Jump to content

Recommended Posts

Czy fabularnie Inkwizycja jest mocno powiązana z poprzednimi częściami? Szczerze mam ochotę w to zagrać, ale nie skończyłem żadnej poprzedniczki. W jedynkę grało mi się wyśmienicie, ale doszedłem do momentu w którym gra przypominała Diablo (w cholerę walk z uciążliwym trash mobem) i dałem sobie spokój. W dwójce też nabiłem parę godzin, ale gra niespecjalnie mi się spodobała i też nie dograłem. Czy jest sens żebym zaczynał trójkę? Dużo mnie ominie nie znając całości poprzedniczek?

Powiązania są. Jest ich nawet całkiem sporo. Niektóre całkiem fajne (można spotkać m.in. Loghaina, Hawke'a), inne toczą się "w dialogu". Jednocześnie osoba która nie grała poprzednie części powinna spokojnie się odnaleźć, bo rozgrywka jest serwowana z perspektywy nowego bohatera i stosownie do tego objaśniona. Muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem i mógłbym nawet polecić, bo to kawałek solidnej gry (na 7), pomimo wszystkich moich zastrzeżeń.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@b3rt

Moje wrażenia z multi masz na poprzedniej stronie. Na pewno w obecnym stanie jest to o wiele gorsze doświadczenie, niż to co dostaliśmy razem z ME 3. Szkoda, bo niby DA:I zaczynało, jako gra multi. ;/

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z czystej ciekawosci zapytam: jaki mieliscie poziom postaci, gdy po raz pierwszy zabliscie smoka? Po ok 11h gry spotkalem jednego i zostalem zgnieciony w pare sekund, cholernie mocna bestia. Smok byl na 12, a moi avatar 8, przewaga spora, ale po tym co zobaczylem, to nawet jak wbije 12 poziom to bedzie cholernie ciezko..

Na 14 lv pierwszy raz udało mi się zabić smoka. Ciężka walka ale jakoś po trudach i bojach smok padł.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przy wyborze broni należy kierować się obrażeniami na sekundę, nie? Jak np. broń ma 83 obr/s, a niżej napisane 57 obrażeń + 3% krwawienie to te 83 obr/s to jest policzone 57 +3 % czy o co tu chodzi?

Share this post


Link to post
Share on other sites

To znaczy że broń atakuje szybciej niż ra na sekunde. Jak masz np. broń z 50 obrażeń i ona atakuje dwa razy na sekunde to wtedy obrażenia na sekunde wynoszą 100. A jak broń ma 200 obrażeń i atakuje raz na 2 sekundy to wtedy ma też 100 obr/s.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam użytkowników

Miałbym trzy kwestie przed ew. zakupem :

1 . Jak się ma sprawa z aktywacją tej gry na PC ? czytam w http://www.purepc.pl...test_wydajnosci , że testerzy nie mogli zrobić więcej testów bo jest tylko 5 passów na konto .... Czyli kupuję - tfuu , wypożyczam grę na Orygina , przypisuję do konta i mam tylko 5 kluczy ?

2. Posiadam lapka msigx60 z jako-taką grafiką AMD hd7970m ( enduro ...) i marnawym procesorem APU A-10 4600m . Może ktoś ma info na co można liczyć w tej grze z takim sprzętem ?

3. Czy ktoś kuśtykał może na x360 ? Jak to wygląda ? , jak z fps ? ( dropy , loodingi itp . )

Dzięki , pozdro wink_prosty.gif

Edited by Koncarz

Share this post


Link to post
Share on other sites

@up Na sprzęcie z sygnaturka tylko karta Gtx 650ti gra jest dla mnie niegrywalna na każdych ustawieniach także różnie może być.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@lunatyx

Ja bym raczej obstawiał, że używasz wbudowanej karty graficznej, a nie twojego GTXa. Upewnij się, że rzeczywiście grę uruchamiasz z jego pomocą. Może i DA:I nie jest super dobrze zoptymalizowany, ale nie przesadzajmy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czytałem dzisiaj kilka opinii o grze, i część ludzi strasznie narzekała na jakość sterowania na PC. O ile na padzie jest spoko, o tyle granie na klawiaturze i myszce to podobno mordęga. Mógłby mi ktoś pokrótce opisać czy sterowanie jest dobre/złe i dlaczego tak jest? Jeśli się okaże że gra jest bardziej grywalna na padzie to pewnie kupiłbym sobie ją na PS3.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@b3rt

Właśnie z ciekawości przeglądałem jakieś gameplaye i na PS3 gra wygląda naprawdę fatalnie. Nie w stylu ''ojej tekstury trochę mniej wyraźne" tylko coś w stylu ''jakie to obrzydliwe". To zaskakujące tym bardziej, że gra wcale nie należy do pięknych. Lepiej już podłącz sobie dualshocka do PC, serio.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam pada od X360 do kompa, więc równie dobrze mógłbym grać na nim. Z tym że jak już mam grać na padzie to wolę grać na większym TV siedząc wygodnie na wersalce niż męczyć się przy biurku. Równie dobrze może się okazać że narzekania na sterowanie są przesadzone (ludzie teraz potrafią na 90fps narzekać, więc wiesz ;P) i spokojnie można na K+M wygodnie grać. Dlatego wolę zapytać :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sterowanie m+kb jest kiepskie, nie ma co się oszukiwać. Po 20 minutach przesiadłem sie na pada X360 i tak już jest od 40 godzin. Osoby zmuszone do grania na klawiaturze i myszy bardzo narzekają i nie są to odosobnione głosy.

Edited by 1982ja

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mnie bliżej do stwierdzenia, że narzekania na sterowanie na PC są przesadzone. Słuszne, ale przesadzone. Nie jest może ono tak wygodne jak w DA:O (a sterowania z DA2 już nie pamiętam, zresztą grałem tylko w demo), ale jakoś nie narzekam. Przyzwyczaiłem się po dwóch, może trzech sesjach i gra mi się dosyć dobrze. Problem pojawia się przy kamerze taktycznej. Ten problem rozwiązałem w taki oto sposób, że kontroluję maga, a reszta drużyny robi co chce. AI działa stosunkowo dobrze i na średnim poziomie trudności gra się przyzwoicie. Niestety, jak ktoś chce kupić DA:I dla aspektu taktycznego (w sensie kontrolowania całej drużyny) na PC to powinien sobie raczej odpuścić. Przynajmniej biorąc pod uwagę sterowanie na PC.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja uważam, ze przesadzone nie są. Dla mnie to sterowanie to dramat. Nie wiem, po cholerę tak nakombinowali, ale jak nie wyobrazalem sobie grac w ta gre na padzie, tak po 20 minutach juz mnie szlag trafiał w takim stopniu, ze przesiadlem się na pada i juz do m+k nie wrócę.

I tak, jak napisal Holy - w przypadku walki nawet nie chce mi się przełączać na innych bohaterów. Latam główną postacią, a reszta niech sobie hula. Mi to sterowanie strasznie obrzydza grę, bo pad jednak dobrze działających M+K nie zastąpi.

Edited by R1P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wersja na PS3 wcale nie jest taka obrzydliwa, o ile ktoś nie jest graficznym freakiem. Owszem, zdarzają się porozmywane tekstury a'la rok 2005, ale ogół nie wygląda aż tak odpychająco, a i po pierwszych dwóch godzinach przestaje się na to zwracać uwagę. Jak jest z sterowaniem na pc nie wiem, ale na padzie gra się przyjemnie.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kamera taktyczna średnio mnie interesuje. Grałbym w to pewnie tak jak w dwójkę, czyli ustawiłbym sobie konkretne zachowania dla konkretnych postaci (o ile się da), a sam kontrolowałbym tylko głównego bohatera. Co do wersji PS3, to z tego co widziałem to wygląda faktycznie nie za ciekawie. O ile słabe tekstury mógłbym przeżyć, o tyle pojawianie się trawy czy kamieni 2 metry przed postacią już trochę mnie drażnią. Grę pewnie kupię pod koniec roku, także jeszcze się zastanowię.

Share this post


Link to post
Share on other sites

58,5h na liczniku po skończeniu linii fabularnej. Zostało mi kilka pomniejszych sidequestów do zrobienia, ale w większości są to astraria/odłamki, no i dziewięć smoków do ubicia. Jestem przy tym pewna, że sporo miejsc typu Chateu d'Onterre pozostało do odkrycia.

Imho najlepsza część Dragon Age jak do tej pory. Walka bardzo przyjemna, i co ważniejsze, w końcu nie ma zwiększania poziomu trudności poprzez zarzucanie gracza mięsem armatnim pod koniec gry, co mnie w poprzedniczkach bardzo irytowało. Nie mogę powiedzieć żeby było wszystko idealnie wyważone - walka z Samsonem zmusiła mnie do biegania w kółko, za to Wielki Zły był śmiesznie łatwy (ok, byłam na poziomie 20, a zalecane są 16-19, ale to nie ma znaczenia - na niższych poziomach zużyłabym po prostu więcej mikstur leczących). Ograniczenie drzewek zdolności początkowo mnie niepokoiło, ale okazuje się, że niepotrzebnie - nie miałam poczucia, że brakuje mi zdolności. Grze nie zaszkodziło też wywalenie zaklęć leczących - w zamian poza miksturą leczącą jest też choćby regeneracji czy granat leczący, w sumie jest tego wystarczająca ilość.

Fabularnie mamy coś pomiędzy Origins a II - sprawdzone "from 0 to hero" w połączeniu z odpowiednią dawką światowego politykowania. Opowiedziane bardzo po biowareowemu, czyli dla mnie świetnie - ale jak komuś nie przypadły do gustu inne fabuły BW, nie przypadnie i ta. Większość NPCów jest autentycznie ciekawa i niepapierowa, niektórych można naprawdę polubić (Cullen, Casandra - tu dla mnie zaskoczenie, bo w II nie zdobyła mojej sympatii), innych nie cierpieć (tu przoduje Vivienne, która jest zimną s*ką, i Sera, o tak głupim i ograniczonym światopoglądzie, że aż boli), ale niewiele jest ważniejszych postaci wzbudzających letnie uczucia. Wątek dziecka Morrigan trochę mnie rozczarował, chociaż biorąc pod uwagę jego opcjonalność nie ma się czemu dziwić. Rozczarował też wątek wyciszenia, a właściwie jego odwracania - coś takiego powinno dostać o wiele więcej miejsca i uwagi - może w następnym DA? Dostaliśmy też oczywiście klasyczną sytuację typu Kaidan/Ashley, choć dla mnie była ona zaskakująco prosta (miałam do zabicia Hawke/Strouda), ale przy odpowiednich decyzjach w poprzedniczkach może się zrobić nieco cięższa.

Gra na dzień obecny baardzo potrzebuje łatki. Zawiechy, opóźnienia dźwięku i problemy z wykrywaniem kolizji zdarzają się o wiele za często niż to akceptowalne, choć te ostatnie można wykorzystać na swoją korzyść.

Przyznam za to, że zakończenie nie jest dla mnie do końca jasne. Ok, Solas to ten Straszny Wilk, ale jaki miał interes w tym wszystkim? I o co chodzi ze śmiercią Flemeth/Mythal? . Cóż, po takim zakończeniu myślę, że można być spokojnym o Dragon Age 4.

Mimo wszystkich niedoróbek i mniejszych czy większych moich narzekań, dla mnie gra roku i solidne 9/10.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wszyscy tu gadają o nowym DA, a ja mam takie pytanie dotyczace Dwójki.

Właśnie jestem na końcówce DA:Origin i zastanawiam się czy aby nie wziąć się za następną część. Tyle że czytam o niej dość mieszane opinie. Warto? Jak wygląda sprawa od strony fabularnej? Jak towarzysze? No i jak walka? - bo ogólnie to nie zależy mi jakoś niesamowicie na poziomie trudności. W jedynce gram na normalu, a jak miałem jakieś problemy to dawałem łatwy (z dwa razy) i pędziłem dalej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie powiem czy warto, bo to gra budząca dość skrajne emocje. Znam osobiście parę osób, które przez słabe opinie o dwójce długo zwlekali by podejść do niej, lecz kiedy już zagrali to pozytywnie się zaskoczyli. Możesz się cofnąć o parę stron tym temacie, gdzie właśnie dyskutowaliśmy o wadach i zaletach dwójki.

Zacytuje ci jej najważniejsze fragmenty:

Ogólnie gra była bardzo leniwa i zrobiona na odwal. Mnie najbardziej zabolała brak możliwości dobrej immersji z światem gry. Mroczne pomioty wyglądały jak białe małpy, genolki się zmieniły w goryle, i to bez żadnego uzasadnienia fabularnego. Dodajmy jeszcze na odpierdziel zrobione DLC(jedno to czysta zrzynka z Mass Effect) to wyjdzie nam naprawdę dziwny do oceny twór. I mówi to osoba, która zakupiła wszystkie fabularne dodatki do obu tych gier..czego do dzisiaj nie mogę se darować.

Na pewno była potraktowana skandalicznie pod kątem wykonania - te same lokacje, ekwipunek et cetera - ale historię miała o parę długości lepszą - moje zdanie, można się zgodzić, można się nie zgodzić, Ale kolejna część Dragon Age ja kupię właśnie przez pamięć dwójki, a nie jedynki. A hejt był niezasłuzony choćby dlatego, że ciągle pokutuje idiotyczny pogląd, jakoby była zręcznościowym slasherem - powtarzany po wielokroć przy wszystkich możliwych okazjach - podczas gdy system walki praktycznie się nie zmienił - parę postów wyzej Xazy napisała dowcipnie, że o tym że dwójka była slasherem, dowiedziała się po jej ukończeniu, czy coś w ten deseń.

Dwójka miała całkowicie nieliniowe prowadzenie fabuły - nie pamiętam drugiej takiej gry która by żonglowała kilkoma historiami, proszę mi przypomnieć - forma narracji poprzez przesłuchanie (za pomysł jak oddać wyolbrzymianie varrica dałbym growego oscara), trudna sztuka czyli budowanie historii na kilku niezależnych liniach fabuły (wyprawa po skarby, rozbitkowie qunari, konflikt magów z templariuszami) które się splatają w finale, małe perełki jak side questy o randce, domu oszalałego krasnoluda, seryjnym mordercy... Dla mnie - o kilka długości lepiej niż jedynka, przede wszystkim - innowacyjnie.

System walki - dla mnie pozostał tak samo wymagający jak w jedynce, nie zauważyłem uproszczenia (grałem na hardzie o ile dobrze pamiętam, pauza była niezbędna, podkreślam, niezbędna). (...)mamy do czynienia z niechlujnie wykonaną grą z powtarzającymi się lokacjami, burymi teksturami,przeciwnikami spawnującymi się z powietrza, szczątkowo potraktowanym ekwipunkiem, i wreszcie świetną głęboką fabułą. I, nie , nie, to nie jest historia "od zera do bohatera".

W DA2 nie udało się bardzo dużo rzeczy, ale powiewu świeżości w scenariuszu w stosunku do innych gier BioWare nie można mu odmówić. Niektórym się to w ogóle nie spodobało, niektórym <w tym mi> bardzo, ale na pewno DA2 pod względem fabularnym było INNE niż pozostałe gry Kanadyjczyków.

Edited by Xazy

Share this post


Link to post
Share on other sites
Właśnie jestem na końcówce DA:Origin i zastanawiam się czy aby nie wziąć się za następną część. Tyle że czytam o niej dość mieszane opinie. Warto? Jak wygląda sprawa od strony fabularnej? Jak towarzysze? No i jak walka? - bo ogólnie to nie zależy mi jakoś niesamowicie na poziomie trudności. W jedynce gram na normalu, a jak miałem jakieś problemy to dawałem łatwy (z dwa razy) i pędziłem dalej.

Ogólnie po za historią i fabułą wszystko jest gorsze tongue_prosty.gif

Lokacje powtarzalne na maksa, mechanika walki, animacje walki towarzyszy, ba, sami towarzysze, moim zdaniem, o parę poziomów niżej niż było to w poprzedniej części, wliczając te występujące w dodatkach, brak immersji i konsekwencji z poprzednią częścią Ogólnie bieda, że aż piszczy. Jedynie historia i fabuła (chociaż raczej sposób jej opowiadania) się broni i tylko ona jakoś daje radę. Samo miasto jest interesujące i wyjątkowe ale nuży na dłuższą metę swoją monotonią grania. Jeśli jednak byś grał krótkimi sesjami to jakoś powinno pójść. Że nie wspomnę o spadku poziomu trudności, czyli czegoś co początkowo tak bardzo miało ludzi przyciągnąć do tego uniwersum. Tak jakby Soulsy nagle obniżyły swój poziom o ponad połowę. Dubbing jest bardzo dobry, ale muzyka, już tylko przeciętna.

Czy grę polecam? Jeśli jesteś fanem uniwersum i naprawdę ciekawi cię to co się dzieje w Thedas i chcesz znać historię rodziny Howke to tak, wypada zagrać. Warto zainteresować się dodatkami do gry, które(mimo totalnej zrzynki z mass effecta w przypadku jednego), trochę dają czas na odpoczniecie od Kirkwall i jego okolic. Jeden z nich daje nam możliwość poznania pomiotu z czasów przed pierwszą plagą, jednego z magistrów Tevinteru, co samo w sobie jest już ciekawe. Więc..jak już grać, to z dodatkami i pamiętać by nie oczekiwać tego co mieliśmy w poprzedniej części, bo się najprawdopodobniej rozczarujesz.

Share this post


Link to post
Share on other sites

To co napisał wyżej Sttark, w zasadzie w moim przkonaniu wyczerpuje temat DA2. Gra nie jest tak zła jak mówią niektórzy, ale niestety ja myśląc o tej serii wspominam z uśmiechem DA:O a nie DA2. To do DA:O czasem powracam a nie do DA2. Główną zaletą dwójki jest moim zdaniem w sumie przyzwoita fabuła i sposób jej poprowadzenia. Ogólnie mozna bez zażenowania zagrać po ukończeniu DA:O, ale nie będzie to raczej ponadczasowe doświadczenie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja skorzystam z okazji bo mam jedno pytanko.

Czy w Inkwizycji występuje bohater Fereldenu? Jeśli tak to w jakim kontekście, czy jest wspomniany, czy nie, bo z tego co słyszałem podobno gra miała jakoś do niego nawiązywać. Z góry dziękuje za odp.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ok, dzięki za info ;) Jak będzie gdzieś po taniości to na pewno kupię. W ogóle ten dodatek "Przebudzenie" jest gdzieś do zdobycia?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sttark. Tak, występuje, pojawia się, rozmawia i uczestniczy w fabule, nie tylko incydentalnie. Rozumiem, że chodzi o Hawkea.

Edited by 1982ja

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Oberst

Możesz go kupić przez dystrybucje cyfrową, za około 1500 punktów. To będzie koło 80 zł chyba, ale mogę się mylić, fizycznie można go kupić za około 30/40 zł, np na ceneo więc nie jest on trudny do zdobycia.

@Up.

No właśnie nie. Howke to jedno a Bohater Fereldenu do nasza postać z Początku. Ale fajnie wiedzieć, że ten drugi też ma swoje do odegrania z fabule.

Edited by Sttark

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.