Jump to content
Sign in to follow this  
P_aul

[Free] Dyskusje o Star Wars Free Sesji

Recommended Posts

Czyli przed Mrocznym Widmem? Kiedy ruszamy?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Punkt pierwszy: znaleść kogoś ze starej gwardii, albo bardziej doświadczonych graczy kto byłby chętny oceniać karty. Znajdzie się ktoś?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja proponowałem już kto może oceniać. Maverick, ja i Teneniel, która jest przy okazji tworzenia własnej sesji jako Mistrz Gry. Nasza trójka była zamieszana we wszystkie wcześniejsze projekty związane ze Star Wars. Myślę, że to odpowiednie kandydatury. Trzeba tylko sprawdzić, czy osoby które wymieniłem zgodzą się oceniać karty, ale myślę, że nie będą miały nic przeciwko temu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No tak, nasz naczelny maestro od narzekania... Ale to chyba znaczy, że żaden błąd się nie przeciśnie... Niech będzie, jak dla mnie mogą być. A co na to pozostali?

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja mam inną propozycję dla was misiaczki - Skoro są zainteresowani i zgodziliście się na jakąś formułę (Albo i nie, nie śledzę wątku zbyt uważnie) i do tego macie Wielkiego Marudę do pomocy to dobierzcie dwóch pomysłodawców do komisji. Oni i tak jako ostatni przedstawią swoje karty, kiedy inni już będą przyjęci. Samoorganizacja panowie, dawno już na Sesji minęły czasy, gdy drobna grupka grała razem we wszystko i nowi musieli najpierw zdobyć przychylność dinozaurów...

Powiem tak, gdyby dziś ktoś przyszedł do mnie z pomysłem na FS i dodał, że ma dwóch chętnych to powiedziałbym mu, że cała trójka ma robić za komisję i jeśli choć dwie dodatkowe osoby się zgłoszą (i zostaną przyjęte) to mogą zaczynać grę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No dobra. Oto moja karta i zachęcam wszystkich zainteresowanych, aby również zaczęli zgłaszać własne.

Jeszcze jedno. Pogrubione zostały wypowiedzi w Mando'a. W bibliotece Ossus znajduje się cały artykuł na ten temat, także jeśli ktoś chce się dowiedzieć, co dokładnie mówi moja postać, przy pomocy tego tekstu da się je przetłumaczyć. Dajcie znać, jeżeli komuś to nie odpowiada. Zaś opis rasy (po angielsku) można znaleźć na Wookiepedii.

Imię: Drake Skirata

Rasa: Gurlanin

Płeć: Samiec

Wiek: 25 lata

Przynależność: Mandalorianie

Wygląd:

Dość przeciętny, jak na przedstawiciela tej rasy. Tak jak wszyscy gurlanie, porusza się na czterech, długich łapach i jest w całości pokryty czarna sierścią, od której kolorystycznie odróżniają się jedynie pomarańczowe oczy. Ma 1.69 długości od zadu, po czubek nosa. Jest bardzo dobrze zbudowany. Poza tym wyróżnia go blizna u nasady lewej, przedniej łapie. Bliznę tę przykryto tatuażem czaszki Mythosaura.

Głos ma miękki, hipnotyzujący (to oczywiście przenośnia). Charakterystyczne jest też dla Drake?a, że zamiennie używa języków Wspólnego i Mando?a, często w jednym zdaniu.

Najczęściej przybierane postaci

Cywilnie

Młody mężczyzna rasy zabrak, 1.79 wzrostu. Rogi bardzo krótkie (ledwie 2 cm.), w liczbie sześciu, rozstawione wzdłuż linii włosów (brązowych, krótko obciętych), od jednej skroni, do drugiej. Na twarzy wyróżniają się tylko duże, pomarańczowe oczy. Cała skóra mandalorianina jest czerwona z pokrywającymi ciało, układającymi się w swoista mozaikę, czarnymi pasami, o grubości ok. 1cm.

Ubrany w prostą skórzaną kurtkę i spodnie, wszystko czarne.

W walce

Forma humanoidalna, o wzroście 1.79. Nosi pancerz mandaloriański z okresu końca republiki, podobny do tego, noszonego przez Jango Fetta. Istnieje jednak kilka różnic. Rękawice są opancerzone. Nagolenniki i osłony przedramion są dłuższe, na plecach również znajduje się trzyczęściowy pancerz. Wszystkie płyty są przy tym znacznie grubsze niż w typowym pancerzu.

Płyty pancerza oraz hełm są czerwone, podczas gdy reszta kombinezonu czarna.

Niekiedy (na przykład kiedy należy się napić, lub coś zjeść), Hełm jest przekształcany w głowę zabrakanina (patrz forma cywilna).

Szczegóły dotyczące budowy pancerza

Choć z zewnątrz wygląda na typowy mandaloriański pancerz, w rzeczywistości nie daje tak dobrej ochrony i w miarę skutecznie chroni tylko przed atakami nieenergetycznymi. Energetyczne jest w stanie jedynie częściowo przyjąć ?na siebie?.

Cała zbroja, zresztą jak każdy inny ubiór, to tylko odpowiednio zaadaptowana skóra gurlanina. To co uchodzi za stal, jest również skórą, tyle że dużo twardszą i grubszą niż normalnie. Ten swoisty pancerz jest szczególnie gruby na głowie i klatce piersiowej. Zachowano też optyczny dalmierz przy hełmie (często mylony z anteną komunikacyjną).

Historia

?Niech by to? byle tylko nie zemdleć? Starałem się ustać na miejscu, choć postrzelona lewa łapa mi tego nie ułatwiała. ?Nie zemdleć, nie zemdleć? ale boli? NIE ZEMDLEĆ!?.

-Jak myślisz? Co to może być?

-Nie mam pojęcia. Ale neimoidianie na pewno sporo zapłacą za takie coś.

Jeden umbranin spróbował podejść. Dysząc ciężko, wyszczerzyłem kły.

-Ha, ha! Patrz go! Jeszcze myśli, że ma jakieś szanse?

ŁUP! Usłyszałem dźwięk uderzenia. Na początku zdawało mi się, że to któryś z nich zaszedł mnie od tyłu. Ale wtedy zobaczyłem? nie wiedziałem, co to było. Miało na sobie dziwny pancerz, cały brązowy. To coś wycelowało niewielkim przedmiotem w drugiego umbranina.

-Wynocha di?kucie! JUŻ!

Coś nachyliło się nade mną i zaczęło mówić. Nie pamiętam co. Po chwili straciłem przytomność.

**

Rok później

-Buir! Buir!

Brązowy pancerz wszedł do domu. Zdjął hełm i moim oczom ukazała się twarz ojca. Nie biologicznego, tego nawet nie pamiętam. Ale prawdziwego. Zresztą, adoptował mnie, to to samo jakby mnie spłodził.

-I jak tatuaż?

Spojrzał z zaciekawieniem na moją lewa łapę. Czerwona czaszka Mythosaura. Zapłacił za jej wykonanie, ale musiał wyjechać, więc to był pierwszy raz kiedy go widział.

-Świetnie, wygląda wspaniale. A teraz choć ze mną. Najwyższy czas na trening.

-Ale buir, tion cuyi gar zmęczony?

Nie odpowiedział, tylko się uśmiechnął.

**

3 godziny później

-Dlaczego się w nic nie zamieniłeś? Mogłeś mnie łatwo podejść. Zresztą zawsze tak robiłeś.

-Ale buir, czy to by nie był dyshonor? Nie chcę, żeby ktoś pomyślał, że ni cuyi hut?uunla.

-Skąd ci to przyszło do głowy?

-No?

Zawahałem się. Dawanie wiary plotkom może być oznaką słabości.

-Słyszałem, że Jango Fett nigdy się nie skrada?

-Czy wiesz? Czym jest dyshonor?

Już otworzyłem pysk, gdy zorientowałem się, że nie umiem odpowiedzieć.

-Dyshonorem jest atakowanie kogoś, kiedy ty jesteś w całości bezpieczny. Skradając się, jesteś w stanie pokonać przeciwnika szybko i cicho. Ale skradanie ma to do siebie, że jeżeli zostaniesz zauważony, znajdziesz się w niezbyt dogodnej pozycji do obrony. Wysokie ryzyko, wysoka nagroda. Rozumiesz?

Pokiwałem głową. Czy jest coś, czego on nie wie?

**

7 lat później

-Skończyłeś szkolenie ad. Mój ojciec, kiedy ja je skończyłem, dał mi mój pierwszy pancerz. Niestety ja nie mogę ci go dać. To by cię ograniczało. Dlatego zamiast dawać ci go, nauczę cie go.

Otworzyłem szerzej oczy. Czy to ja niedosłyszę, czy z buir?em coś jest nie tak?

-Nie patrz tak na mnie. Zaraz się dowiesz o co mi chodzi. Pamiętasz, jak badaliśmy, na czym dokładnie polegają twoje transformacje?

Pokiwałem głową. Wtedy wyciągnął ku mnie jakiś notes. Okazało się, że w środku jest mnóstwo szkiców jakiegoś pancerza.

-Na początek spróbuj zamienić się w to?

**

Rok później

Do Religo podeszła jakaś kobieta. Twi?lekanka. Bardzo ładna Twi?lekanka. Mimo to jego strażnicy trzymali broń w pogotowiu. Neimidianim nie podzielał ich obaw.

-W czym mogę służyć?

-Może się przejdziemy? Wtedy wyjaśnię.

Przyjęcie było przeznaczone wyłącznie dla ważnych inwestorów, a więc Reli nie zdziwiła ta prośba. To była już trzecia taka tego dnia.

Szli tuż przy balustradzie. Wbrew temu czego się spodziewał, Twi?lekanka wciąż nie zdradziła, o czym chciała z nim porozmawiać. Nagle zaniosła się potwornym kaszlem. Reli pochylił się nad nią, dotykając jej pleców ni to w trosce, ni to korzystając z okazji. To był błąd.

Twi?lekanka stała się cała czarna i ko przerażeniu Neimoidianina błyskawicznie zmieniała kształt. Reli już miał rzucić się do ucieczki, gdy mandalorianin w czerwonej zbroi wbił mu ostrze w gardło.

-Proszę pana? Nic panu nie jest.

Napastnik pchnął trupa na jednego ze strażników, by chwilę potem dźgnąć drugiego z nich i odebrać mu blaster.

-Alarm! Mandalorianin! Ala?

Krzyk został zagłuszony przez wystrzał z blastera.

Biegłem przed siebie z wyciągniętym blasterem i schowałem się za pierwszo kolumną. W moim kierunku posypały się błyskawice blasterowe. Próbowałem odpowiedzieć ogniem. Bardzo niecelnie.

-Niech by to? Nienawidzę strzelać.

Krótko zerknąłem na niebo.

-Gdzie ten di?kutla transport?!

Jak na życzenie tuż pod balustradą pojawił się śmigacz.

-Wskakuj!

Nie kazałem mu dwa razy powtarzać. Odrzuciwszy blaster szybko przebiegłem do balustrady i wskoczyłem na tylne siedzenie.

-Jazda.

**

Godzinę później

-Udało się.

Przekształciłem hełm w głowę, kiedy pilot skupiał się na kierowaniu. Pochyliłem się w jego kierunku.

-Nagroda.

-Już, już. Jesteś strasznie niecierpliwy. Masz, to twoje kredyty. Gdzie cię zostawić?

-Niedaleko lotniska.

-Chcesz uciec z planety.

-Nie twój di?kutla interes.

-Dobrze, już dobrze. Nie denerwuj się. Ale jeśli piśniesz o mnie choć słówko? Nie poskąpię nawet na Jango Fetta!

Uśmiechnąłem się tylko. Wszyscy tak mówili.

Zdolności

Jak każdy gurlanin, Drake jest w stanie posłużyć się echolokacją. Jest ona jednak kierunkowa, a więc nie można jej użyć w charakterze ?oczu z tyłu głowy?. Dużo istotniejsza jest jednak druga zdolność charakterystyczna dla tej rasy. Drake potrafi zmieniać swój kształt. W przeciwieństwie jednak do innych ras o zdolności do polimorfii, gurlanie mogą zamienić się w cokolwiek, choć oczywiście muszą się z tym zgadzać masą (rasa ta jednak jest zadziwiająco ciężka, jak na swoje gabaryty). Mandalorianin został wyszkolony, do wykorzystywania tych zdolności w walce. Ponieważ jednak głównie na tym skupiało się szkolenie, po macoszemu potraktowano strzelectwo. Potrafi co prawda obsługiwać broń, ale powiedzmy to sobie szczerze- każdy umie pociągnąć za spust.

Share this post


Link to post
Share on other sites

O ludu... SWFS też nie działa? Na przeżarte rdzą poszycie Sokoła!! Tak nie może być! Jest w ogóle jakiś pomysł czy zarzucić coś nowego?*Teraz będą pogróżki* Jesli ta sesja nie ruszy, to ogłaszam wszem i wobec, że zrobię własną, z MG, ale bez mechaniki. A Gofer niech się... zje :laugh: *Koniec pogróżek*

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cały problem a na pewno główny tej sesji to fakt szerokiej rozpiętości czasowej i tego, że nie można zdecydować się na jeden konkretny okres :P A przynajmniej my nie możemy, bo starej gwardii jakoś się udało. Nie wiem tak naprawdę co się stało - karta poszła jedna, ale nikt z planowanej komisji jej nie ocenił i tak idea umarła.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja byłbym chętny na grę. Sagę Star Wars znam niestety tylko kinową, lecz pamiętam ją dość dobrze. Jeżeli czegoś nie pamiętam, to w każdej chwili mogę obejrzeć całą sagę jeszcze raz ;>

Grałem w sesji Star Wars z mistrzem gry, lecz zbyt szybko się zakończyła, a ja czuję pewien nie dosyt. Byłoby to też moje pierwsze spotkanie z sesją free, więc liczę na drobną wyrozumiałość.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×