Skocz do zawartości
Turambar

Forumowicze o Sobie IX

Polecane posty

Kiedys jadac na rowerze do Żor (Gliwice - Żory, pewnie z jakies 30 km) zderzylem sie z osa... Owe latajace stworzenie zostalo uderzone przez policzek, bardzo blisko ust. Gdybym jechal ciut szybciej ta wpadlaby mi do dzioba i nie wiadomo jak mogloby to sie skonczyc...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
He, też mi się od czasu do czasu zdarza pracować ze stareńką Husqvarną (nie pamiętam oznaczenia, ale sprzęt to zaiste nie do zdarcia), więc chyba sobie wyrobię papiery i wbijam do tego Twojego lasu, bo tak być nie może, żeby się taka kasa marnowała! =]

Jak sprzęt nie do zdarcia, to prawie na 100% 254...

No to rób sobie szybciutko te uprawnienia (ale pamiętaj - na ścinkę a nie na przecinkę - to są dwie różne rzeczy) i dawaj na moje włości, bo w chwili obecnej brakuje mi ze 4-6 pilarzy i tyle samo ludzi do zrywki drewna. Zatrudnienie gwarantowane! Opłacony ZUS, płatny urlop, środki BHP, posiłki regeneracyjne w zimie - normalnie sielanka! Tylko chętnych brakuje, bo praca ogólnie jest jednak dość ciężka. A bezrobocie mówi na moje zachęty: "Pi...., wolę z piwem pod sklepem postać...". Podobno mamy duże bezrobocie i brak perspektyw pracy... Być może w miastach..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość luq92

Ej ludzie... Co się z Wami dzieje? Piszta coś :P Dwa dni bez posta w FoS? Świat się kończy...

U Was też pogoda się popsuła? Od rana jest pochmurno i wieje wiatr. Przynajmniej ciepły :) Teraz jeszcze bardziej się zachmurzyło. Coś czuję, że bez deszczu się nie obejdzie.

No i jak wakacje mijają? Ja cały czas albo siedzę przy kompie, albo coś czytam. Pomyśleć, że to dopiero początek. Ja chcę już do roboty...

W sumie pójdę sobie na spacerek :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Niestety, w Bydgoszczy pogoda również się zepsuła. Od rana niebo było zachmurzone, a od godziny pada deszcz. Pokrzyżowało mi to nieco plany, ale co zrobić. Wakacje? Pół na pół. Trochę pracy i trochę lenistwa. Akurat mam taka robotę, że pracuję kiedy chce i to ode mnie zależy jak to szybko zrobię. Dużo robić nie trzeba, a i pieniądz nawet niezły z tego jest. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ej ludzie... Co się z Wami dzieje? Piszta coś :P Dwa dni bez posta w FoS? Świat się kończy...
Zaprawdę powiadam wam - po tym rozpoznasz spamera :D Liczę, że chyba czyiś uczuć religijnych nie obraziłem. Jak powiedział Ahmed, Martwy Terrorysta: zabijanie jest proste, utrzymanie poprawności politycznej to wrzód na [beeeep]. Jak tu się z tym nie zgodzić? :happy:

Pogoda... nastąpiło coś na co czekałem, ale głównie moja rodzicielka pielęgnująca ogródek. Co to może być? Deszczu moi mili :] Nie padało jak podczas monsunów albo gdy były powodzie jednakże zawsze jest to miła odskocznia od duszności oraz upałów. Obecnie nie pada, ale niebo zachmurzone, temperatura letnia (idealna) & teraz... lenię się. Nadal. Powoli zaczynam rozumieć określenie przelatywania czasu przez palce jak to kiedyś Dracia określiła ;/ Na razie chyba z nerwami czekam do 9 lipca... pierwsze wyniki...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość luq92
Zaprawdę powiadam wam - po tym rozpoznasz spamera biggrin_prosty.gif

Że niby ja jestem spamerem? Masz rację :P Jestem z tego dumny :D

Deszczu moi mili :]

Zdążyłem tutaj napisać o deszczu i proszę. Poszedłem 100 metrów od domu do skrzynki sprawdzić czy przyszła kartka znad morza od xandiego i w drodze powrotnej zaatakował mnie deszcz. Byłem w laczkach, spodenkach i podkoszulku. Polecam taki prysznic :) Orzeźwienie murowane. Na dodatek deszcz przegonił mi duchotę w pokoju. Cały dzień miałem okno otwarte na oścież, a wciąż duszno. Chyba komp za bardzo mi nagrzał pokój :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Deszczu moi mili :] Nie padało jak podczas monsunów albo gdy były powodzie jednakże zawsze jest to miła odskocznia od duszności oraz upałów.

No a u mnie 30 min. temu było regularne urwanie chmury... 15 minut deszczu=rzeka płynąca przez podwórko i 10 cm głębokości wody w suchym zazwyczaj baseniku dzieci... Normalnie takiej ulewy jeszcze w tym roku nie było, ale macie rację, powietrze jest teraz bardzo orzeźwiające a i temperatura spadła z dzikich 32 w cieniu do subtelnych i miłych 20 stopni. Szkoda tylko, że deszcz popsuł mi malowanie drewnianego płotu drewnochronem :sad: Ale za to można wyskoczyć na rybki :smile:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pogoda... nastąpiło coś na co czekałem, ale głównie moja rodzicielka pielęgnująca ogródek. Co to może być? Deszczu moi mili :] Nie padało jak podczas monsunów albo gdy były powodzie jednakże zawsze jest to miła odskocznia od duszności oraz upałów. Obecnie nie pada, ale niebo zachmurzone, temperatura letnia (idealna) & teraz... lenię się. Nadal. Powoli zaczynam rozumieć określenie przelatywania czasu przez palce jak to kiedyś Dracia określiła ;/ Na razie chyba z nerwami czekam do 9 lipca... pierwsze wyniki...
No, trzeba przyznać, że deszcz naprawdę był potrzebny :) Odczuwam to tym bardziej, że wczoraj wieczorem dałam się namówić na wyjście z młodszym kuzynostwem na plac zabaw... I to było dla mnie spore zaskoczenie - jestem bardziej stara, niż myślałam ;] Z wielką łatwością przychodziło mi zabranianie jednej z moich podopiecznych (~5 lat) korzystanie z najniebezpieczniejszych obiektów na placu... które jeszcze nie tak dawno temu z radością sama bym przetestowała. Jasne, że to pewnie też sprawa stresu - inaczej samemu być dzieckiem, a inaczej opiekować się czyimś i mieć świadomość, że wszelkie wypadki będą twoją winą... Mimo wszystko jednak, najwyższy czas zacząć odkładać na emeryturę :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mimo wszystko jednak, najwyższy czas zacząć odkładać na emeryturę :P

To Ty zamierzasz emerytury dożyć?!? Optymistka... :smile: Ja z moim szczęściem będę szczęśliwy gdy uda mi się pięćdziesiątki dociągnąć, bo albo mnie żona wcześniej utłucze (muszę chyba zmienić odbiorcę kasy z mojego ubezpieczenia na życie :smile: ), albo dzieci. Dziś dostałem od starszego synka "z bani", co prawda niechcący, ale mam na czole guza jak kurze jajo. No i najlepsze, że guza mam tylko ja...

Moja kumpela powiedziała kiedyś, że gdy umrze, mamy ją pochować w dżinsach i włożyć jej ręce do kieszeni (?!?) a umrze młodo, żeby pozostawić piękne zwłoki... Ciągle żyje, a jakość zwłok się pogarsza :wink:

Jeśli oglądając zdjęcia dotarłaś do tego rodem z horroru, to wiesz, że mi pozostawianie pięknych zwłok już też nie grozi :smile:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

pogorszenie pogody? każdy, kto pamięta moje wyżalenie na panujący w mym zakładzie efekt "duszno i porno" + temperatury rzędu 35 stopni o godzinie 22 dobrze wie, że to dla mnie polepszenie pogody :D szkoda, że nie mogłem zaznać orzeźwienia, jakie daje letni deszczyk - raz padało późno w nocy (lub nad ranem, jak kto woli) a potem jak byłem w robocie. peszek...

Moja kumpela powiedziała kiedyś, że gdy umrze, mamy ją pochować w dżinsach i włożyć jej ręce do kieszeni (?!?) a umrze młodo, żeby pozostawić piękne zwłoki...

jakbym ja to usłyszał, chyba osobiście bym ją ukatrupił*. głupotę trzeba tępić :P

ale pomysł z jeansami w sumie popieram - lepsze one niż te garniaki, których szczerze nie cierpię. a tak w ogóle, to wolałbym zostać skremowany, a moje prochy byłyby rozsypane nad morzem :D lepiej wg mnie tak, niż gnić parę metrów pod przykrytym liśćmi grobem, z którego co rusz ktoś będzie kradł znicze :turned:

*

żart

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
z którego co rusz ktoś* będzie kradł znicze

*o szit ktoś odkrył me poczyniania

Pogoda... nastąpiło coś na co czekałem

Nie tylko ty na to czekałeś. Aż chce się wyjść na dwór pobiegać w temperaturach 20-25 stopni...ahh

Jednak dzisiaj straszna wieść mnie doszła. Dochodzi kolejna fala upałów, lecz tym razem trzymająca się cyfry 40. Pozostaje dokupić stos wiatraczków i wyczekiwać w bólu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Co do jeansów... Niezły pomysł. Ja dodatkowo chciałbym, żeby na moim pogrzebie ktoś zagrał i zaśpiewał "Three little birds" Boba Marleya :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Taa...A ja chcę, żeby Metallica przyjechała na mój pogrzeb grając "Fade to black" i "Master of puppets"...i do tego do mojej trumny zezstaw "Szczęśliwy posiłek(Happy Meal)", a całą imprezę rozkręcał ksiądz z powołania satanista, a nad imprezą czuwał zakład pogrzebowy "Żyć, nie umierać". W końcu ich dewiza to "trumny w, których poczujesz się jak żywy" ^^

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Morfo, na kiego borowika potrzebne ci zużyte znicze? :P

jeszcze co do pośmiertnych obrzędów - bezwzględnie zabroniłbym wyprawienia stypy! jak chcecie imprezować z okazji czyjejś śmierci - wyjedźcie do Meksyku :jezyk2: i nie chciałbym również żałoby po mnie - i tak nikt tego nie przestrzega, nie chcę, by ludzie stali się z mojego powodu hipokrytami :nonono:

i kto tu mnie straszy 40-stopniowymi upałami? zaraz na stos poślę! PRECZ Z GORĄCEM do stu piorunów! lecie - racz przepadnąć po wsze czasy, pozwól wiośnie do jesieni trwać. słońce, przestań razić w oczy, poprzytulaj się z chmurkami. wietrze, wiej zawsze ze stałą prędkością. takie me skromne późnonocne życzenia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Padało wczoraj. Zmokłam. To nie bylo fajne, o nie. Ale przynajmniej teraz będzie chłodniej. Mam już dość smażenia się.

Na szczęście teraz dostałam nowy komputer i by z niego korzystać nie muszę męczyć się tam, na poddaszu, gdzie jest piekielnie gorąco. W moim własnym pokoju jest już znościej ^^.

Pogrzeb? Nie wiem, co ja bym w związku z nim chciała. Ale wiem, że chcę oddac organy. A potem moga mnie spalic. ot ^^/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A ja się baaardzo ciesze z tej nadciągającej fali upałów;D. Zapewne dlatego że mieszkam blisko morza, a wylegiwanie się na plaży przy takiej temperaturze jest bardzo przyjemnie:). Zawsze można się ochłodzić w morzu... Świetnie ! :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@UP Tobie to dobrze... Pomyśl co mają takie biedaki jak ja, mieszkające w okolicy gdzie jedynym zbiornikiem wodnym, do którego nie trzeba planować wyprawy jest "zasyfiony" stawek. Aj, fakt jest niedaleko jezioro. "Zasyfione" jeszcze bardziej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale wiem, że chcę oddac organy. A potem moga mnie spalic. ot ^^/

I tu masz w 100% rację. Ja też jestem zdania, że jeśli jakiś kawałek mnie po śmierci może uratować czyjeś życie lub zdrowie, to niech biorą, co tylko się przyda. Dla mnie raczej będzie już wszystko jedno czy będę z oryginalnym "nadzieniem", czy mnie szmatami wypchają. Co najwyżej robaki będą zawiedzione :wink:

W temacie upałów, to dla mnie w chwili obecnej nawet pasują. Jestem w trakcie przemalowywania części domu i dzięki tej dzikiej temperaturze już po max 2 godzinach można drugą warstwę farby nakładać :smile:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość luq92

W sumie trochę upałów by się przydało :P W sumie teraz mi wszystko jedno, bo już niedługo będę miał normalnego neta, więc mróz i skwar mi nie straszny :P Dziś mam ładną pogodę. Słońce świeci jak szalone, a wiaterku zero. Troszkę później zrobię rundkę rowerem po okolicy, żeby nie siedzieć tyle w domu :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Morfo, na kiego borowika potrzebne ci zużyte znicze?

Do nielegalnych rytuałów kiszenia ogórków.

Hah;P Upał bez wiaterku to to, co trygryski lubią najbardziej. Cioci 4 godziny okna myłem i mi stówka wpadła do kieszeni. Hell yeah, mam na windoze 7 do mojego składaka. Mam nadzieje, że wiaterek przyjdzie do soboty bo na żagle się wybieram (tak przy okazji to polecam, świetna zabawa, zwłaszcza w upalne dni)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeśli oglądając zdjęcia dotarłaś do tego rodem z horroru, to wiesz, że mi pozostawianie pięknych zwłok już też nie grozi smile.gif
Zdecydowanie przesadzasz ;] Swoją drogą - również nie sądzę, żebym miała zostawić jakość szczególnie piękne zwłoki, chociaż czasami łatwo ocenić - zwykle jestem blada i mam podkrążone oczy, a w okresie jesienno-zimowo-wiosennym bardzo łatwo podchwytuję najchłodniejsze temperatury :)

A jeśli chodzi o sposób pochówku - jeszcze nie wiem. Ale w portfelu staram się nosić ze sobą zgodę na oddanie wnętrzności na przeszczepy :] A jeśli chodzi o nagrobek - żadnych krzyży, u-um, co najwyżej posadzić drzewo :)

Utwór pogrzebowy? Nie wiem w tej chwili... Ale może 'człowiek człowiekowi' E.Stachury w wykonaniu SDM? ;>

W sumie trochę upałów by się przydało
Czy jesteś pewny, że napisałeś to, co właśnie napisałeś? ;]

W sumie mnie jakoś nie dotykają specjalnie te upały, tak długo, jak siedzę w swoim pokoju. Jednak kiedy muszę sobie zrobić przerwę, choćby po to, żeby zrobić np. obiad, to jest już o wiele gorzej :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Panowie Rycerze z Azbestowej Fortecy. Wbijać mi się migiem na temat, bo jakiś czas temu zadałem pytanko, a odzewu ani widu, ani słychu. Ruszcie swoje zakute (w stal ofcoz :smile: ) zadki, bo inaczej wezmę swój pistolet do gwoździ i wam urządzę Quake'a na żywo... :smile:

Ja co prawda nie rozdaję kebabowych cukierków jak Turambar, ale mogę się w podzięce uśmiechnąć resztką uzębienia :smile:

A jeśli chodzi o nagrobek - żadnych krzyży, u-um, co najwyżej posadzić drzewo :)

W tym temacie jestem fachowcem, więc jak by co polecam się do posadzenia tego drzewa :smile: Gatunek i wielkość nie gra roli. Jestem w stanie załatwić wszystko... Jak trzeba, to mogę Ci posadzić nawet cały las :wink:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nagrobek? Hm. Na pewno nie taki, jakie mamy tu w Polsce. Dużo bardziej podobają mi się te angielskie, proste. I zazwyczaj nie mają one krzyży, po prostu zwykłe płyty nagrobne.

Ciekawe, co by mi napisali. Ale jeśli mi by dane było o tym decydować, to pewnie byłoby to Vonnegutowskie "Żyła 1991-20XX. Starała się.".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ciekawy moment na rozmowy o śmierci. Na pewno chciałbym, by na moim pogrzebie puszczono "Long Road" (w wersji pierwotnej) i "Puzzles and Games", na nagrobku pewnie chciałbym mieć jakieś słowa z pierwszego z wymienionych utworów. Albo proste

We all walk the long road. Cannot stay...

There's no need to say goodbye...

albo nieco dłuższe

And the wind keeps roaring

And the sky keeps turning gray

And the sun is set

The sun will rise another day...

a może i obydwa te fragmenty. Grób powinien być możliwie prosty, po śmierci i tak mi jest zupełnie do niczego niepotrzebny, tylko po to, żeby było na czym napisać powyższe słowa, a pieniądze można dużo lepiej spożytkować niż przeznaczać na stawianie nagrobków.

Tak widzę, że w FoSie nadal większość ma Gumisiowe awatary, więc może i ja jednak wrócę do tego procederu, ale zrobię to dopiero po północy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

-Tosz to hańba! Sevard nie ma gumisia, robi Tabalugowy strajk! Toudi pojmij go, i zabierz mu sok z gumijagód.

-Aye!

Wiecie co, zmieńmy może temat bo tak dziwnie z tą śmiercią. Any ideas?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Temat jest zablokowany i nie można w nim pisać.

  • Kto przegląda   0 użytkowników

    Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Utwórz nowe...