Jump to content

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

Guest Qn`ik

Sztuki walki

Recommended Posts

Khalis - Masz jakies zastrzezenia do Shotokan? Ciekaw jestem jakie...

Kyokushin, nie chce tu wszczynac odwiecznego sporu, ale techniki w tym stylu sa slabe, a pozycje niestabilne. Nie jestem pewien ale chyba was wywalili z federacji o ile dobrze pamietam (ale moge sie mylic)

Głownym zalozeniem shotokan-u (dawniej Fudokan) jest wykonanie jednej techniki ktora skonczy walke.

Piszesz ze kyokushin jest niedopracowany, nie zgadzam sie. Kazdy styl ktory opnujesz w stopniu mistrzowskim gwarantuje ci zwyciestwo. (moze oprocz tego shitu co sie ostatnio namnozylo: seitado itp..) Po co ci walka w parteze? Po co ci duszenie? W sztuce walki nie chodzi o to zeby umiec 1000 technik, ale zeby potrafic wykorzystac choc jedna.

Link to comment
Share on other sites

Guest Randori

Blain jaki styl cwiczysz ?? :) od tego zacznijmy , po drugie :) niewiem jak jest na nowotarskim shotokanie :) ale przyjechal tu gosciu z niemiec i cwiczyl na Kyokushinskiej sekcji i niewypadl najlepiej, nie chodzi o techniki bo te sa inne ale ogolnie o wytrzymalosc i to co gadal o shotokanie; co do wytrzymalosci momentami musial sie zatrzymac i odetchnac ( trafil na mocny trening) , mowil tez ze u niego nie ma czegos takiego , ze brak jest rozgrzewki prawie i przez niego mam "wypatrzone" zdanie o shotokanie (zrymowalo sie) a co do sposobu walki nie wystarczy znac i umiec wykorzystac jedna technike bo jesli ktos akurat umie tą jedna technikę zablokowac i zastosowac inna ktora sprowadza do parteru ?? Jedna dzwignie i po sprawie - wiec lepiej znac dobrze wiele technik a nie jedna czy kilka cudownie nigdy nie wiadomo co sie trafi. Co do pozycji w Kyokushin WSZYSTKO zalezy od trenera wiadomo ze powiedzmy Zenkutsu-dachi (nie wiem jak sie pisze) nie jest pozycja do walki sa to pozycje do kata i kichonu wiec nie musza byc "dtabilne" maja swoje przeznaczenie i nie istnieja po nic , do walki uzywa sie jednej standarnowej pozycji walki :D ktora jest bardzo podobna do tej z innych styli bo nic rewelacyjnego sie nie da wymyslic. Z tym ze Kyokushin jest niedopracowany tez sie nie zgodze :) bo jest dopracowany tylko wtedy kiedy Oyama go tworzyl nie myslal o zawodach K1 itp. wiec styl jest troche "staroswiecki" ale jesli trener nie trzyma sie jakis dziwnych zasad i wprowadza urozmaicenia (rzuty,pady itp) to wtedy styl ten (jak kazdy inny) moze sie okazac zabojczy dla przeciwnika :) KONIEC :D

Link to comment
Share on other sites

Guest Randori
Sprobuj kopnac kogos w tloku

To widze ze chcesz ludzi w autobusie podchodzic i skrecac im karki :),w tloku chociazby na meczu jakies chwyty nic nie dadza bo zaraz zleci sie 20 innych i co bedziesz dalej lapal jednego :?: A tak to tu kopa w krocze i juz jeden mniej na dluzsza chwile, ale chwyty,rzuty czy pady te z sie przydają nie powiem chociazby w miejscach waskich gdzie nie wyprowadzi się nogi z całym impetem i szybkoscia :D

Link to comment
Share on other sites

Guest Tiger #M
Po co ci walka w parteze? Po co ci duszenie? .

Walka w parterze jest jakby przedłóżeniem stójki. Gościu upadnie i ty bedziesz czekać aż wstanie??? A może chcesz powiedzieć że jeszcze nigdy nie poczółeś na sobie co to jest dźwignia/duszenie??? Facet! Zastanów się co piszesz!!!

A jeśli chodzi o niestabilną pozycję kyokushin, to jeszcze o tym napiszę żebyśmy się rozumieli... :P

Link to comment
Share on other sites

Randori - Jak latwo sie domyslic trenuje shotokan (trenowalem 12lat, teraz mam przerwe - studia :( ). Jest duzo prawdy w tym co piszesz wszystko zalezy od trenera, ja mialem szczescie trafic do naprawde dobrego, czlowieka ktorego bede wspominal i szanowal do smierci. Jak jest w innych sekcjach w polsce ciezko powiedziec. (Wiem ze np w Rzeszowie shotokan jest mocny pod kierownictwem pani Niewczas i pana F. Kolano). Niemcy to ogolnie "ciankie [beeep]" nie ma sie nimi co sugerowac.

To co napisalem wczesniej o tej jednej technice to oczywiscie przenosnia, ale wiem z doswiadczenia ze wykozystanie jakiejkolwiek techniki karate w ulicznej walce jest bardzo trudne. (Co innego np kick boxing, czy krav-maga).

Link to comment
Share on other sites

Guest Khalis

Ciesze sie, ze dyskusja sie rozwija. Sasasasa :D

Znajomosc dzwigni czy duszen jest w dzisiejszych czasach KONIECZNA. Mowie o ulicy. Kabura zadal dobre pytanie, jak kopniesz kogos w tloku...? W autobusie nie masz szans. A wierz mi, mata leo na jakims kibolu + obserwacja otoczenia moze komus tylek uratowac.

Tiger #M - nie mow mi, ze w starciu kyokushin vs. bjj to karate nie ma szans, bo ja to wiem :D Dlatego swoj trening probuje maksymalnie urozmaicic. Troche parteru itd.

Blain - moje zastrzezenia do shotokan...? Czy ja cos takiego powiedzialem...? Nie znam dobrze tego stylu, myslalem ze ktos sie obiektywnie wypowie. Cwicze kyokushin, ale widze jego braki itp. Dlatego staram sie je uzupelniac. Lepiej znac dobrze 1 technike niz 1000 srednio...? Powiedzmy, znasz tsuki. Wymiatasz ta technika. Ale co bedzie jak ktos Cie sprowadzi do parteru...? Hm...? Dlatego teraz nauka jednego stylu nie ma szans na ulicy. Bo co z tego, ze znasz bjj, skoro na ulicy i tak nie zejdziesz do parteru (powod chyba logiczny?)...? Zalatwisz w stojce i uciekasz. MMA rlz! :D

Link to comment
Share on other sites

Khalis - czytaj posty uwaznie, to o jednej technice to byla przenosnia chodzilo mi o to ze jest wielu ludziktozy znaja mase technik, ale nie potrafia zastosowac ani jednej.

Tiger - nie trzeba umiec walczyc w parterze zeby jak powalisz goscia nie moc mu przywalic czyms ciezkim zeby nie wstal.

Na kiboli nie ma co sobie kostek zdzierac, tu trzeba miotacz ognia, miniguna lub bazooke.

Link to comment
Share on other sites

Guest Randori

Piszecie co bedzie jak sie wywroci ?? No nie koniecxznie jakas dzwignia , przeciez zawsze mozna nie ladnie mowiac "z buta" i jakikolwiek czuly punkt , ,nie jest to ani ladne ani nic w tym stylu ale jesli gosc sam sie prosi to trzeba

P.S. Jest w Nowym Targu Shotokan ?? Jak tak to gdzie , wpadne popatrzec kiedys ;)

Link to comment
Share on other sites

Randori - Wystarczy pociagnac z buta w jaja. Albo sieknac przez leb plyta chodnikowa.

Shotokan jest na hali "Gorce" w pon i czwartki chyba o 18 ale nie jestem pewien.

Link to comment
Share on other sites

Guest Tiger #M

Ok ok... powiedziałem że napiszę o słąbych technikach kyokushin to napisuję tera :lol:

Blain: wiesz co??? Powiem ci jedno. Powalcz sobie kiedyś z kimś kto na serio ćwiczy Kyokushin. Tak dla sprawdzenia 8) Jak się nie przekonasz to trugdno, ale co więcej mówić??? Mógłbym cię uznać za cwaniaczka myślącego że coś wie, a tylko udaje (że myśli) ale tak nie powiem bo nie dość że by mnie z forum wyrzucili, to jeszcze bym obraził kogoś, kogo nawet by to nie ruszyło.

Co do shotokan to ja tesz maogę powiedzieć z ręką na sercu że jest gorsze od kyokushin... i to wcale nie będzie złośliwość. Ale wiedz jedno, że mimo wszystko to nie jest taka prosta sprawa!

Piszecie co bedzie jak sie wywroci ?? No nie koniecxznie jakas dzwignia , przeciez zawsze mozna nie ladnie mowiac "z buta" i jakikolwiek czuly punkt , ,nie jest to ani ladne ani nic w tym stylu ale jesli gosc sam sie prosi to trzeba

Ale postaw sprawę porosto- zakładaj że KAŻDY umie się bić (i to dobrze) w parterze. Jak będziesz mieć takie założenie to już będziesz przygotowany, a nie że np. trafisz na gości, będziesz chciał go z buta a on cię wywali i ci nogę wyłamie... To jest tylko przykład, ale może być prawdą...( te same słowa kieruję do Blain)

Link to comment
Share on other sites

Tigerku drogi - Schowaj pazurki bo sie jeszcze skaleczysz... Nie napisalem ze kyokushin jest slaby, napisalem to o jego technikach w porownaniu do technik w shotokanie. W Nt obie sekcje sa prowadzone dobrze, mam paru qumpli z kyoka i swego czasu urzadzalismy sobie sparingi. W kyoku wykonujesz wiecej technik i wykonujesz je szybciej, pozycje sa krotsze i wyzsze dlatego mozesz sie szybciej poruszac. W shotokanie jest inaczej koncentrujesz sie zeby zadac jeden cios po ktorym koles juz nie wstanie, pozycje sa nizsze i stabilniejsze, ale co za tym idzie poruszanie sie w nich jest nieco wolniejsze niz w ich kyokushinskich odpowiednikach.

Wyobrazmy sobie taka syt. przyjmujemy cios od dwoch identycznych(przecietnych) karatekow wiadomo jeden to kyok a drugi shoto.

Róznica miedzy nimi bedzie taka ze cios tego pierwszego (jezeli chodzi o sile) bedzie slabszy, bo w kyoku nie poswieca sie takiej uwagi na wykonanie presji na podloze i transmisje energi.

Link to comment
Share on other sites

Guest Khalis

Blain - tya, myslisz, ze w walce ktos z kyoka bedzie stal i patrzyl, jak go bijesz...? Prosze, nie wmawiaj mi, ze w walce realnej masz czas na perfekcyjnie wycelowanie i przylozenie sily [co wiaze sie tez ze strata cennych sekund... a na ulicy nie masz ich zbyt wielu]. Na sile uderzenia sklada sie wiele czynnikow. Sila miesni, szybkos, dynamika itd. Nie stawiaj kyoka na straconej pozycji, bo NIGDY nie dojdzie do sytuacji, w ktorej jeden z oponentow stoi nieruchomo. Wierz mi.

Aha. Jeszcze jedno. Nie wiem, kim jestes, ale widze, ze lubisz "brudne tricki". Tylko czy probowales ich na ulicy...? Przyklad: kibol wywrocil sie po Twoim low-kicku. I co...? Dokonczysz go plyta chodnikowa...? Albo kopem w krocze...? Byc moze jestes taki dobry, jak mowisz, ale co, jesli to tylko teoria...? Przemysl to, ze czasem nawet najlepszym psychika w realnym starciu siada.

Blain, moj przyklad rowniez byl przenosnia :D

Link to comment
Share on other sites

Guest Khalis

Blain - tya, myslisz, ze w walce ktos z kyoka bedzie stal i patrzyl, jak go bijesz...? Prosze, nie wmawiaj mi, ze w walce realnej masz czas na perfekcyjnie wycelowanie i przylozenie sily [co wiaze sie tez ze strata cennych sekund... a na ulicy nie masz ich zbyt wielu]. Na sile uderzenia sklada sie wiele czynnikow. Sila miesni, szybkos, dynamika itd. Nie stawiaj kyoka na straconej pozycji, bo NIGDY nie dojdzie do sytuacji, w ktorej jeden z oponentow stoi nieruchomo. Wierz mi.

Aha. Jeszcze jedno. Nie wiem, kim jestes, ale widze, ze lubisz "brudne tricki". Tylko czy probowales ich na ulicy...? Przyklad: kibol wywrocil sie po Twoim low-kicku. I co...? Dokonczysz go plyta chodnikowa...? Albo kopem w krocze...? Byc moze jestes taki dobry, jak mowisz, ale co, jesli to tylko teoria...? Przemysl to, ze czasem nawet najlepszym psychika w realnym starciu siada.

Blain, moj przyklad rowniez byl przenosnia :D

Link to comment
Share on other sites

Guest Randori

ja sie potne :( napisalem taki dlugi i madry :) txt i mi nie wyslalo "invalid costam" :( ale pech :) i tak jestem po treningu wiec odpoczne i napisze :). pisalem mniejwiecej o tym ze w walce ulicznej wieksze szanse ma ktos kto bije szybko i nie tak mocno niz ktos kto sie rusza slamazarnie i tylko czasem mocno uderzy a i tak nie trafi.

Tera o sekcji w NT

Shotokan - nie wiem nie bylem kiedys wpadne popatrzec :) jak nie bede mial swojego treningu bo tak to mam w czwartki i poniedzialki swoje :) ale obiecuje ze jak pojde zdam relacje

Kyokushin - sekcja prowadzona profesjonalnie przezd profesjonalnego trenera :). Ewa swoje wie :). Co do treningow na gorchach ze wzgledu na duza ilosc dzieci nacisk jest kladziny w duzej mierze na kihon i kata a nie na kumite bo sa tam dzieciecy zawodnicy ktorzy startuja w kata i klikerze (nie wiem jak sie pisze) na kumite za mlodzi. Ale jak ktos chce walczyc i ma predyspozycje :) to jest zapraszany na lodowisko i tam sie dopiero zaczyna , nie ma ze nie dam rady czy ze sie nie chce. Tak jest srednio 4-7 osob góra i sa worki i tarcze i to sa treningi :). Nie powiem na gorcach tez jest spoko ale jednak lodowisko (sekcja zawodnicza) bije ja na glowe :) i krzyczy Ewa czy taki gosciu z 2 kyu jak cos sie zle robi, i to jeszcze motywuje. Ogolnie gorce sa dla starszych ludzi (od tak +,- 13 wzwyz) miejscem do cwiczen kata , kihonu i kondychy - bo tez mocne sa treningi jak ktos sie stara a lodowisko stanowi jakby przedluzenie gorc. "Szkolenie" pod katem walki sportowej ale jednak czesto tez pod uliczna , po to zeby sie czuc bezpiecznie na ulicy a nie ze super w walce sportowej a nic jesli idzie o obrone siebie na ulicy. To tyle

A co do psychiki to zgadzam sie z Khalisem (o tym jak jest w realnej walce z tymi "celnymi strzalami" mniejwiecej tez ale nie do konca :) )moze sie wydawac komus ze co tam sie pobic ale jednak psychika moze nawet uniemozliwic walke (strach) dlatego wlasnie cwiczy sie :) zeby strach poskronic i opanowac samego siebie :).

p.s - poprzedni txt byl lepszy ale nie mialem jak go odzyskac :(

Link to comment
Share on other sites

Nie wiem albo ze mna cos nie tak, albo z wami bo ja pisze jedno wy czytacie drugie. Napisalem ze jezeli obie techniki by doszly i bylyby wykonane prze reprezentantow tych dwoch stylow, slia ciosu tego z shotokanu byla by wieksza. Koniec k.. kropka. Widze ze wyobrazanie sobie hipotetycznych syt. przychodzi wam trudno.

Plyta chodnikowa -> zart

Khalis - widziales walki bodajze Nojgebałera (nie wiem jak sie pisze to nazwisko) w mistrzostwach swiata (jakis czas temu)? Mial taka jedna, zaraz po hajime wpakowal gosciowi majgeri, gdy ten nie zdazyl nawet zejsc do pozycji. Koles wylecial poza mate. Czysty Ippon - koniec walki. I o to chodzi w shotokanie, to jego istota i to wlasnie chcialem napisac o tym stylu. Kropka

Do czytajacego - jezeli myslisz ze rozumiesz co autor chcial przekazac przeczytaj uwaznie jeszcze raz. Dziekujemy

Link to comment
Share on other sites

Guest Randori

Ja wiem o co Ci chodzi :) tylko gorzej z przelaniem tego na papier i moze nie wychodzic :) i KROPKA :). Może faktycznie w shotokanie chodzi o to wlasnie zeby skasowac jak najszybciej i koniec ok jestem w stanie to pojac ale czy nie jest przyjemnym (nie wiem moze jestem masochistą :D ) powalczyc (oczywiscie na zasadach fair play) z przeciwnikiem rownym sobie ?? Ja osobiscie cwicze Kyokushin bo chce sie czuc bezpiecznie na ulicy ale rownie dobrze mozna miec bron i wyjdzie na to samo ale bezpieczenstwo jest dla Mnie celem drugorzednym a pierwszym powodem dla którego zapisalem sie na Karate jest chęć spełnienia się w czymś i rozumiem to coraz bardziej z kazdym dniem i kazdą godziną treningu i wogule zycia , mysle ze kazdy szuka czegos w czym jest najlepszy i dla wielu jest to wlasnie KARATE nie zaleznie jaka odmiana bo kazda (z tych wazniejszych) uczy przede wszystkim jak zyc a nie tylko jak zabic na ulicy bez emocji i uczuc. Sorki ze zboczylem z kursu rozmowy ale tak mnie naszlo na refleksje :)

P.S. Własnie sobie uswiadomilem ze tylko przypadkiem wyladowalem na Kyokushin Karate a nie na Shotokanie gdyz godziny na Shotokoanie dwa lata temu nie odpowiadaly mi i poszedlem z mysla ze moze bedzie trening w piatek i trafilem :) ale nie zaluje ani moment ani sekunde , gdybym trafil na Shotokan tez pewnie nie zalowalbym tego. Nara :)

Link to comment
Share on other sites

Pełen inspiracji jak widze, chwali sie taka postwe... Rzadkosc.

Acha gwoli scislosci Kyokushin to nie karate, kyokushin to kyokushin, a karate = karate tradycyjne = fudokan = shotokan. To nie jest kwestia jakiejs tam dumy czy czegokolwiek to kwestia nazewnictwa.

Zaden styl nie da ci bezpieczenstwa na ulicy. Z piecioma dresami nie dasz rady bo zaden styl nie uczy walki z tyloma naraz, jeszcze dwoch, trzech ale nie pieciu. Poaza tym moze sie zdazyc ze kula, noz bedzie od ciebie szybszy. Dam ci rade i wszystkim ktorzy to czytaja, jezeli cie napadna na ulicy walisz dwie trzy szybkie techniki i spier... uciekasz. Jak mawial pewien slawny aktor "Życie, to nie film", a ty nie jestes Jackie Chan.

Link to comment
Share on other sites

Guest Randori

HEHEHE smieje sie bo napisalem doslownie to samo w poscie ktory nie doszedl :( i zgadzam sie w 100% jesli ktos kiedys was czy mnie napadnie (czego nie zycze ani Wam ani sobie) to najlepiej jest ogłuszyć na chwile - jakies nie wiem cokolwiek co spowoduje "zastój" przeciwnika cos na splot czy na krocze i juz Cie nie ma wprawdzie mowi sie ze najlepszym sposobem na obrone jest atak i tu po cxzesci jest atak jako obrona ale potem tylko wiac nigdy sie nie wygra z 5 naraz - chyba ze sie jesy z klasztoru Shaolin i sie robi takie rzeczy o ktorych nam sie nie snilo, lub ze sie wyszlo z Matrixa i "aj noł kugf fu :)"ale zycie to nie bajka i czasem trzeba uciekac a ze Kyokushin to Kyokushin to tylko tak z nazwy hehehe :) wiesz przywyklem do pisania Kyokushin Karate bo jesli sie powie ze sie cwiczy Kyokushin to 80% "a co to ?" a jak sie doda przedrostek "karate" to juz wiadomo o co chodzi :)

a tak na uboczu Kyokushin = Extremum Prawdy :) ja swqoje znalazlem mam nadzieje i zycze Wam tego samego , abyscie znalezli swoje Extremum Prawdy w czyms co da wam spełnienie :D - Mam wene :D i pamietajcie ze zaden styl walki nie powinien byc stylem agresji i cytacik :)

„Karate nie oznacza zwycięstwa, ale jest ideą, aby nie przegrać”

I tu 100% racji nie mozna zawsze wygrywac ale mozna zawsze nie dac sie pokonac i nie dac sobie przegrac - moze sie to wydawac nielogiczne ale po dluzszej chwili kontemplacji :twisted: dochodzi sie do wniosku ze to czysta prawda , "extremum prawdy"

Link to comment
Share on other sites

Guest Tiger #M

Ja po prostu muszę swoje wtrącić do tego co napisał Blan(głupoty piszesz szczerze mówiąc)

Czy jesteś na 100% pewien że zawodnik kyokushin ma słabsze ciosy??? Ty jesteś niepoważny i zbyt oddany sobie! Wiesz jak w początkowych fazach kyokushin wyglądało??? Z pięści po głowie można bylo bić, robilo się bloki i jak byla sposobnośćmożna bylo rękę złamać przeciwnikowi!!! Jednak Masutatsu Oyama zobaczyl jak taka walka wygląda i postanowił surowsze regóły ustalić, gdyż praktycznie każdy zawodnik kyokushin mógł zostać kaleką. Dlatego obecnie nie można bić po głowie z pięści (co zmieniło również pozycję zawodników i sposób trzymania gardy....), ale to nie znaczy że ciosy są słabsze! Wręcz przeciwnie! Jak na jakiś zawodach wsłuchasz się w odgłosy wydawana przez uderzenia, to da się usłyszeć odgłos jakby ktoś z całej sily walil w coś twardego(w tym przypadku brzuch[a żeby byl taki odgłos to trzeba mieć silę jak jasny gwint!!!]).

A jeśliś taki mądry(Blain) to postaw naprzeciwko siebie dwie postaci- mistrza Polski w shotokan-ie i mistrza Polski w kyokushin.... Ja jestem bardzo ciekaw kto by wygrał, ale mimo wszystko cały czas twierdzić będę że kyokushin... :-k

Link to comment
Share on other sites

Guest Tiger #M

Co do ciosu kończącego... Blain nie uważasz że hipotetycznie każdy styl walki skupia się przede wszystkim na tym jak najszybciej skończyć walkę??? Przecie w kyokushin nie chodzi o to żeby bawić siez przeciwnikiem przez 2-3 rundy i później czekać na werdykt sędziowski. W każdym stylu są ciosy kończące, których się używa. A co to moja wina że walki kyokushin nie wyglądają tak jak shotokan-u??? Bardzo przepraszam, ale to nie znaczy że kyokushin ma niewiadomo jakie wady (typu słabość ciosów i niestabilna pozycja[powiedz mi co jest takiego niestabilnego, gdy facet stoi pewnie na dwóch nogach i idzie tak na ciebie też twardo! Bardziej niestabilny jakby się przyjrzeć mógłby być shotokan-gdzie ludziska skaczą...Jeden porządny lokas i chopek mógłby na macie wylądować....])

Oczywiście w tym poście są tylko i WYŁĄCZNIE moje własne przemyślenia i w żaden sposób nie muszą się pokrywać z prawdą[oprócz tego z ciosami kończącymi i niestabilną pozycją w kyokushin...]

Link to comment
Share on other sites

Guest Khalis

Tiger #M - 100% racji! 8) A co do walki na ulicy... WSZYSTKO i NIC nie jest dobre na ulicy. Uzywasz tylko tych technik, ktore dobrze znasz. To chyba proste, prawda...?

Link to comment
Share on other sites

Guest Randori
Tiger #M - 100% racji! 8) A co do walki na ulicy... WSZYSTKO i NIC nie jest dobre na ulicy. Uzywasz tylko tych technik, ktore dobrze znasz. To chyba proste, prawda...?

Na ulicy stosuje sie te techniki ktore ma sie "we krwi" bo zbytnio nie ma czasu na myslenie nad tym czy tu mawahe walnac czy cos tam innego :) tylko instynktownie sie bije (cytat z matrixa hehe juz drugi "Ty o Tym nie mysl Ty To wiesz !!")

Link to comment
Share on other sites



  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...