Jump to content

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

SilentBob

Różne newsy...

Recommended Posts

Animu nudne, manga tak samo. Jaki więc może być film?

Nie widziałem prawie żadnego dobrego japońskiego filmu, w którym występowali żywi aktorzy. Nie wiem czym to jest dokładnie spowodowane, ale gdy tylko Japończycy robią jakiś film, który nie jest 100% animacją, to coś się tam mocno psuje. XD

Link to comment
Share on other sites

Guest Reborn12

Jest jeszcze legendarna seria Godzilla :) Można też znaleźć czasami jakieś perełki np. Opowieści księżycowe z 1953 roku, co jednak nie zmienia faktu, że większość co dobre z japońskiego kina jest okraszone reżyserią albo chociaż scenariuszem Kurosawy.

Link to comment
Share on other sites

Kurosawa to w zasadzie jedyna dobra rzecz jaka przydarzyła się japońskiej kinematografii...

A na przykład Masaki Kobayashi to co - pies? Samo Seppuku z miejsca trafiło na listę moich ulubionych filmów. Nie jestem wielkim fanem kinematografii w ogóle (nie mówiąc o samej japońskiej) i nie mam jakiegoś wielkiego rozeznania, ale poza Kurosawą znajdzie się przynajmniej trochę dobrych rzeczy. Choć fakt, nie słyszę wiele dobrego o współczesnych filmach z Japonii.

Link to comment
Share on other sites

@Kurosawa

Nawet gościa nie znam

To weź ty się lepiej na temat filmów nie wypowiadaj.

Kurosawa to w zasadzie jedyna dobra rzecz jaka przydarzyła się japońskiej kinematografii...

Mówisz to z perspektywy osoby, która widziała setki japońskich filmów, nakręconych przez wielu reżyserów w różnych okresach azjatyckiej kinematografii?

Link to comment
Share on other sites

Równie dobrze Japończyk mógłby powiedzieć to samo o polskiej kinematografii (abstahując od tego, czy jest dobra, czy nie), bo jaką ma on sposobność do oglądania polskich filmów? W Polsce trudno o jakieś filmy z Litwy, Słowacji czy Czech, a to nasi sąsiedzi, a co dopiero możemy powiedzieć o obrazach z, nie wiem, Portugalii, Grecji albo Iranu?

Link to comment
Share on other sites

A na przykład Masaki Kobayashi to co - pies?

No dobra, to uściślijmy to inaczej. Poza kinem samurajskim, Hachikô Monogatari i oryginalną Gojirą, japońska kinematografia nie ma za wiele rzeczy, którymi może chwalić się przed światem gdy chodzi o poważne LA.

Mówisz to z perspektywy osoby, która widziała setki japońskich filmów, nakręconych przez wielu reżyserów w różnych okresach azjatyckiej kinematografii?

Mówisz to z perspektywy osoby, która rzeczywiście jest zainteresowana moim doświadczeniem z kinematografią japońską, czy też raczej jako gimbus, który chce nakręcić kupoburzę? Bo jak to drugie to mam dla Ciebie specjalną wiadomość:

7wgodca.gif

Link to comment
Share on other sites

Jestem ciekaw, gdyż w jednym poście, za pomocą jednego zdania, sprowadziłeś japońską kinematografię od poziomu qpy. Chcę wiedzieć czy możesz oprzeć swoją opinię o jakąś konkretną wiedzę, czy tylko próbujesz zgrywać w tym momencie kogoś więcej niż zuchwałego i taniego hejtera.

Link to comment
Share on other sites



  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...