Jump to content
Guest CRD

Fallout (seria)

Recommended Posts

Nie wiem czy będę się jakoś mocno zagłębiał w historię. Możliwe, że po kilku godzinach stwierdzę, że to jednak nie mój świat jak to było z Falloutem 3. Postanowiłem jednak dać jej szansę po wielu poleceniach jakie otrzymałem w tym ludzi, których również Fallout 3 szybko znudził a tu wsiąknęli na długie godziny.  Kilka razy już miałem tak, że jakaś gra nie przypadła mi do gustu a kontynuację przeszedłem z przyjemnością (Morrowind i Oblivion żeby daleko nie szukać). Tutaj po prostu nie chciałbym sytuacji gdy na przykład rozmawiam z jakąś postacią i nie rozumiem za bardzo o czym ona mówi bo odwołuje się do wydarzeń z poprzedniej części. Na razie jeszcze nie kupiłem gry bo nie mam za bardzo kiedy grać a jak już to chciałbym mieć tak ze dwa dni luźniejsze żeby pograć trochę.  Rozglądałem się trochę gdzie by ją kupić i przyznam, że jestem zaskoczony. Pierwsze gdzie zaglądnąłem to Steam a tam sama podstawka kosztuje 45 zł. Na allegro klucze chodzą po około 30zł najtańsze. Dawno już nie kupowałem gier bo ostatnio gram głównie w starocie kupione kiedyś. Jednak zwykle gry mające 8 lat można było wyhaczyć bez problemu za dwie dyszki lub nawet mniej. Wołać sobie 45 zł za takiego dziadka uważam za przesadę. No chyba, że teraz tak wygląda sytuacja na rynku gier. Przyznam, że jestem trochę do tyłu.

Link to post
Share on other sites

Ok, powoli kończę projekty i zbliża się mi upragnione kilka dni wolnego więc w tym tygodniu kupuję New Vegas :D Początkowo myślałem, żeby pierwsze podejście zaliczyć bez modyfikacji. Jednak sobie przypomniałem, że to Bethesda i że w Oblivionie i Skyrimie dość szybko sięgnąłem po mody. Kisiel231 polecał Project Nevada i NVSE. Są jeszcze jakieś modyfikacje, które każdy szanujący się gracz powinien zainstalować przed rozpoczęciem gry? Najlepiej gdyby były to mody spolszczone lub takie, które nie ingerują w język gry, tak bym mógł się cieszyć rozgrywką całkowicie po polsku. Nie interesują mnie też mody podbijające mocno grafikę gdyż mam dość słaby sprzęt i nie chciałbym żeby nagle pojawiły się jakieś problemy z płynnością. Chociaż pamiętam, że grając w pierwszego Dragon Age instalowałem mod poprawiający wygląd twarzy towarzyszów i innych NPCów by były bardziej ludzkie a nie jak manekiny ze sklepowych wystaw. Polecicie coś?

Edited by Arlekin
Link to post
Share on other sites
Dnia 3.08.2018 o 17:26, Arlekin napisał:

Ok, powoli kończę projekty i zbliża się mi upragnione kilka dni wolnego więc w tym tygodniu kupuję New Vegas :D Początkowo myślałem, żeby pierwsze podejście zaliczyć bez modyfikacji. Jednak sobie przypomniałem, że to Bethesda i że w Oblivionie i Skyrimie dość szybko sięgnąłem po mody.

Nie, to nie Bethesda tylko Obsydian.

A tak odnośnie tego nadchodzącego F76, to dowiedziałem się o co będzie się opierał system rozwoju postaci. Ten jeden powód jest wystarczający, żeby skreślić tą grę. Sorry boys, ale ja chcę samemu decydować jakim gram buildem i nie zrezygnuję z tego. Nawet w naszym rodzimym Wiedźminie było tak, że niby gramy postacią z określonym imieniem, określonej płci i profesji, ale i tak możemy sobie samemu wybierać umiejętności z poszczególnych drzewek. Jeśli w takiej grze była opcja świadomego robienia własnego buildu, to w takim F76 musi być tym bardziej.

Link to post
Share on other sites

Przepraszam, że tak post pod postem ale już chwilę nic tu nie było i chciałbym zwrócić uwagę na pewien problem, który mam :D Wczoraj kupiłem wreszcie New Vegas ale, że już było późno to po po pobraniu i instalacji tylko sprawdziłem czy działa i poszedłem spać. Dzisiaj pograłem chwilkę i zauważyłem, że przeciwnicy dziwnie się zachowują. To znaczy na razie jestem tuż po wyjściu z domku doktora. Udałem się na polowanie z Sunny i wystrzelałem gekony a później poszedłem na cmentarz by zdobyć jakiś tam kwiat. Gdy przy cmentarzu zacząłem strzelać do takich wielkich much to jedna z nich tylko raz we mnie uderzyła jakimś śluzem czy czymś a tak to tylko latały w kółko zamiast mnie atakować. Wspomniane wcześniej gekony też różnie. Kilka leciało na mnie lub na towarzyszy i to rozumiem. Ale jeden wlazł za skałę i siedział tam dopóki nie podszedłem i go nie wykończyłem. Wątpię by miał tak zaawansowaną inteligencję, która kazała by mu czekać za osłoną z nadzieją, że go minę i pójdę dalej. Czy to jakiś bug, coś nie tak z moją grą czy po prostu tutaj niektórzy przeciwnicy zachowują się dziwnie?

Link to post
Share on other sites

Nie pamietam czy tak jest w podstawce, ale w NV zaimplementowano system, w którym przeciwnicy, gdy dostaną solidny oklep, zaczynają uciekać. To normalne. Np. u Bestii spotkasz to bardzo rzadko, u Żmij chyba w ogóle tego nie ma, za to zwierzęta mają najlepiej to opracowane - nie licząc Szponów Śmierci, bo one raz Cię chapną i po tobie.

Link to post
Share on other sites

Gram już ponad 10 godzin i jest ok. Na początku tylko te muchy mnie zaniepokoiły ale później już nie spotkałem się z takim brakiem reakcji na ostrzał. Już jest lepiej niż w wypadku Fallout 3 bo tam odstawiłem ją na dobre po jakichś 7 godzinach a w New Vegas mam już ponad 10 :D Gra się bardzo przyjemnie, trochę denerwuje mnie tylko, że niektóre zadania są po angielsku. Niby między obiema grami nie ma jakiejś wielkiej różnicy ale tutaj jakoś bardziej wciąga mnie klimat świata mimo, że jestem fanem raczej klasycznych rpgów fantasy i ogólnie postapokalipsa średnio mi podchodzi. Chociaż dotarłem wczoraj wieczorem do Vegas i tak na gorąco przyznam, że trochę mnie rozczarowało to miasto. Nie wiem do końca czego się spodziewałem ale chyba nieco większego rozmachu. Ja wiem, że to po wojnie i w ogóle ale chodząc ulicami miałem poczucie, że czegoś mi tutaj brakuje. No ale w sumie spędziłem tam dopiero kilka minut więc może jak trochę lepiej poznam miasto to bardziej mi się spodoba. Jeszcze jeden drobiazg zwrócił moją uwagę. Otóż melodia, która leci w menu głównym po uruchomieniu gry moim zdaniem zupełnie nie pasuje do tej gry. Wolałbym żeby leciało coś w stylu muzyki puszczanej z radia w Pip boyu. Ktoś jeszcze ma podobne odczucia czy tylko ja się czepiam takich pierdół? :D

Link to post
Share on other sites

Jak dla mnie - muzyka pasuje wyśmienicie. Ona nie ma być częścią wspomnienia sielanki przedwojennej, lecz oddaniem twardego charakteru Pustkowi Mojave, gdzie ludzie dawno przestali marzyć o powrocie dawnego dobrobytu, a skupili się na budowaniu własnego dobrego świata. Tyle, że świat nie zamierza dać się ukształtować i wymaga ofiary w postaci kul i walki o przetrwanie. Obejrzyj jeszcze raz intro New Vegas, a zobaczysz, że muzyka pasuje (w większym, bądź mniejszym stopniu). Skup się głównie na scenie sprzed ukazania kopania grobu.

Im dalej w las, tym lepiej. Ta gra zacznie tylko zyskiwać pod względem mechaniki statystyk, ale niestety grywalność (gameplay, jakby ktoś nie wiedział o co chodzi) miejscami kuleje, a im dalej od premiery tym gorzej z nią.
 

Skoro piszesz, że część questów masz po angielsku, zgaduję, że nabyłeś wersję z dodatkami i w Pipboyu masz po angielksu wypisane. Jeśli dobrze wytypowałem, to język polski, dla dodatków, możesz włączyć poprzez zaznaczenie plików "lang." (mam nadzieję, że nie pokręciłem), w launcherze przy uruchamianiu gry, w zakładce Pliki Danych. Jeśli korzystasz z NVSE to włączasz pliki tak samo, zamykasz launcher i odpalasz nvse.exe. Powinno być ok. Zadania z modów będą po angielsku niestety, chyba, że komuś chciało się dorabiać napisy polskie.

Link to post
Share on other sites

Te gry Bethesdy sa po prostu bardzo specyficzne. Z TES'em tak samo mialem. Parenascie/paredziesiat godzin jest fajnie, ale po tym czasie sie zauwaza ze robi sie praktycznie caly czas to samo, chodzi sie po tych samym lokacjach itd. Moze sobie jakies mody doinstaluj, zmieniajace content, cos na bardziej zrecznosciowa walke, by bylo szybciej i ciekawiej, jakies nowe potwory i tekstury/lokacje by caly czas nie patrzec na to samo. Mi to pomoglo utrzymac sie dluzej przy grze (ale i tak nie bylem wstanie ograc wiecej niz glowny watek)

Link to post
Share on other sites

Ekhem... moim skromnym zdaniem fakt, że nikt w tym temacie się nie udziela świadczy o jakości tej odsłony.
O Falloucie 3 pisane było dużo... co prawda różnie - czasem dobrze, czasem źle, ale się pisało.
Fallout 4 chyba wzbudził trochę mniej emocji.
Natomiast F76 to już chyba tylko jedno wielkie meh...
Jeszcze przed premierą gdy tylko dowiedziałem się jakie mają być założenia tej gry to stwierdziłem, że jej nie tknę.
Dodatkowo napływające zewsząd negatywne opinie o tym tytule oraz obejrzenie kilku rozgrywek na twitchu utwierdza mnie tylko w przekonaniu, że w zasadzie mogę tak dla siebie uznać, że ta gra się nigdy nie wydarzyła (aczkolwiek ciężko o niej zapomnieć dzięki porażającej ilości wtop Bethesdy w ostatnim czasie)

Bardziej interesuje mnie już powstający ATOM RPG od ludzi ze wschodu - natknąłem się na niego zupełnym przypadkiem w "polecanych dla mnie artykułach" na komórce. Postapokaliptyczny i turowy.. Co prawda interfejs aż za bardzo przypomina ten z klasycznych falloutów (tylko hmm.. biedniejszy?) i sama gra wygląda dość sztywno, to sama mechanika przyciąga mnie bardziej niż cokolwiek związanego z F76

Link to post
Share on other sites

Wpadłem ze znajomym na świetny pomysł ogrania F76, w końcu nie jeden słabawy tytuł już razem kończyliśmy i zawsze było sporo śmiechu. Tym razem jednak nie zaskoczyło. 
Ta gra nie jest zabawna w żadnym stopniu, a za to pełna niedoróbek i mechanik uprzykrzających zabawę.

Już pomijając ogólną drewnianość samego silnika, najbardziej zirytowały nas następujące założenia:
- gra stawia na zbieranie wszelkiego śmiecia, a postać jest mocno ograniczona udźwigiem, wymusza to ciągłe wycieczki do warsztatów, aby rozłożyć klamoty na coś przydatnego
- gra wymaga dbania o zaspokojenie głodu i pragnienia, co po chwili staje się uciążliwe i wymaga ciągłego rozglądania się za czymś do zjedzenia
- fabuła serwowana poprzez audiologi i bezpłciowe konwersacje z robotycznymi npc jest wyprana z jakichkolwiek emocji i ciężko się w jakimkolwiek stopniu zaangażować. Ponadto odtwarzane co chwila wypowiedzi uprzykrzają jedynie komunikację głosową między graczami.
- ekwipunek rażąco nieczytelny

Uwzględniając to i dodając błędy oraz niestabilne działanie, daje to wyjątkowo męczącą mieszankę. Nie polecam nikomu, prócz masochistom.

Link to post
Share on other sites

Moi drodzy, mam problem z modowaniem. Pamiętam, że w Skyrimie, Oblivionie i New Vegas po instalacji modów dało się je jeszcze jakoś czyścić, tworzyć patche, które zwiększały wydajność gry i poprawiały jej stabilność, ale zapomniałem jak to się robiło. Jednocześnie przeszukując internet nie znalazłem ponownie filmów, które omawiały tę delikatną kwestię. Proszę was, podeślijcie tu w linkach te filmy, jeśli je macie gdzieś zapisane. Zależy mi konkretnie na filmach o Wrye Bash i F4Edit.

Link to post
Share on other sites
15 godzin temu, kisiel231 napisał:

Moi drodzy, mam problem z modowaniem. Pamiętam, że w Skyrimie, Oblivionie i New Vegas po instalacji modów dało się je jeszcze jakoś czyścić, tworzyć patche, które zwiększały wydajność gry i poprawiały jej stabilność, ale zapomniałem jak to się robiło. Jednocześnie przeszukując internet nie znalazłem ponownie filmów, które omawiały tę delikatną kwestię. Proszę was, podeślijcie tu w linkach te filmy, jeśli je macie gdzieś zapisane. Zależy mi konkretnie na filmach o Wrye Bash i F4Edit.

Chyba chodzi Ci o Nexus Mod Manager albo Vortex.

Link to post
Share on other sites

Fallout miał 3 części: pierwszą, drugą i Tactics będący rozwinięciem systemu walki. Reszta to inne gry próbujące podpiąć się pod markę. Fallout to rzut izometryczny, S.P.E.C.I.A.L., umiejętności postaci niezależne od jakichkolwiek naszych własnych (celowanie, minigierki przy otwieraniu zamków, skradanie się, zgadywanie haseł). NV dodatkowo jest okropnie drętwe. Bethesda mogłaby stworzyć własną serię post-apo bez podpinania się pod markę Fallouta i mogłoby to być nawet niezłe (NV jest wyjątkowo od Obsidianu - wiem o tym) lub powinni całkowicie skupić się na swojej autorskiej serii TES. To od zawsze były RPG z pierwszoosobowym widokiem no i git - tak też można.  Nie jestem wrogiem tej perspektywy w grach RPG. Tylko to nie będzie Fallout.

Link to post
Share on other sites

Po raz drugi gram w New Vegas (powolutku, bo czasu mało) i nie zmieniłem zdania: jest to gra wielka. "Pustynne" klimaty tej części Fallouta odpowiadają mi jak żadne inne. Mimo że przechodzę grę dość podobnie jak kilka lat temu (ach, te trudne wybory moralne!), nie odczuwam znużenia, wręcz przeciwnie!

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.


×
×
  • Create New...