Skocz do zawartości

Carl_Johnson

Forumowicze
  • Zawartość

    85
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Posty napisane przez Carl_Johnson


  1. o to chodzi waszmości, że zwiedzić nie jestem w stanie,jak redukuje mi siłę do zera i aby się poruszać trzeba zzuć cały ekwipunek

    może ktoś inny zna odpowiedź?

    Nie wiem czy to, co wymieniłeś we wcześniejszym poście, jest jakąś chorobą, czy zarazą. Jeżeli tak to wystarczy ,,przejść" kilka misji głównego wątku, aż do tej, gdzie dostajesz miksturę na wyleczenie się ze spaczenia, co daje Ci 100% ochronę przed zarazami, wszelkimi chorobami i oczywiście spaczeniem.

    Nie mam pojęcia, czy to pomoże, bo w swojej przygodzie z Morrowind'em nie napotkałem na razie żadnych klątw i nie wiem, czy ta odporność na to działa.

    Sam niebawem tam się udam i zobaczę.

    EDIT: Nie mogę znaleźć tego miejsca. Mógłbyś podać dokładne położenie tej kapliczki i jej wygląd zewnętrzny?

    W między czasie ,,wpadłem" na pewien pomysł. Pisałeś, że wiadomość na drzwiach tej kapliczki ,,mówi" o martwej duszy, a więc możliwe, że musisz zostać wampirem, aby tam wejść. Wampiry praktycznie nie żyją, więc to może być to. Jak zostać wampirem jest opisane na oficjalnych polskich stronach o Morrowind. Na morrowind.pl (jedna z tych stron, gdzie CDA pobrało mody) w dziale wampiryzm powinieneś mieć coś więcej na ten temat.


  2. Te oceny nie są obiektywne a testy dosyć proste, nawet dla gimnazjum. Nawet taki uczeń, co dostał z testu 100 pkt. może mieć w liceum problemy. Tam poziom jest znacznie wyższy. Między liceum a gimnazjum jest po prostu ,,przepaść" w poziomie nauczania i o średnią 4.0 trzeba się nieźle namęczyć.

    Wiem, bo właśnie miesiąc temu ukończyłem liceum ze średnią 4.5 i jestem z tego wyniku w pełni usatysfakcjonowany, ciężko było. Byłem w pierwszej 10 najlepszych uczniów w dobrej szkole, gdzie najlepszy miał średnią 5.12. W gimnazjum nie jest problemem osiągnąć taki wynik (jak się chce ;) ).

    Osobiście jestem ciekaw mych wyników z matury 29 czerwca. Niestety, mimo wielkiej nauki i przypominania, matura nie poszła mi za dobrze. Chciałem iść na dobre studia informatyczne, ale raczej spróbuję za rok :( Trudna była matura z matematyki rozszerzonej w tym roku, choć wydawało się, że wszystkie zadania z tego poziomu już przerobiłem. Okazało się, że potrafią ,,dokopać" maturzystom, dosyć nowymi zadaniami, nad którymi trzeba było ,,trochę" pomyśleć, a czasu wbrew pozorom było na to mało. Cóż, zobaczy się.


  3. Wyrzutnia rakiet oraz miotacz płomieni pojawią się po raz kolejny.

    Też mi coś. W każdej części GTA były ;) Tak to napisali, jakby nie planowali zrobić np. pistoletów xD

    Eksplozje są większe niż kiedykolwiek - jest misja, w której trzeba wykonać reakcję łańcuchową wybuchających samochodów.

    Już widzę trudność tej misji i irytację graczy ;) Zaraz po tym ,,wysadzanku" będziemy mieli na karku FBI i, aby zakończyć misję, trzeba będzie przejechać jeszcze pół miasta :P

    Samochody eksplodują tylko jeśli je wysadzisz - koniec z zapaleniem się auta po kraksie czy ostrzale.

    Interesujące. Czyli można się rozbijać samochodem ile wlezie i dalej będzie jeździł, a My nie będziemy się martwić, że staniemy się ,,kulą ognia" :D Ale z drugiej strony to jest bardziej realne, że nie będą wybuchać po ,,kilku" kraksach i nabiorą znaczenia materiały wybuchowe :) Choć jestem ciekaw, jak sprawne będzie autko po dosyć zażartym ostrzale w jego stronę ;)

    Niko może biegać wiecznie, ale z czasem robi to wolniej niż na początku.

    Gdyby nie mógł to przemieszczanie się na piechotę było by ,,piekłem" :D

    Rany od postrzałów są widoczne, a krew pojawia się w miejscu, w którym postrzelimy ludzi.

    To pewnie w ramach dodatku, bo kto będzie się dłużej gapił na przyszłego trupa nic nieznaczącego przechodnia ;)

    Koniec z jedzeniem, dziewczynami, siłownią, choć poprawianie umiejętności wciąż pozostaje.

    Tu wielki plus. Miałem dość w GTA:SA ciągłego jedzenia, zbytek. Bardzo przeszkadzało, jak w dłuższej misji, mój CJ zaczął się robić głodny i tracił mięśnie i życie :/ Dziewczyny też mnie nie interesowały i dla mnie to była tylko strata czasu się z nimi umawiać. Siłownia mogłaby zostać, ale nie będę za nią tęsknił ;)

    Obszar w GTAIV jest większy niż trzy miasta z GTA: San Andreas razem wzięte.

    Czyli obszar i tak będzie ogromny. Nie rozumiem, czemu nie wprowadzą samolotów. Cóż, zobaczymy jaki będzie ich końcowy efekt ;)


  4. Ja właśnie tek próbowałem i mi nic nie wychodziło. Nie mogłbyś tego opisać bardziej dokładnie...

    Nie wiem czy dokładniej się da, ale spróbuję.

    Początkowo platforma znajduje się po lewej stronie, ,,wsysasz" ją, nakierowując ją jak najbardziej w prawą stronę. Potem odpychasz w prawą stronę tuż przy tym wzniesieniu tej rury, do której przyczepione są liny tej platformy. Znowu ,,wsysasz" tak, aby platforma była przechylona najbardziej do Ciebie (tak pod kątem 45 stopni) i potem z całą siłą, bez przerwy, odpychasz ją (klikasz ciągle klawisz odpowiadający za odpychanie), aż dostanie się do końca w prawo. Po kilku próbach powinno się udać ;)

    EDIT:

    Nicek, ale ja mówiłem o sekrecie :P Niemożliwe, aby Lara dostała się do sekretu, bez przesunięcia platformy najbardziej w prawą stronę, bo nie doskoczy. Jeśli chodzi o przejście rundy to wystarczy tylko lekko platformę przesunąć w prawo, to fakt ;)


  5. Mam problem z Kazachstanie... Wiem gdzie jest złoty sekret ale nie wiem jak sie do niego dostać. W poradniku pisze że trzeba platformę pzresunąć do końca ale jakoś nie mogę. Jeśli ktoś wie jak to zrobić proszę o pomoc...

    Musisz tą platformę rozhustać, po prostu ,,wsysając" ją tym działem, a potem odrzucić w prawą stronę. Da jej to rozpęd, by dostała się wyżej i do końca. A jeśli chodzi o klawisze, odpowiadające za odpychanie i przyciąganie to musisz poszukać, bo nie wiem jakie są domyślne. U mnie było odpychanie - lewy przycisk myszy, przyciąganie - prawy ctrl, ale to chyba zmieniałem.

    Mam pytanie jakie klawisze trzeba wcisnąć żeby Lara mogla strzelać gdy wisi na linie przeczytałem cala instrukcję i tam tez nic nie było

    To jest tylko zachęta do kupna gry ;) Co do pytania to nie można strzelać z liny.


  6. Z tego, co pamiętam to właśnie w tej sali komputerowej nad którymś z komputerów jest krata, którą trzeba przestrzelić, by ją zniszczyć, co da nam tunel (albo od razu będzie widoczny tunel, nie pamiętam dokładnie), do którego trzeba wejść, a na końcu będzie czekał na nas boss ;)


  7. Rok temu grałem na uni12, ale skończyła mi się neostrata, więc przeszedłem na urlop. Teraz znowu mam neta, ale jak chce zalogować się na tym koncie to wyskakuje mi, że takie konto nie istnieje :(

    To niestety muszę Cię poinformować, że konta już nie masz :wink: Konto automatycznie ,,znika" z gry po 35 dniach nie logowania się na niego. Nieważne czy miałeś urlop, czy nie.

    Wypełniałem ten formularz rejestracyjny, a potem na podany adres e-mail nie przychodziła mi wiadomość z hasłem.

    Tu nie jestem pewien ale jeśli pocztę e-mail masz na onecie to może ta wiadomość nie dochodzić, bo poczta ,,myśli", że to jest spam. Było o tym napisane na forum OGame. Spróbuj założyć pocztę e-mail na interii lub na WP i niech tam Ci wyśle tą wiadomość. Powinno pomóc.

    BTW U mnie tam wiadomości z hasłem zawsze docierały na pocztę na onecie bez problemu a nie raz zakładałem konta na różnych uni. Inni za to, patrząc się na forum OGame, mają z tym wielki problem :?


  8. Ja mam pewną myśl ale dawno nie grałem więc może być nietrafna :wink:

    A zrobiłeś wszystkie misje Kenji'ego? Bo mogłeś tak zrobić, że wszystkich nie wykonałeś a w jednej misji go zabiłeś i misje zniknęły. Pomyślałeś sobie, że je wykonałeś a tak nie jest. A właśnie najwcześniej jak go możesz zabić to niewykonanie dla niego tych 4 ostatnich misji. Też tak miałem i jedyne co można na to zaradzić to zacząć grę od nowa (ewentualnie wczytać save przed zabiciem Kenji'ego) :?

    Lepiej jest się jak najwcześniej dowiedzieć ,,co nie jest tak" ze statystykami aby za długo nie rozpaczać :P Ja grę zacząłem od nowa przez to i jakoś osiągnęłem potem 100% :wink:

    Jeśli to nie jest jednak to, to może użyłeś przynajmniej raz kodu? Słyszałem, że przez to też nie można wtedy uzyskać 100% mimo zrobienia wszystkiego. Ale sądzę, że jednak na kody nie grałeś :P Tak jak ja :)

    Radzę pomyśleć nad tym co wyżej napisałem :wink: Innych pomysłów już nie mam.


  9. Ale wiesz co, nie trzeba misji paramedycznych wykonywać od ręki! Można do niech powracać! Po prostu wysiadasz z karetki i potem powracasz :D

    Ja nie wiem jaką Ty miałeś wersję gry ale tak nie można. Próbowałem tak i się nie dało. Trzeba je zrobić za jednym razem te 12 poziomów i już. Misje z ambulansem najlepiej wykonywać na początku gry, kiedy nie masz jeszcze żadnych ,,wrogów" (bo nikt na początku do Ciebie nie strzela). Później jest już naprawdę trudno.

    Mnie się udało zrobić je w drugim mieście po wyeliminowaniu z tamtego terenu budowy kolumbijczyków (trzeba zrobić wszystkie główne misje tam) ,,na styk", bo brakowało tylko jednego strzału albo otarcie się o jakiś samochód aby się zaczął się mój ambulans palić :wink:

    Ale według mnie ten trud się opłacał, bo po skończeniu tych 12-stu poziomów można biec sprintem bez końca co w późniejszej fazie gry jest bardzo przydatne :)


  10. Teraz pozostaje mi tylko czekac na mecz Francja-Brazylia. Prosze o powtórkę z 12.07.98 :D

    I chyba będzie :wink: Po 80. minutach meczu wynik jest 1:0 dla Francji :) Cóż, zasłużony gol. Ronaldinho się nie spisuje coś dzisiaj a Francuzi to wykorzystują. Ale jestem za Brazylią i mam nadzieję, że jeszcze przynajmniej zremisują :P Czekam na karne :)


  11. Jeszcze ja coś dopowiem co myślę na temat zgodności co do papieży w przepowiedniach Nostradamusa.

    Uważam, że Kościół wszystko ukartował i przeczytawszy właśnie tą przepowiednię celowo nazywa tak swoich papieży albo takie osoby własnie wybiera. Pewnie słyszeli, że Nostradamus jako niby ostatniego papieża przepowiedział Murzyna (lub czarnego człowieka, nie wiem dokładnie, teraz sugeruję się Waszymi wypowiedziami :wink: ) i taką osobę pewnie wybiorą dla jakiś swoich korzyści.

    Prawie cały świat zna już te najsławniejsze przepowiednie Nostradamusa, w tym Kościół, i najprawdopodobniej dla pieniędzy celowo tak to wszystko robią aby się zgadzało.

    Z Hitlerem mogło być podobnie. W przepowiedniach osobnik o takim nazwisku miał zostać dyktatorem Niemiec i Niemcy przeczytawszy o tym wybrali właśnie go :P Oczywiście to tylko moje zdanie :wink:

    Osobiście nie wierzę w przepowiednie. Nawet w te najbardziej prawdopodobne ,,patrzę z przymrużeniem oka". Już niczego nie można być pewnym. Ludzie zrobią wszystko dla pieniędzy i wszystko może być ,,przerobione" tak aby się zgadzało z jakimiś tam przepowiedniami i itp.


  12. Jeśli chodzi o bunkrowanie się to ,,lekko" bunkruję się na planecie-matce :wink: Posiadam tylko: 20 WP, 20 Gaussów, 1 mała i 1 duża powłoka ochronna, 10 DJ, 20 CDL, 100 LDL oraz 500 WR :P WR są jako łapacze pocisków aby nie zniszczono mi cenniejszej obrony :wink: Z porządną flotą obrona może zdziałać cuda :wink:

    Mam pewnego gracza obok mnie, który ma moona i od dłuższego czasu skanuje mnie, pewnie po to aby napaść na mnie więc postanowiłem coś z tym zrobić. Sama flota by raczej nie wystarczyła na niego, ponieważ ja mam tylko 480 miejsce a on 4 ale dzięki obronie, której nie docenił przy jednym ataku, jakoś się trzymam i wszystkim w około nie chce się mnie przez to atakować :)

    Wniosek: ,,lekkie" zabunkrowanie się nie jest złe :wink: Dzięki temu można się spokojnie rozwijać, nawet będąc przy tytanach uni z moonkiem i mając na planecie niemałą ilość surki :)

    P.S. Oczywiście nie zapomniałem o międzyplanetarkach wroga i zrobiłem sobie tak ze 50 przeciwrakiet na zapas :P

    A teraz ja zadam takie pytanie: farmicie sondami? Według Was jest to opłacalne czy nie? Bo faktem jest, że przez takie coś łatwo jest ,,wyczerpać limit" ataków na dzień i potrzeba na porządne sfarmienie dużej ilości tych sond. Warto tyle robić? Napiszczie co o tym sądzicie :wink:


  13. A ja mam taki problem z misją 'Stowaway'.

    Misja jest banalnie prosta :wink: W skrócie. Zaczyna się misja i od razu bierz pobliski motor i pędź przed siebie (w stronę samolotu) nie zważając na gości w czarnych garniturach :wink: Samolot zacznie zrzucać beczki więc jedź za nim ale z boku, najlepiej z lewej strony (ja tak robiłem i zawsze przechodziłem to bez problemu) . Podjedź z boku i jedź tuż przed wjazdem na samolot. Kiedy samolot będzie miał zamiar odlecieć (beczki już zlatywać nie będą) to szybko skręcaj w stronę rampy i wjedź do samolotu. Dalej sobie dasz radę :)


  14. Obstawiłem, że wyjdą z grupy :)

    A dlaczego by mieli nie wyjść? Jeśli nie odwalą jakiegoś babola na meczu, jak to czasem bywa ( :P ) , to nie powinniśmy mieć problemów z wyjściem z grupy na 2 miejscu. W 1/8 finału już nie widzę dla nich świetlanej przyszłości. Ale kto wie? Zawsze można się mile rozczarować :wink:

    Tak obstawiam wyniki: Kostaryka i Ekwador - zwycięstwo, Niemcy - remis.

    Co do innych drużyn, za którymi jestem na MS 2006 to: Czechy (które polubiłem :) ) , Brazylia (chyba wiadomo :P ) , Anglia oraz Ukraina, która może nas zaskoczyć.

    Już się nie mogę doczekać tych mistrzostw (obym się nie zawiódł i uznał, że nie warto było czekać :P ) i ponownie z nadzieją, że jednak stanie się cud, kibicować Naszym :wink:


  15. I tu sie z tobą nie moge zgodzić :D

    A ja z Tobą :wink: Jeśli nie kradniesz samochodu na oczach policji to gwiazdka prawa nie ma być. No chyba, że kradniesz co chwila w tym samym miejscu w bardzo małym odstępie czasu a policji w około nie ma to jednak gwiazdka się pojawi :wink: Ale to tylko wtedy się pojawia gwiazdka gdy policji nie ma.


  16. Jeśli jesteśmy przy temacie balu gimnazjalnego. Ja na nim nie byłem i z tego co nagrali, to chyba nie było warto :wink: Po wszystkim jak się spytałem kolegów to byli zawiedzeni wszystkim. Miało być fajnie ale okazało się, że wszystko było słabo zorganizowane. Nie żałuję a czas inaczej wykorzystałem :P Ale to też zależy od szkoły, moja była do niczego :wink: Choć na ,,studniówkę" zamierzam iść :)

    A co do dziewczyn jakichś na ,,studniówce". Mam problem bo nie znam żadnych, które by nie były ,,zajęte" na czas tego balu. Chodzę do klasy mieszanej i wszystkie zajęte a z poza klasy znam tylko kilka, które także są zajęte. A trzeba kogoś znaleźć bo trzeba z kimś tego poloneza przetańczyć a z innym chłopem nie chcę :D Hmm, ale to dopiero za rok, cos się wymyśli.

    Co POLIPOLIK. Ja nie żałowałem, że na bal nie poszłem ale radzę Ci idź. Nigdy nie wiadomo co się może zdarzyć :) Na miejscu zawsze coś się wymyśli i może jakaś dziewczyna do Ciebie zagada jak Ty się wstydzisz. Albo po prostu przestaniesz się wstydzić i będzie to Twój niezapomniany dzień :wink: Tak jak mówili inni, idź. Nie masz nic do stracenia (zapomnij o inauguracji MŚ, ja mam normalnie lekcje do tej pory i też nie obejrzę :P ) a możesz tylko zyskać, choćby fajnie spędzony czas (tutejsze jedzenie możesz sobie w razie czego ,,zwinąć" do domu :P ) :)


  17. Strefa 51 to podszywka, bo strefa 52 jest tą prawdziwą <--- jeden z tekstów Królika Bugsa z filmu o nim :P

    Ja myślę, że skoro już taka strefa istnieje to wątpię aby znajdowało się albo przylatywało tam w odwiedziny jakieś UFO, prędzej tam wynajdują jakąś najnowszej generacji technologię, która zadziwi świat :wink: Ewentualnie robią jakies mutanty przypominające UFO :P Bo jest pewne, że muszą robić jakieś eksperymenty na organizmach i itp.

    Co do UFO to jeśli są (w co nie wątpię) , to raczej wątpliwe, że od razu nawiązaliby z nami jakikolwiek kontakt, nawet z jakimiś jednostkami. Najprawdopodobniej nas obserwują i dopiero jak uznają, ze nie stanowimy dla Nich żadnego zagrożenia to się ujawnią przed całym światem. Albo po prostu odlecą dalej bo im tutaj nie pasuje :P Ale i tak sądzę, że my w tych czasach tego nie ujrzymy.

    Co do niby ujrzenia UFO przez ludzi to pewnie nie było to żadne UFO. To zapewne tylko były jakieś samoloty szpiegowskie bezosobowe albo ludzie mają ,,zwidy" :wink: Co do piktogramów to wszystko jest możliwe jeśli wchodzi w to duża kasa :wink: Przecież ludzie w okolicy mogli się ,,zgadać' i przyjęli daną wersję tekstu aby ludzie z innych okolic w to uwierzyli. Takie moje zdanie :)


  18. Mówicie, ze ,,rozstrzelanie" wszystkich planet po całym uni jest bezsensu. Dziwne bo mi sie jakoś nieźle powodzi :) Najsilniejsi na uni37 mają ze mną niemałe problemy. Zależy od taktyki. Dla mnie jest to dobry sposób i daję sobie świetnie radę :) Warto zaznaczyć, że nie robiłem to po to, aby inni mieli problemy z moim znalezieniem ale po to, aby miał większe pole manewru, więcej farm, itp. Można powiedzieć, że mam ,,dostęp" do każdego. Nie jestem agresywnym graczem więc nie mam już wolnych kolonii i nie zamierzam nikogo atakować jak jest za daleko i lot nieopłacalny. Moją siłą jest gospodarka i lubię się w tym kiedrunku rozwijać. Atakuję co najwyżej najbliższych a warto powiedzieć, że przy mojej planecie-matce znajduje się planeta-matka top1 :) Jakoś dla mnie silny nie jest :P


  19. Rozpylanie planet po calym uni w celu zmylenia przeciwnika to oczywiscie fikcja o czym kazdy srednio zaawanowany wie, bo i kazdy za 3 zlocisze moze sobie spokojnie cale uniwersa paroma kliknieciami przegladnac w poszukiwaniu okreslonego osobnika czy sojuszu. Wiec sie nie martw i czekaj az ktos sie toba zainteresuje, troche ci sie gra urozmaici :)

    Wiem :) Oczywiście, że najlepsi tak robią i znają położenie wszystkich mych planet ale mimo wszystko nie mogą mi zaatakować wszystkich na raz i jako tako trudniej rozbić mi flotę gdy są na różnych galach niż w jednej, gdzie mogliby po kolei w ciągu jednej nocy gdy Ciebie nie ma (a zapomniałeś o FS'ie) zezłomować całą flotyllę przez zorganizowany jeden silny sojusz :wink: Ja osobiście stosuję trik na słabszych i mniej obeznanych grą graczy, którzy nie wiedzą o tym. Ale ja gram uczciwie i nie korzystam z żadnych ,,map", bo gra jest wtedy ciekawsza :wink:


  20. A na jakiej to Gai się rozbijasz? :) Może jesteśmy sąsiadami? Ja na razie na pierwszej siedzę i nie zamierzam się nigdzie indziej przenosić przynajmniej póki transport pomiędzy nimi nie będzie szybszy :)

    Nie, to raczej sąsiadami nie jesteśmy :wink: Moja rodzima planeta znajduje się w gali nr 2 :) Ale ja mam taka strategię, że kolonizuję planety we wszystkich galach, powyżej 250 pól. Tzn. jedna planeta to jedna gala :wink: Dużo się wydaje na kolonizatory ale warto. Wróg nie wykryje wszystkich planet (oczywiście pomijamy rózne kontakty z GO i podobnyi, którzy moga podac namiary bez problemu wszystkich twych planet :P ) oraz możesz wszędzie każdego ,,złapać" bo stacjonujesz wszędzie :)

    Co do szybkiego transportu między planetami to ja tego nie praktykuję, co zostało w.w. :wink: Ja poprostu rozbudowuję potężnie gospodarkę na wszystkich planetach (pkt rosną tobie w zastraszającym tempie i nikt nie wie dlaczego :P ) i jak porządnie rozbudujesz ją to surowce nigdy Ci nie zabraknie oraz planety są samowystarczalne :) Na flotę przyjdzie czas, o czym się przekonałem bo na uni39 zostałem już 3 razy potężnie zezłomowany, ponieważ trzykrotnie weszłem w top50 :P Teraz znajduję sie w top500 i powoli ponownie się wspinam, budując tylko DT i przy okazji OW. Teraz pkt rosną tylko za gospodarkę. Przynajmniej nikt mi tych punktów nie odbierze i praktycznie jestem nietykalny :)

    OGame to czasochłonna gierka i trzeba uważać, zeby się nie uzależnić. Co do mnie to jest już za późno, przewaliłem już ze 4 nocki i ciągle gram, od razu mówię, nie jestem cyborgiem :wink: Jak się naprawdę postaram to potrafię w to z 2 doby naokragło grać, nie śpiąc ale z drobniutkimi przerwami na jedzenie, picie i na potrzeby WC :wink:

    P.S. Co to jest ten skrót SZO? Już sporo czasu pogrywam w OGame i ciągle nie wiem, a na forum OGame jak o to spytałem to mnie wszyscy obeśmiali i dostałem upomnienie od moderatora, żebym więcej takich pytań nie zadawał :P Ale zapomnijmy o tym incydencie :wink: No więc, co znaczy skrót SZO? :)


  21. Heh, ja nie mówiłem, że po zbudowaniu 1 GŚ od razu pójdę na jakiś księżyc tylko, że go już opracowuję, tzn. ostatnie badania idą aby go osiągnąć :wink: Znam mniej więcej procenty skuteczności w niszczeniu księżyców przez nich i wiem, że im więcej tym lepiej :wink: W porównaniu z większościa, zanim wejdę do gry to czytam bardzo dokładnie FAQ i poradniki :) Więc właśnie nabuduję (jak się uda bo ciężko już jest, nie powiem) sobie GŚ i najlepiej polecieć na dany księżyc tylko nimi (w końcu tylko one biorą udział w jego niszczeniu, flota tylko obronę na księżycu wspomaga im w rozwalaniu) bez, w wypadku złego dla mnie zakończenia, utraty innej floty.

    Ja tam problemu z surowcami nie mam bo ,,wrzucam" wszystko (czyli większość) w gospodarkę, nie we flotę czy obronę. Co nie znaczy, że floty nie mam. Mam i to sporo, 90% z niej to transportowce na FS'y a 10% to wojenne, czyli OW głównie.

    Jeszcze powracając do sprawy z GŚ. To zawsze taki jeden GŚ może być niezłą obroną na planecie i mało kto będzie chciał go zniszczyć bo to twarda sztuka jest razem z obroną i inna flotą na danej planecie :wink: Zawsze można także nim robić skuteczne FS'y (tzn. długie) na, jeśli się ma, nasze przyplanetarne szczątki :wink:


  22. Eee tam, ja tam spokojnie farmię pobliskie słabiutkie planetki (do 40k surowców łącznie na jednej) i w ciągu tygodnia uzbiera się surki niezła ilość. Gram na uni37 i uni39, i w obu uniach OW to idą taśmowo, bo to taniocha jest tylko czasu sporo się to robi :wink: Właściwie to zaprzestam budowy bo ja agresywnym graczem nie jestem i rzadko atakuję, właściwie to farmię tylko bezbronne planetki w celu rozbudowy gospodarki i w badania. Jak będę według mnie silny to się wezmę za pobliskich gości z top :P Na uni37 jestem w top600 (byłbym wyżej ale na tydzień miałem urlop aby się odstresować od tej gry, bo się bałem, że mi flotę rozbiją po FS'ie bo w pobliżu księżyce są i trza uważać) i pnę się szybko w górę, a na uni39 skromne top800, spadłem do niego z top400 bo zapomniałem FS'a zrobić, a na planecie było łącznie około 10.000k surowców (dobrze piszę 10.000.000 surowców łącznie :P ) i mnie zezłomowano z niezłą zdobyczą. Po złomowaniu dużo jeszcze tej surki pozostało i się szybko odbudowałem :P Więcej razy tego błędu nie popełnię :wink:

    Ja też stosuję strategię taką jak Mariusz Saint, tzn. rozbudowuję potężnie planetę-matkę gospodarczo (głównie) i militarnie, i jak uznam, że pora robić kolonizatory to je robię i kolonizuję planetki, najlepiej w innych galach :) W gali, gdzie znajduje się moja planeta-matka mam tylko 1-2 kolonie i ciężej mi wszystkie planetki wykryć przez jednego osobnika :wink: Ja mam takiego farta, że często mi się planety trafiają powyżej 200 pól a wcale nie kolonizuję planet z układu 4-6 tylko, np. 1, 8, 13, 15 :) Na 15 kolonizacji (z dwóch uni) tylko dwie były do niczego :) Piękna średnia :wink:

    Już pracuję nad Gwiazdą Śmierci aby w końcu zniszczyć te przeklęte księżyce moich pobliskich wrogów :twisted: (oczywiście uni37 :P ) .

    P.S. Do produkcji OW lepiej zbudować później fabrykę nanitów to w godzinkę się taka jedna sztuka zbuduje i wtedy OW to tylko masówka będzie :wink: Cieżko tylko na taką fabrykę uzbierać bo kosztuje tylko ( :P ) 1.000k metalu, 500k krychy oraz 200k deuteru :wink: Oczywiście to na pierwszy poziom :P

×
×
  • Utwórz nowe...