Jump to content
Turambar

Piłka Nożna II

Recommended Posts

Może już był taki post, ale napisze. Co uważacie na temat Davida Villi, Silvy. Czy powinni zostać w Valencii, czy rozwijać karierę w innym zespole? Jak dla mnie, dla klubu pod względem finansowym opłacało by się, ale pod względem zespołu, są to jedni z najlepszych graczy w zespole i nie wiem jak Valencia poradziła by sobie bez nich. Dla samych piłkarzy transfer, wyszedł by na dobre, rozwijali by karierę w innym lepszym klubie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moim zdaniem jeżeli Valencia chce wrócić do czołówki europejskiej to tylko z pomocą Villi i Silvy. Zresztą taka chyba jest też ich polityka. Jeżeli pomimo sytuacji finansowej udało im się ich zatrzymać to musi znaczyć, że bardzo się starali. Tylko pytanie czy to coś da. Bo tak naprawde oni we dwóch nie dadzą Ligi Mistrzów. Muszą mieć z kim grać. Póki co nie mają.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie mają? Mata, Albelda, Vicente, Joaquin... i inni. Valencia ma pakę na pierwszą trójkę, niestety, z niewiadomych względów, rokrocznie jest znacznie niżej w tabeli...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Akurat podałeś złe nazwiska, bo w większości przebrzmiałe. Nawet Silva od roku-półtora jest wiecznie kontuzjowany i nic szczególnego nie pokazuje. Vicente głównie siedzi na ławie, Joaquin wchodzi trochę częściej i gra nieźle, ale chyba nie tego oczekiwali kupując go parę lat temu za ponad 20 mln z Betisu. Albelda również więcej siedzi niż gra, Baraja to samo. To już zupełnie inna Valencia :)

Obecnie siła Los Ches opiera się na czymś innym, oprócz dwójki Villa i Mata (dawno już wygryzł Silvę na lewej stronie), jest jeszcze właśnie Silva (pierwszy mecz niezły, może w końcu zagra dobry sezon) i świetni dwaj chłopacy, właściwie znikąd - Pablo i Michel. Poza tym solidna linia obrony, chociaż dla mnie dość dziwna. Za darmo przyszli Bruno z Almerii i Dealbert z Castellonu (druga liga), nie są to chyba nazwiska na miarę pierwszej trójki, chociaż Sevilla niewiele przy nich pokazała.

Podsumowując, paka niezła, ale raczej na miejsca 5-6. Chociaż poza pierwszą dwójkę w Hiszpanii zespoły są strasznie chimeryczne. Atletico, Villareal, Valencia, trochę mniej ale też - Sevilla. Wygrywają mecz z lepszym, by potem przegrać z beniaminkiem lub słabiutkim zespołem. Valencia póki co chyba najlepiej się pokazała, ale mamy dopiero pierwszą kolejkę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzisiaj mecz z Irlandią Płn. Trzeba wygrać, aby mieć szanse na Mistrzostwa świata. Jak oceniacie szanse Polaków w tym meczu. W meczu z Grecją pokazali dobrą piłkę, ale z Irlandia moim zdaniem będzie ciężej. Jest to drożyna z drugiego krańca europy i graja zupełnie inna piłkę niż grecy, maja kilka dobrych zawodników, w tych eliminacjach grają naprawdę dobrze. ciekaw jestem czy polska da rade.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Polacy muszą dzisiaj wygrać, aby zachować szansę na awans. Po drugie muszą zmazać plamę po

ostatnich niepowodzeniach w eliminacjach. Po trzecie gramy u siebie, na dodatek w Chorzowie.

Po czwarte, jeśli marzymy o awansie to taka drużyna jak Irlandia Północna jest jak

najbardziej do ogrania. Ja osobiście stawaim na nasze zwycięstwo. Wierzę, że nasi piłkarze

mocno się zmobilizują, będą grać agresywnie, ambitnie i miejmy nadzieję przyjemnie dla oka.

Ten mecz trzeba po prostu wygrać. Jeszcze wszystko zdarzyć się może. Potrafiliśmy wygrać z

Czechami, rozgromić San Marino. Ptrafiliśmy również przegrać wygrany mecz ze Słowacją i

zawieść w meczu z irlandią. Naszą reprezentację stać na wszystko.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przede wszystkim brakuje Jelenia i Obraniaka, który pokazał się z bdb. strony w ostatnim meczu. Jednak na litość, to jest Irlandia Płn., kraj będący wielkości województwa w Polsce. Przegrana nie wchodzi w grę, osobiście liczę na magię Stadionu Śląskiego.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem, poco Leo chce wystawić Smolarka, on nie ma formy, naprawdę gra bardzo słabo, powinien go zastąpić właśnie Jeleń albo Obraniak.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Breados i GriX

Nie wiem skąd macie te informacje, ale Obraniak ma grać w jedenastce, a Smolarek będzie grzał ławę. Zgodnie z portalem Sport.pl wyjściowy skład ma wyglądać tak:

Artur Boruc-Paweł Golański, Michał Żewłakow, Dariusz Dudka, Jacek Krzynówek,-Jakub Błaszczykowski, Mariusz Lewandowski, Rafał Murawski, Roger Guerreiro, Ludovic Obraniak -Paweł Brożek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Teraz już wiem, ale 2 dni temu czytałem na onecie że Smolarek ma jednak grać, ale dobrze że nie gra, ale czemu nie gra Jeleń? Nie został chyba powołany do kadry, dlaczego? O kontuzji nie słyszałem, a przecież to jeden z najlepszych polskich napastników za granicą.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Obraniak ma stłuczenie i raczej pewne jest to, że nie zagra pełnych 90' minut, tym bardziej w pełni sił zawodnik nie jest tak wydolny. Jeleń ma zapalenie pachwiny, strasznie bolesna rzecz, ostatnio może się wydawać, że to Błaszczykowski zamienił się z Jeleniem na "kontuzjowanie".

Share this post


Link to post
Share on other sites

Polsat również potwierdza występ od pierwszej minuty Ludovica i Rogera. Mam nadzieję, że będzie dobrze. Nasi już niejednokrotnie pokazywali, że potrafią rozegrać dobre zawody mając " nóż na gardle".

Villa i Silva zyskaliby, gdyby razem przenieśli się do innego klubu. Osobiście życzę im Barcelonę ( może świadomość walki o miejsce w składzie zmusiłaby Iniestę do jakichkolwiek wysiłków biegowych w trakcie meczu. Chyba, że spacerowanie po murawie stanowi żelazną taktykę zawodnika na tej pozycji. Gorzej z Villą, ale to jest zawodnik który strzelanie ma we krwi. Po dobrym " wejściu" w Barcelonie mógłby zastąpić Henrysia. 4-2-2-2 z dwoma skrzydłowymi ( Messi i Silva) oraz dwoma prawdziwymi napadziorami ( Ibrą i Villą). Zresztą fani Blaugrany znają się lepiej. Może podsuną jakieś ciekawe pomysły

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zaraz będzie koniec pierwszej połowy meczu i generalnie bida, panie. Niby są jakieś uderzenia na bramkę Irlandczyków, ale co z tego, skoro jesteśmy jedną bramkę w plecy. To jest jeszcze do odrobienia, ale wybaczcie mi, że nie okażę w tej chwili przesadnego optymizmu jeśli chodzi o końcowy wynik.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No i przegrywamy 1:0, choć pomoc i atak wyglądał dobrze, grali wolno, po bramce się przebudzili ale za późno. a obrona, totalne dno, szkoda gadać

1:1. Słaby mecz, tylko w końcówkach obu połów Polacy coś tam grali, ale za późno, mało indywidualnych akcji, dobra zmiana Smolarka, grał całkiem niezłe przebudził nasza drożynę. Jedna bramka, złe z byt późno, dobrze funkcjonowała obrona Irlandii (pozazdrościć) szczelna i zgrana, pod koniec opadli z sil a Polacy dostali motywacji i było całkiem niezłych akcji ale nie udało się. Szanse na awans minimalne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No i nic nie wyszło. W tej chwili nie mam nawet ochoty analizować szans, jakie nam pozostały czy alternatywnych scenariuszy - ten mecz wypadało wygrać i na pewno nie było to niemożliwe. Mecze repry przestałem oglądać z uwagą już jakiś czas temu, zazwyczaj włączam telewizor i siedzę przy komputerze i bardziej słucham relacji, niż oglądam - tak jest chyba lepiej. Zostały trzy mecze do rozegrania, szansa może jeszcze jest i może nawet awansują dalej (i wtedy będę się rzecz jasna cieszył), ale dzisiaj już jestem po prostu zniechęcony.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Polska - Irlandia Płn. 1-1

Mieliśmy z założenia wygrywać wszystko co będzie nam dane na jesień, a tutaj już na start taki klops z jakby nie patrzeć, przeciwnikiem znacznie niższej klasy niż ten z którym zmierzyliśmy się w sierpniu(Grecja, jakby kto nie wiedział). 1 połowa była zdecydowanie za wolna, jakby nasi gracze liczyli najwyżej na zwycięstwo jedną bramką. Nie było żadnego pomysłu na grę, żadnych dokładnych piłek za obrońców, zero strzałów, choćby nawet rozpaczy... No i to co się najbardziej dziś rzucało w oczy, nasz najlepszy lewy obrońca Krzynówek. Ile by zawodnik nie miał doświadczenia, to i tak potrzebny jest instynkt obrońcy, wiedzieć gdzie się ustawić, a Krzynio to jak każdy wie, ofensywny, często włączający się w akcje zawodnik. Teza się potwierdziła i zagubiony gdzieś w lesie Jacek, zostawił miejsce napastnikowi Irlandii, który ten już zresztą wcześniej gubił obrońców biegnąc 30m od niemal połowy boiska. Borucowi nic zarzucić przy utracie gola nie można było, a i tak wcześniej nas ratował po wyjściu z bramki. Całkowicie było brak skutecznej gry w ofensywie Kuby, gubił piłki, zabierano mu je, jego gra była niczym uderzanie głową o ścianę. Nie było widać najbardziej Murawskiego, dobrze że Lewandowski potem za niego wszedł, bo jak się okazało, bardzo wiele wniósł do gry. Nie rozumiem też zupełnie ściągnięcia Obraniaka za Smolarka, zawodnik który jako jedyny w pierwszej połowie oddał 2 celne strzały na bramkę i regularnie gra w klubie, kontra zawodnik który od dobrego pół roku nie wyszedł w zespole(nie licząc repry) od pierwszej minuty gry to nieco słabe porównanie, nieprawdaż? Najbardziej podobała mi się gra Rogera i Golańskiego, ten pierwszy tworzył mnóstwo okazji na strzelenie gola, sam jednocześnie niemal tego nie zrobiwszy, drugi zaś skrzydłem włączał się w akcje niemal idealnie, imo strata Wasilewskiego na jego koszt nie była niczym wielkim. W drugiej połowie Polacy tak od '70 minuty zaczęli całkowicie cisnąć rywali na ich połowie, wciąż bez skutku. Aż do momentu kiedy to Lewandowski bardzo ładnie podał Brożkowi za obrońcę, a ten wrzutką w pole karne, nabił w sumie 3-ech piłkarzy w tym Mariusza Lewandowskiego w wyniku czego padła jedyna bramka dla Polski. Do końca meczu staraliśmy się uzyskać zwycięski rezultat, najlepsze okazje mieli Krzynówek(prawa noga, nie jego noga, co więcej powiedzieć) i Roger, ale szczęścia minimalnie zabrakło. Podsumowując, panowie biało-czerwoni zdecydowanie za późno między sobą się rozegrali, a to jedynie wieńczy nadzieje na sukces w środę ze Słowenią(ta dziś w sparingu z Anglią przegrała 1-2), no i granie dla Wasyla nie wchodziło w grę, słaby popis z naszej strony. Oby tylko w następnym meczu Krzynówek ponownie się nie pojawił jako lewy obrońca, gdzie jest choćby Gancarczyk?!(na ławce, ha-ha, śmieszne...).

Zapomniałbym, Słowacja - Czechy 2-2, w sumie dla nas dobra informacja, bo może i nie ruszyliśmy się z miejsca, ale też się nie cofnęliśmy.

Edited by Breados

Share this post


Link to post
Share on other sites

No i niestety się nie udało.

Przede wszystkim pierwsza połowa była tragiczna w naszym wykonaniu. Od 5 do 40 minuty nie graliśmy w piłkę, zero zgrania, zero koncepcji, zero indywidualnych akcji. Dopiero po bramce się obudziliśmy i dwa razy Obraniak o mało co nie strzelił bramki. Po przerwie przespaliśmy pierwsze 15 minut co powinno się skończyć drugim golem, ale trochę szczęścia nam dopisało. Niepotrzebnie zszedł Obraniak, który może grać na skrzydle, Smolarek dał dobrą zmianę, ale zmienić powinien Błaszczykowskiego. Błaszczu jest cieniem piłkarza niestety- 2x wolniejszy, słabo drybluje, nie ma pomysłu, polotu ani dokładności. Nadzieją napawa ostatnie 20 minut, które było absolutną dominacją naszych, Irlandczycy wyprowadzili piłkę z własnej połowy ok. 5 razy, a pod naszą bramką znaleźli się całe 2. My za to co chwila zagrażaliśmy ich bramce i skończyło się to golem Lewandowskiego, a potem zabrakło szczęścia. Zdecydowanie za słabo gramy przy stałych fragmentach. Rożne nie kończą się zagrożeniem bramki w 9 na 10 przypadków. A przecież mamy kilku dużych i dobrze główkujących chłopów. Cieszą słowa Żewłakowa po meczu, ale to znowu jego szkolny błąd sprokurował bramkę.

Szanse spadły o 25%, ale nadal są. Oczekuję, że ze Słowenią zagramy dokładnie tak jak od 70 minuty dzisiaj.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szkoda meczu, Irlandia było spokojnie do ogrania. Niestety nasi piłkarze nie radzili sobie kompletnie z pressingiem i dobrze ustawioną obroną rywala. Akcje były rozgrywane wręcz w ślimaczym tempie, dokładność zagrań też pozostawiała wiele do życzenia. Po 15 minutach meczu pomyślałem sobie, że jeśli stracimy pierwsi gola to tego meczu nie wygramy. I tak też się stało. Bezsensowny pomysł z ustawieniem Krzynówka w obronie totalnie nie wypalił. Przy bramce napastnik uciekł czyją stroną? Jacka Krzynówka, bo po co miał się on wracać. W ofensywnie Jacek również wypadł słabo. Polacy grali górnymi piłkami. Pytanie, dlaczego? Brak pomysłu, uciekający czas, słaba forma środkowych pomocników. Wprowadzenie Roberta Lewandowskiego nieco ożywiło nasze poczynania w ataku. Ogólnie gra wyglądała słabo, nawet Kuba Błaszczykowski nie przeprowadził ani jednego rajdu w swoim stylu. Można zagrać słabo to jeszcze zrozumiem, ale gdy gra nie idzie trzeba "gryźć" trawę. Ostatnie 10 minut to zdecydowanie za mało. Eh i jeszcze ten remis Słowacji z Czechami...

PS odnośnie wejścia Smolarka za Obraniaka. Myślę, że była to wymuszona zmiana. Obraniak narzekał na drobną kontuzję, dodatkowo 2 razy został mocno kopnięty przez Irlandczyków. Grymas na twarzy po tych starciach świadczył, że nie jest najlepiej. A szkoda, bo w pierwszej połowie tylko on stwarzał zagrożenie pod bramką przeciwnika. Smolarek zaś znów zagrał słabo. Jak dla mnie gra on trochę za delikatnie, co przy silnych Irlandczykach nie ma szans powodzenia.

Edited by Diacon

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szkoda, że praktycznie Afryki za rok nie podbijemy. Póki szanse jako takie są to i wiara w kibicach jest. Ja wierzę, że jakoś się jeszcze tam zabierzemy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Engel przed meczem: "Jakakolwiek strata punktów dzisiaj jest niemożliwa."

Ujmę to tak: "Buehehehe". Nie dane mi było widzieć jego miny po końcowym gwizdku, bo z drugiej połowy zrezygnowałem.

Do straty bramki miałem wrażenie, iż nasi byli przeświadczeni, że cokolwiek by się nie działo, sami w końcu tą bramkę strzelą i wygrają. No bo cóż im może zrobić taktyka obrony całą niemal 11-tką i po przejęciu piłki "Wyjaaaazd!" na Lafferty'ego. No i się doigrali, o ironio facet mierzący 193 cm pokazał, jak się biega.

Jeszcze jedno - może i jakieś iluzoryczne szanse na awans są, ale ja serdecznie za to dziękuję, bo skończy się podobnie lub gorzej niż na ostatnim Euro i Mundialach. Niech już lepiej się zacznie układanie drużyny pod mecze Euro 2012, żeby w kraju nie zrobić z siebie pośmiewiska.

Edited by Maxey

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja powiem krótko. Nasi zagrali tak, jakby zaczęli im płacić za ostatnie 20 minut. W ogóle imo nie ma mowy o żadnym szczęściu, gdy nasi mają skuteczność 1 bramka na 80 minut. Aż wstyd !

Share this post


Link to post
Share on other sites

ale popatrzcie na to z innej strony! jak nasi nie pojada na Mundial to nie bedzie znowu kaca narodowego, bo nasi przegraja dwa pierwsze mecze(drugi moga zremisowac) zeby w trzecim wygrac! nie bedzie wstydu i ogolnego jeczenia ze moglismy wyjsc z grupy i takie tam. W Afryce bedziemy mogli kibicowac jakiejs ciekawszej pilce(o chocby ze slonecznej Hiszpanii ktora wygrala 5-0). A co do samego meczu naszych.. hm.... nie wypowiem sie bo nie ogladalem. A z tego co czytalem w necie i z tego co kolega mi mowil to niczego nie stracilem. A raczej zyskalem bo nie denerwowalem sie niepotrzebnie ze mieszkam w 40 milionowym kraju gdzie nie mozna wyszkolic i znalezc jakichs sensownych kopaczy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dobrze że w czerwcu graliśmy sparingi w RPA, bo to chyba była jedyna okazja do pozwiedzania tego kraju przez Polaków.

Polacy grali górnymi piłkami. Pytanie, dlaczego?

Dobre pytanie. Też się zastanawiam kto wymyśłił taką taktykę na drużynę z Wysp. Zero prostopadłych piłek. Beznadziejny mecz Błaszczykowskiego. Niezgrana obrona. I jeszcze rzuty rożne - zawiesinki Rogera na 5 metr, które bez problemu łapał bramkarz. Raz rozegrali po ziemi i było 3 razy groźniej pod bramką Irlandczyków.

W środę kolejny mecz ostatniej szansy. No i przecież Czechy zawsze mogą przegrać z San Marino...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dobra załóżmy, że wygramy te 3 następne mecze, jakie wyniki muszą być w meczach innych drużyn, aby wyjść z grupy.

Ps: 1 i 2 miejsce awansuje?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Grix tu masz jedną z możliwości. :wink:

http://www.sport.pl/sport/1,65025,7006093,...na_mundial.html

Druga drużyna gra w barażach, ale...Grup jest dziewięć, a miejsc jest w barażach osiem, czyli trzeba mieć spośród tych 9 zespołów najwięcej punktów odliczając punkty z najsłabszym zespołem z grupy.

Edited by Diacon

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...