Jump to content
Sign in to follow this  
Jofrin

Thomas Mann - w ogóle i szczególe.

Recommended Posts

Mann czyli magia napisana umysłem!

Mann jest ostatnim prawdziwie wielkim kapłanem literatury zachodnioeuropejskiej! Niestety zabrał ze sobą do grobu tę wręcz "mistyczną" wiedzę jak napisać książkę przez duże "K". Jego styl jest nietuzinkowy, nasycony intelektualizmem typu jakiego dziś się już nie spotyka i chłodną czasem depresyjną ironią. Wielu zarzuca mu, że "przynudza" i "rozwleka" swoje powieści, dla mnie jednak jest to tylko cecha jego stylu: wprowadzenie czytelnika w stan rozkojarzenia czy zblazowania aby potem idee i problemy niczym motyle z gracją, dostojeństwem i wdziękiem minionej epoki mogły spocząć przed oczyma wyobraźni i umysłu czytelnika tak by mógł on rozkoszować się przesłaniem i mógł w ciszy rozważyć zadany problem. Widać, że podczas pisania swych dzieł Mann sięgał do klasyków myśli europejskiej jak i do wschodzących gwiazd. Dla mnie najtrudniejszą z jego książek był "Doktor Faustus" głównie ze względu na dość rozbudowaną warstwę dotyczącą teorii muzyki. Najbardziej urzekła mnie "Czarodziejska góra" i niezapomniany pojedynek(umysłowy i prawdziwy) między dwoma antagonistami. Najbardziej rozbawiła mnie jego ostatnia książka utrzymana w stylu powieści łotrzykowskiej: "Wyznania hochsztaplera Feliksa Krulla" pełna kpiny, ironii i czarnego humoru(oczywiście nieco bardziej wyrafinowanego). Oczywiście i tu Mann nie odpuścił sobie filozoficznych(choć ukrytych) dygresji na temat egzystencji, nauki i przywdziewania masek. A co wy sądzicie o tym autorze, jego dokonaniach, jego stylu etc.?

Share this post


Link to post
Share on other sites

To bardzo smutne, ze od prawie roku nie pojawila sie tu zadna odpowiedz.

Zasmuca mnie to tym bardziej, ze przyjemnosc zapoznania sie z Mannem mam jeszcze przed soba.

A ze doktor F. nudzi sie na moim czytniku...

Share this post


Link to post
Share on other sites

"Czarodziejska Góra" to moja ulubiona lektura, ale nikomu był jej z czystym sercem nie polecił. Trzeba być odpowiednio wrażliwym, bujającym w obłokach, zamyślonym młodym mężczyzną [chłopcem ?] jak sam bohater Hans Castorp. Trzeba przeczytać tą 800 stronicą powieść w odpowiednim momencie swojego życia, najlepiej w trakcie dorastania i poszukiwania swojej drogi. Trzeba mieć też odrobinę albo i sporo samozaparcia dla niektórych rozdziałów. Dużą też trzeba mieć tolerancje na taki rodzaj literatury z początku XX wieku, myślę też, że znajomość historii geopolitycznej XIX wieku i Wielkiej Wojny znacznie poprawia przyjemność płynącą z lektury. Dużo trzeba spełnić warunków by książka ta była niezapomnianym przeżyciem. Dla mnie była.

Polecam też "prequel" polskiego autora Pawła Helle pt. "Castorp" o młodym Hansie studiującym w Gdańsku na początku XIX wieku - to taka jakby esencja Czarodziejkiej Góry, licząca niespełna 180 stron urocza historia, której akcja toczy się w niemieckim Langfuhr-Wrzeszczu i kurorcie zdrojowym Zoppot-Sopot.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.