Jump to content
Sign in to follow this  
Hut

Kawały o blondynkach

Recommended Posts

W Sądzie:

- Ile pozwana ma lat?

- Chwileczkę, Wysoki Sadzie muszę policzyć: kiedy wychodziłam za niego za mąż miałam 20 lat, on miał 40. To teraz, jeśli on ma 70, a ja jestem o połowę młodsza, to mam 35?

Żona blondynka telefonuje do męża astronoma:

- Kochany właśnie popatrzyłam przez twój teleskop na słoneczko.

- Jezu!!! - krzyczy mąż - Którym okiem?

- Prawym.

- To szybko zasłoń dłonią lewe oko. Czy prawym coś widzisz?

- Widzę - odpowiada żona blondynka

- Uff!! Dzięki Bogu!! - uspokaja się mąż - A co widzisz?

- Słoneczko...

Jak na długi czas zając blondynkę?

Wsadzić ją do okrągłego pokoju i kazać usiąść w kącie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Skąd blondynki biorą marmoladę? Obierają pączki

przed windą stoją brunetka i blondynka.

-trzeba zawołać windę- mówi brunetka

-wiiiinda!, wiiinda!- drze się blondie

-ale nie tak, przez guzik!- poucza brunetka

blondynka łapie guzik od płaszcza, zbliża do ust i wrzeszczy- wiiiiiiinda!!!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak zająć blondynkę na wiele dni?

Dać jej paczkę M&M's i kazać jej ułożyć cukierki w porządku alfabetycznym.

Staaare, ale zawsze mnie bawi :-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rozmawiają dwie blondynki:

-Wiesz- mówi jedna-miałam dziś test na inteligencję.

-Tak? I jak ci poszło?

-Świetnie! na 5!

Share this post


Link to post
Share on other sites

- Co robi blondynka na środku morza?

- Czeka na walenie...

Krasnoludek, mądra blondynka oraz brunetka siedzą w pokoju. Gaśnie światło i słychać odgłos stłuczonego szkła. Po kilku sekundach w pokoju zaś jest widno. Okazuje się że ktoś robił kieliszek. Kto to zrobił?

Brunetka. Ponieważ mądre blondynki i krasnoludki nie istnieją. :)

Pozdrawiam :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dlaczego blondynka umiera dopiero po 0,5 h od trafienia kulą w głowę?

Kula szuka mózgu.

Policjant zatrzymuje blondynkę jadącą na autostradzie w ferrari. Prędkość 20 km/h.

Policjant pyta: Czemu tak pani wolno jedzie?

Blond: Bo przedtem był znak Rzym 20!

Policjant: A czemu ta pani, na 2 siedzeniu jest blada i włosy stoją jej dęba?

Blondi: Bo jeszcze wcześniej był znak Wenecja 300...

Edited by Honor

Share this post


Link to post
Share on other sites

Blondynka kupiła sobie Ferrari. Wyjeżdża z salonu i już zderza się z Polonezem. Polonez całkowicie zniszczony. Szyby zbite, opony przedziurawione, ogółem nie ma czego zbierać. Ferrari zostało bez zadrapania. Kierowca wraku wysiada, wyciąga blondynkę z samochodu, rysuje na ziemi kółko i mówi do niej:

-Stój w tym kółku i nie wychodź z niego.

Blondynka posłusznie staje w nim, a mężczyzna zaczął wybijać szyby. Potem odwraca się w stronę dziewczyny z mściwym uśmiechem, lecz ona śmieje się. Facet wpadł w szał i całkowicie zniszczył wóz blondynki. Mimo tego ona nadal śmieje się. Rozwścieczony zapytał ją:

-Z czego ty się śmiejesz!?

-Bo jak pan nie patrzy, to ja wychodzę z kółeczka.

-Dlaczego blondynka liże ziemię?

-Bo grunt to zdrowie.

-Dlaczego blondynka krąży wokół komputera?

-Bo szuka wejścia do internetu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Brunetka i blondynka znalazły trzy granaty ręczne i postanowiły, że lepiej będzie, jeśli zabiorą je na posterunek policji.

- A co, jeśli jeden nam wybuchnie, zanim tam dotrzemy? - pyta brunetka.

- Nie martw się - mówi blondynka - Skłamiemy i powiemy, że znalazłyśmy tylko dwa.

Policjant zatrzymuje blondynkę za przekroczenie prędkości i pyta ją bardzo grzecznie, aby pokazała mu prawo jazdy.

Blondynka obrażona odpowiada:

- Chciałabym, abyście lepiej ze sobą współpracowali. Nie dalej jak wczoraj jeden z was zabrał moje prawo jazdy, a już dziś oczekujecie, że je wam pokażę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziennik z podróży blondynki:

Dzień 1. Poznałam kapitana

Dzień 2. Jestem miła dla kapitana

Dzień 3. Kapitan jest dla mnie miły

Dzień 4. Kapitan zaprasza mnie na kolacje

Dzień 5. Idę z kapitanem do łóżka

Dzień 6. Kapitan powiedział, że jeśli się mu nie oddam, to wysadzi cały statek

Dzień 7. Uratowałam 600 osób

Share this post


Link to post
Share on other sites

List blondynki do syna:

-Piszę do Ciebie tych parę linijek, żebyś wiedział, że do Ciebie piszę. Jak ten list dostaniesz, to znaczy, że do Ciebie doszedł. Jak go nie dostaniesz, to mi daj znać, to go wyślę jeszcze raz. Piszę do Ciebie wolno, bo wiem, że nie potrafisz szybko czytać. Niedawno tata przeczytał w jakiejś gazecie, że najwięcej wypadków się zdarza kilometr od domu, więc przeprowadziliśmy się trochę dalej. Mieszkamy teraz w fajnej chałupce. Jest tu pralka, choć nie jestem pewna, czy się nie zepsuła. Wczoraj wrzuciłam do niej pranie, pociągnęłam za sznurek i pranie gdzieś wsiąkło. Ale przecież się z powodu tego nie powieszę... Pogoda nie jest najgorsza. W zeszłym tygodniu padało tylko dwa razy. Za pierwszym razem trzy dni, a za drugim cztery. Co do kurtki, którą chciałeś. Wujek Piotr powiedział, że jak Ci ją poślę z guzikami, to będzie dużo kosztować, bo guziki są ciężkie. Dlatego oderwałam guziki i włożyłam do kieszeni. Tata dostał pracę. Jest dumny jak paw, bo ma pod sobą jakieś pięćset osób. Wysiewa trawę na cmentarzu. Twoja siostra, Julka, która wyszła za mąż, w końcu urodziła. Nie znamy jeszcze płci, więc Ci nie powiem, czy jesteś wujkiem czy ciotką. Jak to będzie dziewczynka, Twoja siostra chce ją nazwać po mnie. Ale to będzie dziwne - mówić na swoją córkę "mama". Gorzej jest z Twoim bratem, Jankiem. Zamknął samochód i zostawił w środku kluczyki. Musiał iść do domu po drugi komplet, żeby nas wyciągnąć ze środka. Jak się będziesz widział z Gosią, pozdrów ją ode mnie, a jeśli nie, to jej nic nie mów. Twoja mamusia Dusia.

PS. Chciałam Ci włożyć do listu parę złotych, ale już zakleiłam kopertę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W słoneczne popołudnie dwie blondynki wybrały się na wycieczkę rowerową. Jadą już ładny kawałek i nagle jedna blondynka zsiada z roweru i spuszcza powietrze z kół. Pierwsza blondynka pyta: Co ty robisz?A nic, siodełko sobie obniżam. Na to druga blondynka zsiada z roweru i zamienia miejscami siodełko i kierownice. Pierwsza blondi się pyta:A ty co robisz? A ona na to; Wykręcam, nie będę jeździła z taką idiotką!

Dlaczego blondynka otwiera jogurt w sklepie?

Bo na opakowaniu pisze "tu otwierać"

Co robi blondynka z nosem w trawie?

Pasie kozy.

Jadą dwie blondynki maluchem, nagle się zatrzymują. Jedna wybiega z samochodu , otwiera maskę z przodu i krzyczy:

-Ty, silnik nam ukradli!

Na to druga"

-Nie martw się. Z tyłu mamy zapasowy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co robi blondynka kucając w supermarkecie...?

- Szuka niskich cen

Stoi brunetka i blondynka. Która upadnie pierwsza...?

- Brunetka, blondi zgubi się w locie

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co ma wspólnego blondynka z żółwiem?

- Oboje są wkurzeni, gdy leżą na plecach

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kto dłużej będzie spadać blondynka czy brunetka?

Blondynka, bo jeszcze zapyta o drogę. xD

--------------------------------------------------------

Młody mąż wraca do domu z pracy, patrzy, a jego żona, blondynka spazmatycznie szlocha.

- Czuję się okropnie - mówi do niego - Prasowałam twój garnitur i wypaliłam wielką dziurę na tyle twoich spodni.

- Nie przejmuj się tym - pociesza ją mąż - Pamiętasz, mam drugie spodnie do tego garnituru.

- Tak, na szczęście! - mówi żona wycierając łzy - Dzięki temu mogłam naszyć łatę

Share this post


Link to post
Share on other sites

B(londynka) zgłosiła swój udział w teleturnieju. Tak się dziwnie złożyło, że P(ubliczność) też składała się z samych blondynek..

Pr(owadzący): Dzieńdobry pani. Pierwsze pytanie, ile to jest 2x9

B: 15

Pr: Niestety nie...

Publiczność: DAJ JEJ SZANSE

Pr: No dobrze, ile to jest 11x3

B: 13?

Publiczność: DAJ JEJ SZANSE

Pr: No dobrze ostatnia szansa - ile to 2x2

B: 4?

Publiczność: DAJ JEJ SZANSZE!

-----------------------------------------------

P: Czym się różni blondynka od strzelby?

O: Niczym, obie łamie się wpół i ładuje od tyłu

------------------------------------------------------

Blondynka przywaliła w latarnie, maska pogięta, drzwi pozaginane. Wysiada z samochodu i nie wie co robić, jak mąż się dowie to ją zabije. Pyta się przechodniów jak może szybko naprawić uszkodzenie. Ktoś złośliwy podpowiada "musisz dmuchać w rurę wydechową, wtedy samochód się naprostuje". No to blondynka klęka i dmucha w rurę... Widzi to druga blondynka i pyta:

- co ty robisz

- dmucham w rurę, żeby mi się samochód naprostował

- ty kretynko, najpierw okna pozamykaj!!

-----------------------------------------------

ten kawał usłyszałem w serialu pierwsza miłość :P

Wsiada blondynka do tramwaju i pyta: "czy dojadę na Psie Pole?", motorniczy "nie", na to druga blondynka wstaje i pyta "a ja?".

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czym się różni lodówka od blondynki??

Do lodówki można jeszcze wsadzić jajka :laugh: :laugh:

Z góry przepraszam wszystkie lodówki :heej::D

Share this post


Link to post
Share on other sites

***Dlaczego blondynka, gdy jest jej zimno, idzie do kąta?

- Bo kąt ma 90 stopni...:D

*** Dlaczego blondynka wkłada gazetę do lodówki?

- By mieć zawsze świeże wiadomości :laugh:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czemu blondynka nie kupuje tartej bułki?

-Bo sie trudno masłem smaruje!!! :laugh:

Co robi blondynka wspinająca sie na szklany mur?

-Chce zobaczyć co jest po drugiej stronie

Czemu blondynka liże zegarek?

-Bo tik-tak ma tylko dwie kalorie!

Co robi blondynka na dachu?

-Drze pape albo karmi helikoptery!!! :biggrin:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Teksty bardzo fajnej serialowej blond postaci Violetty Kubasińskiej (tak, tak wiem, ożenicie się to wiele się zmieni)

1. Nieszczęścia chodzą stadami

2. Wepchnąć się między bułkę a zakąskę

3. Więdnę w oczach. Wstaję z kurami, wracam z kurami

4. Po moim martwym trupie

5. A co mam tak siedzieć o suchej twarzy

6. Jest między nami jakaś fizyka

7. Od tej ciąży "alschauera" dostanę

8. Nie jestem taka głupia jak ustawa przepisuje

9. Jestem szczera. Nigdy nie gram na dwa ognie

10. Obiecanki sasanki a dla głupiego... stówa

11. Święta, święta i... po ptokach - jak to mówią

12. Biednemu to zawsze wiatr w plecy

13. Człowiek się stara. Orze jak noże

14. Co będziemy drzeć koce

15. Będę cicho jak miś pod miotłą

1. Cała moja robota jak psem o budę!

2. Trafiła kosa na płot.

3. Ula: Chcesz jagodziankę? Wiola: A z czym masz?

4. Brailem mam ci to napisać?

5. Jak dasz ludziom palec, oni wejdą ci na głowę.

6. Marzysz o tych niebieskich Michałach!

7. Nie dla psa kaszanka.

8. Spadłaś mi z chmur.

9. Ktoś dzwoni, dzwoni, ale nie w tym porcie.

10. Ja sobie wszystko przeanalityzowałam.

11. Nie będę wyglądać jak 10 dziecko ciecia!

12. Przecież nie żartuję. Dzisiaj nie 1 kwietnia - śmingus-dyngus.

13. Jak mówię, że zrobię to znaczy, że mówię.

14. Zawsze, całe życie szłam na żywioł. Ale co ja, strażak jestem?

Nie? Koniec z tym. Teraz chłód, klasa i żelazne zasady. Ja wybieram, ja decyduję, ja strzelam.

15. Na koniec najlepsze - dasz wiarę?

1. Lew - znasz Puszkina? Viola: Nie osobiście.

2. Nie jesteś w ciąży z kim chcesz, tylko z kim jesteś!

3. Czasami mam ochotę na słonia z kopytami.

4. Każda potwora znajdzie swojego sponsora.

5. W święta to człowiek człowiekowi Św. Mikołajem.

6. Tylko nie wmawiaj mi dziecka w brzuch!

7. To jest sprawa życia po śmierci.

8. Morska decyzja.

9. Raz krowie śmierć.

10. Pies sadownika.

11. Gość niezgody.

12. Napaść w mroczny dzień!

13. Wyrzucona na zbity mróz!

14. Co się patrzysz jak sroka w granat!

15. Kodeks murgrabiego oko za oko, sekret za sekret.

16. Pasujemy do siebie jak dwie połówki chleba.

17. Beze mnie wiele spraw by się posypało, jak amen w popiele.

18. Stęk bzdur.

19. Uczepiłeś się jak rzep psiego tyłka.

20. Violetty Kubasińskiej się nie wystawia chyba, że w teatrze!

1. I co się pan tak gapi? Żona biustu nie ma?

2. Jadę na dół, a ty? Hmm... też jedziesz na dół. Na górę pojechał ktoś inny.

3. A jak już będę miała własne mieszkanko, to wtedy będę spała bez makijażu.

4. Teoretycznie to ja już pięć razy zdałam prawo jazdy, a praktycznie nigdy nie mieszczę się w łuku.

5. Ajax Amsterdam. FC Pronto. Acze Milan.

6. Proszę cię, daj wychodne sweterkowi i wskocz w jakiś porządny smoking.

7. Ja to mam czasem problem, żeby zapamiętać numer stanika.

8. Ja tylko chciałam, żeby Pshemko poparł tę moją kandydaturę na tego pijera (pracownika PR - red).

9. Szatanistka. Słyszałam, że jak oni wsadzą twoje zdjęcie do lodówki, to tracisz siły. A ja ostatnio taka słabiutka jestem.

10. Zależy to chiński sprzedawca talerzy.

11. Taty taty. [beeep] w kwiaty.

12. Gdy zadajesz mu pytanie w rodzaju: ''Czy wiesz, że słoń to jedyny ssak, który nie umie skakać?'' Albo: ''Słyszałeś, że żyrafa potrafi sobie czyścić uszy językiem?'', uzyskujesz na moment przewagę, którą warto wykorzystać, żeby osiągnąć swój cel.

13. Koniec z solarium. Teraz opalam się tylko na plaży, ekologicznie.

14. Jak ktoś jest dla mnie miły, to ja mu vis a vis.

15. Violetta Kubasińska z tej strony. Chciałam zamówić model 335. Hmm... Tak i poproszę rozmiar 75D... Wiem, że zawsze było B, ale teraz jestem oświecona.

16. Skoro jest brzydka i gruba, to na pewno ma jeszcze kuku mamuniu, no przecież nieszczęścia chodzą parami.

17. Pączki nierozłączki.

18. Ja to bym się zabiła z takim lookiem, przecież żaden facet na nią nie spojrzy. Co to za życie?

19. Bidota, ciasnota, jedna łazienka... A pralka? Najwięksi górale takiej nie pamiętają.

20. Mieć duże wi (chodziło o deja vu).

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.
Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...