Skocz do zawartości
Turambar

Szkoła III

FERIE  

237 użytkowników zagłosowało

  1. 1. W ferie będę...

    • Zakuwać
      33
    • Grać na kompie
      141
    • Sanki/narty/ślizgawka
      35
    • Bim Bam Bom
      19
    • Polować w tundrach na antylopy
      29
    • Grać w gałę na śniegu
      14
    • Coś innego (napisz, co)
      11
    • Jakie ferie...?
      21
    • Jestem studentem (studentką) i nie chcę czytać o żadnych feriach!
      25
    • Hejaho na dacho!
      47


Polecane posty

Ludzie, Wam przypadkiem nie dali testów po gimnazjum, że tak wszyscy pewni jesteście, że zdaliście? :).

Jak ktoś się będzie Was pytał to kłamcie żeby się nie poznali na niskim poziomie trudności matury. Ja za rok też chcę łatwy!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tak Was czytam i czytam... Coś mi się widzi, że za rok nie będzie już tak kolorowo. Zwykle bywa tak, że raz matura jest łatwa, a na drugi rok trudna... Aj, nie napawacie mnie optymizmem ;P

Tak czy owak, cieszę się, że według Was było łatwo. ^^

Edytowano przez Kathai_Nanjika

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Naprawdę nie chcę dobijać przyszłych maturzystów, ale angielski też za trudny nie był :P O ile podstawa - jak zwykle - nie była trudna, bo chyba nigdy nie jest... prościutkie słuchanie, krótka forma... generalnie jako, że z językiem angielskim problemów nie mam to wybyłem z sali piorunem :) Natomiast jeśli chodzi o rozszerzenie bałem się o słuchanie, ale tutaj zaskoczenie kolejne - prawie wszystkie informacje załapałem za pierwszym razem. Nie słyszałem jakiś poważniejszych kruczków, po prostu IMO wystarczyło się skupić i w słuchać w tekst. Czytanie było ciekawie, ale też nie sprawiło problemów (choć fajnie trzeba było dojść do tego, że bohaterka frag. jest ślepa i głucha)... jedyne co mogłem zwalić to ostatnie zadanie z drugiej części :P Nie miałem pewności co do gramatyki, ale i tak sądzę, że wynik będzie mnie satysfakcjonował. HEJAHO! :D Jutro WOS.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Angielski łatwy był niesamowity, ale około trzy razy więcej czasu zajęło mi czekanie na część rozszerzoną i drugą część rozszerzonej niż pisanie jej na obu poziomach. Dzień skończyłam piekielnie zmęczona i sfrustrowana głupotą tego wszystkiego.

Może popełniłam trochę błędów... Ale raczej nie za wiele. Proste było.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

WOS... eh. Po zdecydowanie łatwym angielskim przyszedł czas na kubeł zimnej wody i parującego mózgu od wysiłku umysłowego. Powiem, że jak na dzień dobry nie wiedziałem co za cholerna funkcja Sejmu ani kogo powołuje (chyba prezesa NIK?) to dostałem lekkiego stresa... Potem jednakże dalszą część pytań dało się jakoś przełknąć - pewnie zrobiłem błędy w m.in nazwaniu organizacji wyspecjalizowanych ONZ, ale nadal jestem dobrej myśli. Na rozszerzeniu nie było nic ze społeczeństwo, jedno pytanko z prawa, coś o konfliktach w Afryce (Kongo i Sudan... cholera ;P) a część II i III skupiona wokoło transformacji w Polsce po 1989r. Chyba poszło nieźle :=)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiecie co, chłopcy i dziewczęta? Należe do osobliwego rocznika x86 :D

Inaczej mówiąc, Dzieci Zony ;)

To właśnie na nas Rząd przeprowadzał półtajne eksperymenty codename - GimTest 0,5b i New Matura V.0.5 Beta.

I wiecie co? Cieszę się, że nie szedłem starym tokiem.

Do matury nie uczyłem się NIC (a jak mówię NIC to znaczy NIC) a zdałęm wszystko na poziomie ok 70% (jedynie angielski pismeny na 97%).

Nasza nowa kochana matura umożliwia uzyskiwanie takich wyników osobom nie umiejącym nic ale jednocześnie inteligentnych.

Trzeba dobrze kombinować i uzmysłowić sobie działanie takich mechanizmów jak klucz odpowiedzi do zadań otwartych, jak też ćwiczyć czytanie ze zrozumieniem.

Ot cała filozofia.

Dla ścisłości, wtedy matma nie była obowiązkowa. Jako ambitny człowiek oprócz języka polskiego i angielskiego wybrałem matematyke jako przedmiot obowiązkowy oraz 3 przedmioty dodatkowe - informatke, historie i wos.

a wieć MYŚLEĆ kochani, MYŚLEĆ a wszystko będzie dobrze!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To właśnie na nas Rząd przeprowadzał półtajne eksperymenty codename - GimTest 0,5b i New Matura V.0.5 Beta.

I wiecie co? Cieszę się, że nie szedłem starym tokiem.

Do matury nie uczyłem się NIC (a jak mówię NIC to znaczy NIC) a zdałęm wszystko na poziomie ok 70% (jedynie angielski pismeny na 97%).

Należę do rocznika '89, więc na mnie testowano zmienione klasy 4-6 w podstawówce(tzn. bez fizyki, chemii, biologii i geografii, tylko przyroda), zakończone testem kompetencji. Także pisałam nową maturę i wcale nie cieszę się, że szłam nowym tokiem. Stara matura miała jakieś znaczenie: Ponieważ wiadomo, że trzeba było się na nią uczyć i solidnie przygotowywać i dodać własne przemyślenia (np. na pracy z polskiego), czyli także była skierowana do ludzi inteligentnych. A nowa matura - daje wrażenie takiego trochę 'bylejakizmu'. Tak na dobrą sprawę nawet kiepski uczeń, który był klasyfikowany, ma szansę zdać takie przedmioty jak j.polski przynajmniej na te 30%. Natomiast osoby zainteresowane wyższymi wynikami, przynajmniej z przedmiotów humanistycznych, muszą uczyć się raczej 'myślenia kluczem', niż prawdziwej wiedzy.

Z drugiej strony - przynajmniej poziom matury podstawowej względem rozszerzonej <humanistycznej> jest sensowny. Podstawowe wymagają zwykle bezmyślnego kucia, a rozszerzone zakładają z góry wiedzę ucznia i dają mu choć trochę swobody myślenia... Szkoda tylko, że ponownie wprowadzony w tym roku system matur działa na szkodę ambitniejszych, każąc im pisać matury rozszerzone dopiero po podstawowych - co jest marnotrawieniem ich czasu(bo jednak klucze dla podstawowych i rozszerzonych wyglądają nieco inaczej) i nerwów - bo jednak matura jest wyczerpująca. A fakt, że rzucono pracowitszym kłody pod nogi po to, by pozwolić zdać nawet tym, którzy w ciągu kilkunastu lat nauki nie zdołali osiągnąć wystarczającego poziomu choćby i na te marne 30% z rozszerzonej, naprawdę mnie zniesmacza.

Ech, to musiały być jednak dobre czasy, kiedy matura miała znaczenie, tak samo jak i prace magisterskie, bo nie pisano ich z wikipedii.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Szedłem dokładnie tym samym tokiem co Niziołka, zastąpienie przedmiotów ścisłych przyrodą można jeszcze dla mnie jakoś przeżyć - te przedmioty będą przecież przez trzy lata w gimnazjum, co powinno dać uczniom odpowiednią wiedzę przed pójściem do szkoły średniej. Gdy w mojej karierze dotarłem do egzaminu dojrzałości, miałem wrażenie, że to po prostu taki test kompetencji, tylko że pytania nieco trudniejsze (mówię tutaj konkretnie o egzaminie z polskiego). Ustny egzamin z polskiego to czysta kpina, wyuczenie się na pamięć kilku(nastu) stron + zrobienie jakiejść beznadziejnej prezentacji w PP + przeczytanie 2-3 książek spokojnie wystarczy żeby zaliczyć i to wysoko. Cieszę się, że jestem raczej umysłem ścisłym, bo czułbym się mocno pokrzywdzony gdyby wynik z matury z naszego języka ojczystego miałby być podstawą do decydowania o mojej przyszłości. Podobnie egzaminy z języka obecego - za poprawość językową egzaminatorzy mogą obniżyć nam wynik o całe 20%. Czyli może być błąd na błędzie, a maturka zdana 50%, bo umiemy czytac i słuchać, a powiedzieć coś samemu już nie za bardzo.

Matura rozszerzona z matematyki i fizyki nie były jakieś mega skomplikowane, ale zadania wymagały od nas troszeczkę zastanowienia, czasami trzeba było nawet chwilę pomyśleć nad rozwiązaniem jakiegoś problemu. Z Fizyki poziom był o wiele niższy niż zazwyczaj (15 punktów za interpretacje wykresu!!!), ale cały banałem również nie był. Mówię oczywiście o egzaminach sprzed 2 lat (rocznik 89).

Rzeczywiście, łatwo odczuć, że od momentu wejścia nowej matury, sama matura przestała mieć znaczenie takie, jak miała kiedyś. Teraz absolwenta LO, ze zdana maturąz geografii, polskiego i angielskiego traktuje się jak kogoś po wyższej szkole gotowania na gazie, a kiedyś tak nie było.

Ech, to musiały być jednak dobre czasy, kiedy matura miała znaczenie, tak samo jak i prace magisterskie, bo nie pisano ich z wikipedii.

To powodzenia takim ludziom, co piszą prace magisterskie tylko w oparciu o wikipedie :D Aż tak źle chyba nie jest, przynajmniej mi udało się spoktać kilu starszych kolegów, którzy nie kładą lagi na swoje prace i próbują się rozwijać. Zależy jeszcze jakie się uczelnie kończy (na wrocławskiej Wyższej Prywatnej Szkole Kosmetologii nie trzeba być nawet trochę uzdolnionym, żeby odstać po 3 latach kwitek), ale na niektórych starają się (chyba) trzymać poziom.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Uważącie, że stara matura miała znaczenie? Królestwo ściąg, oto dobre określenie. NIe, stara matura bez wątpienia była mniej stresowa i łatwiejsza do zdania. A to dlatego, że nie było sztywnych ram oceniania, kluczy i innych pierdół. Każdego się dało przepchnąć. Teraz mamy system uniemożliwiający takie protekcyjne zachowania.

Ponadto nadal uważam, że nowa matura daje o wiele lepszy obraz o stanie wiedzy człowieka. Bardziej obiektywny i zbliżony do rzeczywistości.

/Praca magisterska? :D bardzo dziwny przykład, ja bym raczej postawił na spadek jakości edukacji na uczelniach wyższych i całkowitą degenerację i upadek znaczenia tytułu magistra. PRZEPEŁNIENIE.

MIliony magistrów a ułamek inżynierów, techników, specjalistów..

Kpina.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ponadto nadal uważam, że nowa matura daje o wiele lepszy obraz o stanie wiedzy człowieka. Bardziej obiektywny i zbliżony do rzeczywistości.

Co prawda do matury mam jeszcze trochę czasu, ale znam opinie wielu nauczycieli i profesorów, którzy zdecydowanie są przeciwni nowej maturze. Sam zresztą przeglądałem te testy i wcale nie jestem nimi zachwycony. Uczenie na nową maturę, jak i zresztą na egzamin gimnazjalny polega na jak najlepszym dopasowaniu się do klucza odpowiedzi. Nie tak dawno profesor pokazał nam klucz odpowiedzi do wypracowania z matury sprzed kilku lat. Większość klasy nie przekroczyła 50%. Na nowej maturze napiszesz piękne wypracowanie, ale możesz nie dostać za nie nawet tych 50% - bo nie trafisz w głupi klucz. A trafianie jest dobre dla snajperów...

Zresztą warto wspomnieć, że W. Szymborska za interpretację swojego wiersza dostała chyba 60% - no bo nie trafiła w klucz...

Wypowiadał się kiedyś także autor jakiegoś felietonu, który trafił na maturę albo egzamin gimnazjalny. Powiedział, że gdy zobaczył pytania do swojego tekstu, to się dosłownie załamał. Wspomniał, że na niektóre, jeśli nie wszystkie, by po prostu nie odpowiedział

Praca magisterska? :D bardzo dziwny przykład, ja bym raczej postawił na spadek jakości edukacji na uczelniach wyższych i całkowitą degenerację i upadek znaczenia tytułu magistra. PRZEPEŁNIENIE.

MIliony magistrów a ułamek inżynierów, techników, specjalistów..

Kpina.

No i to niestety prawda. Wczoraj słyszałem wypowiedź naszej minister edukacji, w której mówiła, że zajmujemy jedno z czołowych miejsc jeśli chodzi o wykształcenie w Europie. Tylko, że takie wykształcenie, te trzy literki mgr, no nie oszukujmy się - może zdobyć właściwie każdy. Także zachwycanie się tym ach jacy my jesteśmy wykształceni jest całkowicie bez sensu. Zwłaszcza, że matura wymaga do zdania 30% No ludzie, przecież to kpina. 30% można nawet strzelić, to nie jest żadna wiedza ;/

  • Upvote 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A lepsza była sytuacja, gdy WSZYSCY (95%) zdający wchodzili obładowni ściągami a WIĘKSZOŚĆ egzminujących zdawała sobie z tego sprawe i tolerowała to, jak długo ściąganie odbywało się "w miarę dyskretnie", "przyzwoicie"..

Nie powiedziałem, że nowa matura jest dobra :) Chodzi mi o to, że jest lepsza :)

Gdyby próg zdawalności NM był ustalony jak przy pracach pisemnych (czyli 50% + 1), to zdawalność egzaminu dojrzałości znacznie by spadła :)

Osobiście - popieram. Po co nam kiepska matura, którą każy poniżej przeciętnej zda bez problemu?

Powróćmy do korzeni - niech ludzie z wyższym wykształceniem rzeczywiście na nie zasługują. Niech ta edukacja coś znaczy.

(ale mi się słodko pierdzi :) wiem, że to brednie, ale jestem rozgoryczony widząc stan naszej oświaty.. podbnie jak służby zdrowia.. infrastruktury komunikacyjnej.. teleinformatycznej... może lepiej nie będę więcej się nad tym zastanawiał.. <ciach> Róbmy swoje..)

Radzę zacząć tę robotę od przeczytania regulaminu - Pzkw

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A lepsza była sytuacja, gdy WSZYSCY (95%) zdający wchodzili obładowni ściągami a WIĘKSZOŚĆ egzminujących zdawała sobie z tego sprawe i tolerowała to, jak długo ściąganie odbywało się "w miarę dyskretnie", "przyzwoicie"..

Wiesz, pisząc takie ściągi człowiek też się w pewnym sensie (nawet wbrew własnej woli) uczył :tongue: Ale z tym 95% to chyba dosyć mocna przesada. Zresztą przecież nie wszyscy musieli trafić ze ściągami.

powiedziałem, że nowa matura jest dobra :) Chodzi mi o to, że jest lepsza :)

No tutaj się nie zgodzę, co zresztą pisałem w poprzednim poście.

próg zdawalności NM był ustalony jak przy pracach pisemnych (czyli 50% + 1), to zdawalność egzaminu dojrzałości znacznie by spadła :)

Pewnie tak, ale raczej progu nie podwyższą. W końcu ministerstwu chodzi (niestety) głównie o statystyki, że tyle i tyle osób zdało (a to co zdawali tojuż inna sprawa)

do korzeni - niech ludzie z wyższym wykształceniem rzeczywiście na nie zasługują. Niech ta edukacja coś znaczy.

Podpisuję się pod tym :ok:

, że to brednie, ale jestem rozgoryczony widząc stan naszej oświaty.. p

Spoko, nie tylko Ty - jest nas chyba nawet całkiem sporo. Szkoda, że nas raczej nikt nie posłucha.

Faktycznie, to co się dzisiaj dzieje to dno. w klasie humanistycznej na początku roku był test diagnostyczny. Był fragment inwokacji z "Pana Tadeusza" - coś koło 10 osób nie wiedziało skąd to fragment :wallbash: Dwie osoby napisały, że autorem był... Henryk Sienkiewicz. I teraz pytanie: śmiać się, czy płakać? A może jedno i drugie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

płakać :)

poziom wykształcenia nowych pokoleń.. sam widze po swoich braciach..

Wśród swoich kumpli mam kilku namiętnych "czytaczy".. sam pochłaniam 2 książki tygodniowo..

Co rocznik to gorzej. Ciekawe ile dzisiejszych gimnazajalistów zasiada do jakiejkolwiek książki (już nawet o pozycjach z poza grona lektur szkolnych nie wspominam.. wiwat opracowania)

/aaa.. tam drobny błąd się wkradł.. chodziło mi o to, że nie uważam NM za dobra, ale uważam, że jest lepsza od starej :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ale tu nie chodzi o to, czy można ściągać czy nie, tylko o sam poziom zadań maturalnych i to na ile rzetelnie sprawdzają naszą wiedzę. Gdyby zaczęto bardziej pilnować tego, czy uczniowie nie ściągają to nadal SM byłaby gorsza? Zresztą sam byłem świadkiem perfidnego spisywania od siebie odpowiedzin na nowej maturze, więc nie jest to żaden wyznacznik. Nową maturę jest zdać zdecydowanie łatwiej, jeśli chodzi o podstawowe egzaminy (np. matematyka, fizyka, geografia, WOS), bo wystarczy mieć te marne 30 % punktów, do egzaminów rozszerzonych nic nie mam, ale podniesienie progu do 50% skutecznie zmotywowałoby przyszłych magistrów do intensywniejszej pracy. W sumie w Nowej maturze denerwuje fakt, że często zdarzają się błedy na samych arkuszach, co jak co, ale to można dopilnować.

I nawet, że wielu wchodziło obładowanych ściągami, zdawalność była zdecydowanie niższa (w moim roczniku nie zdały chyba 3 czy 4 osoby dopuszczone do egzaminu, w tym jedna przyszła pijana na mature ustna z polskiego).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jakos tak przycichlo w temacie... czyzby na forum nie bylo zadnych aspirujacych germanistów? :P Ja, wraz z 9 (!) innymi osobami pisalem dzis podstawowy niemiecki. Obawy byly dosc spore, glównie o to, czy dadza list formalny. Na sczescie, nie dali :) Sluchanie bylo banalne, nie popelnilem zadnego bledu. Jedyna wpadka byla na pierwszym pytaniu w ostatnim zadaniu zamknietym, cos zle doczytalem no i klops. Za dwa dni rozszerzona (:/) geografia, 14-tego - ustny niemiecki, 17-tego - historia, 18-tego - podstawowy ustny angielski, 21-szego - rozszerzony ustny angielski, no i 24-tego kulminacja - ustny polski. FFFFFFFFF-

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Biologia rozszerzona okazała się łatwa, wahałam się tylko przy trzech zadaniach. Angielski ustny jeszcze łatwiejszy, z podstawowego dostałam 20/20, z rozszerzonego 18/20, ponieważ poplątałam się ciut.

Jutro ustny polski, ale nie boję się, temat mam ciekawy ^^.

U mnie wszystko kończy się 17 egzaminem z chemii *drży*.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jutro ustny polski, ale nie boję się, temat mam ciekawy ^^.

Pochwal się! Pochwal się!

U mnie wszystko kończy się 17 egzaminem z chemii *drży*.

Wyrazy współczucia od chemicznego beztalencia... ;-/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jutro ustny polski, ale nie boję się, temat mam ciekawy ^^.
Z kolei nie mam nic do ukrycia i podam swój: Wielkie karty polskiej historii na przykładzie różnych gatunków literackich. Taki ogólny sens jest :-) Strzeliłem sobie dwie pozycje: Pana Tadeusza oraz Potop. Jako, że ustny polski mam dopiero 21 maja, a ustne angielskie za sobą (pon. i środa miałem - podstawa na 90%, rozszerzenie na 85% :D) to jestem pełen spokoju, że się wyrobię. Właściwie, teraz pozostał mi już tylko relaks ^^

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

ja miałem temat "Komiks - uniwersalna forma przesłania"

Unikatowy, bodajrze nikt w moim mieście takiego nie miał :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

"Omów sposób kształtowania świata przedstawionego i język kreacji na przykładzie dzieł wybranego twórcy." Na Neilu Gaimanie. Zostałam pochwalona za przygotowanie, ale koniec końców poplątało mi się trochę, zacinałam się i skończyłam z 16/20.

Nie jest źle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Moze wyjde na malo ambitnego, ale mi wystarczyloby nawet 6 punktów, byle, cholera, zdac. Temat niby trafia w moje zainteresowania ("Kabaret jako zjawisko spoleczne i kulturowe XX wieku. Przesledz ewolucje jego formy i tresci na wybranych przykladach"), niby juz mam tekst prezentacji i materialy... ale mam takie niemile przeczucie, ze wyjde przed komisje i zamilkne ze strachu, niech to szlag...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Stres owszem, jest - ale posłuchaj. Naprawdę, naprawdę trzeba się postarać, by nie zdać. I prawdopodobnie nie zamilkniesz, odblokujesz się i dobrze ci pójdzie - tylko naprawdę, nie daj sobie zgubić wątku. Masz przygotowane wszystko... O przygotowanie głównie chodzi. Żeby się nie "popisać" ignorancją w temacie.

Ach. I jeszcze nie mów potocznie. I tyle.

Kabaret? Sympatycznie. Na czym robisz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Na kartce papieru, foobarze i Windows Media Playerze. Szczesliwie, posiadam od groma CD-ków z nagraniami TEY-a, Elity itepe, wiec wystarczy omawiac przemiany wxsztuce kabaretowej i w odpowiednim czasie puszczac nagrania.

Co do dnia dzisiejszego i rozszerzonej geografi... kurde blacha, pierwszy raz czuje, ze moge nie zdac matury. Byly zadania proste (np. formy rzezby glacjalnej, dzialalnosc erozyjna rzek) ale i beznadziejne - juz nie pamietam jakie, widocznie chcialem o nich zapomniec. Duzo, zdecydowanie za duzo bylo geografii politycznej, która mnie nie interesuje, wcale nie bylo procesów endogenicznych a egzogeniczne ograniczyly sie do durnej tabelki. Najgorsza byla punktacja - przykladowo za zadanie majace 5 punktów do uzupelnienia byl 1 punkt, wiec margines bledu byl zaden. Albo wszystko dobrze, albo papa punkciku... Mam nadzieje, ze wyciagne te 18 punktów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moze wyjde na malo ambitnego, ale mi wystarczyloby nawet 6 punktów, byle, cholera, zdac.

Buehłuhhłeh! Przed maturą z polskiego myślałem dokładnie tak samo. W końcu rzadko który kierunek bierze pod uwagę ustną, więc co ja będę się przejmował; stanę przed komisją, powiem swoje, wyjdę, dostanę 6 punktów i pójdę z ekipą na kremówki do baru. Poza tym na dobrą sprawę prezentacji zacząłem się uczyć w dzień matury - bo po południu mieliśmy. Także tym bardziej wizja trafienia szóstki wydawała się być całkiem miłą opcją.

Skończyło się na tym, że zgarnąłem 20 punktów. Cała sztuka polega na tym, żeby faktycznie być obeznanym w temacie - to tyle. Raz się zaciąłem, bo czegoś tam nie mogłem sobie przypomnieć, ale nic to. Po prostu pominąłem zapomniany wątek i ruszyłem coś innego. Zawsze można improwizować. :D

Naprawdę, naprawdę trzeba się postarać, by nie zdać.

To prawda. W zasadzie nie słyszałem, żeby ktokolwiek nie zaliczył ustnej z polskiego. Pokuszę się nawet o stwierdzenie, że zdanie tejże matury jest dużo prostsze w osiągnięciu, niż jej nie zdanie.

Edytowano przez 47

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Olki dolki, mature ustna z niemieckiego mam juz za soba. Przy wejsciu kazdy losowal sobie numerek, który determinowal obrazek,.na podstawie którego bedziemy odpytywani. Oczywiscie, nie moglo byc latwo, nawet jesli to byla podstawa - wylosowalem obrazek przedstawiajacy czwórke dzieciaków wcindianskich strojach, stojacych w ogrodzie przed namalowanym wigwamem. Patrze i mysle "no to sie niezle wkopalem..." Ostatecznie wydukalem miejsce, osoby, kolory i takie tam... dowalilem jeszcze takie zdanie "vielleicht diese Indianen kämpfen gegen amerikanische Soldaten". Paniom z komisji szczeka opadla :D W drugiej czesci, tj. rozmowie, tylko jeden temat byl z tych wredniejszych - opisz mecz Polska-Austria, kto wygral, kto gral lepiej i jak sie zachowywali kibice. Noi tu mnie zatkalo, bo nie wiedzialem paru slów, ostatecznie jednak wybrnalem i dostalem 90%. Az mnie kusilo, zeby wlaczyc do tej historyjki Webba...

Edytowano przez Sedinus

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Maksymalna ilość emotikon wynosi 75.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.


  • Kto przegląda   0 użytkowników

    Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Utwórz nowe...