Jump to content
Guest kabura

Diablo (seria)

Recommended Posts

Widzę że po prostu rozmijamy się w podejściu do gier. Ty patrzysz na nie od strony współzawodnictwa. Ja od strony klimatu i wyboru klasy ze względu na rodzaj gry daną postacią, rasy ze względu na cechy danego archetypu rasy i broni ze względu na ich umowne właściwości. Owszem to nastręcza wielu problemów w balansie ale gry MMORPG w nazwie mają role-playing i w założeniach miały przekładać papierowe RPGi do komputera ale idea się rozjechała na rzecz współzawodnictwa, bo stworzono areny, itp. Ja grałem w MU, Lineage2, WoW, Rift, Guild Wars 2 a wcześniej jeszcze w różne azjatyckie wynalazki i niejednokrotnie próbowałem grać roleplayowo. Ale się po prostu nie da. Zaraz pewnie powiesz że MMORPGi nie do tego są stworzone i się ta idea nie ma przełożenia. A właśnie uważam że właśnie brak tego pierwiastka i pójście w zbytnią arkadowość powoduje że MMORPGi prędzej czy później zaczynają niemiłosiernie nużyć i zostają przy nich albo ze względu na ziomków albo ci którzy po prostu lubią masterowanie jednego tytułu. Możesz się śmiać ale w Rifcie niejednokrotnie robiłem słabsze buildy właśnie dla samej przyjemności grania. Nawet w WoWie grałem długo Lockiem Affli gdy w modzie i na topie byli destro (pamiętne filmiki Snutza czy Drakedoga) a samą klasę wybrałem w TBC gdzie locki już dawno nie ownowały fearem pola walk. Wybrałem go dla klimatu a nie dla jakichś ranksów czy pvp. Później z tego też względu wziąłem DeathKnighta Unholy choć w rankingach dominowali Frost i Blood. Ale mi po prostu strasznie się podobała idea ghoula i wysadzania zwłok.

Ale też nie mówię o samych MMO ale ogólnie o cRPGach. Szczególnie rażący przykład to Baldurs Gate. Ludzie nie inwestują w daną kategorię oręża ze względu na ich właściwości na polu walki ale ze względu na ich najmocniejszych przedstawicieli w świecie. Co jest bez sensu. Niestety w wielu innych RPGach jest to samo. Z tego co pamiętam tylko w Drakesangu ostatnio spotkałem się z skillami w zależności od rodzaju posiadanej broni. I to było jednym z większych plusów serii.  Ty mówisz o archetypach jako o czymś złym. Moim zdaniem znacznie gorszym jest zupełny brak jakiegokolwiek logiki podziału oręża. Jeżeli mam w ekwipunku np. topór i miecz, staty są prawie takie same, bonusy podobnie, szybkość też bardzo zbliżona i choć to są tak różne rodzaje broni to w grze jest wsio ryba co wybiorę no to dla mnie jest coś nie tak.

Edited by Doman18

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Doman18 napisał:

Ty patrzysz na nie od strony współzawodnictwa

Balansu i gameplayu. 

Godzinę temu, Doman18 napisał:

miały przekładać papierowe RPGi do komputera

Papierowe RPGi to zarówno Wampsiur White Wolfa jak i moduły typu siecz i rąb, gdzie nie ma fabuły a żetony na mapie i ciągle walki. Jedno i drugie jest pełnoprawnym RPG. Papierowym. 

Godzinę temu, Doman18 napisał:

grałem w MU, Lineage2, WoW, Rift, Guild Wars 2 a wcześniej jeszcze w różne azjatyckie wynalazki i niejednokrotnie próbowałem grać roleplayowo. Ale się po prostu nie da

Ktoś Ci broni? Istnieje jakiś system w grze, który Ci to uniemożliwia? 

Godzinę temu, Doman18 napisał:

pójście w zbytnią arkadowość powoduje że MMORPGi prędzej czy później zaczynają niemiłosiernie nużyć i zostają przy nich albo ze względu na ziomków albo ci którzy po prostu lubią masterowanie jednego tytułu

Albo Ci, którzy doceniają gameplay, fabułę, muzykę, grafikę, klimat. 

Godzinę temu, Doman18 napisał:

Możesz się śmiać ale w Rifcie niejednokrotnie robiłem słabsze buildy właśnie dla samej przyjemności grania.

Nie ma się z czego śmiać. Sam gram tylko w ten sposób - jak nie mam funu z grania czymś/w coś to nie gram tym czymś/w to coś. Ale to nie zmienia faktów, o których pisałem. 

Jedyna różnica to rankedy w mobach ale tam dla mnie funem jest praca nad sobą i wspinanie się po szczebelkach drabiny. 

Godzinę temu, Doman18 napisał:

samą klasę wybrałem w TBC gdzie locki już dawno nie ownowały

Lock w TBC był najbardziej op iteracją tej klasy jaką kiedykolwiek stworzył blizz. 

Godzinę temu, Doman18 napisał:

Ludzie nie inwestują w daną kategorię oręża ze względu na ich właściwości na polu walki ale ze względu na ich najmocniejszych przedstawicieli w świecie. Co jest bez sensu

Bez sensu jedynie jest Twoje ocenianie co ma sens dla innych ludzi. Nie Tobie oceniać co inni robią. 

Godzinę temu, Doman18 napisał:

Ty mówisz o archetypach jako o czymś złym.

Archetypy na dłuższą metę są nudne. Dlatego D&D 3.5 ed osiagnęła taki gigantyczny sukces. Bo pozwalała być kim chcesz w kwestii rozgrywki i robienia postaci. 

Dla przykładu, maluśki spojler odnośnie FF14

Mamy tam nacje Ishgard, która ma problem ze smokami. To hardcorowe sredniowieczne królestwo, z papiestwem, religijnością, prześladowaniami za herezję, rycerzami, wręcz zabobonnym prawie znienawidzeniem zaawansowanej technologii. Zimne mury zamków, wojna ze smokami, rycerstwo. Brzmi sztampowo. Poza tym, że to królestwo elfów. Nie ma tam fikuśnych elfików z łukami. Są ciężkozbrojni rycerze na rumakach, religijny fanatyzm. Wszystko elfy. To jest własnie odejście od sztampy i archetypów. I nagle nacja, jak dla mnie, stała się sto razy ciekawsza.

.

1 godzinę temu, Doman18 napisał:

pamiętam tylko w Drakesangu ostatnio spotkałem się z skillami w zależności od rodzaju posiadanej broni

Czyli ominąłeś całą serię Elder Scrolls? 

1 godzinę temu, Doman18 napisał:

Jeżeli mam w ekwipunku np. topór i miecz, staty są prawie takie same, bonusy podobnie, szybkość też bardzo zbliżona i choć to są tak różne rodzaje broni to w grze jest wsio ryba co wybiorę no to dla mnie jest coś nie tak.

W żadnej grze tego nie ma. Standardowa logika w cRPG - topór waży więcej, zadaje większe obrażenia i jest wolniejszy. Miecz zadaje mniejsze obrażenia, jest lżejszy i szybszy. Młot jest cięższy od topora, zadaje większe obrażenia od topora, jest jeszcze wolniejszy. Więc nigdy nie ma tak, że dwie równe bronie różnego typu mają takie samy statsy. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cytuj

W żadnej grze tego nie ma. Standardowa logika w cRPG - topór waży więcej, zadaje większe obrażenia i jest wolniejszy. Miecz zadaje mniejsze obrażenia, jest lżejszy i szybszy. Młot jest cięższy od topora, zadaje większe obrażenia od topora, jest jeszcze wolniejszy. Więc nigdy nie ma tak, że dwie równe bronie różnego typu mają takie samy statsy. 

W żadnej? W większości MMORPGach z random lootem tak jest, nie mówiąc już h'n's. Pierwszy lepszy topik forum WoWa odnośnie wyboru broni.

https://eu.battle.net/forums/en/wow/topic/3313134878

Cytuj

Czyli ominąłeś całą serię Elder Scrolls? 

Grałem w Morrowinda i Skyrima i masz rację, zapomniałem o Skyrimie. Tym bardziej że właśnie bardziej podobają mi się systemy gdzie efektywność wzrasta w miarę używania lub w ostateczności trenowania a nie ręcznego wydawania punkcików.

Cytuj

Lock w TBC był najbardziej op iteracją tej klasy jaką kiedykolwiek stworzył blizz. 

Najbardziej OP był w vanilli gdy fear nie był ograniczony do jednego moba i nie przerywał go dmg. W TBC lock miał dobry motyw z Seed of Corruption. Ale też to szybko znerfowali i nie można było już sobie nasadzić ziarenek w mobach i później BUM! - czyścić całe mapy.

Cytuj

Ktoś Ci broni? Istnieje jakiś system w grze, który Ci to uniemożliwia? 

Jest wiele czynników które mi nie tyle uniemożliwiają co skutecznie utrudniają i np. kwestia oręża jest jedną z nich. Mając dzisiejsze możliwości techniczne można je próbować wprowadzić tym samym odświeżając bardzo skostniały już gatunek MMORPG. Ostatnio w Guild Wars 2  miałem okazję dołączyć do roleplayującej gildii ale zmiana pracy spowodowała porzucenie grania na jakiś czas. Ale z drugiej strony GW2 ma zbyt podkręcony system rozwoju i zbyt szybki rush do max lvl też jest taką sporą łyżką dźiegciu.

Ale nie będę się rozpisywał na ten temat tutaj bo i tak z jednego czynnika robimy flejma a co dopiero gdybyśmy zeszli na tak ogólny temat jak " co można usprawnić w MMORPGach".

Cytuj

Albo Ci, którzy doceniają gameplay, fabułę, muzykę, grafikę, klimat. 

Gameplay i czasem ewentualnie lokacje - owszem, jeżeli robisz kilka postaci albo np. w przypadku WoWa zmieniasz frakcję. Natomiast fabułę, muzykę, grafikę po pierwszym wbiciu maksa się ignoruje i to jest standard.

Cytuj

Papierowe RPGi to zarówno Wampsiur White Wolfa jak i moduły typu siecz i rąb, gdzie nie ma fabuły a żetony na mapie i ciągle walki. Jedno i drugie jest pełnoprawnym RPG. Papierowym. 

Znów chyba się rozmijamy w doświadczeniach.  Owszem, w komputerowych cRPG lubię staty, klarowne podziały, pewną szczegółowość ale akurat w papierzakach też jestem zdania że zbyt duże używanie kostki i obliczeń bardziej rozprasza niż daje przyjemność z grania. Ja akurat uważam Wampira za jeden z bardziej udanych systemów bo właśnie był najluźniejszym systemem jeżeli chodzi o staty. Grając w niego GM miał dużo więcej do powiedzenia niż np. w przypadku Warhammera którego długo męczyliśmy i który jest prawie że bitewniakiem. Niestety nie grałem w AD&D bo trudno nam było w tamtych czasach dorwać egzemplarz, lokalny sklep miał tylko Warhammery i Wiedźmina a Wampira gdzieś dorwaliśmy od ludzi. Ale z tego co koledzy mówili to też tam jest mnóstwo obliczeń i statów.

Cytuj

Archetypy na dłuższą metę są nudne.

Tak, gdy są zbyt często wykorzystywane. I w przypadku np. ras może mieć to miejsce. Ale ja, będąc fanem wszelakich *RPG raczej jestem zdania że archetypy związane np. z bronią są zbyt rzadko wykorzystywane. Zwyczajnie zbyt rzadko spotykam się z sytuacją gdzie np. zostawiam sobie trochę gorszy pod względem szybkości i obrażeń typ broni nie ze względu na większy stopień wytrenowania w niej ale ze względu na polubienie charakterystycznych cech broni danego rodzaju. Ostatni raz chyba miałem tak (nie, nie w Skyrimie) bodajże w Gothicu 2 gdzie preferowałem broń jednoręczną, pomimo że pod koniec dwuręczna była wyraźnie mocniejsza. Podobnie też miałem w Lords of The fallen, tyle że to slasher podobny do Dark Soulsów. Ale chciałbym żeby takie dylematy odnośnie oręża dotyczyły też cRPGów.

A przykład który podałeś dobry, oryginalność to jest jeden z głównych czynników (oprócz fabuły) dla których preferuję Planescape:Torment od serii BG i stawiam go ponad tą serią. Wystarczy z resztą obejrzeć wywiady z Chrissem Avellone żeby zobaczyć czym się kierował wywalając z uniwersum takie rzeczy jak elfy, krasnoludy, miecze, łuki.

 

Cytuj

Bez sensu jedynie jest Twoje ocenianie co ma sens dla innych ludzi. Nie Tobie oceniać co inni robią. 

Ależ ja nie oceniam tych ludzi tylko właśnie sam system który prowadzi do takiego kuriozum. Gdyby każdy rodzaj oręża miał unikatowe właściwości bojowe to ludzie wybierali by oręż pod to co aktualnie im pasuje do danego zestawu drużyny i stylu grania. Czyli np. wybieram młot bo mam w drużynie 2 łuczników i 2 magów i np. zestunuję przeciwników zanim podejdą do mojej wrażliwej drużyny. I nie wezmę miecza, którego też mam wytrenowanego i który jest szybszy i pozwala na zadanie większych obrażeń w tym samym czasie i nawet być może ma lepszych przedstawicieli w grze bo po prostu moja drużyna padnie. Albo nie dam łotrzykowi długiego miecza który ma dużo lepszy dmg niż sztylet bo sztylety dają dodatkowy podwójny czy potrójny dmg za atak z zaskoczenia co daje większe obrażenia niż pojedynczy atak nawet lepszym mieczem długim. O tego typu wybory mi chodzi.

 

Edited by Doman18

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 29.06.2017 o 10:40, Doman18 napisał:

W żadnej? W większości MMORPGach z random lootem tak jest, nie mówiąc już h'n's. Pierwszy lepszy topik forum WoWa odnośnie wyboru broni.

Nawet w wowie miecze mają szybszy att spd niż topory czy młoty. 

Dnia 29.06.2017 o 10:40, Doman18 napisał:

np. kwestia oręża jest jedną z nich

Niby jak? Czy fizycznie uniemozliwia Ci wyekwipowanie przedmiotu dla Twojej postaci?

Dnia 29.06.2017 o 10:40, Doman18 napisał:

Natomiast fabułę, muzykę, grafikę po pierwszym wbiciu maksa się ignoruje i to jest standard.

Chyba dla Ciebię. 

Dnia 29.06.2017 o 10:40, Doman18 napisał:

jestem zdania że zbyt duże używanie kostki i obliczeń bardziej rozprasza niż daje przyjemność z grania.

To Twoja opinia, która ma znaczenie tylko dla Ciebie. Nie wpływa w żaden sposób na definicję RPG. A to również setki tabel, statsów i godzinnego liczenia z kalkulatorem (Kryształy czasu). 

Dnia 29.06.2017 o 10:40, Doman18 napisał:

niego GM miał dużo więcej do powiedzenia niż np. w przypadku Warhammera którego długo męczyliśmy i który jest prawie że bitewniakiem.

Bzdura. GM ma tyle do powiedzenia ile sobie ustali. 

Dnia 29.06.2017 o 10:40, Doman18 napisał:

Podobnie też miałem w Lords of The fallen, tyle że to slasher podobny do Dark Soulsów. Ale chciałbym żeby takie dylematy odnośnie oręża dotyczyły też cRPGów.

Zarówno Dark Soulsy jak i Lords of the Fallen to cRPG. 

Dnia 29.06.2017 o 10:40, Doman18 napisał:

oryginalność to jest jeden z głównych czynników (oprócz fabuły) dla których preferuję Planescape:Torment od serii BG i stawiam go ponad tą serią. Wystarczy z resztą obejrzeć wywiady z Chrissem Avellone żeby zobaczyć czym się kierował wywalając z uniwersum takie rzeczy jak elfy, krasnoludy, miecze, łuki.

Primo - ciesze się, że mamy te same spojrzenie na Planescape, również dla mnie to najlepszy cRPG jaki powstał. 

Secundo - Chris Avellone nic nie wywalił z uniwersum bo Planescape to jeden z settingów D&D. 

Dnia 29.06.2017 o 10:40, Doman18 napisał:

Ależ ja nie oceniam tych ludzi tylko właśnie sam system który prowadzi do takiego kuriozum. Gdyby każdy rodzaj oręża miał unikatowe właściwości bojowe to ludzie wybierali by oręż pod to co aktualnie im pasuje do danego zestawu drużyny i stylu grania. Czyli np. wybieram młot bo mam w drużynie 2 łuczników i 2 magów i np. zestunuję przeciwników zanim podejdą do mojej wrażliwej drużyny. I nie wezmę miecza, którego też mam wytrenowanego i który jest szybszy i pozwala na zadanie większych obrażeń w tym samym czasie i nawet być może ma lepszych przedstawicieli w grze bo po prostu moja drużyna padnie. Albo nie dam łotrzykowi długiego miecza który ma dużo lepszy dmg niż sztylet bo sztylety dają dodatkowy podwójny czy potrójny dmg za atak z zaskoczenia co daje większe obrażenia niż pojedynczy atak nawet lepszym mieczem długim. O tego typu wybory mi chodzi.

Widzisz ale to wszystko sztampa i archetypy, które powodują dokładnie tyle samo problemów a nawet wiecej. Sztylet jest przypisany do łotrzyka bo tak. Bo większy dmg, co jest bez sensu bo skoro mogę Ci wbić z zaskoczenia sztylet w nerkę to mogę to samo zrobić mieczem dla lepszego efektu. Bo zwyczajnie ostrze jest dłuższe i szersze. 

Chcesz stunować to bierzesz młot - kolejny pigeonhold. Przecież stunowac można głowicą miecza. Poprzez gigantyczny ból jaki daje wbicia topora w bebechy. 

Zgadzam się, że powinny być unikalne bonusy do oręża i są. Przeważnie. Po prostu nienawidzę archetypów. Nie bronie nikomu ich uzywać. Nie zgadzam się na uarchetypicznienie całego systemu by zadowolić takie opinie. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Od 4:05

 

I dalej już nie napiszę bo i tak nie dojdziemy do konkluzji tylko dalej będziemy przerzucać się argumentami jak dzieci w piaskownicy. Szkoda życia i topiku o Diablo.

Jedynie wspomnę że cały czas podkreślasz jakoby kieruję się swoim własnym punktem widzenia. Udzielałem się wielokrotnie na forach związanych z grami, w ogólniaku był to jeden z głównych tematów dyskusji i często urządzaliśmy sobie sesje papierówek i zdecydowanie nie byłem sam w tych opiniach, wiele osób podzielało pogląd, czy to chodzi o kostkę czy inne rzeczy które poruszyłem w tym temacie. Owszem, mam pewne przemyślenia które są moimi własnymi, choćby te dotyczące usprawnień MMORPG. Ale nie mam złudzeń, choć  mi wydają się fajne to obiektywnie być może wcale takie nie są. Ale w przypadku reszty to właśnie różnego rodzaju dyskusje dały mi podstawy że nie tylko ja mam z nimi "problem"

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, Doman18 napisał:

Od 4:05

"Planescape is a campaign setting for the Dungeons & Dragons fantasy role-playing game, originally designed by Zeb Cook."

 

Z filmiku wynika tylko tyle, że miał dość sztampy fantasy i dlatego Planescape. On nic z niego nie wyrzucił, ten świat już taki jest. Z czaszkoszczurami, diablętami i całą resztą. Chris Avellone nie miał żadnego wpływu na kształtowanie się settingu. Jego jedyny kontakt z AD&D to napisanie paru przygód. Ba sam Torment ukazał się dopiero w 1999. 

3 godziny temu, Doman18 napisał:

Udzielałem się wielokrotnie na forach związanych z grami, w ogólniaku był to jeden z głównych tematów dyskusji i często urządzaliśmy sobie sesje papierówek i zdecydowanie nie byłem sam w tych opiniach, wiele osób podzielało pogląd, czy to chodzi o kostkę czy inne rzeczy które poruszyłem w tym temacie.

To nie ma żadnego znaczenia. Ilość ludzi zgadzających się z argumentem ani go nie podważa ani go nie udowadnia. Jest to błąd merytoryczny. 

Kolejny błąd merytoryczny to własna bańka - skoro nikt kogo znam nie głosował na partię A to jakim cudem ona wygrała wyboru. 

Popełniłeś oba. 

Czy Ci się podoba czy nie są ludzie, dla których RPG to hexagonalna mapka podziemi, figurki, szczątkowa fabuła, miliard tabel losowych i 10 kostek przy każdym rzucie. I jest to pełnoprawne RPG tak samo jak sesje w Zewa Cthulhu czy Maga, gdzie każdy gracz daje popisy aktorstwa. Jedno i drugie jest RPG. 

Nikt Ci nie każe lubić danego stylu. 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ej panowie. Dzisiaj jak ograłem te nowe miejscówki z patcha 2.6.0, to dostałem nowy sztandar. Też macie coś takiego czy tylko ja mam jakieś omamy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cytuj

To nie ma żadnego znaczenia. Ilość ludzi zgadzających się z argumentem ani go nie podważa ani go nie udowadnia. Jest to błąd merytoryczny. 

Kolejny błąd merytoryczny to własna bańka - skoro nikt kogo znam nie głosował na partię A to jakim cudem ona wygrała wyboru. 

Popełniłeś oba. 

Zarzucałeś mi że wychodzę z wyłącznie własnego punktu widzenia, podparłem się więc przykładami że nie tylko ja myślę podobnie. Przecież wcale nie wytaczałem tego jako argument jakiejś jedynej racji. To ty nadinterpretujesz moją wypowiedź pisząc że zamykam się w jakiejś bańce, że chcę coś udowadniać. A ja po prostu rzuciłem na forum topik do dyskusji bo jestem ciekaw opinii innych na ten temat. Robiłem to już wcześniej zarówno na forach jak i RL i zawsze pojawiały się osoby zgodne, przeciwne, większość dorzucała swoje własne przemyślenia, rodziła się jakaś dyskusja, burza pomysłów. Natomiast nikt nie wychodził z jakiegoś dziwnego założenia że ktoś chce coś narzucać, czy że prezentowane modyfikacje są jedyne słuszne (no dobra, czasem rzeczywiście ktoś taki się pojawiał co bezkrytycznie wierzył w swoją rację). A ty właśnie jesteś pierwszą osobą która w ten sposób podchodzi do tego tematu. Idąc tym tokiem myślenia właściwie to nie warto w ogóle wychodzić z jakimiś pomysłami bo zawsze znajdzie się grupa osób przeciwna osób którym dany pomysł nie pasuje.

Dyskusja zeszła na dość dziwny tor więc jakby co ja kończę. I tak moderator jest dla nas bardzo przychylny.

Edited by Doman18

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, Deathroll2097 napisał:

dostałem nowy sztandar.

Jaki?

4 godziny temu, Doman18 napisał:

To ty nadinterpretujesz moją wypowiedź pisząc że zamykam się w jakiejś bańce, że chcę coś udowadniać.

Bo to żaden argument. Ja nie pisze tego złośliwie. 

4 godziny temu, Doman18 napisał:

A ja po prostu rzuciłem na forum topik do dyskusji bo jestem ciekaw opinii innych na ten temat.

I nie zadziałało? Bo z tego co wiem to przerzucaliśmy się argumentami. 

Nie moja wina, że nikomu innemu się nie chciało dołączyć. 

4 godziny temu, Doman18 napisał:

Natomiast nikt nie wychodził z jakiegoś dziwnego założenia że ktoś chce coś narzucać, czy że prezentowane modyfikacje są jedyne słuszne (no dobra, czasem rzeczywiście ktoś taki się pojawiał co bezkrytycznie wierzył w swoją rację)

A tutaj ktoś tak zrobił?

4 godziny temu, Doman18 napisał:

A ty właśnie jesteś pierwszą osobą która w ten sposób podchodzi do tego tematu

Aaah... Czyli ja. Widzisz ja podchodzę jedynie krytycznie do tego. Dostrzegam błędy i luki. Jak np z archetypami. Do każdej w zasadzie opinii podchodze krytycznie. 

4 godziny temu, Doman18 napisał:

Idąc tym tokiem myślenia właściwie to nie warto w ogóle wychodzić z jakimiś pomysłami bo zawsze znajdzie się grupa osób przeciwna osób którym dany pomysł nie pasuje.

No i się wyjasniło. Czyli niezgadzanie się, krytykowanie pomysłu, stwierdzenie, że mi pomysł nie pasuje dyskwalifikuje ów pomysł do rzucenia na żer na forum publicznym. Najlepiej jakby każdy przytakiwał i się zgadzał. I powstanie taki fajny mały echo chamber. Przykro mi, że nie udało się go stworzyć. 

Może następnym razem. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przyznam, że dość pobieżnie przejrzałem te wasze "obrzucanie się argumentami" i wydaje mi się, że już starczy :P
Ani to nikomu potrzebne, ani to miłe w czytaniu... Tym samym więc chciałbym wrócić do tematu - jak tam nekromanta?
Kto kupił? Kto zadowolony? Kto chce zwrotu pieniędzy?

Ja nie kupiłem i nie kupię.
Zalogowałem się, pograłem z godzinkę solo, pobiegałem po nowych mapkach i zbiłem nowe stworki łącznie z bossem na końcu. No i tyle.
Jeszcze się pewnie zaloguję później sprawdzę ten nowy tryb szczelin, potem pogram w coopie (chyba można grać z nekromantą w party jeśli się nie ma dodatku ? :) ) i pewnie poczekam do nowego sezonu. Dowiem się czy tam wymyślą coś ciekawego dla tych co już zdobyli wszystkie możliwe miejsca w skrzynce.
Jak nie wymyślą. To cóż.. szykuje się znowu dłuższa przerwa.
 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Konkretniej, to proporzec. Wcześniej gdy pisałem tego posta byłem po nieprzespanej nocy i nie zwróciłem na to uwagi. Mniejsza z tym. W każdym razie wygląda to tak:

 

Spoiler

vdL8TP4.jpg

tEBqX0F.jpg


W sumie jest napisane sezon 3, ale akurat wtedy nabiłem tylko 47 lvl czarownicą i to bez dodatku, także za sezon nie mogłem tego otrzymać. No ale sezon trzeci był dawno temu, a mi to wpadło wczoraj. Może jak jesteście dłużej z Diablo III to pewnie już macie taki proporzec i nie zwracacie na to uwagi, ale ja kompletnie nie wiem skąd się to wzięło w moich elementach ozdobnych.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@AdeKK

Ja kupiłem i jestem zadowolony. Chociaż czekam aż się sezon zacznie by porządnie ograć go. Póki co wydaje się być jedną z lepiej przemyślanych klas. Mam nadzieję, że zaczną mu szybko dodawać jakieś legendy i sety ponad to co już ma. 

 

@Deathroll2097

Kupiłeś nekro pack?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie, jeszcze się nie zdecydowałem. Poza tym gdy chcesz kupić pakiet z nekro, to jest wszystko opisane co z nim dają, ale takiego proporca tam nie ma. W sumie tak wczoraj odpaliłem, by odebrać graty za 10 sezon, ale przywitała mnie aktualizacja. Zobaczyłem nowe miejscówki i trochę pobiegałem po nich, ale gdy chciałem zmienić proporzec coś takiego mi się pojawiło. Serio, gdybym ten trzeci sezon jako tako ogarnął to ok, ale w ten sposób nie wiem o co chodzi. Może dlatego że stuknął mi 850 paragon? Chociaż nie wydaje mi się. Nie wiem o co biega, ale nie narzekam. Podoba mi się ten proporzec.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pytałem bo był wątek na battlenecie, że ktoś własnie go dostał po kupieniu nekro bundle. 

Proporzec powinien być niedostępny. Nie mam zielonego pojęcia czemu go masz szczerze. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cytuj

No i się wyjasniło. Czyli niezgadzanie się, krytykowanie pomysłu, stwierdzenie, że mi pomysł nie pasuje dyskwalifikuje ów pomysł do rzucenia na żer na forum publicznym. Najlepiej jakby każdy przytakiwał i się zgadzał. I powstanie taki fajny mały echo chamber. Przykro mi, że nie udało się go stworzyć. 

I widzisz, znów nadinterpretujesz to co napisałem. Wyjmujesz zdanie z kontekstu całości postu i przekręcasz je na własny argument niczym Fakt czy jakiś Pudelek.

 To tylko potwierdza że nie warto kontynuować tej dyskusji.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Doman18
To po co kontynuujesz ? :)

Wracając... odnośnie tych sezonów. Myślicie, że wykombinują coś nowego? Jakieś nagrody?
Wcześniej były dodatkowe miejsca w skrzynkach (za dokonanie 2 podbojów). W sumie ten 9 sezon zacząłem też tylko po to, żeby zdobyć to miejsce, a tu klops.. Okazało się, że już w poprzednim sezonie wymaxowałem i w tym w sumie nie dostałem nic (pomijam te różne pierdółki).
Co więc będzie w sezonie 10 ?
Grać tylko po to, żeby grać ? Na listę wyników i tak się wpiszę (szacun, a może współczucie dla ludzi, którzy w kilka godzin po starcie sezonu wbijają już podboje :D)
 

Share this post


Link to post
Share on other sites

@up

Bo ktoś kto będzie go czytał może rzeczywiście pomyśleć że wycofałem się jak dzieciak z piaskownicy.

 

Dobra, bo mam pytanie w temacie. Nie grałem w Diablo 3, jakiś czas temu nosiłem się z zamiarem zakupu ale odechciało mi się. Teraz, w związku z wprowadzeniem mojej ulubionej klasy z D2 chętnie bym zagrał. Co prawda niedługo wychodzi PoE:Fall of Oriath ale D3 prędzej czy później po prostu muszę spróbować. Jak kupić w rozsądnych peniądzach? Czekać na battle chesta z Necrusem? Szukać po sklepach 3-paków podstawka+ros+necro ? Czy na razie ogrywać podstawkę z dodatkiem a Necro wgrać osobno gdy ceny spadną?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli nekro to Twoja ulubiona klasa to odpowiedź sama się nasuwa.
W cenach bundli się nie orientuję - grę kupowałem przedpremierowo.
Dodatku jednak nie kupuję bo sama gra jako całość trochę mi się znudziła i nie widzę większego sensu inwestować w 1 ludzika - jest to moja osobista preferencja, bo nekro i tak nigdy mi się zbytnio nie podobał jako klasa.

Zaznaczyć jednak należy, że dla kogoś kto nie grał nigdy - warto.
Tym bardziej, że pewnie teraz cena ~ 100zł za podstawkę i RoS jest b.dobra (nie licząc nekro) i przełoży się na długie godziny (pewnie w granicach 500+ godzin, ograniu wszystkich klas w stopniu wymiatania na tormencie XIII - zacznie się powoli nudzić).
Oczywiście liczba ludzi online pewnie znacząco spadła od momentu premiery, ale nie powinno być problemu ze znalezieniem 3 randomowych osób do grania w coop. Tym bardziej, że część graczy wróciła z okazji "dodatku".
 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem co to torment ale raczej nie interesuje mnie masterowanie, głównie chodzi mi o część fabularną i przejście jej kilkoma różnymi klasami. Bo nie kupuję gry tylko dla necro lecz ze względu na necro. Jak najbardziej z chęcią obczaję resztę klas (no może poza Barbem bo w D2 nigdy jakoś nie mogłem skończyć nim gry).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Torment XIII (Udręka XIII) to najwyższy poziom trudności możliwy do wybrania jeśli grasz fabułę, tryb przygodowy, szczeliny.
W głębokich szczelinach poziom trudności wzrasta wraz z wybranym poziomem trudności danej szczeliny i jest ograniczony tylko przez Twoje możliwości.

Jeśli chodzi jedynie o kwestię faularną to moim zdaniem w skrócie można ją opisać, że po prostu jest.
Siła diablo 3 polega na tym, że gra "właściwa" zaczyna się od 70lvl i wtedy zbieramy najlepszy gear i w nieskończoność wykonujemy głębokie szczeliny/zwykłe szczeliny solo/ze znajomymi (konfiguracja dowolna) coraz bardziej ulepszając gear.
Zazwyczaj jest jeden dominujący build w danym sezonie (każdy sezon przynosi zmiany w statystykach, efektach przedmiotów setowych) dzięki któremu najefektywniej mordujemy potworki.

Brzmi dennie, ale zabijanie potworków daje w tej grze frajdę. Jeszcze jak zastosujemy właściwy build to czuć prawdziwy power postaci - co też sprawia frajdę.. ale wiadomo - do czasu.

Reasumując - jeśli chcesz grać tylko i wyłącznie w trybie fabularnym to jak dla mnie troszkę szkoda czasu. Lepiej poświęcić go na farmienie w Path Of Exile.
Jeśli natomiast tryb fabularny potraktujesz jako jakiś tam dodatek - a skupisz się na mordowaniu zastępów potworów w szczelinach i głębokich szczelinach to tak - wtedy polecam. Czas do znudzenia znacząco się wydłuży.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

W PoE właśnie mordowanie i kombinacje skilli tak długo mnie trzymały. Dlatego to jedna z nielicznych gier którą masterowałem i przeszedłem kilkoma postaciami przez wszystkie poziomy trudności. Tylko map już później nie robiłem.

Dobra, poszukam może na razie taniej oferty z battlechestem a później dokupię Necro. Dzięki.

Edited by Doman18

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ze wstydem się przyznaję, że nie wytrwałem we wcześniejszym postanowieniu i kupiłem Nekromantę. Ale moim zdaniem szału nie ma. Jakoś brak poczucia potęgi, jak się takim gra. Ani czary specjalnie mocne czy widowiskowe, ani horda sług specjalnie spustoszenia nie czyni. A jeszcze do tego dochodzi znacznie mniejsza liczba wyglądów zbroi - dotychczas klasy miały jakieś 10-12 wyglądów (pozostałość po czasach kilku zestawów na poziom 60), plus te dwa z RoS, które na wszystkich wyglądały identycznie. A nekromanta ma ich raptem 5 czy 6. Ogólnie takie mało pozytywne wrażenie, że to już bardziej dojenie graczy niż rozbudowywanie serii.

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, XanderMorhaime napisał:

widowiskowe

Wg mnie wszystkie są widowiskowe, poza dwoma pierwszymi basicami, czyli kosą i kolcami. 

3 godziny temu, XanderMorhaime napisał:

da sług specjalnie spustoszenia nie czyni

Czyni czyni. 

3 godziny temu, XanderMorhaime napisał:

nekromanta ma ich raptem 5 czy 6

Do tego te z RoS wyglądaja meh. 

 

Osobiście czekam sobie teraz na sezon aby pograć na porządnie. Also - female necro animations > male necro animations. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wczoraj zamówiłem Battlechesta za 95zł z MExpert a w międzyczasie podjarany zainstalowałem startera. Po odpaleniu gry od razu mi się rzuciły mi się w oczy 4 "zgrzyty"

- od razu po wejściu na mapę zmieniłem język. WD brzmi bardziej jak Doctor a zdecydowanie mniej jak Witch. Reszta głosów polskich brzmi jak Ivona - jeden poziom intonacji, żadnych emocji. W angielskiej też nie ma szału ale jest WYRAŹNIE lepiej.

- gra jest mocno kreskówkowa - na screenach trochę to widać ale nie tak bardzo jak w realu. Teraz rozumiem wiele zarzutów pod względem słabszego klimatu w stosunku do pierwowzorów bo akurat ostatnio oglądałem gameplaye D2.

- "korytarzowość" map - myślałem że będzie trochę większa swoboda poruszania się po mapie, tak jak w D2. Nawet w PoE choć też leci się w I akcie po linijce to są odnogi do lokacji pobocznych z dodatkowymi zadaniami. Ale mam nadzieję że to kwestia I aktu.

- poziom trudności - ostatniego bossa I aktu ubiłem w kilkanaście sekund bez większego wysiłku. Zdecydowanie przesada, Andariel trzeba jednak było trochę pomęczyć, przygotować się, w PoE nawet Brutus sprawia o wiele więcej kłopotów, nie mówiąc o Syrenie. 

Reszta ok, bez efektu "wow" jak to miałem w przypadku przechodzenia po raz pierwszy PoE ale trzyma poziom. Pierwszy akt przeszedłem oczywiście WD i zacząłem z ciekawości czarodziejką (nie dokończyłem bo programator czasowy wyłączył mi internet xD) i ta druga to raczej nie mój styl gry. Szkoda bo w D2 z novami grało mi się arcyprzyjemnie. Tak samo zamrażającą czarownicą w PoE. Jestem ciekaw jeszcze Demon Huntera - w D2 bardzo przyjemnie mi się grało Assasynką z pułapkami.

Oczywiście to tylko wstępne przemyślenia a nie jakaś ocena gry bo to ledwie początek.

PS. Z plusów zdecydowanie różnorodność potworów a raczej wpływ różnorodności na taktyki ataku. Wydaje mi się że jest wyraźnie większa niż w przyadku innych gier hns w które grałem.

Edited by Doman18

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...