Jump to content
Guest Qn`ik

Unia Europejska

Recommended Posts

Ta nasza obecna jednorodność wynika po prostu z przesiedleń po 2 wojnie światowej,zmiany granic oraz z tego, że ginęli ludzie różnych nacji. Po prostu komuniści chcieli, żeby Polska była jak najbardziej jednorodna narodowo i można powiedzieć, że właściwie im się to udało, bo obecnie to bardzo mały udział jest mniejszości narodowych(wystarczy porównać strukturę narodowości z IIRP z obecną).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak już komuś zawdzięczamy jednorodność narodową to Hitlerowi. No i trochę szczęściu, że nas nie lubił mniej niż Żydów i Romów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

RoZy niezapomnij, że jednorodność zawdzięczamy dzięki Stalinowi, który przesiedlał też ludzi oraz reszcie aliantom, że wypędzono Niemców z tzw Ziem Odzyskanych.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Zły przykład. To nie było żadne państwo multi-kulti z wieloma równymi sobie kulturami tylko państwo z dominującą kulturą. Reszta była na zasadach gości. Ale też były to inne czasy gdy wiara była w narodzie dużo silniejsza i dlatego tacy Tatarzy mogli się zasymilować. Gdyby przybyli na te tereny dzisiaj taka asymilacja jaką mają w tym momencie byłaby niemożliwa.

Bzdura. Litwa nie była w Rzeczpospolitej Obojga Narodów "na zasadach gości", tylko stanowiła jej istotną część składową. Poza tym był to kraj bardzo tolerancyjny (zarówno pod względem pochodzenia, jak i religii), gdyż w tamtych czasach nie zwracano jeszcze aż takiej uwagi na etniczność czy wyznanie. Dopiero Wazowie zaczęli przy tym majstrować i w dużym stopniu to oni są odpowiedzialni za zniszczenie dorobku Jagiellonów. To dobrze obrazuje, że problemem nie jest samo "multi-kulti", tylko właśnie ludzie, którym bardzo przeszkadza czyjaś wiara czy pochodzenie.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Zły przykład. To nie było żadne państwo multi-kulti z wieloma równymi sobie kulturami tylko państwo z dominującą kulturą. Reszta była na zasadach gości. Ale też były to inne czasy gdy wiara była w narodzie dużo silniejsza i dlatego tacy Tatarzy mogli się zasymilować. Gdyby przybyli na te tereny dzisiaj taka asymilacja jaką mają w tym momencie byłaby niemożliwa.

Bzdura. Litwa nie była w Rzeczpospolitej Obojga Narodów "na zasadach gości", tylko stanowiła jej istotną część składową. Poza tym był to kraj bardzo tolerancyjny (zarówno pod względem pochodzenia, jak i religii), gdyż w tamtych czasach nie zwracano jeszcze aż takiej uwagi na etniczność czy wyznanie. Dopiero Wazowie zaczęli przy tym majstrować i w dużym stopniu to oni są odpowiedzialni za zniszczenie dorobku Jagiellonów. To dobrze obrazuje, że problemem nie jest samo "multi-kulti", tylko właśnie ludzie, którym bardzo przeszkadza czyjaś wiara czy pochodzenie.

Tak w sumie to jeśli chodzi o Litwę, to litewska szlachta się spolonizowała szybko, a językiem urzędowym najpierw w Wielkim Księstwie Litewskim po unii lubelskiej był ruski (czyli przodek białoruskiego), a od początku XVIII wieku polski, czyli rzeczywiście dominowała kultura polska (przynajmniej wśród szlachty, ale reszta stanów się nie liczyła). Z kolei tolerancja religijna trwała dość krótko. Choć dość ciekawe jest to, że czas największej zapaści Rzeczpospolitej to był jednocześnie czas największej nietolerancji religijnej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

a od początku XVIII wieku polski, czyli rzeczywiście dominowała kultura polska (przynajmniej wśród szlachty, ale reszta stanów się nie liczyła). Z kolei tolerancja religijna trwała dość krótko. Choć dość ciekawe jest to, że czas największej zapaści Rzeczpospolitej to był jednocześnie czas największej nietolerancji religijnej.

Dominowała wśród +- 10 % ludności, w dodatku uprzywilejowanej i nielubianej przez resztę, stąd nie dziwota że Litwa i Białoruś powstań przeciw caratowi za rozbiorów nie organizowały.

Share this post


Link to post
Share on other sites

a od początku XVIII wieku polski, czyli rzeczywiście dominowała kultura polska (przynajmniej wśród szlachty, ale reszta stanów się nie liczyła). Z kolei tolerancja religijna trwała dość krótko. Choć dość ciekawe jest to, że czas największej zapaści Rzeczpospolitej to był jednocześnie czas największej nietolerancji religijnej.

Dominowała wśród +- 10 % ludności, w dodatku uprzywilejowanej i nielubianej przez resztę, stąd nie dziwota że Litwa i Białoruś powstań przeciw caratowi za rozbiorów nie organizowały.

No przecież napisałem, że dominowała wśród szlachty. A że to oni jako jedyni mieli prawa obywatelskie, to reszta się nie liczy.

A jeśli chodzi o powstania w MDL to: https://pl.wikipedia.org/wiki/Powstanie_listopadowe_na_ziemiach_zabranych

https://pl.wikipedia.org/wiki/Powstanie_styczniowe_na_ziemiach_zabranych

Share this post


Link to post
Share on other sites

Spiritus movens do powstania mimo wszystko pochodziło z Polski, tak samo jak główne siły. Dwa, że na tamtych ziemiach mieszkało wówczas więcej Polaków niż dziś ( proporcjonalnie ). Z listopadowym Rosjanie poradzili sobie raz dwa, a jak się czyta o styczniowym, że to praprzyczyna powstania ukraińskich nacjonalistów, wrogich zarówno Polsce jak i Rusi, lub armie powstańcze po 150 ludzi to śmiech ogarnia. Nie mówię, że car to był jakiś dobroduszny Mikołaj, ale seriously - 3100 Ukraińców powieszonych po kilkuletnim powstaniu ? To są grosze.

Edited by MeSSer

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zgadzam się z Rozym, w dużej mierze to właśnie Hitloerowi zapewniamy te jednolitość etniczną, którą Mariusz Max Kolonko szczyci się w swoich nagraniach.

Tak btw, co sądzicie o jego pomyśle petycji do Andrzeja Dudy, w którym zamierza poprosić o refernedum konstytucyjne w sprawie powszechnego dostępu do broni palnej w Polsce ? Ja dosyć sceptycznie podchodzę do tematu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@UP

Do posiadania broni trzeba dorosnac mentalnie. Patrzac na polskie spoleczenstwo niektorym ludziom obawialbym sie dac zardzewiala lyzke do reki, a co dopiero bron palna. Zreszta zakup pistoletu przez wiekszosc spoleczenstwa wcale by nie oznaczal, ze nagle byloby w Polsce bezpieczniej. Wiecej broni w spoleczenstwie to wiecej okazji do jej uzycia, niekoniecznie w sytuacji bezposredniego zagrozenia wlasnego zycia. A znajac nasza polska sarmacka fantazje uwazam, ze lepiej ludziom broni palnej do rak nie dawac.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiesz, obawiam się tego samego. Człowiek bałby się wieczorem na spacer iść. Idziesz sobie z telefonem w ręcę, a tu zza krzaków wyskakuje psychol z gnatem, który Cię informuje, że Twój telefon zmienia właśnie właściciela. Lubię czasem sobie obejrzeć Pana Mariusza, ale czasem jego pomysły są oderwane od rzeczywistości. Nie sądze by zagrożenie na tę chwilę w Polsce było tak wysokie by konieczne było posiadanie broni przez każdą polską rodzinę, a to właście postuluje Pan Mariusz.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@UP

Tu juz nawet nie chodzi o napady (a swoja droga jesli dostep do broni mialby byc powszechny, to kto jak kto, ale bandyci by sie postarali o to, zeby byc lepiej wyposazonymi od napadanych ludzi), ale o zwykle zycie. Ile by bylo przypadkow, gdy podczas rodzinnej awantury jeden drugiemu dalby po pysku i w odpowiedzi pod wplywem emocji dostalby kulke? Ile by bylo zwyklych wypadkow na skutek lekkomyslnosci i nieodpowiedzialnosci ludzi? Juz Terry Pratchett w jednej z ksiazek o Strazy Miejskiej napisal w kontekscie noszonego przez Komendanta Vimesa miecza, ze byl na pokaz i nalezalo unikac sytuacji, w ktorych by go trzeba wyciagnac. Bo w chwili, w ktorej bron zostaje juz wyciagnieta, szanse na to, ze sytuacja zakonczy sie tragicznie dla ktorejs ze stron zamieniaja sie w pewnosc, nie do konca wiadomo tylko komu dopisze wiecej szczescia. Mniej wiecej tak to szlo, aczkolwiek mistrz Pratchett ujal to o wiele zgrabniej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Masz rację, z pewnością mielibyśmy do czynienia z wypadkami typu przypadkowych postrzeleń, ewentualnie kradzieży broni przez dzieci. W USA dosyć często słyszy się o strzelaninach w szkołach.

Podsumowując, lepiej gdyby pomysł Pana M. M. Kolonko, nie został zrealizowany w naszym kraju :).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak btw, co sądzicie o jego pomyśle petycji do Andrzeja Dudy, w którym zamierza poprosić o refernedum konstytucyjne w sprawie powszechnego dostępu do broni palnej w Polsce ? Ja dosyć sceptycznie podchodzę do tematu.

Duda by takiego referendum nie przeprowadził.

No i co to znaczy "referendum konstytucyjne"? Żeby zmienić Konstytucję, najpierw musiałby ją zmienić parlament, a dopiero potem mogłyby być jakieś referenda.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z tego co się orientuje, przed tak poważną zmianą konstytucji, powinno być ogłoszone referendum, w którym obywatele wypowiedzą się w sprawie, czy faktycznie chcą by proponowana zmiana została wprowadzona.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja powiem tak - ludziom, którzy nie są w stanie pisać w odpowiednim temacie nie dałbym do ręki nawet widelca, o broni nie wspominając. Skoro ktoś na forum nie potrafi znaleźć odpowiedniego tematu do tego typu dyskusji, to istnieje duża doza prawdopodobieństwa, że widelec wsadzi sobie w jakikolwiek otwór ciała niebędący ustami. Aluzju poniali?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest monikazs

co Panowie sadzicie o aktualnych zachowaniach UE? Tak bardzo byli źli że dzieje się wiele rzeczy w Polsce a teraz nagle ucichli. Powoli znów wracają do sprawy uchodźców.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@UP

Nie "nagle ucichli" tylko jak kazda powazna instytucja z kolejna dyskusja na ten temat czekaja na wyniki rozpoczetej dwa tygodnie temu procedury kontroli praworzadnosci w Polsce. Z tego co sie orientuje, nie ma tez jeszcze finalnych ustalen Komisji Weneckiej, wiec kontynuowanie debaty w PE o obecnej sytuacji w Polsce byloby pozbawione sensu. Przypominam, ze w polskim Sejmie po wstepnym czytaniu czesc ustaw tez jest odsylanych do komisji, ktora pracuje nad ich szczegolami, zbiera opinie, wprowadza poprawki itd. i dopiero po zakonczeniu pracy nad ustawa przez taka komisje wraca ona do porzadku obrad i moze odbyc sie glosowanie (lub wraca do komisji, bo poslowie zglosili wlasne poprawki). Na tej samej zasadzie sady nie wydaja wyroku na jednej rozprawie, tylko wstrzymuja sie do czasu, az powolani biegli zbadaja zgromadzony material dowodowy i wydadza swoja opinie. Natomiast naplywajacy do Europy imigranci to najbardziej palacy problem dla calej Unii, wiec nie rozumiem czemu sie dziwisz, ze to jemu Unia poswieca teraz najwiecej uwagi.

PS.

Nastepnym razem postaraj sie wypuscic przecinki z piwnicy. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Teraz będą dyskutować na temat opinii weneckiej i ją co nieco podważać, lecz podejrzewam, że całość przejdzie bokiem, co do uchodźców to ciekawa sprawa, bo Tusk oficjalnie powiedział "ani jednego uchodźcy więcej", problem w tym, że na granicach czeka kilka milionów uchodźców, gotowych, aby tutaj przybyć :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

1) "Komisja Wenecka" (czyli Europejska Komisja na rzecz Demokracji przez Prawo) nie jest instytucją unijną. Jest organem doradczym Rady Europy.

2) Gdzie w zdaniach: "I want to appeal to all potential illegal economic migrants, wherever you are from: Do not come to Europe. Do not risk your lives and your money. It is all for nothing. Greece, or any other European country, will no longer be a transit country." masz mowę o uchodźcach?

Bo jak dla mnie, to mowa była o migrantach ekonomicznych.

3) Artykuł 1 konwencji dotyczącej statusu uchodźców, sporządzonej w Genewie dnia 28 lipca 1951 r. definiuje jednoznacznie, kto jest uchodźcą.

Nazywanie fali migrantów - falą uchodźców jest nadużyciem, tak samo jak nadużyciem jest stwierdzenie, że wszyscy migranci napływają tylko z powodów ekonomicznych.

Niestety jakość współczesnych mediów jest taka, że używają one obu pojęć wymiennie.

Oczywiście, nawet sami uchodźcy, są obciążeniem ekonomicznym dla kraju przyjmującego (vide Syryjczycy dla Libanu, Jordanii i Turcji) i dlatego sporo państw unika wypełniania obowiązków nałożonych na sygnatariuszy wymienionej konwencji.

Co nie zmienia faktu, iż osoba, która wypełnia kryteria Art. 1 powinna bezwzględnie, z mocy prawa, uzyskać ochronę międzynarodową. Dyspersja uchodźców też nie jest nową metodą (skutecznie jej użyto w przypadku konfliktu w b. Jugosławii).

I jest pożądana, chociażby ze względu na to, iż jej brak może skończyć się rozkładem państwa przyjmującego i konfliktem zbrojnym w państwie przyjmującym (vide Liban w latach 80-ch).

  • Upvote 5

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja się odniosę do prawa do posiadania broni. Zdarzyło mi się trochę strzelać w życiu (pierwszy raz z normalnej broni strzelałem w wieku 15 lat) i według mnie do posiadania broni trzeba mieć 3 rzeczy:

1. Badania psychologiczne

2.Przeszkolenie z jej używania

3. Specjalną szafę do broni

Jeśli każdy miałby broń, wtedy zmalałaby ilość napadów. Przytoczę tu nawet głupi przykład: kogo łatwiej okraść: spożywczak czy sklep z bronią? Oczywiście, że ten pierwszy!  Tam nikt nie ma jak się obronić przed uzbrojonym napastnikiem, a w drugim przypadku gdy napastnik w kogoś wyceluje, ma od razu kilka wymierzonych w siebie broni. Dodatkowo ludzie nie są tak głupi, by korzystać z broni na prawo i lewo: broń budzi respekt, również w jej użytkowniku.

Share this post


Link to post
Share on other sites
30 minut temu, andzej157 napisał:

... według mnie do posiadania broni trzeba mieć 3 rzeczy:

1. Badania psychologiczne

2.Przeszkolenie z jej używania

3. Specjalną szafę do broni

Tu się z Tobą zgodzę. :smile:

Te trzy (wymienione przez Ciebie) punkty/propozycje są (jak dla mnie) podstawą, która powinna być spełniona, jeżeli ktoś musi wystąpić o pozwolenie na posiadanie broni.

 

31 minut temu, andzej157 napisał:

Jeśli każdy miałby broń, wtedy zmalałaby ilość napadów. Przytoczę tu nawet głupi przykład: kogo łatwiej okraść: spożywczak czy sklep z bronią? Oczywiście, że ten pierwszy!  Tam nikt nie ma jak się obronić przed uzbrojonym napastnikiem, a w drugim przypadku gdy napastnik w kogoś wyceluje, ma od razu kilka wymierzonych w siebie broni. Dodatkowo ludzie nie są tak głupi, by korzystać z broni na prawo i lewo: broń budzi respekt, również w jej użytkowniku.

A tu nie. :tongue:

Pomijając kraje, które nie są do końca demokratyczne (np. Pakistan), to wspomnę sztandarowy (nieco) przykład, czyli USA. Tam sporo ludzi ma broń (czasami po kilka sztuk), a napadów jest pełno. Innymi słowy: posiadanie broni nie zabezpiecza automatycznie przed (np.) kradzieżą, czy (ogólnie) byciem napadniętym.

Broń budzi respekt, ale niestety nie u wszystkich. Czyli: zdarzają się różni ludzie (np. w Europie - Norwegia), którzy za nic mają życie ludzkie i wymachują nią na prawo i lewo.

Share this post


Link to post
Share on other sites
22 minuty temu, KlaudiuszDruzus napisał:

Pomijając kraje, które nie są do końca demokratyczne (np. Pakistan), to wspomnę sztandarowy (nieco) przykład, czyli USA. Tam sporo ludzi ma broń (czasami po kilka sztuk), a napadów jest pełno. Innymi słowy: posiadanie broni nie zabezpiecza automatycznie przed (np.) kradzieżą, czy (ogólnie) byciem napadniętym.

Broń budzi respekt, ale niestety nie u wszystkich. Czyli: zdarzają się różni ludzie (np. w Europie - Norwegia), którzy za nic mają życie ludzkie i wymachują nią na prawo i lewo.

Ja natomiast posłużę się przykładem Szwajcarii. (cytaty z wikipedii)

"Statystyki z 2001 roku wskazują że w szwajcarskich domach jest około 420 000 karabinów automatycznych , głównie SIG 550. Zanotowano 320 000 karabinów samopowtarzalnych i pistoletów wykluczonych ze służby wojskowej."

Tutaj należy pamiętać, że w Szwajcarii wielu żołnierzy trzyma broń w swoich domach dla możliwości szybkiej mobilizacji, ale i tak jest to bardzo duża liczba broni wśród cywili. Przestępczość wygląda następująco:

"

Policyjne statystyki na rok 2006[15] wskazują na 34 zabójstwa lub próby zabójstwa z użyciem broni palnej, w porównaniu do 69 zabójstw/prób zabójstwa z użyciem broni białej i 16 zabójstw/prób zabójstwa bez użycia broni. Przypadki napaści powodujące ciężki uszczerbek na zdrowiu wynoszą 89 dla broni palnej i 526 dla broni białej. W 2007 roku Szwajcaria miała 7 600 000 obywateli, co daje 250.000:1, jeśli chodzi o wskaźnik liczby mieszkańców do ilości zarzutów.

Ilość ataków z bronią palną spada od wczesnych lat 90. Większość przestępstw związanych z bronią, włączając w to przemoc domową, jest dokonywanych przy użyciu służbowej broni wojskowej, a większość przestępstw z bronią palną poza przemocą domową dotyczy nielegalnego posiadania broni[16]."

A ludzie, którzy jak norweski fan playstation "wymachują bronią na prawo  i lewo", nie powinni przejść testów psychologicznych. Tutaj zawinił lekarz.

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, andzej157 napisał:

3. Specjalną szafę do broni

Jeśli każdy miałby broń, wtedy zmalałaby ilość napadów. Przytoczę tu nawet głupi przykład: kogo łatwiej okraść: spożywczak czy sklep z bronią? Oczywiście, że ten pierwszy!  Tam nikt nie ma jak się obronić przed uzbrojonym napastnikiem, a w drugim przypadku gdy napastnik w kogoś wyceluje, ma od razu kilka wymierzonych w siebie broni.

Tak, bo z tej szafy w przypadku napadu, każdy błyskawicznie wyjmie broń.

3 godziny temu, andzej157 napisał:

Ja natomiast posłużę się przykładem Szwajcarii. (cytaty z wikipedii)

"Statystyki z 2001 roku wskazują że w szwajcarskich domach jest około 420 000 karabinów automatycznych , głównie SIG 550. Zanotowano 320 000 karabinów samopowtarzalnych i pistoletów wykluczonych ze służby wojskowej."

Tutaj należy pamiętać, że w Szwajcarii wielu żołnierzy trzyma broń w swoich domach dla możliwości szybkiej mobilizacji, ale i tak jest to bardzo duża liczba broni wśród cywili. Przestępczość wygląda następująco:

"

Policyjne statystyki na rok 2006[15] wskazują na 34 zabójstwa lub próby zabójstwa z użyciem broni palnej, w porównaniu do 69 zabójstw/prób zabójstwa z użyciem broni białej i 16 zabójstw/prób zabójstwa bez użycia broni. Przypadki napaści powodujące ciężki uszczerbek na zdrowiu wynoszą 89 dla broni palnej i 526 dla broni białej. W 2007 roku Szwajcaria miała 7 600 000 obywateli, co daje 250.000:1, jeśli chodzi o wskaźnik liczby mieszkańców do ilości zarzutów.

Ilość ataków z bronią palną spada od wczesnych lat 90. Większość przestępstw związanych z bronią, włączając w to przemoc domową, jest dokonywanych przy użyciu służbowej broni wojskowej, a większość przestępstw z bronią palną poza przemocą domową dotyczy nielegalnego posiadania broni[16]."

A ludzie, którzy jak norweski fan playstation "wymachują bronią na prawo  i lewo", nie powinni przejść testów psychologicznych. Tutaj zawinił lekarz.

I o czym niby mają świadczyć te statystyki (poza tym, że nie są zbyt aktualne)? W Polsce liczba przestępstw z użyciem broni palnej również znacząco spadła w porównaniu do lat 90. Właściwie to nawet względem początku XXI wieku. W 2014 roku liczba zabójstw (w tym usiłowań zabójstwa) z użyciem broni palnej wyniosła 32. Uszczerbek na zdrowiu - 22. Czyli mniej niż w Szwajcarii w 2006 roku, a ludzi w Polsce mieszka troszkę więcej. 

Im mniej broni w Polsce tym mniejsza szansa, że ktoś po pijaku weźmie broń i zacznie strzelać. Wystarczą nam pijacy, imbecyle i zmęczeni truckerzy za kółkiem.

Edited by 2real4game
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
19 minut temu, 2real4game napisał:

Tak, bo z tej szafy w przypadku napadu, każdy błyskawicznie wyjmie broń.

I o czym niby mają świadczyć te statystyki (poza tym, że nie są zbyt aktualne)? W Polsce liczba przestępstw z użyciem broni palnej również znacząco spadła w porównaniu do lat 90. Właściwie to nawet względem początku XXI wieku. W 2014 roku liczba zabójstw (w tym usiłowań zabójstwa) z użyciem broni palnej wyniosła 32. Uszczerbek na zdrowiu - 22. Czyli mniej niż w Szwajcarii w 2006 roku, a ludzi w Polsce mieszka troszkę więcej. 

Im mniej broni w Polsce tym mniejsza szansa, że ktoś po pijaku weźmie broń i zacznie strzelać. Wystarczą nam pijacy, imbecyle i zmęczeni truckerzy za kółkiem.

1.Co do szafy. teraz są takie przepisy i według mnie powinny zostać (nie jestem pewny, czy tylko broni długiej to dotyczy, czy również krótkiej).

2. Tu nie chodzi o używanie tej broni, ale o posiadanie jej. Samo to, że posiadasz tę broń, zadziała tak że osoba chcąca wyrządzić ci krzywdę zastanowi się 2 razy, czy warto ryzykować.

3." W 2014 roku liczba zabójstw (w tym usiłowań zabójstwa) z użyciem broni palnej wyniosła 32. Uszczerbek na zdrowiu - 22. Czyli mniej niż w Szwajcarii w 2006 roku, a ludzi w Polsce mieszka troszkę więcej." Weźmy jednak również 2006 rok, dla prawidłowości.  48 zabitych i 36 rannych. Należy pamiętać przy tym że obywatele mają w Polsce mniej broni (i na jednego mieszkańca i w ogóle). W Szwajcarii gdzie broń ma o wiele więcej osób, przestępstw z jej użyciem było mniej. Czy to nie daje do myślenia, że jednak broń w rękach zwykłych ludzi, odstrasza osoby, które tę broń będą miały tak, czy inaczej?

A co od tych pijanych, to jak ktoś ma takie ataki, że może mu odwalić po alkoholu, nie dostaje zezwoleń na testach psychologicznych.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...