Jump to content
  • entries
    235
  • comments
    1,993
  • views
    109,323

WWWeekendowy Konkurs #49 ? Dowódca totalny ? moim zdaniem


theconverse

401 views

Panie dowódco, znaleźliśmy ślady odcisków palców na monitorze! Ktoś tam musiał nieźle świecić przykładem?

Mieczysław. Nazwisko całkowicie zbyteczne. Po prostu Mietek. Właściwie to człowiek, którego nikomu przedstawiać nie trzeba, praktycznie legenda można powiedzieć. Pewnie zachodzisz teraz w głowę, dlaczego wydaje ci się on taki znajomy, gdzieś już o nim słyszałeś. To fakt. Powiedziałbym, że różne plotki z Panem M. jak go najczęściej nazywają mieszkańcy tutejszego osiedla, obiły się o twoje uszy już nie raz, a nawet i nie dziesięć razy. Pamiętasz może trojaczki ocalone z pożaru w zeszłym miesiącu? Pewnie, że pamiętasz. Każda gazeta o tym pisała. Tak, to Mietek uratował te dzieciaki. Tydzień musiał po tym przeleżeć na intensywnej terapii, bo mu się ponoć palce u lewej dłoni stopiły przez ten cały żar i płomienie. Ale w to nie musisz wierzyć, kolejna historyjka opowiadana przez lokalny folklor spod monopolowego.

A co powiesz na prawdziwie dramatyczną walkę z nieczystościami, które prawie zalały nas jakieś dwa tygodnie temu? Dokładnie! Właśnie wtedy władze ostrzegały nas, że będziemy brodzić w? Sam wiesz w czym. No pewnie, że w kaloszach! Geniusz z ciebie, jak siwego koczkodana pragnę pocałować! W co? A nie przypala ci się w domu może ?tiszercik? pod żelazem? Słuchaj dalej, bo to ciekawe teraz będzie. Kiedy wszystkie studzienki wystrzeliły w kosmos, jak ten Sputnik przed laty, a stężenie niebezpiecznych gazów pochodnych od człowieka zaczęło z nas łzy jak ta cebula wyciskać, co zrobił poczciwy Miecio? Wlazł do kanału, kurkiem zakręcił i całe to gów? paskudztwo pokierował do rzeki. Tam już tyle różnych rzeczy pływa, że żadnej szkody nie będzie. Jak to, że niby nic specjalnego? Bo każdy tak mógł? To ci przecież tłumaczę, że nie każdy, a tym bardziej nie ci z komunalnej. Wypieli się na nas i jak potłuczeni cały czas gadali, że nic się nie dzieje, że lekka awaria, że? Jak u mnie w domu się kibel zapcha to nie mówię, że awaria, tak? Biorę przepychacz i działam. No i wodę zakręcam, a te patałachy nic nie zrobiły! I jeszcze Mietka po sądach chcieli ciągać, bo na własną rękę działał i nikogo o zgodę nie pytał. Tak na moje rozeznanie, to i nogami mógłby podziałać i ten cały zarząd na kopach z miasta pogonić! Co to za człowiek, co to za? Prawdziwy ?hiroł?, nie to co ty, taki leszcz na ropę i nic więcej.

Gdzie idziesz, baranie? Nie skończyłem jeszcze. Że co?! Rododendron ci w domu schnie? To następnym razem weź go ze sobą i się z nami napije! Słuchaj. Interes jest. A tam zaraz pożyczyć chcę. Do sprzedania coś mam. Widzę, że ci koszuleczka kolor od wody z zatwardzeniem zmieniła, więc mam dla Ciebie nową. Zobacz jakie cudo. Morda brzydka? Toć to Mietek jak żywy! No fakt, DiCaprio to z niego nigdy nie był, ale laseczki zawsze na niego leciały. Gdybyś ty widział jak te wszystkie dziadki rzucały w niego swoim laskami, co to za widowisko było! Bierzesz? To może dla żonki od razu drugą, co? Jasne, że mam jakąś w słoniowym rozmiarze. Słomkowym kolorze? Wybacz, mój błąd. Interesy z tobą to prawdziwa przyjemność. Życzenia zdrowia dla pięknej małżonki. I pamiętaj, bo to ważne. Mietka już wśród nas nie ma, ale jakiś ślad musi pozostać. Także wiesz, w każdą niedziele żebyś koszulkę dumnie nosił. Tak, ty też się trzymaj!

Frajer! Szefie, halo? Melduję posłusznie, że dwie kolejne z podobizną szefa sprzedałem. Tak, znalazłem takiego jednego łosia przy kasie i łyknął jak? Nowa historyjka? Słucham. Dobre! Wracam więc do roboty! Do usłyszenia.

Przepraszam, królu złoty. Sprawa jest. Słyszałeś może o człowieku, który gołymi rękoma sam zbudował autostradę?

Witajcie. Krótkie opowiadanie na wstępie, czyli mamy wtorek i pora zaprezentować Wam, które prace moim zdaniem okazały się najciekawsze, a które nie sprawiły, że moje kolana zgięły się nagle w drugą stronę. Choć tych drugich było w tym tygodniu na szczęście niewiele. Może więc i od nich rozpocznę swój blogowy wywód. Żeby jednak zachować jakiś ogólny porządek, uczynię to zgodnie z literą praw? alfabetu znaczy.
:happy:

j23adam
? W przypadku tego zdjęcia, a konkretniej podpisu do niego dołączonego można by pisać o nim w szkołach rozprawki. Niestety do dnia dzisiejszego nie pojawił się oficjalny tak zwany ?klucz odpowiedzi?, żeby ktokolwiek oprócz samego autora tej pracy mógł zrozumieć, co też takiego miał On nam do przekazania. Pomijając już nawet złotą zasadę ?co autor miał na myśli?, zdjęcie według mnie nie jest zgodne z tematem. Gdzie podział się konkursowy dowódca totalny? Może przeraził się stylu w jakim napisano tę notkę do zdjęcia i ukrył się w jakimś bunkrze? Najpewniej poczeka tam do momentu, gdy wszystkie błędy zostaną ? jak określił to sam autor ? zneutralizowane.

Myszon
? Ktoś tu chyba pożarł cała ostrą papryczkę skoro tak go teraz pali w ustach. Gdzie w tej pracy dowódca? Mam pewną teorię, która osadziła się już wczoraj pomiędzy moimi uszami, ale nie wiem czy ją Wam zdradzić, bo jest dość drastyczna. No dobrze, ale ostrzegałem. Wydaję mi się, że autor zjadł dowódcę, który teraz próbuje wydostać się z przełyku gigantycznego i wyposażonego w sporą ilość ostrych jak brzytwa zębów wygłodniałego konkursowicza. Stąd widoczna na fotografii onomatopeja charakterystyczna dla? Na pewno właśnie tak brzmiałaby ucieczka niewielkiego wzrostem dowódcy z ust wielkoluda.
:wink:

Riddicq
? Dwa argumenty przemawiają na niekorzyść tej pracy i oba przytoczył sam autor. Okazuje się, że na forum, gdy Jego praca została opublikowana, zamieścił do niej dodatkowe odnośniki, gdyby nagle z krzaków wyskoczyli zbóje i biedne zdjęcie uprowadziły, zg? rały na własne dyski twarde i ogólnie zrobiły jej ?kuku?. Tak pozytywne nastawienie już na starcie zabawy nie mogło wróżyć nic dobrego, wystarczyło bowiem spojrzeć na gotowy już kadr, żeby zauważyć pewien nieszczególnie pięknie wyglądający błąd. Inaczej tego wytłumaczyć nie potrafię, bo uwierzyć nie mogę, że to sam autor w tak paskudny sposób połączył zdjęcie z czymś, co na pewno nie zostało wykonane aparatem fotograficznym. Ponadto napisy, które pojawiły się w tej pracy są tak malutkie, że musielibyśmy wyciągnąć wcześniej wspomnianego dowódcę z gardła giganta, żeby mógł on nam je odczytać. To był dość obszerny, ale pierwszy z argumentów. Drugim jest to, że twórca tego ? coś podpowiada mi, że takie było założenie ? ?komiksu? napisał w poście ile to godzin poświęcił na wykonanie tego ?dzieła?. Gdybyś wspomniał, że wystarczył kwadrans, mógłbym przymknąć oko. Jedno, a do tego prawe, na które akurat lepiej widzę. Ale zmarnowałeś dwieście i dziesięć minut! Uwierz, nie opłacało się.

TheKSTStudio
? Pod nazwą tą ukrywa się kilku forumowiczów, którzy zasłynęli już ze swoich specyficznych i raczej mocno kontrowersyjnych prac. Odnośnie filmu, który został przez Nich zaprezentowany pisałem już i na blogu i wśród komentarzy, teraz więc postaram się dodatkowo wyjaśnić dlaczego produkcja ta tak bardzo mnie oburzyła. Przede wszystkim ilość zawartych w niej wulgaryzmów. Wybaczcie, ale choć za mistrza słowa, a tym bardziej ciętej riposty się nie uważam, to jednak cenię sobie mój język ojczysty i takie ?rzucanie mięsem? zwyczajnie mnie zniesmacza. Sam w całym swoim życiu, a będzie tego prawie ćwierć wieku, nie wypowiedziałem tylu przekleństw ile usłyszeć mogliśmy podczas seansu tego filmu. Zakładam, że w to nie uwierzycie, ale tym akurat przejmować się nie zamierzam. Sprawa druga to sięgnięcie po raz kolejny po znaną wszystkim postać, która to ponoć miała zostać sparodiowana. Ani trochę nie zauważyłem, żeby tak się stało. Może jestem więc zbyt leciwy, by dostrzec taki młodzieżowy ?humor?. Dalej. Faktycznie, podczas całego filmu nie pada ani jedno słowo związane z alkoholem, ale? Wyraźnie wspomina się natomiast o ?
chlaniu
?, co oznacza ?
picie na umór
?, a także jest potocznym i wulgarnym określeniem spożywania napojów wyskokowych. Także przykro mi Wam to mówić, ale nawet jeśli nie chcieliście, to i tak sprowadziliście cała Waszą pracę do opowiastki o alkoholizowaniu się. A na to moim zdaniem jesteście jeszcze delikatnie za młodzi. Chyba, że to kolejny z przejawów tego charakterystycznego poczucia humoru? Jednak nie to boli mnie najbardziej. Najgorsze jest to, że Wy nie widzicie w tym nic złego. Ot, jest zabawnie, pośmiejmy się wszyscy. Z czego?! Macie przecież ogromne możliwości stworzenia czegoś lepszego, ciekawszego i przede wszystkim bardziej wartościowego. Tematy są przecież nieograniczone, podobnie jak kreatywność, która cechuje tak młode umysły jak Wasze. Szkoda czasu i umiejętności na popełnianie takich ?dzieł?. Rzekłem.

A teraz czas najwyższy przejść do prac wyróżnionych jak najbardziej pozytywnie. Większość z nich należy już do konkursowiczów z pewnym ?stażem?, więc o nich napiszę w zaledwie kilku zdaniach.

Na miejsce trzecie mojego podium trafił jednak ktoś nowy i świeży, kogo płci niestety nie jestem pewien, ale pseudonim tej osoby wygląda tak ?
Cziko2020
. Tak naprawdę nie potrafię wytłumaczyć dlaczego właśnie to zdjęcie zasłużyło na osiem punktów, ale na pewno zwróciło ono moją uwagę. Może to dzięki zestawieniu górującego nad wszystkimi dowódcy ?owianego? jakby boskim światłem i nic nieznaczących żołnierzy, którzy stanowią niewyróżniającą się niczym szczególnym oprócz tego, że tworzą zwartą, gotową do walki masę.

Schodek wyżej znalazł się
AsgarothDaFae
wcielający się w nowoczesnego dowódcę, który ? dosłownie ? jednym ruchem palca może spowodować ogromne straty po stronie wroga. Szczególnie na pochwałę zasługuje świetnie wykonany ekran, na którym widoczny jest plan taktyczny trwającego właśnie starcia. Właśnie takiego dowódcy oczekiwałem po temacie konkursowym, wydającego rozkazy z dala od pola walki, w rękach którego spoczywa życie rozporządzanej przez niego armii.
:smile:

I w końcu sam szczyt oraz dziesięć punktów. Na to wszystko zasłużyła sobie w tym tygodniu
Dooosu
. Zdjęcie przez Nią przygotowane sprawia, że do głowy napływają zdecydowanie pesymistyczne myśli. Autorka pokazała jak faktycznie prezentują się konsekwencje każdej z decyzji dowódcy. W tej pracy zabrakło ołowianych żołnierzyków, dowódcy wykrzykującego rozkazy, czy też jakichkolwiek map i planów, po które sięgnęła spora część konkursowiczów. Pokazano nam natomiast prawdziwy koszmar jaki niesie ze sobą wojna...

W tym miejscu powinienem teoretycznie zakończyć dzisiejszy wpis, ale
wrott12
poprosił mnie o napisanie kilku zdań na temat wystawionej do konkursu pracy. Życzenie to jednorazowo spełniam, więc nie liczcie na coś podobnego w przyszłości. Chyba.
:tongue:
Przede wszystkim całość jest za długa, a przecież nie trwa nawet dwóch minut. Dlaczego więc tak myślę? Uważam, że została dobrana ciekawa, intensywna i dynamiczna muzyka, która totalnie nie przystaje do tego co nam zaserwowałeś w warstwie wizualnej. Niby dwóch dowódców pochyla się właśnie nad królewską grą, a na szachownicy ważą się losy zwyczajnych żołnierzy, ale brak w tym pewnego ?pazura?. Wszystko to dzieje się zbyt spokojnie. Cały efekt psują ponadto pojawiające się w trakcie filmu plansze z napisami, które są całkowicie oderwane od tego co dzieje się na ekranie. I znowu traci na tym dynamizm. Osobiście postarałbym się stworzyć z tego bardzo krótkie, ale treściwe ujęcia. Chciałbym pokazać bliżej bierki na planszy, które to bezpośrednio odniósłbym do walczących soldatów. Może szybkie zbliżenie na pionka i ?przeskoczenie? z ujęciem zza plecy wojaka by pomogło. Szczerze nie wiem. Wiem natomiast, że lokalizacja zdjęć nie wpłynęła dobrze na całą produkcję. Brak tam klimatu, nastroju działań wojennych. Ale przecież ważny był symbolizm przedstawionych wydarzeń, prawda?
:wink:
Także tyle ode mnie. Ocena jaką wystawiłem znajduje się troszeczkę poniżej średniej piątki, a więc jest to przyzwoita czwórka.

A teraz już naprawdę koniec, bo się nad wyraz rozpisałem tym razem. Mam do Was jeszcze tylko jedno małe pytanie. Zdarzyło się akurat, że w przerwie od pisania tego tekstu musiałem opuścić mój przytulny i obłożony miękkimi poduszkami pokój, żeby udać się po kolację? na przystanek autobusowy. Nie pytajcie.
:happy:
Rzecz w tym, że drogę przebiegł mi czarny kot. To jeszcze nie wszystko. Kot ten był ? uwaga ? kulawy!
:ohmy:
Co to może oznaczać?! Błagam, odpowiedzcie mi! Inaczej nie zasnę. Wy natomiast możecie, więc dobrej nocy Wam życzę. Trzymajcie się!
:smile:

PS.
Z okazji przedłużonego do czwartku głosowania, fotograficzne puzzle zaczynamy już jutro. Dajcie znać w jakich godzin byłoby najlepiej rozpocząć zabawę.

9 Comments


Recommended Comments

Szczerze....? Scenariusz do naszego filmu pisał ktoś inny niż Aleks. Nie, żebym chciał tym zmienić twoją ocenę. Podaję tylko tak dla info. Fakt. Słownictwo... Cóż. JA byłem za ocenzurowaniem filmu już w 1 wersji.

Co do naszych możliwości- miło, że w nie wierzysz. Obiecuję, że gdy będziemy mieli naprawdę dużo czasu, postaramy się nakręcić coś naprawdę dobrego (bez przekleństw ;) . Nie koniecznie na konkurs. (W planach był już film o IIWŚ, STALKER, Modern Warefare 2... Naprawdę to potrzeba nam już tylko czasu).

Wpis przeczytałem do końca. Nie zanudził mnie ;)

Link to comment

Nasze produkcje byłyby lepsze, ale na razie jest nas 4 i mamy jakąś godzinę-dwie na kręcenie. Kwestia czasu (ino skończę kurs), a będą na pewno ciekawsze propozycje.

PS. Co do przeklinania. Sam nie przeklinam. Bzyk też nie przeklina (chyba przez mnie).

Scenariusz jak widzę muszę jednak pisać osobiście.

Aha: Stalker, Modern Warfare 2, coś o IIWŚ to tylko kilka propozycji - liczba pomysłów rodzących się w mojej głowie jest znacznie większa: Poranek Gracza, Thriller (o druidzie), horror w starym stylu(o zmobieeee), Pulp Krzyżacy (o Krzyżakach w wersji Quentinowej), a to i tak tylko niektóre produkcje...

Link to comment

Bardzo ci dziękuję drogi theconverse za te uwagi ;)

Wezmę je sobie do serca gdy następnym razem będę kręcił film.

A co do tych scenek to oryginalna muzykę Fear Factory świetne pasowała , ale wredne

"jołutłube" blokowało ścieżkę dźwiękową więc musiałem ostro przerobić :P

Link to comment

Ja się wypowiem tylko na temat pracy Dooosu ;)

Otóż mi ten bucik przypomina od samego początku pewną technikę karate, zapewne dlatego że sam trenuję i wiem jak wyglądać powinna ta technika, a tu ułożenie stopy jest idealne ^^

Link to comment

Cóż mogę napisać... Bardzo cieszy mnie Wasz zapał do pracy, panowie. Czekam więc na Wasze kolejne filmy, ale liczę przy tym na coś naprawdę fantastycznego! :smile: Nie ma sprawy wrott12, służę pomocą jakby co. :wink: Choć żaden ze mnie specjalista. Co zaś się tyczy stopy naszej koleżanki Dooosu, to sam nie wiem. Ja tam widziałem tylko Jej długie nogi. :tongue:

Link to comment
Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...