Jump to content
Sign in to follow this  
Bethezer

No Man's Sky

Recommended Posts

Ja sie tylko zastanawiam, dlaczego ludzie sa zawiedzeni i w takim szoku. Ta gra jest dokladnie tym, czym pokazywaly ja trailery - walking simem, ktorego wszystkie mechaniki poznajesz po kilku godzinach. Ta "glebia" na ktora liczyli gracze to byly czyste, niczym niepodparte nadzieje. To taka troche eksploracja planet w Mako z Mass Effecta. Odwiedziles jedna to widziales juz wszystko, inna bedzie tylko tekstura. Jasne, to spore uproszczenie ale zasada ta sama. Jesli nie ma sensownej fabuly, kreatywnosci graczapobudzonej chocby w takim Minecrafcie czy rzeczywistych roznorodnych opcji, to nie ma znaczenia, ze napotkany kosmit ma cztery nogi zamiast dwoch glow a skala jest zielona a nie niebieska. Wynik bedzie ten sam, po kilku godzinach przychodzi realizacja, ze robisz ciagle te sama monotonna rzecz. Takze spytam ponownie - skad ten wielki zawod skoro gra jest dokladnie tym, czym robily ja trailery?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Musze przyznać, ze po paru filmikach moje zaciekawienie nie spadło. Ba, okazało się, że jest takie jak zapowiadali - jestem w szoku wręcz. Zero ściemy. Nic nie ukrywali. Pisali, że światy będą się róznić - kurcze, tak jest. Wiadomo, nie są to zmiany kolosalne, ale widziałem sporo i nie były takie same - myślałem, że tylko kolorem itd, że będzie widac co chwile ten sam układ czegoś, ale wcale tak nie jest - to działa. Widze zbieractwo, któe miało być, nieograniczno - olbrzymi świat, no jest. Przyjemną muzyke, no jest. Wszystko o czym wspominali. Na jakimś filmiku ktoś wspomniał, że tam są zalążki jakiejś fabuły - nie wiem, o co chodzi, ale sobie nie spojlerowałem. Tak samo, że podobno są/mają sie pojawić jakiegoś rodzaju zadania. W tym patchu niby dodali jakieś 3 mozliwe ściezki do podąrzania - tez nie wiem, może te mityczne frakcje. Słyszałem, że nie ma prowadzenia za rączkę, co mnie ucieszyło, bo lubie takie podejście. Zdziwiłem się, że na jakims filmiki były PL napisy, bo ich chyba nie zapowiadali. W każdym razie czekam. Zastanawiam sie tylko, czy brac na PC, czy poczekac na konsolę, bo planuję kupić we wrześniu. Ale tyle czekac... ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Być może ta kwestia była już poruszana, ale mam jedno pytanie: skąd tak astronomiczna cena za tę grę? rozumiem, że piractwo to podbijamy ceny, rozumiem ceny Overwatch bo e-sport itp. Ale 60euro za indyka? To się jakoś przekłada na długość gry, fun z grania, grafikę? OCB? Nie pytam o cenę w kontekście "kupa jakaś nigdy za to nie dam 250zł wole ściagnąć torrenta bo i tak swoje zarobia na frajerach". Po prostu chcę wiedzieć, czy cena przekłada się na jakość :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po pierwsze - cena rzędu 60euro jest obecnym standardem. Za gry na konsole. A NMS został w pierwszej kolejności wypuszczony na PS4. Czy przekłada się to w jakikolwiek sposób na 'fun' z gry albo czas przy niej spędzony? To raczej kwestia indywidualnych opinii, na które i tak trzeba będzie poczekać.

Po drugie - indyk? Dlaczego? Ta gra jest robiona przez studio, nie przez jedną osobą; jest promowana przez Sony; studio które robi grę, ma już doświadczenie (na innym polu co prawda, ale ma). Myślę, że wrzucanie tej kategorii do worka "indie games" jest troszkę obrazą dla tychże.

Jeśli zaś chodzi o cenę wersji PC - z tego co się orientuję, to Polska jest jednym z niewielu krajów mających ceny gier PC o 30-50% niższe niż konsolowych. Za granicą nie ma takiej tendencji. Byłem ostatnio w jakimś sklepie w Szwecji i przykładowo taki Overwatch, Doom czy Wiedźmin 3 kosztowały tyle samo niezależnie od tego czy było to wydanie na PC czy na konsole. To, że gry zaczynają powoli tyle samo kosztować i u nas (NMS, DSIII, Overwatch) świadczy chyba tylko o tym, że 'tańsze granie na PC' może powoli zmierzać dla nas ku końcowi. Albo po prostu świadczy o tym, że wydawcy nie chcą u nas dawać danej gierki taniej niż gdzieś indzie (bo niby z jakiej racji u nas mają zarobić mniej?).

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@ZygfrydQ

Jakos w Irlandii i UK ceny gier na PC i na konsole roznia sie miedzy soba, na korzysc PC oczywiscie. Overwatch na PC jest tanszy od wersji konsolowych o 5 funtow. Premierowa irlandzka cena DOOM na PC wynosila 59,99 euro, na XONE/PS4 bylo to 74,99 euro, w przypadku Wiedzmina 3 wersja PC wychodzila 5 euro taniej niz konsolowe.

NMS jest indykiem, bo odpowiadajace za niego Hello Games to studio indie (tak samo jak Klei Ent. od Shanka, Don't Starve i Mark of the Ninja czy Amanita Design od Machinarium i Samorostow), bedace zarowno tworca jak i wydawca swojej gry. Sony nie finansowalo powstawania NMS, w ramach wspolpracy z Hello Games mialo sie zajac tylko jego promocja na swojej konsoli i ma status dystrybutora.

Co do ceny - moim zdaniem jak za produkcje indie jest wygorowana. Owszem, gra oferuje pierdyliard proceduralnie generowanych ukladow i planet, ktorych odwiedzanie stanowi clou produkcji, ale reszta jej elementow jest ponizej poziomu produkcji AAA. Grafika jest mocno uproszczona - modele pojazdow sa nieskomplikowane i pozbawione systemu zniszczen, pola asteroid to smiech na sali w porownaniu do tego, co mozna zobaczyc w Elite Dangerous i Star Citizen, tak samo kosmiczne walki pod wzgledem ich wygladu i prostej mechaniki. Planety chociaz maja zroznicowana faune, flore i czesciowo topografie, to szczegolowosc zastosowanych modeli jest niewielka. Silnik fizyczny jesli istnieje, to jeszcze go nie odkryto. ;) Brak modulu multiplayer umozliwiajacego chocby posrednia interakcje miedzy graczami (chocby na zasadzie jakiegos domu aukcyjnego, w ktorym odkrywcy wszechswiata mogliby sprzedawac czy wymieniac sie gwiezdnymi mapami, schematami czy matsami). Brak konkretnego fabularnego uniwersum NMS, w ktorym cos by sie dzialo (tu znowu przyklad Elite Dangerous - chocby odbywajace sie ponad glowami graczy tarcia miedzy Federacja i Cesarstwem, handlowe blokady systemow, tajemnica obcych, organicznych sond wysylajacych zakodowane dzwiekowo sygnaly albo budowa nowej stacji, ktore fabularnie tlumacza i motywuja graczy do porzucenia ich zwyklych aktywnosci i udzialu w przygotowywanych na biezaco przez tworcow zadaniach spolecznosciowych, ktorych realizacja ma wplyw na kierunek, w ktorym toczy sie kosmiczna historia). No i nie zapominajmy, ze NMS to zupelnie nowy IP, a nie znana i sprawdzona marka, ktora zdazyla sobie wypracowac pozycje na rynku. Jak dla mnie cena NMS bazuje w duzej mierze na ekspresie hype, jaki podczas pokazow gry na oficjalnych konferencjach Sony udalo sie uruchomic.

Moje poczatkowe duze zainteresowanie NMS drastycznie spadlo po bodajze trzeciej prezentacji, bo tworcy na materialach z gry poza obfitujacym w zroznicowane planety wszechswiatem w dalszym ciagu nie chcieli mi pokazac drugiego kluczowego dla mnie elementu swojej gry, czyli czegos, co bedzie sprawiac, ze ladujac po raz setny na powierzchni jakiejs nieznanej planety, bede to robic z jakiegos istotnego powodu, ktory jednoczesnie bedzie mnie motywowal do powtarzania tej czynnosci jeszcze 10, 20, 50, 100 i wiecej razy i utrzymywal moje zainteresowanie odwiedzanymi planetami w drodze do centrum wszechswiata. Niestety kazdy kolejny material z gry sprowadzal sie do "tutaj ladujesz na planecie w zoltych kolorach i z grzybami o rozmiarach drzew i przez chwile po niej chodzisz, skanujac flore i faune i zbierajac matsy, potem lecisz do nastepnego systemu i ladujesz na bialej planecie z purpurowymi kaktusami, chodzis po niej kilka minut skanujac flore i faune i zbierajac matsy, nastepnie lecisz na kolejna planete z czerwona ziemia i zielona trawa...". No ok, ale dla mnie to oznacza tyle, ze po odwiedzeniu pierwszych piecdziesieciu planet zamiast myslec o przygodach, jakie moga na mnie czekac posrod tych biliardow znajdujacych sie w grze swiatow, gra stalaby sie dla mnie zwyczajnie nudna, a odwiedzenie nowej planety, na ktorej kosmiczne slonie beda chodzic na trabach i klaskac swoimi wszystkimi dziewiecioma uszami, wywolywaloby we mnie tyle ekscytacji, co przysluchiwanie sie pakistanskiemu talk-show o ogrodnictwie.

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ktoś się orientuje jak wygląda kwestia premiery? Niby miało być, że 12 sierpnia, spodziewałem się jakoś w okolicach północy, a tymczasem Steam mi teraz pokazuje "Gra będzie dostępna za dzień i 5 godzin". Czyli co, nie dość, że 3 dni później, to jeszcze wieczorem? Jeśli tak, to jestem jeszcze bardziej wściekły niż za przesunięcie premiery z 10 na 12.

No i pojawia się dylemat - wyjdzie ze mnie nerdowski no-life i zostanę w domu, żeby pograć/nagrać NMS czy pojadę na zlot... Ech

Edit, lekki offtop:

@Tesu a co definiuje w obecnych czasach, że gra jest "indie"? Budżet? Rozmiar zespołu? Doświadczenie? Brak zewnętrznego 'wydawcy'? Jeśli to ostatnie, to jest to moim zdaniem trochę nietrafne podejście. Bo co, "No Man's Sky" jest grą indie, ponieważ producent to jednocześnie wydawca? Czyli Wiedźmin 3 to też gra indie? Wszak i producent i wydawca to CDPR. Dla mnie gry indie to takie pozycje, które ALBO są realizowane przez bardzo małe studia/zespoły (bardzo małe = 2-3 osoby?) ALBO są niejako debiutem 'globalnym' danego zespołu ALBO są robione z małym budżetem, po godzinach, jako praca dodatkowa albo jako 'rzut na taśmę', a nie jako pozycja wielka, przy której pracują po kilka (naście?) godzin dziennie i która nie jest pierwszą produkcją zespołu. Dla mnie "Hello Games" nie spełnia żadnego wymogu, żeby być traktowanym jako indie studio. Mają i doświadczenie, i pieniądze, i zespół (mały jak na standardy branży, ale jednak już stały z jakimś doświadczeniem w tym co robią - Joe Danger nie zrobił się sam i to tę pozycję można było jeszcze określić mianem "indie").

Edited by ZygfrydQ

Share this post


Link to post
Share on other sites

@ZygfrydQ

Krynica wiedzy wszelakiej (czyt. wikipedia) mowi, ze gra indie to gra komputerowa, ktora zostala stworzona przez jedna osobe lub maly zespol ludzi bez finansowego wsparcia ze strony wydawcy gier. W dodatku gry indie charakteryzuja sie czesto innowacyjna rozgrywka i w celu obnizenia kosztow sa rozpowszechniane glownie cyfrowo. Zgodnie z ta definicja NMS jest gra indie, bo Sony nie wylozylo kasy na jej powstanie (jak wspomnialem - zajmuje sie tylko jej marketingiem na PS4 i przy okazji promuje wlasna konsole), wersji pudelkowej na PC brak, a Hello Games zatrudnia lacznie 15 osob (ponownie wikipedia). Sam Murray mowi, ze ze wzgledu na nieliczna ekipe, niezaleznosc od wielkich wydawcow i eksperymentalny charakter NMS Hello Games jest studiem indie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nadal uważam, że to już nie jest gra indie. Wersja pudełkowa jest? Jest (nie ma znaczenia, że 'finansowana' czy cokolwiek przez Sony, nadal jest). I nie rozumiem czym jest 'małe studio'? W mojej opinii będzie to na przykład 5 osób, w opinii kogoś innego 15. Słowa Murraya tutaj niewiele mają do rzeczy - ja też mogę powiedzieć, że jestem stonogą i co z tego, skoro nie potwierdzam tego faktami? Wykładanie kasy przez wydawcę nadal uważam za trefny argument, bo tak jak mówię, jest wiele innych gier, których producent jest i wydawcą, a nikt jakoś nie próbuje przeforsować przy nich określenia "indie". Dajmy na to "Depth". Uważasz, że to gra indie? Tworzona przez małe studio, sprzedawana tylko elektronicznie, producent jest wydawcą, studio jest podobnego rozmiaru co "Hello Games", a jakoś nigdzie nie widzę dopisku, że to pozycja niezależna.

Oczywiście jestem świadom, że jest to moje osobiste zdanie i nikt nie ma obowiązku przyjmować go za 'fakt', ale to tak samo jak Murray mówiący, że jego studio jest indie - to tylko jego opinia. Możliwe, że nawet sam nie wie, kiedy z 'indie' zmienili się w coś więcej.

Z innej beczki - w dyskusjach steam rośnie całkiem niezła kupoburza. Chociaż większość ma ciśnienie z powodu nieobecnego preloadu (fakt, trochę to irytujące, ale osobiście mało mnie boli) oraz braku multi (eee, haha?). Ja niestety nadal mam ból pewnej dolnej partii ciała spowodowany przesunięciem premiery o dwa dni, dwa dni przed tą premierą. Szczególnie, że jakoś na konsoli już można grać i nikt się nie przejmował, żeby zablokować im możliwość gry, wstrzymać sprzedaż czy cokolwiek. Po prostu czuję się nieuczciwie potraktowany, ale to moja pokuta za kupienie pre-ordera.

Edited by ZygfrydQ

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szczerze to nie wydaje mi się by Sony tylko finansowało reklamy jakby tak było to pewnie ich logo nie wyświetlałoby się przy starcie gry. Ja czekam na recenzje jakiś większych stron jeśli będą w granicy 70-80 na 100 to grę kupię po przeczytaniu recenzji i jeśli oczywiście będą zgadzać się z moimi  oczekiwaniami. Jeśli będzie inaczej to sobie odpuszczę nie ma specjalnie sensu inwestować tyle kasy w grę która okaże się średnia. Na pewno nie będę gry skreślał przez filmiki, bo już nie raz tak miałem że jakaś gra mi się nie podobała na prezentacjach a po zagraniu u znajomych miałem zamiar kupić lub kupiłem dany tytuł. No nic mi się nigdzie nie śpieszy mam jeszcze z 5-7 innych tytułów do ogrania więc mogę sobie poczekać na recenzje. 

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@ZygfrydQ

Szczerze, to semantyka mnie lata kolo wiosla. :D Skoro gra jest okreslana jako indie przez jej tworcow i przez branzowych dziennikarzy, to sami daja mi argument, zeby krytykowac jej wygorowana cene jak na produkcje indie, zwlaszcza biorac pod uwage zastosowane w niej uproszczenia. Wiedziales, ze chocbys sie staral, to latajac po planetach pojazdem nie da sie go nawet zarysowac o przeszkody terenowe, bo gra przejmuje wtedy stery i zmienia wysokosc i/lub kierunek lotu, zeby je ominac? Tak samo jest z ladowaniem kolo interesujacych miejscowek - nie da sie wyladowac w dowolnym miejscu, tylko w takim, na ktore AI sie zgodzi. 

Zaznaczam, ze niekoniecznie musi to byc wada, bo np. niektorym moze pasowac taki system umozliwiajacy im relaksujaca rozgrywke bez obawy, ze przez nieostrozne latanie uszkodza sobie pojazd. Mnie osobiscie co stakiego srednio pasuje, bo to troche tak, jakby tworcy gry w trosce o moje dobre samopoczucie wylozyli caly swiat niewidzialnymi poduszkami, zebym sam sobie krzywdy nie zrobil i sie nie frustrowal. Pewnie gdybym mial 6 lat, to uznalbym to za zalete, ale ze przed ta 6 mam jeszcze 3, to uznaje to za wade, brak zaufania do moich umiejetnosci gracza i traktowanie jak ostatnia niedojde. Chociaz cos mi mowi, ze jest to raczej wynik braku silnika fizycznego, ktory w jakis rozsadny sposob przedstawialby skutki wpadniecia na np. skale. 

Na chwile obecna czekam na premiere gry w wersji PC, pierwsze popremierowe recenzje i materialy na YT od ludzi, ktorzy spedza w tym tytule przynajmniej kilkadziesiat godzin. Jesli okaze sie, ze mimo tych uproszczen wypada bardzo dobrze, to pewnie go sobie kupie, ale dopiero gdy stanieje. W koncu mam w co grac, Overwatch mi sie jeszcze nie znudzil, a premiera BF1 coraz blizej...

 

Edited by Tesu

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Tesu

Ok, ale to używanie indie tylko po to aby pojechać po produkcji. Gra jest triple A z prostej przyczyny, że kosztuje ile kosztuje i była strasznie promowana. To najbardziej zdroworozsądkowe podejście do określania tego co jest a co nie jest AAA lub indie. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

@aliven

Mowie - semantyka mnie nie interesuje, ale skoro sami tworcy uzywaja tego okreslenia, to nie bede sie z nimi klocil przeciez, prawda? A idac tym tokiem myslenia, ostatnio ukonczonego Firewatcha rowniez moglbym nazwac gra AAA, skoro chociaz starcza na 4h, to kosztuje 20 euro (czyli pod tym wzgledem wypada jeszcze gorzej niz NMS i wiele innych tytulow AAA), marketing jak na tak niewielka produkcje przed premiera mial niezgorszy i w internetach ludzie sie nim jarali. Swoja droga ciekawe, ze pastelowa kolorystyka w grach potrafi tak nakrecic graczy...

Share this post


Link to post
Share on other sites
15 minut temu, Tesu napisał:

Mnie osobiscie co stakiego srednio pasuje

no tak, tylko, że Ty masz kilkaset godzin w ED, więc tego... :P

16 minut temu, Tesu napisał:

Chociaz cos mi mowi, ze jest to raczej wynik braku silnika fizycznego, ktory w jakis rozsadny sposob przedstawialby skutki wpadniecia na np. skale

też bardziej bym się ku temu nastawiał (wszak ktoś tu pisał, że skały po zniszczeniu lewitują niczym w Minecrafcie)

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 minut temu, ZygfrydQ napisał:

no tak, tylko, że Ty masz kilkaset godzin w ED, więc tego... :P

A co ma piernik do wiatraka poza maka? Dobry space sim jest dobry jesli jest dobry, niezaleznie czy w tytule ma Dangerous, Citizen czy Sky. Jesli gra dla mojego bezpieczenstwa odpycha mnie od przeszkod, to zamienia latanie w powietrzu na latanie w kisielu, a to nie robi z niej dobrego space sima.

 

10 minut temu, ZygfrydQ napisał:

też bardziej bym się ku temu nastawiał (wszak ktoś tu pisał, że skały po zniszczeniu lewitują niczym w Minecrafcie)

Nawet wiem kto to byl. Codziennie widze go w lustrze... :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Znaczy mi chodziło, że masz dobre doświadczenie w manewrowaniu statkiem, więc Ty wręcz nie chciałbyś żadnych asyst :P

Share this post


Link to post
Share on other sites
22 godziny temu, ZygfrydQ napisał:

Ktoś się orientuje jak wygląda kwestia premiery?

Reminder! No Man’s Sky PC releases Friday 12th August 
6PM BST (UK)
1PM EST (US)
10AM PST (US)
7PM CEST

Share this post


Link to post
Share on other sites

Steam mi mówi, że o 18 będę mógł pograć, ale jak wspomniałem, nie będzie mnie już w domu, więc muszę poczekać do poniedziałku wieczorem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
18 godzin temu, ZygfrydQ napisał:

Znaczy mi chodziło, że masz dobre doświadczenie w manewrowaniu statkiem, więc Ty wręcz nie chciałbyś żadnych asyst :P

Nic nie poradze, ze zamiast tego:

Spoiler

maxresdefault1.jpg

wole to:

Spoiler

elite-dnagerous-mining-1.jpg

Nie mowiac juz o tym:

Spoiler

j2HjscU.gif

Czy o tym:

Spoiler

ZhgS8od.gif

:D

Choc oczywiscie bardzo doceniam mozliwosc ladowania na posiadajacych atmosfere planetach w NMS, ktore w ED poki co zostalo zapowiedziane, ale jeszcze go nie ma. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Sagan51

Pierwszy screen to oczywiscie NMS, drugi pochodzi z Elite Dangerous, a dwa gify sa z powstajacego Everspace. 

No i nalezy oddac sprawiedliwosc No Man's Sky, ktory choc jest space-simem, to koncentruje sie przede wszystkim na planetach i eksploracji ich powierzchni, a nie na kosmosie. Elite Dangerous (link dla melomanow oraz link dla lubiacych rozkrecajacy sie power) przeciwnie, chociaz ladowanie na planetach jest w nim mozliwe, to poki co dotyczy to tylko tych pozbawionych atmosfery, a glowny nacisk gra stawia na latanie w kosmosie, handlowanie, eksploracje, wydobywanie mineralow, zabawe w piratow czy lowcow nagrod i piecie sie w szeregach Federacji lub Cesarstwa, wszystko z niezlym silnikiem fizycznym i mozliwoscia grania samemu, w gronie znajomych lub ze wszystkimi innymi graczami. Z kolei Everspace bedzie swietnie wygladajaca, osadzona w kosmicznych realiach strzelanka roguelike, a nie typowym space-simem. 

Edited by Tesu

Share this post


Link to post
Share on other sites

>gify

gdybym miał porządny fligt stick ogrywałbym I-War 2 tak bardzo mocno

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zwykle nie hajpuję się na gry z pewnymi wyjątkami, postanowiłem jednak śledzić tą produkcję licząc na ponowne "emocje" co w Freelancerze i Space Rangers 2. Można więc powiedzieć że wsiadłem na hype train, niestety wykoleił się on. Widocznie nie śledziłem jej wystarczająco dobrze, bo jeśli twórcy są pewni że spełnili wszystkie obietnice to ja się musiałem mylić i wyobraziłem sobie nie wiadomo co w nadziei na nostalgiczną podróż a'la wspomniane wcześniej gry. Każdy może rozpoznać po samych gameplayach na Youtubie czy dana gra będzie go bawić. I chwała za to Youtubowi, bo oglądanie let's playa daje dużo więcej "feelingu gry" niż piękne, reżyserowane gameplay-trailery często okraszone zachęcającymi tekstami twórców i obfitujące w różnorakie obietnice. Nie miałem jeszcze gry która przestała mnie interesować tak szybko, nawet zakup kiepskiego Watch Dogs rozważałem dłużej xD Gra oferuje content na miarę typowego MMO - płytka zawartość nie jest jednak problemem kiedy mamy multiplayer a główne zdarzenia kreują gracze.... może krytykuję nad wyrost ale po prostu się zawiodłem. Mogłem się tego spodziewać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hmm. Gra wygląda ciekawie i na pewno znajdzie grono fanów. Ma potencjał.

Jest tylko jeden problem.

Na ten moment wersja PC jest NIEGRYWALNA. Została bardzo źle zooptymalizowana i gracze narzekają na problemy z płynnością, dźwiękiem, czasem wczytywania itd.

Obecnie tylko na PS4. Na PC to katastrofa.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 11.08.2016 o 17:10, Tesu napisał:

@aliven

Mowie - semantyka mnie nie interesuje, ale skoro sami tworcy uzywaja tego okreslenia, to nie bede sie z nimi klocil przeciez, prawda? A idac tym tokiem myslenia, ostatnio ukonczonego Firewatcha rowniez moglbym nazwac gra AAA, skoro chociaz starcza na 4h, to kosztuje 20 euro (czyli pod tym wzgledem wypada jeszcze gorzej niz NMS i wiele innych tytulow AAA), marketing jak na tak niewielka produkcje przed premiera mial niezgorszy i w internetach ludzie sie nim jarali. Swoja droga ciekawe, ze pastelowa kolorystyka w grach potrafi tak nakrecic graczy...

Nie zrozumiałeś. Albo ja niedostatecznie jasno się wyraziłem. Firewatch nie jest triple A ponieważ nie kosztuje 60 dolców na starcie. Czy tez euro. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...