Jump to content
RoZy

Polityka, gospodarka, społeczeństwo I

Recommended Posts

Hehe, tak sobie tutaj radośnie żartujemy, a jak ja sobie przypomnę, że ten facet był premierem to mnie zimny pot oblewa. Ostatnio sobie oglądałem komisje śledczą i wymianę zdań pomiędzy posłanką (pożal się boże) Wróbel z byłym wicepremierem Lepperem. Jezu! Ja wcześniej wyparłem z pamięci okres rządów PiS Samoobrona - LPR a tu nagle serwują mi takie smakowite kąski. Masakra.

A Kaczyński...cóż, psychiatrą nie jestem ale to mi na jakąś paranoje wygląda :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Spór nie jest o to, które żarówki lepsze tylko po co władza ingeruje w takie sprawy. Nawet jeśli te diody LED są najlepszą opcją to przy konkurencji "starych" żarówek na pewno byłyby tańsze.

Dobre świetlówki i energooszczędne są lepsze od zwykłych żarówek. Trzeba wiedzieć jakiego typu i gdzie je zastosować .

Żarówka świecąca się po 8-12 godzin dziennie to porażka lepsza jest tu świetlówka.

Świetlówka lub ŻE w ubikacji albo w innym miejscu gdzie światło ma się od razu zapalić lub zapalić na krótki czas to porażka.

Świetlówka jest na tum świecie już 70 lat.

Niektórzy pamiętają zapewne stare t12 38mm

Po nich przyszły t8 26 obecnie najbardziej popularne

Od jakiegoś czasu na rynku istnieją T5 16mm

U nas już pojawiły się T4 12mm

A na świecie już są t2 7mm

Co ciekawe krótką żywotność świetlówek zawdzięczamy konsumentom. Dawniej świetlówki mogły działać do 10 lat ale miały jedną wadę ciepły start przez co świetlówka zapalała się kilka sekund ale się tak nie zużywała. Odbiorca wymógł świetlówkę z zimnym startem która szybciej się zapala ale tez krócej żyje.

Według mnie nasze społeczeństwo jest niededukowane jeśli chodzi o stosowanie świetlówek. Zamieszanie potęgują artykuły jakiś nawiedzonych gości ostatnio był taki w Wprost.

Trzeba wiedzieć co kupić i gdzie to należy zainstalować i tyle :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Prezydent dzisiaj ustanowił żałobę narodową. Nic w tym dziwnego, bo za swojej kadencji kilkukrotnie już to uczynił. Tylko, że trochę nie na miejscu jest zachowanie naszego prezydenta. W piątek doszło do niekwestionowanej tragedii na Śląsku gdzie zginęło kilkunastu górników. Natomiast wczoraj uczestniczył w dożynkach. OK, rozumiem ciężko byłoby odwołać całą uroczystość. Jest tylko jedno ale...Panie prezydencie czy taniec w obliczu tragedii jest trochę rzeczą niezręczną. A Pan jest jakby nie patrzeć prezydentem i Panu takie zachowanie najbardziej nie przystoi. Następnego dnia wprowadzana jest żałoba i Lech Kaczyński uważa, że wszystko jest w należytym porządku. I zastanawiam się co by było gdyby premier tak się zachował. Cała opozycja i kancelaria prezydenta miałaby niezłą pożywkę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@ TigerHellmaker

Wyraziłeś swoją przekonanie o wyższości świetlówek nad żarówkami i co z tego? Przecież nikt Ci nie zakazuje używania świetlówek. Chcesz to używaj skoro są takie wspaniałe, ale nie każ wszystkim robić tego samego. Swoją drogą to każdy kto się interesował dyskusją o świetlówkach to przytoczone przez Ciebie argumenty zna na pamięć, a historia rozwoju technologii świetlówek uwierz że mało kogo obchodzi. I po co cytujesz moje posty? Przecież wyraźnie napisałem że spór nie jest o to, które źródło światła jest lepsze, a Ty swój post zaczynasz od zdania "świetlówki są lepsze bo..."

Share this post


Link to post
Share on other sites
Prezydent dzisiaj ustanowił żałobę narodową. Nic w tym dziwnego, bo za swojej kadencji kilkukrotnie już to uczynił. Tylko, że trochę nie na miejscu jest zachowanie naszego prezydenta. W piątek doszło do niekwestionowanej tragedii na Śląsku gdzie zginęło kilkunastu górników. Natomiast wczoraj uczestniczył w dożynkach. OK, rozumiem ciężko byłoby odwołać całą uroczystość. Jest tylko jedno ale...Panie prezydencie czy taniec w obliczu tragedii jest trochę rzeczą niezręczną. A Pan jest jakby nie patrzeć prezydentem i Panu takie zachowanie najbardziej nie przystoi. Następnego dnia wprowadzana jest żałoba i Lech Kaczyński uważa, że wszystko jest w należytym porządku. I zastanawiam się co by było gdyby premier tak się zachował. Cała opozycja i kancelaria prezydenta miałaby niezłą pożywkę.

Racja. W "jego" wykonaniu to faktycznie nic nowego, powiedziałbym nawet, że obecny prezydent, zostanie zapamiętany, jeśli w ogóle, na kartach historii, jako ten najbardziej "szafujący żałobą".

Kierując się logiką obecnego prezydenta, powinniśmy żyć w stanie permanentnej żałoby narodowej. Wystarczy zapoznać się z co weekend'owymi statystykami zabitych na polskich drogach...

Denerwujące jest, moim zdaniem, to, że stan "żałoby narodowej" stał się już dawno wyświechtany, strywializowany, nie robi praktycznie żadnego wrażenia, właśnie, przez zbyt częste jej wprowadzanie. "Taka" żałoba ma sens, jeśli w ogóle można tak powiedzieć, w momencie tragedii, która dotknęła cały naród, kraj. Rzecz jasna w żaden sposób nie mam zamiaru umniejszać tragedii jaka spotkała tych nieszczęsnych ludzi i ich najbliższych. Śmierć kogoś bliskiego jest prawdziwym nieszczęściem - to jasne i bezdyskusyjne.

Jednak czym różni się śmierć tych górników od śmierci kierowców, przechodniów, babci, matki itd?

Dlaczego cały naród ma być postawiony w takiej sytuacji? Czy jak mi, albo komuś z Was umrze np. matka/ojciec, ktoś bliski, czy wtedy też cały naród będzie musiał dzielić ból razem z Wami? Oczywiście, że nie, bo tak na prawdę nie o to w tym chodzi. Szkoda, że prezydent nie może tego zrozumieć.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wprowadza żałoby ponieważ takie wynikają sytuacje za jego kadencji. Jest inteligentnym człowiekiem i zdaje sobie sprawę, że wprowadzaniem czarnych opasek nie zachęci do siebie nowych wyborców. Nie przyglądałem się bardzo dożynkom, ale jednak ten taniec był nie na miejscu. Z drugiej strony nie ma co liczyć, że przez te czarne dni w rządzie będą tylko modlitwy i aromat kadzidła. Z drugiej strony na pewno można by osiągnąć jakiś zadowalający wszystkich kompromis.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zaraz.... Jakie sytuacje? Śmierć nieco ponad dziesięciu osób w tragedii górniczej, w trakcie pożaru, w wypadku autokaru? I to są niby dobre okazje do wprowadzenia żałoby? To się boję pomyśleć co będzie, jak umrze naraz sto osób, na przykład w wypadku samolotu pasażerskiego. Co wtedy, miesiąc żałoby? Procesje z biczami i gorzkie żale od rana do nocy?

Wiele osób już mówiło na ten temat, więc nie powiem niczego odkrywczego - prezydent ogłasza żałobę z byle powodu. Nikt mi nie wmówi, że poprzednie okazje były odpowiednie. A nic nie zapowiada, by swą politykę zmienił. A szkoda.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja bym proponował dymisje rządu, "impeachment" prezydenta i samorozwiązanie się parlamentu... wtedy nawet runięcie PeKiNu skomentowali by jako "drobny wypadek w centrum stolicy"

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zapraszam do przeczytania moich przemyśleń w blogu nt. żałoby narodowej w Polsce. Wydaje mi się, że wprowadzanie jej jest elementem kampani wyborczej Lecha Kaczyńskiego. Nie przynosci mu to jednak chwały. Na jednym z forów przeczytalem np. coś takiego "Wprowadźmy żałobe na cały rok, bo takiego prezydenta mamy" :) Pozdrawiam wszystkich :).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Och, temat zdycha. Trzeba go jakoś ożywić, najlepiej użyć do tego któregoś z żywotnych i nierozwiązywalnych sporów. Np. "Liberalizm czy socjalizm?". Albo coś innego w tym guście. Czujcie się zachęceni do dyskusji na zadany temat.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odzew wręcz niesamowity :happy: Ja jednak poczułem się zachęcony, ale po swojemu odpowiem nieco wymijająco i na inny temat. Swego czasu na studiach miał zajęcia konwersacyjne z pewnym Irlandczykiem. Irlandczyk ten był świetny w prowadzeniu różnych dysput światopoglądowo-poważny - umiał odpowiednio zaognić, podjudzić lub też podkopać daną osobę, co gwarantowało ciekawe i wzbogacające zajęcia. Nie o tym jednak miałem... Na samym początku naszych zajęć Irlandczyk ten przedstawił nam ciekawą teorię. Powiedział bowiem, że wszelkie pytania/decyzje/spory światopoglądowe czy też życiowe sprowadzają się do odpowiedzenia sobie na kilka pytań. Nie wymienił ich wszystkich oczywiście, by za łatwo nie było, ale na chodzi na przykład o odpowiedzenie sobie na pytanie - co jest ważniejsze, jednostka czy ogół? Pytanie to można powiązać z pytaniami o prawa jednostki, o granice wolności osobistej, o zakres władzy państwa nad jednostką...

No i teraz kolej na Was - czy możecie podać inne pytania fundamentalne i czy w ogóle zgadzacie się z tą teorią?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odpowiedzenia sobie na parę pytań.....Wiesz, wpierw te pytania trzeba rozwinąć. Więc:

- Co jest ważniejsze w danym momencie: pamięć o historii, czy też bieżące interesy?

- Jak daleko można się posunąć w zwalczniu przestępczości (zawieszenie procedur demokratycznych) ?

- Co jest prawdą, a co zwykłym fałszem?

EDIT: Pytania mego autorstwa, wymyślone teraz :)

Edited by brylant

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to ja porusze wazny temat, co myslicie o probach iranskich rakiet dalekiego zasiegu? Czy waszym zdaniem jest, to manifestacja sily, czy realne zagrozenie? Moim zdaniem jest to pokaz sily przed rozpoczeciem realnych negocjacji.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pitus, a powiedz mi, co mieliby negocjować? Może brak inspektorów, których i tak nie ma....Czy uznanie i akceptacja broni A? Czyli coś symbolicznego? A każda rakieta przenosząca głowice stanowi zagrożenie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Iran tylko straszy, choć nierozsądnie. Są ludzie, którzy przewidują kolejną wojnę na bliskim wschodzie, bo niby USA mogłoby się na niej wzbogacić... ale szczerze mówiąc, rząd Stanów chyba nie jest tak głupi, żeby najeżdżać na kraj, który być może posiada broń atomową. Nic tam się nie zmieni, prezydent Iranu dalej będzie wygłaszał nacjonalistyczne i antysemickie przemówienia, a światowi przywódcy będą mówić "To co pan powiedział było bardzo nieładne".

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie sądzę, aby obecność bomby atomowej mogła zniechęcić USA do czegokolwiek, bo co może zrobić prezydent Iranu z taką bombą? USA nie zagrozi bo nie ma rakiet zdolnych razić Amerykę. Tak więc według mnie, jeśli będzie o co grać to Amerykanie w zadku będą mieli śmieszne groźby człowieka który nie może im nic zrobić.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Iran tylko straszy, choć nierozsądnie. Są ludzie, którzy przewidują kolejną wojnę na bliskim wschodzie, bo niby USA mogłoby się na niej wzbogacić... ale szczerze mówiąc, rząd Stanów chyba nie jest tak głupi, żeby najeżdżać na kraj, który być może posiada broń atomową.

I nie jest dość głupi, by zaczynać nową wojnę w trakcie trwania wojny, którą nie wygrywa. BTW: A na czym by się wzbogacili?

Nie sądzę, aby obecność bomby atomowej mogła zniechęcić USA do czegokolwiek, bo co może zrobić prezydent Iranu z taką bombą? USA nie zagrozi bo nie ma rakiet zdolnych razić Amerykę. Tak więc według mnie, jeśli będzie o co grać to Amerykanie w zadku będą mieli śmieszne groźby człowieka który nie może im nic zrobić.

Belutek, czytałeś może poprzednie posty? Było napisane, że Iran testuje rakiety dalekiego zasięgu. Wiesz, takie coś, co lata w jedną stronę z głowicą nuklarną :). A tak poza tym....trochę baz wojskowych USA w tamtym rejonie ma.

Share this post


Link to post
Share on other sites

"Pitus, a powiedz mi, co mieliby negocjować? Może brak inspektorów, których i tak nie ma....Czy uznanie i akceptacja broni A? Czyli coś symbolicznego? A każda rakieta przenosząca głowice stanowi zagrożenie. "

Nie rakiety stanowia zagrozenie, a ludzie, ktorzy te rakiety posiadaja :)

Zagrozeniem moim zdaniem, nie bedzie ryzyko wojny w najblizszym czasie, ale strach innych panstw arabskich spowodowany tym, ze juz 2 panstwa maja bron atomowa (izrael i Iran) Nalezy tez pamietac, ze Iran (oficjalnie), nie posiada jeszcze broni atomowej.

Share this post


Link to post
Share on other sites
I nie jest dość głupi, by zaczynać nową wojnę w trakcie trwania wojny, którą nie wygrywa. BTW: A na czym by się wzbogacili?

A może na ropie której sami już nie posiadają a jest im niezbędna tania ropa do poprawnego funkcjonowania gospodarki, co prawda teraz się to zmienia i czarne złoto nie jest już w cenie wody ale nadal jest tania. Sugerujesz, że USA przegrywa ale gdzie? W Iraku? W Afganistanie? Nie tam się już nie toczą regularne wojny. Wojna została wygrana i to dawno temu, teraz trwa misja stabilizacyjna.

Belutek, czytałeś może poprzednie posty? Było napisane, że Iran testuje rakiety dalekiego zasięgu. Wiesz, takie coś, co lata w jedną stronę z głowicą nuklarną :). A tak poza tym....trochę baz wojskowych USA w tamtym rejonie ma.

Jest mi wiadomy fakt, że Iran testuje rakiety pseudo dalekiego zasięgu. W rzeczywistości rakiety tego typu nie potrafią zagrozić nawet Europie nie mówiąc o USA, a jeśli sądzisz, że Iran spuści bombę atomową na bazę wojskową USA to ... nie no nie dokończę. :laugh:

Zresztą tak naprawdę nie można mówić o żadnych głowicach jądrowych, Iran w tej kwestii raczkuje jednak nawet gdyby posiadał jakąś bombę to możesz być pewien, że jeden rozkaz prezydenta i oddział specjalny tą bombę unieszkodliwia. Realne zagrożenie istnieje w przypadku jakiegoś sporego arsenału jądrowego jakimi dysponuje Rosja, Francja, Wlk. Brytania, Indie czy Chiny, ale zagrożenie ze strony jednej małej bombki atomowej która w dodatku nie istnieje i nie posiada solidnej rakiety która zdolna byłaby razić jakieś naprawdę dalekie cele jest po prostu żadne czyli zerowe. Zupełnie inne kwestie mogłyby powstrzymać USA przed interwencją w Iranie, bomba atomowa to może być pretekst tak jak to było z Irakiem ale sama w sobie nie stanowi żadnego zagrożenia.

Iran jest na razie podejrzewany o pracę nad bombą, na chwilę obecną, nie ma mowy o jakimkolwiek posiadaniu broni atomowej przez Iran.

Edited by Belutek

Share this post


Link to post
Share on other sites
I nie jest dość głupi, by zaczynać nową wojnę w trakcie trwania wojny, którą nie wygrywa. BTW: A na czym by się wzbogacili?

A może na ropie której sami już nie posiadają a jest im niezbędna tania ropa do poprawnego funkcjonowania gospodarki, co prawda teraz się to zmienia i czarne złoto nie jest już w cenie wody ale nadal jest tania. Sugerujesz, że USA przegrywa ale gdzie? W Iraku? W Afganistanie? Nie tam się już nie toczą regularne wojny. Wojna została wygrana i to dawno temu, teraz trwa misja stabilizacyjna.

Która idzie jak po grudzie.....

Belutek, czytałeś może poprzednie posty? Było napisane, że Iran testuje rakiety dalekiego zasięgu. Wiesz, takie coś, co lata w jedną stronę z głowicą nuklarną :). A tak poza tym....trochę baz wojskowych USA w tamtym rejonie ma.

Jest mi wiadomy fakt, że Iran testuje rakiety pseudo dalekiego zasięgu. W rzeczywistości rakiety tego typu nie potrafią zagrozić nawet Europie nie mówiąc o USA, a jeśli sądzisz, że Iran spuści bombę atomową na bazę wojskową USA to ... nie no nie dokończę. :laugh:

Racja, mój błąd.

.

Zresztą tak naprawdę nie można mówić o żadnych głowicach jądrowych, Iran w tej kwestii raczkuje jednak nawet gdyby posiadał jakąś bombę to możesz być pewien, że jeden rozkaz prezydenta i oddział specjalny tą bombę unieszkodliwia.

Ja bym na miejscu gospodarza Białego Domu nie miał takiej pewności co do tajnych akcji....W Iranie to im względnie nie wychodziło.

Realne zagrożenie istnieje w przypadku jakiegoś sporego arsenału jądrowego jakimi dysponuje Rosja, Francja, Wlk. Brytania, Indie czy Chiny, ale zagrożenie ze strony jednej małej bombki atomowej która w dodatku nie istnieje i nie posiada solidnej rakiety która zdolna byłaby razić jakieś naprawdę dalekie cele jest po prostu żadne czyli zerowe. Zupełnie inne kwestie mogłyby powstrzymać USA przed interwencją w Iranie, bomba atomowa to może być pretekst tak jak to było z Irakiem ale sama w sobie nie stanowi żadnego zagrożenia.

Iran jest na razie podejrzewany o pracę nad bombą, na chwilę obecną, nie ma mowy o jakimkolwiek posiadaniu broni atomowej przez Iran.

Realne zagrożenie wprost ze scenariusza CIA (autentyk) w skrócie:

Kraje arabskie pod przywództwem mlodego, światłego i charyzmatycznego przzywódcy jednoczą się, towrząc republikę islamską, która zaczyna rosnąć w siłę i dzięki kasie z ropy naftowej szybko rozwija arsenał....

Share this post


Link to post
Share on other sites
Która idzie jak po grudzie.....

Nikt się nie spodziewał, że będzie łatwo. Prócz ogłupionej opinii publicznej, co nie zmienia faktu, że każdy poważny wojskowy liczył się z bardzo ciężką misją stabilizacyjną w Afganistanie bo Irak to przy partyzantce Talibów pikuś.

Ja bym na miejscu gospodarza Białego Domu nie miał takiej pewności co do tajnych akcji....W Iranie to im względnie nie wychodziło.

Heh, no faktycznie w Iranie mieli wtopę, zbieg okoliczności który zakończył się spektakularną klapą. Jednak tamta misja miała niski priorytet, zabezpieczenie bomby atomowej to zupełnie co innego. Jednak oczywiście masz rację, każda akcja może się nie udać, jednak nawet jeśli bomba pozostałaby w rękach Iranu to co oni mogliby zrobić w razie ataku USA z tą bombą? Nic, zupełnie nic.

Realne zagrożenie wprost ze scenariusza CIA (autentyk) w skrócie:

Kraje arabskie pod przywództwem mlodego, światłego i charyzmatycznego przzywódcy jednoczą się, towrząc republikę islamską, która zaczyna rosnąć w siłę i dzięki kasie z ropy naftowej szybko rozwija arsenał....

Tak ale te scenariusze mają to do siebie, że są fikcją która nie ma szans na ziszczenie się. To po prostu takie przygotowanie na najgorsze, zresztą Rosja podczas ostatnich manewrów w Białorusi stworzyła scenariusz wedle którego walczą z Polską partyzantką która dokonała przewrotu w Białorusi, czy znaczy to, że ten scenariusz jest możliwy do zrealizowania? Chyba nie...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Realne zagrożenie wprost ze scenariusza CIA (autentyk) w skrócie:

Kraje arabskie pod przywództwem mlodego, światłego i charyzmatycznego przzywódcy jednoczą się, towrząc republikę islamską, która zaczyna rosnąć w siłę i dzięki kasie z ropy naftowej szybko rozwija arsenał....

Tak ale te scenariusze mają to do siebie, że są fikcją która nie ma szans na ziszczenie się. To po prostu takie przygotowanie na najgorsze, zresztą Rosja podczas ostatnich manewrów w Białorusi stworzyła scenariusz wedle którego walczą z Polską partyzantką która dokonała przewrotu w Białorusi, czy znaczy to, że ten scenariusz jest możliwy do zrealizowania? Chyba nie...

Moment, to jeden z kilku specjalnie dla prezydenta przygotowanych scenariuszy na najbliższy czas...

Heh, no faktycznie w Iranie mieli wtopę, zbieg okoliczności który zakończył się spektakularną klapą. Jednak tamta misja miała niski priorytet, zabezpieczenie bomby atomowej to zupełnie co innego. Jednak oczywiście masz rację, każda akcja może się nie udać, jednak nawet jeśli bomba pozostałaby w rękach Iranu to co oni mogliby zrobić w razie ataku USA z tą bombą? Nic, zupełnie nic.

Rąbnąć we flotę inwazyjną :P? Choć raczej odwet byłby na maxa.

Edited by brylant

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co mogliby zrobić Irańczycy z atomówką? Wymierzyć w Izrael, jedynego "przyjeciala" Stanów w zasięgu rakiety. I wtedy dyktować warunki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie znasz Izraelczyków. W pół minuty zrobiliby Iranowi atak swoimi f-16. Z tego zo wiem, oni też mają atomówki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jesli doszlo by do wymiany atomowek w dzisiejszych czasach moim zdaniem moglo by dojsc do wybuchu 3 wojny swiatowej, a pamietacie chyba co powiedzial Albert Einstein na ten temat.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...