Skocz do zawartości
Gość Qn`ik

Unia Europejska

Polecane posty

3 godziny temu, andzej157 napisał:

Czy to nie daje do myślenia, że jednak broń w rękach zwykłych ludzi, odstrasza osoby, które tę broń będą miały tak, czy inaczej?

Pomyślmy... nie. Atakują tylko osoby, które tak czy inaczej mają nierówno pod sufitem. Także szanse na odstraszenie są równie duże jak szanse na to, że napastnik widząc broń strzeli. A jeżeli broniący się strzeli (bądź zaatakuje w inny sposób) pierwszy, to w optymistycznym wariancie będzie przez kilka lat ciągany po sądach, co go zrujnuje w ten czy inny sposób (przynajmniej w Polsce). Tak czy inaczej to tylko teoretyzowanie, bo każda osoba jest inna i w sytuacji stresowej może się zachować inaczej, a reakcję ciężko przewidzieć. Poza tym w Polsce można posiadać broń, więc jeżeli ktoś się czuje zagrożony, to możliwości ma (chociaż nie są one tanie). Natomiast znaczna większość ludzi broni nie potrzebuje i potrzebować nie będzie.

I żeby nie było - nie jestem ani przeciwnikiem ani zwolennikiem prawa do posiadania broni palnej do samoobrony. Tylko denerwuje mnie podejście zatwardziałych zwolenników, którzy w każdym możliwym przypadku starają się udowodnić, że takie prawo nigdy nie było i nigdy nie będzie jedną z wielu przyczyn chociaż jednego niewłaściwego użycia broni, które skończyło się co najmniej zranieniem jakiejś osoby. Poza tym mam wątpliwości czy Polscy politycy byliby w stanie odpowiednio sformułować takie prawo, tym bardziej że na pewno nie daliby napisać odpowiedniej ustawy profesjonalistom, tylko wzięli by się za to sami. Zresztą wystarczy spojrzeć na to jak wygląda polskie prawo o ruchu drogowym i jego egzekwowanie. Chyba nikt by nie chciał żeby z bronią było podobnie. 

Cytuj

A co od tych pijanych, to jak ktoś ma takie ataki, że może mu odwalić po alkoholu, nie dostaje zezwoleń na testach psychologicznych.

Od kiedy to na testach psychologicznych jest sprawdzane zachowanie osób po alkoholu czy środkach odurzających? Swoją drogą to testy psychofizyczne powinny być obowiązkowe dla każdego kierowcy, a nie tylko zawodowego.

Edytowano przez 2real4game
  • Upvote 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

9 godzin temu, andzej157 napisał:

Zdarzyło mi się trochę strzelać w życiu

Najczęściej pewnie z gumki recepturki.

Znowu muszę odpisywać szeryfom, którzy myślą, że jak będą mieli armatohaubicę za pazuchą, to będą panami wszechświata. Mam broń od 26. lat i strzelam z niej regularnie. Do tarczy. Kilka razy zdarzyło mi się wyciągnąć broń 'na ulicy' i zapewniam Cię, że to zupełnie coś innego. Wprawdzie przeszedłem takie szkolenia jak  Krótki Kurs Gotowania na Gazie, Szydełkowanie dla Opornych i Kuchnia Wegańska dla Papuasów, ale może właśnie dzięki temu wiem czym skutkuje wyciągnięcie broni. Ja tam mam tylko brązowy Medal za Zasługi dla Obronności Kraju, ale pracuję z ludźmi, którzy mają złoty (i nie są to Misiewicze). Są to np. piloci śmigłowców z Iraku i Afganistanu. I jakoś nikt z nich nie robi 'pif paf bang bang' Gadanie o broni dla każdego jest sennym marzeniem chłoptasiów, którzy podczas snu maja polucję, w dodatku niezdrowym, gdyż zamiast śnić o miękkiej ciepłej norce śnią o twardym dużym bolcu.

 

Odnosząc się  do podanych przez Ciebie statystyk. Szwajcaria ma 30 milionów mniej mieszkańców niż Polska. W związku z tym kilkadziesiąt przypadków zabójstw przy użyciu broni palnej przy kilku w Polsce. to jednak jest dużo.

  • Upvote 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

2real4game: i tu w sumie się z tobą zgodzę. Też nie jestem pewny czy polscy politycy daliby radę zrobić takie prawo, by było one jasne, i odpowiednio sformułowane. W sumie zgadzam się ze wszystkim co napisałeś.

7 godzin temu, Pzkw VIb napisał:

Znowu muszę odpisywać szeryfom, którzy myślą, że jak będą mieli armatohaubicę za pazuchą, to będą panami wszechświata. Mam broń od 26. lat i strzelam z niej regularnie. Do tarczy. Kilka razy zdarzyło mi się wyciągnąć broń 'na ulicy' i zapewniam Cię, że to zupełnie coś innego. Wprawdzie przeszedłem takie szkolenia jak  Krótki Kurs Gotowania na Gazie, Szydełkowanie dla Opornych i Kuchnia Wegańska dla Papuasów, ale może właśnie dzięki temu wiem czym skutkuje wyciągnięcie broni. Ja tam mam tylko brązowy Medal za Zasługi dla Obronności Kraju, ale pracuję z ludźmi, którzy mają złoty (i nie są to Misiewicze). Są to np. piloci śmigłowców z Iraku i Afganistanu. I jakoś nikt z nich nie robi 'pif paf bang bang' Gadanie o broni dla każdego jest sennym marzeniem chłoptasiów, którzy podczas snu maja polucję, w dodatku niezdrowym, gdyż zamiast śnić o miękkiej ciepłej norce śnią o twardym dużym bolcu.

W ogóle nie rozumiem co chcesz tą wypowiedzą przekazać. Na prawdę.

"Kilka razy zdarzyło mi się wyciągnąć broń 'na ulicy' i zapewniam Cię, że to zupełnie coś innego." Tak mi się właśnie wydawało (nigdy nie miałem możliwości sprawdzenia tego osobiście :D)

"Ja tam mam tylko brązowy Medal za Zasługi dla Obronności Kraju" Dziękuję ci z całego serca, za bronienie tego kraju.

"I jakoś nikt z nich nie robi 'pif paf bang bang' " rozwiniesz co rozumiesz przez "pif paf bang bang?

"W związku z tym kilkadziesiąt przypadków zabójstw przy użyciu broni palnej przy kilku w Polsce. to jednak jest dużo" Ale w Polsce nie ma kilu przypadków, tylko jest ich więcej niż w Szwajcarii. Mając mniej dostępnej broni, co świadczy tylko o tym, że broń dla przestępców zawsze się znajdzie.

A tak ogólnie, traktujmy się z szacunkiem, bo takie teksty jak: "Najczęściej pewnie z gumki recepturki" czy "Gadanie o broni dla każdego jest sennym marzeniem chłoptasiów, którzy podczas snu maja polucję, w dodatku niezdrowym, gdyż zamiast śnić o miękkiej ciepłej norce śnią o twardym dużym bolcu." Jest poniżej wszelkiej krytyki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
50 minut temu, andzej157 napisał:

"W związku z tym kilkadziesiąt przypadków zabójstw przy użyciu broni palnej przy kilku w Polsce. to jednak jest dużo" Ale w Polsce nie ma kilu przypadków, tylko jest ich więcej niż w Szwajcarii. Mając mniej dostępnej broni, co świadczy tylko o tym, że broń dla przestępców zawsze się znajdzie.

W Polsce jest najprawdopodobniej znacznie więcej przestępców posiadających nielegalną broń. Także bez statystyk dotyczących przestępstw z użyciem zarejestrowanej broni palnej, to powoływanie się na nie, nie ma żadnego sensu.

  • Upvote 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, andzej157 napisał:

rozwiniesz co rozumiesz przez "pif paf bang bang?

Proszę Cię bardzo. Otóż jeśli ktoś myśli, że krótkie szkolenie i parę strzelań zrobi z niego Brudnego Harry'ego, to nadaje się tylko do strzelania gumkami recepturkami. Posiadanie broni to odpowiedzialność. Odpowiedzialność w jej przechowywaniu, użyciu, konserwacji. Tylko chłoptasiom, którzy mają polucyjne sny łatwo się marzy się o odstrzeleniu łba gościowi, który mu napluł do zupy. O tym wiedzą wszyscy (albo prawie wszyscy), którzy z bronią obcują codziennie. Wyciągnięcie broni w sytuacji innej niż na strzelnicy wiąże się z dużym stresem, o strzelaniu już nie mówiąc. Nie przez przypadek policjanci po użyciu broni są objęci pomocą psychologiczną.

Odrębnym zagadnieniem, które już ta tym forum kilka razy wyjaśniałem, jest posiadanie broni do obrony własnej. Otóż popularne stwierdzenie pochodzące z USA, że dobry człowiek z bronią jest w stanie zatrzymać złego człowieka z bronią jest fałszywe. Nawet w USA jakoś nie słychać jakoś o tym, żeby mrocznego zabójcę, który pierze do ludzi jak do kaczek unieszkodliwił przypadkowy przechodzień w pelerynce i majtasach naciągniętych na rajtuzy. A przecież tam kultura posiadania broni jest na znacznie wyższym poziomie. Pamiętam jak w latach 90. zliberalizowano przepisy dotyczące posiadania broni gazowej. Największy problem był z wielką ilością zgłoszeń jej utraty. Bo szedł sobie taki kozak z giwerą pod pachą, a zanim się spostrzegł dostał w kinol, wyskoczył z mokasynków i pokazał spody teoretycznie białych skarpetek. A jak się ocknął, to nie miał portfela, zegarka i broni. Taka jest prawda. Napastnik zawsze ma przewagę, bo jest zdeterminowany i przygotowany, ofiara, choćby nie wiem jak uzbrojona, zawsze jest zaskoczona. Pozwolę sobie przytoczyć tutaj przypadek gangu zabójców kantorowców. Ofiary w większości przypadków miały pozwolenie na broń. Napastnicy o tym wiedzieli, więc strzelali bez ostrzeżenia. Ofiarom ta broń nic nie pomogła. Moim zdaniem raczej zaszkodziła, gdyż inaczej dostaliby cegłówką lub bejsbolem w łeb i stracili pieniądze. A tak stracili życie. Broń im nie pomogła.

2 godziny temu, andzej157 napisał:

Ale w Polsce nie ma kilu przypadków, tylko jest ich więcej niż w Szwajcarii.

A masz jakieś dane? Bo ja mam swoje obserwacje ze swojego województwa, które liczy jakieś 3 mln. mieszkańców i stanowi jakieś 30% powierzchni Szwajcarii. I jakoś nie widzę, żeby ludzie strzelali do siebie. Największą bolączką są przypadkowe postrzelenia. Na szczęście z broni pneumatycznej pozostawionej przez rodziców. Strach się bać jakby mieli broń ostrą.

  • Upvote 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
37 minut temu, Pzkw VIb napisał:

Proszę Cię bardzo. Otóż jeśli ktoś myśli, że krótkie szkolenie i parę strzelań zrobi z niego Brudnego Harry'ego, to nadaje się tylko do strzelania gumkami recepturkami. Posiadanie broni to odpowiedzialność. Odpowiedzialność w jej przechowywaniu, użyciu, konserwacji. Tylko chłoptasiom, którzy mają polucyjne sny łatwo się marzy się o odstrzeleniu łba gościowi, który mu napluł do zupy. O tym wiedzą wszyscy (albo prawie wszyscy), którzy z bronią obcują codziennie. Wyciągnięcie broni w sytuacji innej niż na strzelnicy wiąże się z dużym stresem, o strzelaniu już nie mówiąc. Nie przez przypadek policjanci po użyciu broni są objęci pomocą psychologiczną.

No to tutaj się zgadzamy w 100%. Nigdy nie napisałem, że to nie jest odpowiedzialność (sam wspomniałem że broń budzi respekt również u posiadacza). Wspomniałem również, że człowiek musi być przeszkolony w używaniu takiej broni (i nie chodzi mi tu o "muszka i szczerbinka muszą się pokrywać", "palec ze spustu", "kieruj broń w kierunku którym chcesz strzelić" itd.

Co do drugiego akapitu. Czy są może dane, które mówią ilu osobom ta broń pomogła (sam wspomniałeś, że musiałeś kilka razy wyciągnąć ją na ulicy. Swoja drogą jesteś policjantem, wojskowym. czy pełnisz jakąś jeszcze inną służbę? I czy te przypadki były związane z wykonywaną przez ciebie pracą, czy jednak po prostu tak się zdarzyło?) Co do tego gangu zabójców kantorowców, to co mieli żyć i pracować w strachu, że byle debil może wejść i ich napaść nawet nie mając broni?

Co do danych to korzystałem z http://statystyka.policja.pl/st/wybrane-statystyki/bron/bron-przestepstwa/50844,Przestepstwa-przy-uzyciu-broni.html Co do broni pneumatycznej ta do pewnej mocy nie jest w żaden sposób regulowana(popraw mnie, proszę, jeśli się mylę), więc może kupić ją byle debil. Bron ostra, powinna być przyznawana jedynie osobom zdrowym, odpowiedzialnym i z tą bronią obytą. Sam uważam, że nie nadaję się do posiadania broni. Jest to dla mnie zbyt odpowiedzialna kwestia, plus bardzo łatwo mnie zdenerwować (nie nie rzuciłem się nigdy na nikogo, ani nic w tym guście, jednak "strzeżonego Pan Bóg strzeże".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 16.07.2017 o 13:52, Pzkw VIb napisał:

Proszę Cię bardzo. Otóż jeśli ktoś myśli, że krótkie szkolenie i parę strzelań zrobi z niego Brudnego Harry'ego, to nadaje się tylko do strzelania gumkami recepturkami. Posiadanie broni to odpowiedzialność.

I trzeba aż 26 lat żeby to stwierdzić? Albo to, że z ostrą bronią trzeba obchodzić się ostrożnie? Albo, że bycie zmuszonym do wyciągnięcia giwery na ulicy, a strzelanie na strzelnicy do głupiej tarczy to dwie różne rzeczy? Wystarczy mieć odrobinę mózgu, żeby się tego domyśleć.

Cytuj

Odrębnym zagadnieniem, które już ta tym forum kilka razy wyjaśniałem, jest posiadanie broni do obrony własnej. Otóż popularne stwierdzenie pochodzące z USA, że dobry człowiek z bronią jest w stanie zatrzymać złego człowieka z bronią jest fałszywe. Nawet w USA jakoś nie słychać jakoś o tym, żeby mrocznego zabójcę, który pierze do ludzi jak do kaczek unieszkodliwił przypadkowy przechodzień w pelerynce i majtasach naciągniętych na rajtuzy.

A może chodzi o to, że napastnik jest odstraszany i obywa się bez trupów lub do iluś napadów w ogóle nie dochodzi? Nie ma trupa -> nie ma sensacji -> nie ma o czym pisać -> nie słyszymy o tym w dalekiej Polsce. No i raczej nie usłyszymy o napadzie, który pozostał tylko w sferze zamiarów potencjalnego bandziora.

Cytuj

Pamiętam jak w latach 90. zliberalizowano przepisy dotyczące posiadania broni gazowej. Największy problem był z wielką ilością zgłoszeń jej utraty. Bo szedł sobie taki kozak z giwerą pod pachą, a zanim się spostrzegł dostał w kinol, wyskoczył z mokasynków i pokazał spody teoretycznie białych skarpetek. A jak się ocknął, to nie miał portfela, zegarka i broni. Pozwolę sobie przytoczyć tutaj przypadek gangu zabójców kantorowców. Ofiary w większości przypadków miały pozwolenie na broń. Napastnicy o tym wiedzieli, więc strzelali bez ostrzeżenia. Ofiarom ta broń nic nie pomogła. Moim zdaniem raczej zaszkodziła, gdyż inaczej dostaliby cegłówką lub bejsbolem w łeb i stracili pieniądze. A tak stracili życie. Broń im nie pomogła.

Wspólny mianownik tych dwóch sytuacji jest taki, że napastnik wiedział o broni więc był ostrożniejszy - walnął z zaskoczenia w kinol, profilaktycznie zastrzelił. Obnoszenie się z bronią nie jest dobrym pomysłem. Lepiej wyglądać na najbardziej bezbronnego jak się da żeby ewentualny napastnik myślał, że ma przewagę choćby nie walnął z zaskoczenia. Elementarz mistrza Sun Tzu. Broń należy mieć schowaną tak, żeby można ją było jak najszybciej wyciągnąć. Gdyby bandyci nie wiedzieli o broni mogłoby się to skończyć tak, że zwyczajnie wparowaliby do kantoru, zagrozili bronią i uciekli po otrzymaniu i wybiegli z łupem. A właściciel kantoru mógłby takiemu strzelić z zaskoczenie choćby po nogach lub w tyłek. A choćby nawet by tak nie było, to wciąż nie możesz zabronić ludziom posiadania narzędzi do obrony własnego życia lub własności.

Cytuj

Taka jest prawda. Napastnik zawsze ma przewagę, bo jest zdeterminowany i przygotowany, ofiara, choćby nie wiem jak uzbrojona, zawsze jest zaskoczona.

Wyżej napisałem w czym jest problem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 16.07.2017 o 14:59, andzej157 napisał:

Powiem szczerze, że bardzo mnie to zainteresowało. Na tyle, że postanowiłem sprawdzić na próbę rok 2014 w KSIP. Mnie wyszło, że na 370 zdarzeń zakwalifikowanych jako zabójstwa lub usiłowania 8 było przy użyciu broni palnej. Nie wiem na jakich danych pracowali autorzy raportu, ale tak na chłopski rozum: jakby było po około 3 zabójstwa przy użyciu broni palnej w miesiącu, to wszystkie telewizje grzmiałyby o apokalipsie.

Dnia 16.07.2017 o 14:59, andzej157 napisał:

Co do broni pneumatycznej ta do pewnej mocy nie jest w żaden sposób regulowana(popraw mnie, proszę, jeśli się mylę)

Nie mylisz się. Broń pneumatyczna o energii kinetycznej pocisku poniżej 17 dżuli jest ogólnie dostępna. Zapisane jest to w ustawie o broni i amunicji

 

Dnia 16.07.2017 o 14:59, andzej157 napisał:

Co do tego gangu zabójców kantorowców, to co mieli żyć i pracować w strachu, że byle debil może wejść i ich napaść nawet nie mając broni?

.Pozwolisz, że odpowiem łącznie na Twój cytat i poniższy

 

Dnia 19.07.2017 o 00:17, Santus Faustus I napisał:

A może chodzi o to, że napastnik jest odstraszany i obywa się bez trupów lub do iluś napadów w ogóle nie dochodzi? Nie ma trupa -> nie ma sensacji -> nie ma o czym pisać -> nie słyszymy o tym w dalekiej Polsce. No i raczej nie usłyszymy o napadzie, który pozostał tylko w sferze zamiarów potencjalnego bandziora.

To tak nie działa. Powiem więcej, działa w odwrotny sposób. Napastnik wiedząc, iż potencjalna ofiara może mieć broń będzie musiał sobie zapewnić przewagę, żeby osiągnąć cel. W USA już w latach 70. XX w. doszli do tego wniosku i przyjęli zasadę, żeby wydawać pieniądze bez oporu. Doszli do wniosku, że lepiej stracić pieniądze niż narażać ludzi na masakry. Pieniądze da się odrobić, życia nie. Jest taka nauka, która nazywa się kryminologia, to na niej oparli się twórcy takich zasad.

Pozwolę sobie tutaj na dość nietypową metodę argumentacji.Te zasady przeniknęły także do amerykańskiego kina akcji. Jak spojrzeć na ostanie 40 lat takich produkcji, to większość kasjerów ze sklepu lub strażników bankowych ginie w ciągu pierwszych pięciu minut filmu, gdyż usiłują wyciągnąć broń. Fikcja fikcją, ale dzieła artystyczne w pewien sposób muszą odzwierciedlać realia epoki.

W Polsce nie dochodzi do takich sytuacji z dwóch powodów: 'zapóźnienia cywilizacyjnego', które pozwoliło nam pewne zasady wdrożyć od razu bez prób i błędów oraz kontroli dostępności do broni.

Na koniec chciałbym poprosić o zakończenie dyskusji w tym temacie, gdyż nie ma w niej nic o UE. Na ewentualne odpowiedzi oczekuję we właściwych, np. o społeczeństwie.

  • Upvote 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

 

Zabawny koncept. Mysle, ze wielu Amerykanow rozbawi.

Edytowano przez Coenn

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mieszkańcy krajów trzeciego świata poza ETIAS potrzebują czegoś co nazywa się "Visa Schengen", żeby móc wejść na teren krajów Strefy Schengen. Jest to także dokument wymagany, żeby mogli oni przebywać na terenie Strefy Schengen przez okres dłuższy niż 90 dni oraz byli w stanie podjąć pracę legalnie. USA z kolei jest krajem, który zalicza się do wyjątków (tzn. krajów niepotrzebujących Visy Schengen, aby móc podróżować po UE).

I pewnie dlatego nie nazywa się tego wizą (bo to nie jest Visa Schengen). Biorąc to pod uwagę można wysunąć wniosek, że chodzi o kontrolowanie migracji (ściślej - nielegalnej imigracji), a nie konkretnie o dokopanie Amerykanom, bo nie pozwalają Polakom lecieć do Stanów Zjednoczonych bez wizy. O ile wiem Unia pytała kraje członkowskie (w tym Polskę) w 2014 roku czy chcą wprowadzić obowiązkowe wizy dla Ameryki ze względu na to, że Amerykanie nie respektują zasady wzajemności warunków podróżowania, ale z winy ówczesnego ministra spraw zagranicznych, Radosława Sikorskiego, Polska nie skorzystała z tej możliwości. Ponadto ETIAS ma być rzekomo prostszy w uzyskaniu od wizy (potrzebny jest ważny paszport).

O tym wszystkim dowiedziałem się w dziesięć minut przy pomocy Google-Fu, a żadnym technomagiem nie jestem:

https://www.worldtrips.com/schengen-visa

https://www.germany-visa.org/etias/

Teraz moje pytanie: co w tym takiego zabawnego? Ot, ignorant, który mówi co wie, a wie najwyraźniej niewiele.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

  • Kto przegląda   0 użytkowników

    Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×