Jump to content

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

Hitori

Katekyo Hitman REBORN!

Recommended Posts

Katekyo Hitman REBORN!
a.k.a. Home Tutor Hitman Reborn!

katekyohitmanrebornepis.jpg

Producent
Artland

Gatunek
akcja, supernatural, mafia

Fabuła

Tsunayoshi Sawada, nazywany przez kolegów ?Tsuna?, a przez resztę szkoły ?beznadziejny Tsuna? jest, jak sama ksywka wskazuje słaby we wszystkim, do tego jest zakochany w Kyoko Sasagawie, koleżance z klasy. Jego życie ciągnie się normalnie od sprawdzianu do sprawdzianu, od poprawy wcześniejszego sprawdzianu do poprawy innego sprawdzianu. Aż pewnego razu do jego domu, przychodzi korepetytor imieniem Reborn.
Reborn wygląda niczym 5 latek, nosi szykowny garnitur i kapelusz na którym leży jego mały kameleon. Przybył on do Tsuny nie po to by go uczyć matematyki czy włoskiego, został on przysłany przez IX szefa Vongolii, jednej z najpotężniejszej rodziny mafijnej na świecie. Ma za zadanie przygotować Tsune do objęcia stanowiska X głowy rodziny Vongola.

Mini recenzja
KHR! jest typowym tasiemcowym shonenem, tylko w odróżnieniu od Bleacha czy Dragon Balla, zamiast samurajów czy karateków mamy, mafiosów. Oczywiście nie takich jak w Ojcu Chrzestnym, chodź oddanie szefowi (Tsunie) jest i czasami paradują w garniturach to jednak jest dalej bardzo shonenowo, są supermoce, są powerupy jest i główny bohater którego nie ważne jak by się nie pobiło to i tak wstanie i ochroni swoich przyjaciół, standarcik.

Jednak, temu anime, nigdy nie chodziło o to aby być oryginalnym i odkrywczym, ma zapewnić dobrą zabawę i tak właśnie robi, i to bardzo dobrze!

Fabuła: jest, ciekawa nic może specjalnego ale jednak wciąga

Walki: W tasiemcach tego typu walki to klucz programu, w KHR! są zrealizowane ciekawie nigdy nie trwają zbyt długo (2 ep max) i są dynamiczne. Techniki używane przez postacie są różne, są i miecze których o dziwo jest mało, są gołe pięści są pistolety a nawet bronie takie jak dynamit i granaty. Jak w Bleachu używali tylko (z wyjątkami) mieczy to w KHR! mamy pełen serwis.

Postacie: Każdy powinien znaleźć kogoś kogo polubi lub znienawidzi. Jest i strachliwy Tsuna, oddany Gokudera , nadpobudliwy Ryohei, ten dobry który by pobił głównego bohatera na śmierć (w DB mieliśmy Vegete w Bleachu Byakuye, w Naruto Sasuke to tu mamy Hibariego) itp.

Grafika: Z początku średniawa, lecz później się wyrabia.

Muzyka: Pasująca do klimatu, może Oscara nie dostanie ale słucha się naprawdę miło.

Ogólnie: Jeśli znudził cię już Bleach i Naruto, a lubisz tego typu produkcje to bierz w ciemno. Lecz lojalnie ostrzegam że prawdziwa akcja zaczyna się gdzieś od 26 odcinka, te 25 można uznać jako wstęp ciekawy i rozbudowany ale jednak wstęp.

9/10 i znaczek jakości ode mnie ;)
Link to comment
Share on other sites

W sumie krótko, bo nie mam zbyt wiele do napisania. Przez jakiś czas interesowałem się tym tytułem (dość dawno to było), bo chciałem spróbować jakiegoś mniej znanego tasiemca, ale jednak to, co się dowiedziałem, nie przypadło mi zbytnio do gustu i uznałem, że jednak się nie zdecyduję na śledzenie Reborna. Pomysł wyjściowy całkiem intrygujący, ale jednak, jak sam napisałeś, nie jest to nic specjalnie intrygującego. No i fakt, jak bardzo to anime zasila wszelkie yaoi doujiny, też jakoś mnie nie nastawił pozytywnie :P

Link to comment
Share on other sites

Nie ukrywajmy, drodzy koleżanki i koledzy, że jest to pozycja niestety SŁABA, mimo potencjału.

Czytałem mangę, anime nie tknę patykiem, bo każda opinia wyraźnie mówiła, że jest jeszcze gorsze.

Wait, what? JESZCZE GORSZE?

Ok, bez zbędnych ironii recenzję czas zacząć!

Kreska ujdzie jak na "cotygodniowca", zarys fabularny także.

Jednakże sama fabuła to marny zlepek akcji który podkłada nam pod nos wszechobecnych biszów.

Tak, można odnieść wrażenie, że ta manga jest tylko o Biszach. Bisze małe, Bisze duże, Bisze ciapate, Bisze kudłate, Gokudera (<3), Bisze łaciate... Prawdziwe Biszonarium. :P

Dziewczyn tam prawie brak, sam na około ~130 chapterów spotkałem tylko jedną ładną (ta poison-kucharka).

Z początku zabawa była całkiem fajna, niezłe wyraziste postacie (Tsuny nie skomentuję), fajna - taka "nie mangowa" akcja itp itc. Ale wszystko oczywiście się spieprzyło. ;<

Pozycja typowo dla kobiet potrzebujących nagłego kopa w... hm, sami wiecie w co. Tak czy siak - nie polecam, manga ma u mnie 3/10. Nawet Naruto ma większą. Bleach pewnie też by miał, gdybym miał dość samozaparcia, by poświęcić na niego 2 minuty swojego życia i zastanowić się nad jego oceną.

EDIT: Byłbym zapomniał - Hibari. <33

Link to comment
Share on other sites

Fakt, shonen to nietypowy, ponieważ na początku wcale nie miał być nastawiony na walkę. Miała to być tylko i wyłącznie czysta komedia parodiująca w mniejszym czy większym stopniu świat Mafii. Ale wachania popularności zmusiły niejako autora do przerobienia tej pozycji w typowego shonena nastawionego na efektowne pojedynki.

Cóż, czytałem go przez jakiś czas i nawet mi się podobało, ale z czasem stawał się coraz dziwniejszy i wkońcu przestałem.

Link to comment
Share on other sites



  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...