Skocz do zawartości

Polecane posty

Miałem prawie wszystkie kasety, męczyłem rodziców o następne... Potem płyty. Muzyka Jacksona jest integralną częścią mojego dzieciństwa. Potrafił tworzyć genialne przeboje popowe, ale i potrafił zaskoczyć ciekawym tekstem. Tak jak napisałem na blogu - niech pozostanie muzyka...

I'm starting with the man in the mirror

I'm asking him to change his ways

And no message could have been any clearer

If you wanna make the world a better place

Take a look at yourself and then make a change

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

O.J. Simpsona też nie skazano za zabójstwo żony, a w procesie cywilnym nakazano mu za to wypłacić gigantyczne odszkodowanie. Taki urok Ameryki. Zmarł to zmarł, jak dla mnie zawsze był królem tandety. Jedyne co mi się podobało, to "Thriller" i to ze względu na teledysk, który w czasach gdy powstawał był majstersztykiem, ale to już raczej nie zasługa MJ. BTW on sam od kilku lat przypominał te zombiaki z klipu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Aha, jeśli ktoś znowu wyleci z bardzo na miejscu żartem o "rozlatywaniu się" i "odpadaniu" nie ręczę za siebie. Nigdy mu nos nie odpadł ani inna część ciała. Proszę poczytać: tu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Przyznam szczerze, że nigdy nie byłam jakąś wielką fanką twórczości Jacksona - nagrywał dobre kawałki, ale po prostu to nie była moja muzyczna orbita. Nie mniej jednak szkoda, że tak szybko odszedł. W przygotowaniu była seria koncertów na O2 w Londynie, a potem kto wie, może nawet nowy album? Gdyby udało mu się nagrać dobry longplay może zmyłby część tego złego wrażenia po tych całych pedofilskich aferach. A teraz? Cóż, trudno. I tak wszyscy prędzej, czy później wąchają kwiatki od spodu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zmarł wielki człowiek? Nie wiem. Wielki muzyk? Na pewno tak. Nigdy nie byłem wielkim jego fanem, ale zawsze jego muzyki słuchałem i słucham z przyjemnością. Z dzieciństwa zapamiętałem jeden utwór który po dziś dzień powoduje u mnie ciarki na skórze - "Earth Song" wg. mnie największy jego utwór.

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Król popu, zdecydowanie. Pop to zupełnie nie moje klimaty, a mimo to plytki Jacksona od czasu do czasu słucham. Jedna z muzycznych legend, ktora mozna jednych tchem wymienic razem z "Beatlesami", Elvisem czy "The Rolling Stones"... Do wymienionych wcześniej klasyków, takich jak "Thriller", "Bad" czy "Billy jean" dorzucam od siebie "Earth song", do której teledysku nie mogę oglądać, bo zawsze łezka mi sie w oku kręci (te upadające drzewa, słonie itp;) ) i "Black or white".

Kurde, wlączyłem telewizor o 15, a tu taka wiadomość. Przez 10 minut przesiedziałem przed ekranem i probowalem zrozumiec o co chodzi...

Edytowano przez A.L.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dorastałem z jego muzyką. Jak byłem mały uwielbiałem słuchać "Black or white", "They don't care about us" czy "Will you be there". Ten ostatni wciąż sprawia, że ciarki przechodzą mi po plecach. Odszedł człowiek, który zrewolucjonizował muzykę, otworzył świat na gatunki takie jak pop czy r&b. Niestety, jak mówią "rewolucja pożera własne dzieci", tak było i w wypadku MJ'a, który swój niewyobrażalny sukces przypłacił utratą dzieciństwa, zdrowia a nawet, jak się dziś okazało, życia.

Daleki jestem od rozpalania internetowych świeczek, dlatego ode mnie tylko - Spoczywaj w pokoju, Michael. Zasłużyłeś na to.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Teraz wstanie z grobu, jak w "thrillerze".

dla wszystkich niekoniecznie trzeźwych, niekoniecznie pijanych:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szkoda. Robił bardzo dobrą muzykę.

Szkoda? Muzykę robił. Już dawno nic nie działał. Muzycznie wygasł kilka lat temu. A jako człowiek i skandalista mnie nie wział na lep - nie radził sobie ze sławą, ze sobą i bogactwem. Talent ogromny, ale nikt nie jest wieczny, nikt też nie tworzy całe życie arcydzieł.

Pewnie, że mógłby za to co zrobił dostać od Bozi spokojną starość i długie życie, ale taki jest ten świat. Muzyka i jego dzieła zostają z nami. A on ma już spokój od paparazzi. Świeczki mu nie zapalę, ale dokonania (muzyczne) szanuję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Michael Jackson miał po prostu ciężkie życie, tak przynajmniej można wywnioskować. ^^ Jednak duża część świata płacze po jego śmierci, a tak odchodzą tylko legendy. :) Trochę dziwak z niego był, zresztą wystarczyło tylko na niego popatrzeć, podejrzewany o pedofilie , to też źle się zapewne źle na nim odbyło. No cóż, już go nie ma między nami. ;|

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ehh no tak to jest już z artystami, że w pewnym momencie sobie nie radzą, ciężko jest być 'królem.. <Popu>' (jak o nim mówią), legendą itd. Polecam film Some Kind of Monster, na przykładzie Metallicy możecie zobaczyć jak to się dzieje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie szukałem w temacie, nie wiem czy ktoś to wstawił, ale przeczytajcie, krótkie:

http://muzyka.interia.pl/raport/michael-ja...il,1333515,6259

Ta Linda Stasi mogłaby sobie podarować opluwanie Michaela przed pogrzebem. Ma oczywiście prawo do własnego zdania ale gdyby poczekała tydzień z tym artykułem miałby on choć trochę inny wydźwięk.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Przeczytałem fragmenty tego artykułu i muszę powiedzieć, że nie poczułem się zaskoczony tego typu podejściem.... Już mnie nie dziwi, że przy okazji dyskusji o jakimś artyście, zawsze musi być powiedziane "ale"; "był świetnym pisarzem ale był alkoholikiem...", "był doskonałym muzykiem ale był gejem...", "był mistrzem sceny ale był narkomanem..." etc etc..... Dla mnie to jest chore. Nie jestem wielkim fanem Jackson'a, po prostu podobają mi się niektóre jego utwory. Co mnie obchodzi, czy był ćpunem czy nie, czy był pedofilem czy nie. Zdobył sobie armię fanów dzięki własnej muzyce a nie życiu prywatnemu. Jestem zagorzałym fanem Depeche Mode, uwielbiam tę muzykę, ten wokal ale nie dbam o to z kim Gahan sypia, czy ćpa czy może zarzygał po pijaku jakiś klub...Zastanawiam się o czym autorka by napisała w swoim artykule, gdyby Jackson był przykładnym tatusiem, nie miałby wybielonej skóry... Bardzo łatwo ludzi krytykować. Być może L. Stasi nie podoba się muzyka bohatera swojego artykułu... no cóż kwestia gustu, ale to nie znaczy, że musi go mieszać z łajnem.

U nas w kraju jest nie jest wcale lepiej; ostatnio spotkałem się z wypowiedzią Szymona Hołowni na temat atmosfery, jaka się wytworzyła po śmierci Jacksona. Ów dziennikarz/publicysta był łaskaw rzec, że mamy do czynienia z "McŻałobą"....

http://www.students.pl/kultura/details/266...eciach-McZaloby

Przytoczę cytat:

"Michaela Jacksona świat znał powierzchownie. I dlatego płacz po nim będzie taki jak po wszystkich ludziach, co do których media wmawiały nam, że ich znamy. Krótki, płytki, bez refleksji. Potrwa miesiąc. Ogłoszono: Michael Jackson umarł. I wszystko potoczyło się jak zwykle. Alarmujące żółto-czarne belki w telewizjach, czarno-białe raporty na informacyjnych portalach, setki komentarzy znanych osób (?Zabiły go media?, ?Wciąż nie mogę się z nim pożegnać?, ?Był królem?). Przeciążone portale informacyjne, w elektronicznych księgach kondolencyjnych tysiące wpisów tak emocjonalnych, jakby pół świata straciło brata albo ojca."

No cóż.... nie wiem jak Wam, ale mi ten opis idealnie pasuje do atmosfery jaka się wytworzyła po śmierci papieża, Jana Pawła II. Jakoś wtedy Hołownia nie pisał o McŻałobie. No ale raczej nie można się spodziewać obiektywizmu od osoby współpracującej min. z "Przewodnikiem Katolickim" czy "Tygodnikiem Powszechnym".

Każdy ma/miał jakiegoś swojego idola; dla jednych będzie nim pisarz, dla drugich muzyk a dla trzecich wreszcie, gwiazda porno. Każdy ma prawo do "opłakiwania" osoby, którą się ceniło, podziwiało - bo taka osoba wywierała mniejszy lub większy wpływ na nasze życie, na postrzeganie owego, wreszcie budowała w jakimś stopniu nasz system wartości. Ale nie potrafię przyjąć do świadomości, wyśmiewania czyjejś tęsknoty za wartościami jakimi symbolizował sobą ten czy inny idol.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tekst dałem jako przeciwwagę dla tego ciągłego wychwalania, a szczerze mówiąc czy to zmieni nastawienie fanów, bo ktoś wygarnął trochę jego brudów, myślę, że nie... Z resztą nie ona była pierwszą i nie ostatnią.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja tam mam zdanie o Jacksonie podobne jak o Madonnie. Kiedyś były to wielkie gwiazdy, a wiele ich utworów z lat ich świetności podoba mi się do dzisiaj. Ale oboje zapomnieli o tym, że dobry artysta wie, kiedy zejść ze sceny. Nie tylko muzycznej, ale również z pierwszych stron gazet itp. Ich czas dawno minął. Ale sława powoduje, że człowiek chce być w centrum uwagi jak najdłużej... :down:

@Ferrou

Zapomniałem to dopisać, ale osobiście uważam, że Madonna kiedyś robiła prawdziwe Hity (przez duże "H"). Obecnie jest to muzyka bez polotu, jej najnowszych kawałków nie nazwałbym nawet hitami (przez małe "h").

Edytowano przez pafflick

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Przecież do tej pory Madonna ma się dobrze i nadal tworzy, moim zdaniem, dobrą muzykę... Natomiast Jackson, z tego co można było zauważyć, sam już kilka lat temu zszedł ze sceny.

Poza tym artyści tego formatu nie są Dodą - nie pchają się na siłę do mediów i na pierwsze strony gazet.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem czy będzie Wam się chciało to przeczytać, ale opinia, którą zaraz wygłoszę w stosunku do wrzawy powstałej po śmierci MJ jest NEGATYWNA.

Żal mi Michaela. Teraz, po jego śmierci wszyscy go kochają, uwielbiają jego piosenki i wspominają jako wspaniałego człowieka. Ale jak żył, to każdy tylko szydził z jego operacji plastycznych. Nie było tak ?

Ale pieniądze już trudno zliczyć jakie ludzie zarobili po jego śmierci: płyty, koszulki (na allegro: koszulki z Michaelem Jacksonem sprzedają się świetnie). Pełno płyt "the best of" . Dzień po ogłoszeniu jego śmierci w TV w Empiku była już składanka "Michael Jackson The best of polskich fanów" . Może była wydana na długo przed jego śmiercią (W CO WĄTPIĘ) ale nagle stała się pożądana po jego śmierci.

Miejcie trochę prawdziwości w tym co robicie i jeśli już wpisujecie ten znicz " [*] " (swoją drogą co za głupi znaczek) na forach, portalach i stronach jemu poświęconych to przesłuchajcie chociaż jedną jego piosenkę ( Billie Jean rządzi) . Część z Was na pewno była jego fanami (prawdziwymi, nie tylko z nazwy), słuchała jego muzyki, ale większość ludzi go opłakujących to takie "owce" które idą za głosem w telewizji.

(Wszystko to przypomina mi trochę te polskie "Żałoby Narodowe" , w których ludzie dadzą sobie na opis w gg znicz " [*] ", jakiś łzawy opis, w TV dziennikarskie hieny będą stać przed tydzień w miejscu wypadku i pytać ofiary lub specjalistów ciągle o to samo). Co za kraj !

Pozdrawiam.

Edytowano przez Stefan MAlutki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Stefan, najciekawiej ustosunkowane w tej sytuacji są media - najpierw pan prezenter aby zacząć wiadomości jakimś zabawnym akcentem opowiada jak to się "Król popu rozkłada się za życia", a zaraz potem piękna pani dziennikarz robi smutne oczka i opowiada, jak to nam będzie M.J-a brakowało. Cóż za neutralność!

Edytowano przez Pacyfist

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja się tylko zastanawiam ile to jeszcze potrwa. Na interii ciągle podają jakieś informacje o nim - a to, że być może został zamordowany, a to że jego córka chce śpiewać (tak ale tylko jedną piosenkę). To chyba piewsza śmierć popularnego i znanego muzyka, która odbywa się przy takim "zainteresowaniu" (bo przecież człowiek obyty i z erudycją musi napomknąć coś o śmierci Michaela Jacksona). Dawniej przeżywali takie rzeczy prawdziwi fani.

Chociaż... jestem pewien, że fałszywość towarzyszy człowiekowi od początku jego istnienia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

  • Kto przegląda   0 użytkowników

    Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×