Jump to content

Recommended Posts

No troche dziwne, ja też nie byłem do niej przekonany ale pomyślałem że kupie i zobacze, okazało się że świetna gierka, fajny pomysł na widok FP. ;]

Tak bardzo źle z tą sprzedażą nie było, napewno twórcy po takiej grze oczekiwali większej liczby chętnych, ale dla mnie samo stworzenie takiej gry to sukces. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie, żebym miał coś przeciwko lekkiemu statsowaniu, ale trochę wydłużcie swoje wypowiedzi, ok? Bo ja chciałbym móc pogadać o grze inaczej, niż na czacie.

Wracając do naszych lusterek, bo zaraz ktoś mnie zaraportuje: Mirror's Edge to gra, która miała gigantyczny potencjał bycia pogromcą Assassin's Creed i innych 'parkourówek' już na starcie, bo perspektywą pierwszej osoby. Pomysł genialny w prostocie, ale do zaimplementowania trudny. Udało się to całkiem solidnie, a momenty skoków nad ulicami zapamiętam na długo, lecz... projekty poziomów to równia pochyła. Na początku jest OK, potem coraz gorzej, zmniejsza się ilość miejsc, w których można pokombinować nad kilkoma drogami, zabawa zamienia się w tresurę (LT, LB, LT, LT, LB, LT i tak dalej). Fabuła... hm, uważałem ją za kliszową, póki nie obejrzałem filmu 'Cobra' =D Nie zmienia to faktu, że jest po prostu cienka jak barszcz. Sterowanie (ta część dotyczy wersji konsolowych, choć grania w ME na klawerce sobie nie wyobrażam, nawet na PC pad byłby podstawą) nietypowe, trzeba się do niego przyzwyczaić, ale ogólnie jest niezłe. Grafika: na piecach wygląda jeszcze lepiej, Crysis to nie jest, ale ma swój styl. Uwaga, czas na niekonkludującą niczego konkluzję: Mimo wad ME to dla mnie 8/10. Kropka.

Uwaga Kruszona jest w nieco bezsensowna, bo ME można raczej porównywać do PoP: WW, czy TTT, a nie nowego Księcia, który jest czymś zupełnie innym, ale to akurat moja dygresja.

Share this post


Link to post
Share on other sites

dal kogoś kto chce wiedzieć co sie dokładnie stało tutaj link http://www.youtube.com/watch?v=2R0xmH4L5_Y

chociaż w ilości easter eggów nic nei pobije GTA :P

a ten poziom ze snajperką jest ogólnie dziwny

na najwyższym poziomie trudności nie mogłem nigdy pozabijać strażników żeby dostać się do wyjścia

wkurzałem się strasznie aż w końcu postanowiłem po prostu przebiec koło nich

i to się udało :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Właśnie z powodu tej misji snajperskiej odłożyłem grę na dłuższy czas. Po prostu nie dawałem rady glinom na schodach. Dopiero niedawno przeszedłem ten poziom w sposób skradankowy, to znaczy zamiast szybkiego biegu, powolne czajenie, precyzyjne celowanie i kasowanie od wrogów coraz to lepszych pukawek. Szkoda tylko że wkrótce potem gra się skończyła - został jeszcze jeden poziom. Nie ma co jednak narzekać na długość gry, bo rekompensuje ją duża dawka adrenaliny podczas biegania, skakania, czy nawet walki. Najbardziej emocjonujący moment w grze to bez wątpienia

ucieczka przed policyjnymi runnerami - walka z nimi odpadała bo byli opancerzeni jak amerykańscy futboliści. Podobnego stracha musiał mieć John Connor uciekając przed T-1000 w Terminatorze 2.

To najbardziej odjechana gra FPP od czasu Portala, jest jak perełka wśród zalewu produkcji, gdzie liczy się tylko strzelanie i wysadzanie w powietrze. A oglądając outro przychodzi na myśl pierwsza część Matrixa - pierwszy, choć mały, krok ku zwycięstwu nad systemem.

Edited by Hagan

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fajnie to ująłeś : "A oglądając outro przychodzi na myśl pierwsza część Matrixa - pierwszy, choć mały, krok ku zwycięstwu nad systemem."

Choć koniec niezbyt mi się podobał a gra była za krotka ;/ Wiem wiem ze ma być trylogia... Ale czuć maly niedosyt

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest

Jeden z modów pisał tutaj o beznadziejności ME i tym, że ma niewiele (jeśli nic) wspólnego z rzeczywistością (proszę mnie nie poprawiać, gdyż czytałem post dość pobieżnie, ale ogólny sens zrozumiałem)...

A ja się zdecydowanie NIE ZGADZAM. Czy w trybie TPP gra byłby lepsza? Generalnie jestem zwolennikiem trybu FPP, bo właśnie w widoku z I osoby gracz rzeczywiście wciela się w bohatera.

"Eeee... FPP beznadzieja, tylko kawałek kończyn bohatera widać bleee" - komentarze w tym stylu rozbrajają mnie do reszty. Tu chodzi o przeniesienie wzroku prawdziwego człowieka do gry. Oczy masz za sobą, czy na twarzy? No właśnie, to wyjaśnia wszystko. A że nie ma tekstur i fizyki na Cry Engine 10 + PsyhX v 14.1? No cóż, nie zaszliśmy jeszcze na tyle daleko, by gry nie różniły się od rzeczywistości. I ktoś to wreszcie powinien zrozumieć. Zresztą za pomocą myszki, klawiatury, i dwudziesto calowego monitora nie da się przenieść gry w ramy rzeczywistości.

Dla mnie to gra, do której się wraca. Redaktor recenzujący ME w CD-A dobrze napisał: "albo tę grę pokochasz, albo znienawidzisz." I to prawda - nie widziałem jeszcze zdania pośredniego na temat tej gry.

A jeszcze do sterowania przejdę. Otóż ze sterowaniem klawiaturą i myszką nie miałem najmniejszego problemu. Pada (oprócz tego pegasusowego) nie miałem ani razu w ręce, do klawy się przyzwyczaiłem na dobre i szczerze mówiąc pad do szczęścia mi niepotrzebny. Może jedynie w Devil May Cry 4 mi go brakowało.

Projekty poziomów podobały mi się do końca..ale widać to kwestia indywidualnych poglądów i gustu..

Edited by Adam__R

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja w grę niestety nie miałam okazji grać i pewnie długo nie jeszcze nie zagram (nie licząć ME 2d, ale to nawet nie ma porównania^^). Jednak po obejrzeniu kilku trailerów i gameplay'ów ośmielę się stwierdzic, że gra jest jeśli nie świetna to nawet bardzo dobra, bądź tylko dobra. Stwierdzono wcześniej, ze gra odbiega od realności, ale przeciez parkour ściera się z fikcją... I mimo wszystko jest możliwy do wykonywania :happy:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Właśnie z powodu tej misji snajperskiej odłożyłem grę na dłuższy czas. Po prostu nie dawałem rady glinom na schodach. Dopiero niedawno przeszedłem ten poziom w sposób skradankowy, to znaczy zamiast szybkiego biegu, powolne czajenie, precyzyjne celowanie i kasowanie od wrogów coraz to lepszych pukawek.

A ja grając przeszedłem tą misję bez użycia broni, tylko low-kick, high-kick i disarm... rozwalić tak sześciu gości pod rząd faktycznie było dość trudno, ale potem już tylko sprint i w długą =D No i na koniec gry aczik 'Test of Faith' ;]

Projekty poziomów podobały mi się do końca..ale widać to kwestia indywidualnych poglądów i gustu..

Wtrącę się tu i powiem, że akurat w tym zarzucie zgadzam się z Cardim (bo to chyba on przejechał się po ME). Im dalej w grę, tym poziomy były bardziej liniowe, dając mniej pola do manewru i obmyślania własnej ścieżki, co oznacza, że gra zamieniała się w jedno wielkie QTE z zerowym marginesem błędu. Mnie samemu bardziej podobałoby się nieco inne podejście, ale trudno.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja ten poziom pokonałem pokonując tylko bodajże 1 przeciwnika. Po prostu olałem schody i zeskakiwałem na takie platformy szklane, (chyba wiecie o co mi chodzi nie ? :) ) aż do dołu, a tam tylko sprint do drzwi :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mirror's Edge bardzo mi się podobał... przez pierwszą godzinę. Zachwyciła mnie przede wszystkim niezwykła dynamika gry- tutaj niemal bez przerwy coś się dzieje, a uczucie prędkości towarzyszące rozgrywce jest wprost niesamowite! ME bije w tym względzie niemal wszystkie inne produkcje, z najnowszym PoP na czele. Jeżeli ktoś szuka prawdziwej gry akcji, to ME będzie trafnym wyborem. Tylko, że... no właśnie. Po przejściu pierwszych dwóch, trzech etapów cały początkowy czar gdzieś znika. Etapy stają się zbyt podobne, brakuje w nich jakiejś odmiany, a na dodatek bardzo wysoki poziom trudności zaczyna mocno dawać się we znaki. No i sama końcówka. Spodziewałem się jakiejś efektownej potyczki, a co było wie każdy, kto grał.

I jeszcze jedna sprawa- walka. W ME mamy teoretcznie dwie możliwości- albo bierzemy spluwę w garść i siejemy spustoszenie, albo działamy po cichu, eliminując przeciwników dyskretnym kopniakiem w twarz. Problemem jest to, że oba te elementy zrobione są dość beznadziejnie. Skończyło się na tym, że na końcowych etapach po prostu przebiegałem sprintem obok zdezorientowanych strażników.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mnie się Strasznie podoba ME. Ogólnie. Nie zauważam liniowości czy jakiś innych niesmaków (Przeszłem na Hardzie 2 razy. nie żebym szpanował...). Już się nie mogę doczekać ME2. Kto wie może tym razem pobiegamy Merciem i będzie lepszy tryb multi.

PS. Czy te teczki na PC coś dają czy tylko satysfakcję, bo wszystkie zebrałem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzisiaj rozpoczęła się moja przygoda z ME, grą jakże kontrowersyjną w oczach graczy i forumowiczów.

Moje pierwsze wrażenia są delikatnie mówiąc sprzeczne. Fajnie wygląda mechanika poruszania się po dachach budynków - parkour to jest to i za to gra ma u mnie dużego plusa. Grafika - bardzo ładna, zastosowano efekt tzw. sztuczności/sterylności świata. Po dłuższym obcowaniu z grą trochę mnie razi owo wysterylizowanie. Dosyć kiepsko wygląda walka - obezwładnianie przeciwnika nie jest zbyt intuicyjne - dobrze, że możemy skorzystać z bullet time'u. Obsługa pukawek również kuleje - no, ale nie na tym polega rozgrywka, toteż można to ME wybaczyć. Poziomy są zbyt podobne do siebie, po dłuższym posiedzieniu poczułem efekt znużenia skacząc po n-tych dachach, rurach itp. elementach architektury urbanistycznej.

W końcu zaciąłem się w misji z

biurowcem, gdzie podsłuchujemy typa i dowiadujemy się o niecnych planach operacji Ikar. Otóż podczas ucieczki z owego biurowca nie mam pomysłu jak przeskoczyć trochę większą przerwę między zaszklonymi korytarzami na piętrze...

To by było na tyle jeśli chodzi o wstępne wrażenia z gry w ME. Mam nadzieję, że jak nieco odpocznę to nabiorę werwy i docienię tę pozycję nieco bardziej niż do tej pory.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mi się ME wybitnie nie podobał. Grywalność jest niby spora, ale tylko przez chwilkę. Potem ten action-adventure w trybie FPP, jest nudny!

Oto krótka lista tego, co mi się nie podobało:

- Drażniące oczy, przejaskrawione kolory.

- Fabuła pisana na kolanie przez córkę Terry'ego Pratchetta. Biedak, musi się dziecka wstydzić.

- Paskudny, polski dubbing. Głupie, zionące wiochą na kilometr dialogi.

- Techno, przygrywające podczas ucieczek. Ja techno nie lubię.

- Szybko wpadamy w schemat: poruszanie myszką+spacja+lewy shift.

- Fatalny system walki.

Zalety? Jest jedna. Da się toto skończyć w 4-5 godzin.

Szczęście, że to jedna z niewielu gier, które pożyczyłem od kolegi przed zakupem. Zmarnowałbym 120zł.

*edycja

Zapomniałem dodać o przerywnikach filmowych, które chcą udawać anime, ale kiepsko im to wychodzi.

Edited by Diex

Share this post


Link to post
Share on other sites

Schemat sterowania myszka + spacja + lewy shift? Znacznie lepsze niz w takim AC - tam nie ma zadnego schemtu po prostu trzymasz spacje...

Edited by Professor00179

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wczoraj skończyłem Mirror's Edge. I powiem tak - żadna gra jeszcze tak bardzo nie przykuła mnie do monitora! Ukończyłem ją w dwie noce. "albo tę grę pokochasz, albo znienawidzisz." Sama prawda!

- Drażniące oczy, przejaskrawione kolory.
Świetne, oryginalne kolory, ze wspaniałym światłem. Po prostu rewelacja. No ale to kwestia gustu.

- Fabuła pisana na kolanie przez córkę Terry'ego Pratchetta. Biedak, musi się dziecka wstydzić.
A czy to ważne przez kogo pisana? Mam w 4literach kto pisał fabułę, ważne że była IMO co najmniej niezła.

- Paskudny, polski dubbing. Głupie, zionące wiochą na kilometr dialogi.
Dubbing faktycznie nie powala, ale jest co najmniej niezły... Głupie dialogi? To napisz lepsze mądralo.

- Techno, przygrywające podczas ucieczek. Ja techno nie lubię.
To powiedz jaka inna muzyka by do tej gry pasowała? Hmm... death metal? O tak, na pewno!

- Szybko wpadamy w schemat: poruszanie myszką+spacja+lewy shift.
Koleś, ty chyba nawet pierwszego aktu nie przeszedłeś! Schemat? Jaki schemat? Spróbuj przejść tę grę schematycznie wciskając spację i shift. Powodzenia.

-Fatalny system walki.
Przypominam, że Faith nie jest żadną mistrzynią sztuk walki, tylko sprinterką. Czego ty się po niej spodziewałeś, ciosów rodem z najnowszego Tekkena? I tak jej ataki są IMO wystarczające, aby poradzić sobie z paroma przeciwnikami. Poza tym można chwycić za broń.

Zalety? Jest jedna. Da się toto skończyć w 4-5 godzin.
Ja grałem ponad 8.

Zapomniałem dodać o przerywnikach filmowych, które chcą udawać anime, ale kiepsko im to wychodzi.
Ale trzymają klimat. Mi się bardzo podobały. Edited by krzyhu

Share this post


Link to post
Share on other sites

Spodobała mi się ta gra. Najpierw po zapowiedziach, później po recenzji. Niestety, w dniu premiery była za droga, teraz nie ma gdzie jej kupić.

Jeśli wyjdzie w jakiejś taniej serii, to na pewno się skuszę, a póki co muszę obejść się smakiem... :dry:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dla mnie Mirror's Egde był snem...marzeniem i czymś więcej niż tylko grą. Fabuła mnie zniszczyła a akrobacje protegowanej spowodowały że sam zachciałem być takim parkourowcem Xd

Świetna gra-film i nie mogę się doczekać kolejnej części. A kawałek Still A Live Lisy Miskovskiej mam dziś na telefonie jako dzwonek. Mile łechczę uszy xD

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gra super, wciągnęła mnie niesamowicie ale za KRÓTKA!!! To wielki minus dla Mirror's Edge. Mimo to w szczególności spodobał mi się ten widok z pierwszej osoby i ten realizm...

Szczerze mówiąc nie warto było wydawać podczas premiery 120zł za 8 godz. gry.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Macie 100% racji odnośnie długości trwania ME. Ukończyłem już tę grę i zajęło mi to, na oko, 9-12 godzin, czyli średnio ponad godzinę na epizod. Niektóre epizody były owszem krótsze, inne dłuższe, ale na ich długość wpływał wysoki poziom trudności. Często zdarzało się, iż utknąłem w martwym punkcie na kilkanaście minut, dopóki nie odnalazłem właściwej ścieżki: niezwykle frustrujące doświadczenie, ale frajda z rozwiązania tego typu łamigłówek bezcenna. 120 zł to stanowczo za wiele jak na grę, którą można przejść nawet w 2 dni normalnego grania. Tryb multiplayer jest wyjątkowo słaby, toteż nie sądzę, aby był on na tyle ważnym elementem windującym cenę. EA to EA stąd takie ceny, niestety.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Słyszałem, że ma powstać druga część, ale to były tylko plotki. Nie pamiętam info na temat daty (choćby przybliżonej) powstania tej gierki. Pamiętam tylko, że sporo się mówiło o tym, że ma być to TPP. Być może na ten stan rzeczy ma wpływ ukryta opcja TPP w wersji PC Mirror's Edge.

Natomiast co do samej gry... kupiłem ją (wersja na X360), bo byłem nieco ciekaw, jak to "się je", a i znalazłem w necie tą gierkę po 99zł. Takiej okazji się nie przepuszcza :laugh: , szczególnie że kilka dni później widziałem ME w saloniku kolportera w cenie 209,99 zł... Wrzuciłem DVD do konsoli i... nie, wcale nie wsiąkłem. Wkurzył mnie poziom trudności (medium), i fakt że ginąłem co 20sek. Ale troszkę poćwiczyłem i zacząłem skupiać się na całej reszcie (a nie tylko na sterowaniu). Urzekła mnie grafika, szczególnie widok na miasto. Cudo! I wkurzyło doczytywanie się grafiki... Niemniej, w pełni cieszyć się ME można dopiero po opanowaniu sterowania i poznaniu na pamięć tras :happy: . Jak w, nie przymierzając Race Driver: Gride :smile: . Gra z jednej strony cudowna: piękne widoki, fajne trasy, dużo do odblokowania. Ma też ciemne strony: nudne, schematyczne walki, momentami wręcz do absurdu wyśrubowany czas w time trialu, ginięcie co chwila...

Jednakże gra ma w sobie coś, co cały czas mnie do niej przyciąga. Jest to pierwsza gra, której masterowanie sprawiło mi niesamowitą wręcz frajdę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hymm, no niestety się na niej zawiodłem. W momencie, gdy kumpel mi ją pożyczał, prawie sikałem pod siebie. W momencie instalacji, a następnie włączenia, byłem zszokowany. Zapytacie dlaczego? Otóż na C2D 3.0 Ghz, 2 gb ram Black Dragon i radku 4870 1 gb udało mi się ją włączyć na minimalnych parametrach. Pomyślałem - No trudno, byle by się dało grać. Grało mi się tak beznadziejnie, tak niechętnie, że po 30 minutach tortur gra została odinstalowana. Tak się zakończyła moja opowieść o tym jak to Nick The Quick szybko zainstalował, chwilę pograł po czym odinstalował grę :P

Share this post


Link to post
Share on other sites
na C2D 3.0 Ghz, 2 gb ram Black Dragon i radku 4870 1 gb udało mi się ją włączyć na minimalnych parametrach.

Kolego, co ty za bzdury tutaj wygaduejsz? Ja mam Phenoma II x2 550 i SŁABSZEGO od twojej karty geforce gts 250. I gra mi śmigała na full detalach (ciut zmniejszyłem tylko antyaliasing).

Może masz spieprzone sterowniki do karty graficznej? Czy inne nowe gry na takim sprzęcie też działają ci tylko na low detalach?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...