Jump to content

Recommended Posts

Ja obecnie jestem w pierwszej wiekszej lokacji i dotychczas gra prezentuje sie bardzo dobrze, przynajmniej jestem zadowolony z zakupu. Jedynie co mi przeszkadza jako tako to sterowanie, dosc toporne oraz ubogi system taktyczny. Walki prezentuja sie zrecznosciowo, cos a la poleczenie jedynki z dwojka z naciskiem na drugi tytul. Ale przynajmniej wygladaja efektownie.

Staram sie wykonac wiekszosc questow pobocznych i jak na razie sa przerazliwie nudne - brzmia one doslownie tak: 'zabili mi meza, odzyskaj jego pierscien' albo 'jestesmy glodni, przynies 10 kawalkow baraniny' - jak tak beda wygladac zadania dodatkowe to sie nie dziwie, ze gra moze zajac 200h, bo upchac takich questow mozna masa. Rownolegle gram w Wiedzmina 2 i choc tam bylo mniej contentu, to byl ciekawiej zrobiony. Ale na razie mam lekko ponad 4h przegrane, wiec to tylko takie wstepne wnioski. Wszedzie czytalem, ze gra po kilku godzinach sie rozkreca, wiec zobaczymy.

Co prawda troche tutaj ponarzekalem, ale gra mi sie bardzo przyjemnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Brakuje mi trochę opcji taktycznych dla towarzyszy (chyba że ja nie wiem gdzie szukać) i trochę głupota AI denerwuje - taki Solas na przykład uparcie atakuje ogniem przeciwników na ogień niewrażliwych, a granie cały czas w widoku taktycznym byłoby wkurzające. No i po co mi koń, skoro wcale nie jest konno szybciej niż z buta?

Questy może i banalne i poupychane ale póki co (7,5h) nie znudziły mi się ani trochę, więc chyba jest dobrze. Zauważyłam tylko że dużo częściej ginę w porównaniu do tego samego czasu gry w poprzedniczkach. Aż się boję co to będzie na koniec.

W kwestii rozmów jest trochę bardziej jak w Origins, bo w menu można wyłączyć sobie oznaczenia linii dialogowych - chociaż oczywiście i tak można poznać która odpowiedź to praworządny dobry, a która chaotyczny zły. Odpowiedzi romansowe oczywiście są nadal odpowiednio oznaczone. (Cullen robi się uroczo nieśmiały, kiedy z nim zacząć flirtować biggrin_prosty.gif)

Edited by nevya

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie grałem jeszcze, ale z tego co czytam, wychodzi na to, że BioWare trochę nie przemyślało kwestii pierwszej lokacji. Podobno w Hinterlands napakowali tyle drobnych questów i aktywności, że sporo ludzi to wciąga (nawet jeżeli nie podoba im się jakość samych zadań) i później odnoszą wrażenie, że gra jest nieco monotonna i nudzi. Macie takie odczucia?

Ktoś radził, żeby w Hinterlandsach spędzić max 2-3 godziny, bo późniejsze lokacje są o wiele ciekawsze. A do Hinterlands można wrócić nawet po głównym wątku - tak jak do każdej krainy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Właśnie miałem pisać o tym, o czym mówi Zdenio. Samo BioWare poleciło nie robić wszystkiego, co się da w pierwszej lokacji. Trochę od czapy game design, ale podobno po wyjściu z Hinterlands gra się rozkręca. Przesadzili z ilością trashowego contentu.

Zresztą podobnie było w DAO, ja w którymś momencie się poddałem jeśli szło o questy z tablic, dopiero za drugim przejściem zrobiłem wszystko, odpowiednio sobie słabszy content dawkując.

Widok taktyczny da się całkiem sensownie obsługiwać. Jest bardzo intuicyjny. To znaczy: lewym drążkiem analoga sterujesz kursorem, a prawy jest odpowiedzialny za kamerę. Nawet, jak prawego analoga tylko okazjonalnie używasz, to kamera i tak stara się dopasować w taki sposób, aby gracz, w jak najlepszym stopniu ogarniał pole walki. Jest całkiem OK. Ach - i taka nowość w stosunku do Dragon Age: Origins - podczas widoku taktycznego możemy nie tylko zatrzymywać upływ czasu i uruchamiać go ponownie, ale także możemy zaplanowaną uprzednio akcję, stopniowo uruchamiać analogowym spustem (od bardzo zwolnionego tempa, aż do pełnej prędkości animacji). Jest to świetny bajer, który daje nam jeszcze większą kontrolę nad polem walki, ponieważ daje nam mozliwość korekty niezbyt dobrze poprowadzonych akcji naszych podopiecznych. Nie wiem, jak jest na PC, ale ten bajer szalenie mi przypadł do gustu.

Brzmi mega, dzięki! Ja w tego typu gry zawsze gram planując każdą akcję samodzielnie, w tym IMO tkwi fun, nie lubię ustawiać AI NPCów, więc dla mnie dobrze działający widok taktyczny to podstawa.

Questy może i banalne i poupychane ale póki co (7,5h) nie znudziły mi się ani trochę, więc chyba jest dobrze. Zauważyłam tylko że dużo częściej ginę w porównaniu do tego samego czasu gry w poprzedniczkach. Aż się boję co to będzie na koniec.

Na jakim poziomie trudności grasz i na jakich grałaś w poprzednie części?

Edited by Fristron

Share this post


Link to post
Share on other sites

http://raptr.com/store/item/dragon-age-inquisition-amd

Jak ktoś korzysta, to pewnie już wie, jakieś 3 dodatki, takie mini DLC, nie wiem czy warto, bo sam gry nie posiadam, ale napiszcie czy warto, może jak kupię grę to jeszcze będzie można to aktywować.

Da rade grać bez maga healera w DAI? Czy taki mag to podstawa jak to było z przydatnością w DAO, bo bez leczenia było kiepsko.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Questy może i banalne i poupychane ale póki co (7,5h) nie znudziły mi się ani trochę, więc chyba jest dobrze. Zauważyłam tylko że dużo częściej ginę w porównaniu do tego samego czasu gry w poprzedniczkach. Aż się boję co to będzie na koniec.

Na jakim poziomie trudności grasz i na jakich grałaś w poprzednie części?

Pierwsze przejście zawsze robię na łatwym, bo za pierwszym razem gram dla fabuły. Magom w DAI o tyle trudniej (a przynajmniej mi), że strasznie mało jest czarów ofensywnych, zwłaszcza w porównaniu do DAO, a zapas many wyczerpuje się o wiele szybciej.

No i właśnie, nie ma zdolności leczniczych jako takich.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A jak tam sprawa wygląda z optymalizacją? Bo nie wiem, czy z moim i5 2410m i Gt540m sobie jej po prostu nie odpuszczę...

I jak tam sprawa z Morrigan i jej dziecka? Został ten wątek poruszony?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jeśli moje widzimisię Cię nie przekonuję, posłużę się np. słownikiem terminów literackich Dr Wheelera:

Przyjmuję argument.

Widok taktyczny da się całkiem sensownie obsługiwać. Jest bardzo intuicyjny. To znaczy: lewym drążkiem analoga sterujesz kursorem, a prawy jest odpowiedzialny za kamerę. Nawet, jak prawego analoga tylko okazjonalnie używasz, to kamera i tak stara się dopasować w taki sposób, aby gracz, w jak najlepszym stopniu ogarniał pole walki. Jest całkiem OK. Ach - i taka nowość w stosunku do Dragon Age: Origins - podczas widoku taktycznego możemy nie tylko zatrzymywać upływ czasu i uruchamiać go ponownie, ale także możemy zaplanowaną uprzednio akcję, stopniowo uruchamiać analogowym spustem (od bardzo zwolnionego tempa, aż do pełnej prędkości animacji). Jest to świetny bajer, który daje nam jeszcze większą kontrolę nad polem walki, ponieważ daje nam mozliwość korekty niezbyt dobrze poprowadzonych akcji naszych podopiecznych. Nie wiem, jak jest na PC, ale ten bajer szalenie mi przypadł do gustu.

Niestety na PC jest gorzej. Jest konsolowo. Przez to sterowanie z widoku taktycznego jest upierdliwe i sam korzystam z niego tylko wtedy gdy jest to absolutnie konieczne. Ktoś się nie przyłożył, bo w DA:O widok taktyczny był świetnie zrealizowany. Dlatego nie wierzę, że się nie dało zrobić tego lepiej.

Brakuje mi trochę opcji taktycznych dla towarzyszy (chyba że ja nie wiem gdzie szukać) i trochę głupota AI denerwuje - taki Solas na przykład uparcie atakuje ogniem przeciwników na ogień niewrażliwych, a granie cały czas w widoku taktycznym byłoby wkurzające. No i po co mi koń, skoro wcale nie jest konno szybciej niż z buta?

Solas będzie korzystał z każdej opcji, którą ma do dyspozycji. Opcje taktyczne są (poszukaj pod klawiszem "P" i skorzystaj ze strzałek w prawym górnym rogu - to powinno przenieść cię na zakładkę, gdzie ustawia się "taktykę" u góry masz cztery "zakładki". Dwie z nich to "taktyka" oraz "zachowanie"), ale ograniczają się do podążania za kontrolowaną postacią (lub nie), korzystania z zaklęć (lub nie), ustawania limitu przy którym postać ma zażyć miksturę i jaki jest dopuszczalny limit zużycia (tzn. ile mikstur jest off limits).

Questy może i banalne i poupychane ale póki co (7,5h) nie znudziły mi się ani trochę, więc chyba jest dobrze. Zauważyłam tylko że dużo częściej ginę w porównaniu do tego samego czasu gry w poprzedniczkach. Aż się boję co to będzie na koniec.

Nie zdziwię się jeżeli dzieje się tak dlatego, że atakujesz znacznie potężniejszych od siebie przeciwników. Ja musiałem sobie paru odpuścić i wrócę do nich jak zdobędę trochę więcej doświadczenia, choć na poziomie normalnym można próbować pokonać przeciwników który są ciut silniejsi od ciebie. Ci na twoim poziomie nie powinni sprawiać aż takich problemów. Gram na normalnym poziomie trudności jakby co.

Nie grałem jeszcze, ale z tego co czytam, wychodzi na to, że BioWare trochę nie przemyślało kwestii pierwszej lokacji. Podobno w Hinterlands napakowali tyle drobnych questów i aktywności, że sporo ludzi to wciąga (nawet jeżeli nie podoba im się jakość samych zadań) i później odnoszą wrażenie, że gra jest nieco monotonna i nudzi. Macie takie odczucia?

Ktoś radził, żeby w Hinterlandsach spędzić max 2-3 godziny, bo późniejsze lokacje są o wiele ciekawsze. A do Hinterlands można wrócić nawet po głównym wątku - tak jak do każdej krainy.

Można i tak powiedzieć, bo zadania w Hinterlands są strasznie MMORPGowe i niezbyt pociągające, ale dobrze, że dali dostęp do szerszych obszarów, a nie do wąskich korytarzy. Mnie bardzo podoba się narada w kwaterze głównej i wygląd mapy strategicznej. Duży plus za to, bo jestem fanem ładnych ręcznie rysowanych map i "battle planningu" (te stożki i pinezki na mapie trochę mi się z tym kojarzą).

Edited by Holy.Death

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jasne, zgadzam się, że to dobrze, że są spore tereny. Tylko chyba się zapędzili. Skoro w ich mniemaniu Hinterlands ma wprowadzać graczy w klimat gry, przedstawiać podstawy i uczyć gry, to mogli akurat tę lokację zrobić bardziej liniową.

No, ale ocenię już jak sam zagram... W święta pewnie. WTB sum free time.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Widok taktyczny mógł być lepszy. DA: O w całości praktycznie w ten sposób przeszedłem a tutaj wolę go w ogóle nie odpalać, bo jest denerwujący. Chyba kupię pada do tej gry. Będzie mniej frustracji. Chociaż ciągle liczę na to, że wyjdzie jakiś patch, który to zmieni i przywróci sterowanie z poprzednich części.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja grać wogóle nie mogę. Na sprzęcie z sygnaturki z kartą gtx 650ti powinien chodzić chociaż te 30 fps na nisko średnich a tu pupa płynność jest zerowa. Do tego mogę ją odpalić raz na 5-6 włączeń? Bo przeważnie łapie freeza w menu i tak stoi. Dzięki ea ostatni raz w życiu kupiłem preorder czego kolwiek.

Edit: Ciekawostka gdy po 5 freezach by zmienić wszystko na low (oprócz tego odpowiadającego za włosy :P) i 4 następnych by zagrać gra lądowała się 4 min i było całkiem płynnie. Za to efekt psuł trochę slow motion który się pojawił :)

Edited by lunatyx
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kupiłem DA:I i dostałem go jeden dzień przed "premierą" w Europie, a gdzie indziej już sobie grali. Toteż w magiczny sposób przemieściłem się do Japonii i już grę mogłem odpalić. Nadal nie rozumiem sensu ustawiania blokady czasowej dla określonych regionów, no ale niech im będzie.

Jestem w kampanii jakieś 5-7 godzin i szukam wszystkiego, co da się znaleźć, więc pewnie w pierwszej lokacji po naszej początkowej siedzibie jeszcze trochę sobie posiedzę. Przy czym gra się przyjemnie, jednak czuć powiew Kingdoms of Amalur(MMO dla jednej osoby). Na razie jeszcze nie mam mocno wypracowanej opinii, jednak kilka rzeczy kłuje w oczy:

- włosy, jak u plastikowych ludzików(mam wszystkie tekstury postaci na wysokich ustawieniach!)

- koszmarna kamera taktyczna

- ubogie opcje taktyki dla naszych kompanów

Zostawiając, jednak kampanię chciałem się skupić na trybie multi, który jest podobno całkowicie odrębnym bytem(coop w kampanii byłby o wiele lepszym rozwiązaniem, no ale to EA i trzeba kasę trzepać).

Multiplayer, jakby to powiedzieć jest to... niezbyt udany PORT z konsoli. Jeśli, jak to określają twórcy DA:I z początku zaczynał, jako gra multiplayer(o czym mówią w kilku wywiadach) to albo nie mają pojęcia, co mówią albo było to multi niczym raczkujący niemowlak.

Po pierwsze ograniczenie postaci do 4 aktywnych umiejętności na PC to śmiech na sali. Po drugie całkowity brak losowości 3 udostępnionych do rozgrywki map. Po dwóch godzinach ciągłego przechodzenia trzech map gra staje się nudna i monotonna(brak jakichkolwiek dodatkowych losowych atrakcji, poza królikiem- ktoś w tym zespole, co to programowali miał może ambicję, jednak szybko go uciszyli). W przypadku ME 3 jeszcze gameplay nadrabiał braki w zawartości na początku swojego istnienia, jednak w tym przypadku grupa, która zajmowała się multi zamiast pójść o krok dalej i dać nam bardziej wartką lub chociażby płynniejszą i emocjonującą walkę, postawiła na to co widzimy w kampanii, co czyni rozgrywkę nudną.

Niewybaczalnym jest wręcz fakt braku listy wyszukiwania serwerów oraz nawet kilkunastosekundowe oczekiwanie po utraceniu połączenia przy wyszukiwaniu gry, a potem przerzucenie nas do początkowego menu z multiplayer. Dodatkowo brak możliwości zakończenia danej gry(bez wychodzenia do początkowego menu) i po prostu wyjścia do okienka naszego serwera. Mógłbym jeszcze trochę wymieniać...

Podsumowując multiplayer jest w obecnej chwili nie warty zachodu, chyba że ktoś lubi powtarzać w nieskończoność trzy mapki, gdzie nikt nie pomyślał o losowym generowaniu rozmieszczenia pomieszczeń i urozmaiceniu rozgrywki. Mogę jeszcze dodać, że mamy 11 predefiniowanych klas(łowca-łucznik, opiekunka-mag z barierami, legionista- tank etc.), które trzeba odblokować(na początku masz 3 dostępne), no ale co z tego skoro rozgrywka jest nudna i niedorobiona. Może przyszłe patche to zmienią, jednak wątpię.

PS. W grze są mikrotransakcje. Tylko 9zł i masz dużą skrzynię, którą równie dobrze można kupić za złoto z dwóch ukończonych w 100% rozgrywek na najniższym poziomie trudności(są trzy).

Edited by Shaker

Share this post


Link to post
Share on other sites

@lunatyx

To jest akurat dziwne, bo ja na swoim Radeonie HD7770 (w zasadzie odpowiednik wydajnościowy GTX650 Ti, a często GTX jest lekko lepszy od niego) gram na wysokich detalach, tylko z całkowicie wyłączonymi AA, post-AA, SSAO/HBAO - to wszystko jest wyłączone, cała reszta, włącznie z cieniami na wysokich, 1440x900 (max dla mojego monitora), w DX11 mam przeważnie te 30-50 fps w zależności od lokalizacji. Dla mnie styka. Liczyłem na to, że Mantle coś tutaj zmieni, ale niestety, póki co Mantle ma o te 3-4 klatki wydajność niższą niż w DX11. Czekam na jakiegoś patcha albo lepsze drivery od AMD. Ale grać jak najbardziej się da. A jeśli dam średnie detale, to już w ogóle mam praktycznie non-stop 50-60fps. Także nie wiem, co jest grane, że masz takie ścinki, bo z GTX650 Ti powinieneś grać lepiej niż ja.

Jedyne, co mi przychodzi do głowy to RAM: ja go mam 8GB, a Frostbite 3 lubi RAMu zjeść więcej niż te ustawowe 4GB, przynajmniej tak było w BF4; albo ewentualnie procesor: ja mam Xeona Haswella 4c/8t, a to jednak stanowi pewną różnicę w stosunku do Athlona II X4. Ale raczej bym ten RAM obstawiał, ewentualnie coś się przegrzewa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pytanie do konsolowców: Czy ktoś kupował może klucz do wersji cyfrowej na allegro? Są podejrzanie tanie - już za 150 zł można kupić... I to od sprzedawców dobrze ocenianych. Skąd oni to (legalnie) biorą?

Share this post


Link to post
Share on other sites

A z samą optymalizacją gry jest dobrze?

Powiedziałbym, że raczej tak. Tylko podczas cutscenek są lekkie przycinki, ale podczas samej gry nie mam żadnych problemów. W porównaniu do AC Unity, jest wręcz idealnie ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chyba właśnie o procesor chodzi. Twój mojego dziadka to zjada. Fakt ja te najniższe dalej miałem full hd ew szczebelek mniej bo poniżej tego mnie to strasznie razi. Z tego co czytam to freezy wstępują losowo nawet na maszynach z titanem. Także to mniejmy nadzieje przy pierwszym patchu naprawią. A z optymalizacjia to jedni mówią że jest ok a drudzy narzekają jak ja. Może jakaś "unlucky" konfiguracja? Albo wymaga mocniejszego procesora niż podają wymagania? No cóż czekam na patcha bo w tym momencie IMO niegrywalne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pytanie do konsolowców: Czy ktoś kupował może klucz do wersji cyfrowej na allegro? Są podejrzanie tanie - już za 150 zł można kupić... I to od sprzedawców dobrze ocenianych. Skąd oni to (legalnie) biorą?

Trochę off-topem zajedzie, ale niech Ci będzie :trollface: . Geneza tych niskich cen jest nastepująca: gość kupuje na amerykańskim "Storze" grę w wersji cyfrowej, po czym udostępnia sloty (coś w rodzaju kolejnych użytkowników na jego konsoli) i bierze za to kasiorkę na Allegro. O dziwo wszystko jest legalne. Minusem tego rozwiązania jest to, że gdy taką grę raz skasujesz z dysku to już nigdy do niej nie wrócisz. Nazwijmy to jednorazową przygodą :) .

Ktoś u góry się pytał o

Morrigan. Sam jestem ciekaw jej wątku i dołączam się do pytania, bo do tej pory nie natrafiłem na jej ślad

.

A jak u was ze światem gry, w aspekcie wyborów dokonywanych w poprzednich częściach? Chodzi mi o Dragon Age: Keep. Ja w związku z tym, że nie grałem w część drugą to całkowicie sobie odpuściłem dawne wybory z jedynki i wygenerowałem świat "defaultowy". Mam nadzieję, że Morrigan tam będzie :trollface: .

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odnośnie pytania o Morrigan

Tak występuje w grze i z tego co widać mocno się zmieniła. Wątek z nia, jej dzieckiem i Flementh jest dość istotny i bardzo ciekawy

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co do wymagań i tego jak gra chodzi, to u mnie jest przyzwoicie. Przycinki w filmach i czasami "w terenie" zupełnie niewiadomo czemu się zdarzają, ale generalnie gra chodzi dobrze (chyba, że akurat wywala cię do pulpitu z błędem - dość powszechnym z tego co można wyczytać). Jako posiadacz konfiguracji lekko podstarzałej gram ze wszystkimi ustawieniami na średnim (tylko siatka na wysokie, żeby sie postaciom owłosienie nie świeciło jak latarka tongue_prosty.gif,), ze wszelkimi szmerami bajerami wyłączonymi. Proc I3 - 3,07ghz, radek HD 5750 1gb i 4GB ramu starczaja na płynną i nieźle wyglądającą grę. Ale jeśli ktoś nie kupił do tej pory, niech się wstrzyma i poczeka na patche, nie ma sensu sobie krwi psuć, bo problemy zależnie od konfiguracji są przeróżne.

EDIT

Tak, jakby kogoś bardziej kwestia wylotów do pulpitu interesowała. 14 godzin gry na liczniku - 3 lub 4 razy mnie wywaliło. Nowe sterowniki nie zmieniły niczego.

Edited by 1982ja

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wygląda na to że wszystkie wersje potrzebują łatki - dzisiaj trzy razy gra powiesiła mi się na PS3 + okazjonalne ścinki, liczne nieszkodliwe bugi, miałam też mały problem z jedną rozmową z Dorianem. Generalnie wygląda to tak, jakby Skyhold wymagało zbyt dużej mocy obliczeniowej.

W kwestii wyborów jest w sumie tak jak w DAII, głównie mamy kosmetyczne zmiany względem świata domyślnego, niewielkie nawiązania i w sumie tyle. A, no i nikogo nie obchodzi, czy gracz zna DLC do poprzednich części - zwłaszcza do dwójki - czy nie.

Do mojej listy zarzutów muszę dorzucić fakt, że między Azylem a Skyhold dostajemy o wiele za długi ciąg cutscenek, a potem gra wręcz zarzuca nas ogromnymi ilościami questów pobocznych (co dla mnie jest irytujące, bo ja bym chciała zrobić wszystko na raz :P). Zorientowanie się w samej fortecy też chwilę może zająć. Fabuła jednak faktycznie nabiera rozpędu po kilku godzinach i robi się coraz lepsza.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bawię się przy grze lepiej niż myślałem (bo gra się fajnie), ale jeżeli chodzi o aspekt role playingu jestem bardzo zawiedziony. Niby gram Qunari, ale nie bardzo to czuję. Przez większość czasu mam wrażenie, że gram mocarnym człowiekiem, bo i opcje są w większości współdzielone (czyt. identyczne dla wszystkich). Czasem pojawi się (JEDNA) unikalna opcja "rasowa".

Co gorsza "czystych" opcji dialogowych też jest mało. Mniej niż bym chciał. Chciałbym mieć więcej "pobudek" przejawiających się w konwersacji (przecież można chcieć coś zrobić z różnych powodów) i zmieniać zdanie w trakcie rozmowy (jak np. w TORze). Są niby dodatkowe opcje "do wykupienia" (w perkach), ale nie do końca o to mi chodzi. Mam na myśli, że czasem jakiejś opcji po prostu brakuje (np. podczas rozmowy z Vivienne o losie magów), a innym razem chciałbym odegrać postać nieco inaczej, ale liczba opcji dialogowych jest na tyle ograniczona, że nie bardzo jest jak. Założę się, że gdybym grał człowiekiem miałbym bardzo podobną postać pod względem profilu.

Może przesadzam, bo ogólnie nie gra się źle (szczególnie na tle ME1, które było pod tym kątem szczególnie obraźliwe), ale liczyłem na więcej (szczególnie mając w pamięci TORa, który umożliwiał mi utożsamienie się ze swoim bohaterem, pomimo obecnego w tamtej grze systemu Jasnej i Ciemnej Strony Mocy). Stąd moje rozczarowanie grą jako RPGiem, bo otrzymaliśmy coś na wzór ME2/DA:O. Z drobnymi usprawnieniami. Moim zdaniem można było posunąć się o krok naprzód (w kierunku rozwoju opcji interakcji postaci) albo przynajmniej próbować dalej rozwijać formułę TORa (czyli wybórów w wyborach w wyborach).

Osobnym zgrzytem jest to, że "strzałki" wcale nie wyjaśniają mi co postać chce powiedzieć, ani w jaki sposób. Rozumiem iż oznacza to "przejście" dalej w rozmowie, tylko że to wcale nie jest taka ważna informacja jak ton wypowiedzi czy to co właściwie powie postać (i zdarzyło mi się parę razy przez to naciąć, np: w rozmowie z Blackwallem wybrałem "It doesn't matter" myśląc coś w rodzaju "It must be done". Zamiast tego Qunari obsztorcował Blackawalla, że "I don't need you to tell me what I already know" na co Blackwall całkiem słusznie się obruszył)...

Edited by Holy.Death

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy fabularnie Inkwizycja jest mocno powiązana z poprzednimi częściami? Szczerze mam ochotę w to zagrać, ale nie skończyłem żadnej poprzedniczki. W jedynkę grało mi się wyśmienicie, ale doszedłem do momentu w którym gra przypominała Diablo (w cholerę walk z uciążliwym trash mobem) i dałem sobie spokój. W dwójce też nabiłem parę godzin, ale gra niespecjalnie mi się spodobała i też nie dograłem. Czy jest sens żebym zaczynał trójkę? Dużo mnie ominie nie znając całości poprzedniczek?

No i jak tam multi? Szczerze to to z ME3 mi się podobało i nabiłem tam trochę godzin. Można sobie stworzyć swoją postać, czy tylko z góry ustalone wzorce, np. Krasnolud Wojownik itp.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z czystej ciekawosci zapytam: jaki mieliscie poziom postaci, gdy po raz pierwszy zabliscie smoka? Po ok 11h gry spotkalem jednego i zostalem zgnieciony w pare sekund, cholernie mocna bestia. Smok byl na 12, a moi avatar 8, przewaga spora, ale po tym co zobaczylem, to nawet jak wbije 12 poziom to bedzie cholernie ciezko..

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pierwszy raz spotkałem się ze smokiem na lvl-u 6. Efekt nietrudno przewidzieć, szybki strzał ogniem i drużyna zgrilowana (poziom normal). Podobnie skończyła się przygoda na lvl-u 10... Nauczony doświadczeniem, na razie do smoków nie podchodzę :P. Małe smoczki z zemsty wymordowałem, gdy mamusi w pobliżu nie było jezyk2.GIF

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.