Jump to content
Blaznik

Kabarety

Recommended Posts

Guest michaszenko

U mnie od zawsze na pierwszym miejscu kabaret Neo-Nówka. Szczególnie świetnie kojarzy mi się skecz o przygotowaniach na Euro 2012. Utkwił mi w pamięci tekst mówiący o rozwiązaniu problemu braku autostrad:

Domalować na drogach po dwa pasy a na granicach ustawić znak "Zwężenie drogi na odcinku 700 km."

Edited by michaszenko

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Konuga

Ja lubię Ani Mru Mru, Skeczów Męczących i Paranienormalnych, ale nie przepadam za neonówką i chatelet. Dzisiaj leci druga część Kabaretu na TVP 2. Polecam obejrzeć :).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kabaretowe Igrzyska w Płocku bardzo ciekawie się oglądało. Jako, że mam niecałe 10 kilometrów do centrum, to się wybrałem. Nie żałuję!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja ostatnio przekonałem się do Hrabi, a dokładniej po wczorajszej ramówce TVP2 (program "Co jest śmieszne"). Dawno się tak nie uśmiałem. Myślę sobie "poszedłbym na nich) - patrzę, a tu za miesiąc w moim mieście są :D Moim nr 1 są Paranienormalni - goście są po prostu genialni. Oprócz tego Ani Mru Mru, Kabaret Skeczów Męczących, Kabaret Młodych Panów, Neo-Nówka, Limo (szkoda, że karierę kończą; dziwię się, że nikt o tym nie wspomniał). Z nowszych to w sumie tylko K2 trzyma poziom. Nie trawię wszelkich piosenek kabaretowych - zazwyczaj są one czerstwe, bezsensowne i z marnym podkładem. Ogółem to lubię bardzo absurdalny humor.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja uważam, że amerykańskie show bywają zabawne a Polskie kabarety to aż brak słów, tego się nie da oglądać, nudne gagi, wszystko takie jakieś umca-bumca, nic twórczego tylko wszystko robione pod żarty na poziomie orangutana.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie zgodzę się, są kabarety, które na prawdę trzymają poziom, jak Hrabi, Paranienormalni, Ani Mru Mru, KMN (chociaż tutaj humor jest bardzo absurdalny i nie każdemu może przypaść do gustu) i parę innych. Tylko promuje się jakieś popierdółki, które trzymają poziom szkolnego kółka teatralnego.

Edited by anok98

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wczorajszy kabareton na Dwójce był dla mnie bardzo udany. Z przyczyn ode mnie niezależnych obejrzałem tylko dwie części, ale uśmiałem się jak nigdy. Najsłabszymi ogniwami były dla mnie występ Rucińskiego oraz monologi Wójcika. K2, Nowaki, Limo i inni spisali się znakomicie.

@DOWN

Sandały akurat mnie rozśmieszyły, reszta - niezbyt.

Edited by Arturzyn

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ta, Ruciński ssał jak stary odkurzacz. A ten żart z sandałami był już poniżej krytyki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wróciłem niecałą godzinę temu ze "Stand up. Bez cenzury" w wykonaniu najlepszego tria w Polsce (Giza, Piasecka, Ruciński) i powiem że każda złotówka wydana na bilet zwracała się w każdym momencie mojego śmiechu (niekiedy bliskiego łez) Absolutnie powalające monologi, kontakt z publiką (ci którzy wchodzili na salę spóźnieni, musieli czuć się wyjątkowo :)) Dodajmy do tego fajną niespodziankę z mało znanym, młodym stand-uperem z Koszalina i niecałe 2 godziny upłynęły w mgnieniu oka w fantastycznym stylu.

Nawet nie będę opisywał jakie tematy się pojawiły, bo poleciał by ost dla mnie. Jedno jest pewne, w Mrągowie wczoraj by tego TVP nie puściłobiggrin_prosty.gif

Pewnie przez brak jakichkolwiek powiązań ze światem rzeczywistym, kabarety zeszły u mnie na drugi plan. Nie dbam oto czy w monologu Abelarda o karle, rzeczywiście widział staruszków jadących autobusem którzy go wytykali (pewnie nie) ale samych historii ogólnie słucha się świetnie.

A tak poza na prawdę pojedynczymi skeczami różnych grup mnie nic już w kabaretach prawie nie śmieszy. Ani Mru Mru to trupy od 2,3 lat i jadą ciągle na fali popularności z przeszłości, KMP też trochę obniżył loty (szkoda że już brak Pakosińskiej)

Tymczasem cieszy mnie że stand up stał się już w pełni ugruntowaną marką.

BTW: Nie wiem czy to jakiś news czy nie, ale Abelard we wstępniaku mówił że zaprasza na pożegnalną trasę kabaretu Limo.

Trochę szkoda, bo ich parodie trailerów filmów były na 9/10 na filmwebie tongue_prosty.gif

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiadomo już od jakiegoś czasu o tym, że Limo kończy działalność (równo z końcem tego roku). Szkoda, bo na prawdę świetny kabaret był, nie bali się poruszać tematów tabu i mimo mocnej prowokacyjności ich skeczów potrafili rozśmieszyć widza do łez. Z mojej wielkiej trójki zostały jeszcze Hrabi (mają już swoje lata, ale mam nadzieję, że na razie nie zbiera im się na emeryturę) i Paranienormalni.

Chciałbym jeszcze powiedzieć coś o występie kabaretu Hrabi, na którym byłem jakoś przed końcem roku szkolnego (wiem, mam zapłon). Grali program "Tak, że o". I powiem wam, że nigdy się tak nie uśmiałem. Wszystko było przemyślane i nawet piosenki potrafiły rozbawić (co w polskim kabarecie jest rzadkością). Powiem nawet, że były one najlepszą częścią show - od zakładu o flaszkę, przez Tango Sromotnik, po szancie zagranej na bis, która rozwaliła system (to trzeba zobaczyć :D ). Trudno mi nawet opisać coś tak świetnego - patrzcie, czy nie ma czasem w waszym mieście. Jak jest, to uwierzcie mi, że warto wydać te 55 zł.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na dniach mojego miasta (2-3 sierpnia) ma być "kabareton". Wystąpi Krzysztof Piasecki, Smile i Skeczów Męczących. Elita może to nie jest (szczególnie Piachu), ale wstyd byłoby się nie wybrać tym bardziej, że o tę wolną niedzielę walczyłem z szefową jak lew. Nawet obiecałem, że nie będę za bardzo marudził o kolejne wolne co najmniej do końca kalendarzowego lata ;)

Będzie też można nabyć kolejne doświadczenie w robieniu zdjęć, pośmiać się za darmochę, wypić piwko w miejscu publicznym bez obaw o mandat ;) A najbardziej liczę, że zobaczę Stanisława, króla marginesu i kandydata ubiegającego się o przyjęcie na studia. Jak to wszystko wyjdzie, czas pokaże bo co by się nie działo to mam 99% pewności, że idę.

Odnośnie wczorajszego Mrągowa. Nie bardzo miałem jak się skupić bo mimo późnej pory pewna roczna babeczka nie dawała spokoju. Szalała po pokoju, krzyczała i ściągała wszystko z ławy więc trzeba było bardziej na nią patrzeć żeby sobie krzywdy nie zrobiła. Tak czy inaczej, coś tam z dowcipów wyłapałem i nawet trochę się pośmiałem. Podobał mi się występ Lima o orle i Jurków o magicznym eliksirze. Monolog Rucińskiego też "podsłuchiwałem" i zupełnie nie wiem co jest w nim śmiesznego. Może faktycznie trzeba by było pójść na coś zamkniętego, posłuchać czegoś bardziej mocnego, ale na razie ten człowiek do mnie nie przemawia. Jest dla mnie jak reklama na Polsacie - przerwa na siku albo zrobienie kolacji.

Lubię oglądać takie występy na żywo bo władza nie zdąży wtedy nic ocenzurować. Kabareciarze mogą przeklinać, walić z grubej rury na temat polityki i wiadomo, że wszystko przejdzie. Może to dziwne, że ludzie śmieją się z tego, że nagle ktoś powie brzydkie słowo, ale to chyba bardziej chodzi o coś niespodziewanego. Ciekawe jak to u mnie w mieście będzie. Do tej pory były tylko występy w centrum kultury, płatne a że ceny wydawały się zaporowe to nie chodziłem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wczorajsza Gala Kabaretowa była naprawdę udana... przynajmniej pierwsze dwie części, trzeciej z przyczyn ode mnie niezależnych obejrzeć nie mogłem. Żaden (oprócz Łowców. B) kabaret mnie nie zawiódł, dawno się tak nie uśmiałem. Cieszy, że stare skecze były trochę zmienione. Mam nadzieję, że niedługo dadzą powtórkę, bo co jak co, ale cz. 3 muszę obejrzeć. :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kabaret Słuchajcie. Puenty są na poziomie przedszkolnego kółka teatralnego. Mają fajne pomysły, ale nie umieją ich wykorzystać. Kiedyś próbowałem obejrzeć ich program - odpadłem po 10 minutach.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Byłem wczoraj na "Ostatnim pożegnaniu" kabaretu Limo właściwie przekonany że nie będzie tak zabawnie jak na Stand-upie bez cenzury, ale jak dobrze że się pomyliłem.

2 godziny Limo w najlepszy wydaniu. Od skeczu na lotnisku, próbę młodzieży przed występem na Jasełkach, Blachę i Leszka po piosenkę Tuwima w wykonaniu pani Ewy, ten trailer (

), święty obrazek na koszuli Wojtka oraz masę świetnych improwizacji z udziałem publiczności.

Dwugłowy profesor o Bułgarskiej pizzy (pomysł publiki), historia miłości jednej pary, po 3 piosenki w stylu blues, filmowa oraz disco polo. Tutaj aż muszę się pochwalić; była prośba o podawanie zawodów. Siedząc w 5 rzędzie spróbowałem szczęścia, krzyknąłem swój fach, damska część Lima to usłyszała, poddała weryfikacji jeszcze jednej osoby z widowni, a po 3 minutach Szymon Jachimek zaśpiewał 3 piosenki o stolarzu :)

Kapitalna sprawa warta każdych pieniędzy. Tylko żal że w takim składzie to już ostatni raz. Przynajmniej w Słupsku.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...