Jump to content

Recommended Posts

1 godzinę temu, SniperV napisał:

Junkrat coraz bardziej mi się podoba. Fajna kombinacja umiejętności i mocna broń.

Jest bardzo uniwersalna postacia, dobra zarowno do ataku jak i obrony. Do tego mozliwosc katapultowania sie na wlasnej minie daje mu spora mobilnosc i pozwala sie dostac w miejsca, w ktore wiekszosc inych postaci albo nie wejdzie wcale, albo musi isc okrezna droga.

 

1 godzinę temu, SniperV napisał:

 

Mam za to mieszane odczucia odnośnie tanków i supportów.

Podobnie jak to juz napisal @iHS:

D.Va jak najbardziej ma cos do zaoferowania - dzieki boosterom potrafi wlatywac na wyzsze platformy i ma tarcze umozliwiajaca jej zestrzeliwanie wrogich pociskow, co sprawia, ze idealnie nadaje sie na meczenie wrogich Wdowy i Hanza, niszczenie wiezyczek Torbjorna i niszczenie pociskow Pharah. Do tego odpowiednio uzyty ult potrafi wyczyscic punkt z obroncow.

Winston jest mobilny, nie zadaje specjalnie duzych obrazen w sytuacji 1 na 1, ale jego bron razi obszarowo i nie wymaga zbytniego celowania. Do tego ma daleki skok na niskim cooldownie i dysponuje stosunkowo duza tarcza obszarowa, ktora moze oslonic siebie i innych. W efekcie jest dobry do szybkiego pozbywania sie rozstawionych gesto wiezyczek Symmetry i podobnie jak D.Va utrudnia zycie wrogim snajperom. Jego ult wprowadza zamieszanie, zwieksza mu ilosc HP i leczy, wiec moim zdaniem Winston jako tank tez ma racje bytu.

Roadhog dosc dobrze sprawdza sie w obronie, on sam jest bardzo wytrzymaly, a jego hak potrafi byc upierdliwy dla przeciwnika. W ataku tez jest niezly, bo daje sojusznikom czas na zadanie obrazen kiedy on sam miesza wrogowi szyki.

Reinhardt - wiadomo, sprawdza sie w sytuacjach, kiedy tarcza jest potrzebna i jest najbardziej typowym tankiem. Jednak w porownaniu do poprzednich tankow ma niewielka mobilnosc i bardziej niz oni jest uzalezniony od ogarniania reszty druzyny. 

Zarya rozdaje tarcze i jest tym efektywniejsza im przeciwnik jest glupszy. Jak juz ludzie naucza sie, zeby w nia nie strzelac jak jest w bance, to jej efektywnosc spadnie. Poki co jednak jest calkiem ok jako tank, a jej ulti jesli ludzie graja w premade i potrafia sie zgrac moze pozwolic na szybkie wyeliminowanie calej druzyny przeciwnika.  

Co do healerow, to nie moge sie zgodzic, ze Zenyatta to tylko rzucanie dwoch kulek i chowanie sie po katach. Zarowno w zamknietej becie jak i teraz natrafiam na ludzi, ktorzy naprawde ogarniaja te postac i ich gra nie wyglada wcale tak, jak napisales. Fioletowa kulka zwieksza otrzymywane obrazenia o 50%, to naprawde sporo. Jego leczenie jest takie sobie, ale jednoczesnie jest tez szybkostrzelny, wiec potrafi ofensywnie wesprzec druzyne.

Mercy jest bardzo dobra i uniwersalna, wiadomo, ze powinna byc zawsze pierwszym celem podczas starcia. Jesli jednak druzyna dobrze sie rozstawi, to ubicie jej latwe nie jest dzieki jej wysokiej mobilnosci. Tracer i Genji powinni caly czas na nia polowac. Moim zdaniem najlepiej wypada w meczach z pchaniem wozka, jej ult potrafi uratowac sytuacje.

Lucio sprawdza sie najlepiej tam, gdzie przydaje sie leczenie obszarowe, czyli w trybach z wbiciem na punkt i utrzymaniem go. Jesli punkt ma obok przepasc, to tym lepiej dla Lucia. Do tego jego bonus do szybkosci czesto moze zawazyc na tym, ktora druzyna jako pierwsza wbije na punkt i bedzie miec te 5 sekund na przygotowanie sie na przeciwnika, a ult bardzo pomaga przy odpieraniu ataku wroga. No i gra nim wymaga najmniejszego skilla, bo w przeciwienstwie do Mercy nie trzeba pilnowac zdrowia kazdego z kompanow, leczenie jest automatyczne.

Symmetra nie jest typowym healerem, jej tarcze to tak naprawde niewielka pomoc dla teamu. Sila tej postaci lezy glownie w wiezyczkach, ktorymi jest w stanie zaminowac ciasne przejscia opozniajac i utrudniajac atak. No i jej ult, ktory w znacznym stopniu skraca czas potrzebny na powrot do akcji. Z tego powodu dla mnie Symmetra najbardziej przydaje sie na obronie w pierwszej polowie meczu z pchaniem wozka. Jej bron przez wielu jest niedoceniana. Na krotkim dystansie jej samonaprowadzajacy sie promien zadaje stale obrazenia, ktore stopniowo rosna, dodajmy do tego wiezyczke czy dwie i pasek zdrowia przeciwnika maleje bardzo szybko, czesto zabijajac go zanim zdazy zareagowac.

Zmieniajac troche temat, to irytuje mnie napis "TEAM KILL" pojawiajacy sie w grze. Za pierwszym razem, kiedy cos takiego mi sie wyswietlilo, myslalem ze moze ktorys z moich atakow specjalnych przez przypadek zabil tez sojusznika. Zdziwilo mnie to tym bardziej, ze przeciez w grze nie ma friendly fire. Dopiero pozniej doszedlem do tego, ze "TEAM KILL" oznacza sytuacje, w ktorej wszyscy przeciwnicy czekaja na respawn. Nie rozumiem tylko, dlaczego ktos w Blizzardzie zdecydowal o uzyciu takiego wlasnie okreslenia. W innych fpsach teamkill ma jedno i definitywnie negatywne znaczenie, w HotS Blizzarda likwidacja calej druzyny przeciwnika tez daje jasny i latwy do zrozumienia komunikat, dlaczego wiec w Overwatchu nie mogli zdecydowac sie na cos w stulu "Domination", "Massacre", "Mayhem" albo "Overkill" i zamiast tego wybrali niejasny do zinterpretowania komunikat...?

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, SniperV napisał:

 

Symmetra - tu wciąż nie mogę się zdecydować. Niby lubię nią grać, ale ta postać najlepiej się sprawdza, gdy mamy słaby team. Teleport jest użyteczny, gdy dużo osób ginie. Wieżyczki dają radę, jeśli uda się znaleźć na nie dobre miejsce. Jej tarcza jest niesamowicie irytująca. Brak cd, więc na starcie możemy rzucić dla całego zespołu. Mam do niej jednak dwa bardzo duże zastrzeżenia:

1. Nową tarczę możemy rzucić dopiero, gdy stara zostanie kompletnie zniszczona.

2. Gdy gracze otrzymują obrażenia, tarcza nie "schodzi" w pierwszej kolejności. Życie i tarcza schodzą procentowo. Normalką jest, że gracz ma ułamek swego życia i wciąż resztki tarczy, a ja latam za nim jak głupi, nie mogąc wrzucić nowej tarczy, bo coś zostało ze starej.

W rzeczywistości tarczę możemy wrzucić praktycznie tylko graczom, którzy się dopiero odrodzili. Jak trafimy na zespół, który w ogóle nie ginie to możemy śmiało zmienić postać, bo nic im nie pomożemy.

Jak raz rzucisz na kogoś tarczę, to ma ją do śmierci. Jak nie będzie otrzymywał obrażeń przed bodajże 3 sekundy, to tarcza mu się odnowi, bez Twojego udziału. Może dlatego wydawało Ci się, że tarcz schodzi procentowo, a pewnie zdążyła się już odnowić.

Co do comba rein bastion mercy, to jeśli 2 fary sobie z tym nie mogą poradzić, to musiały być to słabe fary. Kilkukrotnie widywałem tą taktykę u przeciwników i zawsze musieli ją zmienić. Wystrzeliwuje się pocisk odpychający w ich pobliżu, obok tarczy Reina i wszyscy odlatują, zostawiając samotnego bastiona. Oczywiście miło jest gdy nasza drużyna jest kumata i wie, że trzeba uważać na bastiona, a nie bezmyślnie wchodzić mu na linię strzału, 1vs6 nikt nie wygra. Torb jest bardziej groźny, ale tylko taki, który wie, że jego wieżyczka to tylko pomoc, a on sam zadaje główne obrażenia. Torb z bliska jest groźniejszy niż reaper i wieprzu dzięki swojemu alt fire, z dużej odległości gdy ma dobrą celność też sporo obrażeń zadaje. Torb, który głównie stoi przy wieżyczce i uderza młotkiem, marnuje swój potencjał.

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, Moonglow napisał:

Co do comba rein bastion mercy, to jeśli 2 fary sobie z tym nie mogą poradzić, to musiały być to słabe fary.

Gorzej, jesli w reszcie wrogiego teamu jest tez Wdowa i Torbjorn i nie ma jak podleciec z boku (jak np. na wejsciu do Swiatyni Anubisa), wtedy za wiele nie polatasz. Nawet gdyby Bastion nie zauwazyl Pharah, to wiezyczka sama ja namierzy i zacznie strzelac, a Wdowa jesli nie walnie od razu headshota, to poprawi to, co juz nadgryzla wiezyczka. Jesli w druzynie atakujacych randomow nie ma zgrania umozliwiajacego polaczony atak, to mozna sobie probowac... 

2 minuty temu, Moonglow napisał:

Torb jest bardziej groźny, ale tylko taki, który wie, że jego wieżyczka to tylko pomoc, a on sam zadaje główne obrażenia. Torb z bliska jest groźniejszy niż reaper i wieprzu dzięki swojemu alt fire, z dużej odległości gdy ma dobrą celność też sporo obrażeń zadaje. Torb, który głównie stoi przy wieżyczce i uderza młotkiem, marnuje swój potencjał.

Z moich obserwacji wynika, ze o ile Torbjorn stosuje taktyke odwracania swoja osoba uwagi przeciwnika od wiezyczki, to dzieki swojej szybkostrzelnosci, zasiegowi i uptime zadaje jednak wieksze obrazenia niz nasz brodaty mechanik. Z drugiej strony jesli postawi sie ja w losowym miejscu, a przeciwnik nie ma zadnego gracza w polu widzenia, to wiezyczka sobie za wiele nie postrzela...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na SteamSpy podano wstępne wyniki sprzedaży. Oscylują one w granicach 2,9-3,2 milionów sprzedanych kopii na PC. Blizzard ewidentnie pozamiatał, zwłaszcza, że konkurencja na rynku strzelanek typu Overwatch jest spora.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest iHS

E, co ma Steamspy co Overwatcha? Przecież overwatcha przez steama nie da się kupić... wszedłem przed chwilą na steamspy i o overwatchu tam raczej nie słyszeli?

EDIT: A, sorówa, widzę że opublikowali tweet'a: "Based on this weekend changes in Steam audience I'd estimate Overwatch sold around 2.9M-3.3M copies on PC". Dziwny sposób szacowania, ale i tak fajnie. 

Edited by iHS

Share this post


Link to post
Share on other sites

@iHS @goliat

Tez sie zastanawialem, skad SteamSpy ma miec statystyki sprzedazy Overwatcha, skoro ta gra jest powiazana z platforma Battle.net, a nie ze Steam. Jednak przyznaje, ze metodologia pomiaru sprzedazy Overwatch oparta na obserwowaniu wielkosci odplywu graczy ze Steam w pierwszym tygodniu premiery nowej gry Blizzardai jest dosc oryginalna. Pewnie Blizzard niedlugo sam sie pochwali liczba sprzedanych egzemplarzy gry, ale jesli rzeczywiscie wcale nietani Overwatch juz znalazl 3 miliony nabywcow, to biorac pod uwage spora konkurencje w tym segmencie rynku oraz fakt, ze jest to zupelnie nowy tytul, ktorym Blizzard dopiero stawia swoje pierwsze kroki w gatunku strzelanek, to mozna powiedziec, ze gra odniosla duzy sukces. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

No nic zostało tylko czekać na info od Blizzarda ile egzemplarzy z grą rzeczywiście się rozeszło. Jestem ciekaw ile wyniesie sprzedaż na konsolach z tego co słyszałem to na PS4 gra sporo osób. Trochę szkoda że Blizzard zapowiedział że nowi bohaterowie będą dodawani w sporych odstępach czasu. Myślałem że podejdą do tego jak do gier typu MOBA gdzie nowe postacie pojawiają się dość często. No nic mam tylko nadzieje że nie będzie to jedna postać co 6 miesięcy, tylko jakaś większa ilość. To że gra będzie wspierana to raczej pewne bo to Blizzard. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 31.05.2016 o 21:42, goliat napisał:

Na SteamSpy podano wstępne wyniki sprzedaży. Oscylują one w granicach 2,9-3,2 milionów sprzedanych kopii na PC. Blizzard ewidentnie pozamiatał, zwłaszcza, że konkurencja na rynku strzelanek typu Overwatch jest spora.

Jaka konkurencja, bo jakoś żaden tytuł nie przychodzi mi do głowy?

Share this post


Link to post
Share on other sites

@SniperV

Mówiąc o konkurencji miałem na myśli choćby Team Fortress 2 oraz Counte- Strike: Global Offensive.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam pytanie odnośnie tej gry czy jak zakupie wersję pudełkową będę mógł ją pobrac z internetu i użyć klucza z pudełka ponieważ nie mam napedu dvd

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, goliat napisał:

@SniperV

Mówiąc o konkurencji miałem na myśli choćby Team Fortress 2 oraz Counte- Strike: Global Offensive.

TF no to owszem tak, ale... CS? Nie no, te dwie gry są przecież kompletnie różne i to chyba na wszystkich możliwych płaszczyznach poza tą, że to pierwszoosobowe strzelanki. Już pewnie Dirty Bomb byłoby lepszym przykładem. :]

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

No i wyglada na to, ze w pierwszych 10 dniach od premiery Overwatch znalazl 7 milionow nabywcow. Niezly wynik jak na zupelnie nowa marke.

Co do tego, jakie gry stanowia dla niego konkurencje, to biorac pod uwage wyniki sprzedazy wydaje mi sie, ze mozna uznac, iz jego konkurencja sa generalnie pozostale strzelanki, bez wzgledu na to, jaka mechanike i zasady rozgrywki maja. Overwatch urwal dla siebie spory kawalek tortu z napisem FPS. Nie jest to co prawda rekord, bo zeszloroczny Star Wars Battlefront sprzedal sie w liczbie 14 milionow kopii (choc wiadomo jak szybko przez brak nowego contentu i nagrod za progres w grze ludzie go pozniej porzucili), ale z drugiej strony grze DICE sprzyjal hype zwiazany z premiera nowego filmu oraz miala juz pewna wyrobiona marke wsrod graczy pamietajacych poprzednie Battlefronty. Za to jako calkowicie nowy tytul Overwatch poradzil sobie swietnie, bo dla porownania Destiny, na ktory przed premiera byl rowniez wielki hype, w pierwszym miesiacu kupilo 6 milionow ludzi.  Co prawda nie podejrzewam, aby Overwatchowi udalo sie utrzymac stala baze aktywnych graczy na poziomie kilku milionow i zakladam, ze wkrotce czesc z grajacych odejdzie do innych tytulow, to jak na nowa marke w gatunku FPS gra Blizzarda ma niezle otwarcie. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 6/2/2016 o 22:48, Rykas napisał:

Mam pytanie odnośnie tej gry czy jak zakupie wersję pudełkową będę mógł ją pobrac z internetu i użyć klucza z pudełka ponieważ nie mam napedu dvd

Tak, możesz.
Ja swojego Overwatcha nie odinstalowałam po becie i po zakupie dodałam tylko klucz na Battlenecie i już można było grać :)


To ja też się wypowiem
Co do postaci, z healerów poza Mercy fajny jest też Lucio - dobrze go mieć przynajmniej na początku by pomóc drużynie dojść do punktu szybciej niż drużyna przeciwna) no i nie musi tak jak Mercy skupiać się na konkretnym zawodniku, wystarczy by był w pobliżu.. dość offensywny przy okazji :)

Junkrat to gunwo, to znaczy spoko ma ataki itp fajnie się nim gra ale jednocześnie straszne cheapkille, podobnie z Bastionem. To tak jak dać komuś w csie rpg gdy wszyscy ganiają z nożem.
90% "play of the game" to kółko Junkrata..
Bastion w moim odczuciu powinien mieć dmg jaki ma ale odrobinę mniej hp.

Winstona nie doceniałam z początku ale jest w sumie jednym z fajniejszych tanków.

To tyle z moich obserwacji :D

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pytanie z trochę innej beczki...dotyczące kupna.
Ostatnio zauważyłem ,że w Empiku są dostępne karty prepaid Blizzarda w PLN i tu powstają moje dwa pytania , czy można doładować sobie taką kartą konto z Battle.net i kupić cokolwiek się chce mi. Overwatcha i jak wygląda transfer PLN na euro , czy może gdzieś na takiej karcie jest wartość euro tylko nie zauważyłem :ohmy: .

Ktoś coś wie? :D

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ponad dwa tygodnie od premiery i zacząłem się zastanawiać, czemu do Overwatch wpadam na 15 minut, co jakiś czas, a pozostały czas gram w Marvel Puzzle Quest lub zabierajam się do przejścia Wiedźmina ze wszystkimi dodatkami.

 

Co stwierdzam:

- drużyna bez healera dużo traci

- przynajmniej jeden tank potrafi zrobić ogromną różnicę

- gdy nie mamy healera/tanka, nawet słaby healer/tank jest bardziej przydatny niż świetny dps

 

W związku z tym:

Grając z randomami nagminnie się zdarza, że brakuje nam tanka lub healera i nikt się tym nie przejmuje, więc nie chcąc tracić czasu na grę, gdzie mamy marne szanse na wygraną, ja decyduję się na którąś z tych ról. Biorę postacie, którymi sobie najlepiej radzę - Lucio i Reinhardt.

 

Overwatch kupiłem, żeby pograć w FPSa, a w rzeczywistości, gdy zależy mi na wygranej moja rozgrywka sprowadza się do biegania obok towarzyszy i wciskania "E" (w uproszczeniu) - Lucio.

Druga opcja to gra w FPSa postacią, którą przez większość czasu oglądam z perspektywy trzeciej osoby i która nie ma nawet broni do strzelania.

 

:icon_confused:

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest iHS

Ja z kolei muszę powiedzieć, że po kilkudziesięciu godzinach gry nie jestem zachwycony kodem sieciowym. Raz, że dobrych parę razy zdarzyły mi się sytuacje, kiedy biegnę, ktoś do mnie strzela, odwracam się równocześnie puszczając rakietę (i nawet widzę jej warkocz), wtedy czapa i ginę. Jest powtórka i widzę siebie ginącego - ani się obejrzałem, ani strzeliłem. Blizzard wspominał, że ich narzędzie do powtórek pokazuje wariację na temat faktycznej wersji wydarzeń i żeby za bardzo na nim nie polegać - ale zastanawiam się jak to faktycznie widział przeciwnik - tym bardziej że dziś przyłapałem grę na tym że "zgubiła" mi rakietę phary - strzeliłem w hanzo stojącego przy ścianie, rakieta trafiła go idealnie, zero odrzutu, zero obrażeń. Miałem wrażenie już kilkakrotnie że coś nie gra, ale tutaj widziałem to jak na dłoni, tym bardziej że chwilę później mogłem zobaczyć to na powtórce (bo hanzo nie przebierając w środkach postrzelił mnie w kolano) -  widać jak rakieta leci w jego kierunku ...i znika. Tak że jestem ciekaw tych wszystkich razów kiedy zrobili mi kuku kiedy wbiegłem do pomieszczenia, a na powtórce widać, że nie przekroczyłem progu - jak to widział gość po drugiej stronie lufy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@gangrenka88

Z tymi 90% PotG w przypadku opony Junkrata to bym polemizowal, tym bardziej ze gra wybierajac najlepsze zagranie meczu bierze pod uwage nie tylko ilosc fragow, ale tez to kiedy i jak zostaly zdobyte. Przerwanie czyjegos ulta jest bardziej premiowane niz zwykly double kill. Do tego jesli przeciwnik ma wiezyczke Torbjorna, Bastiona albo ogarniety sklad, to opona zostanie zniszczona zanim zdazy kogokolwiek zabic. Z cheap killami tez ciezko mi sie zgodzic, bo grajac Junkratem trzeba strzelac z wzieciem poprawki na kat odbicia pociskow i opozniony czas wybuchu, zazwyczaj potrzeba trzy bezposrednie trafienia we wroga, a do tego jest sie wrazliwym na ataki Tracer, Genjiego i Pharah. IMO o cheap killach mozna mowic w przypadku Bastiona i McCree. Ten pierwszy powinien dostac nerfa, wygrywam 4 na 5 meczy nim rozgrywanych - ostatni killstreak na mapie Hollywood to 34 fragi. Mniejsza precyzja na dlugim dystansie i mniejsza pojemnosc magazynka powinny zalatwic sprawe. Obecnie jestem w stanie jednym magazynkiem zniszczyc wiekszosc tarczy Reinhardta, zmusic go do szarzy na mnie, zabic zanim do mnie dotrze i wbic jeszcze jednego czy dwa fragi zanim zabraknie mi pociskow. Z kolei McCree to postac jednej sztuczki, w 9 na 10 przypadkow zabija mnie stosujac kombo stun + wywalenie calego magazynka, pozostaly jeden to jakis daleki, celny strzal, bo od jego ulta nie pamietam, kiedy ostatnio zginalem.

@iHS

Ja wielu powodow do narzekania na kod sieciowy do tej pory nie mialem. Ledwie wczoraj zdarzyla mi sie kontrowersyjna sytuacja, kiedy grajac Mercy wpadlem na wrogiego Wieprzka w odleglosci jakichs 5 metrow i postanowilem szybko sie ewakuowac, podlatujac do innego gracza z mojej druzyny, ktory znajdowal sie za zalomem po przeciwnej stronie przejscia. Wdusilem przycisk, moja Mercy przeleciala prostopadle do Wieprzka i wlatujac za rog uslyszalem dzwiek wypuszczanego lancucha. Myslalem, ze przeciwnik spudlowal, bo przeciez juz bylem za rogiem, a tu mnie nagle pociagnelo i dostalem heada. Na powtorce widzialem, ze lancuch zostal wypuszczony kiedy juz wiekszosc sylwetki mojej Mercy byla za sciana, a zlapal mnie i wyciagnal przez sciane. To jedyny tak ekstremalny przypadek, ktory moge podac, zazwyczaj wszystko wyglada ok.

@NWWStation

Intra jako takiego w grze zdaje sie nie ma, sa tylko filmiki na YT, ktore moglyby pelnic jego role.

 

Edited by Tesu

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest iHS

No Mcree będa nerfić, ktoś to chyba oficjalnie potwierdził, bo okazał się być rozwiązaniem na wszystko - jest lepszym tank killerem niż reaper, i na bliskim dystansie przeżywa jego kombo - flashbang + prawy myszy + reload + przewrót + prawy myszy  - chyba tylko Winston w trakcie jego ultimate, a i tego nie jestem pewien. Flashbang przechodzi przez tarczę Rheinharda, co już jest przegięciem. Do tego, jeżeli gra nim celny gracz (np. nie ja) - to potrafi dużo krwi napsuć na średnią odległość. Jedynym sposobem jaki na niego mam, to latam w kółko nad nim pharą, wtedy nie trafi mnie flashbangiem, a odrzuty rakiet i niewygoden celowanie w ruchomy cel do góry utrudniają mu zabicie mnie - ale też dobry mcree nie będzie latał po otwartej przestrzeni. 

Z pozytywów - po tym jak ogłosili listę najbardziej śmiercionośnych bohaterów i Mcree otwarł stawkę, to biorą go teraz wszyscy w każdym meczu, często grając nim fatalnie - i wtedy jest łatwym celem.

Co do bastiona - jeżeli jest sam, to nic do niego nie mam, wymaga jakiegoś taktycznego myślenia, skontrowania innym bohaterem, odwrócenia uwagi, dojścia do niego z nieoczywistej strony mapy. Problem mam jak dookoła bastiona okopie się cała przeciwna drużyna z tankami i healerami - wtedy żeby ich ruszyć trzeba idealnie skoordynować kilka ulti, podczas gdy z ich strony rozgrywka nie wymaga praktycznie żadnej koordynacji - i z tym mam problem, bo nawet w grupach znajomych z komunikacją głosową nie jest to łatwe.

Ja z kolei nie mogę się nadziwić ludziom, którzy grają w tą grę już całkiem sporo sądząc po levelach, i nadal w takich mapach jak hanamura albo kings row w ataku biorą trzech snajperów, soldiera i mcree i przez całe 6 minut strzelają się przez bramę z drużyną przeciwną. Nawet nie próbują pójść z boku, tylko wbiegają centralnie w wąskie gardło, strzelają się, giną, wracają. Ech.  

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Tesu napisał:

 

@NWWStation

Intra jako takiego w grze zdaje sie nie ma, sa tylko filmiki na YT, ktore moglyby pelnic jego role.

 

Czytałem chwille temu na oficjalnym forum, że jest intro, ale... wiele osób doświadczyło buga i go nie zobaczyło. Sam Blizzard rozwarza opcję dodania moz;liwości jego odpalenia w dowolnym momencie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mnie tez czasem zastanawia proces myslowy stojacy za niektorymi skladami druzyn, tak jakby gracze wciaz nie rozumieli, ze w teamie musi byc healer i powinien byc tank oraz ze niektore postacie nie sprawdzaja sie na danej mapie tak dobrze jak inne. Jak widze, ze ludzie na atak biora Torbjorna, Symmetre i do tego trzech snajperow, to zastanawiam sie, czy mimo posiadania 25 lvl i wyzej wciaz nie ogarniaja, czy sa po prostu glupi. IMO Mercy jest najlepsza podczas pchania wozka, Lucio do szybkiego wbijania na punkt i jego bronienia. A jak widze u nas Zenyatte, ktory choc potrawi grac ofensywnie, to nie jest w stanie dorownac obszarowemu leczeniu wrogiego Lucia i padamy jak muchy, to zastanawiam sie, czy rozumie, ze nas oslabia. Podobnie jak nie rozumiem tankow, ktorzy w polowie meczu zmieniaja klase bez  slowa i nagle zaczynamy dostawac mocno w kosc. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Również zgadzam się że Bastion jak i McCree powinni oberwać po nerfie. Bastion jak zostanie ustawiony przed wąskim przejściem i na dodatek gdzieś koło siebie ma tanka i kogoś kto go leczy to dosyć ciężko jest go ściągnąć przez duży magazynek i nawet jak się pruje na ślepo to i tak zawsze kogoś się ściągnie, jak ma się ogarniętą drużynę to przeciwnikom będzie trudno ściągnąć Bastiona. Nawet bardziej mobilne postacie jak Smuga będą miały problem z dostaniem się do niego. Co do McCree to z nim jest ten problem że jak się dostanie stuna to jest to raczej pewne zabójstwo dla McCree o ile nie jest jakąś amebą, bez problemów ściąga tanki. Sam ult McCree mnie osobiście jakoś specjalnie nie boli zwykle gdy słyszę że się odpala to albo się chowam albo staram się go ściągnąć (grając Hanzo lub wdową), jeśli gram małpiszonem to po prostu stawiam barierę, która zwykle potrafi uratować część mojej drużyny. Co do Ulta Złomiarza to albo ściąga się szybko oponę o co nie jest szczególnie trudno albo po prostu drużyna na chwilę przestaje się trzymać w kupie przez co ryzyko śmierci 2-4 osób zmniejsza się strasznie. 

Jaki według was ult jest najtrudniejszy do zrobienia? Chodzi mi przede wszystkim o jego skuteczność.  Ja mam problem z używaniem ulta Reinhardta, samą postać bardzo lubię świetnie sprawdza się w wielu przypadkach ale sam ult jest dla mnie bardzo ciężki jeśli chodzi o skuteczne użycie tej umiejętności, zasięg to ma mały a na mobilne postacie zwykle i tak nic nie da. 

Tryb rankingowy ma ruszyć pod koniec czerwca już nie mogę się doczekać bo dobór zawodników zaczyna mnie już trochę męczyć. Sam nie jestem jakiś pro(tym bardziej że gram na konsoli w sumie nie wiem czemu ostatnio tak mnie ciągnie do grania na niej zamiast na PC...) ale rozumiem na czym polegają cele tej gry i jak dopasowywać się do drużyny. Ale to żeby ludzie na lvl 20-30 nie wiedzieli że w drużynie potrzebny jest ktoś kto leczy i ktoś kto przyjmie na klatę więcej dmg to po prostu jest śmieszne. Ludzie zamiast pchać wózek to biorą 3 Hanzo żeby ubić jednego Bastiona i co z tego że już leci dogrywka oni wolą sobie latać gdzieś daleko od punktu. No nic ale ja robię swoje i zwykle jestem zadowolony ze swojej gry, no chyba że przeciwna drużyna jest zbyt silna i przyciska nas totalnie do muru a takie mecze też się zdarzają czasem. Gra dobiera przeciwników jak i sojuszników chyba dosyć losowo, bo ja nie widzę w tym większego sensu żeby w jednej drużynie był jeden z  +30 lvl a reszta max 15 lvl a w drużynie przeciwnej lub naszej wszyscy +30 oprócz jednej osoby która ma 10 lvl. Ja rozumiem że liczy się to by grę dobierało dosyć szybko ale jednak wolałbym poczekać te minutę albo pięć żeby te drużyny miały podobny poziom doświadczenia w tej grze. Da się takie mecze wygrywać ale często kończą się porażką jeśli przeciwnicy są bardziej doświadczeni. Raz miałem sytuacje że u nas był 30 lvl, reszta początkujących w tym ja bodajże na 15 lvl a w drużynie przeciwnej jedna 20, reszta powyżej 30, jeden prawie 60 lvl a mimo to ograliśmy ich bez większego problemu. Małpiszonem wbijałem się na snajperów ale większość czasu spędzałem przy eskorcie wózka i bez większego problemu pchałem wózek nawet jak Bastion się dobrze rozstawił to i tak nic to nie dało bo stanąłem sobie tak przy wózku że nie mógł mnie trafić... 

Ogólnie bardzo przyjemnie gra mi się tankami i postaciami wsparcia. Najbardziej wkurzająca postać gdy gra się Gorylem to chyba Mei ;( Jestem ciekaw czy wraz z trybem rankingowym dostaniemy nowego/nowych bohaterów z komiksu wynika że ma dojść Sven ale mam nadzieje że będzie jeszcze jakaś postać oprócz niego.      

Share this post


Link to post
Share on other sites
47 minut temu, NieMy napisał:

Również zgadzam się że Bastion jak i McCree powinni oberwać po nerfie. Bastion jak zostanie ustawiony przed wąskim przejściem i na dodatek gdzieś koło siebie ma tanka i kogoś kto go leczy to dosyć ciężko jest go ściągnąć przez duży magazynek i nawet jak się pruje na ślepo to i tak zawsze kogoś się ściągnie, jak ma się ogarniętą drużynę to przeciwnikom będzie trudno ściągnąć Bastiona.

Bastion nie musi miec nawet bezposredniego wsparcia, o ile reszta druzyny ogarnia i wiaze walka przeciwnikow w polu jego razenia. Jesli znajdzie sie jakas dobra miejscowke, to przeciwnik bez zmiany skladu najprawdopodobniej nie da rady przejac punktu. Moja ulubiona dla Bastiona mapka jest swiatynia w Nepalu - jak juz sie uda do niej wbic, rozkladam sie w rogu od strony przeciwnika, wbiegajacy wrogowie skupiaja sie na strzelaniu do moich sojusznikow, ktorych widza przed soba, a ja w tym czasie zdejmuje ich z boku. Nawet skilla do tego nie trzeba, bo wszyscy wrogowie gina blyskawicznie. Oczywiscie wspinajacy sie po scianie Genji czy unoszaca sie w powietrzu Pharah moga mnie szybko zalatwic bez zbytniego wdawania sie w walke z reszta mojej druzyny, ale zazwyczaj zanim przeciwnik sie polapie co i jak, to mija sporo cennego czasu i jest za pozno, zeby wygrali. Koniecznosc czestszego przeladowywania albo wprowadzenie mechaniki przegrzewania sie, uniemozliwiajacej prowadzenie ciaglego ognia w trybie sentry przez dluzszy czas uzdrowilyby gre, bo naprawde zdarzaja sie momenty, w ktorych przeciwna druzyna moze dwoich sie i troic, a Bastiona nie rusza.

47 minut temu, NieMy napisał:

Jaki według was ult jest najtrudniejszy do zrobienia? Chodzi mi przede wszystkim o jego skuteczność.  Ja mam problem z używaniem ulta Reinhardta, samą postać bardzo lubię świetnie sprawdza się w wielu przypadkach ale sam ult jest dla mnie bardzo ciężki jeśli chodzi o skuteczne użycie tej umiejętności, zasięg to ma mały a na mobilne postacie zwykle i tak nic nie da.

Pierwsze slysze, zeby ult Reinhardta mial maly zasieg. Powala wszystkich przed soba w odleglosci kilkunastu metrow, moim zdaniem zasieg ma niezly. Co do najtrudniejszego do wykonania ulta, to wydaje mi sie, ze ma go Genji. Ciachanie mieczem i dashowanie z widokiem z oczu wymaga sporej precyzji i zmyslu przestrzennego, zeby byc skutecznymi, widok TPP bylby tu bardziej uzasadniony. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Tesu miałem sytuacje gdzie ult Reinhardta nie dał rady powalić przeciwnika który był ode mnie ze 2-3 metry... i to kilka razy taka sytuacja mnie spotkała. A Genji to ogólnie postać która wymaga trochę więcej umiejętności. Ja za nim nie przepadam bo jest dla mnie zbyt mobilna jak na grę na konsoli, gdzieś z 20-30h gry jeszcze i powinienem go dobrze ogarniać.   

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...