Jump to content
Holy.Death

Polityka, gospodarka, społeczeństwo

Recommended Posts

@UP

PiS chciał walczyć z mową nienawiści przeciwko PiS. :D Mentalność Kalego się kłania. Ale poważnie - jak komuś się słowa prezesa Kaczyńskiego nie podobają, to może go pozwać cywilnie. Tak to działa.

2. To jest moja prywatna opina. Uważam, że gołym okiem widać pewne sprawy. Także to, że inwigilacja wszystkiego i wszystkich przez służby nie działa. W końcu zamach w Bostonie został przeprowadzony, a CIA w ogóle nic nie wiedziała o tych sprawcach. Po co więc to wszystko?

Link to comment
Share on other sites

Od kilku lat odnosze wrazenie, ze niektore partie i osoby publiczne dosc wyraznie myla znaczenie i naduzywaja slow takich jak rezim, aparat opresji, zniewolenie, terror itd. Uwielbiam jak prezesina na zwolywanych przez siebie marszach politycznych twierdzi, ze w Polsce nie ma demokracji ani wolnych mediow, przy czym nie zauwaza, ze mowi to publicznie, nikt go za to nie paluje, a kto chce moze sledzic relacje z marszu #3471 i sluchac slow prezesa na portalach internetowych, w telewizji, w radiu, a pozniej takze przeczytac o tym wszystkim w gazetach. Mimo tego calego preznego aparatu opresji, inwigilacji i szykan ze strony rezimu oraz terroru politycznego jakos prezes wciaz jest w stanie powtarzac swoja mantre, a nikt powiazanych z nim mediow nie ucisza... Wniosek z tego chyba taki, ze skutecznosc obecnego polskiego aparatu represji jest identyczna do stanu PKP, zwlaszcza w momencie wprowadzania nowego rozkladu jazdy.

  • Upvote 4
Link to comment
Share on other sites

Przecież Kaczyński powiedział prawdę. Od dawien dawna mówienie prawdy nie był obrzucaniem błotem a po prostu... Mówieniem prawdy.

Gersdorf, Rzepliński oraz Hauser to były pierwsze osoby które u Komorowskiego zarzekały się, ze prezesi PKW to wielcy fachowcy i winny jest jedynie system informatyczny. Przekręt na wyborach to wina systemu a nie mataczenia.

Ale już kiedy komisja PKW ogłosiła dymisję to nagle "Wielka Trójca" stwierdziła, że komisja dopuściła się uchybień i zaniedbań.

Zadanie domowe na dziś, kim była Pani Gersdorf dla PO.

Jakie koneksje z PO ma Pan Hauser.

I jak karierę zaczynał Pan Rzepliński.

Ale rozumiem, że upominanie się Kaczyńskiego o niezawisłość sądownictwa to skandal smile_prosty.gif

Pan sędzia Ryszard M i Amber Gold to dobry przykład.

Pan sędzia Paweł R i ułaskawienie Sawickiej, to też nieprawda?

Sędziowe których rodzice byli w SB to przypadek?

Sprawa Nowaka.

Koleżeńskie potraktowanie pani Gęściak-Wojciechowskiej to też iluzja?

Sędziowie wydając to oświadczenie oficjalnie stanęli po stronie partii która sprawuje rządy. W tym momencie stracili moralne prawo do orzekania - weszli w polityczny konflikt.

Oczywiście jak to w polsce, ujdzie im to na sucho. Nawet taśmy nic nie zmieniły.

Uwielbiam jak prezesina na zwoływanych przez siebie marszach politycznych twierdzi, ze w Polsce nie ma demokracji ani wolnych mediow, przy czym nie zauwaza, ze mowi to publicznie, nikt go za to nie paluje, a kto chce moze sledzic relacje z marszu

-Co najwyżej, dla Ciebie Pan Prezes wink_prosty.gif

No... bo na "powierzchni" to ja tych wolnych mediów nie widzę. Oczywiście, żebym nie był gołosłowny to po kolei;

TVP1 i TVP2-

1.http://queer.pl/news/195141/zwiazki-partnerskie-tvp-telewizja-geje-lesbijk

(łamanie ustawy o radiofonii i telewizji, punktu o wartościach chrześcijańskich). Oczywiście kto przed tym spotem prosił Tuska o dofinansowanie z publicznych pieniędzy?

2. Blokowanie OPZZ.

3. Finansowa zależność od partii rządzącej.

4. Wycofanie w ostatnich latach wszystkiego co nie popiera partii władzy.

5. Losy TVP leżą w losach KRRiT, a kto obecnie rządzi Radą? I kto tę osobę (razem w pakiecie z Luftą) zaaplikował do KRRiT?

Oczywiście problem TVP rozpoczął się po nazwaniu Tuska zbrodniarzem i informacji, że ma krew na rękach za Smoleńsk.

Polsat-

-Ochrona Solorza przez polskie sądy.

-Koneksje z KRRiT. Przyznanie koncesji, obecnie gdzie pracują byli członkowie KRRiT? Np Pan Iłowiecki?

-Nietykalność Solorza wobec Urzędu Skarbowego. Człowiek z 500mln euro nie płacił PIT40%.

-Umorzenie postępowania w sprawie Birki i Solorza.

-Spotkania Solorza z czołowymi postaciami Platformy.

TVN-

Tu serio, chyba nie muszę nic pisać o "wolności" tej stacji.

i, ale jeśli jakiś wypierdek, bez krzty wiedzy o sprawie, publicznie pomawia konstytucyjne organy RP, to należy mu się zgrabny, pokazowy procesik.

http://sjp.pwn.pl/sj...ek;2540135.html

Póki co bez krzty wiedzy o sprawie to jesteś ty. Przede wszystkim nie pozywa się kogoś z kim się wódkę pije, bez ustalenia tego z nim. To nieetyczne.

Dwa to może nie powołuj sie na oklepane, medialne terminy typu mowa nienawiści. Obecnie już wszystko pod nią można przypisać. Nawet zwrócenie uwagi sąsiadowi o brudzenie klatki schodowej.

Trzy wskaż mi proszę dokładnie fragment w którym nastąpiło pomówienie kogokolwiek lub czegokolwiek w wypowiedzi Kaczyńskiego.

Z Kaczyńskim jest jeden problem. Wymknął się spod kontroli po śmierci brata i łamie koleżeńskie konwenanse, czasami przeginając pałkę w któraś stronę w kontekście malowniczej opozycji.

Oczywiście jako, że w obu partiach (POPiS) jest wielu kolegów to ciężko im do Kaczyńskiego startować. Odsunięcie Kaczyńskiego też nie wchodzi w grę z prostej przyczyny, za prezesem PiS stoi władza kościelna czyli szary, niewidzialny gracz polskiej polityki. Za kościołem nie tylko ida pewne % w wyborach ale także ogromne pieniądze.

Tak więc Jarosław może mówić co chce i kiedy zechce, i tak jest przez jeszcze jakiś czas nie do ruszenia. Nawet konflikt z jego Arcy Królem Rydzykiem nie są w stanie mu zaszkodzić.

Jedynym problemem mijających wyborów jest PSL który wybił się przez tendencyjne ustawienie kart. Spowodowało to osłabienie PO i zarazem wzmocnienie PiS. Teraz więc Kaczyński poczuł swój czas. Co z tego wyjdzie? Jakoś średnio mnie to ciekawi...

...Bo obecne wybory były ostatnimi na jakie poszedłem. Nie mam zamiaru więcej brać udziału w tej układance której wyniki znane są miesiąc przed.

Edited by M@TH3V
Link to comment
Share on other sites

"Fałszerstwem jest sytuacja, w której władza, gdy okazuje się, że wybory kończą się katastrofą, że ich wynik jest w gruncie rzeczy nieznany, natychmiast rozpoczyna kampanię ukrywania tego faktu, wpływa na sądy. Można powiedzieć - wręcz terroryzuje sądy, i to z udziałem prezydenta RP i z udziałem prezesów sądów, tych najważniejszych w Polsce. Wreszcie rozpoczyna kampanię medialną przeciwko tym wszystkim, którzy mówią, że doszło do fałszerstwa"

Zarzut fałszerstwa (fałszerstwo), wywierania wpływu na sędziów (niezawisłość sędziowska) przez prezesów sądów i prezydenta RP. Skąd Jarosław Kaczyński to wie? Ma dostęp do stosownych papierków czy jak? Skoro doszło do przestępstwa fałszerstwa, to ja nie widzę Prezesa na ulicy tylko w prokuraturze, składającego doniesienie.

Nie pierwsza to jego kampania pomówień i nie ostatnia. Jest to, nie powiem, sprytne zagranie: urzędnicy plątają się w zeznaniach, rząd i prezydent też, dla człowieka z ulicy jest jasne, że coś poszło nie tak; w tej sytuacji Kaczyński może opowiadać co chce, i tak jest bardziej wiarygodny niż skompromitowana reszta. Dla wielu jego rewelacje pewnie wydadzą się prawdopodobne (dla Kaczystów oczywiste, tego nie trzeba dodawać), dla innych mniej, ale już dla większości JK staje się automatycznie symbolem walki z systemem (z którym, przypominam, większość zgadza się, że nie wszystko jest OK). Kto w takim razie będzie chciał poddawać w wątpliwość rewelacje prezesa? Mniejszość.

A ja się tylko zastanawiam: czy jeśli już się sprawa wyjaśni, i wyjdzie, że to zaledwie niekompetencja (nic nowego w kraju na Wisłą), to prezes przeprosi? Don't think so.

PS O co chodzi z "Póki co bez krzty wiedzy o sprawie to jesteś ty. Przede wszystkim nie pozywa się kogoś z kim się wódkę pije, bez ustalenia tego z nim. To nieetyczne." ? Kto z kim wódkę pije i co to ma do pozwu?

Ale imiona piszemy poprawnie, mkay? - behemort

Edited by behemort
Uwaga moderatorska
  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Zarzut fałszerstwa (fałszerstwo), wywierania wpływu na sędziów (niezawisłość sędziowska) przez prezesów sądów i prezydenta RP. Skąd JarKacz to wie?

To chyba każda osoba trzeźwo myśląca widzi co się dzieje.

Co do fałszerstw i naciągnięć dowodów jest sporo.

http://walbrzych.nas...al,t,id,tm.html

Co do sędziów i wywierania wpływów. Przecież podałem przykłady. Jeśli chodzi o "dowody" stricte związane z wyborami to ja jeszcze nic nie dostrzegłem "czarno na białym". Ale z pewnością Kaczyński ma w tym zakresie znacznie większa wiedze i kompetencje niz 99% internautów.

http://wyborcza.pl/1...dowodnione.html

Póki co czekam.

Nie pierwsza to jego kampania pomówień i nie ostatnia. Jest to, nie powiem, sprytne zagranie: urzędnicy plątają się w zeznaniach, rząd i prezydent też, dla człowieka z ulicy jest jasne, że coś poszło nie tak; w tej sytuacji Kaczyński może opowiadać co chce, i tak jest bardziej wiarygodny niż skompromitowana reszta. Dla wielu jego rewelacje pewnie wydadzą się prawdopodobne (dla Kaczystów oczywiste, tego nie trzeba dodawać), dla innych mniej, ale już dla większości JK staje się automatycznie symbolem walki z systemem (z którym, przypominam, większość zgadza się, że nie wszystko jest OK). Kto w takim razie będzie chciał poddawać w wątpliwość rewelacje prezesa? Mniejszość.

"Nie pierwsza to kampania pomówień przeciw PiS i nie ostatnia. Jest to, nie powiem, sprytne zagranie: PiSowcy plątają się w zeznaniach, prezes Kaczyński też, dla człowieka z ulicy jest jasne, że coś kręca; w tej sytuacji Platforma może ośmieszać Kaczyńskiego jak chce, i tak pomimo kłamstw Kopacz w expose jest bardziej wiarygodna niż skompromitowany w wyborach PiS..."

-Kwestia narracji i interpretacji jak Kaczyński zostanie odebrany. Póki co, to Tusk i Kopacz kłamią w expose. To na ich korzyść sypały się błedy w wyborach. Nadużyciem jest więc twierdzenie, że to są wymysły Kaczyńskiego, jego sprytne zagrania itp... Osoby fałszujące wybory same się podłożyły (albo ktoś im pomógł w co bardziej wierzę) i tu Kaczyński nie ma nic do rzeczy bo przecież to nie tylko on składa pozwy, obietnice, groźby itp... Ale, ze ma największą siłę przebicia to jest o nim głośno.

Symbolem walki z systemem z pewnością być nie może bo jest częścią tego systemu... Choć może... Fakt, po tragedii jaka go spotkała mógł stać się taką komórka rakową która niszczy organizm który ją żywi. Cóż, takie prawo zemsty i żalu.

A ja się tylko zastanawiam: czy jeśli już się sprawa wyjaśni, i wyjdzie, że to zaledwie niekompetencja (nic nowego w kraju na Wisłą), to prezes przeprosi?

-Niekompetencja to jest złe dobranie przez wizażystkę szminki pod kolor tuszu do rzęs. Tu są naruszenia, zaniedbania i uchybienia.

Kto z kim wódkę pije i co to ma do pozwu?

-Politycy PiS z Politykami PO, SLD, PSL itp... Sory, to jest jedna wielka rodzina, która przed kamerą odwali szopkę za parę klocków miesięcznie. Co im szkodzi. Oczywiście wszędzie zdarzają się przypadki, że ktoś kogoś nie lubi, np tak jak Kaczyński albo Macierewicz, no tylko... Że oni nikogo nie lubią wink_prosty.gif

Edited by M@TH3V
Link to comment
Share on other sites

Co do sędziów i wywierania wpływów. Przecież podałem przykłady. Jeśli chodzi o "dowody" stricte związane z wyborami to ja jeszcze nic nie dostrzegłem "czarno na białym". Ale z pewnością Kaczyński ma w tym zakresie znacznie większa wiedze i kompetencje niz 99% internautów.

Co już udowodnił np. szczując kraj Macierewiczem i jego teoriami dotyczącymi katastrofy w Smoleńsku. Z całym szacunkiem, ale wydaje mi się, że Pan Kaczyński niczym nie różni się od nas, zwykłych śmiertelników. Ta cała szopka z wyborami to po prostu kolejna powieść z tym panem w roli "właściwego człowieka, we właściwym czasie", cynicznie wykorzystującego dezorientację społeczną do swoich politycznych celów.

Na wiarygodność wyborów przemawia to, że PiS zaliczył potężnego gola do własnej bramki, w wykonaniu pan Hofmana, oraz to, że przecież nikt inny jak PiS rozesłał do komisji wyborczych swoich mężów zaufania!

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

To chyba każda osoba trzeźwo myśląca widzi co się dzieje.

Ja widzę niekompetencję i bałagan, jak zawsze.

Co do fałszerstw i naciągnięć dowodów jest sporo.

http://walbrzych.nas...al,t,id,tm.html

Pytanie tylko czy to właśnie miał na myśli Kaczyński. Bo mnie wychodzi, że chodziło mu o fałszowanie wyników całych wyborów, a nie jakieś miejscowe machlojki.

Co do sędziów i wywierania wpływów. Przecież podałem przykłady. Jeśli chodzi o "dowody" stricte związane z wyborami to ja jeszcze nic nie dostrzegłem "czarno na białym". Ale z pewnością Kaczyński ma w tym zakresie znacznie większa wiedze i kompetencje niz 99% internautów.

Kaczyński mówił o wywieraniu wpływu na konkretny sędziów zaangażowanych w wybory. Czyżbyś, nie wiem, "zaokrąglał"? Całe środowisko jest skompromitowane, przez [potencjalne] działania kilku jednostek?

Mnie też nie obchodzi co sądzi nawet 100% internautów, ważniejsze jest co wie nawet jedna osoba. Tylko czy jakimś cudem tym razem Kaczyński jest tą osoba. I niby jakim cudem?

Zwłaszcza te "ekspertyzy socjologiczne i statystyczne" brzmią ciekawie. Pamiętam ci ja sprawę porównywania wyników ankiet przed lokalami z realnymi wynikami - nie powiem żelazna logika za tym stoi ;)

-Politycy PiS z Politykami PO, SLD, PSL itp... Sory, to jest jedna wielka rodzina, która przed kamerą odwali szopkę za parę klocków miesięcznie. Co im szkodzi. Oczywiście wszędzie zdarzają się przypadki, że ktoś kogoś nie lubi, np tak jak Kaczyński albo Macierewicz, no tylko... Że oni nikogo nie lubią wink_prosty.gif

1. Kaczyński to stały bywalec sal sądowych, nie tylko nie pierwszy raz obrzuca kogoś publicznie szlamem, ale i nie pierwszy raz trafi[ł by] przed sąd. Znany jest też z baraku szacunku dla wyroków sądowych -dziwne jak na człowieka, który główny ciężar programu politycznego opiera na sądownictwie.

2. Skoro to wszystko chłopcy z ferajny, to tym bardziej nie ma sensu brać Prezia na serio.

Jak pisałem, wypierdek.

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Uwielbiam jak prezesina na zwoływanych przez siebie marszach politycznych twierdzi, ze w Polsce nie ma demokracji ani wolnych mediow, przy czym nie zauwaza, ze mowi to publicznie, nikt go za to nie paluje, a kto chce moze sledzic relacje z marszu

-Co najwyżej, dla Ciebie Pan Prezes wink_prosty.gif

No... bo na "powierzchni" to ja tych wolnych mediów nie widzę. Oczywiście, żebym nie był gołosłowny to po kolei;

Dla mnie Pan Prezes? Ta miernota, ktora nie dosc, ze ma kryminalna przeszlosc (ukradla Ksiezyc), to jeszcze byla tak wielkim opozycjonista, ze zapomnieli go internowac? I o jakiej "powierzchni" mowisz? Gazeta Polska, wSieci, Do Rzeczy, Telewizja Republika i Radio Maryja oraz nalezace do nich portale internetowe sa ogolnodostepne dla wszystkich mieszkancow RP i reszty swiata, nikt nikomu nie broni czytania/ogladania/sluchania ich i komentowania na ich serwisach internetowych (poza akceptujacymi lub odrzucajacymi komentarze internautow cenzorami - ja np. mam bana na powiazanej z Gazeta Polska stronie niezalezna.pl i komentarzy tam pisac nie moge, chociaz regulaminu nie zlamalem, a moj mail do redaktora naczelnego, jego zastepcy i admina forum pozostal bez odpowiedzi. Po prostu moje wypowiedzi nie byly zgodne z linia tamtejszego forum). A to ze Polsat i TVN sa za PO? To prywatne telewizje, ich linia polityczna nie musi byc niezalezna. TVP od zawsze jest jak kurek na dachy - kto u wladzy, tego preferuje.

  • Upvote 4
Link to comment
Share on other sites

Macierewicz budzi we mnie większe zaufanie niż Tusk i Kopacz. W końcu jego wariacka hipoteza zaczyna się spełniać.

https://www.youtube....h?v=3vUYPtq_1BM

Tak samo Lech Kaczyński, już w 2007 zaczynał po cichu bić na alarm, w 2008 zaczął działać. Wszystko o czym w tedy mówił zaczęło się spełniać.

Dezorientacja społeczna wynika z głupoty - celowego ogłupiania społeczeństwa. Zaczynając od mediów, które podają informacje wybiórczo i manipulują nimi kończąc na ludziach którzy nie mają w sobie wewnętrznego poszukiwacza "prawdy".

Stawianie słowa wiarygodność i wybory w kontekście tego co zaszło nie tak dawno 16 listopada to dobry żart. Zacznijmy od tego, że przetarg na system ogłoszono za późno. Dzięki temu żadna rzetelna firma się tego nie podjęła i można było sobie znaleźć kozła ofiarnego.

http://www.dziennikb...t.html?cookie=1

W jakim stopniu sfałszowano wybory - mnie to nie interesuje. Ostatni raz byłem i podziękuje, może następne będe oglądał już z innego miejsca na ziemi.

Czy u władzy będzie PIS czy PO, nic to nie zmieni, układy te same tylko twarze inne. A Kaczyński, tak jak pisałem, stał się błędem obecnego systemu z którym jest problem, bo ani go ruszyć ani w cień usunąc. Lekceważyć tez nie można a reagować zdecydowanie też trochę ciężko.

A dla ludzi? Dla ludzi bohaterami najpierw był Korwin, potem laska od Panie tusk dlaczego pan udaje patriote a jest pan zdrajcą, Kaczyński, Stonoga i inne persony które nie zgadzają się z obecnym ustrojem, sytuacją i do tego nie wpisują się w klucz typowego "polityka".

Z resztą spory na temat wyborów są bezcelowe, w obecnej formie nic nie zmienią tutaj leci pierwsze poważne kłamstwo nowej premier:

http://www.polskiera...aryfy-na-2015-r

Oczywiście to zapewne sukces Pani Kopacz przy negocjowaniu darmowych uprawnień (:

Kaczyński mówił o wywieraniu wpływu na konkretny sędziów zaangażowanych w wybory. Czyżbyś, nie wiem, "zaokrąglał"? Całe środowisko jest skompromitowane, przez [potencjalne] działania kilku jednostek?

-Jeśli chodzi o SA to nie trzeba nic zaokrąglać.

Gazeta Polska, wSieci, Do Rzeczy, Telewizja Republika i Radio Maryja oraz nalezace do nich portale internetowe sa ogolnodostepne dla wszystkich mieszkancow RP i reszty swiata, nikt nikomu nie broni czytania/ogladania/sluchania ich i komentowania na ich serwisach internetowych (poza akceptujacymi lub odrzucajacymi komentarze internautow cenzorami - ja np. mam bana na powiazanej z Gazeta Polska stronie niezalezna.pl

-Bardzo zacne masz źródła. W szczególności "niezalezna", która poziomem przebija fakt.

Edited by M@TH3V
Link to comment
Share on other sites

Macierewicz budzi we mnie większe zaufanie niż Tusk i Kopacz. W końcu jego wariacka hipoteza zaczyna się spełniać.

https://www.youtube....h?v=3vUYPtq_1BM

Sorry, ale we mnie on zaufania nie budzi. No bo jak mozna ufak kolesiowi, ktory przedstawia 3 czy 4 rozne tezy tego, jak zniszczono prezydenckiego Tupolewa i jednoczesnie ma dowody potwierdzajace kazda z tych tez? To jak ogladanie filmow Anity Gargas - kazde jej "dzielo" przedstawia inna wersje katastrofy i kazda z tych wersji potwierdzaja "dowody" i relacje "swiadkow". Mogliby sie wreszcie zdecydowac, bo poki co ich jedne "dowody" podwazaja prawdziwosc ich pozostalych "dowodow". No chyba ze Tusk z Putinem byli tak zawzieci, ze jednoczesnie rozpuscili sztuczna mgle, podlozyli ladunki wybuchowe na pokladzie tutki, detonowali pocisk izobaryczny nad samolotem i cos tam jeszcze zrobili, zeby miec 10000% pewnosci, ze im sie uda.

Dezorientacja społeczna wynika z głupoty - celowego ogłupiania społeczeństwa. Zaczynając od mediów, które podają informacje wybiórczo i manipulują nimi kończąc na ludziach którzy nie mają w sobie wewnętrznego poszukiwacza "prawdy".

Zdajesz sobie sprawe, ze dokladnie to samo robi prezesina i sprzyjajace mu media? Powtarzane od lat celowe insynuacje, niedopowiedzenia i polprawdy, przy jednoczesnym braku jakichkolwiek twardych dowodow, ktore tylko wprowadzaja zamieszanie w spoleczenstwie. Zajrzyj na niezalezna.pl - tradycja jest tam, ze kazde zdjecie osob niesprzyjajacych PIS ilustrujace artykul jest wybrane specjalnie w taki sposob, zeby przedstawic dana osobe w niekorzystnym swietle i wywolac negatywne emocje - z glupia mina, niekorzystna poza, czasem podkrecone w photoshopie, zeby pokazac nieswieza cere, zmarszczki itd... Jesli taki jest standard "niezaleznych" mediow, ktore reklamuja sie haslem "My piszemy prawde, oni klamia", to ja serdecznie dziekuje za kacze media.

Stawianie słowa wiarygodność i wybory w kontekście tego co zaszło nie tak dawno 16 listopada to dobry żart. Zacznijmy od tego, że przetarg na system ogłoszono za późno. Dzięki temu żadna rzetelna firma się tego nie podjęła i można było sobie znaleźć kozła ofiarnego.

No dobra, ale co z mezami (i zonami???) zaufania z ramienia PIS, ktorzy juz po raz kolejny nadzorowali wybory? Czy to nie ich obowiazkiem bylo sprawdzanie, jak dzialaja komisje wyborcze? W poprzednich wyborach parlamentarnych i prezydenckich PSIs tez sugerowalo, ze doszlo do falszerstw, no bo przeciez prezesina prowadzil, a pozniej w nocy to Komorowski zyskal przewage. I nastepnie byly insynuacje, ze to na "ruskich serwerach" doszlo do przekretu w wynikach. Tyle ze z tego co sie orientuje, to KAZDA komisja ma obowiazek wywiesic kartke z informacja o dokladnej ilosci glosow oddanych w danym okregu wyborczym na kazdego z kandydatow. Czyzby zantowanie ilosci glosow oddanych w lokalu wyborczym i pozniejsze porownanie ich z oficjalnymi danymi podanymi na stronie PKW przekraczalo zdolnosci umyslowe tych mezow zaufania? No bo logicznie rzecz biorac jesli ja zanotuje, ze w mojej komisji oddano tyle i tyle glosow na tego i tego kandydata, a pozniej na stronie zobacze inny wynik, to znaczy, ze jest przekret, ale jesli wyniki sie pokrywaja, to o zadnych "ruskich serwerach" mowy byc nie moze. Przy tylu tysiacach mezow i zon zaufania PIS mial duza kontrole nad zgodnoscia wynikow z okregow wyborczych z koncowymi, publicznymi danymi PKW, a mimo to wyjechal z argumentem oszustwa na rosyjskich serwerach, chociaz nigdy nie przedstawil jakichkolwiek dowodow potwierdzajacych te teze. Nie chodzilo prezesinie jednak o dowody, chodzilo o celowe oglupianie spoleczenstwa. Ups, przeciez to zarzucasz PO...

  • Upvote 2
Link to comment
Share on other sites

Sorry, ale we mnie on zaufania nie budzi. No bo jak mozna ufak kolesiowi, ktory przedstawia 3 czy 4 rozne tezy tego, jak zniszczono prezydenckiego Tupolewa i jednoczesnie ma dowody potwierdzajace kazda z tych tez?

-Napisałem, że zaufanie budzi większe niż... Ktoś tam. Z prostej przyczyny. Kłamstwa, naciągania, hipotezy Macierewicza są dla mnie nieszkodliwe. Kłamstwa Tuska i Kopacz już są. Dlatego jak mi dziś przyjdzie Macierewicz i obieca, że w styczniu paliwo będzie tańsże, to się zaśmieje i pomyśle "no ciekawe ciekawe". Jak zrobiłaby to wymieniona już dwójka to od razu wiedziałbym - aha paliwo pójdzie w góre.

To jak ogladanie filmow Anity Gargas - kazde jej "dzielo" przedstawia inna wersje katastrofy i kazda z tych wersji potwierdzaja "dowody" i relacje "swiadkow".

-Jeśli to osoba pokroju Ewy Stnakiewicz, to powinna się leczyc.

Mogliby sie wreszcie zdecydowac, bo poki co ich jedne "dowody" podwazaja prawdziwosc ich pozostalych "dowodow". No chyba ze Tusk z Putinem byli tak zawzieci, ze jednoczesnie rozpuscili sztuczna mgle, podlozyli ladunki wybuchowe na pokladzie tutki, detonowali pocisk izobaryczny nad samolotem i cos tam jeszcze zrobili, zeby miec 10000% pewnosci, ze im sie uda.

-Dlatego lepszym źródłem są media jak i fachowcy zagraniczni. Z prostej przyczyny, ich to nie dotyczy.

Zdajesz sobie sprawe, ze dokladnie to samo robi prezesina i sprzyjajace mu media? Powtarzane od lat celowe insynuacje, niedopowiedzenia i polprawdy, przy jednoczesnym braku jakichkolwiek twardych dowodow, ktore tylko wprowadzaja zamieszanie w spoleczenstwie.

-Nie interesuje mnie totalniekto to robi. Mnie interesuje wynik końcowy, czyli ogłupione parenaście milionów ludzi. Nie ważne kto ogłupia, ważne jakie są tego konsekwencje.

Zajrzyj na niezalezna.pl - tradycja jest tam, ze kazde zdjecie osob niesprzyjajacych PIS ilustrujace artykul jest wybrane specjalnie w taki sposob, zeby przedstawic dana osobe w niekorzystnym swietle i wywolac negatywne emocje - z glupia mina, niekorzystna poza, czasem podkrecone w photoshopie, zeby pokazac nieswieza cere, zmarszczki itd... Jesli taki jest standard "niezaleznych" mediow, ktore reklamuja sie haslem "My piszemy prawde, oni klamia", to ja serdecznie dziekuje za kacze media.

-Nie wiem komu sprzyja niezależna. Wiem, że poziom artykułów jest po prostu niski. Jednak zdecydowanie gorszy od onetowskiego bo porusza tematy poważne, poważnym językiem z niepoważnymi konkluzjami, płentami i ocenami.

No dobra, ale co z mezami (i zonami???) zaufania z ramienia PIS, ktorzy juz po raz kolejny nadzorowali wybory? Czy to nie ich obowiazkiem bylo sprawdzanie, jak dzialaja komisje wyborcze?

-Nie znam tematu. Nikogo takiego na wyborach nie spotkałem a jakbym spotkał to bym się zaśmiał. Temat mi nie znany po za RMF MAxx http://www.rmfmaxxx.pl/program/106,wstawaj-nie-udawaj.html ->o poranku -> długie liczenie głosów. Tyle na temat mężów zaufania.

W poprzednich wyborach parlamentarnych i prezydenckich PSIs tez sugerowalo, ze doszlo do falszerstw, no bo przeciez prezesina prowadzil, a pozniej w nocy to Komorowski zyskal przewage. I nastepnie byly insynuacje, ze to na "ruskich serwerach" doszlo do przekretu w wynikach. Tyle ze z tego co sie orientuje, to KAZDA komisja ma obowiazek wywiesic kartke z informacja o dokladnej ilosci glosow oddanych w danym okregu wyborczym na kazdego z kandydatow. Czyzby zantowanie ilosci glosow oddanych w lokalu wyborczym i pozniejsze porownanie ich z oficjalnymi danymi podanymi na stronie PKW przekraczalo zdolnosci umyslowe tych mezow zaufania? No bo logicznie rzecz biorac jesli ja zanotuje, ze w mojej komisji oddano tyle i tyle glosow na tego i tego kandydata, a pozniej na stronie zobacze inny wynik, to znaczy, ze jest przekret, ale jesli wyniki sie pokrywaja, to o zadnych "ruskich serwerach" mowy byc nie moze.

-Liczenie głosów w niektórych lokalach trwało 4-5 dni, co robili przez ten czas...

Przy tylu tysiacach mezow i zon zaufania PIS mial duza kontrole nad zgodnoscia wynikow z okregow wyborczych z koncowymi, publicznymi danymi PKW, a mimo to wyjechal z argumentem oszustwa na rosyjskich serwerach, chociaz nigdy nie przedstawil jakichkolwiek dowodow potwierdzajacych te teze. Nie chodzilo prezesinie jednak o dowody, chodzilo o celowe oglupianie spoleczenstwa. Ups, przeciez to zarzucasz PO...

-Nawet Konres Nowej Prawicy ogłupia społeczeństwo. I co z tego? Nic. Już opisałem swój stosunek do tego faktu.

Link to comment
Share on other sites

-Napisałem, że zaufanie budzi większe niż... Ktoś tam. Z prostej przyczyny. Kłamstwa, naciągania, hipotezy Macierewicza są dla mnie nieszkodliwe. Kłamstwa Tuska i Kopacz już są.

Jesli wedlug Ciebie klamstwa, naciagania i hipotezy Macierewicza, ktorymi wprowadza zamet, niszczy spoleczne zaufanie i elementarny obywatelski szacunek do polskich instytucji panstwowych (nie tylko do rzadu, ale takze chocby do instytucji typu PKBWL czy BOR), miesza ludziom w glowach i drastycznie poglebia polaryzacje nastrojow politycznych w spoleczenstwie uwazasz za nieszkodliwe, to masz cokolwiek dziwny sposob oceny sytuacji. Moim zdaniem wesola dzialalnosc Macierewicza z jego schizofrenicznym, obsesyjnym wrecz widzeniem wszedzie spiskow i wrogich agentur ma niesamowicie szkodliwy wplyw na polskie spoleczenstwo i panstwowosc, tym bardziej ze w parze z insynuacjami Macierewicza nie ida jakiekolwiek dowody, ktore moglby zaniesc do prokuratury.

-Dlatego lepszym źródłem są media jak i fachowcy zagraniczni. Z prostej przyczyny, ich to nie dotyczy.

Tia... Film o katastrofie w Smolensku przygotowany przez National Geographic w ramach serii "Mayday" poswieconej analizie katastrof lotniczych zostal szeroko skrytykowany przez PIS i propisowskie srodowiska jako kompletnie nierzetelny i mijajacy sie z prawda. Bo prawda jest tylko jedna i to jest ich prawda. Zaczeli nawet insynuowac, ze film NG to element antypolskiej propagandy, bo czesc udzialow w holdingu, do ktorego nalezy m.in. National Geographic ma jakis rosyjski milioner (=agent Putina oczywiscie).

-Nie interesuje mnie totalniekto to robi. Mnie interesuje wynik końcowy, czyli ogłupione parenaście milionów ludzi. Nie ważne kto ogłupia, ważne jakie są tego konsekwencje.

Patrz wyzej co napisalem o skutkach dzialalnosci Macierewicza.

-Nie wiem komu sprzyja niezależna. Wiem, że poziom artykułów jest po prostu niski. Jednak zdecydowanie gorszy od onetowskiego bo porusza tematy poważne, poważnym językiem z niepoważnymi konkluzjami, płentami i ocenami.

Wystarcza jakies 3 minuty na tym portalu i przejzenie tytulow samych naglowkow, by wiedziec komu ta strona sprzyja. Jesli masz jeszcze jakies watpliwosci, to spojrz na autorow felietonow: Antoni Macierewicz, Krystyna Pawlowicz, Ryszard Czarnecki, Anita Gargas, Tomasz Sakiewicz, Jan Pospieszalski, Samuel Pereira i inni. Tytuly tez sa ciekawe: "Czarne owce w togach", "Pojdzmy w obronie prawdy", "Przestepcza prokuratura", "Niewidoczne okowy", "Wynik wyborow jak raport Millera" to tylko niektore z tytulow. A jesli to wciaz Cie nie przekonuje, zobacz na dol strony na czesc oznaczona Nasze Media, w ktorej reklamowane sa Gazeta Polska, GP Codziennie i Nowe Panstwo...

No dobra, ale co z mezami (i zonami???) zaufania z ramienia PIS, ktorzy juz po raz kolejny nadzorowali wybory? Czy to nie ich obowiazkiem bylo sprawdzanie, jak dzialaja komisje wyborcze?

-Nie znam tematu. Nikogo takiego na wyborach nie spotkałem a jakbym spotkał to bym się zaśmiał. Temat mi nie znany po za RMF MAxx http://www.rmfmaxxx....nie-udawaj.html ->o poranku -> długie liczenie głosów. Tyle na temat mężów zaufania.

To ja sie teraz zastanawiam, jaki jest sens dyskutowania z Toba, skoro swoich mezow zaufania PIS wysyla do komisji juz od kilku wyborow, a Ty "nie znasz tematu".

-Liczenie głosów w niektórych lokalach trwało 4-5 dni, co robili przez ten czas...

Wiesz, w poszczegolnych obwodowych komisjach po wysypaniu glosow z urny wyborczej wszystkie glosy liczy sie recznie i po ich podliczeniu pisze sie podsumowanie z wynikami. Proces liczenia jest nadzorowany przez meza zaufania i ma on dostep do wynikow. Nastepnie to podsumowanie powinno byc wyslane przez system PKW do centrali, w ktorej system przypisze te glosy konkretnemu obwodowi i okregowi, a nastepnie zsumuje je dla danej gminy, powiatu i wojewodztwa. Tym razem system zawiodl, wiec przez kilka dni trwalo reczne liczenie nadsylanych z komisji glosow. Dodam tylko, ze w samej Warszawie bylo 18 okregow wyborczych, przy czym wiekszosc okregow miala ponad 100 komisji obwodowych. A jesli pamietamy o tym, ze wybory samorzadowe to nie druga tura wyborow prezydenckich i wybor miedzy A i B, ze sa bardziej skomplikowane i ze oddaje sie kilka glosow na kandydatow do roznych instytucji samorzadowych, to nie dziwi czas potrzebny na reczne podliczenie glosow, ktore na dodatek wykonuje sie zazwyczaj dwukrotnie...

  • Upvote 4
Link to comment
Share on other sites

-Liczenie głosów w niektórych lokalach trwało 4-5 dni, co robili przez ten czas...

Nie w loklalach, tylko w Miejskich Komisjach Wyborczych. W lokalach głosy były często policzone już do północy, tylko potem do rana próbowali je wprowadzić do systemu informatycznego w miejskich komisjach i trwało to tak długo, bo system wyrzucał błąd. Potem się rozjechali do domów, żeby złapać trochę snu (bo mają dom, rodzinę, pracę) i potem już liczyli "na piechotę". Z relacji przewodniczących wynik,a że często na kilka zmian, ale żeby policzyć kilkadziesiąt tysięcy głosów po dwa razy to trochę czasu zajmuje.

Trudno, żeby ktoś się "włamał" do papierowych protokołów.

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

@Turambar

Żeby było ciekawiej to do momentu wysłania wyników z lokalu wyborczego komisja nie może go opuścić. Choć zdarzyło się i tak, że o 4, 5 rano wszyscy byli zmęczeni i wrócili do domów po to, żeby trochę się przespać i rano wrócić. Jednak wtedy o 6-ej do ich domów pukała policja i sprowadzała ich na miejsce z powrotem (bo na przykład zajęcia w szkole miały się zacząć o 8-ej) biggrin_prosty.gif Niektórym się upiekło, a nie powinno (choć doskonale tych ludzi rozumiem).

Edited by 2real4game
  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Jesli wedlug Ciebie klamstwa, naciagania i hipotezy Macierewicza, ktorymi wprowadza zamet, niszczy spoleczne zaufanie i elementarny obywatelski szacunek do polskich instytucji panstwowych (nie tylko do rzadu, ale takze chocby do instytucji typu PKBWL czy BOR),

-Jeśli na kogoś rewelacje starszego człowieka mają jakikolwiek wpływ to powinien się zastanowić nad swoim życiem i priorytetami.

Nie wiem co ma PKBWL do Macierewicza. Kompletnie nie widzę powiązania, skoro PKBWL odcinał się od rewelacji PiS od samego początku a ich raporty były totalnie rozbieżne. Więc osoby oceniające PKBWL przez pryzmat Macierewicza są niedouczone i niedoinformowane. To nie wina Macierewicza tylko odbiorców.

BOR ośmieszył się niejednokrotnie sam, i tutaj też nie widzę w tym winy ani PiS ani Macierewicza.

Jeszcze coś jest "winą" PiS?

miesza ludziom w glowach i drastycznie poglebia polaryzacje nastrojow politycznych w spoleczenstwie uwazasz za nieszkodliwe, to masz cokolwiek dziwny sposob oceny sytuacji.

-Tak, dziwny, bo obiektywny i chłodny, pozbawiony emocji. Rzeczywiście dziwny... Polaryzację nastrojów politycznych powodują decyzje rządu i konsekwencje które za nimi idą.

Moim zdaniem wesola dzialalnosc Macierewicza z jego schizofrenicznym, obsesyjnym wrecz widzeniem wszedzie spiskow i wrogich agentur ma niesamowicie szkodliwy wplyw na polskie spoleczenstwo i panstwowosc, tym bardziej ze w parze z insynuacjami Macierewicza nie ida jakiekolwiek dowody, ktore moglby zaniesc do prokuratury.

-Równie dobrze, mogę stwierdzić, że działania ludobójcze na Jazydach w Iraku w 20 wieku mają wpływ na obecną Polskę. Że zarzuty wyssane z palca? Cóż poradzić. Póki co postawiłeś jakąś hipotezę teraz przydałoby się do tej ideologii dorobić jakieś dowody bądź je znaleźć (jeśli są).

Tia... Film o katastrofie w Smolensku przygotowany przez National Geographic w ramach serii "Mayday" poswieconej analizie katastrof lotniczych zostal szeroko skrytykowany przez PIS i propisowskie srodowiska jako kompletnie nierzetelny i mijajacy sie z prawda. Bo prawda jest tylko jedna i to jest ich prawda. Zaczeli nawet insynuowac, ze film NG to element antypolskiej propagandy, bo czesc udzialow w holdingu, do ktorego nalezy m.in. National Geographic ma jakis rosyjski milioner (=agent Putina oczywiscie).

-Dobrze, a co moje zdanie ma do tego? Co ja PiSowiec jestem czy jak? Nie interesuje mnie zdanie żadnej politycznej partii w Polsce.

Patrz wyzej co napisalem o skutkach dzialalnosci Macierewicza.

-No właśnie nic nie napisałeś po za tym, że "ogólnie" takie istnieją.

Wystarcza jakies 3 minuty na tym portalu i przejzenie tytulow samych naglowkow, by wiedziec komu ta strona sprzyja. Jesli masz jeszcze jakies watpliwosci, to spojrz na autorow felietonow: Antoni Macierewicz, Krystyna Pawlowicz, Ryszard Czarnecki, Anita Gargas, Tomasz Sakiewicz, Jan Pospieszalski, Samuel Pereira i inni. Tytuly tez sa ciekawe: "Czarne owce w togach", "Pojdzmy w obronie prawdy", "Przestepcza prokuratura", "Niewidoczne okowy", "Wynik wyborow jak raport Millera" to tylko niektore z tytulow. A jesli to wciaz Cie nie przekonuje, zobacz na dol strony na czesc oznaczona Nasze Media, w ktorej reklamowane sa Gazeta Polska, GP Codziennie i Nowe Panstwo...

-Ale czemu mi na siłe wpychasz jakąś niezależną? Ja tego nie chce. Nie chce jej czytać, nie chcę znać redaktorów, ludzi piszących tam felietony.

Do czego mnie więc przekonujesz? Czytasz moje posty a reszte dopowiadasz sobie w myślach i na to odpisujesz, czy jak mam to rozumieć? Bo serio się zgubiłem.

Jeszcze raz zaznaczę - na tym portalu byłem tyle razy ile razy mnie google przekierowało z czymś. Nic więcej.

To ja sie teraz zastanawiam, jaki jest sens dyskutowania z Toba, skoro swoich mezow zaufania PIS wysyla do komisji juz od kilku wyborow, a Ty "nie znasz tematu".

-Nie znam tematu, który mnie nie dotknął i nikogo kogo znam. Nikt mi przez ramię nie zaglądał, nie podpowiadał, nie bił, nie namawiał na nic. Głos i tak zawsze oddawałem przy stole gdzie się podawało dane, bo nie mam problemu z informowaniem ludzi na kogo głosuje, nie musze tego ukrywać. Czy by to był pis, sld, po czy też coś innego. Mój głos zawsze był świadomy.

Obserwatorzy PiS widzą różne rzeczy, czasem takie jakie chcą.

Moja ocena wyborów jest tyko i wyłącznie wyciągnięta na podstawie obserwacji i informacji z różnych źródeł. Nie słucham tego co mówi Tusk, Kopacz, Kaczyński - bo oni mają swój punkt widzenia a ja mam swój.

Wiesz, w poszczegolnych obwodowych komisjach po wysypaniu glosow z urny wyborczej wszystkie glosy liczy sie recznie i po ich podliczeniu pisze sie podsumowanie z wynikami. Proces liczenia jest nadzorowany przez meza zaufania i ma on dostep do wynikow.

-Dlaczego mnie okłamujesz i piszesz nieprawdę? Mąż zaufania mógł być tylko obserwatorem a nie nadzorcą.

Nastepnie to podsumowanie powinno byc wyslane przez system PKW do centrali, w ktorej system przypisze te glosy konkretnemu obwodowi i okregowi, a nastepnie zsumuje je dla danej gminy, powiatu i wojewodztwa. Tym razem system zawiodl, wiec przez kilka dni trwalo reczne liczenie nadsylanych z komisji glosow. Dodam tylko, ze w samej Warszawie bylo 18 okregow wyborczych, przy czym wiekszosc okregow miala ponad 100 komisji obwodowych. A jesli pamietamy o tym, ze wybory samorzadowe to nie druga tura wyborow prezydenckich i wybor miedzy A i B, ze sa bardziej skomplikowane i ze oddaje sie kilka glosow na kandydatow do roznych instytucji samorzadowych, to nie dziwi czas potrzebny na reczne podliczenie glosow, ktore na dodatek wykonuje sie zazwyczaj dwukrotnie...

-Nie przypominam sobie by liczenie głosów w czasach bez komputerów tyle trwało i wzbudzało takie emocje. To nie są pierwsze wybory, na których byłem, ale to były pierwsze wybory po których czułem niesmak. Niesmak pomimo tego, że obojętne mi było kto wygra.

Konkluzja po tych wyborach jest jedna. Organy nie dość, że są nieudolne to nie można im ufać. Aby wybory miały w Polsce sens konieczna byłaby transmisja z każdego lokalu, z każdej komisji - co jest nierealne do zrealizowania. Choć samo nagrywanie przebiegu głosowania i procedury zliczania, a następnie umieszczanie jej na ogólno dostępnych serwerac jest możliwe. Że pomysł absurdalny? Przykre jest to, jak nisko opadł poziom zaufania społeczeństwa.

Żeby było ciekawiej to do momentu wysłania wyników z lokalu wyborczego komisja nie może go opuścić. Choć zdarzyło się i tak, że o 4, 5 rano wszyscy byli zmęczeni i wrócili do domów po to, żeby trochę się przespać i rano wrócić. Jednak wtedy o 6-ej do ich domów pukała policja i sprowadzała ich na miejsce z powrotem (bo na przykład zajęcia w szkole miały się zacząć o 8-ej) Niektórym się upiekło, a nie powinno (choć doskonale tych ludzi rozumiem).

-I bardzo dobrze, że pukała policja. Zapis w regulaminie jest jasny. Ale jak to w Polsce, prawo przestrzegane jest na pół gwizdka.

Ktoś liczył na miły i prosty zarobek to się przejechał.

Argument o rodzinie do mnie nie trafia. Była to bardzo sporadyczna sytuacja (żeby nie napisać, że jedyna) w życiu tych ludzi i mogli się ten 1, 2 a może nawet 3 dni bez rodziny obejść. W końcu tak pracuje grono osób i to z wysokim wykształceniem.

Spać mogli w lokalu.

Napisałem, że obojętne mi było kto wygra i wygrywać będzie. Może nie do końca to prawda. Nie chcę widzieć w sejmie, w sejmikach, samorządach etc... środowisk reprezentujących i popierających zboczenia*, popierających socjalizm itp... Nie chcę widzieć ludzi bez ogłady i kultury osobistej. Najchętniej widziałbym ludzi spoza układu wzajemnej tolerancji. W obecnych wyborach wybór ograniczający się do Kongresu Nowej Prawicy, Ruchu Narodowego i chyba tyle? Chyba jeszcze Narodowe Odrodzenie Polski było bez partii matki.

Choć programu Ruchu Narodowego nie znam w ogóle, jedynie wiem, że sa "prawicą", więc nie łapią się pod tych których nie chce widzieć. Jednak biorę ich w ciemno, bo są spoza kółeczka wzajemnej tolerancji.

*Choć oczywiście są wyjątki. Nowy prezydent Słupska póki co sprawia wrażenie bardzo pozytywne, dobiera ciekawe persony i widać, że ma pomysł na miasto. Jeśli dokona tego co zapowiedział już po wyborach to wielki szacunek z mojej strony.

//edycja emoty

Panu już podziękujemy za te "zboczenia" - behemort

Edited by behemort
Link to comment
Share on other sites

*Do napisania.

I nie mało co, ale dużo rzeczy. Jednak nie są to ani medialne posunięcia partii, ani ich interpretacje różnych zjawisk. Nie interesują mnie pomysły partii dotyczące np. jawnego kontrolowania wyborów bo jaki to ma wpływ na mnie? Żaden.

Nie interesują mnie też portale typu fakt, rzetelna, niezależna i inne tego typu wymysły.

Elementy życia codziennego które mnie nie interesują możesz sprowadzić do wspólnego mianownika - bez znaczenia.

Link to comment
Share on other sites

Nie wiem co ma PKBWL do Macierewicza. Kompletnie nie widzę powiązania, skoro PKBWL odcinał się od rewelacji PiS od samego początku a ich raporty były totalnie rozbieżne.

Jest takie powiedzenie: "Klamstwo powtorzone 1000 razy staje sie prawda". A wielu Polakow przez rewelacje Antoniego i powtarzanie przez niego w kolko "spisek!", "zamach!" zaczelo w jego historie wierzyc, bo przeciez samolot nie mogl tak po prostu sie rozbic...

Polaryzację nastrojów politycznych powodują decyzje rządu i konsekwencje które za nimi idą.

Hasla typu "my stoimy tam gdzie wtedy, oni tam gdzie bylo ZOMO", "kto nie z nami ten przeciwko Polsce", "tylko my jestesmy prawdziwymi polskimi patriotami" wcale nie maja na celu polaryzacji stron, oj nie...

Póki co postawiłeś jakąś hipotezę teraz przydałoby się do tej ideologii dorobić jakieś dowody bądź je znaleźć (jeśli są).

Dowody znajdziesz w mediach - od 2005 roku ma miejsce postepujaca brutalizacja jezyka politycznego, tak miedzy samymi politykami jak i w komentarzach. Juz za rzadow AWS byly sciny z SLD, ale nigdy nie bylo takiej ilosci chamstwa, zolci i jadowitego jezyka tak jak teraz. Lektura komentarzy tez potrafi otworzyc oczy.

-Dobrze, a co moje zdanie ma do tego?

Chodzi mi tylko o to, ze nawet jesli analiza katastrofy zajmuja sie teoretycznie niezalezne osoby z zewnatrz, to i tak nie przekonaja one czlonkow sekty smolenskiej. Bo prawda jest tylko jedna i to jest ich prawda.

-Ale czemu mi na siłe wpychasz jakąś niezależną? Ja tego nie chce.

Pokazuje, ze sa media nierezimowe. Pisales ze nie wiesz, z kim sa zwazane, wiec tylko Cie oswiecilem. Podobno czlowiek uczy sie czegos nowego kazdego dnia. ;)

-Nie znam tematu, który mnie nie dotknął i nikogo kogo znam.

Tego nawet nie wiem, jak skomentowac, bo z jednej strony wypowiadasz sie o wyborach, ale z drugiej strony nie znasz tematu czegos, co jest czescia organizacyjna tych wyborow. I to nie Tobie ma obserwator patrzec na rece, ale czlonkom komisji...I ten maz zaufania jest tam po to, by nadzorowac uczciwosc wyborow, czyli poniekad jest tam tez dla Ciebie, wiec posrednio Cie to dotyka. W koncu chyba chcesz glosowac w uczciwych wyborach, prawda? ;)

Proces liczenia jest nadzorowany przez meza zaufania i ma on dostep do wynikow.

-Dlaczego mnie okłamujesz i piszesz nieprawdę? Mąż zaufania mógł być tylko obserwatorem a nie nadzorcą.

Tu to sie chyba troche zagalopowales. Gdzie Cie oklamalem? Maz zaufania nadzoruje/obserwuje prace komisji i proces liczenia glosow. Nie ma przy sobie bata, ktorym moze czlonkow komisji lac po plecach gdy cos mu sie nie spodoba, ale z ramienia oddelegowujacej go partii nadzoruje zgodnosc pracy komisji z regulaminem, a w razie jakichkolwiek nieprawidlowosci dokumentuje je, co pozniej jest dowodem i podstawa do zlozenia protestu wyborczego. Dostep do protokolu z wynikami liczenia tez ma, jak kazdy zreszta.

-Nie przypominam sobie by liczenie głosów w czasach bez komputerów tyle trwało i wzbudzało takie emocje.

To chyba jestes zbyt mlody, by pamietac wybory prezydenckie w USA w ktorych przeciwko sobie staneli George W. Bush i Al Gore. Z powodu awarii systemu liczenia glosow na Florydzie glosy trzeba bylo liczyc recznie. Od dnia wyborow do dnia ogloszenia wynikow minal wtedy ponad miesiac, a mowa tu o kraju w miare zorganizowanym i o wyborach, w ktorych ludzie oddawali tylko jeden glos na jednego z dwoch kandydatow, a nie kilka glosow na roznych kandydatow sposrod kilku roznych list wyborczych na rozne stanowiska w administracji samorzadowej.

Choć programu Ruchu Narodowego nie znam w ogóle, jedynie wiem, że sa "prawicą", więc nie łapią się pod tych których nie chce widzieć. Jednak biorę ich w ciemno, bo są spoza kółeczka wzajemnej tolerancji.

*Choć oczywiście są wyjątki. Nowy prezydent Słupska póki co sprawia wrażenie bardzo pozytywne, dobiera ciekawe persony i widać, że ma pomysł na miasto. Jeśli dokona tego co zapowiedział już po wyborach to wielki szacunek z mojej strony.

Wydaje mi sie, ze nowy prezydent Slupska chocby stawal na glowie, dwoil sie i troil, chocby sprawil, ze znikna wszystkie problemy jakie aktualnie ma to miasto i chocby mieszkancy go uwielbiali, to nigdy szacunku ze strony Ruchu Narodowego nie bedzie mial. Powod jest bardzo prozaiczny - nie pasuje on do wizerunku Polski, jaki ten Ruch Narodowy ma, nie pasuje do ich deklaracji ideowej i chocby byl oddanym Polsce i Polakom spolecznikiem, to przez jego orientacje seksualna w Polsce Ruchu Narodowego nie bedzie dla niego miejsca. Dla nich on byl, jest i bedzie tylko pewna czescia od roweru... Dlatego dla mnie wyobrazenie demokracji Ruchu Narodowego jest zagrozeniem dla demokracji.

  • Upvote 2
Link to comment
Share on other sites

1.Jaki wpływ ma na ciebie polityka -bo piszesz o polityce- to mi się nie chce pisać, ale dość powiedzieć, że jak np wypowiadasz się o wyborach, to wypada wiedzieć jak to ogólnie działa. Piszesz mi na przykład, że JarKacz ma większy ogląd sprawy niż 99% internautów, ale jeśli nie wiesz, że to za sprawą raportów składanych mu przez "szpicli wyborczych", to znaczy, że fantazjujesz.

2. To ja się w takim razie zastanawiam jakie są te twoje źródła. I jaki filtr stosujesz oceniając co jest wymysłem, a co faktem?

3.Co do elementów życia codziennego, które cię nie interesują: to nie tak dział, że ty myśli i myśl staje się ciałem -jeśli mieszkasz na terytorium RP, to dotyczy cię więcej niż myślisz. Jeśli mieszkasz.

A propos "polaryzacji społeczeństwa". Kojarzysz może statystyki dotyczące zdania respondentów na temat "tragedii" smoleńskiej?

Edited by zadymek
  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Jest takie powiedzenie: "Klamstwo powtorzone 1000 razy staje sie prawda". A wielu Polakow przez rewelacje Antoniego i powtarzanie przez niego w kolko "spisek!", "zamach!" zaczelo w jego historie wierzyc, bo przeciez samolot nie mogl tak po prostu sie rozbic...

-Jeśli ktoś uwierzył, że to nie był zamach, to nie ma żadnych konsekwencji. Jeśli ktoś uważa, że był to zamach, i potrafi swoje zdanie na ten temat wypowiedzieć, obronić - to także nie ma konsekwencji. Jeżeli ktoś uwierzył w zamach bo tak napisał Macierewicz, ok ma do tego prawo, nie ma to konsekwencji. Dopiero w przypadku kiedy dla kogoś słowa Macierewicza nie tyko przekonały go do tego, że był to zamach, ale spowodowały zmianę kierunku w jakim patrzy na politykę, to tak, w tedy są już konsekwencje dla społeczeństwa.

Hasla typu "my stoimy tam gdzie wtedy, oni tam gdzie bylo ZOMO", "kto nie z nami ten przeciwko Polsce", "tylko my jestesmy prawdziwymi polskimi patriotami" wcale nie maja na celu polaryzacji stron, oj nie...

-Polaryzacje mają na celu, ale do niej w normalnych warunkach u zdrowego, oczytanego człowieka nie powinny prowadzić. Pytanie tylko na kim wieszać psy, na tym co głupio gada bo mu konstytucja pozwala, czy na tym który to bezmyślnie pochłania?

Dowody znajdziesz w mediach - od 2005 roku ma miejsce postepujaca brutalizacja jezyka politycznego, tak miedzy samymi politykami jak i w komentarzach. Juz za rzadow AWS byly sciny z SLD, ale nigdy nie bylo takiej ilosci chamstwa, zolci i jadowitego jezyka tak jak teraz. Lektura komentarzy tez potrafi otworzyc oczy.

-Chamstwo nie wynika z działań osób trzecich które nas bezpośrednio nie dotyczą. Chamstwo wynika z oczywiście z różnych rzeczy i ma rożne oblicza.

-Chamstwem więcej załatwisz w niektórych urzędach, jak urząd skarbowy przykładowo. Jednak sa to skrajne przypadki.

Brak kultury o którym piszesz, czyli kultury słowa w dyskusji publicznej wynika z tego, że do głosu zaczęli dochodzić ludzie ktorzy nie mają wpojonych podstawowych zasad wychowania bądź też nie są wstanie z nich skorzystać, czyli:

- Roczniki, których rodzice nie mieli czasu na wychowanie,

- ludzie, którzy dawniej nie mieli szans na wypowiedzenie się (brak internetu),

- osoby, których sytuacja materialna powoduje ogromną frustracje.

Wymieniłem takie 3 główne grupy.

Chodzi mi tylko o to, ze nawet jesli analiza katastrofy zajmuja sie teoretycznie niezalezne osoby z zewnątrz, to i tak nie przekonają one członków sekty smoleńskiej. Bo prawda jest tylko jedna i to jest ich prawda.

-Niestety, Smoleńsk pozostawia otwartą furtke na wiele interpretacji tego wypadku. I trzeba to zaakceptować na dziś dzień.

Pokazuje, ze sa media nierezimowe. Pisales ze nie wiesz, z kim sa zwazane, wiec tylko Cie oswiecilem. Podobno czlowiek uczy sie czegos nowego kazdego dnia.

-Przez nieszczęśliwy splot paru rzeczy takich jak: brak ogonków, zdania proste i odniesienie do czegoś czego raczej nie napisałem - i zaznaczam, że nie pisze tego złośliwie - ciężo mi jest się teraz do tego ustosunkować.

O mediach pisałem, że są nieobiektywne. I znów muszę napisać, że nie interesuje mnie, czyje wpływy mają odbicie w danym medium. Nie to jest clou tego zjawiska. Chodzi mi o sam fakt, że większość mediów jest pod wpływem jakiegoś człowieka związanego mocno z polityką, bądź tez pod wpływem partii politycznej.

Tego nawet nie wiem, jak skomentowac, bo z jednej strony wypowiadasz sie o wyborach, ale z drugiej strony nie znasz tematu czegos, co jest czescia organizacyjna tych wyborow. I to nie Tobie ma obserwator patrzec na rece, ale czlonkom komisji...I ten maz zaufania jest tam po to, by nadzorowac uczciwosc wyborow, czyli poniekad jest tam tez dla Ciebie, wiec posrednio Cie to dotyka. W koncu chyba chcesz glosowac w uczciwych wyborach, prawda? wink_prosty.gif

-Chciabym głosować w wyborach które zmienią coś na lepsze. Napisałem coś, bo jest mnóstwo rzeczy do poprawy, nie będę tworzył listy. A czy do tego doprowadzą uczciwe wybory czy tez nie - obojętne. Cel uświęca środki.

Mąż zaufania na pewno nie jest po to by nadzorować uczciwość wyborów. Mąż zaufania jest po to by patrzeć czy wszystko idzie po myśli partii która go wysłała. A to już róznica.

Dlatego temat męża sprawiedliwości i zaufania jest mi obcy, bo nie spełnia swojej roli.

Wytłumacz mi, jak organ podległy może być obserwatorem i poniekąd osobą orzekającą?

Tu to sie chyba troche zagalopowales. Gdzie Cie oklamalem? Maz zaufania nadzoruje/obserwuje prace komisji i proces liczenia glosow. Nie ma przy sobie bata, ktorym moze czlonkow komisji lac po plecach gdy cos mu sie nie spodoba, ale z ramienia oddelegowujacej go partii nadzoruje zgodnosc pracy komisji z regulaminem, a w razie jakichkolwiek nieprawidlowosci dokumentuje je, co pozniej jest dowodem i podstawa do zlozenia protestu wyborczego. Dostep do protokolu z wynikami liczenia tez ma, jak kazdy zreszta.

-Obserwuje a nadzoruje to dwa rózne słowa o całkowicie różnym znaczeniu. Zobacz kim jest nadzorca a kim obserwator, w tedy zrozumiesz o co mi chodziło.

Jeszcze tego brakowało by sobie partie nadzorców rozsyłały, w tedy to byłby dopiero meksyk na wyborach.

To chyba jestes zbyt mlody, by pamietac wybory prezydenckie w USA w ktorych przeciwko sobie staneli George W. Bush i Al Gore.

-Ale tu chyba jednak o Polsce rozmawiamy. Na tej zasadzie to zaraz można rozpisać się o wyborach Roberta Mugabe, a nie o to chyba chodzi wink_prosty.gif

Wydaje mi sie, ze nowy prezydent Slupska chocby stawal na glowie, dwoil sie i troil, chocby sprawil, ze znikna wszystkie problemy jakie aktualnie ma to miasto i chocby mieszkancy go uwielbiali, to nigdy szacunku ze strony Ruchu Narodowego nie bedzie mial.

-Pytanie tylko co to ma do tego co napisałem? Jeśli Biedroń faktycznie będzie działał tak jak deklaruje to w wyborach na prezydenta Polski sam oddam na niego głos. Oczywiście oddam gos jako na Polityka, bo jako osoba prywatna nie odpowiada mi.

Powod jest bardzo prozaiczny - nie pasuje on do wizerunku Polski, jaki ten Ruch Narodowy ma, nie pasuje do ich deklaracji ideowej i chocby byl oddanym Polsce i Polakom spolecznikiem, to przez jego orientacje seksualna w Polsce Ruchu Narodowego nie bedzie dla niego miejsca.

-Póki czyjeś patologie, odmienności itp... Pozostają w sferze prywatności (i nie szkodzi nikomu) to nie ma problemu. W tedy tez okazuje się, że większość ludzi jest bardzo tolerancyjna. A w tedy RN nic do tego kogo lubi Pan Biedroń. Czy np. takie Marek Barbasiewicz komuś przeszkadza? Zawadza? Obrzydza? Nie. Gorzej kiedy ktoś swoje zdanie, przekonania, patologie wciska innym na siłe. To tak, pojawia się nietolerancja i agresja.

Dla nich on byl, jest i bedzie tylko pewna czescia od roweru... Dlatego dla mnie wyobrazenie demokracji Ruchu Narodowego jest zagrozeniem dla demokracji.

-Eeee kolego ale RN dość mocno odwołuje się do idei Dmowskiego. Z tego co tak przelotnie kojarzę - jeśli źle to popraw. W takim przypadku mamy kontakt z nacjonalizmem a to akurat Polsce może tylko pomóc. Choć nie wiem czy akurat RN ma ludzi którzy powinni dokonywać jakichkolwiek napraw.

1.Jaki wpływ ma na ciebie polityka -bo piszesz o polityce- to mi się nie chce pisać, ale dość powiedzieć, że jak np wypowiadasz się o wyborach, to wypada wiedzieć jak to ogólnie działa. Piszesz mi na przykład, że JarKacz ma większy ogląd sprawy niż 99% internautów, ale jeśli nie wiesz, że to za sprawą raportów składanych mu przez "szpicli wyborczych", to znaczy, że fantazjujesz.

-Człowiek który jest starą wygą w polityce ma taką samą wiedzę jak np Ty? Polityka ma pare twarzy. W kuluarach to wygląda zupełnie inaczej. I pomimo, że tylko troche liznąłem tej 2 strony to bardzo otworzyło mi to oczy, głównie fakt taki, że jako osoba młodsza sądziłem, iż politycy faktycznie się tak nie lubią. Kaczyński, Sikorski czy inny polityczny pokemon nie potrzebuje jakiś szpicli. Ale rozumiesz, że niektóre sprawy zostają w środowisku i nie można ich wyciągać?

2. To ja się w takim razie zastanawiam jakie są te twoje źródła. I jaki filtr stosujesz oceniając co jest wymysłem, a co faktem?

-Ale a propos czego to? Mylisz osoby chyba? Nie pisałem o swoich źródłach a o tym, że uczestnik jakiegoś wydarzenia, członek jakiejś organizacji lepiej wie co się w niej/nim dzieje od ludzi spoza zabawy.

3.Co do elementów życia codziennego, które cię nie interesują: to nie tak dział, że ty myśli i myśl staje się ciałem -jeśli mieszkasz na terytorium RP, to dotyczy cię więcej niż myślisz. Jeśli mieszkasz.

-Kali chcieć kali mieć, kali myśleć? Rozumiem, że lepiej wiesz ode mnie co dla mnie jest dobre i co mnie dotyczy? Trochę mi to socjalizmem podśmierduje i takim lewoskrętnym myśleniem.

A propos "polaryzacji społeczeństwa". Kojarzysz może statystyki dotyczące zdania respondentów na temat "tragedii" smoleńskiej?

-Nie i znów napiszę, że mnie to nie interesuje. Bo:

-badania tego typu są fałszowane, to akurat wiem ze 100% pewnej 1 ręki, od mojej byłej która była ankieterką oraz kierownikiem grupy.

-temat smoleńska był tematem zastępczym, specjanie podsycanym przez polityków. Żeby mi nikt nie zarzucił iż rzuciłem pusty slogan. Rzuć sobie okiem na jakim poziomie był w tedy deficyt budżetowy, oraz jakie działania podejmowano by sytuacje poprawić. I dlaczego gaz, prąd i paliwo poszło w tedy do góry.

A Tesu, jeszcze tak wracając z uśmiechem do Smoleńska i PKBWL - pamiętasz może co powiedział przewodniczący Lasek co do sytuacji z "głosem" w kabinie pilotów?

Edited by M@TH3V
Link to comment
Share on other sites

-Człowiek który jest starą wygą w polityce ma taką samą wiedzę jak np Ty?

A co ma polityka do wiedzy o faktach w danej sprawie? Powtarzam: co on, dorwał się do jakichś kwitów? Czemu nie doniósł gdzie trzeba?

Kaczyński, Sikorski czy inny polityczny pokemon nie potrzebuje jakiś szpicli. Ale rozumiesz, że niektóre sprawy zostają w środowisku i nie można ich wyciągać?

Już widzę jak goniec idzie korytarzem sejmowym i rozdaje wewnętrzny biuletyn pt "Co przekręciliśmy dzisiaj". Albo lepiej: jak ludzie z biura PKW składają PiS raport z nieprawidłowości ;)

Nie po to się wybory wygrywa, by dopuszczać do wrażliwych informacji opozycję i jeśli JK nie miał szpicli w odpowiedniej instytucji to piiik! wie, bo to nie problem znajomości branży tylko konkretnych danych.

-Ale a propos czego to? Mylisz osoby chyba? Nie pisałem o swoich źródłach a o tym, że uczestnik jakiegoś wydarzenia, członek jakiejś organizacji lepiej wie co się w niej/nim dzieje od ludzi spoza zabawy.

Ja się pytam o twoje źródła informacji: nie prawicowo-oszołomne, nie rządowe (nie ufasz im), to jakie?

-Kali chcieć kali mieć, kali myśleć? Rozumiem, że lepiej wiesz ode mnie co dla mnie jest dobre i co mnie dotyczy? Trochę mi to socjalizmem podśmierduje i takim lewoskrętnym myśleniem.

Nah, ja tylko sugeruję, że to czy coś cię dotyczy, to nie jest problem twoje go wyboru. Nic więcej.

-badania tego typu są fałszowane, to akurat wiem ze 100% pewnej 1 ręki, od mojej byłej która była ankieterką oraz kierownikiem grupy.

Czyli prosta ankieterka rozgryzła system? Ja z kolei słyszałem, że ankieterki np fingują ankiety.

-temat smoleńska był tematem zastępczym, specjanie podsycanym przez polityków. Żeby mi nikt nie zarzucił iż rzuciłem pusty slogan. Rzuć sobie okiem na jakim poziomie był w tedy deficyt budżetowy, oraz jakie działania podejmowano by sytuacje poprawić. I dlaczego gaz, prąd i paliwo poszło w tedy do góry.

1. Temat zastępczy...ale rozgrzebany przez opozycję. Gdzie tu motyw?

2. No tak, bo Kowalski zaintrygowany odkryciami "komisji" Macierewicza nie zauważy, że mu portfel chudnie. Co jak co, ale gdy rozchodzi się o kasę, to świadomość społeczna w tym kraju nagle rośnie vide podniesienie wieku emerytalnego.

Jedyną siłą, którą można posądzić o stawianie zasłony dymnej to media - a one jakoś nie wzbraniały się, i nadal nie wzbraniają, przed takimi informacjami. Ot, choćby ostatnio: niby wybory są na topie, ale o podniesieniu cen elektryczności (mimo, że obiecano co innego) grzmią aż miło.

Link to comment
Share on other sites

A co ma polityka do wiedzy o faktach w danej sprawie? Powtarzam: co on, dorwał się do jakichś kwitów? Czemu nie doniósł gdzie trzeba?

Sprawa dotyczy światka politycznego...

Już widzę jak goniec idzie korytarzem sejmowym i rozdaje wewnętrzny biuletyn pt "Co przekręciliśmy dzisiaj". Albo lepiej: jak ludzie z biura PKW składają PiS raport z nieprawidłowości wink_prosty.gif

Nie po to się wybory wygrywa, by dopuszczać do wrażliwych informacji opozycję i jeśli JK nie miał szpicli w odpowiedniej instytucji to piiik! wie, bo to nie problem znajomości branży tylko konkretnych danych.

-Jeśli sobie coś wolisz tak upraszczać i trywializować...

Ja się pytam o twoje źródła informacji: nie prawicowo-oszołomne, nie rządowe (nie ufasz im), to jakie?

-Jako, że sprawa dotyczy poniekąd mojej pracy nie widzi mi się tutaj o tym pisać. Chcesz coś wiedzieć to tylko na pw.

Nah, ja tylko sugeruję, że to czy coś cię dotyczy, to nie jest problem twoje go wyboru. Nic więcej.

-Ja tylko sugeruje, że wiem co mnie dotyczy a co nie i jaki ma wpływ.

Czyli prosta ankieterka rozgryzła system? Ja z kolei słyszałem, że ankieterki np fingują ankiety.

-Jaki znowu system? Jakie rozgryzanie. Był wymóg kierownictwa na takie a takie wyniki procentowe dla danych punktów.

To czym piszesz to podrabianie ankiet aby spełnić dzienna norme. Trochę inna sprawa, ale również wypaczająca wyniki.

1. Temat zastępczy...ale rozgrzebany przez opozycję. Gdzie tu motyw?

-Na tej zasadzie działa temat zastepczy... Przecież podalem przykład.

2. No tak, bo Kowalski zaintrygowany odkryciami "komisji" Macierewicza nie zauważy, że mu portfel chudnie. Co jak co, ale gdy rozchodzi się o kasę, to świadomość społeczna w tym kraju nagle rośnie vide podniesienie wieku emerytalnego.

-Nie, świadomość Polaków o pieniądzach jest mizerna oraz o ekonomii. I chudnięcie portfela nie ma nic do tego o czym pisałem. Chudnięcie jest etapem końcowym, skutkiem.

A zasłonić trzeba było przyczyne.

Jedyną siłą, którą można posądzić o stawianie zasłony dymnej to media - a one jakoś nie wzbraniały się, i nadal nie wzbraniają, przed takimi informacjami. Ot, choćby ostatnio: niby wybory są na topie, ale o podniesieniu cen elektryczności (mimo, że obiecano co innego) grzmią aż miło.

-Dopiero teraz. W wakacje nic o tym nie było słychać. O tym że Enea, PGE z Tauronem cisneli o podwyżki też nic nie było.

Dopiero się zaczeło po wizycie Kopacz w UE i po tym jak Ziobro wystapił u Kraśki.

Link to comment
Share on other sites

Sprawa dotyczy światka politycznego...

I co w związku z tym, JK będzie interpolował "Ja naciskałem to pewnie inni też naciskają? Czy by dowiedzieć się, czy ktoś w konkretnej sprawie wywierał naciski na konkretnych urzędników, wystarczy obycie w środowisku?

-Jeśli sobie coś wolisz tak upraszczać i trywializować...

Usiłuję sobie to jakoś wyobrazić. I skonfrontować to z poprzednimi wyskokami Prezesa -wcześniej też dużo gadał i na tym się kończyło. Ten ty tak ma. Sądzisz, że tym razem jest inaczej?

-Jako, że sprawa dotyczy poniekąd mojej pracy nie widzi mi się tutaj o tym pisać. Chcesz coś wiedzieć to tylko na pw.

Ależ, ja pytałem ogólnie. Już podałeś, że ma to coś do twojego zajęcia. Coś jeszcze, może jakaś prasa?

-Ja tylko sugeruje, że wiem co mnie dotyczy a co nie i jaki ma wpływ.

To zazdroszczę wiedzy.

-Jaki znowu system? Jakie rozgryzanie. Był wymóg kierownictwa na takie a takie wyniki procentowe dla danych punktów.

No. To jeszcze chętnie się dowiem nazwy firmy, albo choć ogólnie czy sektor prywatny czy państwowy, jedna firma czy przeczołgała się przez kilka. To moje źródło robiło w badaniach rynku u prywaciarzy, więc to ankieterka z łapanki. Ale to inny kaliber.

To czym piszesz to podrabianie ankiet aby spełnić dzienna norme. Trochę inna sprawa, ale również wypaczająca wyniki.

No właśnie, inny kaliber.

-Na tej zasadzie działa temat zastepczy... Przecież podalem przykład.

No, ale po co opozycji odwracanie uwagi od finansów państwa? Ja dobrze pamiętam, że Tusk i Sk-a starali się sprawę łagodzić, to ogary PiS szczekały, a ichnie media za nimi. W takim NIE po prostu się z nich nabijano, a sprawy ekonomiczne nadal były na celowniku.

-Nie, świadomość Polaków o pieniądzach jest mizerna oraz o ekonomii. I chudnięcie portfela nie ma nic do tego o czym pisałem. Chudnięcie jest etapem końcowym, skutkiem.

Polak nie wie wiele o ekonomii, to mi wiadomo ....z sondaży ;)

Zastanawiam się teraz, jak tu pogodzić twoje zaprzeczenie dot. roli Macierewicza w "dzieleniu społeczeństwa" z sugestią, że społeczeństwem można manipulować "tematami zastępczymi". To w końcu Polak nie da się Macierewiczowi (nagłośnionemu w mediach) ogłupić, czy da się Macierewiczowi (nagłośnionemu w mediach, nie inaczej) ogłupić?

Jasne, media łatwo podchwytują gorące tematy i dają na pierwszą stronę, ale informacje o rachunkach też przekazują. Skoro Polak piik! wie o ekonomii, to po co odwracać jego uwagę od czegoś o czym i tak nie ma pojęcia?

A zasłonić trzeba było przyczyne.

Jakby kogoś przyczyny interesowały.

BTW Oczywiście chodzi o nadęty socjal i marnotrawienie środków publicznych?

-Dopiero teraz. W wakacje nic o tym nie było słychać. O tym że Enea, PGE z Tauronem cisneli o podwyżki też nic nie było.

Bo cisną zawsze, to co ta za news ;)

Dopiero się zaczeło po wizycie Kopacz w UE i po tym jak Ziobro wystapił u Kraśki.

No tak, Kopacz obiecała i się nie wywiązała, więc news jest większy. Ale wiążące decyzje zapadły dopiero teraz - URE mogło się nie zgodzić. Wypda jednak wspomnieć, że to co negocjowała Kopacz to odłożenie w czasie podwyżki o 80%, a będzie 1,8%. Za to gaz ma stanieć. Być może jej zapewnienia były zbyt entuzjastyczne (a może źle ją zrozumiano, nie wnikam), ale nie da się ukryć, że obie sprawy mają mało ze sobą wspólnego.

Link to comment
Share on other sites

I co w związku z tym, JK będzie interpolował "Ja naciskałem to pewnie inni też naciskają? Czy by dowiedzieć się, czy ktoś w konkretnej sprawie wywierał naciski na konkretnych urzędników, wystarczy obycie w środowisku?

-I tak i nie, tak uważam. Kaczyński nie jest politykiem obecnie dla mnie wiarygodnym, bo jak już wspomniałem wcześniej ma problem z tym, że kieruje nim zemsta.

Jeśli chodzi o wybory to popieram go dlatego, że sam mam takie zdanie, że coś tu mocno było nie tak.

Usiłuję sobie to jakoś wyobrazić. I skonfrontować to z poprzednimi wyskokami Prezesa -wcześniej też dużo gadał i na tym się kończyło. Ten ty tak ma. Sądzisz, że tym razem jest inaczej?

-Patrz wyżej. + Kaczyński niegdyś był sensownym politykiem, tylko, że zbyt szczerym i np. zbyt jasno dawał do zrozumienia, że tak jak jego brat, nie lubi Rosji. W pewnym momencie zaczął strzelać jak karabin i niestety, zbyt często na oślep.

Ależ, ja pytałem ogólnie. Już podałeś, że ma to coś do twojego zajęcia. Coś jeszcze, może jakaś prasa?

-Zależy o które kwestie chodzi. Jeśli piszemy tu o polityce ogólnej to, radio 3 i audycje przed i po południowe. Gazeta Prawna, czasem zdarzy się dobry artykuł wPolityce.pl. Za świetne źródło uważam felietony i mini felietony. Wiadomo, są one w 100% subiektywne ale mozna poznać czyjeś zdanie na jakis temat i jego punkt widzenia. Łatwiej się wiec mi ustosunkować do tego niż do pseudo rzetelnego materiału.

Jednak jeśli chodzi o np. stosunki polityków różnych partii to jak już wspomniałem, dopiero się tego dowiedziałem od ludzi "żywych" a nie mediów.

To zazdroszczę wiedzy.

-Ta wiedza blokowana jest przez pępowinę zwaną "opiekuńcze państwo". Wystarczy zacząc samemu dbać o siebie, ale nie w sensie kupować sobie jedzenie, robić obiady.

Wystarczy zacząć myśleć o przyszłości, o tym, że o moje finanse nikt nie zadba, zdrowie, jakość życia. Gdzie jest wina państwa tam jest, ale niestety, czasem w całej tej zabawie zapominamy, że nasze wybory mają kluczowe znaczenie. Dlatego wiem, że Macierewicz w żadnym stopniu nie wpływa na moje życie, tak samo ojciec opaczności.

No. To jeszcze chętnie się dowiem nazwy firmy, albo choć ogólnie czy sektor prywatny czy państwowy, jedna firma czy przeczołgała się przez kilka.

3 firmy. 1 farmaceutyk, badania dotyczące zażywania suplementów i wpływu na zdrowie, 2 firma z sektora bankowego i badania dla firmy dotyczące politycznych wyborów polaków i przyszłości kraju (czy coś w ten deseń). Na pewno nie CBOS.

W 1 badaniu miało coś wyjść i w 3. W badaniu 3 byly największe jaja z zadawaniem pytań.Tylko przez umiejętne zadanie pytania można bylo uzyskać chciany wynik. Mataczenie typu wypełnianie ankiet za kogoś nie wchodziło w gre. Bo duża część ankietowanych była zapraszana.

No, ale po co opozycji odwracanie uwagi od finansów państwa? Ja dobrze pamiętam, że Tusk i Sk-a starali się sprawę łagodzić, to ogary PiS szczekały, a ichnie media za nimi. W takim NIE po prostu się z nich nabijano, a sprawy ekonomiczne nadal były na celowniku.

-Jeśłi chodzi o Smoleńsk to PiS było bardzo łatwo wypuścić. Jeśli zaś chodzi o inne tematy zastepcze, to opozycja nie dawała za wygraną tylko raz, że średnio było z jej dopuszczaniem do głosu a dwa Polacy faktycznie podchwycili tematy zastępcze. Z resztą nie oszukujmy sie, ja też sie burzyłem na niektóre propozycje posłów.

Polak nie wie wiele o ekonomii, to mi wiadomo ....z sondaży wink_prosty.gif

-Nie, to akurat wiadomo z danych (raczej rzetelnych). Około 60-65% polaków nie ma oszczędności.

-Około 40% zyje na kredyt (choc kiedys wp.finanse podawało 50%).

Zastanawiam się teraz, jak tu pogodzić twoje zaprzeczenie dot. roli Macierewicza w "dzieleniu społeczeństwa" z sugestią, że społeczeństwem można manipulować "tematami zastępczymi". To w końcu Polak nie da się Macierewiczowi (nagłośnionemu w mediach) ogłupić, czy da się Macierewiczowi (nagłośnionemu w mediach, nie inaczej) ogłupić?

-Temu co mówi Macierewicz nie powinien dać się ogłupić, ale temat sam w sobie chwytliwy pozostaje. Ja np. w pracy często ze znajomymi tocze dyskusje na rożne tematy w tym Smoleńsk a o Macierewiczu ani słowa w tym nie ma.

Jasne, media łatwo podchwytują gorące tematy i dają na pierwszą stronę, ale informacje o rachunkach też przekazują. Skoro Polak piik! wie o ekonomii, to po co odwracać jego uwagę od czegoś o czym i tak nie ma pojęcia?

-Sytuacja teoretyczna: w wakacje media podają, że grupy energetyczne chcą podwyżek - zaczynają się protesty, bo to dopiero plany. Nastepnie media od razu podają, że Kopacz pojechała do Brukseli i dala ciała (bo dała) - Polacy ją krytykują i się oburzają. Czyli znów problemy.

Zauważ, że w mediach chwalono Kopacz i dawano cytat Tuska, że ugrała więcej niż on by ugrał... Hehe :D

Jakby kogoś przyczyny interesowały.

-Ależ interesują. Tyko podane w przystępnej formie.

BTW Oczywiście chodzi o nadęty socjal i marnotrawienie środków publicznych?

-W tym przypadku raczej o darmowe pozwolenia, ogrone obostrzenia ze strony ochrony środowiska, brak wykorzystania surowców własnych. W skrócie, jeśli piszemy o energii.

Bo cisną zawsze, to co ta za news wink_prosty.gif

-Jako, że mój sektor to odpowiem tak. Cisną bo cisną, jak zawsze. Ale rzadko siadajądo stołu wszyscy razem. Przewaznie ktoś podnosi ceny a potem reszta (jak ze stacjami paliw). Dodatkowo chcieli wprowadzić większe restrykcje na kompenacje mocy biernej.

No tak, Kopacz obiecała i się nie wywiązała, więc news jest większy.

-Nie no, ja caly czas byłem utrzymywany w przeświadczeniu, że ona odniosła suces. Dopiero potem sobie rzucilem oko jaki to "sukces".

Ale wiążące decyzje zapadły dopiero teraz - URE mogło się nie zgodzić. Wypda jednak wspomnieć, że to co negocjowała Kopacz to odłożenie w czasie podwyżki o 80%, a będzie 1,8%. Za to gaz ma stanieć. Być może jej zapewnienia były zbyt entuzjastyczne (a może źle ją zrozumiano, nie wnikam), ale nie da się ukryć, że obie sprawy mają mało ze sobą wspólnego.

-Nie jestem ekspertem w sprawie stosunów wewnątrz Brukselii i pozycji Polski. Ale wiem jedno. Aby zmieniać profil energetyki państwa to gospodarka musi byc konkurencyjna i wydajna.

A Polska od tak pozbawiła się głównego "apliwa napędowego" jaki jest węgiel. To nie jest poważne.

Link to comment
Share on other sites

Jeśli chodzi o wybory to popieram go dlatego, że sam mam takie zdanie, że coś tu mocno było nie tak.

To to i ja wiem. Ale czy to oznacza, że tym razem nie chodzi o zwyczajowy pakiet (ustawiony przetarg, niekompetencja), tylko spisek?

-Patrz wyżej. + Kaczyński niegdyś był sensownym politykiem, tylko, że zbyt szczerym i (...)

To musiało być bardzo dawno temu, bo ja od zawsze kojarzę go jako oszołoma. Co do charakteru, to on jest raczej wylewny niż szczery -daje się łatwo ponieść emocjom, tyle. Ogólnie sporo gniewnych ludzi w tym PiS.

-Zależy o które kwestie chodzi. Jeśli piszemy tu o polityce ogólnej to, radio 3 i audycje przed i po południowe. Gazeta Prawna, czasem zdarzy się dobry artykuł wPolityce.pl. Za świetne źródło uważam felietony i mini felietony.

Gazeta Prawna to jeszcze rozumiem, ale wPolityce? Internetowa tuba teorio-spiskowej wSieci, ostro na prawo od Rzeczpospolitej, really? To ja już wolę PAP. BTW A dlaczego uważasz, że nadawcy tacy jak publiczna Trójka są wiarygodni a TVP nie?

Jednak jeśli chodzi o np. stosunki polityków różnych partii to jak już wspomniałem, dopiero się tego dowiedziałem od ludzi "żywych" a nie mediów.

To raczej łatwo zrozumieć, że ta praca ich łączy i utrzymują kontakty na stopie towarzyskiej (choćby w NIE o tym piszą). Ale FGS JK? Przecież to furiat, on nie ma z nikim stosunków. On ma misję i walczy z "układem".

Dlatego wiem, że Macierewicz w żadnym stopniu nie wpływa na moje życie, tak samo ojciec opaczności.

Ale ty nie jesteś sam. I w demokracji sam nic nie znaczysz, zwłaszcza gdy do urn idą zindoktrynowani debile. A gdy zapanuje IV RP (na krótko bo nawet debile tego nie zniosą zbyt długo), to zobaczysz ten wpływ. Zwłaszcaa jeśli masz związki z establishmentem, areszt wydobywczy już czeka ;)

3 firmy. 1 farmaceutyk, badania dotyczące zażywania suplementów i wpływu na zdrowie, 2 firma z sektora bankowego i badania dla firmy dotyczące politycznych wyborów polaków i przyszłości kraju (czy coś w ten deseń). Na pewno nie CBOS.

Nie CBOS. To już coś, świat się nie wali :)

W 1 badaniu miało coś wyjść i w 3. W badaniu 3 byly największe jaja z zadawaniem pytań.Tylko przez umiejętne zadanie pytania można bylo uzyskać chciany wynik. Mataczenie typu wypełnianie ankiet za kogoś nie wchodziło w gre. Bo duża część ankietowanych była zapraszana.

A, to to i ja znam, numer z tendencyjnym pytaniem jest stary jak świat. Ale dziwne, że taki wałek jeszcze nie przedostał się do mediów -przecież zawsze jest jakiś urażony pracownik czy coś. Skoro była chlapie takie rzeczy towarzysko, to tym bardziej powinno to zwrócić czyjąś uwagę.

Z resztą nie oszukujmy sie, ja też sie burzyłem na niektóre propozycje posłów.

A które?

-Nie, to akurat wiadomo z danych (raczej rzetelnych). Około 60-65% polaków nie ma oszczędności.

-Około 40% zyje na kredyt (choc kiedys wp.finanse podawało 50%).

Ale to, nomen omen, bankowo musi być jakiś sondaż, dane bankowe są tajne.

-Temu co mówi Macierewicz nie powinien dać się ogłupić, ale temat sam w sobie chwytliwy pozostaje. Ja np. w pracy często ze znajomymi tocze dyskusje na rożne tematy w tym Smoleńsk a o Macierewiczu ani słowa w tym nie ma.

Taa. a u mnie to tylko piiik! i religia ;)

-Sytuacja teoretyczna: w wakacje media podają, że grupy energetyczne chcą podwyżek - zaczynają się protesty, bo to dopiero plany. Nastepnie media od razu podają, że Kopacz pojechała do Brukseli i dala ciała (bo dała) - Polacy ją krytykują i się oburzają. Czyli znów problemy.

Ale ona odwlekła 80%-towe podwyżki do 2030. To źle?

A sytuacja z energetyką jest od paru lat, co roku, taka sama. Ambitniejsze media o tym piszą.

Co do protestów: jakby rząd to ogłosił, to bym się ich spodziewał, ale kto kiedykolwiek protestował przeciw samym zakusom kapitalistów? Mało kogo ruszają dyskusje nad projektami ustaw, a co dopiero takie detale.

Zauważ, że w mediach chwalono Kopacz i dawano cytat Tuska, że ugrała więcej niż on by ugrał... Hehe biggrin_prosty.gif

To już nie mnie oceniać czy Tusk byłby lepszy czy gorszy. Ja kojarzę tylko "Nie bezie podwyżki o 80% do 2030" w kontekście polityki klimatycznej. Skąd komukolwiek wyszło, że nie bezie podwyżek w ogóle? Regularnie media drożeją i EU nie ma nic do rzeczy.

-Ależ interesują. Tyko podane w przystępnej formie.

Znaczy na pierwszej stronie, wersalikami?

W skrócie, jeśli piszemy o energii.

Nie to, miało być chyba o przyczynach deficytu.

-Nie jestem ekspertem w sprawie stosunów wewnątrz Brukselii i pozycji Polski. Ale wiem jedno. Aby zmieniać profil energetyki państwa to gospodarka musi byc konkurencyjna i wydajna.

A Polska od tak pozbawiła się głównego "apliwa napędowego" jaki jest węgiel. To nie jest poważne.

O ile się orientuję to nasi jadą po najmniejszej linii oporu: wiatraki i spalanie biomasy.

Jeśli idzie o "wągel" to nie łapię zarzutu: przecież wydobywamy go poniżej poziomu opłacalności, (tak, że do kopalń trzeba dopłacać). W dodatku zakłady importują tańczy C zza granicy, a całe hałdy krajowego leżą niesprzedane. Czy może chodzi ci o swoisty kaganiec nakładany na energetykę węglową?

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.



  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...