Jump to content
Sign in to follow this  
Black Shadow

'Szafa Gra' - Edycja I

Recommended Posts

Przez jakiś czas w głowie waszego moda kołatała się pewna myśl - stworzenie tematu a'la Czego Teraz Słuchamy tyle, że dla muzyki nie-metalowej :happy:

Obecnie wprowadzam swój plan w życie. ZASADY są bardzo proste: pisać coś więcej niż lakonicznie autor + utwór; unikać ogólników i nie pisać dziesiątki razy tego samego wykonawcy choćbyście wałkowali płytę cały rok :-] Piszcze dopiero gdy jest jakiś sens, nie wyznając zasady, że "dzień bez 'Szafy' to dzień stracony :tongue:

Statsiarstwo i łamanie zasad będzie karane. Bardzo surowo. Poza tym życzę miłych doświadczeń muzycznych :happy:

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to teraz właśnie słucham AC/DC - Thunderstruck :) bardzo fajna nuta, bardzo lubię AC/DC :) Miałem zamiar nauczyć się grać Highway to Hell na gitarze, ale wydaję mi się, że będzie to trochę trudne. Dużo bardziej niż "trochę". :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
bardzo lubię AC/DC
Podobnie, ale zdecydowanie prym wiedzie Highway to Hell + kaczy chód :-)

Various Artists - Kompilacja najlepszych utworów :-]

Coś około 40 najlepszych, IMHO, kawałków jakie zdołałem wygrzebać, które mógłby słuchać & słuchać... aż do końca świata i jeszcze dłużej. Poczynając od One U2 poprzez genialne Bohemian Rhapsody Queensów, Imagine Lennona, Hotel California Eagels, Zombie Cranberries na Africa Toto kończąc. Wymieniać mógłby jeszcze więcej, bo zaprawdę, w tym zestawieniu słabych kawałków nie ma ;) Poza tym... jaki mix gatunkowy - Paranoid Black Sabbath a zaraz Careless Whisper Georga Micheala ;P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tenacious D (większość kawałków)

Co by dużo nie mówić, wokal Jack Black'a dla mnie wymiata. Szczególnie, że potrafi bardzo płynnie zmieniać tonację i wprost cudownie wyciąga dźwięki. Poza tym nie wyobrażam sobie odpoczynku od metalu przy innej muzyce niż (lajt) rock'owa. Ich teksty wgniatają mnie w ziemię i miażdżą (np. Tribute), a przygrywki na gitarze klasycznej pasują do wszystkiego ^^'

Paramore - Riot!

Nic nie poradzę, że bardzo lubię damski wokal w muzyce rock'owej, a Hayley z łatwością przegania konkurencję (choć ta niestety nie jest znów taka spora). Płyta jest bardzo równa i przy tym trzyma bardzo wysoki poziom, poczynając od Misery Business, a kończąc na Let the flames begin (IMO dwa najlepsze kawałki z albumu).

Edited by Iskier

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ich teksty wgniatają mnie w ziemię i miażdżą (np. Tribute), a przygrywki na gitarze klasycznej pasują do wszystkiego ^^'
Seal of Agree! ;D Mało znam podobnych jajcarskich kapel z tak zabawnymi tekstami. Ich humor zwyczajnie do mnie trafia :-]

pomiarkuj...
*lmao :tongue: * Pozwolę sobie odpowiedź cytatem: "Mów do mnie tak, żebym cię zrozumiał". Niby o co chodzi? Na FA nie ma samych metali a nawet jeśli to nie wszyscy są tacy trV i lubią posłuchać coś lajtowego od czasu do czasu :happy: Tak jak na przykład ja... albo Jenny :-)

Nickelback - Savin' Me, How You Remind Me, Rockstar

Jak ktoś napisał na FA, z Chada się wyrasta. No cóż, zapalczywym fanem ich nie jestem, ale wyżej wspomniane trzy kawałki może spokojnie posłuchać bez wrzodów :happy: Szczególnie podoba mi się ostatni, ale to chyba dlatego, że widziałem na YT świetny montaż Przerysowanych z Rockstar :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jak ktoś napisał na FA, z Chada się wyrasta.

*to ja, to jaaaa!* Poza tym, czuję się, jakbym ustanowił to jako prawdę objawioną i jedyną, od tamtego czasu nikt nie podjął się obalenia tegoż twierdzenia, co w sumie bardzo mnie satysfakcjonuje, jednocześnie liczyłem jednak na jakieś złośliwości i obronę :)

Wracając do kwestii szafogralniczej, odkryłem (dla uczciwości, pośrednio dzięki pewnej niewiaście :) ) imć Andrzeja Smolika i ostatnio nie potrafię odprężać się przy niczym innym jak jego 2. Czysty chillout, balsam na serce 'przepracowanego' maturzysty dodatkowo dręczonego przez Królową Śniegu ;) Od poniedziałku do grajszafy wpadnie pierwszy longplay, na który doczekać się wprost nie mogę, nie ma to jak wysokojakościowe, wzbogacane absolutnym luzem paliwo. Jak to mawiają Pewni Tutejsi, hejaho i do przodu! :wink:

Edited by happymad

Share this post


Link to post
Share on other sites

Akeboshi

Mam dwie płytki (oprócz nich wydał jeszcze parę minialbumów) których słucham teraz non stop. Pana tego już znałem wcześniej z genialnej piosenki "Wind" jako ending do anime Naruto, ale teraz słyszę, że inne s ngi są również na tak wysokim poziomie. Z czym to się je? Spokojne kawałki, męski "oniryczny" wokal, dźwięki gitary. Nie da się tego w sumie stagować... J-rock? J-Folk? Ciekawe, niemniej polecam.

A "Wind" to chyba najbardziej rozwalająca mnie piosenka ever. Pozytywnie oczywiście.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sick Puppies - Don't Walk Away

Dead by Sunrise - In the Darkness

Zapętliły mi się we łbie te dwie piosenki i za chiny ludowe nie chcą wyjść. A co najdziwniejsze, nie są to jakieś super kompozycje. Ot, rockowo-balladkowo-smutasowe słuchadełka. A mimo lecą na telefonie i na foobarze praktycznie od samego rana. Coś w tym jednak jest :)

No i w przerwach pomiędzy powyższymi - Foo Fighters - Best of You. To już klasa sama w sobie :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
THIS. Czyli miks kawałka Marii Peszek 'Moje miasto' - podoba mi się bardziej niż oryginał, szczególnie ze względu na świetną, wpadającą w ucho linię basu. Poza tym sam kawałek jest niczego sobie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Obecnie wsłuchuję się w klimaty Italo i Euro Disco

Pełne kiczu, ale za to jak wpadają w ucho. Ciekawi mnie fakt, że niemal każdy pałający się muzyką jednego przeboju, ale za to jakiego. W sumie mało kto nie zna takich przebojów jak I like Chopin, Only you, Forever young czy Cheri cheri lady(Modern Talking RULEZ:P). No i moje ostatnie odkrycie

- magiczna piosenka, której mogę słuchać na okrągło.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Marek Grechuta - Dni, których nie znamy

Najlepszy przykład poezji śpiewanej ever :-] Jeden z tych przypadków gdzie świetny wokal & "mądry" tekst idą w sobą w parze tworząc jeden z lepszych kawałków. Tutaj nie chodzi o przesadne skomplikowanie, pół tony itd. Ale jedynie o wyśpiewanie mądrości życiowej. Polecam koniecznie zapoznać się z tym kawałkiem :=)

Share this post


Link to post
Share on other sites

A też sobie tu wskoczę:

Various Artists - Industrial For The Masses Vol. 3

Czyli zapożyczona od kumpla z pracy składanka z dość obcymi mi klimatami. Od czasu do czasu kumpel mi podrzucał, więc wiem już, że takie Combichrist czy Tremor całkiem nieźle mi leżą. Ciekawie jakby się prezentowała ta składanka przekładana np. którąś z Cafe del Mar :tongue:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zatem doczekaliśmy się chwili takiego tematu poza KM. Impressive.

Charles Mingus - The Black Saint and the Sinner Lady

Nie mówiąc wiele - jazz at its best. Mingus był znakomitym kompozytorem, potrafił z dużego grona ludzi wyciągnąc dokładnie to co miał na myśli i przez to powstał taki album. Pełne brzmienie, "ściana" dźwięku przy partiach na wiele instrumentów. Co ważne - nie tylko dla fanów jazzu. Casual listeners również mile widziani :].

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ba! ^^ A dzięki komu to? Co prawda nie cieszy się wielką popularnością, jeszcze, ale ściągnie się Polipa kebabami i hejaho! :]

Depeche Mode - Enjoy the Silence

Idealny kawałek na moją zbolałą głowę po niedawnej imprezie. Świetna, chwytliwa melodia oraz dobry wokal... a nawet bardzo dobry :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

He, wywołałeś mnie. :) Ale żeby statsiarski topic dla wszystkich? o_O

Watchmen OST

Świetny soundtrack ze świetnego filmu, w głównej mierze składający się z zacnych kawałków zacnych wykonawców. "Hallelujah" Cohena, "The Sound of Silence" Simona & Garfunkela, do tego Bob Dylan, Hendrix, Janis Joplin... Można słuchać cały dzień, co zresztą czynię! 8)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ajjajj...wszystkiego co kręci się w polskim punku [nie mylić pop-punku i innych pod-gatunkach], tj:

KSU

Jedna z pierwszych "nowo-falowych" kapel w Polsce [w latach 70' punk = nowa fala]. Obecnie jakoś brzmią jak zwykły rock...ale i tak mają ten Bieszczadzki charakter.

The Bill

Dość mało popularna ale jednak świetna kapela. Cały czas się zmienia, grali od "thebilnych" kawałkow jak np. Kibel, Tylko Sex, W.D. do na prawdę poważnych piosenek jak Nasza Tradycja, Pragnij i Walcz, System i dziesiątki innych.

Kalifornian punk...

Tu znajdą się tylko dwa zespoły [bo kapelami ich nie nazwę]: The Offspring oraz Anti-Flag. W latach 80-90' The Offspring rywalizował mocno z Green Day, były to dwie świetne kapele, obie sobie równe. Teraz niestety widać kto wygrał...Anti-Flag, to tzw. political punk, śpiewają np. o "Soddom, Gomorrah, Washington D.C. " , "Operation Iraqi Liberation Oil" czy "You Can Kill the Protester but You Can't Kill the Prostest"...czyli polityczne teksty.

Dezerter

Kolejna legenda po KSU, zaczynali mniej więcej w tym samym okresie tylko na początku nazywali się SS-20 [musięli zmienić nazwę na "Dezerter", bo poprzednia nie spodobała się SB'kom]. Obecnie są na trasie w Ameryce....

The Analogs

Tak, tak..."najbardziej znany polski zespół punkowy poza naszymi granicami"...podobno. Ale zeszli w komercję chociaż teksty i muzykę mają tak prostą, że aż się możę podobać :)

Mógłbym wymieniać w nieskończoność...ale nie mam ochoty, i Wam pewnie też się nie zachce czytać.

Edited by k4cz0r

Share this post


Link to post
Share on other sites

Foo Fighters - Echoes, Silence, Patience and Grace

Bardzo fajny krążek nawet niezłej kapeli :-) Absolutnie nic nie związanego z metalem a jednocześnie coś co ma brzmienie lepsze niż jakieś popowe kawałki. Kawał solidnego alternative rock'a albo post grunge'u, cytując lans.fm :P Bardzo dobry, IMO, otwierający kawałek The Pretender a dalej nie jest gorzej. Spokojnie można posłuchać w przerwach między "szatańskim wiosłowaniem" a nawet taki spokojny dosyć kawałek z początku jak Come Alive nie powoduje zgrzytania zębów :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

To ja polecę Skillet, który aktualnie namiętnie słucham. Różne źródła podają że jest to Melodyjny Hard Rock albo Chrześcijański Rock, nie wiem które, ale ważne że się bardzo dobrze słucha. Warto przesłuchać, chociażby po to aby go poznać. Od siebie polecę Monster tego zespołu ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pomegranates. trafiłem na ten zespół kompletnym przypadkiem - szukając artystów trip-hopowych dotarłem na stronę - tam w zakładce "bands" widnieje grupa Pomegranate (bez "s"). nazwa mi się spodobała, więc szybciutko na YT, wpisuję "pomegranate" i mi wyskakuje takie kratkowane
. dziwnie toto brzmiało jak na trip-hop co prawda ale spodobało się i teraz zamiast t-h słucham jakiegoś mało znanego amerykańskiego zespołu indie :happy: Edited by poor_leno

Share this post


Link to post
Share on other sites

Joanna Newsom - '81. Piosenka z nowego, 3-płytowego albumu, którego premiera jest przewidywana pod koniec lutego. Przesłuchajcie jej płytę Ys, płyta dekady? A ta piosenka jest niezwykle czarująca, ale łagodniejsza i mniej progresywna od tego, co się dzieje na Ys.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Eagles - The Complete Greatest Hits

Czyżbym się staczał? Bynajmniej :-) Po świetnym kawałku Hotel California, który rozkochał mnie do nich od pierwszego odsłuchania spowodował chęć na coś więcej... I tak oto w moje łapy trafiła ta świetna, dwu-płytowa składanka z ich największymi hiciorami jak chociażby Take It Easy, Witchy Woman... Słucha się tego niesamowicie przyjemnie :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Lemon Jelly -

. ILE JA SIĘ TEGO NASZUKAŁEM! a znalazłem (w sumie to przed chwilą i dlatego o tym piszę teraz :)) - jak to zwykle bywa - czystym przypadkiem. o ile przypadkiem można nazwać szukanie na last.fm "podobnych wykonawców" i klikanie na zespoły, których nazwa mi się podoba :D a Cytrynowa Galaretka brzmi apetycznie, sami przyznacie :happy: a LJ jest podobny (taaaaa... na pewno...)do The Avalanches - australijskiej grupy grającej... bo ja wiem? najprościej mówiąc elektronikę, ale da się w kilku kawałkach wyczuć funk i hip-hop... ponieważ nie znam się na tagowaniu, macie tu linki:
,
,
, Run DNA. bardzo często tego słucham ostatnio, szkoda że mają tylko jedną płytę (nie licząc epek, singli i płyt z remiksami)

- - - - - - - - - - - - -

o, jeszcze jeden fajny kawałek LJ znalazłem - dedykowany mającym długie włosy i machającym nimi na koncertach metalowych :D

Edited by poor_leno

Share this post


Link to post
Share on other sites

Depeche Mode - The Best of Vol 1

Chyba przyszedł czas aby złapała mnie mania na 'depeszowców' :P Manii na ich dyskografią nie mam, ale akurat ten krążek posiada wszystkie najlepsze kawałki, IMO, o jakich mogę sobie pomyśleć. Na czele oczywiście z Enjoy the Silence - eh, świetny kawałek :D - przez Master and Servant i Personal Jesus (choć zawsze będę twierdził, że wersja Mansona ma lepszy 'pazur')... a zresztą. 18 kawałków = 18 hiciorów. Grzechem byłoby nie spróbowanie :-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nausea - Smash Racism

Bylo w "podobnych" na YT w jednym z kawalkow z tematu o Cruscie. Calkiem fajne...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trzy piosenki, od których nie moge się uwolnić gdzieś od dwóch-trzech tygodni :tongue:

Sting - "Shape of my Heart"

Piękny i poruszający utówr z Leona Zawodowca. Piosenka jakoś nigdy wcześniej mi się nie podobała, ale po obejrzeniu filmu wszystko się zmieniło. Genialny utwór, utrzymany we wspaniałym, melancholijnym nastroju. Super głos Stinga. Bardzo lubię słuchać jego akustyczne i w ogóle inne wersje.

The Who - "Baba O'Riley"

Fajna, niezwykle budująca piosenka. Pomimo upływu lat, brzmi bardzo "świeżo", wakacyjnie wręcz, mam wrażenie, że świetnie by pasowała w VC.

Ben E. King - Stand by me

Jeszcze kilka tygodnie temu znałem tylko wersję zespołu 4the cause. Ona równiez mi się podobała, ale wersja Bena Kinga jest o niebo lepsza. Super utwór do słuchania w samotnoąści i rozmyślaniu o minionych czasach. A skąd się dowiedziałem o piosence? Z "Polsat filmu" z porannego programu "Zza kamery". Piosenka wykorzystana w filmie "Stań przy mnie" (tytuł właśnie od tego utworu), który powstał na podstawie minipowieści "Ciało" Kinga. "Ciało" oczywiście czytałem, a piosenka tak mnie nastawiła pozytywnie na film, że jak tylko będzie gdzieś leciał obejrzę, choćbym, miał zarwać całą noc :tongue:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...