Jump to content
Guest kabura

Splinter Cell (seria)

Recommended Posts

Bez przesady, zeby jedna gra wplywala na odbior innych. nie ma co porownywac. bylyinne czasy w jakich sie je tworzylo, inne technologie itp. to ze zepsuli DA, to nie znaczy ze przykladowo Pandora Tomorrow ma dostac przez to 5, zamiast 9... czy cos w tym stylu

Share this post


Link to post
Share on other sites
Gra dość niezła, ale i tak wolę Metal Gear 2 8)

Witam!

Szczerze mówiąc w MGS nie grałem nigdy, może straciłem przez to wiele, bo słyszałem same pochlebne o nim opinie, jednak w SC gram do tej pory (chaos theory) i po prostu nie mogę od tej gry odejść, pamiętam co to było kiedy grałem w pierwszego "splintera", ta interakcja, możliwości skradania się i niesamowity klimat. Tak!. mogę śmiało powiedzieć, że ta gra wciągnęła mnie do granic możliwości i nie widziałem poza nią świata. Pandora Tomorrow była fajna, jak zwykle imponująca historia i jeszcze lepsze wykonanie (czyt. interakcja z otoczeniem i przeciwnikami, lekko poprawiona grafika, a także naprawa niektórych błędów). Przyznam się, że grając w "pandorę" grałem nadal w jedynkę od czasu do czasu ;). Do tej pory jednak trzyma mnie Chaos Theory i jego cooperative ^^. to niezwykła rzecz. Świetna zabawa ze znajomymi w tak świetnej grze jak SC to wprost marzenie każdego gracza ^^. Mogą wychodzić nowe części, które zupełnie zmieniają rozgrywkę (Conviction) lecz dla mnie prawdziwym Splinter Cell'em są jedynie trzy pierwsze części, te które utrzymują mroczny klimat walki na terytorium wroga, ukrywania się w cieniu i ataków z zaskoczenia... ahh...

pozdrawiam, mAc90

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja tam nigdy przesadnie nie krytykowałem DA. Fakt, była słabsza od CT, ale fabuła była porządna, lokacje i misje również. Do tego doszły nowe minigierki jak otwieranie sejfów czy deszyfrowanie maili. Właściwie wszystkie misje były ciekawe, może oprócz Kinszasy, gdzie rzeczywiście zmaszczono sprawę. Co naprawdę irytowało - to drobne bugi uniemożliwiające np. otwarcie sejfu, czy znikające ściany w misji w hotelu - ale patche załatwiły sprawę. Recenzent w CDA (nie pamiętam kto) zarzucał że Sam Fisher stał się tępym osiłkiem. Ja tego w grze nie zauważyłem - tępy to może był bohater gry Bully.

Share this post


Link to post
Share on other sites

ja też nie rozumiem dlaczego wszyscy tak zrugali DA. jedyne co ja mogę tej grze zarzucić to bugi, które wymienił Hagan i ta cała szopka z moralnymi wyborami Fishera bo to tak naprawdę pic na wodę i się nie sprawdziło. ale fabuła mi się podobała, cała reszta w sumie też i nie żałuję ani czasu poświęconego na tę grę ani pieniędzy na nią wydanych. ale oczywiście do Chaos Theory to może się schować. bezapelacyjnie najlepsza część serii. podsumowując świetna seria gier, które przekonały mnie do skradanek no i czekam mimo wszystko na Conviction :smile:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dla mnie DA nie była ani gorsza ani lepsza od poprzednich - była........INNA. W poprzednich były cienie gdzie można było spokojnie analizować sytuację i czekać na odpowiedni moment do ataku. W DA są "elementy otoczenia" w których w sytuacji kryzysowej można się schować (szafy, biurka itp). I to właśnie dlatego DA dostarczyło mi najwięcej adrenaliny.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja tam z serii SC grałem tylko w Chaos Theory. Świetna gra, trzyma w napięciu, ale jest trochę za łatwa. A rozmowy Fishera z jego "ofiarami" są niesamowite. Ten jego cyniczny humor świetnie do mnie trafia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Obejrzałem materiały z E3 o nowym Conviction, i jak dla mnie to jest świetne, połączenie starych splinter ceell z Double agent i z klimatem z filmów o Jasonie Bourne. Pełno akcji, Sam jest o wiele szybszy w działaniu, brutalny, i ma wiele nowych umiejętności, świetnie to wygląda. polecam obejrzeć:

http://www.youtube.com/watch?v=_gZcWdyJUZw...feature=related

Jak dla mnie idealna gra akcji!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Grałem w 1, Pandorę i Teorię Chaosu. Jedynka była świetna, lecz dla mnie trochę za trudna.8\10. Pandora była w sam raz. Grafika ciągle ładna i zmniejszono poziom trudności-miodzio. 9+\10 Najgorszą cz. serii w jaką grałem była CT. Nowa grafika już mnie tak nie urzekła, nie podobały mi się efekty i trudno było dopasować sobie sterowanie.Ale i tak to Fisher.7-\10. Pandora rządzi!

Share this post


Link to post
Share on other sites

SC to jedna z moich ulubionych serii gier. Bardzo podobały mi się dwie ostatnie części (CHT i DA). Nie uważam, że DA jest jakaś gorsza, tylko... (jak to określił kolega manhuncik) inna. Nie przeszkadzało mi to w ogóle w dobrej zabawie, choć skradanki to mój ulubiony gatunek. Mogę mieć tylko takie zarzuty, że dubbing mi nie do końca podpasował (w grach akcji wolę kinowe spolszczenia). Przy każdej części Splintera bawiłam się świetnie i mam nadzieję, że w przypadku Convition to się nie zmieni. Czekam na tę grę z niecierpliwością, bo sądząc po gameplayach i całej reszcie zapowiada się świetnie i dużo ciekawiej niż stary projekt CV, który Ubi na całe szczęście porzuciło.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Te misje, w których nie można było zabijać, nie były takie złe ;)

Pamiętam, jak grałem pierwszy raz w SP. Przyznam, że grałem na kodach. A jedyną misję, którą przeszedłem bez kodów (gdy wtedy grałem) była misja w Ambasadzie chińskiej.

A co do SP:C. Cóż, widziałem filmik, gra zapowiada się bardzo, ale to bardzo miodnie. Oby nie było powtórki z DA lub sytuacji, w której gra po 3 godzinach się kończy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trochę za mało skradanki w skradance jak na sc. No ale i tak wygląda baaaardzo klimatycznie.

A mi się właśnie taka misja w CIA najbardziej podobała z jedynki. Trzeba było kombinować z puszkami ;).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja w ogóle nie dopatrzyłem się w tej grze skradanki - grałem we wszystkie części i wyjątkowo mi się nie podoba to że robią z Fishera jakiegoś Rambo. To co zawsze było najpiękniejsze w tej grze zniknęło. Pociesza mnie fakt że gameplay zazwyczaj nie oddaje 100 procent gry :-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oto coś dla wszystkich którzy uważają że nowy SC będzie super - komiks mówi sam za siebie:

696043859.jpg

Komiks pochodzi z gry-online.

Uważam że seria się cofa, a nie idzie do przodu.

Edited by Kamiru

Share this post


Link to post
Share on other sites

Coś w tym jest, ale twórcy dają Ci wybór prawda? Nie musisz używać zaznaczenia jeżeli nie chcesz. Mnie martwi coś innego. Na początku widzimy, że facet, który przechodzi misję w rezydencji skrada się i stara zrobić wszystko po cichu. W końcu dochodzi do momentu, w którym zabija wszystkich, rozpieprza pół pokoju i wyskakuje przez okno. Nie powiem, bardzo efektowne, ale czy można to zrobić po cichu? Jeśli tak to oznacza, że jednak trochę tego splinter cella w nowej odsłonie jest. Jeśli będziemy mieć do wyboru tylko totalną rozpierduchę i totalną rozpierduchę w innym stylu to naprawdę martwię się o kierunek, w którym zmierza seria. Czy to nadal jest skradanka?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Oto coś dla wszystkich którzy uważają że nowy SC będzie super - komiks mówi sam za siebie:

696043859.jpg

Komiks pochodzi z gry-online.

Uważam że seria się cofa, a nie idzie do przodu.

Bardzo ciekawe...

@Krojsta

W SC już jest raczej coraz mniej elementów skradanki :P Sam Fisher z cichego zabójcy robi się jakimś nawalańcem do wszystkiego co się rusza :laugh:

Edited by KamilosD

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z drugiej strony Sam już nie jest (nie będzie w najnowszej odsłonie serii) agentem działającym dla Echelonu, więc ciche działanie nie musi wchodzić w grę. Wiadomo, agent działający dla rządu, czy tam innej organizacji musi wykonywać swoje misje po cichu, aby te nie wzięły w łeb, a on sam nie wpadł w ręce wroga i przy okazji nie zginął, czy też nie wydał ważnych informacji. Sam, który szuka zabójcy swojej córki jest zdesperowany i nie cofnie się przed niczym - podobnież jak Arnie w Commando :D. Nie musi się już skradać, nie ma nic do stracenia, nie zależy mu na tym czy załatwi wroga po cichu, czy wybije wszystkich z "hukiem". Według mnie takie odejście od znaków rozpoznawczych serii podyktowane jest także fabułą.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Masz racje. Skoro nie pracuje dla nikogo, to po co ma się starać być cicho? Działa na włąsną ręke i chce się mścić, więc wyżyna wszystkich i ma gdzieś, czy bedzie cichy, czy będzie robił wielką rozrube. Co innego byłoby, gdyby dla kogoś pracował... Ale nie pracuje i działa tak jak chce i tak jak mu sie tylko podoba, nie zważając na to, że ktoś nie pozwoli mu zrobić tego czy tego. Robi wszystko, co bedzie chciał. No prawie wszystko... :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tylko, że ciche działanie byłoby bezpieczniejsze. Rozumiem jeszcze bijatyki w publicznych toaletach ale strzelanie do żołnierzy bez specjalistycznego sprzętu? To nie lepiej się skradać w cieniach?

podobnież jak Arnie w Commando :D.

Jeśli Sam rzuci żartem podobnym do tego jak Arnie "puścił" gościa ze skarpy, to ja to kupuję ^^

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie podoba mi się styl Conviction. Z takiej fajnej skradanki zrobić chamską grę akcji. I to jeszcze w części, gdzie Fisher jest już emerytem. Na starość zachciało mu się obijać pyski, czy co?

Edited by PabloZ

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja grałem tylko w Chaos Theory. Bardzo mi się spodobała, lecz miała trochę udziwnione sterowanie. No i przeszkadzał brak headshotów. kiedy strzeliłem w łeb, ten zaczął uciekać - ale przecież to nie shooter, tylko skradanka.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie wiem czemu Double Agent dostał tylko 6 , jak dla gierka kozacka choc wole Pandore.

Ja też nie zgadzam się z tą oceną, zwłaszcza że we wcześniejszych zapowiedziach redakcja była bliska zachwytu. Narzekano na bugi, odejście od skradankowego stylu gry i zmieniony image Sama Fishera (że stał się "tępym osiłkiem"). To wszystko prawda, ale w zamian dostaliśmy wiele nowych rzeczy, np. minigierki, mini-misje w siedzibie terrorystów i trudne wybory moralne (co zrobić żeby zyskać uznanie terrorystów i jednocześnie nie podpaść pracodawcom z Agencji). Ja wystawiłbym tej grze 8.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moim zdaniem Double Agent stracił na klimacie poprzez pójście bardziej w stronę "Assault", zamiast "Stealth". Już sam ten fakt, plus bugi, sprawia, że ja wystawiam tej części - najgorszej - 6, albo 7 maksymalnie.

A dzisiaj właśnie zacząłem grać w Chaos Theory. Ta gra jest cudowna. Skradanie się, wyciąganie informacji z wrogów, ciche likwidowanie, ale jak najdzie ochota, to i głośna eksterminacja... mniam. No i naprawdę ciekawa fabułą. Nie znam innej gry tego typu, która dorównywałaby Splinter Cellowi. Cóż, bo chyba takiej nie ma.

A teraz coś o nadchodzącej Conviction. Widzę, że bardzo dużo osób nie wie o czym pisze. Mówicie "chamska gra akcji", "zaro skradanki" etc. Widzieliście gameplay'e? Jak na razie, to Conviction jest najbardziej oczekiwaną przeze mnie grą pierwszego kwartału 2010. Dostanę typowe składniki serii - gogle, podkradanie się do wroga i wymyślanie jak go załatwić, akrobatyczne zdolności Sama, a dodatkowo gdy już dojdzie do wymiany ognia, to wszystko będzie się działo dynamicznie i efektownie (i efektywnie). OK, powiedziałem - dynamicznie i efektownie. Ale czy to oznacza, że Fisher będzie w Conviction jak Arnold w Komando? Oczywiście, że nie. Zauważcie w filmikach z gry - cały czas obecne jest zakradanie się i obserwacja wrogów przed atakiem. Po prostu sam atak jest bardziej agresywny i dynamiczny, bo i Fisher już nie pracuje dla nikogo i nie musi działać cicho, nie musi załatwiać wrogów po cichu.

A co do zaznaczania celów, to moim zdaniem to świetne rozwiązanie, bo pozwoli graczowi poczuć się naprawdę jak świetny były agent mszczący śmierć córki. Warto tez pamiętać, że nie zawsze da się oznaczać cele i nie zawsze zabije się wszystkich, więc wcale nie będzie mega-łatwo.

Ciekawe jak będzie wyglądać multi. Wyobrażam sobie tryb sieciowy z możliwością korzystania z akrobatycznych umiejętności Fishera... mniam.

Edited by ZdeniO

Share this post


Link to post
Share on other sites

A u mnie powoli nadrabiane są zaległości z ulubionej serii gier. Niedano skończona "Pandora Tomorrow", która była sprawnym i przyjemnym rozwinięciem poprzedniczki. Nie rewolucja, ale po prostu więcej takiej samej miodności. Zapewne multi jest znakomite, ale tego akurat nie wypróbowałem. Jednak co to było jak po raz pierwszy odpaliłem Chaos Thoery - zwariowałem po prostu :). Za 12,5 zł. dostaję piękną grafikę, czujnik głośności poruszania (how cool is that?), nóż i masę, masę grywalności. Nie jestem ani trochę zdziwiony, że gra otrzymała tak fantastyczne oceny. Warto podkreślić, żee humor Sama podczas przesłuchań jest nie do pokonania (na przykład: Sam łapie gościa w swego rodzaju pomieszczeniu-szklari z kwiatami i pyta: Jestem alergikiem i czy masz mi coś ciekawego do powiedzenia zanim kichając przez przypadek podetnę Ci gardło? <-- to wszystko w super męskim głosie Michaela Ironside'a). Aktualnie jestem na misji Hokkaido i całe Chaos Thoery to chyba najlepsza gra w jaką kiedykolwiek grałem. Dodatkowo, jakby mało plusów już byo wymienionych, za ścieżkę dźwiękową odpowiada nie kto inny tylko olbrzym muski elektroniczej Amon Tobin. Utwory The Lighthouse czy Ruthless, szczególnie przez instrumenty perkusyjne, pozostaiają błogo zniszczonych :).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...