Jump to content
Qbuś

Ziemiomorze (Cykl), Ursula K. Le Guin

Recommended Posts

ziemio1.th.jpg | ziemio2.th.jpg | ziemio3.th.jpg | ziemio4.th.jpg

Ziemiomorze
(Earthsea)
Ursula K. Le Guin


Części:
  1. Czarnoksiężnik z Archipelagu, 1968 (PL: 1983)
  2. Grobowce Atuanu, 1972 (PL: 1991)
  3. Najdalszy brzeg, 1974 (PL: 1991)
  4. Tehanu (PL: 1991)
Doliczyć należy także zbiór opowiadań Opowieści z Ziemiomorze (Tales from Earthsea) i powieść Inny Wiatr (The Other Wind), które jednak nie są zaliczane do głównego cyklu.

Wydawnictwa PL:
Wydawnictwo Literackie (pierwsze wydanie Czarnoksiężnika), Fantom Press (pierwsze wydanie Grobowców, Najdalszego i Tehanu), Prószyński i S-ka


Ziemiomorze to jeden z cykli, które uważane są przez wielu za ważniejsze dla fantastyki. Każda z części otrzymała jakąś ważną nagrodę literacką, lecz przecież dla przeciętnego czytelnika nagrody są mało ważne. Ważne może być to, że są to po prostu dobre powieści. Zaczyna się co prawda od historii o młodym magu i jego nauce, co dziś może wydawać się nieco sztampowe. Lecz wydarzenia w tej szkole sprawiają, że historia robi się sporo poważniejsza. A im dalej w las, znaczy się w kolejne części, tym powagi więcej. Samo Ziemiomorze jest dość ciekawym światem z ciekawą koncepcją magii, która opiera się na znajomości prawdziwych imion rzeczy i osób. Każda osoba ma prawdziwie imię oraz imię dla innych - jeśli zdradzi się komuś swoje prawdziwe imię, zyskuje one władzę nad tobą. Podobnie z przedmiotami - jednym z ważniejszych przedmiotów w szkole na wyspie Roke jest właśnie nauka imion. Polecam gorąco - pierwszą część zwłaszcza młodszym czytelnikom.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ziemiomorze to fascynująca seria fantasy, dla mnie, po twórczości Tolkiena, jedna z najlepszych. Tym bardziej ubolewam, że nie mogę zdobyć 5cz. "Inny Wiatr" i "Opowieści z Ziemiomorza"...

Świat wykreowany przez LeGuin jest piękny, a seria o Czarnoksiężniku zawsze mnie wycisza i skłania do przemyśleń, ukazuje pewne prawdy, o których w dzisiejszych czasach się zapomina.

Dobrze się czuję w Ziemiomorzu, według mnie na uwagę zasługuje np. koncepcja magii (nawiązująca do kultur tych społeczeństw archaicznych, w których magia opiera się na prawdziwym nazywaniu rzeczy, na utożsamieniu rzeczy i słowa, istoty i jej nazwy) czy problem dwoistości natury człowieka (Ged i jego cień). Ten świat nieustająco mnie wciąga. ^^

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ziemiomorze to fascynująca seria fantasy, dla mnie, po twórczości Tolkiena, jedna z najlepszych. Tym bardziej ubolewam, że nie mogę zdobyć 5cz. "Inny Wiatr" i "Opowieści z Ziemiomorza"...

Nie możesz zdobyć? Na allegro jest tego pełno i w dość dobrych cenach nawet (bo i objętością nie grzeszą).

Pozwolę sobie również uzupełnić informację o polskich wydaniach cyklu.

Wydawnictwo Książnica: wszystkie części poza "Czarnoksiężnikiem...", do którego prawa wciąż trzyma Prószyński i S-ka (tak mi się przynajmniej wydaje).

guinl.th.jpg
Edited by Tzar

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ziemiomorze. Świetne fantasy. Co prawda czytałem to hektar temu i nie pamiętam na czym się zatrzymałem (pamięć dobra ale krótka). Natomiast rzeczywiście przykuło to moją uwagę nie na żarty. Domownicy martwili się, że zewnętrzne oznaki życia spadły do minimum :biggrin:

Edited by Blaznik

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak dotąd miałem okazję zapoznać się jeno z "Czarnoksiężnikiem...", mam jednak szczery zamiar to nadrobić. Cieszy mnie to, co czytam, że ta pewna otwarta 'filozoficzność' jest cechą typową dla stylu LeGuin (zresztą lektura "Lewej ręki ciemności" też to sugerowała). Ech, przy okazji składania portfolio za ten semestr trzeba będzie bibliotekę obrabować ;]

Share this post


Link to post
Share on other sites

Filozoficzność... Gdy pierwszy raz czytałem, to w sumie za bardzo nad tym aspektem się nie zastawiałem. I czytając pobieżnie można stracić sporo z wartości książki. A już sam antagonista w tej książce to przecież raj dla wszelkich analiz i innych freudowskich cudów - w końcu można powiedzieć, że bohatera ściga sam bohater, jego podświadomość. Do tego smaczki w postaci rodzeństwa spotkanego na malutkiej wyspie - mają swój własny, malutki świat, ale jednak mają.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Do lektury "Ziemiomorza" zachęcił mnie 2-częściowy film luźno (nawet bardzo) oparty na dwóch pierwszych książkach cyklu Ursuli K. Le Guin. Bardzo spodobała mi się cała otoczka wokół istot zamieszkujących tytułowe ziemiomorze i ich prawdziwych imion. Poza tym cykl jest świetną odmianą po lekturze podręcznika do prawa handlowego i z regóły lżejszych książek Pratchetta. Co do 'Filozoficznej' stony cyklu, to jest ona ważna, ale nie góruje nad innymi aspektami histori opisanej w książkach. Same zaś książki nie są przesadnie grube i na pewno warto poświęcić kilka - kilanaście wieczorów na przeczytanie ich. W każdym razie ja nie żałuję poświęconego czasu i gorąco polecam.

Edited by EarlGrey

Share this post


Link to post
Share on other sites
Co do 'Filozoficznej' stony cyklu, to jest ona ważna, ale nie góruje nad innymi aspektami histori opisanej w książkach.

Ano właśnie - oto piękno książek, które potrafią zgrabnie połączyć głębie z wartościami rozrywkowymi. Pierwsze czytanie może skupić się na tych ostatnich, ale każde następne pozwala pogłębiać interpretacje i przysparzać nowych punktów widzenia. Zresztą nawet w teorii literatury powieści dzieli się na tzw. otwarte i zamknięte. Te drugie to klasyczne powieści, które niejako w całości pozostają w rękach autora, nie dają wiele pola do interpretacji. Otwarte to takie, które więcej władzy dają czytelnikowi, który współtworzy je w trakcie czytania.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cóż, jeśli o mnie chodzi to czytałem wszystkie 5 części. Pierwszym tomem który przeczytałem był jak na ironię "Inny wiatr", czyli zacząłem od końca :) Ale akurat u mnie sytuacja była odwrotna, tylko ostatnia część była dostępna w bibliotece, dopiero później miałem szansę nadrobić zaległości. A do zainteresowania się tą autorką zachęcił mnie jakiś wywiad z Andrzejem Sapkowskim w którym pisał o swoich inspiracjach u ulubionych twórcach fantasy. Musiałem więc ją sprawdzić :) Co do samych książek i historii w nich zawartych, najbardziej podobał mi się "Czarnoksiężnik..." i "Inny wiatr" (może dlatego że przeczytałem go jako pierwszy? Ale w każdym razie polecam i dziwię się czemu nie jest traktowany jako kontynuacja cyklu, przynajmniej sądząc z tego co napisał Qbuś) "Czarnoksiężnik..." jest genialny i polecać go chyba nie muszę, ja podziwiam autorkę za to że potrafiła w dość krótkiej książce zawrzeć tak rozbudowaną historię, podczas gdy teraz autorzy piszą trylogie lub pięcioksięgi z tomami po 300 stron każda ("Eragon" chociażby) gdzie główny wątek ogranicza się do walki z jakimś lokalnym Władcą Ciemności. Naprawdę podziwiam talent pani Urszuli :) A główny antagonista z "Czarnoksiężnika..." i cała historia z nim związana jest chyba najlepszą jaką czytałem w książkach fantasy.

Co do reszty tomów to "Grobowce Atuanu" na początku czytania jakoś nie za bardzo mi się spodobały, ale to chyba naturalne że po przeczytaniu n-tej liczby książek fantasy poszukiwanie Amuletu wyobrażałem sobie całkiem inaczej :) Ale później książka mi się oczywiście spodobała, ogólnie to w całym cyklu bardzo mi się podoba historia miłości między Gedem a Tenar, "Tehanu" czytałem już od początku bez żadnych zastrzeżeń :) I to że praktycznie nie było w niej magii zaliczam na plus.

Co do filmów to widziałem kiedyś fragment 2 części filmu w telewizji. Nie zachwycił mnie ale całkiem przyjemnie się go oglądało mimo wszystko. To co może najbardziej wkurzyć (albo się spodobać, może kwestia gustu) to że wszystkie zdarzenia z książek są połączone w jedną fabułę (czyli Ged szuka fragmentu Amuletu, ścigany przez Cień itd) Anime mam zamiar niedługo obejrzeć :) Napiszę tylko że kreska moim zdaniem jest trochę za prosta, ale sądząc z tego co widziałem to taki styl się sprawdza. Co do historii w anime się nie wypowiem.

To na koniec dorzucę że tak jak k0nrad czytałem jeszcze "Lewą rękę ciemności" tej autorki i także ją polecam, chociaż tam historia jest jeszcze bardziej specyficzna i nie wiem czy każdemu kto czytał cykl o Ziemiomorzu się spodoba. Mi w każdym razie tak :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z cyklu o Ziemiomorzu najbardziej zapadł mi w pamięć styl narracji. Nie wiem jak to określić, ale jest taki spokojny, "kobiecy" jeśli można to tak ująć :tongue:

Share this post


Link to post
Share on other sites
(może dlatego że przeczytałem go jako pierwszy? Ale w każdym razie polecam i dziwię się czemu nie jest traktowany jako kontynuacja cyklu, przynajmniej sądząc z tego co napisał Qbuś)

Informacja zaczerpnięta 'nie-pamiętam-już-skąd' - sam nie mogę skomentować, bo czytałem tylko cztery 'główne' części. Jak przeczytam dalsze, to skomentuję.

To na koniec dorzucę że tak jak k0nrad czytałem jeszcze "Lewą rękę ciemności" tej autorki i także ją polecam, chociaż tam historia jest jeszcze bardziej specyficzna i nie wiem czy każdemu kto czytał cykl o Ziemiomorzu się spodoba. Mi w każdym razie tak :)

Takie to SF społeczne - nie żadna 'twarda' space opera. Ale mi też się podobało. I chcę więcej. Le Guin czytałem też Malafrenę, ale to już zupełnie inna para kaloszy. Jest to bogata i romantyczna powieść historyczna w starym stylu - z przygodami i takimi tam. Czytało się dobrze.

Z cyklu o Ziemiomorzu najbardziej zapadł mi w pamięć styl narracji. Nie wiem jak to określić, ale jest taki spokojny, "kobiecy" jeśli można to tak ująć :tongue:

Określenie 'kobiecy' całkiem trafne :happy: I to serio. Zresztą i inne książki autorstwa pani Le Guin charakteryzują się pewną 'miękkością' stylu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak myślałem sobie, żeby kupić, ale jest taka sprawa dotycząca okładek. Chodzi mi o to, że okładka pierwszej części (wydawnictwo Prószyński i S-ka) jest w całkiem innym stylu niż reszta (wyd. Książnica). Nie rozumiem, czemu pierwsza część jest wydana przez inne wydawnictwo niż reszta. Bo nie ukrywam, że wolałbym mieć wszystkie części z tej samej serii, a poza tym ta okładka Czarnoksiężnika... może nie jest brzydka, ale mi się po prostu nie podoba, wolę styl z tych innych. Ktoś się orientuje o co chodzi i czy może zostanie wydana część pierwsza w tej serii co reszta?

Tu część pierwsza

czarnoksieznik-z-archipelagu-bprod585976

Tu reszta

grobowce-atuanu-ziemiomorze-2-bprod59660najdalszy-brzeg-ziemiomorze-3-bprod59660tehanu-ziemiomorze-4-bprod59660638.jpginny-wiatr-ziemiomorze-5-bprod59660656.j

Edited by Thug

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sam sobie odpowiedziałeś:

Chodzi mi o to, że okładka pierwszej części (wydawnictwo Prószyński i S-ka) jest w całkiem innym stylu niż reszta (wyd. Książnica).

Prószyński i S-ka ma prawa do pierwszej części i nie chce ich sprzedać bądź Książnica nie chce kupić. A pierwsza część raczej na pewno nie zostanie wydana w tej samym stylu co reszta, wszak to inne wydawnictwa ;-)

Podobna sytuacja ma miejsce w przypadku książek z serii Mass Effect - do pierwszej części prawa ma bodajże ISA, zaś do kolejnych Fabryka Słów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak wyżej pisałem, Prószyński trzyma prawa wydawnicze do "Czarnoksiężnika..." i łatwo ich nie odda (D. mnie ubiegł). Jeśli chcesz mieć wszystko w jednolitej szacie graficznej, to poszukaj (antykwariaty/allegro) starszego wydania (okładki pokazuje Qbuś w pierwszym poście). Za takim wyjściem przemawiałoby też to, że okładki Książnicy niezbyt współgrają z treścią książek: żadnych czarodziejek z kosturami, smoczych jeźdźców ani zimowych pejzaży w fabule nie uświadczysz.

Edited by Tzar

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cykl Ziemiomorze przeczytałem prawie cały, bo jak na razie nie mogę dorwać "inny wiatr"

W sumie to te książki się bardzo różnią między sobą, w 1 jest więcej magii. W 2 to jest takie gadanie że można by byłą ją streścić w paru zdaniach. 3 jest najciekawsza moim zdaniem, i w końcu zawiera ciekawą filozofię. 4 jest kiepska, więcej jest spraw damsko-męskich niż magii :)

A o 5 się nie wypowiem, bo jak rzekłem nie czytałem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mój najukochańszy cykl. Przeczytałem wszystkie 6 książek. Najbardziej lubię "Grobowce Atuanu" za niesamowity klimat. Co prawda każda część ma klimat ale ta, hm, najlepszy. Najsłabszy wg mnie jest tom trzeci - "Najdalszy brzeg". Momentami męczyłem się z czytaniem tego tomu...W każdym bądź razie nieznajomość cyklu wyklucza wg mnie z grupy fanów fantasy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czytałem pierwszą część "Czarnoksiężnika z Archipelagu" jakieś kilka lat temu. Książka była całkiem fajna, ciekawe ujęcie fantastyki i do tego przesiąknięte morskimi klimatami (Dodatkowo ciągła ucieczka Geda przed własnym Cieniem). Pozostałych 5 nie czytałem, ale zamierzam kiedyś jak będzie wiecej czasu nadrobić.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mi osobiście bardzo podobał się cały cykl, szczególnie jaką przemianę przechodzi Ged. Z początku to narwany młodzik a później mądry i rozważny mag. Gdy traci moc z początku rozpacza z tego powodu, ale później przyjmuje to do wiadomości i dostrzega jasne strony tego, że już jej nie ma. Według mnie fajnie jest pokazane to, że magowie przede wszystkim opierają się na swojej wiedzy, dopiero na drugim miejscu jest sama magia. Przynajmniej ja odniosłem takie wrażenie.

Poza tym autorstwa p. Le Guin czytałem jeszcze ,,Dary". Także bardzo ciekawa książka.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pierwszą część czytałam bardzo dawno. Niestety nie zdołałam jej przeczytać. Książka, z tego co pamiętam była dla mnie strasznie nużąca. No, ale teraz spróbuje jaszcze raz ja przeczytać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czytałem tom pierwszy i wydał mi się bardzo zwartą, zamkniętą opowieścią - historia tam przedstawiona może stanowić niezłą naukę dla młodego czytelnika - starszy też może wyciągnąć jakieś wnioski lecz nie musi ....

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czytałem jakiś czas temu wszystkie części, bowiem cenię sobie Le Guin jako autora powieści.

Ziemiomorze wypada dość blado w porównaniu do np. cyklu Świata Rocannona tejże autorki, ale jest to i tak bardzo fajny czteroksiąg. Tehanu wydaje mi się z lekka niepotrzebną częścią, lecz stanowi odrębną historię, podobnie jak poprzednie części. Każda z nich tworzyła własną opowieść, praktycznie zamykając ją w swoich obrębach.

Część 1 - najmocniej "high" fantasy, podstawa tego gatunku;

Część 2 - podobnie, lecz delikatniej; cenię sobie za zwięzłość i klimat;

Część 3 - przełożona znacznie lepiej, ciekawsza, fabuła bardziej przemyślana;

Część 4 - trudniejsza w odbiorze, acz posiadająca dość zaskakującą w porównaniu do poprzednich części fabułę.

Tyle ode mnie. :)

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ktoś widział film anime ? Chyba bazował na którymś z dalszych opowiadań czy powieści z cyklu Ziemiomorze - podobał mi się, utrzymany trochę pod względem fabuły w duchu Czarnoksiężnika [tu Ged występuje w roli starego mentora] a sama animacja mi przypasowała - kilka szerokich kadrów robi wrażenie. Polecam obejrzeć fanom nie tylko w formie ciekawostki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Anime nie oglądałem , ale widziałem taki dwuczęściowy miniserial. Fajnie się go oglądało, ale jest zrealizowany na podstawie pierwszych dwóch części i dosyć mocno odbiega od fabuły.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...