Jump to content

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

Turambar

Star Wars i... II

Recommended Posts

Moim zdaniem wszystkie gry SW tworzone są (jeśli chodzi o fabułę) według tego samego,przestarzałego schematu.Nie zmienia to faktu,że lubię sobie pociachać ludzi i innych humanoidów czerwonym lightsaberem,więc gram.Co prawda głównie w jedi academy w trybie multi,ale gram.

Po znakach interpunkcyjnych wstawia się spacje. [Tur]

Link to comment
Share on other sites

Co do tego schematu? Ej... jaki tu schemat? Mamy strzelanki (Battlefronty) mamy strategie(Empire at War) RPG(KotORy) no i są "ciachanki" (seria JK i TFU) więc jest jakaś różnorodność. Co do fabuły no to nie oczekuj od Jedi Academy, że będzie czymś wielkim, a Kotor to naprawdę wciągająca fabuła z nieoczekiwanym zwrotem akcji ;] . Kto z was czytał SW Komiks Wydanie Specjalne? Polecam wszystkim fanom Jango Fetta ;)

Link to comment
Share on other sites

Galaxy to MMO, miał być hitem, a okazał się niewypałem. Mam nadzieję, że z Old Republic będzie inaczej, nota bene będzie w nim abonament? Wracając do sagi, najbardziej mi szkoda, że nie będzie już pewnie filmów Star Wars, tylko raczej produkcje a la Wojny Klonów, które bardzo mi się nie spodobały. Marzę o remakach części 4-6.

Link to comment
Share on other sites

Btw, co do TOR to na Bastionie (jeśli nie wiecie co to takiego to się wstydźcie! ;p) chodzą plany, że zrobią Open Tibia Server z nowymi modelami postaci, podobno mają być nowe statystyki i klasy, jak ktoś jest bliżej zainteresowany to niech pisze na PW to mu dam link do tego topicu...

BTW, ma ktoś ten najnowszy SW komiks? Bo nie kupiłem jeszcze a się zastanawiam czy fajny... chociaż jest Boba, to pewnie mi się spodoba ;)

Link to comment
Share on other sites

Btw, co do TOR to na Bastionie (jeśli nie wiecie co to takiego to się wstydźcie! ;p)

E tam, Star Wars Com lepsze ;].

chodzą plany, że zrobią Open Tibia Server z nowymi modelami postaci, podobno mają być nowe statystyki i klasy, jak ktoś jest bliżej zainteresowany to niech pisze na PW to mu dam link do tego topicu...

Ja tam sobie tego nie wyobrażam ;o Star Wars w świecie Tibii?! Gra ta nie będzie mogła być płatna (KP np.), bo robią ją polacy, a wątpię, że licencję od LucasArts dostaną (właściwie to na pewno nie). A skoro będzie bezpłatna, to w każdej chwili, GMy, Admini, Maperzy itp. mogą z braku czasu porzucić projekt (szkoła, praca, dzieci, etc.).

BTW, ma ktoś ten najnowszy SW komiks? Bo nie kupiłem jeszcze a się zastanawiam czy fajny... chociaż jest Boba, to pewnie mi się spodoba ;)

Mam, jeśli podał ci się poprzedni, to ten raczej też. A natomiast sam Boba, mało mi się podobał (choć tak jak ty lubię tę postać).

Link to comment
Share on other sites

1. <rzuca rękawicę w Fanat1ca>

2.Oni już zaczęli, założyciel przedsięwzięcia już podobno robi model klona, mapperzy mają już coś, a licencją i tak się nikt nie przejmuje ;)

3. Ciekawi mnie co wymodzili w "Kapitan C3PO" :P

Link to comment
Share on other sites

Zapytam wprost, w Old Republic będzie abonament czy nie? Dochodziły do mnie plotki, że ma być darmowy, a to dla mnie ŚWIETNA wiadomość, bo jedyną przeszkodą jest właśnie comiesięczna opłata. Właśnie z tego powodu musiałem zrezygnować niechętnie z globalnych serwerów WoWa. PS. Ostatnio przeglądałem encyklopedię Ossus i jest to naprawdę kapitalna sprawa, nie spodziewałem się aż tylu haseł, grafik itp. Naprawdę GORĄCO polecam dla każdego fana SW. Nota bene jest to 4 na świecie baza danych o świecie Gwiezdnych Wojen.

Link to comment
Share on other sites

Ja mam za to pytanie, które nurtuje mnie już od sporej dozy czasu. Zadawałem je już na toruńskim zgromadzeniu\konwencie fanów Gwiezdnych Wojen (StarForce 2009), niemniej nie uzyskałem od prowadzącego wykład o grach opierających się na gwiezdno-wojennym uniwersum, gdyż napomknięcie o dwóch modyfikacjach do gier było niewystarczające. A pytanie jest takowe:

Czy w jakiejś grze jest możliwość lub jest coś takiego planowanego na przyszłość, aby dało się grać Yuuzhan Vongami?

O ile ich komiksowe przedstawienie zakrawa na komizm (jak to się często fani (a przynajmniej Ci, których znam) wyrażają - "Nie tak ich sobie wyobrażałem\wyobrażałam..."

Wiadomo, wyobraźnia piękna (i straszna czasem rzecz), niemniej czy ktoś wie coś o sprawie, o którą pytam?

Link to comment
Share on other sites

Od maleńkiego uwielbiam gwiezdne wojny, jak jest okazja obejrzeć film w TV to oglądam. :) Co do TOR'a. to czytałem gdzieś że mikrotransakcje są bardziej prawdopodobne niż abonament, było tam takie stwierdzenie z strony jednego użytkowników.

Mikrotransakcje w Torze, są bardziej prawdopodobne gdyż, Bioware nie chce z swej gry zrobić drugiego World of Warcraft, w którego mogą grać tylko bogacze.

Ogólnie, jeśli TOR faktycznie będzie mieć mikrotransakcje, to jestem pewny że zamiast iść na WoWa, to pójdę na TOR'a, a jeśli będzie abonament ale o wiele tańszy niż od WoWa, to też pójdę.

Wracając do tematu, ktoś wspomniał o Republic Commando, o tak bardzo dobra gra, choć szkoda że nie ma sequela. ;( To naprawdę świetna gra.

Link to comment
Share on other sites

A jeśli lubisz Shitów, wbijaj na shit(dot)com ;)

A od pewnego czasu, jedno nie daje mi spać.

Jak się nazywał ten komiks w którym koleś z czarnym mieczem co władał i darksajdem i lajtsajdem, zjednoczył Jedi i Sithów do walki z powracającymi prawdziwymi sithami?

Link to comment
Share on other sites

Nie wiem czy dobrze trafilem z postem...

Jak wiadomo, od premiery x-wingow, tie fighterow i innych symulatorow ze stajni Lucasa minelo juz kilka ladnych lat.

Nie mowie ze sa to pozycje niegrywalne, wrecz przeciwnie, ale dziwie sie Lucasart, ze dotychczas nie przyszlo mu do glowy, aby wznowic serie, tym razem wypuscic te produkcje w wysokiej rodzialce, oraz z poprawiona grafika.

Link to comment
Share on other sites

A jeśli lubisz Shitów, wbijaj na shit(dot)com ;)

A od pewnego czasu, jedno nie daje mi spać.

Jak się nazywał ten komiks w którym koleś z czarnym mieczem co władał i darksajdem i lajtsajdem, zjednoczył Jedi i Sithów do walki z powracającymi prawdziwymi sithami?

O ile mi wiadomo, to miecz świetlny nie może być czarny... z dość oczywistych względów...

No, chyba że masz na myśli jakiś zwyczajny nie-świetlny.

No i tutaj, niestety, nie mogę Ci pomóc...

Link to comment
Share on other sites

Pierwotnie chciałem wrzucić swoje wypociny do działu książkowego, ale prawdopodobnie trafię do większej liczby fanów SW na FA (całych trzech) tutaj.

Star-Wars-Szturmowcy-smierci_Joe-Schreib

"Szturmowcy śmierci" (Death Troopers) pana Joe'a Schreibera zapowiadani byli z wielką pompą jako pierwszy pełnoprawny horror osadzony w uniwersum Gwiezdnych Wojen. Od razu powiem, że te szumne zapowiedzi mają się nijak do produktu finalnego, a książka jest IMHO co najwyżej średnia - i to raczej w tych dolnych partiach stanu średniego. Przede wszystkim nie jest strasznie! Może na samym początku, kiedy jeszcze nie wiadomo, o co chodzi, panuje pewne uczucie niepokoju, ale kiedy okazuje się, że zagrożeniem jest

tajemniczy wirus zamieniający umarłych w krwiożercze zombie

, jakiekolwiek ślady klimatu znikają. Tutaj dochodzimy do drugiej największej wady "Szturmowców", czyli bohaterów, a konkretnie

Hana Solo i Chewiego

, dzięki którym mamy pewność, że cokolwiek by się nie stało, oni przeżyją na pewno. Poza tym, w moim odczuciu, słynny duet został wciśnięty do opowieści na siłę, aby dodać jakiś element związany z SW, a równie dobrze w ich rolach mogliby wystąpić gwiezdny pilot John i jego partner Mike. Albo ktokolwiek. Reszta postaci to płaskie tekturki, które absolutnie nie zapadają w pamięć; nie powalają również dialogi i - co gorsza - opisy strasznych (w teorii) wydarzeń i przeżyć bohaterów. Pewnie czytam za dużo Kinga, ale cała narracja wydała mi się jakaś taka sztuczna, niepewna, jakby autor dopiero szukał swojego stylu. Oprócz tego nie mogę nie wspomnieć, że książka jest bardzo cieniutka, w sumie to nieco ponad 250 stron, przy czym 30 zajmuje historia galaktyki na wstępie. Jedyne, co jest w pełni fajne i klimatyczne, to słynna już okładka z zakrwawionym hełmem szturmowca nabitym na hak - szkoda, że wnętrze jej nie dorównuje.

W skrócie, "Szturmowcy śmierci" nie są klapą totalną, ale też nie żadnym szałem w majtkach, ani nawet wciągającą opowieścią - ot, pretendująca do miana horroru historia w realiach Sagi, którą można połknąć w jeden czy dwa wieczory, ale pod warunkiem, że nie ma się pod ręką niczego innego oraz jest się fanem SW. W innym wypadku lepiej pójść na grzyby i wydać trzy dychy na coś ambitniejszego.

Link to comment
Share on other sites

A jeśli lubisz Shitów, wbijaj na shit(dot)com ;)

A od pewnego czasu, jedno nie daje mi spać.

Jak się nazywał ten komiks w którym koleś z czarnym mieczem co władał i darksajdem i lajtsajdem, zjednoczył Jedi i Sithów do walki z powracającymi prawdziwymi sithami?

O ile mi wiadomo, to miecz świetlny nie może być czarny... z dość oczywistych względów...

No, chyba że masz na myśli jakiś zwyczajny nie-świetlny.

No i tutaj, niestety, nie mogę Ci pomóc...

Ten koleś miał w jednym mieczu all kryształy i miał taką potęgę, że miecz stał się czarny. I sorry to była książka, nie komiks.

Link to comment
Share on other sites



  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...