Jump to content
Hut

Sens życia

Recommended Posts

Moim skromnym zdaniem sens życia nie istnieje. Życie jako zjawisko istniało długo przed naszym przybyciem i będzie istnieć dłuugo po naszym zniknięciu. Ale jako, że lubimy wszystkiemu nadawać sens, lubimy posiadać plan, robić rzeczy według schematu, listy, analizować i dochodzić do wniosków, to męczymy się z tym tematem już długi czas. Jasne, że możemy nadać sobie sami sens życia. Ale co to za sens, który można stracić? Istnieje wiele podważalnych teorii, ale nie ma niczego oczywistego i pewnego w temacie. No ale z drugiej strony to tylko moje zdanie.

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

jest taki fajny cytat - "Don't ask what the meaning of life is. You define it."

moim zdaniem to prawda. każdy ma swój sens życia. my decydujemy co nadaje sens naszemu życiu. i nie musimy się sugerować opinią społeczeństwa czy naszych znajomych.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Życie jest serią wyborów z którymi musimy się zmierzyć. Nasze wybory kształtują nasz sens życia. Krótko mówiąc sami wybieramy jak przeżyjemy życie i co będzie jego sensem :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Siedzę przed kompem zastanawiając się jaki tytuł odpalić. Przed tym wchodzę na FA i jestem tu. Zadaję sobie pytanie o sens życia... Nie, nie chce mi się o tym teraz myśleć. Jak zacznę, to od razu pomyślę o życiu, o tym co mnie czeka jutro, niepewnej przyszłości, o kosmosie, (nie)skończonym wszechświecie, życiu, które istnieje odległe od nas o wiele lat świetlnych, istnieniach, które przeminęły, niepewnej przyszłości, śmierci, istnieniach, które przeminęły... cholerka, znowu to samo. No i spokojną grę szlag trafił.

Chyba powinienem wybrać się na filozofię, a później założyć kawiarenkę internetową.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szukałam sensu życia w wielu mądrych księgach - znalazłam na kefirze:

Należy spożyć przed końcem.

;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jakie jest sens życia? Na to nie ma uniwersalnej odpowiedzi. Na świecie żyje ok 7 miliardów ludzi, i każdy ma jakieś swoje osobiste priorytety w życiu, które ich napędzają do życia, i działania. Od prostych spraw, do skomplikowanych marzeń. Słyszałem że dla jednego sensem życia jest go poszukiwać, a dla drugiego doświadczać. Nawet jeden mi powiedział że w rzeczach bezsensownych, można znaleźć sens, ale co on w tym widział, i co miał konkretnie na myśli, to ja nie wiem.  

.  

Edited by krykers00

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sensem życia jest samo poszukiwanie sensu życia. A po za tym? Być dobrym, życzliwym, uczciwym na tyle ile się da i jednocześnie żyć korzystając z tego co ma się do zaoferowania. Bez ideologii, itd. W liceum moja polonistka podała nam wiersz bardzo optymistycznie pokazujący czym jest życie i jak do niego podchodzić. W sumie to chyba jest to co mógłbym podsumować jako poradnik tego, czym jest sens życia. 

Spoiler

Przechodź spokojnie przez zgiełk i pośpiech, i pamiętaj, jaki spokój można znaleźć w ciszy.
 O ile to możliwe, bez wyrzekania się siebie, bądź na dobrej stopie ze wszystkimi.
 Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie, i wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoją opowieść.
Unikaj głośnych i napastliwych, są udręką ducha.
 Porównując się z innymi, możesz stać się próżny i zgorzkniały, zawsze bowiem znajdziesz lepszych i gorszych od siebie.
Niech twoje osiągnięcia, zarówno jak i plany, będą dla ciebie źródłem radości.
 Wykonuj swoją pracę z sercem, jakkolwiek byłaby skromna, ją jedynie posiadasz w zmiennych kolejach losu.
 Bądź ostrożny w interesach, na świecie bowiem pełno oszustwa. Niech ci to jednak nie zasłoni prawdziwej cnoty - wielu ludzi dąży do wzniosłych ideałów i wszędzie życie jest pełne heroizmu.
 Bądź sobą, zwłaszcza nie udawaj uczucia. Ani też nie podchodź cynicznie do miłości, albowiem wobec oschłości i rozczarowań jest ona wieczna jak trawa.
 Przyjmij spokojnie, co ci doradzają lata, z wdziękiem wyrzekając się spraw młodości.
 Rozwijaj siłę ducha, aby mogła osłonić się w nagłym nieszczęściu. Lecz nie dręcz się tworami wyobraźni. Wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności.
Obok zdrowej dyscypliny bądź dla siebie łagodny.
 Jesteś dzieckiem wszechświata, nie mniej niż drzewa i gwiazdy, masz prawo być tutaj. I czy jest to dla ciebie jasne, czy nie, wszechświat bez wątpienia jest na dobrej drodze.
 Tak więc żyj w zgodzie z Bogiem, czymkolwiek On ci się wydaje, czymkolwiek się trudnisz i jakiekolwiek są twoje pragnienia.
W zgiełku i pomieszaniu życia zachowaj pokój ze swoją duszą.
 Przy całej złudności i znoju, i rozwianych marzeniach, jest to piękny świat.
 Bądź radosny. Dąż do szczęścia.

 

 

Edited by Sttark
Podwójny post

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 14.04.2016o23:58, Sttark napisał:

Sensem życia jest samo poszukiwanie sensu życia. A po za tym? Być dobrym, życzliwym, uczciwym na tyle ile się da i jednocześnie żyć korzystając z tego co ma się do zaoferowania. Bez ideologii, itd. W liceum moja polonistka podała nam wiersz bardzo optymistycznie pokazujący czym jest życie i jak do niego podchodzić. W sumie to chyba jest to co mógłbym podsumować jako poradnik tego, czym jest sens życia. 

  Odkryj ukrytą treść

Przechodź spokojnie przez zgiełk i pośpiech, i pamiętaj, jaki spokój można znaleźć w ciszy.
 O ile to możliwe, bez wyrzekania się siebie, bądź na dobrej stopie ze wszystkimi.
 Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie, i wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoją opowieść.
Unikaj głośnych i napastliwych, są udręką ducha.
 Porównując się z innymi, możesz stać się próżny i zgorzkniały, zawsze bowiem znajdziesz lepszych i gorszych od siebie.
Niech twoje osiągnięcia, zarówno jak i plany, będą dla ciebie źródłem radości.
 Wykonuj swoją pracę z sercem, jakkolwiek byłaby skromna, ją jedynie posiadasz w zmiennych kolejach losu.
 Bądź ostrożny w interesach, na świecie bowiem pełno oszustwa. Niech ci to jednak nie zasłoni prawdziwej cnoty - wielu ludzi dąży do wzniosłych ideałów i wszędzie życie jest pełne heroizmu.
 Bądź sobą, zwłaszcza nie udawaj uczucia. Ani też nie podchodź cynicznie do miłości, albowiem wobec oschłości i rozczarowań jest ona wieczna jak trawa.
 Przyjmij spokojnie, co ci doradzają lata, z wdziękiem wyrzekając się spraw młodości.
 Rozwijaj siłę ducha, aby mogła osłonić się w nagłym nieszczęściu. Lecz nie dręcz się tworami wyobraźni. Wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności.
Obok zdrowej dyscypliny bądź dla siebie łagodny.
 Jesteś dzieckiem wszechświata, nie mniej niż drzewa i gwiazdy, masz prawo być tutaj. I czy jest to dla ciebie jasne, czy nie, wszechświat bez wątpienia jest na dobrej drodze.
 Tak więc żyj w zgodzie z Bogiem, czymkolwiek On ci się wydaje, czymkolwiek się trudnisz i jakiekolwiek są twoje pragnienia.
W zgiełku i pomieszaniu życia zachowaj pokój ze swoją duszą.
 Przy całej złudności i znoju, i rozwianych marzeniach, jest to piękny świat.
 Bądź radosny. Dąż do szczęścia.

 

 

No w sumie masz rację, że bez ideologii. Ale z drugiej strony, czy bycie życzliwym dla innych, uczciwym, nie jest samo w sobie ideą, którą człowiek sam ją sobie ustali?

 

Ps: Ukryty tekst jest świetny, i się z nim zgadzam. :)    

Dnia 14.04.2016o23:58, Sttark napisał:

Sensem życia jest samo poszukiwanie sensu życia. A po za tym? Być dobrym, życzliwym, uczciwym na tyle ile się da i jednocześnie żyć korzystając z tego co ma się do zaoferowania. Bez ideologii, itd. W liceum moja polonistka podała nam wiersz bardzo optymistycznie pokazujący czym jest życie i jak do niego podchodzić. W sumie to chyba jest to co mógłbym podsumować jako poradnik tego, czym jest sens życia. 

  Odkryj ukrytą treść

Przechodź spokojnie przez zgiełk i pośpiech, i pamiętaj, jaki spokój można znaleźć w ciszy.
 O ile to możliwe, bez wyrzekania się siebie, bądź na dobrej stopie ze wszystkimi.
 Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie, i wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoją opowieść.
Unikaj głośnych i napastliwych, są udręką ducha.
 Porównując się z innymi, możesz stać się próżny i zgorzkniały, zawsze bowiem znajdziesz lepszych i gorszych od siebie.
Niech twoje osiągnięcia, zarówno jak i plany, będą dla ciebie źródłem radości.
 Wykonuj swoją pracę z sercem, jakkolwiek byłaby skromna, ją jedynie posiadasz w zmiennych kolejach losu.
 Bądź ostrożny w interesach, na świecie bowiem pełno oszustwa. Niech ci to jednak nie zasłoni prawdziwej cnoty - wielu ludzi dąży do wzniosłych ideałów i wszędzie życie jest pełne heroizmu.
 Bądź sobą, zwłaszcza nie udawaj uczucia. Ani też nie podchodź cynicznie do miłości, albowiem wobec oschłości i rozczarowań jest ona wieczna jak trawa.
 Przyjmij spokojnie, co ci doradzają lata, z wdziękiem wyrzekając się spraw młodości.
 Rozwijaj siłę ducha, aby mogła osłonić się w nagłym nieszczęściu. Lecz nie dręcz się tworami wyobraźni. Wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności.
Obok zdrowej dyscypliny bądź dla siebie łagodny.
 Jesteś dzieckiem wszechświata, nie mniej niż drzewa i gwiazdy, masz prawo być tutaj. I czy jest to dla ciebie jasne, czy nie, wszechświat bez wątpienia jest na dobrej drodze.
 Tak więc żyj w zgodzie z Bogiem, czymkolwiek On ci się wydaje, czymkolwiek się trudnisz i jakiekolwiek są twoje pragnienia.
W zgiełku i pomieszaniu życia zachowaj pokój ze swoją duszą.
 Przy całej złudności i znoju, i rozwianych marzeniach, jest to piękny świat.
 Bądź radosny. Dąż do szczęścia.

 

 

No w sumie masz rację, że bez ideologii. Ale z drugiej strony, czy bycie życzliwym dla innych, uczciwym, nie jest samo w sobie ideą, którą człowiek sam ją sobie ustali?

 

Ps: Ukryty tekst jest świetny, i się z nim zgadzam. :)    

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, krykers00 napisał:

Ale z drugiej strony, czy bycie życzliwym dla innych, uczciwym, nie jest samo w sobie ideą, którą człowiek sam ją sobie ustali?

Nie, to nie jest idea, tylko wyksztalcona w oparciu o kilka tysiecy lat doswiadczen ludzkosci koniecznosc, ktora stanawi filar do zycia w spoleczenstwie. Bez tego zalamaniu ulegnie spoleczny porzadek, zacznie dochodzic do konfliktow, anarchii, zaniknie wszelkie poczucie bezpieczenstwa i spolecznosc sie rozpadnie. Cos takiego mialo prawo bytu na Dzikim Zachodzie na obszarach, gdzie wskutek wielkich przestrzeni i niewystarczajacej kontroli ze strony sluzb porzadkowych panowalo w praktyce bezprawie (tyle ze ciezko powiedziec, aby wystepowaly tam wieksze spolecznosci), ale juz nie w miastach Dzikiego Zachodu, gdzie osoby nieuczciwe pokroju koniokradow czy karcianych oszustow konczyly albo przez zawisniecie, albo przez zbyt duzy poziom olowiu w ciele.  

1 godzinę temu, krykers00 napisał:

Ale z drugiej strony, czy bycie życzliwym dla innych, uczciwym, nie jest samo w sobie ideą, którą człowiek sam ją sobie ustali?

Nie, to nie jest idea, tylko wyksztalcona w oparciu o kilka tysiecy lat doswiadczen ludzkosci koniecznosc, ktora stanawi filar do zycia w spoleczenstwie. Bez tego zalamaniu ulegnie spoleczny porzadek, zacznie dochodzic do konfliktow, anarchii, zaniknie wszelkie poczucie bezpieczenstwa i spolecznosc sie rozpadnie. Cos takiego mialo prawo bytu na Dzikim Zachodzie na obszarach, gdzie wskutek wielkich przestrzeni i niewystarczajacej kontroli ze strony sluzb porzadkowych panowalo w praktyce bezprawie (tyle ze ciezko powiedziec, aby wystepowaly tam wieksze spolecznosci), ale juz nie w miastach Dzikiego Zachodu, gdzie osoby nieuczciwe pokroju koniokradow czy karcianych oszustow konczyly albo przez zawisniecie, albo przez zbyt duzy poziom olowiu w ciele.  

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, Tesu napisał:

Nie, to nie jest idea, tylko wyksztalcona w oparciu o kilka tysiecy lat doswiadczen ludzkosci koniecznosc, ktora stanawi filar do zycia w spoleczenstwie. Bez tego zalamaniu ulegnie spoleczny porzadek, zacznie dochodzic do konfliktow, anarchii, zaniknie wszelkie poczucie bezpieczenstwa i spolecznosc sie rozpadnie.

Patrz, u mnie od przeszło dekady ludzie dosłownie gardzą sobą nawzajem, cyganią gdzie można i prędzej odetną sobie wszystkie palce niż będą mieć jakiekolwiek pozytywne emocje odnośnie szczęścia innych, a ciągle jakoś się to trzyma. Fakt, że na taśmie klejącej, bo regularnie dochodzi do pobić za 'krzywodspojrzeństwo', kradzieży (najmniejszych pierdół, byle tylko dowalić drugiemu człowiekowi - mnie zarąbali torbę z pustymi słoikami, co je zanosiłem do piwnicy, w jakieś 20-30 sekund), rabunków (nieważne, czy to sztabka złota, portfel, paczka gumy do żucia czy tazosy z pokemonami), demolowania szkół, obiektów użyteczności publicznej, chodników i wszelkich terenów zielonych (niedługo ze wszystkiego zostanie piach i żwir, przyszłe rasy będą się zastanawiały, czy tu jakaś bomba wodorowa nie spadła :p), ludzie cię skatują po zwróceniu im uwagi o najmniejszą pierdołę, każdy chce cię oszukać (każdego dnia wyjmuję ze skrzynki miliard kredytoporzyczków z 'bezpiecznych instytucji, także dla emerytów i rencistów!', regularnie zbywamy oszustów próbujących zabrać ci wszystko co masz przez podpisanie jednego papierka, mydląc oczy; aż się dziwię, że jeszcze drzwi od klatki schodowej i bezpieczników nie ukradli, ale najwyraźniej nie nauczyli się otwierać kłódek, które byle przedszkolak mógłby rozbroić agrafką, spinką do włosów i imbusem, dzięki Bogu), ludzie wykorzystają cię do cna, jak tylko mogą, wycisną jak cytrynę, a potem zwyzywają od najgorszych, rozpowiedzą najgorsze wymyślone przez siebie banialuki innymi i będą zatruwać życie (pożycz biednej rodzinie pieniądze, napraw kompa kilkukrotnie, odmów ponownej pożyczki, bo jeszcze poprzednia niezwrócona - jesteś kawałem gnoja, członkiem i ścierwem), bachory są wredne, plują, kopią, gryzą i drapią wszystkich, szczają z balkonów na chodnik, 'klocki' zostawiają na wycieraczkach, chleją piwo, wódę, jarają szlugi od 6 roku życia (dobrze, że im rodziciele nie powiedzieli, że dzieci nie odpowiadają karnie, bo by się rzucali z nożami na ludzi i siebie nawzajem dla zabawy), dominującą rozrywką większości ludu jest schlanie się do niemalże nieprzytomności i robienie z siebie kompletnego idioty...

... ale się trzyma. Nie wiem jak i nie wiem jak długo, ale się trzyma.

To jest jakiś ewenement, można by tu kręcić filmy dokumentalne i tworzyć prace filozoficzne dotyczące społeczeństwa przez kolejne stulecia.

Pewno dlatego, że jednak zabić tak łatwo się nie da jak rzucić wiązanką najbardziej obrzydliwych i rynsztokowych wyzwisk, gdy ktoś wychyli nos z domu, czy rzucać kamieniami i śmieciami z balkonu w przechodniów.

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, Tesu napisał:

Nie, to nie jest idea, tylko wyksztalcona w oparciu o kilka tysiecy lat doswiadczen ludzkosci koniecznosc, ktora stanawi filar do zycia w spoleczenstwie. Bez tego zalamaniu ulegnie spoleczny porzadek, zacznie dochodzic do konfliktow, anarchii, zaniknie wszelkie poczucie bezpieczenstwa i spolecznosc sie rozpadnie. Cos takiego mialo prawo bytu na Dzikim Zachodzie na obszarach, gdzie wskutek wielkich przestrzeni i niewystarczajacej kontroli ze strony sluzb porzadkowych panowalo w praktyce bezprawie (tyle ze ciezko powiedziec, aby wystepowaly tam wieksze spolecznosci), ale juz nie w miastach Dzikiego Zachodu, gdzie osoby nieuczciwe pokroju koniokradow czy karcianych oszustow konczyly albo przez zawisniecie, albo przez zbyt duzy poziom olowiu w ciele.  

 

Nie każdy człowiek jest życzliwy, sympatyczny, chętny do pomocy itp. Są tacy ludzie, którzy zmieszają drugiego z błotem, a później bezlitośnie zniszczą do końca, choćby dlatego że ma inne podejście do życia. Społeczeństwo nie jest takie kolorowe, jak się może wydawać. Zresztą, to temat o gdybaniu, jaki jest sens życia, a nie o socjologi.   

4 godziny temu, Tesu napisał:

 

 

 

Edited by krykers00
Podwójny post

Share this post


Link to post
Share on other sites

@behemort

Po pierwsze to jestes maruda. Po drugie mieszkasz w Rydzykolandii. Ludzie musza sobie jakos te odwierty i fale radiowe odreagowac, c'nie? ;)

@krykers00

A czy ja gdzies napisalem, ze kazdy czlowiek jest zyczliwy i uczciwy? To by byla utopia, a nie rzeczywistosc. Mimo wszystko nikt Cie codziennie nie napada i podejrzewam, ze czesciej na "dzien dobry" powiedziane do sasiada czy ekspedientki w sklepie slyszysz taka sama odpowiedz, a nie stek wyzwisk wypowiedzianych pod Twoim adresem. Skrajnosci maja tendencje do ekstremizmow i bywaja niebezpieczne, ale to skrajnosci, a nie zdecydowana wiekszosc spoleczenstwa, ktora na ogol nawet jesli nie jest mila, to przynajmniej ma Cie wystarczajaco gleboko gdzies, zeby zostawic Cie w spokoju. 

@behemort

Po pierwsze to jestes maruda. Po drugie mieszkasz w Rydzykolandii. Ludzie musza sobie jakos te odwierty i fale radiowe odreagowac, c'nie? ;)

@krykers00

A czy ja gdzies napisalem, ze kazdy czlowiek jest zyczliwy i uczciwy? To by byla utopia, a nie rzeczywistosc. Mimo wszystko nikt Cie codziennie nie napada i podejrzewam, ze czesciej na "dzien dobry" powiedziane do sasiada czy ekspedientki w sklepie slyszysz taka sama odpowiedz, a nie stek wyzwisk wypowiedzianych pod Twoim adresem. Skrajnosci maja tendencje do ekstremizmow i bywaja niebezpieczne, ale to skrajnosci, a nie zdecydowana wiekszosc spoleczenstwa, ktora na ogol nawet jesli nie jest mila, to przynajmniej ma Cie wystarczajaco gleboko gdzies, zeby zostawic Cie w spokoju. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jezu, tu jest mnóstwo ludzi, którzy nawet poglądu na życie nie potrafią sobie wyrobić i piszą dwa zdania o sensie życia.

W sumie trochę smutne. To dlatego Redaktorzy dostają pizzę zamiast listów. Żal, rozpacz, gorycz i łzy.

Nie musiałem nawet przeglądać tego tematu, żeby to stwierdzić.

Sensów życie jest tak dużo, jak jest życia. Każdy ma swój.

Po części wierzę w przeznaczenie. Ja na pewno odnalazłem swoje. Filozofia, która mówi o poszukiwaniu sensu jest filozofią dla ludzi, którzy nie potrafią znaleźć sensu w tym, co mają. Więc muszą szukać go w doktrynach czy w innych papierkach, które są spisywane przez ludzi, których jedynym sensem życia jest pisanie o sensie życia.

Życie same w sobie jest sensem. To, że żyjesz, to, że oddychasz, to, że płaczesz i cierpisz. 

I to, że czasem masz swoje chwile radości. 

Tylko że zazwyczaj ludzie, zamiast cieszyć się z tego, że żyją, że mogą żyć, że mogą wpływać na świat który ich otacza, wolą siedzieć w domu, jeść popcorn i oglądać "mądre" filmy. A potem ci ludzie wypowiadają się na forach lub facebooku i myślą, że poznali sens istnienia. Kurde. Albo słuchają muzyki. Tak mnie wkurzają "metale". Słuchają Metalliki czy jakiegoś Slayera, słyszą szybkie gitary (choć nie wiem, czy Metallika to w ogóle twór, który można nazwać ciężką muzyką, szczerze powiedziawszy) i myślą, że są fajni, bo umieją machać głowami. Ale nie rozumieją tego, co im muzycy przekazują. Nie rozumieją muzyki. Rozumieją tylko to, że fajnie się do wrzeszczy i popycha innych ludzi.

No i jest oczywiście lans, gdy sobie taki ktoś kupi kostkę, glany i nosi katanę z milionem naszywek zespołów, których sensu nie rozumie, bo jest niedojrzałą emocjonalnie jednostką, której mamusia/tatuś kupuje transfer na chomiku, by mogła słuchać "satanistycznej" muzyki i szpanować przed kolegami, że słucha muzyki, która jest "niszą". 

Dobra, bo teraz trochę wychodzi moje rozgoryczenie środowiskiem.

Co do samego sensu, to wszystko zależy od tego, co człowiek przeżył. Co potrafi docenić. Co potrafi zaakceptować. Z czym potrafi żyć. Z tym, co ma w środku.

Dla licealisty, dla którego jedyną tragedią życiową było to, że rzuciła go jakaś dziewczyna, sensem życia będzie znalezienie sobie kolejnej.

Dla studenta celem życia będzie skończenie studiów, picie piwa i pracowanie w magazynie pod człowiekiem, który umie sobie poradzić w życiu.

A studenci nie umieją. Studenci wysyłają pizzę do redakcji zamiast pisać czy produkować się w jakikolwiek sposób, by to jemu kiedyś przysyłano pizzę. 

To wszystko jest tak relatywne, że aż mi się nie chce dalej pisać. Dla jednego sensem życia będzie odbębnienie godzin w pracy, powrót do domu, wypicie kilku piw i oglądanie piłki nożnej w telewizji.

Dla drugiego będzie to opieka nad dzieckiem i próba wychowania go na kolejnego pracownika stacji benzynowej.

Dla jeszcze innego, sensem życia będzie ucieczka w las i palenie ognisk w świetle księżyca.

Konkluzja jest jednak jedna. Żeby znaleźć swój sens życia, trzeba najpierw żyć.

Bo jak nie będziesz żył, to i tak zostawisz po sobie (jak już dokonasz bezmyślnej reprodukcji, która przecież jest w sumie sensem istnienia wielu ludzi) kolejnego szarego człowieka, który zarobi na tyle dużo pieniędzy, by kupić ci ładną trumnę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sens życia?

Dla każdego będzie on inny...

Dla jednego będą to pieniądze, dla innego miłość, dla innego błahostki, w których potrafi  znaleźć właśnie ten sens i radość.

Wg mnie sens życia to po prostu przeżywanie tego życia jak najlepiej się potrafi. W podstawówce sensem życia było granie z kolegami i wyjście na dwór, w liceum sensem mojego życia była obrona, znalezienie dziewczyny, a teraz? Dziś bardziej skupiam się na zdrowiu, założeniu rodziny. Życie jest niestety bardzo krótkie i cały czas uczę się cieszyć się z małych rzeczy, być tu i teraz i właśnie z tego czerpać radość.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Strasznie nie lubię takich gadek "każdy wyznacza sobie sam sens życia". OK, ktoś może lubić X, chcieć osiągnąć Y, ale co z tego wynika? To znaczy, że to jest sens życia? Bo jak coś robi, to w tej gąbczastej substancji wypełniającej jego czaszkę zachodzą reakcje chemiczne, które sobie określa jako "szczęście"?

"Sens" powinien być czymś obiektywnie istniejącym. Tylko Bóg mógłby wyznaczyć sens, arbitralnie mówiąc "Sensem życia jest X. NIECH SIĘ TAK STANIE!". Oczywiście, to nie jest dowód na istnienie Boga. Ale jeśli Boga nie ma, to i sensu nie ma. Są tylko żałosne stworki kręcące się po wielkim kamieniu unoszącym się w pustce, którym się wydaje, że ich radości i smutki, czy w ogóle ich istnienie, ma jakiekolwiek znaczenie.

Ja na pewno nie chciałbym sam wyznaczać swojego sensu życia. Co to za sens, który miałby być wyznaczone przez leniwego idiotę, którym gardzę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sensem życia jest wieczne szukanie odpowiedzi o sens życia. Co czyni sensowną odpowiedzią na temat sensu życia bo nadal jest bez odpowiedzi. Dlatego szukajcie dalej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×