Jump to content
  • entries
    26
  • comments
    153
  • views
    18,788

ŹLE! rozumiana Polskość - czyli o tym, że 0,7 mnie nie definiuje!


ganfrod

581 views

 Share

Powracam, bo olbrzymiej przerwie sprawdzam czy czytacie tą blogosferę i publikuje kolejny tekst, mam nadzieję, że zasłużę sobie choć na kilka komentarzy. Zapraszam do czytania i słuchania tym razem.

Powiedzmy sobie szczerze, wakacje to całkiem paradoksalnie nie jest dobry czas dla muzyki. Czas letni skłania nas do nieustannej euforyzacji i nie skrępowanej myśleniem zabawy i dlatego zamiast w czasie wolnym od szkoły/pracy, szukać w muzyce głębi, emocji i przekazu, chcemy się tylko bawić. Takie nastawienie powoduje iż tak zwany wakacyjny hit najczęściej to prosta melodia do której dołączone są słowa, o których autorstwo można podejrzewać statystycznego polskiego gimnazjaliste. Bo co innego powiedzieć można o hitach takich jak Coco Jambo formacji Mr. President czy Lato 2000 zespołu Sami (matecznika Piotra ?niech ktoś wkręci żarówkę bo nadal jest ciemno? Kupichy). Co prawda z całej plejady hitów wakacji wybija się swoistego rodzaju reklama sklepów obuwniczych o niemiecko brzmiącej nazwie (sklepów, bo utwór ma tytuł w ojczystym języku) wykonywana przez zespół Zakopawer, ale niech to będzie przykład, że wyjątek potwierdza regułę.

Youtube Video -> Oryginalne wideo

Ale przecież nie o tym ma być ten wpis, przynajmniej nie to sugeruje tytuł, i faktycznie wstęp jest tylko swoistego rodzaju pierwszą i ostatnią próbą obrony utworu 07 zgłoś się wykonywanego przez Piersi ze swoim nowym wokalistą Adamem Asanovem. I właściwie wyjaśnijmy coś sobie, nie przeszkadza mi fakt iż tekst jest głupi jak but, pełen spłycania rzeczywistości a muzyka to już coraz mniej zaskakujące łączenie folku z rockiem. Jestem przekonany, że podczas tegorocznych wakacyjnych miesięcy powstanie wiele dużo gorszych kompozycji. Jednak z tym utworem jest coś bardzo nie tak. Zespół o przecudnie brzmiącej nazwie, podczas trzech minut swojej twórczości, w sposób iście wakacyjny prezentuje pewnego rodzaju pochwałę zabawy, pozytywne nastawienie do życia i Polaka jako alkoholika znanego w całej Europie. I to ostatnie zdanie skreśla w moich oczach opisywany hit. Nie oszukujmy się Piersi bez żadnego ostrzeżenia stworzyły hymn do jednej z najpopularniejszych jednostek miary w kraju nad Wisłą, butelki 0,7l wódki. Mało tego tekst ,utworu przekazuje prosty przekaz o tym jak to opisywane 700 ml alkoholu jest niezbędne do wakacyjnego funkcjonowania, jak bez tej przezroczystej cieczy nie uda się żadna z planowanych imprez. Już od pierwszych słów pan Asanov przekonuje nas jak to o naszym pijactwie wiedzą : Bułgarzy, Chorwaci, Serbowie, Rosjanie, Tatarzy. Czy tak chcemy być postrzegani w własnych oczach? Jako alkoholicy, którzy wiedzą iż ?bez siódemki nie obejdzie się?. Czy naprawdę obok muzyki która dotyka polskości jak 4:30 Podsiadło powstaje utwór który spłyca bycie obywatelem tego kraju do wręcz obowiązku spożywania alkoholu? Czy w XXI wieku chcemy sami siebie postrzegać jako rubasznych Polaczków z polskiego chamskiego wesela? Czy to ja źle rozumiem utwór, który wprost stwierdza iż wszystko co zabawne zaczyna się od wódki? Czy bez alkoholu nie ma imprezy?

Youtube Video -> Oryginalne wideo

I chciałbym aby moje oburzenie było jednostkowym przypadkiem, ale rozumienie zabawy jako możliwości spożywania używek staje się powoli nowym sposobem na hit, a przynajmniej muzą do stworzenia swojego dzieła. Nie tak dawno powstała najbardziej nierówna produkcja roku 2014 w której to niejaki niezdecydowany czy chce być raperem czy wokalistą Mrozu (nie to żeby którakolwiek z opcji wychodziła mu dobrze) stworzył utwór ociekający klimatem a pozbawiony sensu ( do tego z najlepszym mainstremowym teledyskiem jaki widziałem do tej pory w 2014 roku). Mowa oczywiście o Jak nie my to kto?. Nawet przez chwile nikt nie stara się ukrywać iż kawałek jest o imprezie na której wszelkie granice zostały przekroczone a alkohol i trawka to obowiązkowe punkty zabawy. Czy aby na pewno nie mamy lepszych sposobów na wypromowanie utworu jak przyznawanie się iż zabawa dla nas to tylko pretekst do przesadzenia?

I choć wielu z Was pewnie stwierdzi, że tekst bez sensu, że kolejny hipster starający się wyróżnić oblewa kwasem kogoś kogo na sukces stać. Muzyka nie musi stać na poziomie poezji, nie musi zawsze być hymnami o uczuciach, może tylko sprawiać przyjemność. Muzyka nie musi być na poziomie, ale nie popadajmy w stan w którym godzimy się na świadome schodzenie po najniżej oceniane cechy, które w sumie stają się pretekstem do wyśmiewania nas samych. Nieważne jak wielkie gnioty wyjdą spod piór i fortepianów rodzimych twórców, ja nadal jestem i będę oburzony tym iż nasi artyści starają się pokazać mnie jako tego, który może być autorem tekstu ?Piwo to moje paliwo?. Nie zgadzam się na takie przedstawienie Polskości nie tylko teraz, ale za każdym razem kiedy, uświadamiam sobie, że w Polsce robi się dobrą muzykę, i według mnie z taką dobrą muzyką zostawiam was teraz.

Youtube Video -> Oryginalne wideo

Youtube Video -> Oryginalne wideo

Zgadzacie się z moim wpisem? A może uważacie go za zupełnie nie trafiony? Jaką wy muzykę lubicie? Zapraszam do komentowania i oceniania zamieszczonego tekstu!

 Share

2 Comments


Recommended Comments

Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...