Jump to content
Guest kabura

Baldur´s Gate (seria)

Recommended Posts

Uważacie, że warto wydać tyle kasy na BGEE? Jak im te odświeżenie gry, waszym zdaniem, się udało? ^^

Edited by darthmetalus

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy Enhanced Edition poprawia pathfinding? BG1 to gra, przy której bodaj najwięcej rage'owałem, gdy jakiś [ciach] z drużyny postanowił sobie pozwiedzać lokację i wybrać okrężną drogę przez legowisko potworów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie, nie poprawia. Wprost przeciwnie, normalny config pozwalał poprawić pathfinding i ilość klatek na lepszych maszynach, w EE tej opcji nie ma - obie wartości są ustawione na sztywno na niskim poziomie.

Edited by mandarynek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Więc, podsumowując, lepiej zainstalować stare BG, plus kilka modów, bo EE jest do bani i wyszła tylko po to aby mogli w BG zagrać na tabletach i innych przenośnych.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ten content dodatkowy jak się prezentuje, bo jedyny konkret, jaki się pojawił, to że półork lubi panów?

Questy i postacie interesujące, wnoszące coś do gry?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nic nie widać. I jedno i drugie jest RTSem hack'n'slashem, ale baldur ma "otwarty" świat, natomiast IWD potrafi uwzględnić klasę i umiejętności postaci w dialogach; "odgrywania ról" w obu tytułach jest tyle samo.

Co dalej nie zmienia faktu, że Baldur to najlepsza rzecz jaka się przydarzyła się grom od czasu ponga. Jasne, jadę teraz na sentymencie i nikomu w dzisiejszych czasach bym tej giery nie polecił, ale to jest maleńki (zmieszczony na pięciu płytkach) cud, który ma wiele wzorców moralnych (Minsc lepiej nauczy życia niż ulica i podwórko).

Dark Souls jest bliskie doskonałości, ale nie ma tam romansów (romanse są najważniejsze).

Pozdrowionka.

Share this post


Link to post
Share on other sites
A ten content dodatkowy jak się prezentuje, bo jedyny konkret, jaki się pojawił, to że półork lubi panów?

Questy i postacie interesujące, wnoszące coś do gry?

Też się chce tego dowiedzieć od paru ładnych postów (plus czy dodatkowe przygody starczą faktycznie na tyle co podają twórcy), ale jak widać najważniejszą kwestią jest to, że ulepszony Baldur's Gate nie wygląda jak Crysis...

Jasne, jadę teraz na sentymencie i nikomu w dzisiejszych czasach bym tej giery nie polecił, ale to jest maleńki (zmieszczony na pięciu płytkach) cud, który ma wiele wzorców moralnych (Minsc lepiej nauczy życia niż ulica i podwórko).

Jak dla mnie gra się trzyma nadal kapitalnie, na podbitej rozdzielczości te otwarte wilderness zones są piękne i wciąż mnie powalają (a grałem jakieś pół roku temi, całą sagę od nowa). Tak naprawdę to tylko modele postaci i animacje są najzwyczajniej w świecie stare, reszta to czysta magia.

Natomiast jedynka według mnie jest nędzna jeśli chodzi o jakąkolwiek "głębię" - co oczywiście nie zmienia faktu, że jest piękną przygodą, którą w ostateczności wolę niż dwójkę (właśnie ze względu na te niesamowite wilderness zones, ich swobodą eksplorację... dwójka to już "liniowe" trzymanie za rączkę jak Dragon Age czy ME ^^) a wracając do zapoczątkowanej myśli, zarówno Planescape jak i oba Fallouty zostawiają BG daleko w tyle.

Edited by taffer33

Share this post


Link to post
Share on other sites

Natomiast jedynka według mnie jest nędzna jeśli chodzi o jakąkolwiek "głębię"

Wiesz... Obie części mają grafę 2D, więc są równie głębokie (suchar).

Fabularnie tyż, bo i jedno i drugie to radosne przygody wesołych awanturników. Serial na podstawie tych przygód leciałby w niedzielnym paśmie dla dzieci na Jedynce, jeśli taki jeszcze istnieje. Co nie zmienia faktu, że fajne toto i ma poziom osomu większy niż kiedykolwiek osiągnął Songo.

Mechanicznie niby więcej, mocniej, szybciej, ale żenujący dodatek do dwójki psuje końcowy efekt.

a wracając do zapoczątkowanej myśli, zarówno Planescape jak i oba Fallouty zostawiają BG daleko w tyle.

Pfff. Plejnskejp to czytanka z obrazkami, a nikt nie lubi czytać na komputerze. BG >> książki > Planescape. wink_prosty.gif

O. I taki Plenskejp, i Fallout, i BG ( <3 ) nie mają szans kupić dziś graczy, bo są zbyt archaiczne. Z drugiej strony ludzie jarają się indykami, które mają grafiki z klocków, więc kto ich tam wie. Ja, Ty, czy ktoś inny będziemy ciągle się w to bawił, bo się bawiliśmy dziećmi będąc, reszta odpali Asasyna ( też <3).

A ta nowa edycja u mnie przegrała, bo:

a) nie ma jej na gogu ani steamie (w ogóle fajny artykuł GOG kiedyś walnął o modowaniu BG1 by zrobić sobie własne Enhanced Edition), tylko siedzi na jakimś dziwnym tworze

b) kosztuje 20 dolców

c) zobaczcie nowoczesne intro, Boże jakie śmieszne

d) jak odniesie sukces, to będą chcieli robić trójkę - jakieś noł nejm studio chce robić kontynuację serii, która interesuje tylko garstę wychowanych na niej zapaleńców

Także nie kupujcie EE. Nie róbcie krzywdy Baldurom.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
O. I taki Plenskejp, i Fallout, i BG ( <3 ) nie mają szans kupić dziś graczy, bo są zbyt archaiczne

A jak dla mnie to właśnie tamte silniki mają to do siebie, że nigdy się nie zestarzeją. Weźmy takiego pierwszego Neverwintera, a nawet i drugiego, albo Dungeon Siege, który przecież powalał 10 lat temu - dzisiaj są paskudne, kanciaste ze śmiesznymi teksturami. A taki Icewind Dale? Znajdźcie mi grę, w której zima jest tak cudownie, pięknie i mistycznie oddana jak właśnie tam? Nawet Skyrim jak dla mnie się chowa, wszystko w nim zbyt... zwykłe tongue_prosty.gif można przejechać się w nasze Tatry i widać to samo, a ID - taki lodowy pałac trolli, Odcięta Dłoń, Kuldahar, jak te mapki były arcydziełem od strony artystycznej tak są. Może jedynie Syberia może tutaj stać na równym stopniu podium tongue_prosty.gif

Mówię to obiektywnie, z czystym sercem stwierdzam, że Diablo 1 jest paskudne (Fallouty w zasadzie też, ale do oddania klimatu Wejstlendu nie trzeba basniowej oprawy), a świetnie się przy nim bawiłem wink_prosty.gif nie mówiąc już o tym, że zaczynałem moją przygodę z crpg/h'n's od DS właśnie

Edited by taffer33

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co dalej nie zmienia faktu, że Baldur to najlepsza rzecz jaka się przydarzyła się grom od czasu ponga. Jasne, jadę teraz na sentymencie i nikomu w dzisiejszych czasach bym tej giery nie polecił, ale to jest maleńki (zmieszczony na pięciu płytkach) cud, który ma wiele wzorców moralnych (Minsc lepiej nauczy życia niż ulica i podwórko).

Dark Souls jest bliskie doskonałości, ale nie ma tam romansów (romanse są najważniejsze).

Pozdrowionka.

Ok, to mnie zabiło :cheesy:.

Anyway, jest jakiś mod dający klasy z Baldur's Gate 2 do IWD?

[edit]

ID - taki lodowy pałac trolli, Odcięta Dłoń, Kuldahar, jak te mapki były arcydziełem od strony artystycznej tak są.

Dla mnie IWD jest doskonałym przykładem, jak map NIE należy robić. Gra ma w sumie dwa tryby - albo bijąca po oczach biel, albo ledwo czytelna czerń i brąz, a na to wszystko interfejs w ciemnych kolorach. W IWD2 jest już nieco lepiej, ale mimo wszystko lepsza zima była prędzej w Daggerfallu (noc+miasto+śnieg ftw).

Oczywiście mowa o stronie graficznej, bo technicznie icewind jest o niebo lepszy niż baldur's gate.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co Ty gadasz? IWD i BG to przykład wyższości 2D nad 3D. Świetne, co ja mowie, genialne mapy! Te piękne tła! One do tej pory są niesamowite! Ja tam chylę czoło przed twórcami, za stworzenie tak świentie charakterystycznych krajobarazów! Buggerfall?! To dosadziles. Stara gra, która w roku swojego wydania prezentowala sie bardzo dobrze, ale potem? W ogole raczej ciezko porównywać gre 3D, przedstawionej z innej perspektywy do izometrycznego 2D. Przykład bardzo nietrafiony.

Oczywiście mowa o stronie graficznej, bo technicznie icewind jest o niebo lepszy niż baldur's gate.

Śmiechłem! O czym Ty mówisz? Jak o niebo lepszy technicznie, skoro to ten sam silnik, chyba nawet w żaden sposób niezmieniony? Może minimalnie... Zmiana to była jak wchodził BG2, a potem IWD2. A to i tak były zmiany rozdziałki i systemu w IWD2. No chyba, że mówiąc technika masz na myśli coś zupełnie innego.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gra ma w sumie dwa tryby - albo bijąca po oczach biel, albo ledwo czytelna czerń i brąz, a na to wszystko interfejs w ciemnych kolorach.

Chyba graliśmy w inne gry, naprawdę icon_eek.gif choćby wspomniany przeze mnie pałac, wszystko w błękitnym lodzie, aż niemal wokół się iskrzy (choć wiadomo, że iskier nie dał rady ten silnik wygenerować^^)

albo Kuldahar, gdy przechodzimy z zaśnieżonych dolin to wioski, gdzie jest piękna zieleń, przytulne domy oświetlone kominkami, no nie wiem - dziwnie to odczułeś, jak dla mnie właśnie różnorodność graficzna w ID powala - zapomniałem o początku w karczmie i wyjściu do zaśnieżonego Easthaven, mógłbym tak przykłady mnożyć bez końca

Oczywiście mowa o stronie graficznej, bo technicznie icewind jest o niebo lepszy niż baldur's gate.

Mówisz o ID 1? Bo ten się NICZYM nie różni od Baldura, niczym icon_mrgreen.gif

Dla mnie IWD jest doskonałym przykładem, jak map NIE należy robić.

Tak więc zarzuty od strony graficznej, które podałeś, nie istnieją, więc podaj o co ci naprawdę chodziło icon_cool.gif

Zima w Daggerfall - Icewind z wyłączonym monitorem stwarza atmosferę zimy w nieporównywalnie lepszy sposób, samym dźwiękiem (podmuchy wiatru, odległe szczekanie psów, wycie wilków...), w ogóle jak porównywać zlepek pikseli do artystycznej wspaniałości jaką jest ID? rozumiem sentyment, ale bez przesady

Edited by taffer33

Share this post


Link to post
Share on other sites

Anyway, jest jakiś mod dający klasy z Baldur's Gate 2 do IWD?

Niestety nie. Ta zmiana powinna być dodana razem z Heart of Winter, ale zmarnowano okazję. Nudne klasy postaci są największą wadą IWD.

W IWD2 jest już nieco lepiej

No nie bardzo, to właśnie IWD2 straszy mapami bijącymi po oczach świecącą bielą (przy queście z ocaleniem mostu trzeba obniżyć jasność monitora, żeby oczy nie wypadły), w IWD kolory są o wiele bardziej stonowane.

Zmiana to była jak wchodził BG2, a potem IWD2.

Zmiana w przypadku IWD2 owszem była - na gorsze.

Mówisz o ID 1? Bo ten się NICZYM nie różni od Baldura, niczym icon_mrgreen.gif

!?!? Renderowane tła z BG przy IWD wyglądają paskudnie. Po zainstalowaniu HoW IWD dostaje też nowe sprite'y postaci z BG2. Jedyną rzeczą łączącą IWD z BG pozostają brzydkie menusy, karty postaci, inventory, paper dolle itp.

Edited by mandarynek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dla kogo brzydkie dla tego brzydkie, jak dla mnie są fantastyczne, jak się przegląda to czuję się zawsze jakbym miał w ręku jakiś stary, pożółkły pergamin

Renderowane tła z BG przy IWD wyglądają paskudnie

Pod jakim względem paskudnie? Wystarczy przecież w BG 1 wyjść z Candlekeep by zostać oczarowanym, wszędzie zieleń, a w niej motyle, wiewiórki, co i raz przelatuje ptak, jak dla mnie wygląda to kapitalnie, oczywiście mówię o rozdzielczości hd.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak dla mnie właściwie pod każdym - kolory, jakość, różnorodność. Osobiście uważam BG za jedyną brzydką grę na IE, co jest o tyle wyraźniejsze, że wszystkie inne są naprawdę ładne. No ale to można zwalić od biedy na fakt, że to gra premierowa IE.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy ja wiem, że jedyna brzydka? Dla mnie wszystkie gry działające na Infinity Engine wyglądają tak samo. Ta grafika ma swój urok i na pewno nie nazwałbym jej brzydką. Ot, ma swój specyficzny styl.

A, co do wersji rozszerzonej, to trzeba się w nią będzie kiedyś zaopatrzyć.

Share this post


Link to post
Share on other sites

O. I taki Plenskejp, i Fallout, i BG ( <3 ) nie mają szans kupić dziś graczy, bo są zbyt archaiczne.

Nah. Okres twórczości Black Isle Studios to już jak najbardziej podręcznik Młodego Znawcy Erpegów i te gry są wciąż ogrywane. Wydaje mi się, patrząc po znajomych i po sobie, że Baldurom jest przy tym nowego odbiorcę zdobyć najtrudniej - bo Planescape jest ponadczasowy przez swoją fantastyczną fabułę, a Fallout wciąż potrafi przyciągnąć niesamowicie interaktywnym światem i niestarzejącym się, niepowtarzalnym klimatem (no i bądź co bądź twory Bethsoftu tego i owego zapędzą, by sprawdził, jak to drzewiej się grało). Baldur, szczególnie pierwszy, na dzień dobry nie oferuje niezwiązanemu z grą sentymentem graczowi dzisiaj nic - dialogi prezentują się biednie, interface potrafi doprowadzić do szału (szczególnie jak ktoś nieopatrznie, jak ja, zagra w normalną, niezmodowaną grę), lokacje świecą pustkami a sposób prowadzenia fabuły przez pierwsze pół gry woła o pomstę do nieba. Jako dzieciak który z RPG miał pierwszą styczność gdzieś przy premierze Icewind Dale II (Diabolo nie liczę), przy pierwszym Baldurze kilka lat później bawiłem się zwyczajnie średnio, mimo iż gry na Infinity Engine zasadniczo lubię. Dwójka to już inna sprawa, pobyt w Athkatli należy do najprzyjemniejszych rzeczy, jakie mnie spotkały w grach - choć znowu późniejsza część gry już mnie tak nie zajarała, od Czarowięzów imho zrobił się z tego mniej przyjemny Icewind Dale, co sprawiło, że ograłem tylko podstawkę i dodatku nie skończyłem.

BG1 jak sobie przypominam też w sumie nie skończyłem, bo w siódmym rozdziale zrobił mi się bug uniemożliwiający zrobienie czegokolwiek, replay z poprzedniego nic nie pomógł, miałem już serdecznie dosyć gry i rzuciłem ją w cholerę.

Dla porównania w Tormenta czy Fallouty grałem po kilka razy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Baldury dalej są grywalne, oj są. Jedynka, niestety, mocno się zestarzała i bez modów tej gry nie jestem w stanie ruszyć. Za to dwójka zawsze siedzi gdzieś na dysku i czeka na lepsze czasy (czytaj: tyle wolnego, żeby można było zagrać w spokoju chytry.gif ). Ostatnimi czasy jakoś przeszła mi ochota na nowości. Nie muszę już mieć w dniu premiery tego czy tamtego, a wolę wracać do starszych gier.

Tak sobie czasem myślę: gdyby przemysł growy zatrzymał się właśnie na takim izometrycznym 2D i grach na silniku Infinity Engine... Naprawdę, gry robią się coraz bardziej miałkie, szczególnie, jeśli wziąć na temat wielkie hity.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tak sobie czasem myślę: gdyby przemysł growy zatrzymał się właśnie na takim izometrycznym 2D i grach na silniku Infinity Engine...

Chwała boru, że tak się nie stało. Stagnacja, to ostatnia rzecz, której potrzeba, szczególnie rpgom. Bez Grimrocka, bez Wizardry 8 (od biedy można by argumentować, że to kontynuacja starych tradycji, ale...), bez Stalkera (który zaczynał jako mocniej zarysowany RPG) i innych pozycji byłoby daleko nudniej. Już dość, że 3/4 jRPG to klony Finala albo Tales. Ale na takie dyskusje zapraszam tu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam. Poszukuję jakiejś dobre strony na której znajdę poradnik jak zmowdowac BG2. Zależy mi głównie na modach graficznych, dodające wyższe rozdzielczości i na tym, żeby był on kompatybilny z Windowsem 7.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dla mnie IWD jest doskonałym przykładem, jak map NIE należy robić. Gra ma w sumie dwa tryby - albo bijąca po oczach biel, albo ledwo czytelna czerń i brąz, a na to wszystko interfejs w ciemnych kolorach. W IWD2 jest już nieco lepiej, ale mimo wszystko lepsza zima była prędzej w Daggerfallu (noc+miasto+śnieg ftw).

Chyba pierwszy raz widzę jak ktoś pisze, że nie podoba mu się grafika w IWD. :O Przecież ona jest przekozacka i chyba do tej pory nic w moich oczach nie jest w stanie się równać z klimatem otulonego śniegiem Kuldahar...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam

Mam problem z Baldur's Gate Enhanced Edition tnie się acz kol wiek da się grac, ale jak istnieje możliwość wyeliminowania tego problemu to proszę o pomoc. Gra została zainstalowana na laptopie procek Intel Core i3 CPU 2,27Ghz RAM 3GB procesor graficzny Intel HD Graphics. Czy jest już dostępny jakiś patch od producenta gry?

Edited by Ozzi

Share this post


Link to post
Share on other sites

muszę się podzielić pewnym przemyśleniem, dosyć niedawno przeszedłem całą serię i muszę powiedzieć, że po pewnym czasie wszystkie moje najpiękniejsze wspomnienia związane są z jedynką...

Druga część jest świetna, owszem, ale to liniowy crpg jak i kolejne ze stajni Bioware począwszy od Jade Empire idąc przez DA i kończąc na ME. Fabuła dobra, postacie są genialne ale nie o tym mówię. Gdzie tam to wrażenie rzucenia nas w ogrom świata i rób co chcesz? Gdzie niechybna śmierć jeśli zapuściliśmy się w którąś z wilderness zones, gdzie są za mocni przeciwnicy? Gdzie trzeba było wrócić, zdobyć poziom, dwa, przy okazji zahaczając o inne przygody... Opuszczaliśmy Candlekeep i byliśmy tak naprawdę kowalami własnego losu. Moim zdaniem jedynka jest przytłoczona przez część drugą a nie zasługuje na to. Gdyby do sposobu prowadzenia rozgrywki w BG 1 dołożyć porządne relacje w drużynie - to powstałaby moim zdaniem gra crpg idealna i taka, której nic do dzisiejszych czasów by nie podskoczyło. Bo trochę tego brakuje. Ale to właśnie już BG 2 był grą wyreżyserowaną, z jasno określonym i mocno zarysowanym scenariuszem do odegrania, z pewną dozą swobody w Athkatli, wykreował schemat, za który wielu krytykuje dzisiejsze wytwory Bioware i nie rozumiem tak naprawdę czym one się różnią od osławionej przez wszystkich BG 2. Oprócz walki, której idea pozostała na szczęście nie zmieniona od czasu BG 1.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...