Jump to content

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

Qbuś

Cykl Piekło i szpada, Feliks W. Kres,

Recommended Posts

pis2.jpg | pis1.jpg | pis3.jpg

Piekło i Szpada

Feliks W. Kres


Części:
  • Strażniczka istnień (Świt 1993, Mag 2004 - wydanie poprawione, Fabryka Słów 2007)
  • Piekło i szpada (Mag 2001, Fabryka Słów 2006)
  • Klejnot i wachlarz (Mag 2003, Fabryka Słów 2006)


Właśnie przeczytałem mój prezent imieninowy, czyli Strażniczkę Istnień i z tej też okazji chciałem Wam zaprezentować ten nietypowy cykl. Dlaczego nietypowy? Dlatego, że dość rozparcelowany. Przeczytana przez mnie 'część' jest chronologicznie pierwsza, lecz z nieznanych mi powodów została wydana przez FS jako ostatnia. No, ale to szczegół. Ważne jest to, że jest to część oderwana od pozostałych prawie w całości. Fabularnie z pozostałymi łączy ją tylko Egaheer, czyli tajemnicza istota, która jest siłą wywierającą wpływ na wszystkie opowieści. Następną 'częścią' jest zbiór opowiadań Piekło i Szpada. W cyklu tym przenosimy się w inne miejsce i czas, do Zjednoczonych Królestw, do których powraca pradawne zło. Opowiadanie mimo, że osobne splatają się bardzo zręcznie w jedną mroczną opowieść, która łączy w sobie nieco Dumasa i nieco piekielnego mroku i mocy. Cała historia ma wielki finał w prowincji Valaquet, w której to możemy być świadkami poruszających wydarzeń.

O ile Strażniczkę Istnień możemy przeczytać w zasadzie w dowolnym momencie, to dwie pozostałe należy przeczytać w kolejności chronologicznej. A czy warto czytać? Jak najbardziej! Strażniczka Istnień różni się nieco od pozostałych, ale wszystkich mamy świetny język, wciągającą akcję, a przede wszystkim przygniatający wręcz klimat. Świat wykreowany przez Kresa jest pełen brutalności, cynizmu i sił pomiatających maluczkimi, którzy jednak czasem mają pewne szanse. Szlachetni z trudem walczą o zachowanie człowieczeństwa i bardzo często muszą iść na zgniłe kompromisy, które potem wyniszczają ich od środka... Nie jest kolorowo. Dzięki temu jednak możemy dużo bardziej 'zbliżyć' się do bohaterów, którzy są w tych swych zmaganiach bardzo ludzcy. Warto, warto, po trzykroć warto!

Warto też dyskutować i do tego Was zapraszam, howgh!
Link to comment
Share on other sites

Czytam wlasnie "Strazniczke Istnien", ale juz za kolejne dziela Kresa sie chyba nie zabiore. Takie klimaty mi nie leza, acz ze ksiazka ma ledwie ponad 200 stron to ja "zmecze" do konca, moze a nuz cos przykluje moja uwage, ze zdanie w ostatecznosci zmienie. W tej chwili przeczytalem 90 stron i prawde mowiac nie mam zielonego pojecia o co w niej chodzi (t.zn domyslam sie, ze o wyprawe do Heatseg). Sam prolog mnie odrzucil (opisy senea, ich zycie, ratowanie potomstwa) po kilku zaliczonych stronach, wiec przeskoczylem na glowna tresc i bylo zdecydowanie lepiej, acz nadal nie porywajaco.

Link to comment
Share on other sites

Sam przemęczyłem "Strażniczkę..." i gdyby nie mój upór, dużo bym stracił. Nie, nie chodzi o "Strażniczkę..." (bo książka mocno średnia) ale o inne pozycje Kresa. Polecam Ci adam1415 książki z cyklu "Księgi całości": tom III - "Grombelardzka legenda" (nowe wydanie podzielone na dwie części), potem może tom I - "Północna granica", a na koniec (ponieważ występują postaci z tomu I i III) tom IV - "Pani Dobrego Znaku" - która jest najlepsza moim zdaniem, chociaż tom III ma swój klimat (najlepiej czytać w deszczową pogodę). Chronologia aż do "Pani Dobrego Znaku" nie ma zbyt wielkiego znaczenia, więc dlatego takie zagmatwane. Zachwalany tom II - "Król bezmiarów" w moim odczuciu jest już mniej ciekawy (zwłaszcza, że występuje karygodny błąd, czy to autora, czy to redakcji -

po rozbiciu statku, bohaterka budzi się na plaży i idzie sobie do wioski; dwa rozdziały dalej, znowu leży na plaży, ale tym razem zbóje ją znajdują... nigdzie nie jest napisane, że tamto poprzednie, to był sen, czy coś; raczej nim nie był, ot taki szczegół... błąd w sztuce...

).

Link to comment
Share on other sites



  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...