Jump to content

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

ChosenOne

"Infiltracja/The Departed" (2006)

Recommended Posts

The Departed

thedeparted.jpg

Reżyser - Martin Scorsese

Scenariusz William Monahan , Felix Chong

zdjęcia Michael Ballhaus

muzyka Howard Shore

Gatunek - Dramat, Kryminał, Thriller

Remake honkongijskiego(trudny wyraz...) hitu "Infernal Affairs". Opowiada o dwóch gliniarzach - jeden jest kretem policji w mafii - Billy Costigan(Leonardo DiCaprio), a drugi jest kretem mafii w policji - Sullivan (Matt Damon). Costigan musi zdobyć zaufanie gangstera Franka Costello(Jack Nicholson), a następnie znaleźć kreta w policji. Sullivan - musi znaleźć kreta w mafii. Niestety nie ma dostępu do akt tajnych agentów. Czeka ich więc pojedynek... który znajdzie drugiego pierwszy? No cóż film trwa trochę czasu...

...Którego przy nim nie zmarnujecie. Fabuła - naprawdę wciągająca i wbijająca w fotel czy gdzie tam byliście przy oglądaniu filmu:) Historia poszukiwania kreta jest wspaniała. Aktorstwo - no cóż... już wcześniej polubiłem DiCaprio za jego "niekoniecznie miłą i czystą" rolę w...*look na filmweb* "Krwawym Diamencie". Wtedy mi się to podobało. Teraz jego rola Costigana to mistrzostwo. Naprawdę. Matt Damon gorszy jest... chociaż niewiele. Wygląda i zachowuje się naprawdę jak ktoś z czystą kartoteką. Ale jest szpiegiem mafii... choć tego naprawdę nie widać. Na początku można go naprawdę polubić. A potem... to już inna sprawa. Zresztą Costigan i Sullivan są idealnymi przeciwieństwami. I to jest rewelacyjne. No... a do tego dochodzi kobieta. A teraz reszta aktorów - Jack Nicholson - uwielbiam go i tą rola naprawdę się popisał. Martin Sheen - bardzo dobra rola. I teraz czas na moją ulubioną postać - Dignama. Mark Whalberg się popisał. Rola świetna, postać - wrednego i skur*** policjanta, który jest postacią jednocześnie dobrą bardzo mi się podobała. No i tekst "Podlej federalnych nawozem i niech rosną w ciemności" jest świetny:).

Zdjęcia&Muzyka - Film wygląda się bardzo, bardzo dobrze. Muzyka - cięższe brzmienia przypadły mi do gustu. Ogólnie soundtrack jest dobry.

No więc - warto! Naprawdę!

PS

Wybaczcie za nadużycia "dobry" - po prostu wiele rzeczy jest w tym filmie dobrych:)

Link to comment
Share on other sites

O tak...Tu Nicholson zgrał najlepiej. "Dwie Twarze" już pewnie został odwiedzony przez French'a- kolejną barwną postać. Cyngiel, współpracownik i przyjaciel Costella- doskonałość.

A ostatnie sceny, te w budynku, gdzie zginął kapitan, sprawiły, że powiedziałem WOW! A powiedzcie mi, kim był ten ziomek, który zastrzelił Sullivana? Bo nie mogłem go skojarzyć.

Link to comment
Share on other sites

Już dawno żaden film sensacyjno-kryminalny mnie tak nie zachwycił! Obsada aktorska, scenariusz, no i ostateczne rozwiązanie akcji! I to zimne pozbywanie się kolejnych postaci, mniam. Warto było zostać w domu, poświęcić seans Bękartów Wojny ;)

Link to comment
Share on other sites

Film znakomity, niestety raczej na raz. No chyba, że ktoś nie pamięta końcówki. :)

Wielki plus dla Scorcese, za twórcze przełożenie tego hitu rodem z Hong-Kongu, "na nasze". :) widziałem obie wersje, ale oryginał - jak to zwykle w kinie azjatyckim - jest specyficzny. :)

Link to comment
Share on other sites

Film świetny, nie doceniłem go w pełni odrazy po obejrzeniu, ponieważ końcuwka zmienia wszystko. Jeżeli lubisz filmy, które są nieprzewidywalne to coś dla ciebie

(choć znając gangsterskie życie można się domyślić zakończenia...)

Link to comment
Share on other sites

Naprawdę świetny film. Nicholson i DiCaprio zagrali naprawdę świetnie, chociaż kto oglądał poprzednie filmy Jacka to mógłby się domyśleć jak on zagra :D I grając w swój specyficzny sposób naprawdę pasuje do roli starego mafiozy.

DiCaprio jako Costigan jest fenomenalny. W pewnym momencie, jako że jest tajniakiem policyjnym w organizacji mafijnej, siadają mu nerwy. Coś w stylu: oni wiedzą, ale się ze mną bawią. Nie chcę się tutaj za bardzo rozpisywać bo byście same spoilery ujrzeli, ale naprawdę wczuł się w tą rolę. I po raz kolejny udowodnił, że nie dostał się do Hollywoodu tylko z powodu swojej ładnej buźki (podobną, pod pewnymi względami, postać zagrał w "Awiatorze"). Tak trzymać!

Końcówka trochę szalona,

wszyscy wszystkich zabijają,

będę musiał jeszcze raz obejrzeć żeby zakumać o co poszło, ale film sam w sobie wart zobaczenia.

Link to comment
Share on other sites

Totalnie przeceniany film który w ŻADNYM aspekcie nawet do pięt dla oryginału nie dorasta. Oskara Scorsese zgarnął chyba tylko dlatego że akademia doszła do wniosku że strasznym jest fakt że żadnego jeszcze nie dostał, więc oczyścili sobie sumienia po zignorowaniu Chłopców z Ferajny czy Taxi Drivera. Niestety, faux pas, panowie.

Link to comment
Share on other sites

Tematu? Wiesz, temat jest o filmie z roku 2006, który dla sporej części ludzi jest bardziej znany niż ten oryginalny. I po prostu chciałem pokazać, że dla tych, co nie oglądali pierwowzoru, to może być niezłe kino.

Link to comment
Share on other sites

No to powiedz, że nie powinien film dostać oskara, a nie naskakujesz jakbyś uważał ten film za niewarty rzucenia okiem. IMO, nie zgadzam się z tym w ogóle, mało mnie obchodzi, że orginał jest(niby? nie oglądałem) lepszy. Dla mnie to rewelacja i tyle.

Link to comment
Share on other sites

Szczerze to film mnie wynudził tak jak żaden inny przez długi czas. Nie dotrwałem do końca... I proszę mi tu nie mówić "idź oglądać Hannę Montanę" czy coś w tym stylu, bo generalnie lubię filmy Scorsese (szczególnie uwielbiam Goodfellas i Casino) ale ten jakoś do mnie nie przemówił. Może spróbuję kiedyś jeszcze raz.

Link to comment
Share on other sites

Miałem okazję obejrzeć jakiś czas temu na TVN-ie i kiedy usłyszałem nazwiska jakie tam będą występowały już wiedziałem że będzie to co najmniej dobry film. Najlepiej chyba spisał się Nicholson, scena przy windzie świetna i bardzo nieoczekiwana. Scorsese odwalił kawał świetnej roboty.

Link to comment
Share on other sites

Jestem dosłownie zachwycony tym filmem.

Wspaniała, pokręcona i wciągająca fabuła to jedna z mocnych stron tego filmu. Obsada jest rewelacyjna, gra Leonarda DiCaprio i Matta Damona wywarły na mnie duże wrażenie. Inny też sobie nieźle poradzili.

Najbardziej zaskoczyła mnie końcówka, nigdy bym się nie spodziewał takiego finału, może nawet troszki przesadzonego,

za dużo trupów, dobrzy i źli giną ;/

Oczywiście trzeba się do czegoś przyczepić. Film z polskim lektorem wypadł fatalnie, to przez dużą ilość przekleństw, które w polskim tłumaczeniu wypadły słabo.

Link to comment
Share on other sites



  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...