Jump to content
niziołka

Studia

Recommended Posts

U nas to ponoć ~100 zł/poprawki,

To macie fajnie, bo u nas jest to 400zł. A przynajmniej tak było rok temu, szczerze mówiąc nie wiem czy w tym kwota jest taka sama. Jakby tego było mało, to na moim wydziale (nie orientuję się czy tak jest wszędzie) studentom pierwszego roku nie przysługuje coś takiego jak warunek. Martwi mnie to troszkę, ponieważ chyba w końcu będę musiał porządnie zacząć się uczyć, co w moim przypadku równa się ze zdobyciem obydwóch biegunów w przeciągu 14 godzin. No ale z drugiej strony nikt nie mówił, że studia to prosta rzecz, wręcz przeciwnie. ;]

Share this post


Link to post
Share on other sites

Helga, nie panikuj :-)

U mnie na wydziale warunki są zależne od ilości ECTS za przedmiot. Krótki warunek to 20zł / punkt, długi warunek 40zł / punkt (a przynajmniej tak było jakiś czas temu). Krótki warunek to dodatkowy termin, długi to poprawka przedmiotu rok później.

Jeśli jesteś zainteresowana warunkami, to po prostu zrób dokładne rozeznanie na uczelni, bo jak widać cenniki są różne.

Ja brałem tylko raz warunek - z miłości do matematyki na pierwszym semestrze 4 razy podchodziłem do ustnej części egzaminu :D

Z fizyki w tym samym semestrze mi się upiekło, bo ludzie się wykłócili o czwarty termin - już nie pamiętam o co dokładnie chodziło. W każdym razie na tym ostatnim terminie z zadań byłem tak obryty, że niemal z pamięci pisałem, tylko dane podmieniając :P

Przy okazji znalazłem cytat ze stronki kierownika Kołchozu (tj. pana profa prowadzącego)

Z przykrością stwierdzam, że studentom Informatyki brak elementarnych zasad wychowania. Dlatego tą drogą podaję dwa szczegóły, których będę wymagać. Do wpisywania ocen, co może wiązać się też z ustnym egzaminowaniem proszę przychodzić bez nakrycia zewnętrznego i dokumenty winny być przygotowane. Formą pan zwracamy się do obcej nieznanej osoby, np. w tramwaju, a nie do osoby, której stanowisko lub tytuł jest znany, w szczególności, gdy występuje wyraźna podległość w relacji kontaktujących się osób.

Żeby było zabawnie, jak byłem po wpis, na cały regulator grało radyjko, a w nim akurat leciał Handel i jego "Alleluja" - ciężko było nie parsknąć śmiechem w twarz wpisującemu ocenki do indeksu profesorowi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sam jesteś Helga! To się ma tak do twojego imienia, jak Maksencjusz do twojego :P I nie panikuję: bo jeśli przy tym, ile kuję, i tak będę miała warunek, to znaczy, że po prostu nie nadaję się na studia, bo więcej kuć nie jestem w stanie ;]

Póki co nie mieliśmy żadnych problemów jeśli chodzi o obowiązujące nazewnictwo, ale to pewnie dlatego, że pierwsza sesja przed nami <zakasuje rękawy>

Kto chce się podzielić notatkami z Historii Administracji i Starożytnej? :D Z tej pierwszej póki co bazuję tylko na notatkach z zajęć(pechowo pierwszych w poniedziałek) i kserówkach, a na tych drugich - szukaniem w Trojaczkach listy najważniejszych pojęć starożytnych :D Udało mi się już przerobić cały Bliski Wschód, od jutra zaczynam Egipt :D

Hm, jak zwykle ma się stosunek egzaminów pisemnych do ustnych? Bo te drugie niespecjalnie mnie uszczęśliwiają :/

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sesja się dopiero zbliża, a u mnie już egzaminy pierwsze. Jak to? Tak to, że pani doktor od dydaktyki ma praktyki ze studentami fyrst roku i woli z nami zrobić egzamin piątego stycznia, oddać wyniki i mieć to z głowy niż dalej to ciągnąć. To oznacza, że zostały mi dwa dni na przygotowania. Niby nic, bo miałem to wszystko na pierwszym roku i w tym semestrze powtarzałem, niemniej... Ble.

A potem, znaczy za tydzień następny i w piątek o ósmej rano inny doktor, tym razem mister, ma nam robić inny egzam na bazie dwóch biednych ustaw. Czytaj znajdź odpowiednie pojęcia, wydrukuj, naucz się, przyjdź i zdaj. Niby nic, ale...

Ale głowa mnie boli, ostatnio nie mam nastroju na cokolwiek a i czeka mnie jeszcze w czwartek ajne kołen u faceta zwanego Szczękościskiem, u którego w zeszłym roku ludzie poprawiali aż do egzaminu. I dlatego w tym robi je tak szybko - co by wszyscy zdążyli.

Poniedziałek jeszcze wolny, we wtorek znów na zajęcia. Może to i lepiej, skończy się nadmiar słodkiego lenistwa.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Trymus

A niziołka zobaczy, że przerabianie średniowiecza to dopiero zabawa. Starożytność to względna logika, stałość (dajmy na to kochane Imperium Romanum) jedno prawo, spójna administracja, "jedna" dość zunifikowana kultura. Moje ulubione średniowiecze to dopiero coś, dziesiątki księstw, hrabstw, marchii, apanaży, dziesiątki dynastii, płynne granice, niezliczone państewka, alianse, unie, sojusze, różnorodność administracyjna, kręgi kulturowe, bogactwo nomenklatury ustrojowej. To jest dopiero coś.

A ja biedny teraz w posusze- Polska 1864-1918 czyli nic porywającego. No i egzaminy z długiego XIX w. Aż się nie mogę doczekać kiedy będę miał czas na pisanie pracy magisterskiej...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Aż się nie mogę doczekać kiedy będę miał czas na pisanie pracy magisterskiej...
A o czym planujesz pisać tą pracę?:)

A niziołka zobaczy, że przerabianie średniowiecza to dopiero zabawa. Starożytność to względna logika, stałość (dajmy na to kochane Imperium Romanum) jedno prawo, spójna administracja, "jedna" dość zunifikowana kultura.
Mhm, straszliwie stałe ;] Jak niewiemco ;] Z drugiej strony - starożytność to chyba mój ulubiony dział :) A przynajmniej ze starożytności/wczesnego średniowiecza planuję[póki co xD ] pisać pracę :) Właśnie: i tak jak Trojaczki są wszechbiblią starożytności(no i może E.Wipszycka +B.Bravo + A.Ziółkowski), to czy istnieje coś takiego dla średniowiecza?

W każdym razie: planowałam w czasie ferii:

a) napisać wypracowanie z prahistorii ziem polskich(prawdopodobnie o religii Celtów ^_^ [<-<Zrobiłam!]

b)opracować sobie wszystkie materiały na kolosy ze Starożytności (bo to mi zwykle zajmuje całe weekendy) [2/5~6 tekstów nie zrobiłam, bo genialnie zapomniałam sobie zapisać 'odkąd dokąd' mamy się nauczyć]

c) nauczyć się z łaciny (na zaliczenie mamy 5,5 linijki Militiatedesa do wkucia na pamięć, 2 akapity - czyli 2/3 strony do nauczenia się opowiadania, co tam jest napisane, a także - umiejętność wytłumaczenia, jakie slowo co znaczy (np. ablativus rodzaju żeńskiego deklinacji takiej i takiej, znaczący cośtam). nauczyłam się 2 linijek -_-

d) przeczytać wszystkie lektury, które nam dano(a w które już się zaopatrzyłam) na sesję ze Starożytności i Archiwistykę [<wydrukowałam sobie z archiwistyki [kseróóóóóóówkiiiii :D i przerobiłam trochę Rzymu i cały Bliski Wschód.

W każdym razie nie jest źle, a nie wiem, czy dałabym radę zrobić więcej ;3

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Trymus

No trojaczki to nie powiedziałbym Właśnie raczej Ziółkowski, Wipszycka, ew. Lengauer, no i jeszcze Hammond i Cary& Scullard Ziółkowski jest wspaniały i aktualny, ale brak tam niestety kultury i religii.

Średniowiecze- no jest oczywiście biblia wydana także przez wyd. TRIO Zientara Historia średniowiecza (ale niestety jakieś marne 450 s na 1000 lat historii). Jest także starusieńki Manteuffel jeszcze bardziej okrojony. Są jeszcze dwa tomy wielkiej historii świata pod red. Baczkowskiego bodajże. Ale co to jest w porównaniu z The New Cambridge Medieval History 10 opasłych tomów. Jeśli chodzi o średniowiecze to niestety (albo stety!) pozostają lektury.

Magisterka- wizerunek heretyka husyty- miało być na podstawie akt przesłuchań w konsystorzach diecezji polskich, ale za mała różnorodność określeń. Stąd przerzuciłem się na dwie śląskie kroniki po łacinie (niestety nigdy nie tłumaczone na polski), bo na Śląsku to się wówczas działo...

No i udało mi się dorwać białego kruka w postaci słownika łaciny kościelnej Jougana, kroniki są w necie w niemieckim Scriptores rerum silesiacarum stąd nie muszę brać śpiwora do biblioteki.

Dasz radę, dopiero przyparta do muru przekonasz się na ile Cię stać :wink: .

Kurcze łacina na pamięć? A jak długo trwa u Was kurs? My mieliśmy rok, ale intensywny 5 h tygodniowo...

A i powiedz przerabialiście już kultowy De Androcli cum leone amicitia? Kult!

A pisanie ze starożytnej to wyzwanie, choć jeszcze większe z wczesnego średniowiecza. Pomijam skąpe źródła, problemy ze znalezieniem tematu, czy braki w wydawnictwach źródłowych. Ale b. trudno o literaturę w języku polskim.

Edited by Trymus

Share this post


Link to post
Share on other sites
No trojaczki to nie powiedziałbym Właśnie raczej Ziółkowski, Wipszycka, ew. Lengauer, no i jeszcze Hammond i Cary& Scullard Ziółkowski jest wspaniały i aktualny, ale brak tam niestety kultury i religii.
Z nich mamy wybrane obowiązkowe materiały do różnych tematów na ćwiczeniach (typu społeczeństwo obywatelskie Rzymu itd), ale Ziółkowski i Trojaczki to główne podręczniki obowiązujące do sesji, reszta jest mile widziana).

Średniowiecze- no jest oczywiście biblia wydana także przez wyd. TRIO Zientara Historia średniowiecza (ale niestety jakieś marne 450 s na 1000 lat historii). Jest także starusieńki Manteuffel jeszcze bardziej okrojony. Są jeszcze dwa tomy wielkiej historii świata pod red. Baczkowskiego bodajże. Ale co to jest w porównaniu z The New Cambridge Medieval History 10 opasłych tomów. Jeśli chodzi o średniowiecze to niestety (albo stety!) pozostają lektury.
Ale takiego pojedynczego podręcznika-cegły nie ma? Bo coś mi się obiło o uszy, że ponoć S.Szczur, jeśli chodzi o Historię Polski jest mile widziany(przynajmniej chyba w Poznaniu, nie wiem, jak u nas).

Magisterka- wizerunek heretyka husyty- miało być na podstawie akt przesłuchań w konsystorzach diecezji polskich, ale za mała różnorodność określeń. Stąd przerzuciłem się na dwie śląskie kroniki po łacinie (niestety nigdy nie tłumaczone na polski), bo na Śląsku to się wówczas działo...
No działo się :D Chociaż póki co opieram się tylko na wykładach profesora Czaplińskiego, fantastycznego naukowca :) Jest nadzieja, że może jeszce w tym miesiącu będę miała jego Historię Śląska ^_^ <od następnego semestru w końcu będzie naszym ćwiczeniowcem :) >.

Kurcze łacina na pamięć? A jak długo trwa u Was kurs? My mieliśmy rok, ale intensywny 5 h tygodniowo...
Łacinę mamy od października po 1 ćwiczenia tygodniowo(tak, tylko 1,5h -_- ), a np. na sprawdzian 1-1,5 miesiąca temu dostawaliśmy już teksty o Cyceronie do tłumeczanie itd. Ogólnie pod koniec grudnia poznaliśmy już całą gramatykę :/ W każdym razie przerabiamy ten pomarańczowy podręcznik(chociaż od 12 tematu już tam nie zaglądaliśmy) i tylko siedzimy nad Militadesem ._. Ponoć w następnym semestrze ma się to zmienić, bo dostaniemy...jeszcze ostrzejszego wykładowcę -_-

A pisanie ze starożytnej to wyzwanie, choć jeszcze większe z wczesnego średniowiecza. Pomijam skąpe źródła, problemy ze znalezieniem tematu, czy braki w wydawnictwach źródłowych. Ale b. trudno o literaturę w języku polskim.
Nie liczę nawet na literaturę polską :P Na szczęście mam dostęp do anglojęzycznej literatury przedmiotowej, a co jest moim błogosławieństwem - połowa rodziny to angliści(w tym mama ^_^, która dodatkowo ze słownictwem naukowym jest za pan brat ^_^). No i mam dodatkowy powód, żeby się przykładać do tego, co mi oferują studia - lektorat angielski(poziom B1 II, póki co) - żeby czytać opracowania, bardzo ostra łacina - żeby czytać źródła, a ponoć także na naszym instytucie znajduje się ktoś, kto umie mówić po gaelicku ^_^ Także razem z podręcznikiem iryjskiego gaelickiego mam już jakieś szanse :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Trymus

Ale takiego pojedynczego podręcznika-cegły nie ma? Bo coś mi się obiło o uszy, że ponoć S.Szczur, jeśli chodzi o Historię Polski jest mile widziany(przynajmniej chyba w Poznaniu, nie wiem, jak u nas).

No jest w sumie Zientara do Powszechnej , Szczur do Polski to jakieś 500 s., ale ja korzystałem z Wielkiej Historii Polski tomy 2-3. Co do Szczura piękna przykład jak ze wspaniałego naukowca stał się persona non grata polskiej nauki historycznej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

/me z pokaźną dozą niedowierzania looka na posty Cioci, następnie na swój jedyny wymiętolony zeszycik, ponownie na posty Cioci o_O

Matko jedyna, od samego patrzenia na ten spis się we łbie kręci! Tony notatek, lektury, opracowania, schematy nauki, schematy pomocnicze do nich, ramowy plan nauki w podpunktach, spis treści... Aż mi się nawet trochę wstyd zrobiło, że ja zasadniczo się cały czas obijam, ale przypłacę to pewno czymś nieprzyjemnym. :X

Anyway, dziś wielce radośnie powróciliśmy na uczelnię, gdzie w wyniku tradycyjnego bajzlu nie przydzielono nam nikogo za panią prof. od praktycznej znajomości, która dziecię powiła, więc na dzień dobry straciliśmy parę ładnych godzin snu. :/ Zrewanżowała nam to lista egzaminów na lutową sesję, bo zdajemy ino praktyczną znajomość właśnie oraz tłumaczenie. Niby szał w gaciach, ale zaraz nas uświadomili, że przed tym trzeba jeszcze pozbierać maksymalną liczbę zali, co w mojej sytuacji różowo się nie prezentuje, jako że muszę poprawić około wszystko, w tym 3 lub 4 zaległe testy z diabelnej fonologii, której nadal ni w ząb nie kapuję, aaale nie po takich wzgórzach się galopowało, c'nie?

Poza tym dopiero się okaże, czy kopiuj/wklej z Wiki, czyli referat zaliczeniowy na językoznawstwo (!) przeszedł, nie wspominając o listach obecności z innych wykładów (obecność = zal), gdzie za każdym razem wpisywała mnie inna osoba. :) Jednym słowem coś się dzieje, a w przypadku braku dostatecznego fuksa, przynajmniej już wiem, jak to jest być pirszorocznym. =]

Pozdrawiam i życzę większych sukcesów!

Share this post


Link to post
Share on other sites
... jako że muszę poprawić około wszystko, w tym 3 lub 4 zaległe testy z diabelnej fonologii, której nadal ni w ząb nie kapuję, aaale nie po takich wzgórzach się galopowało, c'nie?

Panie, pisz Pan czego Pan nie rozumiesz, to się Panu, Panie, pomoże. Korespondencyjnie może nie być łatwo, ale może coś się uda pomóc. No chyba, że chodzi o niechęć do przysiadu na tyłek i zabrania się na nauki :happy:

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja się uczę na czwartkowe kolokwium z materiałoznastwa. Jeżeli to zalicze, to zaliczam przedmiot. Miło :)

A uczę się między innymi tego.

Share this post


Link to post
Share on other sites
No jest w sumie Zientara do Powszechnej , Szczur do Polski to jakieś 500 s., ale ja korzystałem z Wielkiej Historii Polski tomy 2-3. Co do Szczura piękna przykład jak ze wspaniałego naukowca stał się persona non grata polskiej nauki historycznej.
Historii pana Szczura nie znam, w każdym razie najwyżej kupię sobie to, czego od nas oczekują jak już dożyję do średniowiecza ;)

A tak się cieszyłam, że w kserze znalazłam zestaw 180-250 terminów ze starożytności na sesję T_T A teraz okazało się, że to są tylko zeszłoroczne, nasze być może są w ogóle jeszcze nie ułożone(wydawało mi się, że może wykładowcy mieli 'dzień dobroci' i postanowili, że zostawią nam hasła do samodzielnego wyszukania/opracowania) T_T Tego trudno byłoby się nauczyć z samego tego, co jest do opracowania, a o dopiero ucząc się w ciemno. Wie ktoś może, czy da się gdzieś znaleźć jakąś pigułę typu "od 'Achijawy' po 'Związek Peleponeski' czy inny 'Zihlat'"? :/

A i tak przed nami zaliczeń tyle, że idzie się pociąć, + jeszcze 100+ stron 'po prostu do wkucia' z Historii Administracji >_< ARGH >_<

Share this post


Link to post
Share on other sites

U mnie na szczęście egzaminy zaczynają o normalnej porze, czyli 3 lutego. Jak już ktoś jedna wspomniał wcześniej, najbardziej męczący jest jednak styczeń, gdzie oprócz spokojnej nauki na kolokwia wymagane jest chodzenie na inne przedmioty, co zabiera sporo czasu. W tym tygodniu najgorsze za mną, za tydzień przygoda z teoretycznym sprawdzianem z Systemów Operacyjnych oraz (co gorsze) kartkówka z Prologu.

Jak ktoś chce mi pomóc w zrozumieniu podstaw tego języka - zostanę chętnie jego padawanem, a w przyszłości postaram się odwdzięczyć jeśli tylko będę miał sposobność.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A teraz pytanie z zupełnie innej beczki: Jak to bywa z przestawianiem się na semestr letni, jeśli chodzi o grupy? Czy zdarzają się jakieś rotacje? A jeśli tak, to czy da się coś zrobić, żeby zostać grupą o tym samym składzie osobowym(o ile wszyscy zdadzą, oczywiście)?

Pytam się, bo bardzo zżyłam się z moją grupą i zależy mi na tym, żebyśmy się nie podzielili :) Przy przydzielaniu nas do grup za pierwszym razem byliśmy dzieleni alfabetycznie...

Share this post


Link to post
Share on other sites

u mnie było tak, że grupy zostały reorganizowane - jednak tylko dlatego, że mojej kochanej uczelni nie chciało się organizować testów językowych przed ich pierwotnym planowaniem. jeśli u Ciebie nie będzie tego typu szopek, wszystko powinno zostać po staremu. ewentualne zmiany będą wiązały się z późniejszymi wyborami specjalizacji, etc.

przynajmniej teoretycznie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Specjalizacje już wybieraliśmy :)W sumie jest 9 grup, pierwsze 3 to nauczycielskie, jedna jest z amerykanistyki, a pozostałe 5 jest podzielonych tylko wg nazwisk(i przeplatają się 3 specjalizacje, bo każda osoba ma 2 z 3). A jeśli chodzi o języki - w dwa dni w wyznaczonych godzinach po prostu każdy ma przydzielony język, niezależnie od grupy, z którą jest normalnie(np. w mojej grupie językowej jest tylko 1 osoba z mojej 'zwykłej' grupy, reszta jest z tego samego rocznika, ale z innych grup dobrana, w zależności od umiejętności).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z mego doświadczenia wynika, że rotacja przydarzają się jedynie powakacyjnie :happy: Po pierwszym roku nasza grupa została właściwie bez zmian - niby sporo ludzi ogólnie odpadło, ale zmian wielkich nie było. Natomiast na trzecim roku była wielka rewolucja - naszą grupę połączyli z inną, bo w tamtej było za mało osób, a na dodatek doszły seminaria licencjackie i proseminaria, a sporo osób poprzenosiło się na dane zajęcia do innych grup, żeby lepiej sobie plan układać.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Panie, pisz Pan czego Pan nie rozumiesz, to się Panu, Panie, pomoże. Korespondencyjnie może nie być łatwo, ale może coś się uda pomóc.

Dzięki wielkie za niesienia pomocy chęć, ale problem tkwi chyba w tym, że nie zajarzyłem czegoś na samiuśkim początku i dlatego nie mogę rozkminić materiału obecnego. Ale nic to, ostatni test sprawdzaliśmy sobie wzajemnie i życzliwy kolega wyczarował mi kilka dodatkowych punkciorów, więc udało się zaliczyć. Pani prof. dała nam jeszcze 2 terminy, w których trza będzie (spróbować) zaliczyć zaległe 3 testy, więc aargh.

Oprócz tego ktoś w chmurkach otworzył chyba wielgachną szafę i cały ten szajs zwalił się na mój biedny łeb. Zaliczenie semestralne z hist.lit. w poniedziałek + próba zdania zaległego koła z łaciny (koniugacje - ocb?), kolos z filozofii + poprawa poprzedniego, zerówka z łaciny, wspomniane 3 zaległe testy z fonologii, poprawa koła z niemca... A to pewnie jeszcze nie wszystko, bo zazwyczaj bywa tak, że dokładają coś niespodziewanego w ramach bonusa. :P

Tak, wiem, trza się było uczyć na bieżąco i plaplapla, ale przynajmniej obczaiłem te całe studia i stwierdziłem, że łatwy orzech do zgryzienia to nie jest, aczkolwiek przysłowiowego funu jest po pachy. Poza tym podobno wybierając kierunek, który człowiekowi "leży", jest o wiele prościej, a ja nadal nie wiem, co mi leży, więc w razie czego mogę się tym tłumaczyć. :) A aktualnie rozważam zostanie rolnikiem w Teksasie, bo zasadniczo czemu nie?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Poza tym podobno wybierając kierunek, który człowiekowi "leży", jest o wiele prościej, a ja nadal nie wiem, co mi leży, więc w razie czego mogę się tym tłumaczyć. :)

Dlatego właśnie zrezygnowałem z Informatyki i Ekonometrii. Moje szczęście sprawiło, że kirunek na który chciałem pójść nie został uruchomiony :/. Tylko szkoda, że rodzice zupełnie nie rozumieją mojej decyzji. Teraz zauważyłem, że ojcu zależy na moich studiach tylko datego, by chełpić się przed kolegami z pracy. Co chwile mędzą, że nie "walczyłem". Mają rację, nie walczyłem, ale po co, skoro ten kierunek mi się nie podobał? Startować w wyścigu o pietruszkę!? Teraz, przez pół roku, znosić będę wkurzające docinki i słuchać będę rzeczy których nigdy nie powiedziałem lub przypomną sobie obietnice których nie składałem. Jak kiedyś taki będę dla swoich dzieci i przypomnę sobie słowa którę piszę teraz, huknę sie tak w głowę, że spadnie mi na podłogę!

Fajnie jest sie trochę wyżalić, za długo to trzymałem w sobie.

Luv an peace y'all.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Zaliczenie semestralne z hist.lit. w poniedziałek + próba zdania zaległego koła z łaciny (koniugacje - ocb?)
O, akurat ja mam w następny piątek zaliczenie z łaciny paskudne, że aż strach[ach, ach!], więc jak do mnie napiszesz na gadu, to o ile coś z wiedzy którą potrzebujesz jest do wzięcia 'na rozum' to mogę ci spróbować to wytlumaczyć :D

Tylko szkoda, że rodzice zupełnie nie rozumieją mojej decyzji. Teraz zauważyłem, że ojcu zależy na moich studiach tylko datego, by chełpić się przed kolegami z pracy. Co chwile mędzą, że nie "walczyłem".
Cóż, może po prostu nie do końca wierzą, że to ty zrezygnowałeś, a nie oni z ciebie ;) To jednak wymaga kilku rozmów z dłuuugim tłumaczeniem ;] Poza tym - wiesz, jak to jest, albo Ńńdża, albo studia :D ).

W każdym razie - mam już pierwsze zaliczenie w indeksie i na karcie egzaminacyjnej, i dalej mam szansę na 5 z prawie wszystkich ćwiczzeń(niestety, nie z angielskiego :/).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam. Pozwole sobie troszke zboczyć z tematu. Otóz jestem w 3 klasie gimanzjum, jestem przed testami gimanzjalnymi i przed wyborem szkoły...

I tutaj wy musicie mi troszke pomóc... Otóż zawsze fascynowałem sie grafiką komputerowa. Photoshopa już ogarniam. 3ds maxa zaczynam.

Obok mnie jest Zespół Szkoł Elektronicznych, jest tam profil "Technik Informatyk - Specjalizacja: Grafika Komputerowa". Chce do tej szkoły iść i własnie na tej profil. Co wy o tym myślicie?

PS. przeczytałem w jakims temacie na forum o "Ishihara Color Vision Test", wiec szybko wpisałemw google, pierwsza strona z brzegu i coś takiego się ukazało moim oczom:

http://colorvisiontesting.com/ishihara.htm

Wszsytkie "pytania" zgadzały sie z tym co widze....ma to jakieś znaczenie xD?

Edited by Wizardius

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na swoim przykładzie powiem Ci, że u mnie zainteresowania się zmieniły (pół roku temu chciałem studiować ekonomię, dziś chcę studiować na Politechnice. Zainteresowania pewnie mi się odmienią, grunt to dobrze zdać maturę... Ale jeśłi bardzo to lubisz, to czemu nie...?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dobry jestem. Walnąłem post o studiach w temacie o studiach. Ale tych skonkretyzowanych, bo tyczących się programowania... Fail. Ale post zachowany, to przeklejam go tu:

Kolokwia napisane, powinny być dobre oceny. Zaliczenia zebrane, czyli do przodu ze wszystkim. W przyszły piątek jeden egzamin, w kolejny piątek drugi. Czasu na naukę trochę mało, ale nadrobi się, przy odpowiedniej dawce samozaparcia.

Dwie rzeczy jednak z deka martwią. Raz - jedna trója z plusem z ćwiczeń, przy reszcie ocen z pogranicza czwórki i piątki. Dlaczego? Bo w tym roku udało mi się uzyskać stypendium i chciałbym w przyszłym ten stan rzeczy zachować.

I dwa - w poniedziałek wyniki ostatniego koła. Jak dostanę piątkę, to może uda się uzyskać piątkę i z samych ćwiczeń oraz zwolnienie z pierwszego egzama. To dodatkowy czas na naukę do kolejnych.

Tylko, że to dopiero w poniedziałek. *mamrot* Poza tym jest ok. SESJA!

Share this post


Link to post
Share on other sites
Witam. Pozwole sobie troszke zboczyć z tematu. Otóz jestem w 3 klasie gimanzjum, jestem przed testami gimanzjalnymi i przed wyborem szkoły...

I tutaj wy musicie mi troszke pomóc... Otóż zawsze fascynowałem sie grafiką komputerowa. Photoshopa już ogarniam. 3ds maxa zaczynam.

Obok mnie jest Zespół Szkoł Elektronicznych, jest tam profil "Technik Informatyk - Specjalizacja: Grafika Komputerowa". Chce do tej szkoły iść i własnie na tej profil. Co wy o tym myślicie?

Spróbuj :) Co prawda opti słusznie zwraca uwagę na to, że jeszcze wielokrotnie mogą ci się zmienić zainteresowania, ale: skoro teraz cię to pociąga, to może później też będzie i już teraz wybrałeś kierunek 'na całe życie'. A jak nie, to na początku będzie fajnie, potem się pomęczysz, stwierdzisz, że nienawidzisz się tym zajmować i wybierzesz coś zupełnie innego :P

W każdym razie - nie ma się czym przejmować, jeśli nie wybierzesz dobrej szkoły od razu, bo jednak nasz system edukacyjny pozwala na to, żeby móc w prawie dowolnym momencie zmienić kierunek swoich planów na przyszlość(na początku poszłam do gimnazjum, na profil mat-inf, następnie poszłam do liceum plastycznego, bo wydawało mi się, że 'to jest to'! i po liceum zostanę grafikiem komputerowym, po czym pod koniec doszłam do wniosku, że 'nigdy w życiu nie będę pracować artystycznie', wybrałam prawie na ostatni dzwonek historię na maturę i ją teraz studiuję... bo mimo zmiany szkół, jej mi się najlepiej uczyło, np. do olimpiad :) I mam nadzieję, że już mi się nie odmieni :D ).

'Kolokwia napisane, powinny być dobre oceny. Zaliczenia zebrane, czyli do przodu ze wszystkim. W przyszły piątek jeden egzamin, w kolejny piątek drugi. Czasu na naukę trochę mało, ale nadrobi się, przy odpowiedniej dawce samozaparcia.

Dwie rzeczy jednak z deka martwią. Raz - jedna trója z plusem z ćwiczeń, przy reszcie ocen z pogranicza czwórki i piątki. Dlaczego? Bo w tym roku udało mi się uzyskać stypendium i chciałbym w przyszłym ten stan rzeczy zachować.

I dwa - w poniedziałek wyniki ostatniego koła. Jak dostanę piątkę, to może uda się uzyskać piątkę i z samych ćwiczeń oraz zwolnienie z pierwszego egzama. To dodatkowy czas na naukę do kolejnych.

A mi się wydawało, że na następnych latach powinno być łatwiej xD

W każdym razie - coś czuję, że ten okres nauki do sesji - od środy do czwartku(8 dni) będzie aż przyjemnością po tym, co mamy teraz ;] od wtorku do wtorku - 14 zaliczeń @_@ Póki co mam same piątki(Starożytna, historia Śląska do 1740, Prahistoria Ziem Polskich, Łacina[?! xD). Przede mną jeszcze 2 zaliczenia z angielskiego(z którego z pewnością nie będę mieć 5, bo kiepsko mi poszedł jeden ze sprawdzianów), odpytywanie z przypisów bibliograficznych(aby upewnić się, że z Vadamecum będę mieć 5), no i jeszcze 2 egzaminy z Archiwów... a potem 2 egzaminy na sesji! :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...