Jump to content
czyzyk

Eragon, Najstarszy, Brisingr, Dziedzictwo - Christoper Paolini

Recommended Posts

ja wolę gdy są postacie których nie można zdefiniować czy są dobre czy złe u Paoliniego tego niema..

A np. Murtagh? Wiem, taki sobie przyklad :happy:

Ale oczekujesz po tej książce takich postaci? Po pierwsze, Paolini nie ma jeszcze wystarczającego doświadczenia i umiejętności, aby takie postacie tworzyć. Po drugie, jak już ktoś wspomniał, fabula jest przewidywalna. Nie ma potrzeby tworzenia takich postaci. A jedyne co mnie zaskoczylo to to, że

Murtagh to brat Eragona.

A nie, jeszcze

ten nauczyciel z swoim złotym smokiem

:smile:

Żadnych przekleństw, brutalności, nie to co u mistrza Sapkowskiego. Dożucę również wiele "głupawych" wydarzeń, np. zaklęci i nieodczuwający bólu wojownicy Galbatorixa. No dobra krew się z nich leje, flaczki wypływają ale to mnie nie rusza dry.gif . Tyle.

Przecież ta książka jest kierowana też do dzieci, a Sapkowski to literatura dla trochę starszych :wink:

Edited by robson2000
Link to comment
Share on other sites

Uważam, że seria jest całkiem ciekawa. Niestety, czytałem ją zaraz po skończeniu "Wiedźmina" Andrzeja Sapkowskiego, przez co straciła w moich oczach naprawdę bardzo wiele. Poza tym, gdy czytałem ją po raz drugi, znudziła mi,się szybko. U autora, kiedy ją pisał, brakowało trochę dojrzałości, przez co książka jest zbyt prosta, ale za to czyta się ją łatwo i przyjemnie.

Uważam, że seria jest całkiem ciekawa. Niestety, czytałem ją zaraz po skończeniu "Wiedźmina" Andrzeja Sapkowskiego, przez co straciła w moich oczach naprawdę bardzo wiele. Poza tym, gdy czytałem ją po raz drugi, znudziła mi,się szybko. U autora, kiedy ją pisał, brakowało trochę dojrzałości, przez co książka jest zbyt prosta, ale za to czyta się ją łatwo i przyjemnie.

Link to comment
Share on other sites

Ale wiecie ze to miala byc trylogia ale chłopak sie rozpisal i wyjdzie kolejny tom nie wiem czy to nie bedzie za duzo jak dla niego widac ze ogólem hitoria jest nie najgorsza nie wymaga jakiejs głebszej filozofi czyta sie co prada łatwo ale jak ktos nie lubi tego typu ksiązek to niech nawet nie zaczyna. Mnie sie podobało jak wykuwał sobie miesz w 3 czesci ale ze zrobili z niego puł elfa-człowieka to leka przesada nie dosc ze ma smoka i więź to jeszcze nieśmiertelność.

Ale to moja osobista opinia.

MSaint>>>postaraj się proszę w kolejnych swoich postach poprawić ortografię i interpunkcję.

Link to comment
Share on other sites

Cała saga jest świetna. Może nawet najlepsze co w życiu czytałem. Czyta się to naprawde fajnie i szybko. Pierwszą część przeczytałem w tydzień, kolejne nieco dłużej bo grubsze ale też szybko. Z niecierpliwością czekam na część IV. :D

Link to comment
Share on other sites

W trakcie czytania można zauważyć, że autor uczy się pisać w trakcie. Nie jest ona wybitna i nawet nie ma takich aspiracji ale nawet da się przeczytać. Sięgając po nią spodziewałem się kolejnej papki napisanej pod publikę. Ale nawet się miło zaskoczyłem. Co prawda powiela znane wątki i nie wnosi nic nowego(nawet Smoczy Jeźdźcy już byli) ale jest to strawnie ujęte w całość. Reasumując nie jest to jedna z moich ulubionych pozycji i pewnie już do niej powrócę, a na pewno nie prędko ale da się przeczytać z nadzieją na miłe spędzenie czasu.

Link to comment
Share on other sites

3 pierwsze części czytało mi się szybko miło i przyjemnie, 'nie są to jednak książki do których będę wracał latami' (wyświechtana formułka). Teraz parę konkretów.

Paolini pisze... no powiedzmy że przy tym jak pisze on czuję że sam mógłbym zacząć pisać i to co bym wypocił leżałoby niewiele niżej niż to co stworzył on. To że książki pisał młody chłopak czuć w każdym słowie. Z czasem widać że nabiera wprawy, pozostaje jednak wyczuwalne niedopracowanie warsztatu.

Paolini nie popisał się również ładując wątek Rorana w 3 części, rozsadza on akcje. Muszę przyznać że zacząłem ewidentnie przeskakiwać strony jak tylko na planie bohaterem znów stawał się Roran.

Jeśli idzie o Eragona i jego kliszowatość to najbardziej pokrzywdzone mogą czuć się Gwiezdne Wojny które same też nie są specjalnie oryginalne.

Eragon i Brom - Luke Skywalker i Obi Wan Kenobi

Elfi mistrz Eragona - Yoda

Zawiłości rodzinne brat-matka-ojciec u Eragona - 'Luke, jestem twoim ojcem! (...a Leja to twoja siostra)!'

Jest tego więcej ale przypomniałem sobie tylko to co mogłem wyciągnąć na bierząco z pamięci.

Edited by Sciass
Link to comment
Share on other sites

Pokonałam wszystkie jego tomiszcza i prawdę mówiąc to jest... fenomen! Chłopak upchnął wszystko to, co w dobrej fantastyce znaleźć się nie powinno, po megalomańsku opisuje żywot płaskich, bezpłciowych i nudnych bohaterów, zarzucając od czasu do czasu jakimś przewidywalnym zwrotem akcji. Można by pomyśleć, że od pierwszej książki mógłby nauczyć się pisać. Ale gdzież tam! Tom trzeci bije na głowę dwa pozostałe, swoją rozwlekłością, masą nielogiczności, przewidywalnością, głupotą bohaterów i ich marudzeniem w stylu moje-życie-jest-takie-ciężkie. A niektórym się to podoba... Czary albo jaki pakt z diabłem podpisał? ;)

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Jest to miłe czytadełko, szczególnie gdy przez tydzień poza jazdą przez kilka godzin na stoku nie ma co robić ( uwierz mi, nawet coś takiego jak Eragon spowodowało, że w takich warunkach wciągu tygodnia przeczytałem wszystkie 3 tomy :) ). Ale 4 część i tak przeczytam, zobaczymy jak się skończy.

Link to comment
Share on other sites

Szczerze mówiąc, nie czytałem Części ,,Brisingr". Chodź to i tak dobrze bo strasznie umęczyłem pierwszą. Powód - wcześniej grałem w grę i oglądałem film. Efekt - męczyłem się nad książką około miesiąca. Więc nie polecam tak robić. ,,Najstarszego" przeczytałem bardzo szybko (zapytacie - gdzie?, a ja odpowiem - w pociągu). Jechałem około 16 godzin polskimi liniami PKP więc.. A trzecią część przeczytam, jak skończę ,,kątem oka". A na 4 część przyjdzie nam będzie chyba troochę poczekać.

P.S.

Wiecie coś o egranizacji ,,Najstarszego"??

Link to comment
Share on other sites

Przeczytałem, obejrzałem i nie wierzę własnym oczom. Po lekturze - średnio. Książka ma klimat itp. ale do naprawdę wartej polecenia pozycji to wg mnie trochę jej brakuje. Każdą część przeczytałem, ale przy każdej miałem nieco mieszane uczucia. Jednak po filmie - szkoda gadać. DNO!!! Ale jednak czekam na tą czwartą część. Zobaczymy czy Galbatorix zrobi papkę z Eragona, czy może będzie odwrotnie.

Link to comment
Share on other sites

Wydaje mi się, że każda część jest co raz bardziej infantylna i prostacka - odwrotnie proporcjonalnie do wieku Paoliniego. Może to dlatego, że sam się starzeje, a może faktycznie tak jest? Już pierwsza część wywołała u mnie mieszane uczucia i kompletnie nie rozumiałem całego szumu dookoła tej książki. Nadal zresztą go nie rozumiem. Pod każdym względem książka jest co najwyżej średnia, a mimo to stała się światowym bestsellerem...

Link to comment
Share on other sites

Pierwsza część mi się jako 9 - latkowi bardzo podobała. Druga jako 12 - latkowi się średnio podobała. Trzecia jako 13 - latkowi niezbyt się podobała. Fabuła przeciętno - skopiowana, bohaterowie i dialogi płytsze niż w moim opowiadaniu (a jestem od Paoliniego młodszy :/ ), walki nużące, jedynie system magii wbił mi się w pamięć. Pewnie ostatnią część przeczytam z ciekawości, a potem zapomnę.

Link to comment
Share on other sites

Całkiem fajne, czytałem wszystkie części ;]. Przygody Eragona mnie zaciekawiły. Po za tym te klimaty : smoczy jeźdźcy, tyran, elfy, magia zawsze lubiłem :). Niestety film to tzw. PrzyyypaU. Głupi dubbing i jeszcze pomieszali fakty z książki...

Link to comment
Share on other sites

Niestety, książka jest przeciętna. Owszem, siostra wprost zachwyca się "Dziedzictwem", jednak po tym jak namówiłem ją do przeczytania "Władcy Pierścieni" Eragonem zaczęła gardzić. Język w książce, jest chaotyczny i....zbyt młodzieńczy, za szybkie zwroty akcji, brak naprawdę barwnych opisów i co wg. mnie jest grzechem nie do wybaczenia dzióry w fabule...

Link to comment
Share on other sites

"Dziedzictwo" to bardzo kiepska saga. Fabuła jest w prostej linii zerżnięta z "Gwiezdnych Wojen", łącznie z niektórymi nazwami własnymi, np. "Imperium". Całość można podsumować jednym zdaniem - absurd na absurdzie i absurdem pogania.

UWAGA SPOILERY!

Brom pokonuje Morzana, jednego z najpotężniejszych Jeźdźców, by potem zostać ciężko ranny w walce z jednym urgalem (i to z konia) . Vardeni i elfy to niby niedobitki ostatkiem sił walczące z potężnym Imperium, a kiedy ruszają do ofensywy, trzepią ludzi Galbatorixa jak chcą i w kilka miesięcy zajmują pół powierzchni Imperium (tak, wiem, że dołączyła do nich Surda, ale bez przesady). Galbatorix ma potężną, wręcz niewyobrażalną moc. Dlaczego więc nie rozwali Farthen Duru jednym zaklęciem? Niby jest zajęty pracą nad smoczymi sercami, ale po co, skoro i tak jest już niewyobrażalnie potężny?

KONIEC SPOILERÓW

Jest tego cała masa, to tylko najjaskrawsze nielogiczności.

Link to comment
Share on other sites

Kiedyś czytając pierwszą część byłem zachwycony. Byłem jeszcze dzieckiem, więc taka historyjka o zwykłym chłopaku, który będąc w lesie znalazł smocze jajo (...) i w kilka miesięcy staje się super wojownikiem i magiem mnie zachwyciła. Zrobiłem sobie przerwę i czytałem Wiedźmina. Po jakimś czasie znów wróciłem do "Dziedzictwa" i co ? Była to już dla mnie nie taka ciekawa historia. Wszystko przychodziło mu za szybko, zbyt łatwo. Bardzo mało wciągających opisów miejsc, a co gorsza walk. Dialogi przeciętne, chwilami słabe. Reasumując: książka przeciętna.

Link to comment
Share on other sites

Zrobiłem sobie przerwę i czytałem Wiedźmina. Po jakimś czasie znów wróciłem do "Dziedzictwa" i co ? Była to już dla mnie nie taka ciekawa historia. Wszystko przychodziło mu za szybko, zbyt łatwo. Bardzo mało wciągających opisów miejsc, a co gorsza walk. Dialogi przeciętne, chwilami słabe. Reasumując: książka przeciętna.

To że od zera do bohatera Eragon stał się tak szybko może usprawiedliwić to, że Alagaesii zagrażało niebezpieczeństwo i musiał się wszystkiego nauczyć w krótkim czasie. Poza tym autor miał w tedy zaledwie 15 lat więc i tak jak na ten wiek to niewiarygodne osiągnięcie.

Link to comment
Share on other sites

Faktem jest, że Eragon szlifuje swoje umiejętności z absurdalną szybkością.

Kilka tygodni treningu pozwalla mu pokonać swego nauczyciela, jednego z najlepszych szermierzy w całej Alagesii. Potem bez problemu szlachtuje wyszkolonych żołnierzy Galbatorixa...

Link to comment
Share on other sites

Ja osobiście bardzo serię lubię i często do niej wracam. Nie jest to nic szczególnego, w porównaniu z takim Władcą Pierścieni czy Wiedźminem, ale naprawdę umiliła mi czas. Taki odstresowywacz. Mnie wciągnęło.

Link to comment
Share on other sites

Seria "Dziedzictwo" jest bardzo wciągająca. Fakt nie jest to powieść na miarę arcydzieł, lecz lekka i przyjemna książka, która potrafi mocno wciągnąć. Mi się bardzo spodobało.

Poza tym premiera 4 tomu ma ponoć nastąpić jesienią tego roku i dodatkowo niedawno pojawił się fragment jednego z rozdziałów, więc wydaje się to bardzo prawdopodobne.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.



  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...