Jump to content
Sign in to follow this  
Bazil

Cykl "Algorytm Wojny" - Michał Cholewa

Recommended Posts

cholewa

 

Z cyklem Michała Cholewy jestem na bieżąco, odkąd ujrzałem na półce w Empiku pierwszy tom - "Gambit". Ani tytuł, ani nazwisko autora nic mi wówczas nie mówiły, ale pomimo tego, książkę kupiłem w ciemno. Podstawową zachętą był fakt, iż należy ona (jak i cały cykl) do gatunku military SF. Po pierwsze ta konwencja jest dla mnie tak czy inaczej źródłem fascynacji, a po drugie, sam usiłuję w bólach tworzyć właśnie militarne science-fiction, więc uznałem, że warto wspierać rodzimą twórczość w tym zakresie. Od tamtej pory minęły już lata, a historia rozrosła się z pojedynczej powieści do cyklu czterech książek (niedawno w sprzedaży pojawił się tom czwarty - "Inwit"). Muszę przyznać, że chociaż "Gambit" mnie nie zachwycił, to seria w ogólnym rozrachunku staje się z tomu na tom coraz lepsza. Aby zachęcić innych do obcowania z nią, mogę rzec, iż za część trzecią - "Fortę" - autor otrzymał nie tak dawno nagrodę Zajdla.

Akcja książek cyklu rozgrywa się w (a to niespodzianka) odległej przyszłości - gwoli ścisłości, historia rozpoczyna swój bieg na początku 2211 roku. Ludzkość już dziesiątki lat temu sięgnęła gwiazd, eksplorując przestrzeń kosmiczną oraz zakładając coraz to nowe kolonie na innych planetach. Niestety, jakiś czas temu została dotknięta straszliwym kataklizmem. Wszechobecne Sztuczne Inteligencje, wspierające homo sapiens we właściwie wszelkich dziedzinach życia, pewnego dnia uległy zbiorowemu szaleństwu i obróciły się przeciwko swoim stwórcom. Na wszystkich planetach skolonizowanych przez Ziemian wybuchły konflikty zbrojne, w ruch poszły arsenały nuklearne, a sama Ziemia została doszczętnie zniszczona. Po owej katastrofie - nazwanej po prostu "Dniem" - ocalały jedynie resztki ludzkości pod sztandarem trzech międzygwiezdnych "państw" - Stanów Zjednoczonych, Unii Europejskiej oraz Imperium (znaczy Chin). Te, kiedy sytuacja już się uspokoiła, przystąpiły do wzajemnej rywalizacji, walcząc o pozostałości technologii sprzed Dnia. Wskutek całego bałaganu, wywołanego buntem maszyn, przepadło bowiem wiele najnowocześniejszych zdobyczy techniki - można by rzec, iż ludzkość cofnęła się w rozwoju. Nie muszę chyba dodawać, iż Sztuczne Inteligencje są obecnie tabu. Nie wolno pracować nad tą technologią, a jeszcze istniejące SI, które przetrwały Dzień, są bezwzględnie tępione.

Centralną postacią w cyklu - choć nie jedyną, na której skupia się fabuła poszczególnych powieści - jest młody żołnierz wojsk unijnych, szeregowy Marcin Wierzbowski. On i członkowie jego oddziału na przestrzeni kolejnych powieści mają wątpliwy zaszczyt pakować się w kolejne awantury, wykonując niejednokrotnie szczególnie trudne i istotne zadania, polegające na przykład na zdobyciu artefaktów pozostałych po Dniu, zanim te wpadną w ręce wroga. Niestety, praktycznie za każdym razem mają możność się przekonać, iż są jedynie pionkami w większej grze. Pionkami, które można łatwo poświęcić. Losy Wierzbowskiego i jego towarzyszy splatają się ponadto nader często z losami pułkownika Williama Brisbane'a - bezwzględnego oficera z cieszącego się złą sławą Dowództwa Operacji Specjalnych. Ten zaś nie cofnie się przed niczym, by wykonać zadanie.

Ciężko mi opisać losy Wierzbowskiego i innych bohaterów w sposób bardziej szczegółowy, bo misje, w które angażują się bohaterowie, są skrajnie różne (poza tym, nie mogę spoilerować). Niemniej, są pewne motywy, które powracają w poszczególnych tomach cyklu. Tym, który powtarza się zdecydowanie najczęściej, jest kwestia poświęcenia pewnych wartości - z ludzkim życiem na czele - w imię realizacji celu. Cholewa obrazuje jednak ów motyw w dość dwuznaczny sposób, rzadko przedstawiając postępowanie osób, które decydują się poświęcić innych, jako jednoznacznie złe. Bohaterowie biorą udział w wojnie, a ta zmusza ich po prostu do podejmowania trudnych decyzji. Inną powracającą kwestią jest perspektywa, z której prowadzona jest narracja - ktoś kiedyś określił historię opisaną w cyklu "Algorytm wojny" słowami "wojna prowadzona z perspektywy żaby". Jest to w gruncie rzeczy dość trafne podsumowanie całej serii - główni protagoniści, z Wierzbowskim na czele, są tylko zwykłymi, szeregowymi żołnierzami, wykonującymi po prostu swoje zadanie. Nie mają większego obrazu sytuacji, często po prostu nie rozumieją powodów, dla których osoby pokroju Brisbane'a chcą ich poświęcić. Taki sposób prowadzenia historii ma oczywiste zalety, choć ma również - w moim mniemaniu - także wady. Najważniejszą jest fakt, iż nie możemy w ostatecznym rozrachunku obserwować całego stworzonego przez Cholewę uniwersum w większym spektrum. Zapomnijcie o wielkich bitwach i starciach całych flot kosmicznych krążowników - tutaj kluczową rolę odgrywają małe, ale istotne strategicznie akcje, rozgrywane przez garstki częstokroć starannie dobranych żołnierzy. Stąd tak wielką rolę w fabule poszczególnych powieści odgrywają poczynania oddziałów specjalnych, dowodzonych przez Brisbane'a - Wierzbowski i jego towarzysze mają po prostu tego pecha, że są wielokrotnie wciągani w ich plany.

Poza najbardziej oczywistym wyborem - czyli ludźmi, którzy, podobnie jak ja, interesują się fantastyką i zarazem wojskowością - trudno mi powiedzieć, komu poleciłbym cykl Cholewy. Nadto, chociaż świat przedstawiony w utworze jest naprawdę przemyślany i przedstawiony z dużą dbałością o detale, to styl autora określiłbym jako... średnio lekki. O ile podobały mi się opisy bitew czy też funkcjonowania futurystycznych technologii, o tyle chyba w każdej książce nie brakowało kawałków, przez które przedzierałem się z trudem. Pozostają jeszcze postacie, których na dzień dobry (znaczy w "Gambicie") poznałem naprawdę sporo i zwyczajnie nie potrafiłem rozróżnić, kto jest kim (brakowało im cech, które by je naprawdę wyróżniały). Niemniej, jak już mówiłem, z każdym kolejnym tomem jest coraz lepiej.

No, skoro ten cykl spotkał się mimo wszystko z niejakim uznaniem (nagroda Zajdla!), to może jest tu jednak ktoś poza mną, kto go czytał?

Edited by Bazil

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.