Jump to content
KrooliK_

Co śmiesznego zrobiliście/powiedzieliście przez sen lub zaraz po przebudzeniu

Recommended Posts

Byłem na wakacjach na Krymie, podróż samochodem bardzo męcząca, do tego fatalne ukraińskie drogi (mimo wszystko wakacje udane, bo Jałta to naprawdę świetne miasto), po tym jak przyjechaliśmy, to zmęczony spadłem i podobno w nocy wstałem z łóżka i mówiłem: "Muszę uciekać, bo goni mnie facet na ukraińskich rejestracjach".

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest

Po wybudzeniu przez lekarz po operacji podobno usiadlem na łóżku, powiedziałem 'ja p...' i usnąłem. A najlepsze sny? Raz sciagalem sie z kolegą na odkurzaczach po miasteczku rowerowym, raz Hitler gonił mnie czołgiem a raz książki chciały mnie zjeść.

Share this post


Link to post
Share on other sites
:D Ech pamiętam jak byłem mały w niedzielę(albo sobotę nie pamiętam już) wierciłem się i mówiłem "Gdzie mój misiek, nie mogę spać bez miśka" i nagle coś poczułem jak ktoś połorzył coś na moim brzuchu, i wtedy to złapałem i nagle słyszę miauknęcie, otwieram oczy a tu szarpię mego kotka za łapki :P.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Byłem wtedy chory a moja babcia pracowała w odzieżowym nie do końca to pamiętam ale matka mi opowiedziała że biegałem po schodach w góre i w dół krzycząc że nie chce juz przymierzać ( mozecie się śmiać ale to i tak był niezły terror przymierzania) oraz zamierzałem znalezc swoje buty i wyjsc na ,,rybkę".

Innym razem po powrocie z koloni (zapalenie spojówek (cholerny jest ze mnie pechowiec wiem))gdy oko wyglądało juz w miare normalnie kuzynka przyjechała do mnie w odwiedziny .Poszedłem się wykąpać i nie zdałem sobie sprawy z tego że podczas wychodzenia moja 11 letnia kuzynka miała sposobność zobaczyć mnie nago ( na szczęście oglądała cos na monitorze kompa) jednak odpowiednio zsybko zostałem przyskrzyniony przez matkę. Następnego dnia zaraz po obudzeniu poszedłem do łazienki i poczułem ciepło które mnie całego ogarniało , jakies 10 min później gdy ojciec jak co rano zaczął odbijać łazienkę dowiedział się o de mnie o ciekawej grze podobno podobnej do pokera w której rzuca się karty a najlepiej to Asy

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja też mam kilka historyjek związanych ze snem :)

Raz jedyny w życiu obudziłem się w środku nocy z krzykiem. Obudziłem się bo ktoś krzyknął :/ jak przez mgłę pamiętam że śniła mi się..... windowsowska łączka z wielką ikonką ;?

Jakiś czas temu w pięknych czasach liceum na obozie nad jeziorem mieszkaliśmy w domkach wczasowych. Prawie do białego świtu śmiech i zabawa przy ognisku. Gdy stwierdziłem że mam dość wracałem do swojego domku. Nie dość że na schodach minąłem śpiącego jednego kumpla mamroczącego pod nosem coś w stylu "za mało mleka i żelaza" to w samym domku gdy przypadkowo trzasnąłem drzwiami drewnianymi śpiący już wtedy kumpel podniósł głowę z poduszki i wypowiedział coś co brzmiało jak "głośniej ku*** nie umiesz?! Rozdziobią nas wrony! po czym grzecznie położył się spać dalej. Rano oczywiście niczego nie pamiętał.

Innym razem wybraliśmy się z paczką znajomych pod namiot. W środku nocy 2 z nich zaczęło bawić się w komentatorów sportowych :) jeden komentował mecz piłki nożnej a drugi chyba kolarstwo :) chyba bo z "jedziejedziejedziezarazichdogonichybanazakreciebedziekraksajaknicproszepań

stwa" w życiu nie pomyślał bym że można tak szybko gadać. Jak jeden skończył swój monolog to drugi odpowiadał :)

gdy byłem mniejszy i zafascynowany Diablo II które wtedy "przeżywałem" :) pamiętam że dziwne uczucie być na granicy jawy i snu ale wyraźnie czułem że leże w łóżku ale dalej grałem w diablo. I chciało mi się.... siku xD więc biegałem po mapie szukając jakiś krzaków żeby się odlać zastanawiając się jaki jest klawisz skrótu do tego. Na szcześcię w porę się zoriętowałem co tak na prawdę się dzieje :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

na jakimś obozie, przez sen zacząłem się rzucać tzn machałem rękami i nogami i wyzywałem kogoś jakbym się bił aż spadłem z łózka :P ( obudziłem się rano na podłodze a zasypiałem na łóżku )

rano znajomy nie mógł się ogarnąć ze śmiechu ;]

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na koloniach jak oglądałem z kolegą walkę Adamka, drugi kolega zaczął przez sen krzyczeć zebym go wyciągnął z lochów Irenicusa. Mieliśmy taką banie....... :laugh::laugh::laugh:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja po pewnych koloniach nad morzem, podczas których zgubiłem klucz od pokoju, szukałem go przez cała noc, a po tym jak rodzice zapytali mnie co robię powiedziałem (z pełnym przekonaniem w głosie) : "Szukam klucza do pokoju, bo nie mam już kasy na kaucję". Rano nie pamiętałem całego zdarzenia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kiedyś grałem z kolegami do drugiej w nocy w Left 4 Dead. Ponieważ rozmowa była dość głośna, nie usłyszeliśmy wiedźmy. Kiedy mnie z zaskoczenia zaatakowała, wystraszyłem się dość poważnie. Kiedy skończyliśmy, położyłem się by iść spać (zanim zasnąłem trochę czasu minęło, bo cały czas miałem wrażenie, że mnie wiedźma obserwuje). Kiedy siostra następnego dnia wróciła z pracy, spytała się mnie o co chodzi z tą "wiedźmą", bo jak ona wychodziła do pracy, to mi zdążyło się przez sen to krzyknąć.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja nie pamiętam, żebym coś śmiesznego powiedział przez sen, chociaż moja rodzicielka utrzymuje, że kiedyś, kiedy byłem jeszcze mały (i w dodatku akurat chorowałem), obudziłem się z płaczem w środku nocy, a kiedy matka zapytała mnie, co się stało, odpowiedziałem, że "Kasia [moja siostra] jest już na jednej nodze, a ja jestem do góry nogami". O co mi chodziło? Nie pytajcie, pojęcia nie mam.

Natomiast dziwne rzeczy przez sen wygadywała całkiem niedawno moja siostra. Przykładowo, raz odbyłem z nią osobliwą konwersację, kiedy powiedziała mi coś w stylu "to jest zabezpieczenie". Zapytałem ją, o jakie zabezpieczenie jej chodzi, a wtedy ona wypowiada kolejne bezsensowne zdanie "99% to jest zabezpieczenie". Pytam ją, o czym ona bredzi, a w odpowiedzi ona, już zirytowana, jak gdyby mi truizmy musiała tłumaczyć, odpowiada "no, nie wiem, jak mam ci to prościej wytłumaczyć". Po przewróceniu się na drugi bok, powiedziała jeszcze "człowiek się ubezpiecza na życie". Śmiać mi się chciało...

Podobnie jak wtedy, gdy przez sen powiedziała, głośno i wyraźnie, "będę się za was modlić" (co jest o tyle dziwne, że ona jest ateistką).

Mój kuzyn z kolei, również niedawno, wołał przez sen "nie, nie, nie, nie, NIE!", tłukąc jednocześnie ręką (a może nogą? Na drugi bok odwrócony wtedy byłem) o pościel, jak gdyby toczył zaciekłą walkę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Miałem wolne. Poprosiłem mamę, żeby mnie obudziła wychodząc do pracy, bo musiałem wcześnie do sklepu polecieć. Rano matka wchodzi do pokoju, ja natychmiast, bez budzenia siadam na łóżku i oświadczam: "Nie chcę być ekologiem!"

Sam z tego bekę miałem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Doooobra, opiszę jedną sytuację chociaż nie wierzę, że tak się stało.

W okresie robienia wszelkich weków i tym podobnych spraw kursowałem po kilka razy dziennie do piwnicy po puste słoiki. Przynosiłem je do mieszkania, po czym musiałem każdy z nich odkręcić. Słowem wyjaśnienia, mama jest po wypadku samochodowym przez który nie ma dostatecznej siły w rękach więc naodkręcałem się tych słoików, że hej.

Tyle wstępu, czas na historię właściwą ;)

W nocy mamę obudziło coś niezwykłego. Ponoć stałem koło łóżka rodziców, szarpałem za róg kołdry i prosiłem mamę aby... odkręciła mi jeden słoik bo ja nie daję rady :laugh: Mama ledwo przytomna kazała mi iść spać więc poszedłem ;)

---------------------------------------------------------------

Innym razem przebudziłem się w nocy i chciałem sprawdzić czy telefon, który zwykle leży na krześle zaraz obok łóżka przypadkiem sobie gdzieś nie poszedł ;) Wiem, dziwne, ale staram się pilnować własnych rzeczy. Pomijam fakt, że przy trzeźwym myśleniu idea zniknięcia telefonu w nocy jest dziwna, ale "oj tam, oj tam" ;)

Jak się okazało telefonu nie było na miejscu więc od razu panika. Przeszukałem cały pokój, w pewnym momencie dołączyła mama bo trochę hałasowałem i ją obudziłem. Potem przebudzili się jeszcze tata i siostra więc cały dom na nogach bo nie ma mojego telefonu. Mama mówi żeby zadzwonić na mój nr to zaraz się znajdzie zguba ale z reguły całkowicie wyciszam komórczaka na noc. Nawet wibracje. Szukaliśmy wtedy dość długo aż w końcu ktoś zajrzał do komody stojącej trzy metry od mojego łóżka. Telefon leżał sobie spokojnie, ale do dziś nie wiadomo jak się tam znalazł.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Od dłuższego czasu grałem w Gothica 2 i to było tak. Spałem tata wszedł do domu w kapturze bo zaczął padać deszcz miał jakiś ciemną bluzę obudził mnie bo mocno trzasnął drzwiami a że mam pokój naprzeciwko drzwi to otworzyłem oczy ojciec skojarzył mi się z poszukiwaczami i wrzasnąłem PRECZ DO BELIARA. tata nie wiedział o co chodzi ale i tak się cieszył.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pare dni temu byłem na wycieczce w Pradze.W pokoju spałem z 5 kolegami, 3 z nich poszło od razu spać a ja z pozostałymi oglądałem filmiki na komórce. Siedzimy tak do 1.00 w nocy no i w końcu trzeba iść spać.Po chwili słyszymy głośne sapanie i chodzenie po pokoju kolega zapala światło patrzymy a tu jeden kumpel (ten co na początku zasnoł) goni po pokoju z językiem na wierzchu i szczeka! potem w chodzi na łóżko i zasypia, rano nic nie pamiętał. :icon_mrgreen:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ostatnio do mnie kolega dzwonił w środku nocy, a ja odebrałem przez sen, po czym wszedłem do sypialni rodziców i zacząłem krzyczeć:

-Portfel mi dzwoni!

Oni nie mogli zrozumieć o co mi chodzi, a ja cały czas to powtarzałem dopóki ojczym nie spytał się czy nie chodzi mi przypadkiem o telefon. Przytaknąłem i wróciłem do łóżka o.O

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja miałem tak

1 Chyba lunatykowałem, ale mniej więcej pamiętam to wydarzenie: Obudziłem się z potrzebą pójścia do ubikacji, co też natychmiast uczyniłem. Oddawałem sobie mocz, kiedy nagle uświadomiłem sobie, że to wanna....

2Kiedyś ojciec mnie obudził, a ja przez sen: "Jakie skórzane trofeum przyniosłeś z polowania?"

3Kiedyś na obozie podobno krzyczałem przez sen:"Ja go zatrzymam, ty leć po policje!"

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja lunatykowałem xD w 3 klasie byliśmy na koloniach i byłem chory miałem gorączkę i nie wiem jak , ale znalazłem się 4 pokoje obok (i to w dodatku pokoju moich koleżanek!) człe szczęście że byli wtedy na obiedzie a ja leżałem sobie chory o.O tylko że nie na swoim wyrku :D, , ale szybko kapłem się że coś jest nie tak "ja takiej kołdry nie mam!!" popatrzyłem się na nr od pokoju a tu piszę "7" po czym wstałem szbko z łóżka i gnałem do swojego pokoju i jakby nigdy nic zasnąłem dalej ;D nawet rodzice o tym nie wiedzą xD

Share this post


Link to post
Share on other sites

To może ja opiszę sytuację ;D Mam mały stoliczek koło łóżka. Któregoś dnia obudził mnie dźwięk komórki(ktoś dzwonił). Byłam zaspana, bardzo wcześnie rano. Mamy małego psa w domu ;]. Wstaję z łóżka, potykam się o ten stoliczek i krzyczę"Bolek ty bestio, miałeś spać pod łóżkiem". Dalej, oczy praktycznie zamknięte, podchodzę do biurka żeby odebrać telefon, podnoszę paczkę chusteczek i mówię do niej(jak do telefonu) "mamo, nie teraz, oswajam gazely" ;D Nie mam pojęcia o co chodziło, ale ja mam po pare snów jednej nocy, dziwnie sie skumulowało i byłam nieświadoma gdy wstawałam ;] To tyle.. A i ta historia sie naprawdę zdarzyła.. ;P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moja następna sytuacja która wydarzyła się w tą niedzielę ... ;p

Budzę się na mocnym kacu idę do pokoju wujasa i pytam się "dziś jest dziś czy dziś jest jutro?" mina wujka - bezcenna :D

Edited by karoliuss

Share this post


Link to post
Share on other sites

Swego czasu miałam sen, dowodzący, że za dużo gram w DMC.

Mianowicie przyśniło mi się wyższe piętro Fortuna Castle. We śnie był Dante, który biegał po tym piętrze... I było pole siłowe... koloru fioletowego (w grze było niebieskie).

Okay, Dante podbiega pod portret Świątobliwości. Przed obrazem stoją rzędy ławek żywcem wyjęte z kościoła, do którego "uczęszczam". Przed portretem stoi krąg z identycznych ławek. Nagle obok otwierają się drzwi rodem z w/w kościoła, wychodzą ministranci, z obrazu wyłania się ogromny Sanctus.

Nagle z ławki w pierwszym rzędzie wstaje młody ksiądz, który krzyczy coś w stylu: "jestem narzeczonym Nero (sic!), który jest bratem siostry Credo", a ja przez sen kojarzę niejasno, że coś tu się nieco nie zgadza.

Ministrant mówi, że tych ławek przed obrazem nie da się zniszczyć...

Dante podchodzi do wielkiego Sanctusa, uderza mieczem. Starzec wrzeszczy, chwyta się za ranny nadgarstek... lecz nie ma krwi. Rana wygląda jak rozcięty pergamin o podwiniętych brzegach...

Budzę się z przekonaniem: "nigdy więcej w to nie zagram".

Innym razem przyśnił mi się dziwny Wiedźmin - z trollem buszującym po drewnianym moście i ogromnymi mackami wynurzającymi się spod wody otaczającej most (jedna chyba nawet złapała Geralta za nogę i uniosła w powietrze...).

Iiii... równo 600 postów.

Edited by Ylthin

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gdy mam jakieś intensywne sny (np. przedwczoraj śniło mi się, że dostałem pocisk w nogę, tak bolało, że się w końcu obudziłem :/) to otwieram szuflady w szafce nocnej.

Aha, czy zdarzyło się wam kiedyś wyłączyć budzik i natychmiastowo zasnąć (mam budzik w komórce)? Bo mi tak. Bynajmniej po ponownym przebudzeniu nie było mi wcale do śmiechu, a komórka leżała na kołdrze.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z tego co pamiętam lunatykowałem tylko raz. Było to kilka lat temu, zanim odkryłem CD_Action kupowałem magazyn Click!.

A kosztował on z tego co pamiętam 6.50zł. Pewnego dnia obudziłem się w pokoju mamy stojąc tuż koło jej łóżka. Prosiłem ją właśnie o 6,50zł, a obudziłem się dopiero po fakcie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wydarzenie to miało miejsce kilka lat temu. Byłem w ów czas maniakiem władcy pierścieni. Spóźniłbym się do szkoły, więc mama przyszła mnie obudzić. Potrząsnęła mną, a ja się zerwałem z nieludzkim krzykiem. Przewróciłem się, i rozdarłem się: "Aragornie troll!". Mama była jeszcze przez tydzień obrażona, a tata dostaje ataków śmiechu do dzisiaj, jak tylko to sobie przypomni.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może to nie jest śmieszne ale zaraz po przebudzeniu wstałem (miałem zaklejone oczy i włosy opadające na oczy)i zamiast iść do kuchni na śniadanie wyszedłem na taras,zorientowałem się dopiero gdy powiedziałem do mamy ''zamknij to okno bo zimno''i nie usłyszałem odpowiedzi...;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...