Jump to content

Pinkel

Forumowicze
  • Content Count

    191
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutralna

About Pinkel

  • Rank
    Krasnolud

Sposób kontaktu

  • Discord
    Array
  • Strona WWW
    Array

Informacje profilowe

  • Płeć
    Array

Dodatkowe informacje

  • Ulubione gry
    Array
  • Ulubiony gatunek gier
    Array
  1. Notka z Facebooka o przearanżowaniu wokali na melodyjne growle brzmi cokolwiek niepokojąco - nie zniknie całkowicie, mam nadzieję, czysty śpiew? Bez niego choćby takie "Tonight We Die Free" to już nie to samo... Natknąłem się na gości, którzy robią zaskakująco dobre pierwsze wrażenie, szczególnie biorąc pod uwagę przyklejoną do nich etykietkę melodic power metalu. Skojarzyło mi się, pewnie niesłusznie , z preferowaną przez Ciebie formą nowoczesnego poweru. /watch?v=Hu_WmoqTDus
  2. Ogólnie pełna zgoda, bo też stawiam amerykański power ponad europejski kicz. Czy nie próbowałeś jednak słuchać wczesnego, bardziej speed metalowego Blind Guardiana? Sam sprawdziłem go z ciekawości i bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. I skoro już jesteśmy przy nerdach i powerze, spytam z ciekawości - co sądzisz o Manilla Road?
  3. Były tylko dwa utwory z EP-ki, czuję się oszukany! A tak na serio, to gratuluję świetnego koncertu. Mam nadzieję, że publiczność jest zwykle liczniejsza... czy też to standard w naszym smutnym kraju?
  4. Zdarza się Wam mieć z Serem różnice zdań na tle Waszych kompozycji? Jak bowiem można wywnioskować z informacji w wywiadach, na stronie czy tym forum , lubuje się on w graniu zwykle bardziej melodyjnym, niż Ty. Dlatego też zastanawiam się, czy nie musicie iść czasem na kompromisy itd., gdy macie odmienne pomysły na Waszą muzykę. I pytanie czysto techniczne - Wojta zawsze kostkuje, czy zdarza mu się grać palcami?
  5. Pinkel

    InDespair

    No, panowie, mówiąc krótko - zakupu płyty nie żałuję. Zaczynając od początku - okładka, która w sieci zrobiła na mnie wątpliwe wrażenie, na żywo wygląda naprawdę świetnie. Po drugie, naprawdę wspaniale się poczułem, trzymając w końcu w rękach Wasz album z prawdziwego zdarzenia: zafoliowany, z książeczką, profesjonalną oprawą graficzną, pachnący jeszcze farbą drukarską... Domyślam się, że Wy musicie czuć się z tym faktem jeszcze lepiej. Jeśli zaś chodzi o samą muzykę, to pierwotnie naprawdę podobały mi się jedynie bardziej melodyjne utwory. Dałem jednak albumowi czas, by we mnie 'dojrzał' i obecnie lubię go w całości. Takie wyważenie melodyjności i thrashowego... uderzenia to coś nieczęsto spotykanego i wymagającego niemałej sprawności muzycznej. Sprawność ta jest zresztą większa u wszystkich muzyków w porównaniu z EP-ką, wokal również stoi na o wiele wyższym poziomie, szczególnie scream. Podsumowując, gratuluję Wam świetnego debiutu i życzę przebojowej kariery oraz wielu genialnych albumów w przyszłości.
  6. Kormacze, co z EP-ką? Byli wszak chętni do jej zakupu, w tym ja, więc byłbym bardzo wdzięczny, gdyby również pojawiła się na Allergro. Kiedy tylko tak się stanie, kupię album razem z nią, bo niechciałbym płacić dwa razy za przesyłkę.
  7. Naprawdę nie mogę się doczekać debiutu. Postanowiłem dać jej trochę więcej czasu na "dojrzenie" we mnie i muszę przyznać, że choć mocno się o nią obawiałem, to ostatecznie bardzo mi się podoba. Cieszę się, że nie poszliście całkowicie w thrash - to wciąż jednak heavy, choć cięższy, ostrzejszy i o bardziej sterylnym, dojrzałym brzmieniu. Mam nadzieję, że będzie z tą płytą tak dobrze, jak z EP-ką, której od czasu nabycia ponad rok temu słucham niemal codziennie. W międzyczasie dodałem stronę o Time to Wake Up na Metal Archives i podrzuciłem parę utworów kilku znajomkom, chciałbym zresztą sprezentować EP-kę znajomej na urodziny, więc moglibyście się pospieszyć! I na koniec jedno pytanie, które nurtuje mnie od dość dawna - czy w okresie pisania tekstów do dwóch najstarszych utworów nie interesowałeś się rodzimym Turbo? Bo Nie widział nikt lirycznie przypomina mi połączenie Dorosłych dzieci ("nauczyli nas"-"wmawiali mu") i Szalonego Ikara (porównania "ornitologiczne ).
  8. Zawsze możesz się przerzucić się na tę nową, bezantenkową Nokię, którą Al zrecenzował w ostatnim numerze pisma. Miałeś już czas przesłuchać najnowszą płytę Kreona, czy raczej nie interesuje Cię ten zespół?
  9. Jak zapatrujesz się na powrót Turbo do żelaznodziewicowego stylu na ostatniej płycie? Najnowsza ma być czymś pośrednim między Strażnikiem światła i Kawalerią Szatana, ja osobiście napalam się jak szczerbaty na suchary. Poza tym zapewne Cię ucieszy, jeśli jeszcze nie słyszałeś, że Harpia dała pierwszy od dawna ślad życia - 24 lutego zagrają koncert w Człuchowie jako support dla hardcore'owej Materii.
  10. Młodej pod względem długości grania (wydali pierwsze demo w zeszłym roku), bo członkowie to w większości tak jak w InDespair ludzie po studiach, z pracą i poukładanym życiem. Poza tym mam bardzo podobne wrażenia. Tak poza tym, lubisz Monstrum? Ja jestem nieco rozczarowany płytą Imperium Zapomnienia - nie jest zła, ale VIII Dniowi Tygodnia według mnie nie dorównuje. Ciekawe, co chłopcy zaprezentują na nowym albumie, bo ostatnie demo jest dużo bardziej heavy, niż ich starsza, nieco powerowa twórczość, silnie inspirowana Hammerfallem (jeśli nie był zainspirowany , to... ).
  11. Słyszałeś o młodej polskiej kapeli Scream Maker? Grają w miarę klasyczny heavy, przypominający mi nieco Wasze wczesne dokonania. (przykładowy utwór)
  12. Burzum to solowy projekt Varga Vikernesa, jednego z pionierów norweskiego black metalu. W ramach buntu przeciwko czystym, wypolerowanym nagraniom, sam nagrywał wszystko w beznadziejnej jakości, używając najsłabszych wzmacniaczy i najgorszych mikrofonów jakie znalazł (na debiucie Z 1991 roku, z którego pochodzi "War", zdziera gardło do... słuchawek*). Większość ścieżek nagrywał raz i niestarannie, pozostawiając wszystkie nierówności i błędy. Twórczość Varga jest wzorcem dla prawie wszystkich dzisiejszych zespołów blackmetalowych - wystarczy zobaczyć na YT, ile coverów ma "Ea, Lord Of The Depths". Naturalnie nie wszystkim taki pomysł na muzykę podchodzi... Spadnie na nich młot Thora. Aha, jeśli uważasz, że "War" Burzuma ma słabą jakość, to powinno Ci się spodobać jeszcze bardziej. *
  13. Pinkel

    Black Sabbath

    Odpowiadanie na post sprzed czterech miesięcy rzondzi! Kawałki? Powiedziałbym raczej, że całe płyty. Cenię w Iommim to, że po zmianie wokalisty nie trzymał się kurczowo starego stylu, a grał utwory, w których Ozzy by sobie nie poradził (tyczy to się zresztą wszystkich gardłowych BS, co można zobaczyć choćby po nagraniach koncertowych. Utwory z Ozzym nie brzmią tak dobrze w wykonaniu Dio, którego kawałki z kolei nie prezentują tej samej jakości z wokalem Martina.) Całe Heaven and Hell jest pełne pięknej, choć jednocześnie ciężkiej muzyki, co według mnie dobrze obrazuje okładka. Mob Rules stanowi pewną przeciwwagę dla pierwszego albumu z Dio, jest bardziej "brudne" i w pewnym sensie cięższe, co słychać choćby w Country Girl. Ostatni album z Dio wydany pod szyldem Black Sabbath, Dehumanizer, jest przez sam zespół jak i wielu fanów, w tym mnie, uważany za niedoceniony. Styl jest tu już bliższy doom metalowi, do którego głos Dio nadawał się doskonale. Przykładem niech będzie miażdżący Computer God. Nowa doomowa twarz Black Sabbath ciekawie prezentuje się na jedynej płycie Heaven & Hell, The Devil You Know, wydanej na rok przed śmiercią Dio, ale to już temat na inny... temat .
×
×
  • Create New...