Jump to content

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

Turambar

Forumowicze o Sobie IX

Recommended Posts

No tak, w końcu do X edycji kiedyś musimy dobić a bez odświeżania tematów się nie obejdzie :P

Co do poruszonego przez ciebie, Turze, szukania okazji w Empiku jakiejś taniej książki... Właściwie nigdy tak nie robię. Jeśli chodzi o kupowanie muszę być pewien, że dany produkt znajduje się na półce sklepowej albo zamówiony czeka tylko na odbiór właściciela (mówię wam - opcja dostawy do salonu FTW! ^^). Po prostu nie widzę sensu w czymś takim, że "mam 50zł w kieszeni... idę szukać książek" po czym okazuje się, że mieli nową dostawę Stephena Kinga a ja... cóż - tyle je widziałem ;P Prawie, że na ślepo poszedłem tylko raz - Orange Box, wedle witryny Empiku nie był w ich składzie, ale jak się okazało, w Porcie Łódź mieli sporą półkę egzemplarzy EA Classic ;D Jedyne co mnie irytuje w ich sklepach to, że czasami podziały gatunkowe książek są dosyć niejasne i nie wiem gdzie szukać pozycji mojego ulubionego autora. Tyle narzekań.

Link to comment
Share on other sites

Nowy FOS! :tongue:

W Rzymie chociaż drogi mieli równe, a na naszych dziurawych i pokrytych szkłem to bym się bał z nieosłoniętą stopą chodzić :P

Hmmm... A jak takie szkło ma niby wpaść w sandała? To nie kamyczek. Zresztą kto chodzi po rozbitym szkle?

T-Shirty (ta moja z Cthulhu For President wymiata)

Szkoda, że 'fajne' T-Shirty są w zasadzie dostępne tylko i wyłącznie na zamówienie. W zwykłych sklepach rzadko da się znaleźć z jakimś ciekawym tekstem czy też artem. Poza tym mi zawsze ciężko wydać ponad 20 złotych na koszulkę. Nie wiem dlaczego, ale mam opory. Mam za to Decepticona i Chefa z South Parku zakupione w lumpeksach.

Też lubię wszelkie Empiki i inne antykwariaty, bo można tam znaleźć różne fajne dziwy. Tanie książki, czy cuś :wub:

Patrz wyżej - lumpeksy. Najlepszy miejsce na kupowanie książek... I co z tego, że w języku angielskim? I tak najlepsze. Mnie w Empikach za bardzo zawsze kusi. Za dużo tych książek tam. Za dużo. Ale antykwariaty to zdecydowanie miłe miejsce. Tzw. 'tanie księgarnie' już mniej, bo często wcale nie są tanie, a jak coś jest taniego, to raczej jakości marnej.

Link to comment
Share on other sites

Yeah, X edycja! :D

Do tego dochodzą piękne polskie dziewczyny z bluzkami do pępka i sadłem wylewającym się na kolana,
Najlepiej, jak mają takie bluzki w zimie, wraz ze szpilkami <tak, nie obcasami - szpilkami, przy 1-metrowych zaspach :D >. Takie wywiewanie sobie 'nadkręgosłupia' jest świetnym przykładem współczesnej walki o przetrwanie gatunków - najgłupsze wabiąc partnerów odmrożą sobie jajniki i zostaną bezpłodne, nie przekazując dalej głupoty/braku elementarnego wychowania :D

nie przeczę, że obiegowa opinia co do "czystości" metali jest prawdą ... lecz tylko tych true spotykanych na patelnii xD
Na patelni? o_O Co to znaczy? :D

Natomiast jeśli chodzi o metali - nigdy jeszcze nie spotkałam śmierdzącego. Poza tym - wszyscy metale wiedzą, że brudne, tłuste strąki nie są trve.

A myślałeś że po co wymyślono perfumy i wody zapachowe? Kiedyś służyły one do tuszowania smrodu i zniechęcania owadów typu pchełki do mieszkania w perukach i ubraniach. Lekcje historii się kłaniają
Bardziej się do tego nadawały kule z krwi, miodu i tłuszczu ukrywane np. w perukach. Rozszerzone lekcje historii się kłaniają :D

Qbuś - żółwik, kolejna pierwsza strona za nami xD

EDIT: A, i nie rozumiem, jak można się tak lenić :P Ja zdążyłam dać się obudzić ok. 8.00, przygotować do nauki, pójść na zakupy, poszukać jaki lekarz w jakich godzinach gdzie przyjmuje i zacząć sprzątać :P

Link to comment
Share on other sites

Szkoda, że 'fajne' T-Shirty są w zasadzie dostępne tylko i wyłącznie na zamówienie.

Z tym się niestety zgodzę. Naprawdę bardzo ciężko znaleźć coś ciekawego i oryginalnego pod tym względem w sklepach.

Mnie w Empikach za bardzo zawsze kusi. Za dużo tych książek tam. Za dużo.

Oj zdecydowanie. Kupowanie książek w Empikach wiążę się z moją baaaaardzo długą wizytą w nim. Ja zawsze muszę dotknąć, przejrzeć, sprawdzić i to pożera strasznie dużo czasu. Ostatnio często patrzę w Internecie co ewentualnie może mnie zainteresować i staram się nie siedzieć tam godzinami.

Link to comment
Share on other sites

Guest luq92
Hmmm... A jak takie szkło ma niby wpaść w sandała? To nie kamyczek. Zresztą kto chodzi po rozbitym szkle?

Oj znajdą się takie elementy, które lubią połazić sobie po ostrych rzeczach. To są tzw. hardkorzy :)

Z resztą sandał to fajna rzecz. Czasem nawet w halówce bez podeszwy jest diabelnie gorąca, a co dopiero z podeszwą. Wtedy sandał jest dobrą alternatywą :) Ale i tak nic nie zastąpi łażenia po łące lub po plaży na bosaka.

Szkoda, że 'fajne' T-Shirty są w zasadzie dostępne tylko i wyłącznie na zamówienie.

Tu się zgodzę. Chociaż można znaleźć fajne koszuleczki. Szkoda tylko, że większość "modnych" koszulek jest z motywem gołego tyłka i innego badziewia. Chociaż kiedyś widziałem fajną koszulkę z tyłkiem :) Trzeba umieć szukać. Chyba, że akurat w sklepie nie ma nic ciekawego. To ostatnie jest dość częste.

Poza tym mi zawsze ciężko wydać ponad 20 złotych na koszulkę.

To za dwie dychy można kupić koszulkę? :P Większość cen przeważnie zaczyna się od 29,99 zł :) Znalazłem kiedyś taką dla skejcików za 120 zł :) Jak znalazł dla masochistów :)

Nawet kupić spodnie jest problemem. Albo mają prosty fason, którego nie lubię, albo są podarte, że więcej w nich dziur niż materiału. Czasem aż żal patrzeć. Chociaż ostatnio kupiłem sobie fajne krótkie porteczki :)

Link to comment
Share on other sites

EDIT: A, i nie rozumiem, jak można się tak lenić :P
Można, można :D Nie do końca jest to spowodowane lenistwem, ale rozregulowanym zegarem biologicznym... Z dwojga złego wolę budzić się za późno niż za wcześnie - oczywiście zasada tyczy się tylko wakacji, bo w czasie roku szkolnego pobudka przed 7:00 była regularna :) Po prostu między maturami jak miałem już spory okres czasu wolnego zdarzało mi się budzić o 5:30 a w każdym razie wcześniej niż o 6:00 trzy, cztery dni z rzędu. Raz, że było to irytujące, bo zasnąć potem nie było jak i nie wiedziałem za bardzo co o tej godzinie robić. Książek nowych nie miałem, PCta nie będę odpalał o takiej godzinie, bo aż takim nerdem nie jestem :P... Nic to, stanęło na TV i jakiś programach CNN - taki Larry King nie jest zły - i dożyłem do tej 10:00. A kiedy budzę się późno czyli granice 10:30 - jest elegancko i tak jak, IMO, być powinno ^^ Oczywiście mówię tu o przypadku swojego zdrowia i zegara biologicznego.
Link to comment
Share on other sites

To za dwie dychy można kupić koszulkę?

Można, kiedyś kupiłem bawełnianą koszulkę za 15 złotych, bladoróżową z domieszką niebieskiego i pomarańczowego i naprawdę mi się podoba.

Znalazłem kiedyś taką dla skejcików za 120 zł

Ja jestem przeciwnikiem kupowania drogich ubrań czy obuwia. Jak się podrze/ostro poplami bez możliwości doprania to z czystym sumieniem mogę wyrzucić taką koszulkę/buty. Za 120 złotych to można mieć 3-4 napraw fajne koszulki jak się dobrze poszuka.

Link to comment
Share on other sites

Mnie w Empikach za bardzo zawsze kusi. Za dużo tych książek tam. Za dużo.

Oj zdecydowanie. Kupowanie książek w Empikach wiążę się z moją baaaaardzo długą wizytą w nim. Ja zawsze muszę dotknąć, przejrzeć, sprawdzić i to pożera strasznie dużo czasu. Ostatnio często patrzę w Internecie co ewentualnie może mnie zainteresować i staram się nie siedzieć tam godzinami.

Chyba musimy zacząć unikać Empiki :tongue: Tak samo jak Wy potrafię siedzieć tam baardzo długo i naprawdę ciężko mnie stamtąd wyciągnąć. Aż boję się pomyśleć ile tam kasy straciłem :P Sieć ta ma swój specyficzny klimat i chwała jej za to. Bardzo się cieszę, że mamy coś takiego w Polsce :)

To za dwie dychy można kupić koszulkę?

Można, kiedyś kupiłem bawełnianą koszulkę za 15 złotych, bladoróżową z domieszką niebieskiego i pomarańczowego i naprawdę mi się podoba.

Ostatnio zacząłem myśleć nad zrobieniem sobie własnej koszulki. Wiecie - specjalny papier, koszulka, żelazko i mamy T-shirt z jakimś fajnym obrazkiem. Mam ochotę zrobić sobie koszulkę z jakąś okładką ksiązki Kinga np. "Carrie", czy "Christine" - miodzio :wub:

Link to comment
Share on other sites

Ostatnio zacząłem myśleć nad zrobieniem sobie własnej koszulki. Wiecie - specjalny papier, koszulka, żelazko i mamy T-shirt z jakimś fajnym obrazkiem. Mam ochotę zrobić sobie koszulkę z jakąś okładką ksiązki Kinga np. "Carrie", czy "Christine" - miodzio
Hm, ja bym jednak najpierw się zainteresowała, czy to przypadkiem nie byłoby karane jako naruszenie praw autorskich ;) A wysłanie wiadomości z zapytaniem do wydawnictwa, czy można sobie zrobić koszulkę reklamującą książkę na użytek własny nie powinno się spotkać ze złym przyjęciem :)

Ja jestem przeciwnikiem kupowania drogich ubrań czy obuwia. Jak się podrze/ostro poplami bez możliwości doprania to z czystym sumieniem mogę wyrzucić taką koszulkę/buty. Za 120 złotych to można mieć 3-4 napraw fajne koszulki jak się dobrze poszuka.
Zgadzam się :) Chociaż inaczej bym pewnie rozłożyła te pieniądze - na 1-2 bluzki i 2-3 książki :P

Poza tym - mam kilka bluzek za 20-30 złotych i nawet po kilku latach aktywnego używania nie widać, żeby były stare :)

Po prostu między maturami jak miałem już spory okres czasu wolnego zdarzało mi się budzić o 5:30 a w każdym razie wcześniej niż o 6:00 trzy, cztery dni z rzędu. Raz, że było to irytujące, bo zasnąć potem nie było jak i nie wiedziałem za bardzo co o tej godzinie robić. Książek nowych nie miałem, PCta nie będę odpalał o takiej godzinie, bo aż takim nerdem nie jestem
Znam to :) Im bliżej lata, i im dłuższy czas wolny mi się zapowiada, tym szybciej się przerzucam na normalny dla siebie tryb - sen od ~4.00 rano, a poranek od jakiejś 10.00-11.00 :) Zwykle jednak śpię 1.00-2.00-7.20 rano, żeby jakoś w miarę przytomna być na zajęciach ;)

Z resztą sandał to fajna rzecz. Czasem nawet w halówce bez podeszwy jest diabelnie gorąca, a co dopiero z podeszwą. Wtedy sandał jest dobrą alternatywą smile_prosty.gif Ale i tak nic nie zastąpi łażenia po łące lub po plaży na bosaka.
Jeśli chodzi o sandały, to testowałam kiedyś tzw 'śmigacze jerozolimskie' - podeszwa + rzemienie. Były super, miały tylko 2 wady - barwiły stopy na brązowo i rzemienie rwały się jak diabli. I chociaż miały niską cenę, to nie były warte takich nerwów :P
Link to comment
Share on other sites

Skoro przy ubraniach jesteśmy, to dodam, że wpadła mi w oko koszulka Sabatonu (a konkretniej http://allegro.pl/item1055169075_sabaton_c..._m.html#gallery ta)

Mam już jedną "40:1", ale to co innego. Chociaż cena niezbyt mi pasuje. Żeby chociaż był tekst piosenki "Uprising", a nie ma.

Cóż, się zobaczy. Fajnie byłoby kupić sobie koszulkę Liverpoolu z napisem NICEK i numerem 13, by wszyscy zainteresowani mogli mnie z daleka wypatrzeć :P

Zwykle jednak śpię 1.00-2.00-7.20 rano, żeby jakoś w miarę przytomna być na zajęciach

Matko. Dla mnie to by było samobójstwo. 5 godzin snu? Never! :P

Co najmniej 8,5 godziny snu to minimum! Inaczej jestem półmartwy.

Link to comment
Share on other sites

Ostatnio zacząłem myśleć nad zrobieniem sobie własnej koszulki. Wiecie - specjalny papier, koszulka, żelazko i mamy T-shirt z jakimś fajnym obrazkiem. Mam ochotę zrobić sobie koszulkę z jakąś okładką ksiązki Kinga np. "Carrie", czy "Christine" - miodzio
Hm, ja bym jednak najpierw się zainteresowała, czy to przypadkiem nie byłoby karane jako naruszenie praw autorskich ;) A wysłanie wiadomości z zapytaniem do wydawnictwa, czy można sobie zrobić koszulkę reklamującą książkę na użytek własny nie powinno się spotkać ze złym przyjęciem :)

Fakt; nie pomyślałem o tym :) Ale chyba, by było tak jak piszesz - raczej nie stanowiłoby to dla nikogo specjalnych powodów do pretensji itd.

A ja krótko śpię

Mam ten sam problem :) Chociaż nie ukrywam, że po tych miesiącach w szkole wstaje mi się coraz ciężej :P Ale moje "normalne" godziny snu to tak mniej więcej północ - piąta. Dzięki temu nie jestem specjalnie zaspany, gdy znajduję się w szkole. A tak poza tym to całkiem fajnie byłoby się odzwyczaić od snu :)

Link to comment
Share on other sites

Mnie w Empikach za bardzo zawsze kusi. Za dużo tych książek tam. Za dużo.

Na mnie duży wybór działa znowu odpychająco. Kilka razy poszedłem sobie na zakupy (do empiku właśnie) mając nadzieję kupić sobie jakąś książkę rozrywkową, ewentualnie coś mądrego o programowaniu. Spędziłem 1,5h łażąc i przeglądając wszystko co wydawało się wybijać ponad normę i przytłoczony ogromnym wyborem nie potrafiłem zdecydować się na czym zależy mi najbardziej. W takie miejsca udaje się tylko z określonym celem - przykładowow "kupić nową książkę Kossakowskiej".

Mam ochotę zrobić sobie koszulkę z jakąś okładką ksiązki Kinga np. "Carrie", czy "Christine" - miodzio

Jest całe mnóstwo koszulek Kinga robionych hurtowow, ale nie wiem czy jest w Polsce jakieś miejsce gdzie można je dostać

A ja krótko śpię

Ja ostatnio próbuję przestawić się na spanie 24:00-8:00, ale będzie to ciężko osiągnąc. Ostatnio kładę się spać niemal ze wschodem słońca i śpię do 14...

Link to comment
Share on other sites

...Chyba nikt za bardzo łamaniem praw autorskich w kwestii koszulek się nie przejmuje. W końcu to jedna koszulka.

Właśnie, najfajniejsze trzeba często zamawiać, bo są na przykład po angielsku są. *wzdycha*

Empiki są straszne. Zazwyczaj nic nie kupuję, bo kasy brak, ale można snuć się po nich godzinami. Gry, plakaty, książki, kiedyś komiksy i podręczniki do RPG... Zło. Wielkie ZUO.

Link to comment
Share on other sites

Zło. Wielkie ZUO.
Wołałaś? :D

Ale przyznam rację - sama mam 5 minut do Empiku, ale brak psychicznej siły, żeby tam pójść... Bo to jedno z tych miejsc, w którym można by dać się zamknąć na kilka lat i nie żałować :P <Heh, marzenie z dzieciństwa - dać się zamknąć w bibliotece/pracować w bibliotece ;] W księgarni już trochę dorabiałam xD >

...Chyba nikt za bardzo łamaniem praw autorskich w kwestii koszulek się nie przejmuje. W końcu to jedna koszulka.
To, że nikt się nie przejmuje, nie

oznacza, że powinno się tak robić ;) Myślę, że jednak mimo wszystko można się skusić na napisanie maila do wydawcy - nie zaszkodzi, a może pomóc.

Jest całe mnóstwo koszulek Kinga robionych hurtowow, ale nie wiem czy jest w Polsce jakieś miejsce gdzie można je dostać
Czasami chodzi właśnie o to, żeby mieć koszulkę przedstawiającą coś... Ale inną niż wszyscy :)
Link to comment
Share on other sites

Hyh, o mnie też mowa, Agg? ;)
Ofcoz, synu. Ciebie najłatwiej przekupić Pepsi twist. ;>

Mnie w Empikach za bardzo zawsze kusi. Za dużo tych książek tam. Za dużo.
Stanowczo za dużo. :C przechodziłam dziś koło Empiku. Oczywiście musiałam zajrzeć. Nie ma mowy, żebym nie zajrzała. I kupiłam dwie książki. I oszczędności szlak trafił. ^^" tak samo jest z Matrasem. Tam przynajmniej są częste obniżki cen, chociaż w moim przypadku, to raczej nie za dobrze, bo wpadam tam dużo częściej, niż zwykle, żeby wykorzystać okazję i kupić książkę z przeceny. ;P o mandze już nie wspomnę... Ech, to jest strrraszne. Całe szczęście, że w centrum Katowic nie bywam zbyt często.
Link to comment
Share on other sites

Guest luq92
Kupowanie książek w Empikach wiążę się z moją baaaaardzo długą wizytą w nim

Czy ja wiem czy tak dużo? We Włocławku w Empiku raptem są trzy regały fantastyki. Z czego połowa jednej półki to jeden tytuł. Może jestem wybredny, ale ja lubuję się tylko w tym gatunku i czasem nie mam co wybrać. Nie mówiąc już o informatyce. Jeden skromny regalik. Za jakie grzechy...

A ja krótko śpię

U mnie spanie mieści się w normie :P Gdy pójdę spać około 22:20 o 6:15 jestem wyspany. Sprawa ma się inaczej w wakacje lub gdy mam wolną chatę. W tym pierwszym przypadku idę spać najwcześniej o 23 i wstaję około 7. W drugim, chodzę spać normalnie i również wstaję o 7. Mam w główce taki zegareczek :) Przed snem powiem o której mam wstać i tak się dzieje :)

Dzisiaj tatko kupił mi nowy, używany rowerek :) Byle pojeździł do końca roku, bo od października startuję na prawko. Maszynka z tego co wyczytałem ma 34 lata, ale śmiga jak nówka. Skutery na wsi wymiękają :P Postrach szos powrócił na swoim żelaznym rumaku! :D

Link to comment
Share on other sites

Z czego połowa jednej półki to jeden tytuł.
Niech zgadnę... Stefa i jej Zmierzch? ;> czy może Pratchett? ^^ ech, niepokoi mnie to, że zaczynają powstawać osobne regały dla twórczości wampiro-wilkołaczej. Masakra.

Przed snem powiem o której mam wstać i tak się dzieje :)
Szkoda, że ja tak nie potrafię. Gdyby nie budzik w telefonie, zasypiałabym na każde zajęcia/spotkania/wyjścia. Ale pewnie jest to głównie spowodowane tym, że czytam książki/oglądam seriale po nocy. ^^ ale w tygodniu roboczym staram się chodzić spać o w miarę normalnej porze, żeby rano nie zasypiać na stojąco.
Link to comment
Share on other sites

Ofcoz, synu. Ciebie najłatwiej przekupić Pepsi twist. ;>

:klaszcze:

Mnie w Empikach za bardzo zawsze kusi. Za dużo tych książek tam. Za dużo. Ale antykwariaty to zdecydowanie miłe

Taka mała historyjka.

W tamtym roku przed świętami wielkanocnymi poszedłem do Empiku, bo miałem odebrać zamówioną płytę.

Gdy odebrałem, ucieszony ruszyłem na stanowiska z czasopismami, by mieć co czytać w czasie podróży (z Wrocka do babci jest jakieś 7h pociągiem).

Jeśli pamięć mnie nie myli, otworzyłem "Militarną Polskę" czy cósik podobnego. Tam natrafiłem na reklamę ksiązki www.1939.com.pl

Pomyślałem sobie.

"Jak wrócę, to ją zobaczę".

Ale po chwili włączyło mi się zielono-pomarańczowe światełko (nie wiem, czemu takie kolory):

"Nicuś, jesteś w Empiku. Rusz swoje 4 litery na 2 piętra i sprawdź tę książkę".

Poszedłem, zobaczyłem. Pomyślałem.

"A co mi tam" Idę do kasy.

Ale gdy byłem już na półpiętrze, zauważyłem, że jest II część tej książki.

I znów pomyślałem

"Jak wrócę, to ją zobaczę".

Ale wtedy naszła mnie wizja przeczytanej pierwszej części i dłuuuugie oczekiwanie na kontynuacje, którą nie kupię na wsi.

Wróciłem się i wziąłem drugą książkę.

A wstąpiłem do sklepu tylko po przesyłkę. :)

Link to comment
Share on other sites

Co do koszulek to polecam sklepy dla metali (ej, zna ktoś jakiś w Wawie? Teraz, gdy nie ma już hal PeKiNie to nie wiem, gdzie chodzić) albo konwenty. Tam zawsze znajdzie się coś fajnego ^^.

Jedyny ich minus - w większości czarne są, przyciągają światło słońca. Ciężkie jest życie metala w miesiącach letnich.

Link to comment
Share on other sites

A ja mam dylemat co do empiku ponieważ.

Ja tam czasem gry kupuje i zastanawiam się, nad kupnem jakiejś książki, wiecie może czy za książki wliczają koszta przesyłki ? Czy tak samo jak z grami, można nie obawiać się o koszta ?

To ja zacznę inny temat gdyż.

Mam problem z dziewczynami, tzn. Jak mam powiedzieć jednej dziewczynie, że ją lubię tzn. Nie chodzi tu o miłość a o koleżeństwo zwykle. :) Jestem nieśmiały można rzec. :P

Link to comment
Share on other sites

Spanie. Ja spać lubić, ale i tak chodzić ciągle śpiący. Kiedyś mniej mi się spać chciało, ale ostatnimi czasy mógłbym chrapać całe dnie i noce. Na zajęcia w tym semestrze dość często zasypiałem, nawet na te zaczynające się o jedenastej, a nawet 13.45... Choć trzeba wziąć poprawkę na to, że na uczelnię jeszcze się te 50 minut, a autobusy czasem są ustawione marnie, więc można zaspać np. na 11 wstając o 9.30 (autobus - 9.33). Mniejsza z tym, w każdym razie w przeciągu ostatniego roku moją główną odpowiedzią na "jak leci" jest "jestem spiąąąąąący". Sen to zdrowie i jest fajny :ok:

Mam problem z dziewczynami, tzn. Jak mam powiedzieć jednej dziewczynie, że ją lubię tzn. Nie chodzi tu o miłość a o koleżeństwo zwykle. smile_prosty.gif Jestem nieśmiały można rzec. tongue_prosty.gif

Hym. A kolegom powtarzasz na każdym kroku, że ich lubisz? To trochę bez sensu, można się kumplować bez takich wyznań :)

Link to comment
Share on other sites

zna ktoś jakiś w Wawie? Teraz, gdy nie ma już hal PeKiNie to nie wiem, gdzie chodzić

1) Dracia to Ty z Warszawy? Kurde może moglibyśmy się spotkać?:3

2) Polecam kupić koszulkę i samemu projektować napisy - kupa frajdy a poza tym masz unikat na skalę wszechświata ;)

Jak mam powiedzieć jednej dziewczynie, że ją lubię

Oj chłopie chłopie ... powiedz zwyczajnie. Wiem, że to trudne i dziwne, ale ONA Cię nie zabije jak zwyczajnie do niej podejdziesz i jej to powiesz ;)

Sen to zdrowie i jest fajny

Dobrze gada! Ciastko Mu! ^^

Link to comment
Share on other sites

Mam problem z dziewczynami, tzn. Jak mam powiedzieć jednej dziewczynie, że ją lubię tzn. Nie chodzi tu o miłość a o koleżeństwo zwykle. smile_prosty.gif Jestem nieśmiały można rzec. tongue_prosty.gif

Spoko, dobrze Cię rozumiem, ale ostatnio takie coś mi się udało.

Pominę reakcję dziewczyny, która nie powiem, ucieszyła mnie, jednak jak się później okazało, lubi mnie (ba, kocha...) tylko wtedy, gdy czegoś potrzebuję. Dlatego zastanów się, czy to na pewno jest lubienie, czy tylko uważasz ją za ładną dziewczynę, ale nie lubisz jej charakteru...

...hm, zrobiłem z tego małą dygresję...

Dobra, do rzeczy.

Lubisz ją?

Nie kochasz jej?

Wierzysz w przyjaźń damsko-męską?

Powiedz jej to. Powiedz, że uważasz ją za świetną dziewczynę, że lubisz spędzać z nią czas i że fajnie byłoby pójść razem kiedyś do kina.

Jeśli się ucieszy: Gratuluję. Masz dobrą kumpelę. Jeśli nie, cóż.

O innych przypadkach nie powiem, bo nie. Nie chcę Cię zrażać...

Link to comment
Share on other sites

1) Dracia to Ty z Warszawy? Kurde może moglibyśmy się spotkać?:3

Nie wieeeeeeem...

Rany, po co zamknęliście Ladies Corner?

Spriggs, just spit it out. Zawsze jest dużo lepiej, ja powiesz. Duszenie różnych rzeczy w sobie źle robi ^^. Co masz do zaryzykowania? Niewiele! A do zyskania wszystko!

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.


  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...