Jump to content
Pzkw VIb

Motoryzacja i rowery

Recommended Posts

Szybkie pytanie do rowerowców, gdyż jestem w potrzebie: jak mianowicie centruje się koła? Konkretniej to tylne, jeśli jest to istotne. Dziś nieco przedobrzyłem z ciężarem, z jakim musiało uporać się owo koło, w efekcie czego szczęki hamulca ocierają się niebezpiecznie o oponę, a całość kiwa się z boku na bok. Można to zrobić własnoręcznie, czy też wizyta w serwisie będzie konieczna? Proszę serdecznie o pomoc, dziękując od razu z góry (i z dołu, o bokach nie wspominając).

Mimo wszystko: ROWER - POWER!

sport-smiley-5525.gif

Link to comment
Share on other sites

Nie radze ci ręcznego prostowania no chyba że masz dobre wyczucie, którą szpryche jeszcze i o ile dokręcić. Ja przy takiej próbie jeszcze gorzej wszystko pokrzywiłem i musiałem kupić nową obręcz, a ta sporo kosztuje :idea:

Link to comment
Share on other sites

Dzięki za radę, ale sprawa już nieaktualna - zakupiłem po prostu nową obręcz za 24 złote, gdyż nawet fachowcy w serwisie Crossa nie podjęli się centrowania. Widać, awaria była zbyt duża nawet dla nich, choć jak wiadomo, są to pomysłowi skubańcy. W każdym razie nowa obręcz już założona, wszystko wyregulowane i działające jak złoto. Jutro przetestuję to gruntownie.

Rower - Power!

sport-smiley-5565.gif

Link to comment
Share on other sites

Pamiętacie jak wspominałem wam o tej kasecie – adaptorze, dzięki której można słuchać ulubionej muzy? Wczoraj przysłano mi paczuszkę z kasetką – słuchajcie działa wyśmienicie. Żadnych zakłóceń, świetne brzmienie co w połączeniu z moimi ośmioma głośnikami daje rewelacyjny efekt. Gorąco polecam każdemu kto ma radio na kasety a chce słuchać ulubionej muzy :P:P

Link to comment
Share on other sites

Mam takie pytanie - ktoś wie czy w Polsce jest jakikolwiek salon Lexusa? Choćby połączony z Toyotą, chodzi mi głównie o pomoc w sprowadzaniu Lexusa IS-F z innego kraju (najpewniej USA), bo zanim u nas będzie.... a wiem, że często salony takiej pomocy udzielają.

Link to comment
Share on other sites

Mam zamiar kupić za uciułane pieniądze rower. Nie wiem co wybrać do 1100zł. Chodzi mi o rower do jazdy dla przyjemności po bezdrożach, nad jeziorko, przez las oraz po miejskiej dżungli.

Mam na celowniku:

Giant Rock

Giant Sierra

Giant Escaper

Co wy byście z tego zestawu wybrali, ew. pokażcie jakieś inne rowerki tego typu ;-]

Za porady z góry wielkie dzięki ;)

Link to comment
Share on other sites

1. po co ci rower MTB?

imho jeśli nie jeździsz dużo i wytrwale po lasach, polach i solidnych górach to nie potrzebujesz typowego roweru górskiego, zamiast tego zaś ze względu na występowanie także "jeziorka" czyli wypadu rekreacyjnego w większej części po asfalcie, miejskiej dżungli czyli jazdy po ulicach, oraz 'przez las' czyli duktami leśnymi po ubitym szutrze proponowałbym rower 'crossowy' zwany też 'przełajowym'.

czym się różni od górala?

1. większe koła [28` zamiast 26` średnicy] czyli sprawniejsze pokonywanie nierówności.

2. 'twardsze' przełożenia [w sumie to w góralu wykorzystuje się małą tarczkę tylko gdy jest się w wysokich górach więc po co ona?

3. węższe opony [zamiast ok 2cali szerokości, mamy ok 1,2 cala] dzięki czemu rower lżej się toczy.

4. kierownica szosowa [tzw baranek] dzięki czemu zajmujemy dużo bardziej aerodynamiczną pozycję na rowerze, a przy tym mimo wszystko bezpieczniejszą - jesteś niżej czyli nie przelecisz przez kierownicę przy gwałtownym hamowaniu przednim [skuteczniejszym] hamulcem

5. rower nie ma amortyzatora

5a) w cenie ok 1100 zł i tak byłby w góralu amortyzator który po pół roku przestałby działać

5b) rower jest bez niego sporo lżejszy

5c) większe koła + pozycja z kierownicą typu 'baranek' powodują że amortyzator potrzebny nie jest

6. masz lżejszy rower czyli lżej się na nim jedzie {lżejsze koła, opony, rama, brak amortyzatora}

no i tylko musisz sobie odpowiedzieć na pytanie:

czy na rowerze chcesz jeździć i tyle. Wtedy wybierzesz jakąś przełajówkę, czy też chcesz pokazać 'tak jak wszyscy wokół mam górala' i wybrać coś MTB.

Czemu robię takie rozróżnienie? Sam kiedyś kupiłem górala bo 'to było super', mieszkam w Łodzi czyli centralnej polsce i ... tutaj taki rower przydatny do szczęścia nie jest, w sumie w okolicy{promieniu 50km?} znam może ze dwa, czy trzy miejsca gdzie potrzeba roweru mtb żeby przejechać, a reszta? taki rower tu się po prostu marnuje. Poza tym byłem w ost wakacje w górach koło Wisły i tam góral też się marnował w moich rękach, bo był cięższy od takiego przełaja, a na typowym góralu w tej cenie i tak nie zjedziesz komfortowo z żadnej górki solidnej, a żeby wjechać to waga robi kuku :P

Wniosek: ja bym na mtb nie patrzył.

a teraz co do tych Giantów - imho są nieco przereklamowane, owszem jak chce się brać szosówkę, czy wyczynowe MTB jak np Anthemy to jest to dobra firma, ale chcąc kupić zwykły rower dla zwykłego człowieka to za dużo płacisz za markę, wolałbym już z MTB wziąć jakiegoś Krossa Hexagon4/5, prostego Kellysa czy Authora, a rowery 'wyższych marek' pozostawiłbym w spokoju.

[wyższe marki: Giant, Scott, Bianchi, Colnago, KTM, Trek...]

Link to comment
Share on other sites

Chodzi mi o rower do jazdy dla przyjemności po bezdrożach, nad jeziorko, przez las oraz po miejskiej dżungli.

częściej jeżdżę po "trudnym" terenie- las, górki, jakaś wiocha bez asfaltówki(jeziorka też ich nie mają, chodzi o okolice jezior)

poza tym nie lubie rowerów crossowych(dziwnie sie siedzi na nim )

gdybym mieszkał w wielkim mieście np.Łódź to taki rower zakupiłbym, miasto, w którym mieszkam posiada ok. 19 400 ludu. Wokół miasta jest pełno lasów trochę pagórków oraz jezior. Chcę MTB, ponieważ jazda nim bardzo mi odpowiada, a wjechanie crossem na krawężnik nie jest zapewne miłym doświadczeniem jak i dla mnie tak jak i rowerka.

A co do Giantów myślę, że masz tylko odrobine racji ;). Niedawno rozmawiałem z kolegą(jego ojciec ma sklep rowerowy, a kolega często pomaga mu w naprawach) powiedział mi, abym wybrał coś między giantem a unibajkiem, ponieważ są łatwe do konserwacji oraz dostane jakiś bonus ;D

Więc zapodasz jakiś MTB do 1100 ? A i dzięki za poradę

Link to comment
Share on other sites

heh robiłem w rowerowym na serwisie przez troche czasu więc wiesz :P

co do 'niemiłych doznań krawężnikowych' to nie ma w tym za wiele prawdy, ot jedna z miejskich legend, ludzie zapomnieli że coś takiego jak amortyzator to dość świeży wynalazek ;-)

no ale jak chcesz, mtb? no to przede wszystkim rowery firmy Kross, potem Unibike, może też być Kellys czy Author, lecz dwie ostatnie już bym sobie odpuszczał.

Giant? Fajne rowerki za parę tysięcy złotych, taniej... praktycznie nie ma na co patrzeć.

Kross: Hexagon V5

Unibike: Evolution

Kellys: Scarpe,

Author: Solution

podaje minima co do ram, wiadomo że wszystko poza ramą zmienić prędzej czy później trzeba, na pierwszy ogień w większości przypadków idą siodełka i gripy, ale nikt nie chce musieć zmieniać ramy przez pierwsze parę lat. Dlatego też wybrałem modele ze sterami 1 1/8 cala, chyba wszystkie modele mają też wymienne haki przerzutki, mocowaniami do tarcz się nie przejmowałem zbytnio gdyż mało kto potrzebuje tarcz tak naprawdę, a dobre Vki pokroju Avidów SD7 są równie skuteczne co średniej klasy hamulce tarczowe, a cena jest dużo rozsądniejsza.

Kolejną sprawą jaką się kierowałem był napęd, wymienione wyżej rowery mają już 8 przełożeń na prawej manetce, a co za tym idzie zastosowano na tyle kasetę zamiast wolnobiegu [rozwiązanie z 7 przełożeniami z tyłu], co jest dużo wygodniejsze i solidniejsze, a także bardziej rozwojowe.

Co do cen - większość tych rowerów kosztuje około 1200-1400 złotych, jest to jednak jak widać granica przydatności do spożycia. Lepiej jednak moim zdaniem zamiast kupować rower za 1100 złotych i dokupić do niego np licznik, oświetlenie* na starcie, wydać więcej na rower a za parę wypłat jak już budżet nieco ochłonie ten wydatek kupić takie dodatki jak w/w licznik.

W końcu nie potrzebujemy tego do szczęścia, a nie będziemy chociaż narzekać na rower przez następne lata.

Uważaj też na dobry rozmiar ramy, optymalna jest wtedy gdy siedząc na rowerze po ustawieniu siodła w pozycji [pięta na dolnym pedale, wyprostowana noga] optymalnej jest ono nieco ponad kierownicą, a najlepiej zabierz ze sobą kogoś do sklepu kto robi te parę tysięcy rocznie i wie o co chodzi w tej zabawie.

* - przypomnienie: oświetlenie od początku kwietnia 2007 roku NIE JEST obowiązkowym wyposażeniem roweru, obecnie zasady są takie [w skrócie] co do rowerów:

noc: oświetlenie ma być włączone

dzień: oświetlenia może w rowerze nie być [chyba że następują warunki typu: mgła, deszcz, inne 'warunki o ograniczonej widoczności' o których mowa w przepisach uzupełniających]

Link to comment
Share on other sites

Dzięki za porady, na pewno z nich skorzystam ;]

Co do osoby, która będzie sie na rowerkach znała to raczej nie jest potrzebna bo chyba ojciec mojego kolegi nie zrobi mnie w jajo ;D

Licznik fajna sprawa ;p ,ale szkoda mi 5dych na jakiś z górniejszej półki

A te przygody z krawężnikami to u mnie masakra xD

Kolega odebrał z serwisu rower,ok idziem tam po niego. Przejechaliśmy ze 200 metrów, kolega wjechał na krawężnik( po czym mówię sobie nabiorę go };DDDD )

-Jaro dętka Ci się przebiła.

-Pier****sz!

-No dobra żarcik

Przejchaliśmy jeszcze z 20 metrów, a dętka się przebiła, a to co powiedziałem ziściło się xD

Link to comment
Share on other sites

to z dętką: to zależy głównie od nabicia opon, niektórzy jeżdżą na niskim ciśnieniu przez co mają w terenie lepszą przyczepność ale za to łatwo jest na krawężnikach, korzeniach etc dobić oponę do obręczy przy okazji dziurawiąc sobie dętki. Osobiście preferuję jazdę na kołach mocno nabitych, w MTB rzadko kiedy schodzę poniżej 4atmosfer i nie mam takich przygód bo koło jest po prostu twarde.

Link to comment
Share on other sites

MTB do 1100 ? Od dwóch miesięcy mam Gianta Escapera i jestem bardzo zadowolony.

Wiki-yu: czemu niby miałby amortyzator przestać działać ? Kumplowi amortyzator działa od roku w rowerze podobnej klasy (nie pamiętam dokładnie modelu, chyba jakiś Unibike). I w ogóle co ci Giant zrobił ? Rzeczywiście, trzeba wysupłać trochę kasy, ale jest w nich wszystko ślicznie dopracowane, każda pierdółka jest zrobiona idealnie, i to mi się podoba.

Spambot: jeśli masz 1100zł to naprawdę Escaper jest o wiele lepszy od Rocka. Ma lepszą przerzutkę, rogi :) , wygodniejsze siodełko, lepszy amortyzator, lepsze hamulce i sporo takich małych drobnostek, które też cieszą :)

_____________________________________________________________

A teraz pytanie: chciałbym się wybrać z Wroca na masyw Ślęży pojeździć. Sobótka jest trochę daleko od Wrocławia (dla mnie przynajmniej. Nie, że nie dojadę, ale chcę mieć siły aby pojeździć w tereniem, a nie marnować je na asfalt). I tu pytanie:

Czy jest jakiekolwiek połączenie kolejowe między Wrocławiem a Sobótką ?. Chodzi oczywiście o taki wagon, do którego można bezproblemowo zabrać rower :). Jeśli nie, do jakiej wiochy jest połączenie, skąd jest w miarę blisko do Sobótki ?

Dzięki z góry za odpowiedź.

Link to comment
Share on other sites

Pozwolę sobie podzielić twoją wypowiedź na dwie części:

MTB do 1100 ? Od dwóch miesięcy mam Gianta Escapera i jestem bardzo zadowolony.

Wiki-yu: czemu niby miałby amortyzator przestać działać ? Kumplowi amortyzator działa od roku w rowerze podobnej klasy (nie pamiętam dokładnie modelu, chyba jakiś Unibike). I w ogóle co ci Giant zrobił ? Rzeczywiście, trzeba wysupłać trochę kasy, ale jest w nich wszystko ślicznie dopracowane, każda pierdółka jest zrobiona idealnie, i to mi się podoba.

Spambot: jeśli masz 1100zł to naprawdę Escaper jest o wiele lepszy od Rocka. Ma lepszą przerzutkę, rogi Smile , wygodniejsze siodełko, lepszy amortyzator, lepsze hamulce i sporo takich małych drobnostek, które też cieszą Smile

1. Pogadamy jak pojeździsz na nim z sezon czy dwa i nagle okaże się że to nie był taki idealny wybór

2. W jaki sposób działa? Kultura pracy amortyzatora 'taniego' ma to do siebie że spada, tj amortyzator po ok pół roku nagle zaczyna 'pompować' na podjazdach, traci sztywność tak w płaszczyźnie ruchu jak i poprzeczną, poza tym taki amortyzator nadaje się jedynie do wymiany bo nie ma do nich części dostępnych. Zresztą weźmy sobie dwa rowerki.

Giant Escaper vs Kross Hexagon V4

pierwsza dana będzie dot. Gianta druga Krossa

cena: 1099 / 1049 | 50 zł oszczędności na Krossie

Rama: Alu6061 / Alu6061 | ten sam materiał

Rozmiarówka: XS S M L XL / 15 17 19 21 | niby Kross ma mniej ale każdy rozgarnięty cyklista zapyta 'eee co oznaczają te literki i jak to przeliczyć na cale?'

Amortyzator: SR Suntour XCT, 75mm skoku / Suntour XCM 100 mm | Kross ma model wyżej jak widać.

Przerzutka przód: C061 [Tourney] / C061 [Tourney] | Oba mają to samo

Przerzutka tył: Altus / Altus | To samo

Hamulce: Tektro / Alhonga | Identyczne hamulce, produkowane chyba nawet na tej samej linii produkcyjnej, w tej samej fabryce tylko markowane różnymi znaczkami.

manetki: EzFire / Stef50 | EzFire to najniższa możliwa manetka od Shimano, Stef50 to manetka grup Altus, Acera, chyba nie trzeba komentować plusa Krossa bardziej.

Łańcuch - KMC Z51 / KMC Z50 | różnią się kolorem jedynie

Waga: ta sama

Kierownica, siodło, pedały - rzeczy których opisywał nie będę, musiałbym zrobić kilkaset kilometrów na każdym z tych siodeł by je opisać, podobnie z kierownicami, mogą być dwie na pozór identyczne a jedna dobrze będzie leżeć a inna nie, komfort pedałów zaś zależy głównie od zestawu pedał-but, dla mnie zawsze najlepsze były płaskie, duże, plastikowe pedały które nie wbijały mi się w podeszwy, a znam ludzi którzy nie potrafą jechać jeśli nie mają solidnego stalowego pedała... [no ale teraz mam SPD i nie mam tych problemów ;-)]

Korby - Altus / CycloneAL7-324P | niby powinien wygrać Giant na pierwszy rzut oka, ale widziałem te korby z Krossa niedawno w rowerze i muszę przyznać że prezentują się naprawdę dobrze mimo nieznanej marki,

i najważniejsze:

po zrobieniu tak z 4-5 tysięcy kilometrów czyli po sezonie, lub niecałym okaże się że potrzeba zmienić coś w napędzie, zawsze będzie to łańcuch, pewnie też kasetka, a czasem [średnio co drugą kasetę] należy też zmienić korby... i tu pojawi się w tych rowerach problem, mianowicie będziesz ograniczony do kupna jednej konkretnej kombinacji koronek, a może się okazać że mieszkasz w terenie gdzie np 34zębów z tyłu nie potrzebujesz nigdy, tutaj właśnie pokazuje się główny plus nieco droższych rowerów - zamiast starego rozwiązania z 'wolnobiegiem' czyli z zestawem koronek nakręcanym na piastę jest bębenek+kaseta którą po prostu nasuwasz na bębenek i dokręcasz nakrętkę która ją przytrzymuje, a na którą możesz zdobyć niemal dowolny zestaw koronek. od magicznych i nieużywanych 34/11 aż po ciasne kasetki typu 20/11.

A teraz pytanie: chciałbym się wybrać z Wroca na masyw Ślęży pojeździć. Sobótka jest trochę daleko od Wrocławia (dla mnie przynajmniej. Nie, że nie dojadę, ale chcę mieć siły aby pojeździć w tereniem, a nie marnować je na asfalt). I tu pytanie:

Czy jest jakiekolwiek połączenie kolejowe między Wrocławiem a Sobótką ?. Chodzi oczywiście o taki wagon, do którego można bezproblemowo zabrać rower Smile. Jeśli nie, do jakiej wiochy jest połączenie, skąd jest w miarę blisko do Sobótki ?

Dzięki z góry za odpowiedź.

To http://rozklad.pkp.pl/ ta strona już nie działa?

polecałbym pytać tam: http://rowery.eko.org.pl/main/ jak już. Jakby nie było rowerowy Wrocław :D

A i jeszcze jedna rzecz: jeśli jedziesz dalekobiegiem to przy braku wagonu rowerowego po prostu zajmujesz koniec pociągu [tam gdzie są drzwi widmo do nieistniejącego wagonu] i tyle, w tych pociągach podmiejskich zaś na początku za maszynistą powinien być duży przedział dla osób z dużym bagażem gdzie można się spokojnie władować z rowerem.

Ew. jak jedziecie grupą tak 4-5 osób to polecam wrzucić rowery do ostatniego kibla w pociągu, zamknąć owy kibel przy pomocy u-locka czy linki i spokojnie iść do najbliższego przedziału sprawdzając co jakiś czas rowery :D

Link to comment
Share on other sites

Skoro ja ją podzieliłem na dwie części to miło, że ty też tak zrobiłeś :)

Zacznijmy od tego, że nie zamierzam jeździć tym rowerem po najbardziej hardkorowych trasach - w większości przypadków będzie to jazda po lasach, w których będzie trochę stromych podjazdów, zjazdów czy większych nierówności. Nie zamierzam na tym sprzęcie wykonywać też 10cio metrowych dropów ani bawić się w dirtjumping, przed czym ostrzegają producenci widelca tekstem na naklejce po jego wewnętrznej stronie. W takim razie moja wcześniejsza wypowiedź o tym rowerku była chyba nieprecyzyjna, więc teraz precyzuję:

Jest to rower wg mnie bardzo dobry do jazdy po lasach, nieutwardzanych drogach i nierównościach ze wskazaniem na ostrzejszą jazdę, czyt. nie ma co się bać jechać na nim w góry o ile ma się na tyle zdrowy rozsądek, żeby wybierać takie trasy, na jakie pozwalają nasze umiejętności. Ten sprzęt NIE NADAJE SIĘ do dirtjumpingu, ostrego freeride'u czy dropów. BTW: w ramach szerzenia dobra powiem, że wybierając się w góry wypada mieć kask na głowie i trochę sprzętu takiego jak zestaw do łatania dętki, imbuski itd. Jestem natomiast przeciwnikiem jazdy w kasku na rodzinne wycieczki do parku, gdyż w takim wypadku wypada też iść do szkoły w kasku; prawdopodobieństwo groźnego wypadku jest podobne.

Ad rem: małe uwagi dot. wniosków z porównania Escapera i Hexagona V4 (który był właśnie konkurencją dla Escapera podczas rozważania zakupu).

cena: 50zł na ponad 1000zł to grosze, ale zawsze coś.

rama: wszystko mi się zgadza. :)

romiarówka: Giant ma więcej, a argumentacja, że symbole rozmiarów nie są jasne jest słaba, bo każdą opcję można przymierzyć.

amor: fakt, ale wiesz, że Maja Włoszczowska jeździ na bardzo małym zakresie (chyba 63mm)? Poza tym w moim przypadku zbyt duży amor nie może być, bo czasami też jadę po gładkim i nie chcę wtedy tracić zbyt dużo siły...

przerzutki, hamulce: w rzeczy samej, identyczne.

manetka: na tym to ja się nie znam, ale mój EzFire działa fajnie i jest bardzo ergonomiczny.

łańcuch, waga, kiera, siodło itd.: w pełni się z Tobą zgadzam

korby: czyli wniosek taki, że Giant jest lepszy ale Krossowa korba też nie jest zła ?

Do "i najważniejsze": nie wypowiadam się, pogadamy za rok :)

A Giant ma o wiele ładniejszą stylistykę. Mój Escaper jest czarnoczerwony i jest cool :)

_____________________________________________________________

A co do PKP to dzięki za cenne porady :)

Link to comment
Share on other sites

Mam Gianta Sierrę i naprawdę niepolecam tej firmy. Mam ją od nieco ponad roku a ilość awarii i usterek jest ogromna. Począwszy do tak banalnych jak przerzutki, które po około 3 miesiącach zaczęły chodzić jak im się podoba-tzn przy silniejszym naciskaniu na pedały same się zmieniały. Muszę to regularnie poprawiać:/ Po jakimś czasie najwyższe przełożenie z przodu przestało wskakiwać:/Po pół roku amor piszczy i trzeszczy a skok jest niemal zerowy. Konieczna była wymiana. Obręcze są całkowicie pogięte i konieczne było ich wymienienie. Dętki też pękały wiele razy. Na tylnej jest 8 łat. Oponki mam zawsze dobrze napompowane-minimum 3 atmosfery(zalecane to 3-4 atmosfer) Niedawno urwało mi tylny hak od przerzutek. Zamówiłem nowy. Ale okazuje się, że całkowicie nie pasuje! Ściągnęli mi jakąś tania podróbkę-po lekkim szlifowaniu pasowała jak ulał. Hamulce też działają cudownie. Przy awaryjnym i dość silnym hamowaniu przedni hamulec postanowił, że nauczy się latać-z pozytywnym skutkiem.Od razu informuje was, że nie wykonywałem na nim żadnych szalonych ewolucji skoków czy akrobacji.

Link to comment
Share on other sites

Kutaplex - aż chce się zadać takich kilka podstawowych pytań:

1. czy regularnie smarowałeś łańcuch / linki?

2. po każdej jeździe w mokrych/błotnistych/syfnych warunkach myłeś napęd?

3. zdarzyło ci się zanieść amora do serwisu zgodnie z instrukcją serwisowania po bodajże pierwszych 500km?

Obręcze - heh w to tak łatwo nie uwierzę, na swoich tanich obręczach zamontowanych w authorze profile zrobiłem już ok 10000km, w tym jazda w zimie, sporo mtb... i jakoś ich nie oszczędzam, a wystarczy od czasu do czasu podciągnąć luźne szprychy i jeżdżą aż miło.

co do dziurawienia dętek - to nie wina dętek czy opon tylko stylu jazdy - zdarzało mi się zbyt agresywnie zaatakować przeszkodę i były dwie dętki do łatania jednocześnie, teraz jeżdżę sporo i łapę gumy sporadycznie gdy coś wbija się w oponę [jak niedawno pewna śruba] ale tego nic nie zatrzyma. Po prostu nie można w 100% wierzyć w amortyzator tylko najeżdżając na przeszkodę przesuwamy się do tyłu odciążając przednie koło, potem szybko do przodu i gdy tylne napiera to nie jest dobijane i myk przelatuje nad przeszkodą.

PS 3atm? tak mało? :P

Serio, o ile przed chwilą [wyżej w tym temacie] udowadniałem że bardziej od Gianta opłaca się kupić np Krossa, o tyle mimo wszystko nie uwierzę że Giant odwaliłby taką fuszerkę, a no i pamiętaj - taniej wychodzi raz na jakiś czas iść do serwisu gdy 'wydaje mi się że amor dziwnie chodzi' niż pójść później gdy 'kurde ten amor wcale nie pracuje i trzeszczy' bo już dla niego wtedy będzie za późno.

Link to comment
Share on other sites

Być może trafił mi się trefny model:/. Łańcuch i wszystkie części ruchome smaruje co około 200km, czyli w sezonie w zasadzie co tydzień. Do serwisu firmowego nie miałem okazji nic nosić. Z tego prostego powodu, że w mojej mieścinie takowego nie ma. Co do obręczy-kompletnie się na tym nie znam.

Link to comment
Share on other sites

Chciałbym powrócić da chwilę do kwestii motoryzacji ;) Otóż problem z gasnącym wozem podczas jazdy został rozwiązany! Przyczyną był jakiś kabelek chyba od alternatora który należało odczepić, gdyż przy tak mocnym (i leciwym) silniku jest on zbyteczny i powoduje zamieszanie. Teraz jak ręką odgiął, ale pojawił się niedawno inny problem - otóż wóz gaśnie przy próbie odpalenia na gazie. Od czasu naprawy nic się takiego nie działo, pamiętam też, że dziadek co naprawiał wspominał, że ten przełącznik jest nie najlepszej klasy i przydało by się go wymienić na lepszy. Teraz aby odpalić bezstresowo muszę zapalać na benzynie, dodać trochę gazu, następnie przełączyć na gaz i znowu dodać gazu. Jeśli będę chciał zapalić na gazie to w 50% zgaśnie za każdym razem.

Jak zawsze pomoc mile widziana :D

Link to comment
Share on other sites

Private_Arti => Proponuje poszykac zamiennika owego przelacznika .Czesto zdarza sie ze rzeczy najprostsze wymagaja naprawy i powoduja duze problemy(nawet jak nie to koszt owego nie powinien byc zbyt wygorowany a jeden problem z glowy na przyszlosc ;) ).

Dziala jeszcze sztuczka przy tego typu problemach . W trybie pracy na gazie przy "kreceniu slinikiem" i po stwiedzeniu ze nie chce zaskoczyc nalezy wcisnac sprzeglo (na biegu/ na luzie wszytko jedno) i "pompowac gazem" przy ponownych probach rozruchu.Ewentulanie probowac metody z beznyny przelaczyc na tryb posredni(neutralny pomiedzy ustawieniem benzynowym a gazowym) i spowodowac wypalenie resztek benzyny z cylindrow(lekko podkrecac obroty) .W momencie gdy resztka beznyny sie wypali (byle nie skrajnie ... aby silnik jeszcze pracowal) przelaczyc z neutralnego na gaz i "podgazowac " .Najlepiej takze z wcisnietym sprzeglem.Pamietaj aby nie krecic silnika zbyt dlugo bo akumulator moze pasc.

Pierwsza metoda dziala w samochodach gaznikowych w wiekszosci przypadkow a druga w samochodach na tzw " wtrysku" (i jest generalnie rekomendowana przez mechanikow jako najlepsza metoda obchodzenia sie z instalacja gazowa)

Link to comment
Share on other sites

Dzięki wielkie ;)

Jest tylko jeden problem – przełącznik w moim wozie jest dwu stopniowy – tzn. góra (didka czerwona) - benzyna, dół (diodka zielona) - gaz. Jest także wspominany tryb przejściowy (diodka pomarańczowa) ale zapala ona się jedynie jak odpalam wóz na gazie (wtedy do momentu dodatnia gazu jest na przejściowym, następnie zmienia się na gaz) lub z benzyny na gaz (po przełączeniu - w zależności od rozgrzania silnika albo od razu wskakuje gaz, albo pierw tryb przejściowy, potem gaz). Czy więc da radę u mnie zastosować tę opisywaną przez Ciebie drugą metodę? A co z ruszaniem na samym sprzęgle? Czy jest sens? Zobaczyłem też, że można zapalić na benzynie, ujechać trochę i w czasie jazdy dać na gaz, wtedy raczej nie ma problemu, ale zdarza się też, np. jak się wkurzam i zapalam z 5 razy pod rząd, do tego dochodzi przełączanie w tę i we w te, że diodki zaczynają mrugać a wtedy to tylko wyłączenie silnika pomorze.

I jeszcze jedna rzecz - coś jest nie tak chyba z zapłonem na gazie. Na benzynie po przekręceniu kluczyka, rozruch jest bardzo szybki, głośny, zaś na gazie tak jakby coś tarło, często też trwa on ok, 5 sekund a wieczorem dodatkowo widać, że np. oświetlenie, radio itd. zaczynają w tym czasie widocznie mrugać. Chyba, że tak powinno być, a jestem jedynie przewrażliwiony :roll:

Link to comment
Share on other sites

Guest Paulie
I jeszcze jedna rzecz - coś jest nie tak chyba z zapłonem na gazie. Na benzynie po przekręceniu kluczyka, rozruch jest bardzo szybki, głośny, zaś na gazie tak jakby coś tarło, często też trwa on ok, 5 sekund a wieczorem dodatkowo widać, że np. oświetlenie, radio itd. zaczynają w tym czasie widocznie mrugać. Chyba, że tak powinno być, a jestem jedynie przewrażliwiony :roll:

No tak to jest z tym gazem... Identycznie jest w reanult 19 mojego ojca... Choć wiesz... są różne instalacje. Ale fakt jest faktem, że gazowi do doskonałości daleko.

Link to comment
Share on other sites

Private_Arti=>Z sprzegłem chodzi mi o to ze obroty silnika po jego wcisnieciu spadaja nieznacznie i jest latwiej odpalic samochod " wysprzeglony".Skoro jednak silnik w twoim samochodzie odpala i dziala rowno po przelaczeniu z benzyny(i przejechaniu na niej kilkudziesieciu metrow) na gaz to wydaje mi sie ze ten problem jest z glowy .Szczerze powiedziawszy to "Rozne samochody rone historie" :].

A w zwiazku z tymi "mrygnieciami" elektryki samochodwej.Z tego co mi wiadomo to jest to albo normalne przy odpalaniu na gazie(poniewaz sam proces rozruchu jest identyczny i w przypadku beznyny i gazu ..chodzi tylko o dostarczanie innego paliwa)....albo to kwestia zlego ladowania i wystepuje problem z akumulatorem /alternatorem....Na benzynie tego nie odczuwasz bo samochod zaskakuje szybko i ladnie a przy dluzszym kreceniu na gazie jest to widoczne bo akumulator mimo wszytko sie rozladowuje(ja wiem chyba jak nikt inny co to oznacza XD).

Pytanie z mojej strony:Czy jak pojezdzisz troche(nie wazne czy na benzynie czy na gazie) i silnik sie rozgrzeje to czy dolegliwosci "na gazie" wystepuja???

Link to comment
Share on other sites

_Jakoś tu pusto, cicho spokojnie... no! To muszę podkręcić troszkę atmosferę :D Otóż, rozpoczynam "Bravo Tuning - Stage 3", na początek proste dwa pytanka:

Pytanie 1: Xenon green

Czy ktoś z Was orientuje się gdzie mogę dostać (przez internet) porządne żarówki tego typu (Zielone Xenonowe)? Znalazłem dwa sklepy, które oferują 2szt. w cenie 35zł, co wydaje się nieco śmieszną kwotą :)

Pytanie 2: Lampy przednie

Jakie w Polsce są ograniczenia prawne do żarówek/kloszy? Co jest nie dozwolone?

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.



  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...