Jump to content

Recommended Posts

@Brox trudno odpowiedzieć na Twoje pytania, bo to są rzeczy często dość indywidualne. Bardziej bym powiedział, że to dobra gra dla osób przerzucających się z TF2 albo coś, bo w CS masz bardzo mocną "ekonomię meczu", podczas gdy tutaj niczego takiego nie ma. Ogółem jak patrzę po ludziach, to kto 'wsiąknął', ten gra nadal.

Bohaterów obecnie jest 22, ale Blizzard ma taki system, że co jakiś czas dodaje nowe postaci (na premierę było 21 postaci, więc od maja już 1 dodali). Można to porównać chociażby do LoL'a, gdzie wcześniej też było przecież mniej bohaterów, ale Riot progresywnie dodaje ich więcej. Ogółem jednak poziom gry danymi postaciami jest taki, że wystarczy chwila, by zrozumieć zasady grania danym bohaterem, jednak trzeba wielu godzin, zanim zaczniesz faktycznie ogarnięcie i świadomie zdobywać POTG czy wykonywać różnego rodzaju sztuczki.

I tutaj też można wspomnieć o chęci polepszania umiejętności - myślę, że spędzisz co najmniej kilkadziesiąt (kilkaset?) godzin, zanim będziesz mógł powiedzieć, że faktycznie jesteś pro większością postaci. Ale do tej pory przecież Blizzard wyda nowe i zabawa zacznie się od nowa.

Osobiście jestem dość zadowolony z zakupu, gra tania nie była, jednak już widzę, że gdybym miał przeliczać cenę na godziny, to wyjdzie mi pewnie w jakimś momencie mniej niż 50 groszy za godzinę spędzoną przy OV, więc jest to stosunek ceny/czasu bardzo dobry (a ilość tego czasu wynika oczywiście własnie z jakości i chęci by grać więcej).

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Brox

Tak naprawdę musisz w nią najpierw zagrać. Poszukaj czy ktoś ze znajomych już jej nie ma. Niby można by tak powiedzieć o każdej grze " ...zagraj a sam się przekonasz" ale właśnie Overwatch wzbudzał wśród moich "growych" znajomych najwięcej kontrowersji. Albo się nim zachwycili  (po becie) albo kompletnie ich odrzuciła i nikt nie mówił  (jak często się zdarzało), że "może być". Przy tej cenie gry warto podjąć słuszną decyzję... aha... ja się zachwyciłem :smile:

Edited by le_Fey

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zauważyłem dziwną zależność, że w OW rankedy warto grać po południu. Największa trollownia i leavernia jest z rana :D Wczoraj grałem wieczorkiem to elegancko ranga w góre, dzisiaj z rana pograłem i cały czas w dół w dół w dół. Swoją drogą, co blizzard zrobił z Mei? Jest teraz WSZĘDZIE i do tego ultuje co chwile, dzisiaj chyba z 3 razy Mei solo pointa ratowała bez żadnego problemu. SHIFT, Ulti i pograne. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nom, zasadniczo to Mei dostałą brzydkiego buffa, który jeszcze zwiększył średnicę jej ulta, jakby wcześniej ta mała cholera nie była chodzącym koszmarem. Mei to Murky Overwatcha.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przed patchem Mei była ok i w zasadzie nie wiem po co ją ruszyli. Szczególnie wnerwia jak się przejmuje punkt a ona rzuci ulti które obejmuje całego pointa. Przeciwnik wjeżdża jak w masło, a Ty musisz czekać. Szczególnie to czuć na trybie gdzie się jeden punkt capuje i sporo % może to zjeść. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przed patchem Mei była uważana przez pro graczy za jedna z najgorszych postaci, na poczatku sezonu była gdzieś 3 od końca, w środku sezonu chyba 4-5 od końca. Mnie osobiście Mei sie grało przyjemnie ale ja grałem i gram jak drewno. Obecnie staram sie wrócić do regularnego grania, pogram kilkanaście gier i bede mógł grać rankedy. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

A moim zdaniem Mei nie była słaba tylko sporo ludzi nie potrafiło nią dobrze grać, trochę jak z Genjim - albo jesteś dobrym ninja albo pożywką dla przeciwników... :D
W moim przypadku to drugie, to nie są postacie dla mnie ;)

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dokładnie, ja rozumiem że pro playerzy mogą mówić że ona jest słaba. Może i faktycznie była słaba, no ale teraz to jest ciut przesada. Zresztą, balans ma być chyba powszechny a nie tylko pod pro gamerów :P Oby w następnym patchu dostała po głowie znowu :D Nie muszę chyba przypominać co się działo z MCCree :P Teraz jest git, oby z mei zrobili to samo

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 11.09.2016 o 17:00, 2real4game napisał:

Pierwsze dziesięć spotkań w tym sezonie skończyłem z wynikiem 7-3 i ponad 2500RU, czyli platynka. Później przez jakiś czas było lekko w kratkę i latałem w granicach 2500RU. Wczoraj przysiadłem na dłużej i dziś również. Mam punktów 2226, wygrałem zaledwie trzy gry.

Cóż, teraz mam niecałe 1850. Dałem rozegrać na swoim koncie dwie godzinki bratu, który na własnym koncie ma ~2700 punktów i w tych granicach się utrzymuje. Obie gry przegrane do zera. W jednej miał idiotę, który zaczął narzekać po pierwszych dwóch minutach gry i tak do końca. Z tymże w pewnym momencie zaczął feedować (przestał strzelać i tylko wchodził pod ostrzał). No i żeby było ciekawiej drużyna przeciwników składała się z dwóch potrójnych premade'ów. W drugiej przegranej grze udało mu się być 20 sekund na punkcie przez całą grę. Dostał złoto, bo reszta drużyny (w tym Reaper, D.Va, Soldier i Winston) albo strzelali sobie do przeciwników z dystansu, albo bawili się z przeciwnikami na obrzeżach mapy.

Teraz się tylko zastanawiam, czy zacząć korzystać z hacków, czy może spróbować spaść jak najniżej.

 

edit. Chyba bym wolał, żeby placementy skasowano całkowicie i każdy zaczynał od zera. Wyjdzie na to samo, a przynajmniej odpadną nerwy towarzyszące spadaniu w rankingu.

Edited by 2real4game

Share this post


Link to post
Share on other sites

Podobno w którymś momencie ciężko jest spaść niżej, chociażby ze względu na underdoga i matchmaking ze słabszymi playerami, przynajmniej w pierwszym sezonie tak było..czytałam gdzieś artykuł o gościu który koniec końców wybił rangę 1 w pierwszym sezonie ale łatwo mu to nie przyszło hehe.  Co do nowego sezonu, to jak poprzednim wybiłam na poziomie 46 i nie mogłam specjalnie narzekać, tak w tym rozegrałam tylko 3 mecze i nie mogę się przemóc by pograć więcej, bo.. za bardzo się stresuję wynikiem :D

Doszło do tego, że ten ostatni mecz rozegrałam dopiero po uprzednim wypiciu piwka, ot tak by ukoić nerwy. Jak starczy mi wytrwałości (lub alkoholu) to jak rozegram 10 meczyków to też się pochwalę wynikiem. Na razie zostają quickplay'e :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja chwilowo mam przerwe od najnowszej gry Blizzarda. Jakos mam takie odczucie, ze lepiej mi sie w Overwatcha gralo w czasach zamknietej bety niz obecnie. Nie bylo wtedy frustrujacych wielu ludzi przegranych rankedow, gralo sie dla samej przyjemnosci grania. W dodatku wedlug mnie mniej liczne community zamknietej bety mialo jednak wyzszy poziom zachowania i pojawiajacych sie na czacie tekstow. W sumie to jest to analogiczna sytuacja do Heroes of the Storm, bo tam tez ostro zagrywalem sie w zamnieta bete, by wkrotce po premierze gry odstawic ja na boczny tor i skupic sie na innych tytulach.  

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest iHS

Ja po rozegraniu 10 rankedów z kolei przerzuciłem się z powrotem na quickplay-a i gram sobie teoretycznie bezstresowo (teoretycznie, bo kiedy wczoraj na punkt wbiegłem soldierem 76 na mapie Hannamura w dogrywce, po sześciu minutach bezskutecznego szturmu drugiego punktu, z naładowanym ultimatem prosto w grupę Mei, Mercy, Zenyatty i Junkratam ściągając ich wszystkich i wygrywając praktycznie solo grę - słyszeli mnie chyba w wiosce obok). Ale z dziwnych rzeczy - grałem chyba ze sześć godzin przez trzy dni i ani razu nie wylosowało mi w solo q Eichenwalda. A dzisiaj o pierwszej nad ranem battlenet padł i już nie wstał.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A Eichenwald nie był tylko w Brawlu póki co? Nie widziałam go w qp jeszcze. Tak czy inaczej ta mapa to straszny pożeracz fpsów ale przyjemnie się na niej gra :) Ja nie znoszę Volskayi, szlag mnie trafia na tej mapie, nie siada mi w ogóle.

Co do społeczności Overwatcha, będzie pewne jak z Left 4 Dead 2 i próbą zagrania kontry,  jedyne co je różni to fakt, że w Overwatchu nie ma vote kick'a :D
Ale  poza tym tak samo: trolle i ludzie którym wszystko zwisa skonfrontowani z graczami typu try hard. Tam muszą być zgrzyty :)
 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak sobie czytam ten temat z ciekawości o tym jakie zdanie mają ludzie na temat gry i niezbyt często się udzielam. Zastanawia mnie natomiast jedna rzecz. Większość z Was pisze o tym, że nie gra rankedów bo są bardziej stresujące. Dlaczego tak myślicie? Sam system do najlepszych nie należy i mam tutaj na myśli przede wszystkim przyznawanie punktów, które nadal wydaje się być strasznie randomowe i niezbyt czytelne, ale co należy mu przyznać to właśnie jest on dość bezstresowy. Nikt Wam nie odbierze rangi, którą zdobędziecie (przynajmniej do jakiejś tam wysokości - diamentu jeśli mnie pamięć nie myli) jedynie co to możecie stracić punkty i przez to mierzyć się z gorszymi graczami. Ja rozumiem, że gdzie jest competetive tam zawsze chciało by się mieć jak największy wynik, ale dopóki gracie caualowo, a nie sądzę żebyśmy tutaj mieli prograczy, to strata nawet 200 punktów ze stresem się nie powinna wiązać. Ot będzie potrzebne więcej gier żeby to odrobić. Poza tym nie ma co narzekać na to, że w przeciwnym teamie znajdują się premade'y bo nic nie stoi na przeszkodzie żeby takowy też założyć (tym bardziej, że jest tutaj mnóstwo osób na różnym poziomie i o różnym nastawieniu do gry- dobrać 3-4 osoby to nie taki problem) :-) 
 

Co do nowej mapy to ona już jest dostępna i grywalna od patcha, który wprowadzał nowy sezon rankedów. Niestety miałem nieprzyjemność grania jej w trakcie placementów, a przyznam, że poza filmikami nie miałem okazji jej zobaczyć na żywo co znacznie utrudniło granie :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 minut temu, wojtek2320 napisał:

...nie gra rankedów bo są bardziej stresujące. Dlaczego tak myślicie?...

Dobre pytanie. Niby tłumaczę sobie podobnie: " Nikt Wam nie odbierze rangi...  ", " ...strata nawet 200 punktów ze stresem się nie powinna wiązać..." itd.

Absolutnie się z tym zgadzam, ale co z tego kiedy rozum mówi jedno a człowiek i tak ma stres bo za chwilę zobaczy "przekreślone czerwone kółko".

Dla mnie gra w "rankedach" podświadomie "coś znaczy" a "quick play" traktowany jest jako zabawa i co ciekawe jest to niezależne od wieku graczy (vide "stare konie" czyli Ja albo np Rock, który nienawidzi "rankedów" właśnie za ich "stresowość")

Kiedy "wynik" dowolnej rywalizacji jest zapisywany, jest się wciąganym na jakaś umowną"listę" tam zawsze włącza się chęć rywalizacji, bycia jak najwyżej na tej "liście". Nikt nie chce być na końcu "listy" i... voilà mamy stres. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

@wojtek2320

Grajac rankedy solo mozna sie zestresowac, kiedy w meczu 6 vs 6 w Twojej druzynie trafia sie troll albo osoba/-y, ktore nie chca sie dostosowac do trybu czy sytuacji w meczu i uparcie graja jedna postacia, ktora jest najzwyzajniej w swiecie w danym momencie niezbyt nieprzydatna (Torbjorn w ataku na Swiatynie Anubisa, jednoczesnie Hanzo i Wdowa w ataku, kiedy obroncy maja Reinhardta, D.Va i Roadhoga - been there, seen that). Albo trafia Ci sie team, ktoremu sie wydaje, ze potrafi wygrac mecz bez healera i tanka. W QP przegrana nie wiaze sie z praktycznie zadnymi konsekwencjami, ale jesli juz grasz rankedy, to chyba po to, zeby miec jakas tam range, wiec przegrana z glupoty/zlosliwosci sojusznikow (a nie dlatego, ze mecz byl wyrownany i przeciwnik byl jednak troche lepszy) moze byc frustrujaca, bo z glupiego powodu ponosisz jej konsekwencje. Zagrac z teamie teoretycznie kazdy moze, w praktyce ja wiekszosc moich meczy rozgrywalem w okolicach polnocy i pozniej, kiedy w zasadzie wszyscy znajomi byli juz offline i o stworzeniu premade liczacego chocby trzy czy cztery osoby nie moglo byc mowy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hej, ostatnio trochę grzebałem w lore OV, ale nie za dużo znalazłem... Więc mam pytanie, czy polecacie jakąś stronę gdzie wszystko fajnie jest opisane i można się trochę zagłębić w to. Przyznam szczerze, że bardzo mi się podoba klimat i historie tych postaci. Ostatnio nawet sobie pomyślałem, że fajnie by było gdyby BLIZ zrobił taki film fabularny a'la pixar, jakaś fajna historia, kilka postaci i fabułka przy której można się wzruszyć i pośmiać (Wall-E itp) bo zaplecze mają całkiem fajne. BTW wiem że dużo opisów całego świata, postaci i ich powiązań między sobą, jest w artbooku, póki co nie znalazłem w polskim internecie aby ktoś chciał go sprzedać...

Share this post


Link to post
Share on other sites

A kto powiedział, że przy quick playu nie ma stresu? Jest ale jakiś taki mniejszy lub łatwiejszy do opanowania, bo chociażby wmawiasz sobie, że "aa to tylko quickplay"
Jakby już na etapie dołączania do rozgrywki bierzesz poprawkę na to że to qp i jak nie wyjdzie to masz na to alibi. "bo chciałem zagrać inną postacią", "bo drużynie nie zależało" itp jakby porażka łatwiejsza do przełknięcia
A ranked to większa presja, nie zawsze grasz postacią, na którą masz ochotę, bo czasem trzeba się dopasować do drużyny, sprawdzić czego w teamie nie ma, albo ktoś zaklepie Twoją postać przed Tobą albo presję mogą wywołać inni na mic'u.

Ja po sobie mogę powiedzieć, że oczywiście wiem, że to gra, że o matko najwyżej ranga będzie taka albo siaka...ale jak już jestem w rozgrywce to dużo bardziej to przeżywam, bo jakby nie chodzi tu tylko o mnie ale liczy też na mnie 5 innych osób :)

Nie wiem, nie umiem wytłumaczyć lepiej. Ja zawsze byłam zwolennikiem deathmatch'a niż team deathmatch'a, bo jak zryję to pretensje do siebie mam tylko ja :D
 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest iHS

Ha! Wczoraj usiadłem sobie do quick match solo q i miałem wspaniałą serię pięciu zwycięstw, dwa POTG, drugi punkt na Volskaya zdobyłem samojeden Winstonem. I jednocześnie nie mam złudzeń - wystarczy zmienić się na rankedy i całą radość pryśnie jak bańka, wtopa goni wtopę. Więc - będę sobie chyba dalej spokojnie grał nierankingowo, przynajmniej można trafić na takie śmieszne kwiatki, jak wczorajsza ekipa pięciu genjich  na Eichenwalde - robili sobie jaja, ale jak tylko zginąłem pierwszy raz, zmieniłem się na winstona i na tem sam pomysł wpadł ktoś od nas - zaczęła się rzeź, udawało mi się ubić czterech pod rząd. Szybko poprzełączali się na innych bohaterów, ale wyraliśmy w cuglach.  Baj dze łej, po wczorajszym maintenance zaczeło mi nareszcie losować Eichenwalde do quick matchy - do tej pory tylko spotykałem w rankedach. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oki miałam też Eichenwalde w quickplayach, a nawet piękny POTG jako Reinhardt :D Udało mi się wypchnąć dwóch graczy jednym chargem poza mapę samej pozostając na mapie i jeszcze rypnąć ulta na pozostałych, ahhhh.... ale no, sorki za przechwałki ;)

Teraz jest w sumie fajne to, że Win10 daje możliwość nagrywania bez posiadania jakby osobnego programu np, nie wiem,  Frapsa, to te ciekawsze akcje z gry sobie zapisuję.  Może powstanie z tego kiedyś kiepski fragmovie :D
A może ktoś tu nagrywa i chciałby się pochwalić ultami, rozgrywką, teamem? Ja chętnie obejrzę :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, gangrenka88 napisał:

Teraz jest w sumie fajne to, że Win10 daje możliwość nagrywania bez posiadania jakby osobnego programu np, nie wiem,  Frapsa, to te ciekawsze akcje z gry sobie zapisuję. 

Shadowplay od Nvidii jest nawet lepszy, bo w przeciwieństwie opcji w Windowsie (w razie pomyłki poprawić) nagrywa ostatnie kilka minut wyświetlonego obrazu w jakości źródłowej. Nie trzeba się bawić z zapisywaniem całej sesji "na wszelki wypadek". Ponadto włącza się automatycznie razem z grami i praktycznie w ogóle nie obciąża komputera.

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Ogoorek1 napisał:

Shadowplay od Nvidii jest nawet lepszy, bo w przeciwieństwie opcji w Windowsie (w razie pomyłki poprawić) nagrywa ostatnie kilka minut wyświetlonego obrazu w jakości źródłowej. Nie trzeba się bawić z zapisywaniem całej sesji "na wszelki wypadek". Ponadto włącza się automatycznie razem z grami i praktycznie w ogóle nie obciąża komputera.

Co do opcji w Win, możesz ustalić czas nagrania albo po prostu włączyć i wyłączyć nagrywanie, co ja robię na POTG głównie bo raczej całej rozgrywki nie nagrywam. Ale dzięki za info, przetestuję kiedyś jak nie zapomnę :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...