dawidek3294443 3 Zgłoś post Napisano Styczeń 14, 2009 Krev maga i Combat 56 to prawie to samo tongue.gif Wszystkim zainteresowanym sztukami walki polecam forum: http://fight-club.pl/ /odświeżam temat, bo nikt nie piszę. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Yilmaz 0 Zgłoś post Napisano Styczeń 14, 2009 A co Wy myslicie na temat Kendo?, zawsze jakos podobala mi sie ta sztuka walki, na co innego nie chce sie zapisac, poniewaz uwazam, ze jestem za stary:p. Wiadomo, ze mistrzem nie bede, ale chodzi bardziej o oderwanie sie od kompa i znalezienie sobie jakiegos zajecia. pozdrawiam Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
ogami 1 Zgłoś post Napisano Styczeń 14, 2009 (edytowany) Jeśli szukasz klubu do nauki walki bronią z kraju kwitnącej wiśni to proponuję klub Battodo (oczywiście jeśli chodzi o warszawę), jest to chyba jedyny klub, w którym odbywają sie częste zajęcia tameshigiri. Jednak większą frajdą jest zainteresowanie swoją rodzimą kulturą i kultywowanie szlachetnej walki szablą, ale to tylko moje zdanie. Osobiście uważam, że kultywowanie własnej kultury jest bardziej wartościowe niż trening sztuki, o której kulturze nie wiemy nic, oczywiście tylko spekuluję, nie mam zamiaru nikogo obrażać! Edytowano Styczeń 14, 2009 przez ogami Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Yilmaz 0 Zgłoś post Napisano Styczeń 15, 2009 akurat nie mieszkam w warszawie, bede musial dojezdzac do klubu w Gdynii, przez pierwszy miesiac shinai dostaje gratis, po miesiacu trzeba sobie kupic swoj. No i przeraza mnie cena stroju, pelen komplet widzialem za 1500 tys, ale mozna za free wypozyczyc na czas treningu. No ale wole miec swoj Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
ogami 1 Zgłoś post Napisano Styczeń 16, 2009 To może zamiast kendo spróbujesz Chambary? Pisałeś, że chcesz uprawiać ten sport rekreacyjnie, więc nie wiem czy jest sens wydawać pieniądze na strój. Tak Bogiem a prawdą w Battodo nie płaciłem za wypożyczenie stroju (rzadko też w nich ktokolwiek ćwiczył ), spróbuj poszukać w swojej okolicy innych klubów, które nie będą z Ciebie zdzierać kasy, albo przerzuć się na rekreacyjną "chambare". Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Aztec 0 Zgłoś post Napisano Styczeń 17, 2009 Jaki sposób rywalizacji lubicie najbardziej? semi-contact, light-contact, full-contact, point fight, a może zasady K1 ? Jeżeli ktoś zna jeszcze inne sposoby rywalizacji też może je wymienić. Proszę o uzasadnienie dlaczego to lubicie. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
ogami 1 Zgłoś post Napisano Styczeń 17, 2009 Full-contact, jako że ćwiczyłem Kyokushin, a teraz Muay Thai, raz że przezwyciężasz strach w walce to bardzo ważne, lepiej na początku dostać porządnie od sparingpartnera i nauczyć się obchodzić z bólem. Druga rzecz poznajesz granice swojej wytrzymałości na zmęczenie, napięcie, słowem zdajesz sobie sprawę z granic jakie stawia przed Tobą ciało i psychika, należy je oczywiście z biegiem czasu przekraczać, ale to już inna historia. Dodatkowo kiedy już stajesz się zaprawiony w boju trudniej jest nad sobą stracić panowanie to kolejny dobry punkt sparingu z użyciem całej siły. Moim zdaniem prawdziwa walka jest najlepszym nauczycielem. Zasad K1 nie stosowałem, lecz wydaje mi się że są tak samo dobre jak full-contact. Semi i light zostaw do ćwiczenia techniki, manewrów, ciosów, chwytów, których dopiero się nauczyłeś, dopóki nie wejdą Ci w krew nie stosuj w walce, uwierz może zaboleć (niekoniecznie też Ciebie). I tu jeszcze dopowiem, sparingi w full-contact uświadamiają jak jesteś silny, pamiętaj że ucząc się sztuk walki Twoje ciało staje się bronią, a broń używana nieodpowiednio może wyrządzić drugiej osobie krzywdę nawet jeśli sam tego nie chcesz. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Converse 0 Zgłoś post Napisano Styczeń 17, 2009 Nie liczy się zbytnio jaką sztukę walki osoba opanuje, ważniejsze jest kto i w jakim stopniu będzie w stanie nią władać, opanuje ją Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
ogami 1 Zgłoś post Napisano Styczeń 17, 2009 (edytowany) Podałem przykład sztuk walki które trenuję/trenowałem, w moim poście główny nacisk kładę na full-contact jako najlepszy sposób na dążenie do perfekcji, najlepszy test własnych umiejętności i sposób na zebranie potrzebnego doświadczenia. Edytowano Styczeń 17, 2009 przez ogami Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Aztec 0 Zgłoś post Napisano Styczeń 17, 2009 @ogami widzę, że orientujesz się w temacie. Zacząłem nie dawno po 6 miesiącach robienia technik na "sucho" walki w kung fu i narazie mam do wyboru jedynie light contact jakie rady możesz mi dać jeżeli chodzi o light contact skupić uwagę na kopnięciach czy może techniki ręczne? Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
ogami 1 Zgłoś post Napisano Styczeń 17, 2009 Trudne zadajesz pytanie, raz że o rozwoju początkującego powinna decydować osoba doświadczona posiadająca odpowiedni stopień i predyspozycje szkoleniowe, czyli w skrócie Twój sensei. Dwa o kung fu wiem tyle co z filmów Johna Woo, albo Jackiego Chuna. Ok powiem Ci jak ja zaczynałem, przedewszystkim hartowanie własnego ciała i kordynacji ruchowej. Należy rozciągnąć stawy, rozwijać mięśnie obręczy barkowej, tricepsy, uda, brzuch, powiększanie pojemności płuc jest chyba nawet ważniejsze od mięśni, jak to osiągnąć? Najlepiej stosować się do zaleceń treningu interwałowego, rower nie narazi twoich nóg na kontuzje, lub zbędne obciążenia, lecz od czasu do czasu dobrze jest pobiec sprintem na 100 metrów. Wkładaj dużo uwagi w techniki, każdy nowy ruch musi być przez twoje ciało zapamiętywany osiąga się to tylko poprzez powtarzanie tego ruchu multum razy. Na odpowiedź co ćwiczyć nogi, czy ręce powiem; jak na razie wszystko, kiedy będziesz już na odpowiednim poziomie i znajdziesz swój "styl walki" zdecydujesz co jest dla Ciebie najlepsze; walka w zwarciu, na dystans, przerzuty, parter, ale najpierw musisz dojść w czym jesteś najlepszy, wiadomo że kiedy ktoś ćwiczy wiele technik walki to w żadnej nie będzie dobry. Ja na przykład walczę głównie w krótkim dystansie, dlatego używam pięści, łokci, kolan i lowkicków, w tym jestem dobry nie znaczy to jednak że nie umiem używać pozostałych technik karte, czy muai thai zwyczajnie zdarza się to rzadziej z uwagi na taką taktykę (musisz być świadomy swoich słabości i na nie uważać). Dobra rada; podpatruj ludzi od Ciebie dużo bardziej doświadczonych, oglądaj relacje z turniei, rozmawiaj z kolegami z klubu na ten temat, stosuj się do zaleceń nauczyciela i zdobywaj doświadczenie na własnych błędach i bólu jak mówiłem wcześniej walka to najlepszy sposób na sprawdzenie co musisz poprawić na razie light-contact będzie właśnie metodą do określenia swojej specjalności (sposób walki zależy od psychiki), potem będzie już tylko trudniej, ale im trudniej tym większą masz frajdę nie? Dobra jak jeszcze mi coś na myśl przyjdzie napisze, ale godzina późna, projektowanie w cadzie męczące, nie nastraja mnie to do głębszych przemyśleń. A tak jeszcze się zapytam znasz historię o powstaniu kung fu? Jeśli nie to odrób zaległości historia ma morał potwierdzający to co napisałem powyzej. Dobranoc. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
dawidek3294443 3 Zgłoś post Napisano Styczeń 27, 2009 Aztec Na razie proponowałbym Ci techniki ręczne, jest łatwiej i nabierzesz większego doświadczenia donauki kopnięć Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
boski Wiesiek 5 Zgłoś post Napisano Styczeń 27, 2009 hm, żeby łatwiej wchodziła Ci nauka, to masz też adres do stronki, gdzie można znaleźć sporo tutorialów ;D http://skakaj.pl/filmy/judo/tutoriale-judo...hwyty-judo.html Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
bushi11 0 Zgłoś post Napisano Styczeń 28, 2009 (edytowany) Trenuje 10 lat karate Shorin-Ryu i moge powiedziec, ze bardzo fajny styl walki (chociaz nie mam do czego porownywac, nie trenowalem innych) Nie wiem czy jest skuteczny i jaki jest na tle innych stylow, ale w sumie nie wiele mnie to obchodzi. Cwicze, bo czerpie radosc z kazdego treningu i o to w tym chodzi. (oczywiscie wedlug mnie) Swietny rodzaj spedzania wolnego czasu. Polecam wszystkim, ktorzy nie wiedza na co sie zdecydowac. Edytowano Styczeń 28, 2009 przez bushi11 Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
ogami 1 Zgłoś post Napisano Styczeń 28, 2009 Ciekawe, jako dawny adept Kyokushin ciekawy jestem jakie w Shorin są zasady walk turniejowych (full-contact). Piszesz, że trenujesz 10 lat, imponujący wynik, jednak dziwi mnie jedno. Czy nie korci Cię aby sprawdzić swoje umiejetności przeciwko innym adeptom, niekoniecznie z twojej sekcji? Widzisz ja odszedłem od karate żeby się uczyć Muai Thai, bo właśnie restrykcje narzucone w walkach turniejowych nie pozwalały na zadowalający sprawdzian naszych umiejetności, także trudno było zorganizować oficjalny pojedynek między stylami walki (teraz jest inaczej). Ciekawi mnie dlatego jak to zostało rozwiązane w stylu, który ćwiczysz. Nie wiem czy jest skuteczny i jaki jest na tle innych stylow, ale w sumie nie wiele mnie to obchodzi. Cwicze, bo czerpie radosc z kazdego treningu i o to w tym chodzi. (oczywiscie wedlug mnie) Swietny rodzaj spedzania wolnego czasu. Tutaj mnie zaskoczyłeś, masz taki staż treningów i wypisujesz, że nie wiesz czy jest skuteczny. Ja w swojej sekcji ćwiczyłem 4 lata, ale nawet po pierwszym roku utwierdziłem się w przekonaniu, że to co robię jest czymś więcej niż tylko spędzaniem wolnego czasu, a o skuteczności starałem się przekonać na własnych doświadczeniach, mimo wszystko osoby takie jak ja czy ty, a w szczególności ty bo styczność ze sztukami walki masz dłuższą ode mnie, musi zdawać sobie sprawę ze swoich umiejętności. Może podchodzę do tego nazbyt poważnie, nie twierdzę że to co napisałeś jest czymś czego należy się wstydzić broń Boże, jednak jest to zupełnie nowy punkt widzenia, którego nie spodziewałem się przeczytać w poście od doświadczonej osoby. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
bushi11 0 Zgłoś post Napisano Styczeń 29, 2009 Uwazam, ze to zalezy od tego co sie oczekuje. Ty np. uczysz sie walki, bo chcesz walczyc, testowac wlasne mozliwosci (tak przynajmniej wywnioskowalem z twojej wypowiedzi). Ja mam inaczej. Walka sama w sobie (kumite) nie jest dla mnie czyms waznym, jesli o to chodzi to przywiazuje do niej taka sama role jak do kata (czy do innych czynnosci typowo technicznych), a nawet mniejsza. I mi sie to podoba. Co do tej skutecznosci to chyba mnie zle zrozumiales. Piszac, ze nie wiem jak wyglada skutecznosc Shorin-Ryu mialem na mysli, ze nie wiem jakby wypadlo w walce z innymi stylami. Chodzilo mi o to, ktory ze stylow jest lepszy. Wypowiedz miala rowniez na celu to, ze jesli nawet Shorin jest do... bani (chociaz tego nie wiem) to i tak mnie to srednio obchodzi. Nigdy nie widzialem walki miedzy stylami (no chyba, ze w filmie:D), wiec nie mam pojecia. Co do tych walk turniejowych to o co chodzi? Tzn. dokladniej sprecyzuj pytanie:P A tak piszac na boku to zawsze chcialem sie uczyc Kung-Fu. Niestety nigdzie w poblizu mojego zamieszkania nie mozna tego zrobic. Mimo wszystko moglby ktos zdac relacje z tego stylu? (czy fajny, czy rzeczywiscie jest taki jak na filmach ze skosnymi bracmi) Z gory dzieki. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
ogami 1 Zgłoś post Napisano Styczeń 29, 2009 Tak lubię testować swoje umiejetności, daje mi to ogromną frajdę. Oczywiście proszę mnie źle nie zrozumieć, nie jestem typem agresywnym i nie chcę nikomu postronnemu robić krzywdy! Uważam że walka jest naturalną częścią treningu, jest to intensywne doświadczenie, które nawet trudno ubrać w słowa. Nawet jeśli wydaje się brutalna to uczucie łamania nosa sparing partnerowi, czy odnoszenie samemu obrażeń napawa niespotykanym pierwotnym uczuciem (żeby było prościej; rozładowuje emocje). Da się jednak to poczuć w walce bez żadnych restrykcji, stąd też moje pytanie; Jakie są zasady walk turniejowych w sekcji karate Shorin? Mam na myśli; czy można uderzać przeciwnika pięścią w twarz? W jaki sposób zdobyć ippon? Jakich technik karate nie można używać w walce turniejowej? - inaczej może podasz mi stronę na której zostały wypisane zasady walk turniejowych karate Shorin. Do wszystkich, którzy będą czytać ten post; proszę nie brać mnie za masochistę, czy tępego osiłka co lubi każdemu dawać po gębie. Nigdy nikogo dotkliwie nie pobiłem, biorę udział tylko w oficjalnych walkach organizowanych dla osób związanych ze sztukami walki. Mam ogromny szacunek do wszystkiego co żyje i nie okazuję wrogości. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
bushi11 0 Zgłoś post Napisano Styczeń 29, 2009 (edytowany) Jesli o to chodzi to w Shorin sa ograniczenia. (pewnie takie same jak Kyokushin) Tzn. na macie nie wolno nikomu dac w pysk (od razu sie nie wylatuje, ale dostajesz ostrzezenia, a potem wyjazd). W twarz mozna uderzac ale nie jakos mocno, a jedynie tak ledwo dotknac. No i w okolice krocza tez nie mozna:P U mezczyzn jedynym ochraniaczem jest na genitalia, tak to nic, dlatego nie mozna nikomu przylozyc po mordzie. Punktujesz, gdy czysto trafisz przeciwnika, np. w klatke (czyli nie uderzanie na pale, przez garde, ale raczej bloki, uniki i potem atak na pusta klatke np.) To, ze nie wolno robic amerykanki (walenie po mordzie, caly asortyment atakow) ma swoje plusy. Jednym z nich jest brak krwi:) W walce turniejowej Shorin-Ryu bardziej chodzi o przechytrzenie wroga, niz po prostu sieczka jak na przyklad w boksie. (zeby ktos nie zrozumial mnie zle, w boksie rowniez musisz myslec, aczkolwiek mysle ze jest na to nalozony mniejszy nacisk niz w karate) Edytowano Styczeń 29, 2009 przez bushi11 Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
ogami 1 Zgłoś post Napisano Styczeń 29, 2009 W Kyokushin jest jednak inaczej, nie pomijając ograniczenia ataków w krocze, nie dozwolone są ciosy w przód twarzy i kilka innych technik nogami, natomiast ippon zdobywa się poprzez trafienie kopnięciem okrężnym "mawashi" w bok głowy, bądź poprzez knockout. Zdarzały się wpadki i farba się lała. Ciekawe jak rozwiązane jest to w Oyama, Shoto i innych stylach karate. Dlaczego mówisz siesczka? Dla mnie to właśnie w walce bez zasad masz większe pole do popisu, jak mówi mój sensei; "Dobra walka nie idzie w parze z ograniczeniami". Tak przy okazji zapytam jaki masz styl prowadzenia walki? Dążysz do zwarcia? Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
dawidek3294443 3 Zgłoś post Napisano Styczeń 29, 2009 Sam niestety nie uczęszczam do żadnego klubu walk, ponieważ nie ma klubu MT, albo boksu w okolicy (jedynie Kyokushin ale mnie to nie kręci), uczę się jednak z Internetu. Przeglądam na YT różne uderzenia, walki, tutoriale, próbuję powtarzać no i w taki właśnie sposób się uczę. Co do sparingów. Jaki jest ich sens, jeżeli nie można przetestować swoich umiejętności? W taki sposób mozna nauczyć się złych nawyków (np. ktoś atakuję cię na ulicy, a ty walisz go w klatę zamiast po pysku) . Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Converse 0 Zgłoś post Napisano Styczeń 29, 2009 Z mojej strony mogę polecić treningi Krav Magi Trenuję już od ponad 4 lat i jestem bardzo zadowolony. Sama Krav Maga jest podzielona oczywiście na część cywilną i wojskową. Treningi są na początku dość wyczerpujące, jednak dają wielkie poczucie satysfakcji i oczywiście bezpieczeństwa po pewnym czasie... Walka przede wszystkim w zwarciu polegająca na ogłuszeniu/unieszkodliwieniu (w wojskowej - zabiciu) przeciwnika poprzez błyskawiczną i agresywną reakcję. Egzaminy jak i sparingi w porównaniu do karate/kung fu są typowo praktyczne, polegają na odtworzeniu hipotetycznej sytuacji w walce ulicznej. Nie ma tam miejsca na zdanie egzaminu po odpowiednim i synchronicznym wykonaniu np. "kata" jak to ma miejsce w Karate. Jeśli ktoś ma jakieś pytania to chętnie na nie odpowiem Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
ogami 1 Zgłoś post Napisano Styczeń 29, 2009 Tu nie chodzi o złe nawyki, restrykcje turniejowe są po to, aby chronić twoje zdrowie (w końcu biorą tam za to odpowiedzialność prawną). Sytuacja na ulicy jest zupełnie inna. Jeśli nie jesteś przygotowany psychicznie do walki to choćbyś był niewiadomo jakim mistrzem zawsze dostaniesz baty. Brałem udział kiedyś w walce ulicznej (mam nadzieję że po raz ostatni) i tam liczy się jedynie to czy umiesz skorzystać ze swoich umiejętności. W końcu w klubie nikt nie nauczy Cię co robić w takiej sytuacji. Można to potraktować jak egzamin na uczelni (najlepiej zdać na 5), ale tak poważnie na treningach poznajesz też ciosy których na turnieju używać nie można. Bądź co bądź karate jak praktycznie każda sztuka walki służy do obezwładniania/zabijania przeciwnika, nie każda osoba zdaje sobie sprawe z tego że trening daje jej dużo siły i pewnego rodzaju zmysł reagowania na zachowanie otoczenia. Mam na myśli, że dopóki sam nie ruszysz łbem i nie skorzystasz z tego co po treningach Ci zostaje to równie dobrze można powiedzieć, że trenujesz tylko dla zabawy, czysta rozrywka, a trenowanie czegoś dla samego trenowania jest po prostu bez sensu. Z innej beczki, mój kolega jest adeptem aikido i szczerze mówiąc nie chciałbym spotkac się z nim w prawdziwej walce na śmierć i życie ponieważ jego techniki są naprawdę niebezpieczne, doprowadził je do perfekcji nie tylko w obronie własnej, ale również "ruszył własnym łbem" i ćwiczył we własnym zakresie walcząc właśnie między innymi ze mną i innymi adeptami róznych stylów walki, ażeby swoje techniki szlifować. Do czego dążę. Nie w samym sposobie nauki problem, ale w tym jak sam do sztuk walki podchodzisz. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Aztec 0 Zgłoś post Napisano Styczeń 29, 2009 Chciałbym się was zapytać czy zwyczajne układy taneczne mogą znaleźć zastosowanie w walce? Oglądałem w szkole "Step Up" i zastanawiałem się czy może się to przydać w walce? Co sądzicie? BTW. tragiczny film, nudny zero fabuły, ale to moja opinia Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Converse 0 Zgłoś post Napisano Styczeń 29, 2009 Chciałbym się was zapytać czy zwyczajne układy taneczne mogą znaleźć zastosowanie w walce? Oglądałem w szkole "Step Up" i zastanawiałem się czy może się to przydać w walce? Co sądzicie? BTW. tragiczny film, nudny zero fabuły, ale to moja opinia Zwyczajne układy taneczne? Hm wiem, że Bruce Lee w wieku 14 lat uczył się tańczyć i wkrótce został mistrzem Hong Kongu w stylu cha-cha Capoeira jest również tańcem ale to nie jest zwyczajny układ taneczny Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
ogami 1 Zgłoś post Napisano Styczeń 29, 2009 To ciekawy temat! W zasadzie skoro akrobatykę można w jakimś stopniu zaadoptować w walce o tyle taniec wydaje mi się możliwy, cholera trochę śmiesznie wyglądali by dwaj dryblasi wykonujący techniki taneczne w parze jednocześnie młucąc towarzystwo. Wiem natomiast, że istnieją jakieś kata dla dwóch i nawet chyba trzech osób współpracujących ze sobą, ale widzieć czegoś takiego nie widziałem. Wydaje mi się, że najlepszym sposobem walki z przeważającą liczbą przeciwników jest zwykły back to back ew. ramię w ramię. Oj po Krav Maga mam złe wspomnienia i mój lewy bark też nie wspominając o oczach ;/ jak dla mnie niesamowita sztuka walki naprawdę, osoby wykorzystujące efektywnie techniki tej sztuki walki budzą we mnie nie tylko szacunek, ale też nie mały strach. Nie znaczy to że nie miałem cholernej frajdy w walce. Aha jeśli chodzi o krav magę, uczą Cię walki nożem (w tym też rzucanie) i może ew. dłuższymi ostrzami? A także czy odbywają się kursy w jaki sposób używać typowej broni ulicznej jak kastet, pałka? Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach