Jump to content
mic_m3

Najfajniejsi bossowie

Recommended Posts

Ciężki wybór. Napewno Sam z Mafii. Był wierny Saleriemu ale to Tommy miał lepszy refleks ;p

Do takich najfajniejszych bossów zalicza się również śniący z Gothica ( inaczej sobie go wyobrażałem przez całą grę).

Jeśli można w tym temacie to najgorszym bossem jak dla mnie był ożywieniec z ost. misji Return to Castle Wolfenstein. Spodziewałem się bardziej wygórowanego przeciwnika po tak trzymającej za klejnoty grze.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moim ulubionym bossem był Kane z Turoka. Również cięzko (i fajnie) walczyło mi się z T- Rexem, który też był w Turoku. Miło wspominam walki z bossami z Serious Sama.

Edited by cindra

Share this post


Link to post
Share on other sites

najfajniejszym bossem był król Gonu w wiedźminie, co prawda pokonałem go za 1 razem, ale był niezły

najtrudnieszy był chyba ostatni boss prototype'a, o ile się nie mylę

a najgorszy boss, jakiego pamiętam?- Dimitri, chociaż nie był bossem, a jedynie ważną postacią, którą się zabijało

Share this post


Link to post
Share on other sites

Najbardziej do gustu przypadł mi Vergil z DMC, za jego podejście do życia i charakter. Za ogólną "fajność" walki numerem 1 jest dla mnie Dahaka z Prince of Persja, przez całą grę wydawał się być niepokonany i było tak przez części pojedynku, ale na koniec sposób w jaki został ostatecznie pokonany był niesamowity.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zdecydowanie Warcraft III - Battle for Mount Hyjal. Może niespecjalnie trudna, ale epickość aż przeciekała z ekranu, ahhh....

Co do reszty, kilka bossów z Rayman`a szczególnie przypadło mi do gustu, jednak nie pamiętam nazw, niestety...

No i oczywiście WoW - Onyxia, Sapphiron, Kel`Thuzad, Illidan, Kil`Jaeden - długo by wymieniać, a każdy z nich jak najbardziej zasłużenie wyniesiony na piedestał:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niezłe bossy są w "Tenchu 2" - Gra niestety na konsolę.

A z PC to, Gothic 1,2, Prototype, Wiedźmin

Edited by Koxiarz

Share this post


Link to post
Share on other sites

D'Sparil z Heretica rządził :yes: Pamiętam jak się męczyłem żeby go utłuc, ale radość po zwycięstwie- bezcenna :smile: Jeszcze dość mocny był Tyfon z Titan Questa, ale może to dlatego że skopałem postać :blush:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dobrze wspominam bossa z gry Prototyp, fajnie się z nim bawiło w kotka i myszkę naparzając go wszystkim co pod ręką ;]

W Lost Planet był też fajny boss nie pamiętam w której planszy ale trzeba było mu najpierw odnóża odciąć ;]

Na koniec klasik :P 3 barci z pod tytułu Diablo ;]

Share this post


Link to post
Share on other sites
W Lost Planet był też fajny boss nie pamiętam w której planszy ale trzeba było mu najpierw odnóża odciąć ;]

Zapewne chodzi ci o tego, tak? Bardzo sie mi on podobał. Taki wielki, pająkowaty i wytrzymały potrwór. Z początku nie mogłem sobie z nim poradzić, bo nie mogłem szybko rozwalić mu tych nóg, lecz potem szło szybko. Jedna noga, druga noga, ŁUP!, czaszka, kończyny odrastają i znowu... I tak w kółko, aż padł. Jeden z ciekawszych bossów w całej grze.

Co do bossów, to w Crysisie Warhead bardzo mi sie podobała ta taka wielka maszyna na 4 kończynach. Jedna była w 2 połowie gry. W zabiciu jej pomagali mi kumple z drużyny. Była niezła jatka. Trzeba było walić z wszystkiego co najlepsze było pod ręką. Najbardziej upodobałem sobie na niego wyrzutnie granatów i rakiet. Nieźle w kość potrafiły dać jego 'mali kumple'. Wystarczyła zwykła szturmówka. Najgorsze co było, to ten jego promień zamrażający wszystko co sie napatoszyło po drodze.

2 z nich, ale jakaś nowa wersja tego poprzedniego była pod koniec. Gdyby nie tamta wyrzutnia plazmowa, to walka byłaby o wiele dłuższa i trudniejsza. Najlepszym sposobem była szybka ucieczka do hangaru, uważając na jego promień. W odpowiedniej chwili sie wychylać najlepiej i strzał prosto w pysk :happy: Crysis Warhead co do bossów był mniej więcej tak samo emocjonujący i przyzwoity co jedynka...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mi się najbardziej podobał William z Montferrat w Assassynie. ale bardzo lubiłem zabijać Kuroliszka i Azara Javeda w Wiedźminie :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Napewno Al Mualim z Assassin's Creed do tego Bliźniacy z PoP:TT i na koniec mój ulubiony Mefistofeles z NN jego pamietam najlepiej bo prawie zawsze przekupywał na swoją stronę Lady Aribeth ;p

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oczywiście nigdy nie zapomnę Vergila z DMC 3. Moment kiedy Dante rozpłatał go prawie na pół a "Lady", strzeliła

swojemu ojcu w głowę

był niesamowity.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mi się najbardziej podobał William z Montferrat w Assassynie. ale bardzo lubiłem zabijać Kuroliszka i Azara Javeda w Wiedźminie :D

Mi też sie nawet podobał ten gościu. Jedno z najtrudniejszych zabójstw w grze według mnie. Trzeba było się nameczyć i być ostrożnym, by go zabić. A później świetna ucieczka z zamku... Gdy pierwszy raz przechodziłem gre nie mogłem sobie poradzić i potem chyba gdzieś za 5 razym dobrze mi sie udało.

Co do kuroliszka, to nie był on bossem w Wiedźminie. Kuroliszków w tej grze jest bardzo wiele.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Altair1404

Ostatni boss w Kronikach Riddicka: Assault on Dark Athena -

mrs. Revas (wybaczcie prywatę, ale tak sobie ją nazwałem.

:D

. Nie żebym był zaskoczony postacią bossa, ale ta walka i ta "pożegnalna rozmowa... Jest w tym to coś.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Super bossem był ten taki wkoksany niemiec na końcu nowego Wolfensteina, który też używał mocy Woalu no i jeszcze Al Mualim z z Assasin's Creed był fajny :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dla mnie to wszyscy bossowie z God of War II trzymają najwyższy poziom. Walki są wymagające, satysfakcjonujące, a smaczku dodają efektowne finishery w formie Quick Time Events(wcisaknie klawiszy pokazanych na ekranie).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Boomer z Left 4 Dead xD

Jest piękny, kiedy nagle wyskakuje za rogu i rzyga na ciebie cieczą przyciągającą zombie, albo skacze na ciebie z dachu....niesamowity! Chwała Valve za to, że w trybie Versus pozwolili ci się w niego wcielić!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przypomniałem sobie o jeszcze jednym bossie z bardzo ciekawej gry Mafia. Co prawda nierealne bo tzreba było trochę w niego kul wpakowac, a to tylko człowiek. Jednakowo bardzo mi się podobała walka z

Samem

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dla mnie fajni byli bossowie z DMC4. Cele zabójstw i ostatni boss w Assassins Creed. Może jeszcze dodam choć nie bossowie to każdy przeciwnik z Street Fighter IV. No i jeszcze wg mnie

największy skurczybyk i zdrajca Big Smoke

z GTA:SA

Używaj spoilerów - Pzkw

Share this post


Link to post
Share on other sites

Generalnie najmilej wspominam bossów ze stareńkiego Duke Nukem 3D, a właściwie to w jaki sposób Duke się z nimi rozprawiał :diabelek:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...