Jump to content

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

Turambar

Forumowicze o Sobie VIII

Recommended Posts

Guest luq92

Ja za bardzo bucików skate nie lubię chociaż miałem kiedyś. Wolę leciutkie sportowe buciki. Zakłada je się szybciej niż glany no i chłodniej latem. Mój egzemplarz jest wyjątkowy, bo nawet zimą mi w nich ciepło było :)

Glany na pohybel! :P

Link to comment
Share on other sites

Ja za to wolę ubierać się luźniej, bluza/jakiś sweter, buty typu skejter :P Przede wszystkim wygodne, poza tym lubię taki styl.

Jak dla mnie glany to porażka. Nie dość, że to brzydkie, to jeszcze sporo ludzi chyba odziedziczyło po pradziadku i nosi takie zdarte. Poza tym jak widzę ładną, drobną dziewczynę w takich buciorach :s To wg mnie jest odrzucające. Poza tym nogi się w tym gotują i jak ktoś taki wraca ze szkoły to domownicy wszystkie okna muszą otwierać ;) No ale jak ktoś chce to niech nosi.

A lubicie chodzić w sandałach? biggrin_prosty.gif

To już w ogóle hit polskiego lata. W wakacje codziennie widuję np. w autobusie ludzików w sandałach i przepoconych skarpetkach :D Do tego dochodzą piękne polskie dziewczyny z bluzkami do pępka i sadłem wylewającym się na kolana, oraz spoceni kolesie w koszulkach, których duże zagęszczenie jest w komunikacji miejskiej. Żyć nie umierać.

Link to comment
Share on other sites

Guest luq92
W wakacje codziennie widuję np. w autobusie ludzików w sandałach i przepoconych skarpetkach

Od kiedy zakłada się skarpetki do sandałów? :P Przecież to śmiesznie wygląda.

piękne polskie dziewczyny z bluzkami do pępka i sadłem wylewającym się na kolana

Gdyby nie te sadło, to bym się zgodził, że piękne. Dla mnie to śmieszne, że takie "lalunie" chodzą z "wywalonym" brzuchem. Jak to w ogóle wygląda. To działa też w drugą stronę. Co za przyjemność oglądać anorektyczki z brzuchem - którego nie mają - na wierzchu :)

Poza tym jak widzę ładną, drobną dziewczynę w takich buciorach :s

Polać mu! Na szczęście nie widzę dużo takich dziewczyn. Najwięcej jeszcze jest takich "normalnych", i to właśnie mi się podoba :)

Link to comment
Share on other sites

Halówki... Halówki przede wszystkim - są wygodne, a i w piłkę można sobie pograć... Jak wspomniałem lubię lekkie ciuchy, dresy, zwykłe T-Shirty... Jednak do szkoły czegoś takiego nie założę, trzeba czasem wyglądać jak człowiek :D

Co do zakupów, to robię je od czasu do czasu... Jak uznam, że mi brakuje jakiejś bluzy czy spodni, to jadę, i zwiedzam, szukam, porównuję ciuchy, aż w końcu kupuję to coś... Tak, to potrafi być naprawdę męczące...

Od kiedy zakłada się skarpetki do sandałów?

Ale żyjemy w Polsce, czyżbyś zapomniał, że taki styl ubierania to nasza domena? :)

Link to comment
Share on other sites

Vlado w FoS?! ;)

Glan - moje mają nawet imiona i rzeczywiście są jakby lekko nawiedzone. Ernest i Hubert są jakby to powiedzieć ... zabawni - szczególnie jak grasz w nich w piłkę nożna ... A może to ja jestem nawiedzony? :3

Poza tym nogi się w tym gotują i jak ktoś taki wraca ze szkoły to domownicy wszystkie okna muszą otwierać

Słucham?! Ja jak w zimie noszę glaniki to musze 3 pary skarpet zakładać a i tak palce mi odmarzają;/ Coś chyba obiegową opinią pojechałes po bandzie ;)

w koszulkach, których duże zagęszczenie jest w komunikacji miejskiej

Bo widzisz ... badania CBOS nie kłamią - przeciętny Polak się nie myje :(

Link to comment
Share on other sites

Jak dla mnie glany to porażka. Nie dość, że to brzydkie, to jeszcze sporo ludzi chyba odziedziczyło po pradziadku i nosi takie zdarte. Poza tym jak widzę ładną, drobną dziewczynę w takich buciorach :s To wg mnie jest odrzucające. Poza tym nogi się w tym gotują i jak ktoś taki wraca ze szkoły to domownicy wszystkie okna muszą otwierać ;) No ale jak ktoś chce to niech nosi.

Glany może i nie są super wygodne (fakt sporo obtarć), ale i tak zdarzało mi sie nosić o wiele mniej przyjazne użytkopwnikowi buty - patrz klasyczne wojskowe desanty, niemniej nie można im zarzucic jak już koledzy wyżej wymienili wytrzymałości, praktyczności - miasto, błoto, kałuże, nawet wycieczki po górach - można to wszystko miec gdzieś, idziesz przed siebie i nie musisz się martwić, że będziesz mieć mokro. Jakkolwiek dwoznacznie to brzmi :) Zdarte glany są jak używana gitara, opowiadają każda skaza czy obtarcie opowiada jakąś historię swojego właściciela :)

Właśnie dziewczynom glany prócz porządnego obuwia dodają mnóstwo uroku. Przynajmniej ja, jak widzę dziewczynę w glanach to na pewno robi na mnie lepsze wrażenie, niż jakby była w różowych trampkach czy innym badziewiu które jest w tym tygodniu akurat modne. Dodatkowo działa też argument identyfikacji z konkretnymi gatunkami muzyki, który pociaga za sobą chcąc nie chąc historia tegoz zacnego obuwia.

A lubicie chodzić w sandałach? biggrin_prosty.gif

Niestety cierpię na brak białych skarpet więc muszę sobie odpuszczać ten typ obuwia :P

Link to comment
Share on other sites

Guest luq92
Ale żyjemy w Polsce, czyżbyś zapomniał, że taki styl ubierania to nasza domena? smile_prosty.gif

No rzeczywiście. Teraz to się poniżyłem :P

Bo widzisz ... badania CBOS nie kłamią - przeciętny Polak się nie myje sad_prosty.gif

Przyznać się! Kto tu jest przeciętnym Polakiem? :P Dobrze, że ja mieszkam na wsi, to przynajmniej nie oglądam tych spoconych, włochatych jegomościów w podkoszulkach. Jak jest gorąco, to u nas po prostu śmiga się bez koszulki i wygląda to o niebo lepiej :)

Halówki... Halówki przede wszystkim

No w zasadzie masz racje. Są zaraz po moich sportowych bucikach. Świetnie w nich gra się w piłkę. Lepiej niż w korkach. No i są przewiewne. Szczególnie jeśli podeszwa odpadnie :D

Link to comment
Share on other sites

Ubrania ^^ Kocham <3.

Zawsze ubieram się tak samo, czyli średnio jasne, powycierane, połamane, lekko dziurawe dżinsy, bluza, ale tylko z kapturem, oczywiście jasna i kolorowiasta koszulka! :D

Uwielbiam białe bluzy, mam ich chyba z 10, po prostu wyglądam w nich lepiej niż w innych kolorach :)

Koszulki mogą być białe, żółte, pomarańczowe, czerwone, jasnoniebieskie i jakietylkochcesz, ważne żeby miały fajny napis/nadruk/obrazek i nie były mhhhroczne.

Zawsze chodzę w rozpiętej bluzie. Zawsze.

Bluz 'przez głowę' nie toleruję.

Białe, czyste buty (aktualnie trampkopodobne najki) to obowiązek.

Słuchawki w uszach i mogę iść podbijać świat! :)

Ubieram się tylko w 3 sklepach, bo tylko 3 'markowe' sklepy u siebie w sklepie mam. Mój ulubiony - Funk 'n Soul (gdzie jestem stałym klientem), Oxide i Reporter :)

Na zakupy chodzę albo sam, albo z koleżankami (uwielbiam z nimi chodzić na zakupy mrrr :P), albo z kolegami, ew. czasem z mamą.

Link to comment
Share on other sites

Od kiedy zakłada się skarpetki do sandałów? tongue_prosty.gif Przecież to śmiesznie wygląda.

No śmiesznie, ale ja spotykam sporo takich ludzi :) W ogóle sandały jak dla mnie nie nadają się do Polski. W Rzymie chociaż drogi mieli równe, a na naszych dziurawych i pokrytych szkłem to bym się bał z nieosłoniętą stopą chodzić :P

Gdyby nie te sadło, to bym się zgodził, że piękne.

Niestety, prawda jest taka, że dziewczyna która naprawdę ma co pokazać, to tego zazwyczaj nie robi, a jakieś solarki albo grubaski ciągle wywalają brzuchy :(

Vlado w FoS?! wink_prosty.gif

Choć raczej się tu nie udzielam, to czasem zaglądam. A teraz mnie naszło żeby coś napisać :)

Słucham?! Ja jak w zimie noszę glaniki to musze 3 pary skarpet zakładać a i tak palce mi odmarzają;/ Coś chyba obiegową opinią pojechałes po bandzie wink_prosty.gif

Zimą może i się nadają, ale już wiosną/jesienią, gdzie częste są wahania temperatur i np. rano zimno - wkładasz glany, a potem robi się 25 stopni, to może się zrobić gorąco. Mam w klasie kilku metali, więc trochę się na tym znam ;) - szczególnie, że niektórzy noszą je również latem.

Ubieram się tylko w 3 sklepach

Ja się zazwyczaj ubieram w domu ;) Wybacz, musiałem. Nie lubię tego określenia.

Link to comment
Share on other sites

to przynajmniej nie oglądam tych spoconych, włochatych jegomościów w podkoszulkach

Oj nie jest to domena tych w podkoszulkach. Prosta obserwacja w tym wypadku daje wyniki odmienny do zamierzonego - tacy się myją. Ci przeciętni i statystyczni to najczęściej menadżerowie jakichś korporacji, często chodzący w jednej koszuli przez tydzień, tylko dlatego, że nie jest jeszcze sztywna i nie ma plam ... ale to że śmierdzi to już nie sprawdzą.

Inna rzecz, to pytanie kiedy oni mają się myć? Od 9 rano do często 9 wieczorem w pracy plus jakieś imprezy itd i nagle się okazuje, że nie mają na nic czasu to oszczędzają chyba na myciu się bleeee!

ale już wiosną/jesienią, gdzie częste są wahania temperatur

No tak, tylko nie zapominajmy iż czasem organizm ludzki działa w dziwny sposób i poci się wtedy gdy inni by tego nie robili - choć nie przeczę, że obiegowa opinia co do "czystości" metali jest prawdą ... lecz tylko tych true spotykanych na patelnii xD

Link to comment
Share on other sites

Glany. Hm. Ja glanów jako takich nie mam, ale za to mam dość wysokie buty Martnesa. Prawie jak glaniki, tylko bez tego stalowego czubka. A jakie wygodne! Nie wiem co takiego w nich jest, ale jak już dostosują się do twojej stopy i przestaną obcierać, to wygodniejszych butów na świecie nie znajdziesz.

Jak się ubieram? Ciemne koszulki z długim rękawem, czasem T-Shirty (ta moja z Cthulhu For President wymiata), poza tym jakieś dżinsy i moje kochane Martensy, o ile nie jest za ciepło.

Jak wreszcie uda mi się znaleźć jakiś super-duper kolorowy szal to zacznę nosić się w następujący sposób - całe na czarno + coś baaardzo kolorowego ^^. Neil Gaiman ma rację, czerń bardzo ułatwia dobieranie stroju ^^.

Link to comment
Share on other sites

O, rany... Ale ludzi przybyło na FoS z początkiem czerwca :) Me serce się raduje... i jeszcze zeszliśmy z typowego tematu pogody (btw. kolejny dzień nie leje - jest dobrze)

Chociaż jeśli mnie pamięć mnie myli temat garnituru był poruszany :] Z racji tego, że całkiem niedawno skończył się maraton matur powiem, że szczęśliwie należę do tych, którzy dobrze i elegancko czują się w czarnej marynarce & TYPOWEJ białej koszuli (tutaj nie robiłem jakiś wyskoków kolorystycznych). Za to krawat - który nie wiem jak za bardzo określić... biały z jakimś ciekawym wzorem - sprawił, że koledzy "niedoli" mówili o mnie, że wyglądam jak pan młody na weselu... szczególnie z rozpiętą marynarą ;P Tak czy inaczej, w garniaku czuję się elegancko i bardzo pasuje mi zakładanie tego stroju na bardziej oficjalne spotkania - które niekoniecznie muszą trwać parę godzin. Co do reszty ubrań... Koszule, t-shirty, jeansy - byle nie dresy. Ten typ akceptuję tylko jeśli używany jest przy jakiejś aktywności sportowej. Do normalnego chodzenia nie ma mowy abym założył coś takiego.

Zakupy... jeśli chodzi o wszelkiej maści ubrania zaczyna mnie rzucać w sklepie po 15min a nasila się to jeszcze bardziej jak ew. wypatrzona rzecz dla mnie przez rodzicielkę została upolowana (bo doskonale zdaje sobie sprawę, że nie cierpię łazić po sklepach a przynajmniej większości z nich ;D). Cóż, nie irytuje mnie tak przesiadywanie w Empiku, bo zdecydowanie bardziej wolę wypatrywać ciekawe książki albo tytuły po przecenie jednakże w żadnym wypadku nie lubię marnowania czasu i nie potrzebnego siedzenia w jednym miejscu. Choć jeśli chodzi o czas spędzony na kupowaniu jednej rzeczy ojca nic nie pobije - minimum dwie godziny, a nawet trzy na wybór garnitury. Jeden sklep, drugi i z powrotem, żeby mieć absolutną pewność, że zakup będzie całkowicie udany ;P

Link to comment
Share on other sites

Guest luq92

Ale nam FoS się rozkręcił :) Tak trzymać panie i panowie :)

Ci przeciętni i statystyczni to najczęściej menadżerowie jakichś korporacji, często chodzący w jednej koszuli przez tydzień

Muszę przeprowadzić badania na własną rękę :) Może i masz rację. Zawsze od takich zalatuje perfumami, które najpewniej tuszują smród. Może to ma sens :P

że nie jest jeszcze sztywna

Jak to nie jest sztywna? Gdyby była "nie sztywna", to by się chociaż troszkę gniotła :)

No tak, tylko nie zapominajmy iż czasem organizm ludzki działa w dziwny sposób i poci się wtedy gdy inni by tego nie robili

Dobrze prawisz. Ja mam czasem tak. Np. teraz. Niby mi w stopy chłodno, ale są

wilgotne

. Muszę założyć skarpetki :) W zasadzie muszę się ubrać, bo od 8 rano w piżamie siedzę. Dopiero skończyłem pochłaniać śniadanie :P

W ogóle sandały jak dla mnie nie nadają się do Polski.

Ja dość często latem w sandałach pomykam i jest w miarę wygodnie. Nawet u mnie na wsi po bocznych drogach da się śmigać z powodzeniem. Nawet można w kosza lub siatkówkę pograć. A jak przyjdzie grać w nogę, to zawsze można na bosaka pobiegać po trawce.

Będę zmuszony Was zostawić na jakąś godzinkę. Jest wyczepista pogoda, więc idę na rowerek :) Będę jak wrócę...

[edit]

Wybaczcie, muszę interweniować.

i jeszcze zeszliśmy z typowego tematu pogody (btw. kolejny dzień nie leje - jest dobrze)

Panie moderator, nie zaczynaj pan o pogodzie. Ja tu się dwoję i troję aby tu nic o pogodzie nie było, a tu proszę :P Błagaj o wybaczenie :)

Link to comment
Share on other sites

O, rany... Ale ludzi przybyło na FoS z początkiem czerwca :) Me serce się raduje... i jeszcze zeszliśmy z typowego tematu pogody (btw. kolejny dzień nie leje - jest dobrze)

Wczoraj jednakowoż wiatr podejrzanie się wzmagał i myślałem, że będzie burza. Na szczęście chyba wcale nie padało. Sehr gut jak mawiają Hiszpanie. Teraz też nie jest zbyt cudownie, bo wiater wieje. Ale mnie to nigdy nie dogodzisz - jak świeci słońce i jest upał to na 80% zacznę narzekać, że gorąco i że się pocę. Poza tym mam taką skórę, która po godzinie opalania obiera się przez trzy tygodnie, więc wolę unikać zbyt ostrego słońca...

Też lubię wszelkie Empiki i inne antykwariaty, bo można tam znaleźć różne fajne dziwy. Tanie książki, czy cuś :wub:

A jak się ubierać lubię? Dżinsy plus podkoszulek. Bluz nie noszę (szczególnie tych z kapturem i rozpinanych), choć czasem trzeba. Sweterki też są mi obojętne. Dżinsy raczej klasyczne, najwyżej leciutko powycierane (kiedyś miałem zupełnią awersję do tych "nowości" i pocinałem w tradycyjnych blue jeansach ;P, poza tym teraz inne dostać ciężko). Glanów nie noszę, wolę jakieś buty za 25 zł, które ze 2 miesiące wytrzymają, a potem kupi się nowe ;P

Link to comment
Share on other sites

Zawsze od takich zalatuje perfumami, które najpewniej tuszują smród.

A myślałeś że po co wymyślono perfumy i wody zapachowe? Kiedyś służyły one do tuszowania smrodu i zniechęcania owadów typu pchełki do mieszkania w perukach i ubraniach. Lekcje historii się kłaniają ;) Mówiąc jednak o perfumach i tym, że Ci nie myjący się z nich korzystają do maskowania smrodu - musze przyznać iż mają dobry gust. Często gęsto mężczyzna nie umie wybrać odpowiedniego zapachu do siebie, ale Ci akurat potrafią.

Jak to nie jest sztywna?

Nie jest sztywna, czyli nie jest jeszcze tak brudna, aby miec włsną powłoke ochoronną o możliwościach obrony przed pociskiem wystrzelonym z armaty :laugh:

Sandały? To nie dla mnie. Jak pisałem moje nogi kompletnie się nie pocą nie zależnie czy lato, czy zima. Mam już takie problemy i nic z tym nie zrobię, ale za to mogę nosić tramposzki (których mam już 4 pary:3) w lato i być szczęśliwym ;)

Link to comment
Share on other sites

Ja za to wolę ubierać się luźniej, bluza/jakiś sweter, buty typu skejter :P Przede wszystkim wygodne, poza tym lubię taki styl.

Jak dla mnie glany to porażka. Nie dość, że to brzydkie, to jeszcze sporo ludzi chyba odziedziczyło po pradziadku i nosi takie zdarte. Poza tym jak widzę ładną, drobną dziewczynę w takich buciorach :s To wg mnie jest odrzucające. Poza tym nogi się w tym gotują i jak ktoś taki wraca ze szkoły to domownicy wszystkie okna muszą otwierać ;) No ale jak ktoś chce to niech nosi.

Skąd pogląd, że glany to buty niewygodne i że nogi się w nich gotują. Dla mnie to bzdura na resorach, jakiś dziwaczny stereotyp podyktowany jak sądzę totalnym brakiem empiryzmu w tej materii. To tak jakbym stwierdził: "Jak można łazić (nie mówiąc już o bieganiu) w portkach z krokiem w kolanach? Przecież to przypomina obwisły worek z kieszeniami naciągnięty na tyłek..." - prawda, że nierozważne i niesprawiedliwe?

To już w ogóle hit polskiego lata. W wakacje codziennie widuję np. w autobusie ludzików w sandałach i przepoconych skarpetkach :D Do tego dochodzą piękne polskie dziewczyny z bluzkami do pępka i sadłem wylewającym się na kolana, oraz spoceni kolesie w koszulkach, których duże zagęszczenie jest w komunikacji miejskiej. Żyć nie umierać.

Racja - sandały i skarpetki wyglądają dość... kiczowato ;) Jednak nie mogę się zgodzić co do dziewczyn z " sadłem wylewającym się na kolana". Raz, że takie określenie jest zbyt dosadne i może kogoś zranić a dwa to ja w pewnym sensie podziwiam takie dziewczyny. W moim przekonaniu muszą mieć niezwykle wysokie poczucie własnej wartości i mieć w głębokim poważaniu ten skretyniały trend nakazujący wszystkim być za wszelką cenę szczupłym, bo niby to lepiej wygląda i inne tego typu bzdury. Kto tak stwierdził? Niech każdy wygląda, ubiera się tak jak chce/może/lubi.

Co do fizjologii to my, ludzie, akurat tak mamy, że się pocimy i żadne specyfiki typu antyperspiranty temu nie zaradzą. To prawda, że osoba z plamami pod pachami czy na plecach raczej nie poraża charyzmą ale z drugiej strony co ma zrobić? Rozebrać się, żeby nie było widać przepoconej koszulki?

A propos: w ogólniaku miałem koleżankę, która bardzo lubiła zapach męskiej szatni tuż po tym, jak faceci ją opuścili skończywszy swą lekcje WF'u. Twierdziła, całkiem poważnie, że woń takiego pomieszczenia stanowi kwintesencję tzw. "męskiego zapachu" :)

Wracając jeszcze do ubrań: czy macie tak, że będąc w domu przywdziewacie jakieś stare łachmany a wychodząc poza własny kąt "odwalacie się jak stróż w Boże Ciało"? Jeśli chodzi o mnie to kieruję się filozofią, że ubrania są po to aby je nosić a nie, żeby inni je oglądali. W związku z tym czy jestem w domu, czy poza nim, ubieram się tak samo (no chyba, że akurat najdzie mnie ochota odziać się jedynie w slipy - wtedy raczej nie pokazuję się publicznie ;) )

Link to comment
Share on other sites

W zasadzie muszę się ubrać, bo od 8 rano w piżamie siedzę. Dopiero skończyłem pochłaniać śniadanie

A co to się dziś stało, że tak późno się za to zabrałeś? xD

Ja dziś do 3 rano na kompie grałem z kolegą i 0 8 nawet wyspany wstałem. Trzeba by to powtórzyć bo ja nigdy się nie wysypiam, a chodzę spać zazwyczaj koło północy.

W ogóle sandały jak dla mnie nie nadają się do Polski.

Po plaży można w sandałach chodzić. Chociaż ja na boso wolę chodzić ;D

Fajnie asfalt grzeje w stopy :P

Link to comment
Share on other sites

Racja - sandały i skarpetki wyglądają dość... kiczowato

Racja, dla mnie to równiez kicz pierwszej wody. Rok temu było to kompletnie nie zgodne z obowiązującą modą. Niestety, w tym roku sandały+skarpetki to modowy hit. Sam sandałów nie noszę, kompletnie do mnie nie przemawia to obuwie.

Trzeba by to powtórzyć bo ja nigdy się nie wysypiam, a chodzę spać zazwyczaj koło północy.

Przerabiałem to, to działa tylko raz/dwa razy, później takie praktyki kończą się niewyspaniem totalnym.

A propos: w ogólniaku miałem koleżankę, która bardzo lubiła zapach męskiej szatni tuż po tym, jak faceci ją opuścili skończywszy swą lekcje WF'u. Twierdziła, całkiem poważnie, że woń takiego pomieszczenia stanowi kwintesencję tzw. "męskiego zapachu"

Bałbym się tej kobiety, hehe.

Link to comment
Share on other sites

Guest luq92
A co to się dziś stało, że tak późno się za to zabrałeś? xD

Chata wolna :P Czy trzeba mówić coś więcej? :P

prawda, że nierozważne i niesprawiedliwe?

Sprawiedliwe :D Przeca to jest ble :) Fakt, sam nie lubię mieć gaci naciągniętych pod pachy i nie pogardzę tym, że czasem mi się lekko z tyłka zsuną, ale to, że krok jest poniżej kolan to już przesadyzm. Śmiać mi się chce, jak widzę, ze ludzie w takich portkach chodzą jak kaczki. Kiwają się na wszystkie strony :)

Wracając jeszcze do ubrań: czy macie tak, że będąc w domu przywdziewacie jakieś stare łachmany a wychodząc poza własny kąt "odwalacie się jak stróż w Boże Ciało"?

Ja przeważnie po domu śmigam w zbyt krótkich spodniach, dziurawych koszulkach itp :) Szczególnie jak zaczynam sprzątanie. Ogólnie jak wychodzę gdzieś na rowerek to staram się jakoś wyglądać. Ostatnio stałem się małym modnisiem :) Nie przesadzam ani w jedną, ani w drugą stronę.

Lekcje historii się kłaniają wink_prosty.gif

Ja tam na historii o perfumach się nie uczyłem :P

Często gęsto mężczyzna nie umie wybrać odpowiedniego zapachu do siebie, ale Ci akurat potrafią.

Ogłaszam wszem i wobec, że umiem cobie ciekawy zapach dobrać :) Jestem z tego dumny :)

Nie jest sztywna, czyli nie jest jeszcze tak brudna, aby miec włsną powłoke ochoronną o możliwościach obrony przed pociskiem wystrzelonym z armaty laugh.gif

W tym momencie rozwaliłeś mnie doszczętnie. Masz szczęście, że nic nie jadłem :)

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.


  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...