Skocz do zawartości
Turambar

Szkoła III

FERIE  

237 użytkowników zagłosowało

  1. 1. W ferie będę...

    • Zakuwać
      33
    • Grać na kompie
      141
    • Sanki/narty/ślizgawka
      35
    • Bim Bam Bom
      19
    • Polować w tundrach na antylopy
      29
    • Grać w gałę na śniegu
      14
    • Coś innego (napisz, co)
      11
    • Jakie ferie...?
      21
    • Jestem studentem (studentką) i nie chcę czytać o żadnych feriach!
      25
    • Hejaho na dacho!
      47


Polecane posty

Moi Drodzy (niepotrzebne skreślić)

mam do Was takie pytanie i prośbę jednocześnie. Otóż potrzebuję literatury przedmiotu na prezentację maturalną z języka polskiego do tematu "baśń, fantasy i chanson de geste. wskaż podobieństwa i różnice na wybranych przykładach". No i z literaturą podmiotu nie ma żadnego problemu, natomiast z przedmiotu - owszem. Jedyne co na razie znalazłem to "Rękopis znaleziony w smoczej jaskini. Kompendium wiedzy o literaturze fantasy" Sapkowskiego. To trochę mało, zatem jeżeli znacie jakąś literaturę (w miarę fachową) o fantasy, baśni, czy chanson de geste to będę bardzo wdzięczny za odpowiedź (najlepiej w formie wiadomości prywatnej, żeby tu nie spamić :P)

A poza tym co w szkole? Dobrze, semestr dobiegł końca, końca dobiegła też generalnie nauka jakichś takich przedmiotów, które do matury nie są mi zbytnio potrzebne. Koniec martwienia się o ocenę z historii i takich tam. Czas za to na ostrą zabawę z matematyką, angielskim i niemieckim.

Semestr ukończyłem ze średnią 4,08.

A teraz siedzę sobie na feriach w domu, a wszyscy dookoła od poniedziałku do szkoły. No cóż, jestem okrutny ciesząc się czyimś nieszczęściem :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

http://www.taniaksiazka.pl/encyklopedia-fa...dy-p-78583.html

Sam mam tą książkę. Sądzę iż mogłaby Ci się przydać.

A teraz siedzę sobie na feriach w domu, a wszyscy dookoła od poniedziałku do szkoły. No cóż, jestem okrutny ciesząc się czyimś nieszczęściem :D

Ja także mam ferie ;)

Semestr zakończony z wynikiem może i niepowalającym, ale w zupełności mnie zadowalającym. Oby drugi wypadł przynajmniej tak samo.

Edytowano przez Iskier

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Trymus

Jeśli chodzi o średniowieczne szanson zajrzyj koniecznie:

Klasyczna: Maria Ossowska- Ethos rycerski i jego odmiany

Przeklasyczna:A. Drzewicka, Starofrancuska epopeja rycerska.

Klasyczna tak, że nie ma dla niej należytego prefiksu: Ernst Robert Curtius- Literatura europejska i łacińskie średniowiecze.

Edytowano przez Trymus

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja też mam już ferie :)

Półrocze zakończyłem ze średnią 3.98 ;/ słabizna.

Najgorzej mi idzie ze ścisłych ;/

Nie wiem na co mi się przyda fizyka, chemia biologia w życiu :)

Mamy też niesamowitego gościa z bioli stawia ludziom 0 [tak zera] i 7, mi z ocenami 1,1,1,2,5 dał 3 na półroczę, a 3/4 uczniów ma u niego 1 :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Sarmant, w jakiej szkole dzieją się takie rzeczy? O.o

Pytanko do starszych użytkowników - czy aby iść na Polibudę W-ską, trzeba mieć koniecznie maturkę z fizyki? Jestem na profilu z roz. matmą i geografią, przy wybieraniu kręciły mnie ekonomia, bankowość, a teraz wolałbym coś bardziej z inżynierią związanego...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zera to nic takiego dziwnego, jeżeli ktoś nie pisał sprawdzianu :D co innego, jak go napisał...

Ale zaraz, to trochę coś tu nie gra, bo przecież w tego całego librusa, czy jak tam ten dziennik internetowy się nazywa nie można wpisywać 7. Więc o co kaman? :P

Swoją drogą ta trója w cale nie jest jakaś taka dziwna. Zależy z czego masz te oceny, bo jak te banie są za jakiś brak zadań/kartkówkę, a 5 ze sprawdzianu to mogłaby wyjść z tego trója.

opti - Trzydzieści sekund szukania

Trymus, Iskier - dzięki bardzo za polecenie tych książek, wydają się być bardzo pomocne. Już tylko zamówić :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jeez, a ja jestem [CIACH] równo. Mam tyle do roboty od świąt, a na dodatek zostało jeszcze przeczytanie Dziejów Apostolskich(nosz [CIACH] jakby ciekawszych lektur nie było...), Nauczenie tych idiotycznych pytań na bierzmowanie, nauczenie się co nieco na konkurs z historii(III etap! Jupie! Jak będę laureatem to bye, bye teście z humanistyczny :)). Dumny z siebie jestem, oczywiście, ale już mniej czasu na naukę dać nie mogli chyba... Poza tym codziennie sprawdziany, spokój tylko w sobotę... wiem, nie mam co narzekać, bo dopiero gimnazjum a potem gorzej będzie - ale to już lekka przesada jest.

Historia jest diablo pracowita, od 5 lat ślęczę nad książkami, moja biblioteczka to już ponad 600 pozycji, codziennie wertowanych w celu poszerzania informacji, a skutek jest jeden. Im więcej wiem, tym większą mam świadomość niewiedzy.

No cóż, ja dopóki znałem historię jako taką ogólną, to myślałem że wiem dość dużo... teraz gdy interesuje się nią na poważnie(choć i tak idę w matmę/fizykę), to wiem jakie mam potężne luki w wiedzy.

Ja też mam już ferie smile_prosty.gif

Półrocze zakończyłem ze średnią 3.98 ;/ słabizna.

Najgorzej mi idzie ze ścisłych ;/

Nie wiem na co mi się przyda fizyka, chemia biologia w życiu smile_prosty.gif

Mamy też niesamowitego gościa z bioli stawia ludziom 0 [tak zera] i 7, mi z ocenami 1,1,1,2,5 dał 3 na półroczę, a 3/4 uczniów ma u niego 1 smile_prosty.gif

Fuksiarz...

Średnia koło... 4,8 u mnie...

Najgorzej to mi idzie z humanistycznych chociaż mam 5.. -5... będzie 4+ po jutrzejszym zadaniu klasowym...

Jeśli chcesz mieć coś z tymi przedmiotami wspólnego i na starość wiedzieć co wpisać w krzyżówce, to się tego ucz :P

U nas zawsze nauczyciel zawyża(jak lubi) albo zaniża(jak go wnerwisz). A oceny - 1,1,1,1,1,1 się zdarzają u niego często(3-4 przypadki w tym roku :)).

EDIT: JUUUUPIEEEE! 1000 post :) Miesiące spamowania nie poszły na darmo! :)

Bluzgaj sobie w domu. [Tur]

Eee. A przepraszam, to było lekko(nr 1) i wykropkowanie(nr 2).

Edytowano przez ChosenOne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Widzę, żeby aby iść na Politechnikę Warszawską, potrzebne jest: matura z matmy (mam rozszerzoną) i matura - albo z fizyki, albo z chemii. Tu już zaczyna się problem, ponieważ: fizyki mam 2/tydzień w 1 klasie i 1/tydzień w 2 klasie, chemie 2 i 2/tydzień... I pytanie - co wybrać? Z chemii miałbym korepetycje w formie pytania taty (tata jest chemikiem), poza tym miałbym je na miejscu. Z drugiej strony - fizyka chyba bardziej by mi pomogła na PW (przynajmniej takie jest moje odczucie). Zresztą nawet znajomy mi to zaznaczył - czy ja sobie na Polibudzie dam radę z maturą z chemii... Ale słyszałem także opinię, iż na politechnice i tak wszystkiego uczą od nowa... A jakie jest Wasze zdanie, i co byście mi doradzali? Fizykę, czy chemię? A może w ogóle powinienem zmienić klasę z mat-geo na mat-fiz? Tyle, że wtedy miałbym SPORO nauki, bo w takich wypadkach pisze się specjalny test z przedmiotu, który klasa już przerobiła (czyli pisałbym fizykę)...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Powiem jak jest na wydziale Mechanicznym Energetyki i Lotnictwa na PW. Matma - uczą od "podstaw" czyli granice, pochodne i całki. Fizyka - Jest obecna w mechanice od początku (kinematyka), i fizyce ogólnej (powtórzenie z liceum + podstawy dynamiki płynów - w jeden semestr). Więc jeżeli mam być szczery, to fizyka u mnie jest ważna. Choć matma i tak najważniejsza :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@ktośtam 1

W mojej takie sie dzieją :) W zeszłym roku mój nauczyciel od fizyki NICZEGO nas nie nauczył i mamy ogromne zaległości, na szczęście go zwolnili, i teraz uczy nas profesjonalistka. Co ciekawe facetka wygląda, mówi i gestykuluje jak by była pijana :)

A teraz mam super gościa od bioli co mi wstawił za plakat 4 z powodu: "Bo nie ma obrazków", chciałem mu powiedzieć, że to nie moja wina że nie trawisz treści bez obrazków, ale bym się w tedy wpakował po uszy :)

Raz ze znajomym zamknęliśmy się z klasą od środka i gość nie mógł wejść :)

Mam też obniżone sprawowanie za to, że w klasie wychowawczyni popryskałem kwiatki Viagrą dla kwiatków. (Patrzę: Vi agro-pewnie wiagra dla kwiatków. Popsikałem tam 2 kwiatki i dostałem uwagę, reprymendę, telefon do rodziców, obniżenie sprawowwania i musiałem po lekcji czyścić kwiaty w klasie. WSZYSTKIE. A ich tam było od chu... bardzo dużo )

Dodam że chodzę do najlepszego gimnazjum w okolicy z wysokim poziomem

@ktośtam 2(ze słońcem w avatarze)

1 ze sprwadzianu, 1 z 2 kartkówek, 2 z kartkówki, 4 (a nie 5 jak napisałem) z plakatu. Ale sie cieszę.

Z chemii i fizy poprawię :) Z bioli też:) Muszę mieć same 4 na koniec roku :) a z histy, polaka, sztuki 5

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No cóż, ja dopóki znałem historię jako taką ogólną, to myślałem że wiem dość dużo... teraz gdy interesuje się nią na poważnie(choć i tak idę w matmę/fizykę), to wiem jakie mam potężne luki w wiedzy.
W jakim sensie 'na poważnie'? :) Na samym początku studiów historycznych byłam pewna, że materiały, które dostajemy na ćwiczeniach są poważne... po czym uszczegółowienie wiedzy przez ćwiczeniowców i wykładowców i wytknięcie błędów w wydawałoby się najpoważniejszych pozycjach dot. historii, sprawiło, że w tej chwili wiem tylko, że 'nic nie wiem'. Także w liceum człowiek się uczy, że podręczniki z podstawówki to były bajki dla dzieci, na studiach się widzi, że historia z liceum to bajka dla młodzieży, a powoli zaczynam się obawiać, że to, co znamy z podręczników, to bajki dla studentów :D (że tak sparfrazuję T.Pratchetta :P ). A znając życie, tak jest pewnie na zdecydowanej większości, jeśli nie na wszystkich kierunkach na studiach...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Będąc na siłowni kopałem w worek itd. podczas kąpniecia zwichnąłem kolano noga w gipsie 2 tygodnie jestem ubezpieczony w szkole, wiecie moze jakie odszkodowanie moze byc?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nic nie będzie z odszkodowania, jeśli to było w jakiejś siłowni znajdującej się POZA szkołą. Jeśli siłka znajdowała się w szkole, to zupełnie inna bajka. Wysokość zależeć będzie od tego, jak zostanie "wyceniona" Twoja rana.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

to było poza szkołą aczkolwiek w gimnazjum miałem podobną przygode i odszkodowanie było :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pwinna być jeszcze ankieta na najbardziej znienawidzone miejsce w szkole. Moje to ubikacja. Nienawidzę jej, bo tam zawsze ktoś musi jarać akurat wtedy kiedy ja muszę tam wejść. W drugim WC też jarają, a 3 zamknęli, bo ktoś podpalił kibel ! Pewnie nasówa wam się pytanie: czemu sie wiejdziesz tam mimo to, że tam jarają ? No ok. Jakby tam był jeden koleś to mogę wejść, bo jak spadnie mi podpalony pet na głowę, albo akurat jemu się nie spodobam to zawsze mogę go pobić. Gorzej jeśli jest ich tam 5, a zazwyczaj tylu ( lub więcej ) właśnie ich tam jest.

A ulubiony przedmiot szkolny to oczywiście kreda. Mamy jej pod dostatkiem, bo nauczyciel lubi w nas rzucać jak gonie słuchamy. Gorzej jak poleci piórnik, albo coś cięższego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witam nową użytkowniczkę ;) Przyjacielska rada: staraj się pisać więcej, aby lepiej wyrazić swoją opinię, jest to mile widziane przez innych użytkowników forum :wink:

Ja szkoły wogule nie lubie
A w szczególności zajęć z j. polskiego? :P Poza tym - nauczyciele sami z siebie nie zabierają telefonów, zwykle trzeba ich naprawdę mocno sprowokować...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hah, ale się ostatnio uśmiałem jak pani od polskiego chciała wziąć kolegę do tablicy, a akurat w sali nie było kredy. Pani mówi do niego ,,dobra, to nie pisz, zaraz dyżurny skoczy po kredę". A on na to szybko ,,A to wezme swoją", i wyciąga z piórnika nowiutką kredę i idzie z nią do tablicy. Reakcja nauczycielki ,,no nie, chłopie, do tego biznesu nie będziesz dokładał", i cała klasa w śmiech. Dla takich sytuacji warto chodzić do szkoły :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja szkoły wogule nie lubie. Nauczyciele ciągle sie czepiają. Ostatnio wychowawczyni skasowała mi komórkę :angry: i kazała po nią przyjść rodzicom. :sad:

Jak się nie potrafisz dostosować to tak będzie. Nie potrafisz się powstrzymać 45 minut bez wyciągania komórki, to masz duży problem, bo może ci się trafić pech jak w pewnym filmiku w sieci, gdzie nauczyciel rozwala telefon zabrany uczennicy ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja szkoły wogule nie lubie. Nauczyciele ciągle sie czepiają. Ostatnio wychowawczyni skasowała mi komórkę angry.gif i kazała po nią przyjść rodzicom. sad.gif

Właśnie dlatego jestem częściowo (bo oczywiście jest mnóstwo argumentów przeciw) za tym, żeby szkoła nie była obowiązkowa. Przychodzą ludziki, którym nic się nie chce i rozmawiają na lekcji, wyciągają telefony itd. a potem domagają się dobrych ocen. Najlepsze jest to, że budzi się taki w 3. klasie gimnazjum z myślą "ale przecież ja jestem za mądry na technikum/zawodówkę", co w większości przypadków jest mylną tezą i potem mamy 100 magistrów (z czego może 5 ma faktyczne kwalifikacje) na 10 miejsc pracy.

Jakby szkoła nie była obowiązkowa, to mielibyśmy naturalną selekcję. Kto nie chce - niech nie chodzi. Mamy mnóstwo dziur na ulicach do załatania, mamy popisane mury, zaśmiecone miasta. Ktoś to musi posprzątać, a kto jeśli nie ludzie bez celu i ambicji w życiu? Nie odnoszę się z tym bezpośrednio do ciebie, ale z doświadczenia wiem, że w każdej klasie w każdej szkole znajdzie się parę takich elementów, którzy do szkoły chodzą żeby zapalić na przerwie.

Inna sprawa, że ja sam niezbyt lubię szkołę, ale z powodu sposobów nauczania. Klasy są za duże, do tego wieczna pogoń za materiałem "bo nie wyrobimy się do czerwca" i w konsekwencji uczniowie nic nie wiedzą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jako, że mój problem jest najbardziej powiązany akurat z tym tematem piszę to tutaj:

Co oznacza niemieckie " przysłowie" (?): Ordnung muss sein?? Spotkałem się już z tym frazesem w twórczości grupy hip hopowej 5 2 Dębiec i w opowiadaniu Tadeusza Borowskiego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Najlepszy dziennik. Oczywiście w kawałkach. :laugh:

A tak przy okazji, to uważam, że powinno być tak jak kiedyś (podstawówka i liceum - bez gimnazjum). Dlaczego ? Ponieważ do gimnazjów przyjmują z rejonu, więc można tam spotkać i inteligentnych i inteligentnych inaczej. Do szkół ponadgimnazjalnych trzeba mieć odpowiednią ilość punktów, więc normalni nie muszą się męczyć z idiotami tak jak w gimnazjum, bo ci idioci idą do innych idiotów w zawodówkach (często porzucają szkołę po skończeniu 18 lat i zostają zawodowymi dresami / pseudokibicami / recydywistami). W mojej klasie jest 5 normalnych, a reszta to kompletne niedorozwoje. Jeden ma 4 sprawy w sądzie (serio !!!!!). Dzisiaj na lekcji wszedł dyrektor z dwoma policjantami i jedną policjantką w cywilu. Zabrali dwie osoby. Jeden wrócił 2 godziny później, a drugi już nie wrócił. :icon_twisted:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja co prawda uczniem juz nie jestem tylko studentem, ale szkole skonczylem baaardzo niedawno temu zatem pozwolilem sobie wybrac krede jako przedmiot nezwykle uniwerslalny. Mozna nia pisac, rzucac, a takze wysmarowac komus krzeslo :) Z przedmiotow tych nie wybralbym nigdy zeszytu od matmy bo tak kochalem matematyke ( i inne przedmioty scisle) jak arab Ameryke :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hmm... dziwne że nie ma tu jeszcze dyskusji o testach :) Są tu jacyś gimnazjaliści co go pisali?

Co do mnie, chociaż test humanistyczny był w miarę prosty, to nie wiem kto wymyślał z przedmiotów ścisłych. Jeśli ktoś jest nie zorientowany to było między innymi o radioaktywności biedronek(o_O) i mszyc, czego u mnie na lekcjach nie było w ogóle. Ogólnie sądzę że przesadzili z tym testem(jestem w najlepszej klasie w szkole, a po tym teście większość dobrych uczniów stwierdziła że idą na fryzjerów i budowlańców).

Do tego afera z "Tekstem IV", tyle że tu nie wiem o co tyle krzyku, przecież to po prostu było pierwsze z otwartych, mogło dotyczyć wszystkiego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Maksymalna ilość emotikon wynosi 75.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.


  • Kto przegląda   0 użytkowników

    Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Utwórz nowe...