Jump to content

Recommended Posts

@dialogi - Dokładnie tak samo zareagowałem. Mam nadzieję, mam ogroooomną nadzieję, że do nowego Mass Effecta nie przejdzie zbyt dużo rozwiązań z Inkwizycji. Gdyby tam też miały być takie drętwe rozmowy... Fakt, jest też sporo "reżyserowanych" dialogów, ale co z tego, skoro częściej zdarzają się te sztywniackie?

Pomijam, że Inkwizycja oferuje bardzo mało ciekawych wyborów w questach pobocznych. W takim Origins było tego więcej, choć gra była mniejsza.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@ Fristron - Bliżej dwójce do Origins ? co.gif

Jak dla mnie dwójce tak blisko klimatycznie do Origins, co Fallout New Vegas do tzw. Fallout'a 3 - czyli innymi słowy dzieli je przepaść klimatyczna.

Jak na mój gust to DA 2 nawet nie powinno się nazywać Dragon Age bo tak mało podobne było do Origins.

A dwójkę już teraz uznaję najbardziej osobliwą grą BioWare'u, bo gdyby nie tytuł to jakby ktoś kazałby mi zgadywać które studio odpowiada za tą grę to w ciemno powiedziałabym że Obsidian. I w ten sposób Dragon Age jako seria zaczął mnie interesować ...

Nie wiem jak musi się zatem prezentować Inkwizycja - skoro nagle mnie zaskakujecie opinią że jest jeszcze mniej podobna do Origins oraz Dwójki ... to sama nie wiem co o tym mam myśleć. icon_neutral.gif

Znaczy dwójka mi się podobała więc jakby Inkwizycja przypominała dwójkę to by było dla mnie dobrze, tylko tamto porównanie ...

Dialogi ... nie wiem czy dobrze zrozumiałam narzekanie. Ale co ?

Jesteś jako postać ustawiony między dwoma rozmawiającymi ? No chyba nie może sytuacja z dialogami wyglądać jak w wykonaniu Gamebryo (czyt. zamknięty w dialogu widzisz tylko twarz rozmówcy).

BioWare chciał odebrać rekord Obsidianowi za największą liczbę dialogów ? chytry.gif

Mam nadzieję że skoro jak mówicie dialogi nie powalają, to chociaż niech postacie będą ciekawe.

Byle nie takie przypadki jak w Origins ! Naprawdę jak zobaczę gdzieś Lelianę czy Oghrena to ich

odpowiednio zechcę spalić na stosie i porąbać na kawałeczki które rzuciłabym mabari

PS: Jak się ma w ogóle sterowanie w ostatnim Dragon Age'u ? Interesuje mnie tylko wersja na pc i to z wykluczeniem padów bo ich nie cierpię. Ostatnimi czasy właśnie myślę o ulepszaniu pc więc w domyśle będą również wymagania takich gier jak Inkwizycja.

Edited by eyvon14moutaire
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Krótkie pytanie:

Czy da się być z Lelianą (mowa o Początku) po zerwaniu z innym członkiem grupy? Omyłkowo zrobił mi się romans z Alisterem, a że jest on strasznie płytki i siuśkowaty, to zmieniłem zdanie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ostatnio na moim blogu opublikowałem recenzję Dragon Age Inkwizycja. Tekst powstawał dość długo, bo od lutego 2015 roku, ale nie wydaje mi się, żeby stał się nieaktualny. W tekście zwróciłem uwagę na wiele aspektów gry, które mnie znacząco interesowały, wiem że niektórzy spoglądają na inne rzeczy, ale mam nadzieję, że jeśli ktoś jeszcze waha się z zakupem, to mój tekst mu pomoże. Pora tym bardziej odpowiednia, że letnie przeceny gonią kolejne przeceny, przez co wiele gier z poprzedniego roku można już dostać dosyć tanio, a wśród nich spada również Dragon Age Inkwizycja.

Zapraszam do lektury tekstu: http://www.geek-log.pl/dragon-age-inquisition-recenzja/

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Właśnie ograłem do końca Inkwizycję. Ode mnie 8/10. Zalety? Klimat, dialogi, mnogość nowych informacji o świecie Thedas, dialogi (ponownie barwne, ciekawe postaci i wiele tajemnic, wzajemnych relacji towarzyszy), wiele zapadających w pamięć momentów, rewelacyjny soundtrack. Wady? System walki gorszy niż w 1 i 2. Fabuła, choć wciągająca pod koniec się rozłazi i wychodzi na to, że

ta gra miała jedynie wprowadzić nową siłę do świata gry i ruszyć kilka wątków do przodu, by przygotować grunt pod kolejne tytuły, nie stanowić zamkniętej całości. (jak to zrobła jedynka)

I największa - zeskyrimowanie. Moim zdaniem zrobione na siłę, pod dyktando producentów z EA. Bo Skyrim się dobrze sprzedał to może coś podobnego? Twórcom nie chciało się wysilać za bardzo - w rezultacie momenty b. dobre i istotne dla kreowania świata oraz prezentowania historii zostały rozwodnione. Jak KoTOR, Mass Effect czy (przede wszystkim) pierwsze, rewelacyjne DA (a może nawet i drugie, bo wciąż cenię tę nieco bardziej kameralną i wyraźnie niedopracowaną, ale jednak dobrze napisaną i (jak na BioWare) wcale nie taką czarnobiałą grę) przeszedłem lub przeszedłbym z przyjemnością po raz kolejny, na myśl o ponownym bieganiu za kocykami, zwłokami do palenia czy innym badziewiem byle zdobyć punkty władzy mnie skutecznie zniechęca... No i niepotrzebnie długaśne zrobii niektóre operacje ze stołu władzy. Co to, OGame?

Edited by Vidarthejedi

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dobra, skończyłam Inkwizycję. Ktokolwiek mówił że jest niepodobna do poprzednich dwóch ... miał rację, w pewnym stopniu.

Takiego bałaganu już daaawno nigdzie nie widziałam !

Zamiast przynajmniej odpowiedzi w kwestii dwójki zostawiono mnie nie dość że z poprzednimi pytaniami to dodano jeszcze tonę nowych ... a kupiłam tą grę głównie z powodu

obecności Hawke w niej - nie mogłam dać jej zginąć. Tylko co z tego skoro ona zniknęła ZNOWU na końcu gry ?

Ale dobra idę od początku - mechanika to jakiś chaos. Nie dało się sterować drużyną bo kamera jest tak zła do sterowania drużyną, że już lepiej wyszło im to w tej "zuej" i niedopracowanej dwójce !

A tam przecież wszyscy narzekali na brak zmuszania gracza do stosowania taktyki z tego co pamiętam.

Klawiszologia to dramat, ktokolwiek wymyślił żeby na "=" było wołanie konia i potencjalnie wsiadanie robił to prawdopodobnie z diabolicznym śmiechem w trakcie tworzenia gry.

Nie rozumiem czemu atak jest na myszce, sprawia to tylko tyle że unikam używania myszki jak ognia, jak również ogranicza sterowanie postacią do "wsad'u". Połowa gry tak naprawdę to skakanie po mapie i wciskanie jak wariat "v", i potencjalne tłuczenie spawnujacych się na oczach wrogów. Jazda konna byłaby przydatna gdyby .. nie była zrobiona aż tak bezużyteczną. Na koniu nic się nie da zrobić. Pomijam że jak jeździsz konno to twoją drużynę gra chyba chowa do pokeballa bo nie jestem w stanie znaleźć logicznego wyjaśnienia na ich zniknięcie, sam koń Inkwizytorki musi być natomiast spokrewniony z końmi Bractwa z TES'ów bo on też znika sobie w jakiejś czarnej mgle jak tylko go zostawię na 2 minuty. Edytor postaci woła o pomstę do nieba.

Tyle w kwestii sterowania.

Przejdę do największego bałaganu zatem ...

Fabuła to jakiś misz-masz. Po pierwsze zbieranie drużyny tu trwa nawet dłużej niż w Origins zdaje się, przez całą grę nigdy nie byłam pewna w jakich ja jestem stosunkach z połową z nich bo ktoś skasował wskaźniki poparcia obecne przecież od Origins.

Do samego grania Inkwizycja wymaga Dragon Age Keep co byłoby miłe gdyby owe Keep działało lepiej - napotkałam problemy z importowaniem zapisów z Origins, portretami z tejże a potem z update'owaniem informacji o postepach w Inkwizycji w części Arrasu jej poświęconej

czy ktoś ma ten sam problem co ja z Iron Bullem na Keep ? Przyjaźniłam się z nim - odblokowało mi wybór, jednak go nie mogę dać na arrasie bo ktoś to połączył z wynikiem jego "lojalki" że został Tal-Vashoth czym u mnie NIE został - więc mam konflikt na arrasie

Nie wiem czemu zniknął wstęp z narracją, w efekcie Inkwizycja mnie wrzuca tak jakoś bez polotu w jakąś niewytłumaczalną scenę co wprowadza mnie tylko w zamieszanie. Mam trzech doradców i każdy z nich zamiast pomagać w grze utrudnia mi ją tak naprawdę. Kto wpadł na pomysł z godzinnymi questami ? To pomysł rodem z jakiejś gry na facebook'a !

Aż się rozglądałam za napisem "zapłać x złotych by skończyć misję", w efekcie one mnie całkowicie blokowały. zly.gif

Jeszcze głupsze jest to ze BioWare postanowił nie dać mi opcji zakolejkowania im zadań. W efekcie kończyli swoje zadania w trakcie mojej misji i czekali jak ciołki marnując cenny czas.

Zgadzam się z kimś kto porównał głównego złego do jakiejś ciemięgi. Bo Koryfeusz już groźniejszy był w Legacy. Tutaj to jakiś żart, nie taki wielki jak trio Urthemiel-Loghain-Howe ale daleko mu w budzeniu szacunku jak w przypadku Arishoka czy Meredith.

Towarzysze to osobna kwestia. Kompletnie nie rozumiem do tej pory obecności Varric'a, wydaje się być w Inkwizycji na doczepkę. Pomijam już fakt, że jego obecność udowadnia że Kasandra to kłamczucha. Większość z towarzyszy była całkiem ciekawa, niektórzy byli wyjątkowo dziwni (patrzę się na was Cole i Solas) a przy niektórych na ustach niestetyż miałam "Mass Effect" choć i tak był o niebo lepszy niż poprzednik.

Ogólnie towarzyszy zaliczam na plus, (głównie dlatego że żaden mnie nie wyprowadzał z równowagi jak Oghren i Anders z Awekening) chociaż naprawdę brak wskaźnika boli.

Na misję od Solasa to ja czekałam przez całą grę a dał mi ją dosłownie w ostatnich minutach.

Po tylu latach BioWare zdecydował się w końcu dać do wyboru rogaczy jako rasę do wybrania. Tylko co z tego skoro dalej nie ustalili nazwy owej rasy ? W efekcie w Inkwizycji jest bajzel jak grasz takowym. Bo nie masz pojęcia CZYM ty grasz. Bo na bank nie grasz qunari ... Kompletny chaos w lore. Kompletny. Fabuła na końcu przypomina jakiś labirynt do tej pory nie jestem w stanie zrozumieć sceny PO napisach końcowych. Parę wyborów w fabule jest również absurdalnych (mam na myśli końcówkę balu), zwroty akcji w większości były dobrze wykonane. Co z tego skoro prawie na nic Inkwizycja mi nie udzieliła odpowiedzi ?

Jedyną odpowiedzią jaką uzyskałam był koniec losu Koryfeusza i względny widok na dzieje Orlais i ponurą wizję Kirkwall.

PS: Sorry że takie długie ale to odczucia z baaardzo długiej gry.

Edited by eyvon14moutaire
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

. Fabuła na końcu przypomina jakiś labirynt do tej pory nie jestem w stanie zrozumieć sceny PO napisach końcowych.

Cóż, zrozumienie tej scenki wymagało dokładnej analizy Kodeksu w poprzedniczkach, niestety.

Flemeth zwraca się do Solasa "straszliwy wilku", a to przydomek Fen'Harela, jednego ze złych bóstw z panteonu dalickiego, uważanego zazwyczaj za złego i chciwego, zarzuca się mu też m.in. pożeranie dusz w Pustce. Krótko mówiąc (przynajmniej moim zdaniem)- dali nam do zrozumienia, kto będzie prawdziwym złym w kolejnej części...

Share this post


Link to post
Share on other sites

No i niepotrzebnie długaśne zrobii niektóre operacje ze stołu władzy. Co to, OGame?

To jest największa głupota w tej grze, ale można ją bez problemu obejść. Ustawiasz misję, wyłączasz grę i odcinasz dostęp do internetu, potem przestawiasz zegar systemowy na późniejszą godzinę i włączasz DA ponownie. Misja jest zaliczona i można bez problemu grać dalej. Polecam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@ Vidarthejedi

Nie martw się TO zrozumiałam.

Ale nie zgadzam się z wizją Fen'Herela jako złego.

Flemeth aka Mythal wyraża się do niego inaczej. Pomijam już że Solas wydawał się zmartwiony. Takie postępowanie plus to jego stwierdzenie "Ja powinienem ponieść konsekwencje ale ludzie mnie ciągle potrzebują" czy jakoś tak nie pasują do jakiegoś złego. Poza tym jeśli Solas to Fen'Herel to o matko ... to oznacza że Fen'Herel to nie jest jakiś potwór.

Dalijczycy nawet pojęcia nie mają czego się boją.

To Solas ci pomagał próbować naprawić to co zepsuł, Solas przyjaźnił się z duchami, to właśnie Solas dawał szansę Cole'owi mimo że wszyscy inni krzyczeli "to potwór ! To demon !".

Z prawie całej drużyny to poza może Cole'm, Solas był najbardziej spokojny i wyrozumiały. Nie potrafię sobie wyobrazić żeby Solas kiedykolwiek spróbował cię zabić dla własnej korzyści. Albo żeby myślał kiedy o takowej.

Flemeth ogólnie w Inkwizycji zdawała się chcieć ... umrzeć. Poza tym ... kto wypił z Studni ten jest jej więźniem.

Miła perspektywa co nie ? Flemeth żyła tylko przez gniew Mythal w niej. I tylko to z niej zostało.

Nie wiemy za dużo o bogach elfów.

Mam pewną teorię przez Inkwizycję i Solasa zwłaszcza. On strasznie nie lubił Szarej Straży. Z powodu ... Arcydemonów.

A co jeśli Tevinter który wyznawał te smoki-bogi, tak naprawdę wyznawał tych zamkniętych przez Fen'Herela w Otchłani (?).

Co jeśli Złote Miasto to tak naprawdę była "złota klatka" dla bogów elfickich których zamknął (głupio to brzmi ale trudno) Solas ?

Jeszcze ta zaciekłość z jaką Tevinter niszczył i znęcał się nad elfami ... daje do myślenia.

Może Dumat i reszta byli Zapomnianymi i z nienawiści do Stwórców i niemożności zrobienia czegokolwiek przez Fen'Herela i jego plan, namówili ludzi do tego żeby zdobyli potęgę i zniszczyli elfy ?

Przecież Solas pamiętał to co zostało zniszczone.

A potem kazali tymże ludziom-własnym narzędziom zbrodni spróbować zgładzić ich rywali zamkniętych również przez Solasa. Może nagadali że Złote Miasto uczyni ich równym bogom bo wiedzieli jacy są ludzie. Chciwi. Użyli ich tak jak chcieli.

Być może ... Stwórcy łaskawie odesłali ich spaczonych plagą z powrotem do swoich panów - a ich wrogów.

Plaga być może była tylko kolejną bronią użytą w wiecznej walce.

Możliwe że zamiast Fen'Herela zbrodniarza i zdrajcę miałeś kogoś kto stwierdził że jemu podobni niedługo wszystko zniszczą byleby tylko zwyciężyć nad przeciwnikiem.

Patrz co się stało z Mythal. Podobno wedle Smutku została zamordowana. ZAMORDOWANA. Mythal. Ta sama łagodna rzekomo Mythal która uspokajała swojego gniewnego syna który zniszczył ojca-Słońce. Mythal - matka, opiekunka.

Jak Mythal dopadła duchem zrozpaczonej Flemeth tak ja odmieniła. Pamięta ktoś opowieść o tym jak Flemeth wymordowała w szale cały zamek ? Opętana ? Ten duch Mythal nie brzmi na coś dobrego ...

Poza tym Flemeth sama w sobie była zmęczona życiem. Sama coś mówiła że robi to co robi tylko żeby wypełnić wolę ducha. Czyli ... Mythal dobre bóstwo kazało jej rodzić córki i przejmować ? I to jest DOBRE BÓSTWO ???

Flemeth = dobre bóstwo. Solas = złe ?! Czy tylko ja uznaję to za wariactwo ?

Scenka po napisach. Pytanie czy to Flemeth w końcu uzyskała spokój który chciała i zapłaciła za błąd Solasa z tą kulą, czy może Mythal jej kazała PRZEJĄĆ ciało Fen'Herela ? Bo przecież Flemeth jest w przejmowaniu specjalistką.

Pomijam już że następna część się zapowiada na rozwiązywanie kwestii która jest rodem z Origins - czyli unicestwienie skorumpowanej (albo przynajmniej takie odnoszę wrażenie) Szarej Straży.

Weisshaupt ... miejsce Szarej Straży, miejsce gdzie przepadła znowu Hawke. Plus temat bohatera z Origins który powracał jak bumerang w Dwójce i Inkwizycji ... w okolicach tego również mamy bandę fanatyków religijnych a jeśli coś Dwójka do spółki z Inkwizycją niszczyły to był Zakon Andrastiański (?)

Myślę że Solas/Fen'Harel czeka raczej na jakiś inny motyw.

Być może nastąpi następna Plaga albo będzie blisko takowej i Solas będzie próbował odratować kolejnego Dawnego Boga - w końcu z Mythal się przerzucali odzyskaną duszą Urthemiela.

Byłoby ciekawie zobaczyć dla przykładu Architekta próbującego powstrzymać pomioty od rozpoczęcia kolejnej Plagi. Od Origins minęło z 10 lat ...

Solas w wersji takiej jaką przedstawiała Inkwizycja nie pasuje na wroga

Edited by eyvon14moutaire

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem czy warto jest kupować podstawkę... Moim zdaniem lepiej jest kupić Game of the year. Kosztuje 200 zł ale za to są tam wszystkie dodatki. Ciekawe kiedy na to będzie przecena.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam pytanie o dodatek do DA Origins, Awakening. Orientuje się ktoś, czy po zabiciu Matki gra powinna zrobić jakiś specjalny autozapis do importu do DA2? Musiałem wyjść z gry przez alt+F4 zaraz po epilogu bo mi się zapętliła cut-scenka ze śmiercią Matki, a jak dzisiaj sprawdziłem, to ostatnim savem był quick-save przed końcową walką.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak. Jak zakończysz Dragon Age Awakening to bez problemu zaimportuje się to do Dragon Age 2. Poza tym z tego co pamiętam to zakończenie nie ma większego wpływu w DA2...

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chodziło mi o to, czy powinien powstać jakiś specjalny zapis po epilogowy, jak w podstawce. Ale już sprawdziłem i przy imporcie tego quicksave'a do dwójki pokazały się decyzje z Awakening, więc chyba mam odpowiedź.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wie ktoś, gdzie można kupić Dragon Age 2 ze wszystkimi DLC? Bo na Steamie nie ma, a na Originie jest tylko wersja podstawowa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Późno odkrywam tę serię, bo póki co gram dopiero w Początek, ale podoba mi się na tyle żeby kontynuować dalej. Świat jest ładny, klimatyczny i ciekawy. Pogadanki między postaciami zabawne i dające wiele w nich wglądu. Ma się świadomość, że nie podróżujemy sami. Sama Morrigan jest arcydziełem, ktoś tam świetnie ją napisał.

Będzie czwórka, a chociażby są jej jakieś 'przebłyski'?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja nigdzie nie dopatrzylem sie info nt 4, nie zebym specjalnie sledzil temat ale Inkwizycja ma otwarte zakonczenie i wg mnie mocno sugeruje kolejna czesc.

Edited by seba

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cóż intruz nie ma w sumie aż tak bardzo otwartego zakończenia, niemniej jednak czwarta część Dragon Age'a jest w sumie więcej niż pewna, aczkolwiek najprawdopodobniej jakiekolwiek informacje na temat czwartej części zostaną ujawnione gdzieś z pół roku po premierze Mass Effect Andromeda. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Warto inwestować w Dragon Age II? Szukałem informacji i opinie są różne, z przewagą tych negatywnych. Sama grafika to dla mnie sprawa drugorzędna. Z tego co widziałem to może być.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mnie osobiście gra podobała się bardziej niż jedynka i nie rozumiem tego hejtu, który na nią poleciał. To pewnie dlatego, że z RPG-a zrobili mocnego action RPG, ale to akurat dla mnie duży plus. Mimo wszystko warto. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Warto. Gra jest krótsza od jedynki (co dla mnie jest plusem, bo jedynka się dłużyła niesamowicie) i dzieje się na mniejszym terenie, ale ma znacznie lepszą fabułę i ciekawszych towarzyszy. No i przede wszystkim dużo lepszą, dynamiczniejszą walkę. Elementy RPG uległy pewnemu uproszczeniu, umiejętności itp. jest mniej, ale nadal tyle, że jest z czego wybierać. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Według mnie Dragon Age II jest grą koszmarnie monotonną i słabo zrobioną. Jej największą wadą jest ilość lokacji. Wielokrotnie powrócisz do jednej i tej samej aby tylko ubić wrogów, którzy się tam pojawili. Denerwujące jest też to, że wrogowie pojawiają się dosłownie znikąd. Osobiście jednak dałem szansę DAII, pomimo samych złych opinii jakie o niej słyszałem, i... żałowałem, że nie zagrałem wcześniej, ponieważ okazało się, iż pomimo niedopracowania, gra się bardzo przyjemnie oraz warto dać jej szansę. 

Edited by Nessill
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wyobrażam sobie walki bez maga. Może jestem taka słaba, ale Morrigan zawsze ratowała mnie przy trudnych bitwach. Crushing prison i mana clash to absolutny  must have.

Jak ja uwielbiam tych niezadowolonych z życia kompanów. Marudy takie jak Shale i Javik z ME3 są najlepsze. Ktoś pamięta, Shale i kurczak?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...