Jump to content
Holy.Death

Polityka, gospodarka, społeczeństwo

Recommended Posts

Mnie bardzo ciekawi, wręcz zdumiewa, że społeczeństwo naprawdę poważnie podeszło do sprawy. Owszem, pojawiło się trochę memów (kiedyż one się nie pojawiają...?), ale mało kto wyśmiewa czy neguje obecne działania rządu, zalecenia specjalistów. Podjęte kroki spotykają się z aprobatą, a przynajmniej dużym zrozumieniem... Czyżby efekt Włoch? W końcu podkreśla, się, że w Italii zaistniał wielki problem, ponieważ niespecjalnie przejęto się restrykcjami, zbagatelizowano problem. 

Tymczasem bez trudu możemy zaobserwować pewną solidarność społeczną, która - w końcu XXI w. - objawia się przede wszystkim w mediach społecznościowych. Nie przepadam za hasztagowaniem wszystkiego (w tym przypadku chyba hasło "zostanwdomu"), ale ma to swój urok i przeczy tezie, że społeczeństwo w ostatnim czasie jest bardzo podzielone. A może to po prostu zdrowy rozsądek?

 

Tak czy siak ciekawy czas dla socjologa, powieściopisarza...

Link to comment
Share on other sites

@Pzkw VIb Na chwilę obecną mamy 103 przypadki, w tym 3 śmiertelne, 13 osób zostało wyleczonych. Faktem jest, że rzeczywiście wykonuję się u nas za mało testów o czym mówią wprost pracownicy sanepidu i lekarze. Ale i tak jeszcze koronawirus nie uderzył z taką siłą, jak zrobił to choćby we Włoszech (pozytywny wynik stwierdzono choćby u Bartosza Bereszyńskiego, piłkarza Sampdorii i 6 jego kolegów z zespołu) i Hiszpanii. Na szczęście w Azji choróbsko to powoli wygasa, w Chinach większość zakładów pracy ma ostro już wkrótce ruszyć z produkcją.

A co do wirusów, oczywiście zdaję sobie sprawę, że objawy występują po pewnym czasie ( u osoby dorosłej pierwsze symptomy pojawiają się po 5 dniach, u dzieci po 3 tygodniach), a co do tego koszykarza z NBA - niewykluczone, że wirusa miał wcześniej, ale faktem jest, że jego zachowanie było bardzo nieodpowiedzialne.

A co do napotkanych ograniczeń w moim mieście - w aptece ludzie mogli stać w środku tylko przy okienkach, pozostali musieli czekać na zewnątrz.  W biedrze wczoraj kłopoty z kupnem papieru toaletowego i chusteczkami higienicznymi, dobrze, że chusteczek dziś nie brakowało, papier toaletowy cudem 21 sztuk dorwało się. Od poniedziałku targowisko zamknięte, w Medyce kolejki spore, bo od poniedziałku Ukraina zamyka swoje granice.

Link to comment
Share on other sites

Była pierwsza tura, była druga tura i za wiele się nie zmieni. Cały czas mnóstwo osób będzie miała głowę RP w głębokim poważaniu, gdyż ten wciąż będzie się bał podjąć jakąkolwiek decyzję nie po myśli prezesa. A jeśli się takowa przytrafi, to oczywiście zostanie wezwany na dywanik, gdzie przybiegnie z podkulonym ogonem. Tyle dobrego, że przynajmniej frekwencja była duża.

Link to comment
Share on other sites

Przynajmniej nie będzie to awanturnik z ideologicznym przekonaniem że należy z góry blokować wszystko co jest po myśli prezesa. No i ta obłuda - my łączymy, my nie dzielimy, ale tamci są tacy a tacy a wybory będą pomiędzy Polską super hiper a zacofaną, uderzającą w prawa kobiet itp. 

Link to comment
Share on other sites

10 godzin temu, 2real4game napisał:

Była pierwsza tura, była druga tura i za wiele się nie zmieni. Cały czas mnóstwo osób będzie miała głowę RP w głębokim poważaniu, gdyż ten wciąż będzie się bał podjąć jakąkolwiek decyzję nie po myśli prezesa. A jeśli się takowa przytrafi, to oczywiście zostanie wezwany na dywanik, gdzie przybiegnie z podkulonym ogonem.

Nie przekonuje mnie takie myślenie. Straszenie PiS-em, Kaczaffim przestało działać na społeczeństwo ładnych kilka lat temu (no, może z wyjątkiem celebrytów). OK, Duda z pewnością był zależny od swojej partii (zwłaszcza że nie był to człowiek wcześniej znany), ale teraz, w czasie drugiej kadencji, tak naprawdę nie ma nic do stracenia. Myślę, że jest duża szansa na większą samodzielność tego polityka. Świadczą o tym chociażby jego pierwsze wypowiedzi po zakończeniu ciszy wyborczej; wezwania do "podania ręki sąsiadowi", czy prośba o przebaczenie za błędy oraz ostrą grę. Pomijam szczerość czy nieszczerość tych słów (jak mówił Obi-Wan Kenobi: politykom nie należy zbytnio ufać), jednak wydaje mi się, że takie gesty są oczekiwane i na miejscu. Zwłaszcza od głowy państwa, co wczoraj przyznał nawet przeciwny Dudzie Kwaśniewski. 

 

Owszem, różnica między Dudą a Trzaskowskim jest niewielka, ale trzeba zwrócić uwagę, iż Duda grał przeciwko całej stawce. Na Trzaskowskiego wielu wyborców głosowało w "imię mniejszego zła" (vide sympatycy Hołowni), głosowali wyborcy, którzy chcieli każdego, byle nie przedstawiciela PiS-u. A mimo tu Duda wygrał, zatem ten elektorat PiS-owski jest bardzo duży (jeśli nie ogromny). To zresztą pokazuje, jak znacząca była decyzja Bosaka (nieprzekazanie swojego poparcia Dudzie). Podejrzewam, że gdyby Bosak opowiedział się za Dudą, przewaga obecnego prezydenta byłaby zdecydowanie większa.

 

Nie podobało mi się wystąpienie Agaty Dudy po ogłoszeniu sondażowych wyników. Miała wiele racji, jednak takie przemówienie zdecydowania nie było na miejscu. Wyszła z niej taka... czepiająca się nauczycielka. Miała prawo powiedzieć, że media zniekształcają obraz świata (inna sprawa, że bryluje w tym TVP), ale nie w takiej chwili.

 

Cytat

Tyle dobrego, że przynajmniej frekwencja była duża.

A to jest coś, co mnie bardzo ciekawi, bardziej niż sprawy bieżące, odniesienia do PiS-u czy PO. I wcale nie zamierzam zachwycać się wysoką frekwencją, nie! Interesuje mnie natomiast podejście do tego tematu, zachwyt nad rzekomym wzrostem świadomości obywatelskiej, demokratycznej. Prawdę mówiąc, śmieszyły mnie wpisy, które pojawiały się dzień, dwa przed ciszą wyborczą, w których znani i nieznani wzywali do pójścia na wybory. Teksty te pisany były tak patetycznym tonem, z taką powagą, jakbyśmy mieli do czynienia z nie wiadomo czym (czekałem tylko na tekst: "Polacy! Godzina zemsty wybiła!"). I znowu napiszę: nie. Wbrew pozorom Duda i Trzaskowski są bardzo do siebie podobni. Gdyby kontrkandydatem jednego ze wspomnianych był Bosak czy Biedroń, może i takie teksty byłyby wskazane, ale nie podczas wyborów między panem D. a panem T. 

 

Te wszystkie sformułowania o końcu demokracji, o ostatnich wolnych wyborach są tak żenujące, tak śmieszne... szkoda słów. Różnica minimalna, cała Warszawa w plakatach Trzaskowskiego, "Wyborcza" tworzy i kolportuje bez jakichkolwiek problemów gazetkę o złym Dudzie, a gadanie sprzed piętnastu lat o dyktaturze PiS-u wciąż żywe. Sorry, ale nie tędy droga.

W tym kontekście nie sposób nie wspomnieć o "decyzji" Manueli Gretkowskiej. Otóż pisarka, nie mogąc znieść kaczyzmu i dyktatury, wystawiła swój dom na sprzedaż! Przykre, że dzisiejsi literaci nie potrafią zachować klasy (przypomnijmy panią Nurowską), ale chce przy tym zwrócić uwagę na jedną rzecz. Gretkowska może pozwolić sobie na "decyzję" o sprzedaży domu (ponoć całkiem ładnego), o zmianie tryby życia dosłownie w minutę. Większość z nas taką decyzję podejmuje miesiącami a nawet latami. I taka Gretkowska nie jest w stanie zrozumieć, że ludzie tak (jak ona) nie żyją. Dlatego też PiS wciąż wygrywa. Ale - i tu mrugam do antyPiS-owców - to się zmieni, spokojnie. Młodzież jest lewicowa, za kilka lat Europą, Stanami będzie rządziła lewa strona. Czy to dobrze? Moim zdaniem nie, ale to temat na zupełnie inną opowieść.

 

I jeszcze jedna drobna uwaga: Showman Hołownia zdobywa ponad 13%, profesor uniwersytetu (Piotrowski) 0,11%. Pomijam poglądy głoszone przez tego ostatniego; wyniki te pokazują jednak, że wykształcenie w tych naszych głupich czasach nie ma już jakiegokolwiek znaczenia.

Link to comment
Share on other sites

 

12 godzin temu, helmud7543 napisał:

Przynajmniej nie będzie to awanturnik z ideologicznym przekonaniem że należy z góry blokować wszystko co jest po myśli prezesa.

Zależy "co jest po myśli prezesa". Nie sądzę, żeby Trzaskowski blokował wszystko tylko dlatego, że wyszło spod pióra PiS. Taki argument spodziewałbym się usłyszeć z ust polityka, a nie w poważnej rozmowie. Za to na pewno Trzaskowski znacznie lepiej pełniłby rolę bezpiecznika niż Duda, gdyby zaszła taka konieczność.

 

12 godzin temu, Spooky Albert napisał:

Nie przekonuje mnie takie myślenie. Straszenie PiS-em, Kaczaffim przestało działać na społeczeństwo ładnych kilka lat temu (no, może z wyjątkiem celebrytów). OK, Duda z pewnością był zależny od swojej partii (zwłaszcza że nie był to człowiek wcześniej znany), ale teraz, w czasie drugiej kadencji, tak naprawdę nie ma nic do stracenia. Myślę, że jest duża szansa na większą samodzielność tego polityka.

Nie bardzo w to wierzę. Albo inaczej - o czym mówimy, gdy mowa o "większej samodzielności"? Duda może próbować budować swoją pozycję w partii, owszem. Jednak dopóki Kaczyński żyje, dopóty nie ma mowy o jakiejkolwiek samodzielności kogokolwiek po stronie PiSu w szerszym zakresie. Znaczniej bardziej prawdopodobne jest, że Duda będzie działał tak samo, jak do tej pory (i w sumie czemu nie? Przecież połowie głosujących to pasuje, co o czymś świadczy). W ten sposób lepiej na tym wyjdzie po zakończeniu prezydentury, niż gdyby nagle zrobił się samodzielny.

Świadczą o tym chociażby jego pierwsze wypowiedzi po zakończeniu ciszy wyborczej; wezwania do "podania ręki sąsiadowi", czy prośba o przebaczenie za błędy oraz ostrą grę. Pomijam szczerość czy nieszczerość tych słów (jak mówił Obi-Wan Kenobi: politykom nie należy zbytnio ufać), jednak wydaje mi się, że takie gesty są oczekiwane i na miejscu. Zwłaszcza od głowy państwa, co wczoraj przyznał nawet przeciwny Dudzie Kwaśniewski.

Te gesty wynikają z tego, że kampania wyborcza dobiegła końca. Wtedy nadchodziła Apokalipsa i Sąd Ostateczny, więc trzeba było bić w dzwony i ratować Polskę idąc na wybory (przecież to nie przypadek, że udogodnienia dla osób +60 wprowadzono dopiero w drugiej turze i przekonywano, że koronawirusa w zasadzie już nie ma*). Teraz następuje wygładzanie tych co ostrzejszych elementów, żeby tak nie kłuły, bo to powoduje niepotrzebne problemy natury wizerunkowej w Polsce i na świecie. Nie świadczy to jednak w żaden sposób o tym, że nagle Duda stał się bardziej samodzielnym politykiem.

* Nawiasem mówiąc złapałem się za głowę, gdy prezydent mówił o tym, że jego zdaniem szczepionka na koronawirusa nie powinna być obowiązkowa. Mamy zarazę, która zmusiła gospodarki krajów całego świata do zatrzymania się w miejscu poprzez zamknięcie milionów ludzi w domach, a Duda uważa, iż nie jest to aż tak wielki problem, żeby szczepionka na koronawirusa była obowiązkowa? Może pójdźmy za ciosem i w ogóle zlikwidujmy jakiekolwiek obowiązkowe szczepienia?

Link to comment
Share on other sites

16 godzin temu, Holy.Death napisał:

Nie sądzę, żeby Trzaskowski blokował wszystko tylko dlatego, że wyszło spod pióra PiS.

Takie wrażenie odniosłem po jego wypowiedziach. Wystąpienie po pierwszej turze zmotywowało mnie wręcz do głosowania - nie na niego oczywiście - w drugiej turze. O ile obaj się żarli, w polityce sam siedziałem i wiem jak to wygląda, o ile prezydent i tak będzie miał swoje poglądy i będzie popierał jakaś opcje polityczną (skoro nawet RPO sobie na to pozwolił w radiu, niemal obrażając przeciwników politycznych i wyborców), o ile może obiecywać gruszki na wierzbie (jego funkcja jest bardziej reprezentacyjna - parlament generalnie tworzy prawa) o tyle zawziętość przeciwko partii rządzącej może realnie skutkować blokowaniem ustaw dla zasady. Tu może narozrabiać a jego zajaslosc widoczna w wypowiedziach jest dla mnie solidna przesłanka, że zrobiłby to. Z resztą agresją kipi też z jego medialnych zwolenników - akcja 8 gwiazdek na fb dowodzi i agresji i kulturze - a w zasadzie jej braku - medialnych popleczników tej opcji politycznej. Duda nie jest moim optymalnym wyborem, ale Trzaskowskiego nie chce widzieć jako prezydenta. 

A co do wykształcenia - nie współgra z wiedzą, nie świadczy o doświadczeniu, kulturze czy chociażby o zwykłym człowieczeństwie. Jeżeli miałbym wybierać na swojego przedstawiciela człowieka, który może nie ma wielkiego wykształcenia, ale jest dobrym człowiekiem (w znaczeniu kierowania się uczciwością, szacunkiem, zasadami demokracji) i drugie człowieka z wszechstronną wiedzą, wyrachowanego, który nie liczy się z nikim, to wolę tego pierwszego. On może i mniej ugra dla mnie ale jest wiesz szansa że przynajmniej spróbuje. Ten drugi może ugrać znacznie więcej - pod warunkiem że mu się to, w jego mniemaniu opłaci - czy to finansowo, czy w postaci pozycji w strukturach władzy itp. Uważam że Trzaskowskiemu bliżej do tej drugiej grupy.

I jeszcze jedna sprawa, trochę z innej beczki - mówi się ze PiS opanował media publiczne. Ale dlaczego nikomu nie przeszkadzało że przeciwnicy polityczni o dawna mają na usługach media prywatne? Ja wiem ze każdy szuka tego, co jest po jego myśli politycznej. Ale w Polsce wolnych mediów nie ma i nie pamiętam, żeby od jakichś kilkunastu lat w ogóle były. Zachęcam żeby albo czytac/oglądać wszystko, albo nic. Poleganie na jednej opcji naraża na pranie mózgu. No i jest jeszcze internet gdzie samemu można sobie coś wyszukać a nawet publikować. Nawiązując do niezależnego prezydenta - będzie on zawsze wierny jakiemuś ugrupowaniu, będzie miał określone poglądy i reprezentował określoną postawę. Jeżeli popiera Kaczyńskiego to dlaczego miałby być dla niego bezpiecznikiem? Tak samo jeśli go nie trawi dlaczego miałby go nie blokować? I wyborcy też są tak spolaryzowani, agresją nieraz kipi. I też sobie trochę w tą polaryzację poszedłem oddając taki a nie inny głos. Moi rodzice są sprawców ani i schorowani. Mają wcześniejszą emeryturę dzięki PiS. Mnóstwo moich znajomych zarabia minimalna, ja też jeszcze do niedawna tak zarabiałem - niech podnoszą. Potępianie takich zachowań jak namalowanie tęczy na Matce Bożej - dla mnie to coś świętego i nienaruszalnego. Ja nie niszczę niczyich symboli, nie wyśmiewam ich ich nie zniekształcam i tego samego oczekuję. I wiem że sporo patologii wzięło 500+ ale nie wszyscy beneficjenci to patologia, wypowiadanie się że PiS finansuje patologię obraża choćby moich rodziców. Także miałem też inne powody żeby głosować tak a nie inaczej. Choć dla mnie wymarzony polityk, to osoba z zewnątrz, uczciwa i pracowita, nieskażona korupcją. Nasze prawo wyborcze daje taką możliwość ale jesteśmy zbyt leniwi żeby się zorganizować w komitety. Chcemy żeby załatwiali to inni no to załatwiają ci, co mają najłatwiej. 

Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, helmud7543 napisał:

I jeszcze jedna sprawa, trochę z innej beczki - mówi się ze PiS opanował media publiczne. Ale dlaczego nikomu nie przeszkadzało że przeciwnicy polityczni o dawna mają na usługach media prywatne? Ja wiem ze każdy szuka tego, co jest po jego myśli politycznej. Ale w Polsce wolnych mediów nie ma i nie pamiętam, żeby od jakichś kilkunastu lat w ogóle były.

Nie chodzi o to iż media publiczne nie są niezależne (wiadomo, że media publiczne będą przychylne rządowi), a o sposób w jaki działają. Mnie najbardziej uderzył moment, w którym przerwano program, żeby pokazać prezydenta wręczającego medale skoczkom narciarskim. Było to bardzo symboliczne. Nie mówię już o tym, że przez sposób w jaki PiS traktuje TVP nie można mówić o czymś takim jak etyka dziennikarska.

Nie bez powodu porównuje się obecne media publiczne do tych z okresu PRL (może z tą różnicą, że PiS jest tak nieudolny, że wypada w tym porównaniu gorzej).

Żeby podać przykład: nie tak dawno temu mieliśmy aferę w Trójce w związku z piosenką Kazika "Twój ból jest lepszy niż mój", bo komuś w szefostwie stacji nie spodobało się, że akurat ta piosenka zdobyła wysokie (pierwsze?) miejsce na liście przebojów i prowadzącemu kazano (SMSem), mówiąc wprost, sfałszować wyniki. Ten na to się nie zgodził i podał wyniki takie, jakie były. Wtedy publicznie ogłoszono, że doszło do jakiejś manipulacji głosami/oszustwa, a jakiś czas potem oskarżono o to prowadzącego listę. Wybuchła gigantyczna afera, która pogrzebała reputację stacji w zasadzie bez żadnego istotnego powodu.

Jeszcze jedno - w Polsce wolnych mediów może nie ma, ale nawet w mediach komercyjnych jest coś takiego jak "pluralizm" (choćby dzięki temu, że w mediach niepublicznych można posłuchać jak kłócą się przedstawiciele różnych opcji politycznych).

1 godzinę temu, helmud7543 napisał:

Nawiązując do niezależnego prezydenta - będzie on zawsze wierny jakiemuś ugrupowaniu, będzie miał określone poglądy i reprezentował określoną postawę. Jeżeli popiera Kaczyńskiego to dlaczego miałby być dla niego bezpiecznikiem? Tak samo jeśli go nie trawi dlaczego miałby go nie blokować?

Po pierwsze - może dlatego, że prezydent powinien kierować się dobrem obywateli, a nie popieraniem "swojej" partii czy szkodzeniem "nie swojej" partii. Po drugie - człowiek, którego pozycja nie zależy od ugrupowania z zasady będzie bardziej niezależny od kogoś, kto w zasadzie wszystko zawdzięcza tej czy innej partii. To sprawia, że ma nieco inną optykę i większą swobodę działania. Po trzecie - patrząc na Trzaskowskiego i Dudę oceniam, że to Trzaskowski jest bardziej niezależny.

Pomijam już to, że w obecnej sytuacji głosowanie na Dudę to taki kwiat do kożucha (tzn. równie dobrze fotel prezydencki może być pusty).

2 godziny temu, helmud7543 napisał:

Uważam że Trzaskowskiemu zawodowemu politykowi bliżej do tej drugiej grupy.

Poprawione.

Link to comment
Share on other sites

W dniu 14.07.2020 o 08:14, Spooky Albert napisał:

ale teraz, w czasie drugiej kadencji, tak naprawdę nie ma nic do stracenia. Myślę, że jest duża szansa na większą samodzielność tego polityka. Świadczą o tym chociażby jego pierwsze wypowiedzi po zakończeniu ciszy wyborczej; wezwania do "podania ręki sąsiadowi", czy prośba o przebaczenie za błędy oraz ostrą grę.

Guzik prawda. Po zakończeniu kadencji będzie miał 53 lata. I co będzie robił? O stanowisku w UE nie ma co marzyć, bo wszystkich ważnych graczy tam poobrażał. Z UJ go pewnie wywalą za łamanie konstytucji, więc z wykładów na zagranicznych uniwersytetach też nici. Własnego zaplecza politycznego nie ma, więc będzie dalej lizał buty prezesowi, żeby mu pozwolił jakiś własny think tank założyć lub fundację i dorobić trochę do emeryturki.

W dniu 14.07.2020 o 07:32, helmud7543 napisał:

Przynajmniej nie będzie to awanturnik z ideologicznym przekonaniem że należy z góry blokować wszystko co jest po myśli prezesa. No i ta obłuda - my łączymy, my nie dzielimy, ale tamci są tacy a tacy a wybory będą pomiędzy Polską super hiper a zacofaną, uderzającą w prawa kobiet itp. 

To jest właśnie PiSowskie odwracanie kota ogonem. To że politycy się obrzucają w kampanii błotem, to niestety normalka, ale pokaz mi jeden przykład, kiedy Trzaskowski obraził zwykłych ludzi. A Duda robił to wielokrotnie. Nazywał ludzi ideologią, warszawką, krakówkiem...

 

W dniu 14.07.2020 o 08:14, Spooky Albert napisał:

Owszem, różnica między Dudą a Trzaskowskim jest niewielka, ale trzeba zwrócić uwagę, iż Duda grał przeciwko całej stawce

A to są dokładnie słowa Prezesa i przekaz, który oficjalnie obowiązuje w TVPiS. Było odwrotnie. To Duda miał wsparcie premiera, ministrów, marszałek sejmu, którzy jeździli po kraju i agitowali za nim. Jakoś nie zauważyłem, żeby Budka, Hołownia, Biedroń czy Kosiniak-Kamysz robili to samo dla Trzaskowskiego.

W dniu 14.07.2020 o 08:14, Spooky Albert napisał:

Te wszystkie sformułowania o końcu demokracji, o ostatnich wolnych wyborach są tak żenujące, tak śmieszne... szkoda słów

To nie jest śmieszne. Demokracje niekoniecznie upadają na skutek zamachu stanu. Często rządzący krok po kroku wprowadzają przepisy, które w przyszłości systemowo pozwalają na utrzymanie władzy wbrew ludziom. A to pod pozorem naprawy systemu sprawiedliwości demontuje się niezależne sądy, a to pod pozorem walki z korupcją, terroryzmem lub czym innym ogranicza się swobody obywatelskie, potem pod pozorem renacjonalizacji przejmuje się gospodarkę i media. Tak to działa. Taka Wenezuela jest przecież demokracją, czyż nie? A dzieje się to przy bierności społeczeństwa, które na początku trzeba jakoś kupić. Poczytaj sobie co o tym napisał Alexis de Tocqueville.

4 godziny temu, helmud7543 napisał:

I jeszcze jedna sprawa, trochę z innej beczki - mówi się ze PiS opanował media publiczne. Ale dlaczego nikomu nie przeszkadzało że przeciwnicy polityczni o dawna mają na usługach media prywatne?

Yyyy? Media prywatne są, o zgrozo, prywatne. Oczywiście właściciel ma jakieś poglądy polityczne i może je wspierać za swoje prywatne pieniądze. Natomiast media publiczne są finansowane z pieniędzy podatników i powinny służyć całemu społeczeństwu. Jest to nawet ustawowo zapisane. Poczytaj sobie raport Reporterów bez Granic, nic dziwnego, że w rankingu wolności mediów spadliśmy już na 62. miejsce. Jak PiS chciał mieć swoje media, to powinien finansować je sobie sam. Zresztą teraz robi na odwrót - wyprowadza państwowe pieniądze do mediów prywatnych. Dofinansowuje się przychylne władzy pisma przez zamieszczanie w nich reklam spółek Skarbu Państwa, często bez sensu i przepłaconych. A to co zrobili w czasie pandemii woła o pomstę do nieba. Zapłacili gazetom za opublikowanie rządowego poradnika jak się zachowywać w czasie pandemii. Oczywiście tylko tym 'swoim', bo Wyborczą pominęli, a jest to jednak dziennik o najwyższym nakładzie w Polsce, pomijając tabloidy. No to jak? Dbamy o obywateli i publikujemy, ale 'wrażym' mediom nie damy zarobić? Czy liczymy, że czytelnicy GW się zarażą? Jak dla mnie to jest działanie na szkodę obywateli.

Link to comment
Share on other sites

Czy jest to pisowskie odwracanie kota ogonem? Nie wiem, może i jest. Akurat natrafiłem na gównoburzę Trzaskowskiego, który podsumował że przecież jest za jednością i dialogiem, tylko jego przeciwnicy polityczni są wichrzycielami i tu nie pamiętam jakich dokładnie określeń użył co do wyborców Dudy, ale były one bardzo przykre, niesprawiedliwe, agresywne. Widziałem spracowamych i schorowanych ludzi, dla których zwiększenie wieku emerytalnego było tragedią. Widziałem rodziny, w których dzięki 500+ można było na bieżąco płacić rachunki czy posłać dzieci na kolonie. I próby określenia tych ludzi jako patologia czy nieroby tylko dlatego, że są beneficjentami uważam za nieludzkie. Bo jeśli komuś zginęła rodzina w wypadku, jedna osoba utrzymuje dzieci, pracując, handlując ledwie starcza, to co jest winna? Jak znajdę przykład takiej wypowiedzi Trzaskowskiego to podam. Na takie wypowiedzi Dudy nie trafiłem po prostu, nie neguję ze ich nie było, ale akurat nie trafiłem. Swoją drogą Duda przeprosił za zbyt ostrą kampanię, o tym że przeprosił Trzaskowski nic nie wiem, więc punkt dla obecnego prezydenta. Na pewno media publiczne i prywatne powinny być inaczej traktowane. Mimo wszystko mnie razi to niezależnie czy są prywatne czy publiczne. Co do Gazety Wyborczej - wyborcy Dudy raczej ja czytają w małej ilości. Ja czasem czytam jak znajdę coś dla siebie, ale nie bulwersuje mnie pominięcie tego pisma. Choć tego im nie życzę, żeby nie było. W każdym razie nie moje poglądy ale niech sobie będzie. Tak samo jak innych nie bulwersowałoby dyskryminowanie Gazety Polskiej Codziennie, jeszcze oni by się wręcz cieszyli jakby TV Trwam padła. 

Co do samego finansowania czegokolwiek z publicznych pieniędzy - jeśli mieści się to w granicach prawa to jedna opcja będzie ładować w Kościół, druga LGBT i tak dalej. Ja np LGBT (w rozumieniu jako nachalne demonstrowanie swojej seksualnej odmienności) za coś nawet szkodliwego, a na pewno niepożądanego. A ktoś powie - mają prawo,czemu nie. No mają. Albo będziemy się tolerować albo będziemy walczyć ze sobą i niszczyć się nawzajem. Tylko wtedy niech jedna strona nie psioczy na drugą jak sama jest agresywna. Ja zaobserwowałem więcej agresji w środowisku związanym z Trzaskowskim. Wisienka na torcie była akcja ośmiu gwiazdek na Facebook - tolerancja i kultura w pełnej krasie w wydaniu ludzi znanych, związanych również z kulturą i niejednokrotnie uważających się za osoby promujące tolerancję. Akcja na poziomie znanego w pewnych środowiskach akronimu z Chomik Wpadł Do Pomidorówki tylko i innym znaczeniu, obrażającym Policję gdyby ktoś nie wiedział. 

Edited by helmud7543
Link to comment
Share on other sites

7 godzin temu, helmud7543 napisał:

Na takie wypowiedzi Dudy nie trafiłem po prostu, nie neguję ze ich nie było, ale akurat nie trafiłem.

Ja nie śledzę przesadnie polityki i przez ostatnie kilka miesięcy wręcz nie mam możliwości kupna gazety lub czasopisma, ale nawet ja słyszałem wypowiedź Dudy o tym, że LGBT to nie ludzie. Dalej było bez sensu coś o neobolszewizmie, ale wiadomo, że w Polsce to zawsze się sprzeda. Wypowiedź o LGBT jest o tyle ciekawa, że po niej wypowiedział się siostrzeniec Morawieckiego, który jest homoseksualistą: "PiS wzniecił w społeczeństwie psychozę strachu".

7 godzin temu, helmud7543 napisał:

Swoją drogą Duda przeprosił za zbyt ostrą kampanię, o tym że przeprosił Trzaskowski nic nie wiem, więc punkt dla obecnego prezydenta.

Czy co? Można powiedzieć wszystko, wystarczy tylko potem nieszczerze przeprosić?

7 godzin temu, helmud7543 napisał:

Co do Gazety Wyborczej - wyborcy Dudy raczej ja czytają w małej ilości. Ja czasem czytam jak znajdę coś dla siebie, ale nie bulwersuje mnie pominięcie tego pisma. Choć tego im nie życzę, żeby nie było. W każdym razie nie moje poglądy ale niech sobie będzie. Tak samo jak innych nie bulwersowałoby dyskryminowanie Gazety Polskiej Codziennie, jeszcze oni by się wręcz cieszyli jakby TV Trwam padła.

Sorry, what? Nie bulwersuje Cię pominięcie tej gazety, bo "wyborcy Dudy raczej ją czytają w małej ilości"? Czyli jakby czytali ją w większej ilości, to już nie byłoby OK? Ponadto najistotniejsze jest, żeby ważne publiczne informacje - za ciężkie publiczne pieniądze - trafiały wyłącznie do "wyborców Dudy"? Dobrze to odczytuję, czy mam udar?

7 godzin temu, helmud7543 napisał:

Albo będziemy się tolerować albo będziemy walczyć ze sobą i niszczyć się nawzajem. Tylko wtedy niech jedna strona nie psioczy na drugą jak sama jest agresywna. Ja zaobserwowałem więcej agresji w środowisku związanym z Trzaskowskim.

Masz na myśli małżeństwo z Lublina, które "zmontowało i przyniosło na Marsz Równości ładunki wybuchowe"? Albo gość, który powiedział: "Łeb uciąć albo rozstrzelić. Niemiec by zrobił lepiej. Już dawno Majdanek powinni otworzyć i ich w krematorium spalić. Bydło pieruńskie"? Co z biciem (nie)ludzi na marszach równości? Czyżby omijały mnie takie informacje o akcjach z drugiej strony?

Link to comment
Share on other sites

5 godzin temu, Holy.Death napisał:
13 godzin temu, helmud7543 napisał:

Swoją drogą Duda przeprosił za zbyt ostrą kampanię, o tym że przeprosił Trzaskowski nic nie wiem, więc punkt dla obecnego prezydenta.

Czy co? Można powiedzieć wszystko, wystarczy tylko potem nieszczerze przeprosić?

Dodam jeszcze, że następnego dnia Duda powiedział, że podtrzymuje wszystkie wypowiedzi ze swojej kampanii. No to co to za przeprosiny?

5 godzin temu, Holy.Death napisał:

Masz na myśli małżeństwo z Lublina, które "zmontowało i przyniosło na Marsz Równości ładunki wybuchowe"? Albo gość, który powiedział: "Łeb uciąć albo rozstrzelić. Niemiec by zrobił lepiej. Już dawno Majdanek powinni otworzyć i ich w krematorium spalić. Bydło pieruńskie"? Co z biciem (nie)ludzi na marszach równości? Czyżby omijały mnie takie informacje o akcjach z drugiej strony?

Na szybko dorzucę jeszcze akty agresji włącznie z molestowaniem seksualnym wobec uczestników Młodzieżowego Strajku Klimatycznego: https://strajk.eu/bicie-kopanie-egzorcyzmy-zwolennicy-andrzeja-dudy-zaatakowali-strajk-klimatyczny/

Teraz czekam na konkretne przykłady agresji z drugiej strony.

 

Link to comment
Share on other sites

Pierwszy lepszy: https://wprawo.pl/bluzgi-agresja-i-wyzwiska-w-szokujacym-wpisie-organizatorki-marszu-lgbt-w-bialymstoku/

Co do neobolszewizmu to była jakaś akcja z grupą szkoloną pod podejście komunistyczne, negowanie prawa do własności ale szczegółów nie znam. 

Nie uważam że przeprosiny cofią wszystko, dla mnie Trzaskowski nawet z agresją się nie kryje, po prostu na bezczela idzie, a takich ludzi u władzy uważam za niebezpiecznych. 

Co do Gazety Wyborczej - nie interesuje mnie jej pomijanie i dla mnie mogłaby po prostu nie istnieć, nie ma to dla mnie znaczenia. Moim zdaniem jej lewicową propaganda wręcz szkodzi, choć nie jest tak że nie ma tam wartościowych treści. 

O bombie nie wiedziałem ale obrywałem wystarczająco od środowisk lewicowych - choćby w pracy - za prawicowe poglądy i za to że jestem katolikiem. I za to że prosiłem o nie wyśmiewanie. W jednym zakładzie prawie sprawą o mobbing się skoczyło. Wieczne donosy, coraz wyższe wymagania za minimalną, odcinanie od wsparcia, zakaz kontaktowania się z innymi działami. Byłem też świadkiem agresywnych performanceów (nie wiem jak to się pisze) w Łodzi. Gazeta Wyborczą o tym raczej nie napisze. 

Pierwszy lepszy przykład: https://www.m.pch24.pl/skatowany-przez-lewicowych-bojowkarzy--porazajaca-agresja-polityczna-w-niemczech--analiza-,65429,i.html

https://dorzeczy.pl/kraj/47146/kominiarki-agresja-jak-wygladal-marsz-skrajnej-lewicy-w-warszawie.html

https://roty.pl/kampanie/trzaskowski-pod-sad/

https://www.google.com/amp/s/zyciestolicy.com.pl/szwadrony-trzaskowskiego-kogo-i-po-co-szkoli-warszawa/amp/

 

Edited by helmud7543
Link to comment
Share on other sites

3 godziny temu, helmud7543 napisał:

Co do neobolszewizmu to była jakaś akcja z grupą szkoloną pod podejście komunistyczne, negowanie prawa do własności ale szczegółów nie znam. 

...

Mówiłem o wypowiedzi Dudy, że LGBT to neobolszewizm. Gdzie Ty tam widzisz "akcję grupy szkolonej pod podejście komunistyczne" czy "negowanie prawa do własności"?

3 godziny temu, helmud7543 napisał:

Nie uważam że przeprosiny cofią wszystko, dla mnie Trzaskowski nawet z agresją się nie kryje, po prostu na bezczela idzie, a takich ludzi u władzy uważam za niebezpiecznych.

Przykład? Jak na kogoś kto "z agresją się nie kryje" to trudno mi znaleźć jakiekolwiek konkrety na ten temat. Jest tylko powtarzanie w kółko eufemistycznego sloganu o "agresywnym Trzaskowskim", ale bez cytatów czy opisów sytuacji (w odwrotnej sytuacji bez problemu można znaleźć cytaty słów z przemówień Dudy). Widocznie czytelnik musi uwierzyć piszącym na słowo, że Trzaskowski jest agresywny?

3 godziny temu, helmud7543 napisał:

Co do Gazety Wyborczej - nie interesuje mnie jej pomijanie i dla mnie mogłaby po prostu nie istnieć, nie ma to dla mnie znaczenia. Moim zdaniem jej lewicową propaganda wręcz szkodzi, choć nie jest tak że nie ma tam wartościowych treści. 

Czyli nie każdy obywatel powinien mieć dostęp do informacji, która ma kluczowe znaczenie dla zdrowia lub życia, bo czyta niewłaściwą gazetę. OK. Powiem szczerze, że nie dziwi mnie taka postawa.

3 godziny temu, helmud7543 napisał:

O bombie nie wiedziałem ale obrywałem wystarczająco od środowisk lewicowych - choćby w pracy - za prawicowe poglądy i za to że jestem katolikiem.

Co to za argument? Twierdziłeś, że to strona Trzaskowskiego jest bardziej agresywna, ale tak nie jest. Przykłady mniej lub bardziej agresywnych zachowań zwolenników tej czy innej opcji politycznej da się znaleźć wszędzie, ale to wynika ze statystyki.

Mnie trochę śmieszy podpinanie Antify i LGBT pod "środowisko związane z Trzaskowskim". To tak jakbym ja przytaczał działanie jakichś skrajnych nacjonalistów i twierdził, że to jest modelowy przykład działań wyborców Dudy. Na czym polega dowcip? Na tym, że prawda wygląda znacznie gorzej. Ja przytoczyłem słowa i czyny zwykłych Zenków i Januszy. Słowa i czyny, które sprowadzają się do próby wysadzenia marszu, czy wysyłania - sprawdzonym niemieckim wzorem - homoseksualistów do gazu. Na tym tle kibol dający komuś w gębę wypada wręcz przeciętnie.

Parafrazując: "Niech druga strona nie psioczy na pierwszą, jak sama jest agresywna"?

3 godziny temu, helmud7543 napisał:

I za to że prosiłem o nie wyśmiewanie. W jednym zakładzie prawie sprawą o mobbing się skoczyło. Wieczne donosy, coraz wyższe wymagania za minimalną, odcinanie od wsparcia, zakaz kontaktowania się z innymi działami. Byłem też świadkiem agresywnych performanceów (nie wiem jak to się pisze) w Łodzi. Gazeta Wyborczą o tym raczej nie napisze. 

Masz pracodawcę i współpracowników (czyli ludzi) do kitu. I tyle. Ja bym nigdy nikogo nie wyśmiewał ani za religię, ani za poglądy. Ważne jest to, co dana osoba sobą reprezentuje. Mnie jedna osoba zaproponowała - w kontekście zdrowotnym - wizytę u energoterapeuty oraz podała adres. Dla mnie to jest coś, co prywatnie określam mianem voodoo, ale przyjąłem tę informację zgodnie z jej intencjami: w duchu chęci pomocy, więc podziękowałem i nie kpiłem z tego, bo i po co?

Edited by Holy.Death
Link to comment
Share on other sites

23 godziny temu, Pzkw VIb napisał:

okaz mi jeden przykład, kiedy Trzaskowski obraził zwykłych ludzi

Znasz posła Nitrasa? Nie? To jest twoje odwracanie kota ogonem.

23 godziny temu, Pzkw VIb napisał:

A to są dokładnie słowa Prezesa i przekaz, który oficjalnie obowiązuje w TVPiS. Było odwrotnie. To Duda miał wsparcie premiera, ministrów, marszałek sejmu, którzy jeździli po kraju i agitowali za nim. Jakoś nie zauważyłem, żeby Budka, Hołownia, Biedroń czy Kosiniak-Kamysz robili to samo dla Trzaskowskiego.

Po pierwsze: TVP. No chyba, że żyjesz w rzeczywistości równoległej.

Po drugie: Hołownia przed drugą turą popierał Trzaskowskiego. Chodzi mi o pewien program w TVN 24, w którym zgadzał się z nim niemal we wszystkim.

PS. Zacznij używać pilota i nie pisz z żółcią mieszając nazwy stacji telewizyjnej.

PS 2. Duda grał przeciwko głównej stawce. Jeżeli ktoś jego poparł z głównych kandydatów, to napisz kto.

9 minut temu, Holy.Death napisał:

Twierdziłeś, że to strona Trzaskowskiego jest bardziej agresywna, ale tak nie jest.

Do tej pory myślałem, że to jest temat o polityce a nie o żartach. Skoro ty tak nie uważasz ...

23 godziny temu, Pzkw VIb napisał:

Demokracje niekoniecznie upadają na skutek zamachu stanu.

Taaa ... Przykładowo "pucz" w budynku Sejmu i przed nim ... Zaraz, to byli ludzie związani z opozycją ... Twoja narracja upada?

23 godziny temu, Pzkw VIb napisał:

Yyyy? Media prywatne są, o zgrozo, prywatne.

Jeżeli choć czasem oglądasz TVN 24, to wiesz, że Monika Olejnik, Katarzyna Kolenda-Zaleska, czy pan Morozowski (bardzo urocze poklepywanie z Donaldem Tuskiem, co pewnie według ciebie symbolizuje "obiektywność"?), nie są obiektywni i często się z tym nie kryją.

 

 

PS. Pzkw VIb i inni o podobnych poglądach - zacznijcie używać pilota.

Link to comment
Share on other sites

14 minut temu, KlaudiuszDruzus napisał:

Jeżeli choć czasem oglądasz TVN 24, to wiesz, że Monika Olejnik, Katarzyna Kolenda-Zaleska, czy pan Morozowski (bardzo urocze poklepywanie z Donaldem Tuskiem, co pewnie według ciebie symbolizuje "obiektywność"?), nie są obiektywni i często się z tym nie kryją.

Nie wiedziałem, że "media prywatne" mają być synonimem słowa "obiektywne".

Na TVP też są nie lepsi jeśli chodzi o popieranie PiS-u. I co?

Link to comment
Share on other sites

Cytat

Guzik prawda. Po zakończeniu kadencji będzie miał 53 lata. I co będzie robił? O stanowisku w UE nie ma co marzyć, bo wszystkich ważnych graczy tam poobrażał. Z UJ go pewnie wywalą za łamanie konstytucji, więc z wykładów na zagranicznych uniwersytetach też nici. Własnego zaplecza politycznego nie ma, więc będzie dalej lizał buty prezesowi, żeby mu pozwolił jakiś własny think tank założyć lub fundację i dorobić trochę do emeryturki.

Cóż, tutaj pozostajemy w sferze domysłów i tak naprawdę na ten temat nic pewnego nie możemy powiedzieć. Niezaprzeczalnie jednak ani Kwaśniewski (nieco powyżej pięćdziesiątki pod koniec swojej drugiej kadencji), ani Komorowski wielkiej kariery po zakończeniu prezydentury nie zrobili. Warto za to zwrócić uwagę, że były sytuacje, kiedy Duda "stawiał się" PiS-owi (chociażby o samym TVP wypowiadał się dość sceptycznie). Co więcej w jednym z programów (https://youtu.be/Izxj72bg4A4) Duda ładnie uzasadniał, że jego veta były  kłopotliwe dla PiS-u (czego nie można powiedzieć o vetach Komorowskiego w czasie rządów PO).

 

Cytat

A to są dokładnie słowa Prezesa i przekaz, który oficjalnie obowiązuje w TVPiS. Było odwrotnie. To Duda miał wsparcie premiera, ministrów, marszałek sejmu, którzy jeździli po kraju i agitowali za nim. Jakoś nie zauważyłem, żeby Budka, Hołownia, Biedroń czy Kosiniak-Kamysz robili to samo dla Trzaskowskiego.

Wprowadzasz dwa porządki. Trudno, aby Duda nie miał poparcia obecnej władzy, PiS-u. To całkiem naturalne i byłoby trudne do zrozumienia, gdyby PiS nie popierał Dudy (sami mogliby na tym wiele stracić). Przecież Republikanie też potrafią zacisnąć zęby i postawić na Trumpa (mimo że część Republikanów jest bardzo przeciwna polityce miliardera).

Budka - myślę, że dla Trzaskowskiego było wielką korzyścią, że ten polityk siedział cicho...

Hołownia w moim przekonaniu zachował się idiotycznie, o wiele gorzej niż Kukiz kilka lat wcześniej. Niby-powiedział, że jego wyborcy niech sobie głosują na kogo chcą, ale jeśli on sam dosłownie dzień później deklaruje głos na Trzaskowskiego... Jakiś sygnał dla zwolenników Hołowni to na pewno był.

Poza tym nie zapominajmy, że Trzaskowski miał za sobą szereg celebrytów, znaczną część środowiska akademickiego.

 

Wydaje mi się, że TVP bardziej szkodziło Dudzie (jak i zresztą PiS-owi) niż pomagało. TVP zwraca się już teraz głównie do PiS-owskiego betonu (no, chyba że ktoś włącza dla tzw. "beki", ale to inna sprawa), swoją (obrzydliwą) narracją raczej nikogo nie zdobędzie. Przekonywanie przekonanych nie ma sensu. 

 

Cytat

A dzieje się to przy bierności społeczeństwa, które na początku trzeba jakoś kupić. 

Nie wydaje mi się, że społeczeństwo jest jakoś przesadnie bierne, wysokie frekwencje na ostatnich wyborach temu przeczą. Polityka jest w Polsce tematem numer jeden i po objęciu władzy przez PiS protestów nie brakowało (mnie KOD raczej bawił, ale to inna sprawa).

Mnie natomiast niepokoi brak szerszego rozeznania, reagowanie społeczeństwa głównie na hasła (zarówno po jednej ,jak i drugiej stronie). Slogany "Zabiorą nam wolność" trzeba umieć uzasadnić. Niestety, od zwolenników KO rzadko słyszę takie uzasadnienia.

Dodam jeszcze, że ten niepokój o upadek demokracji w Polsce istniał i pięć lat temu. Wtedy również celebryci deklarowali natychmiastowy wyjazd z Polski. I co? Guzik. Nadal Nurowska z Jandą wypowiadają się niezwykle elokwentnie i jakoś nie są za to "prześladowane".

 

Cytat

Poczytaj sobie co o tym napisał Alexis de Tocqueville.

Miło, że o nim wspominasz. Ostatnio przy okazji innej lektury (O sytuacji w literaturze, M. Cowley, kilka rozdziałów warto przeczytać) natknąłem się na taką wypowiedź Tocqueville'a: "w kraju demokratycznym publiczność... nie przekonuje innych o słuszności swoich poglądów, ale je narzuca i sprawia, że przenikają do sposobu myślenia każdego człowieka na skutek olbrzymiego nacisku umysłowości ogółu na umysł indywidualny". Zobaczcie, jak działają środowiska LGBT. "Miesiąc dumy", firmy, które zmieniają swoje loga na tęczowe, kluby Premier League z tęczowymi obwódkami (mimo sprzeciwu kibiców). "Homofob" jako odpowiedź na wszystko... Wolałbym jednak problem szerzej rozważyć, bo sprawa nie jest wcale taka łatwa (gdyby tak było, już dawno ten problem mielibyśmy z głowy).

Dobrym przykładem takiego "narzucania" i "przenikania" jest ostatnio Black Live Matter. 

 

Cytat

Teraz czekam na konkretne przykłady agresji z drugiej strony.

Wspomniany przez jednego z forumowiczów Nitras jest dobrym przykładem, dodajmy jeszcze te osiem gwiazdek, które krążyło na portalach społecznościowych. Poza tym wypowiedzi Nurowskiej (jakie czasy, tacy pisarze): "Miałam możliwość zobaczyć te twarze, a właściwie mordy. Oni mają ordynarne ryje i to jest wszystko elektorat PiS. A ich baby! Nie lepsze". Agresja słowna to również agresja. Nie jestem jakoś przesadnie za PiS-em (wolę jednak, aby oni rządzili niż PO), ale zwolenników PiS-u znam sporo i raczej nie zauważyłem "ordynarnych ryjów"... BTW: to również w odniesieniu do słów Tocqueville'a. Celebryci tak emanują swoim zdaniem, swoimi złotymi myślami, że naprawdę można poczuć się wtedy osamotnionym; to jest ów nacisk, o którym pisał myśliciel.

 

PS Sorry, że nie cytuję imiennie, ale nie ogarniam, jak teraz forum działa.

PS 2 Miło, że na FA w końcu rozgorzała jakaś dyskusja! Co prawda, wolałbym tematy literackie, ale jak się nie ma, co się lubi...

Link to comment
Share on other sites

@helmud7543A co te linki mają wspólnego z moją prośbą? Twierdzisz, że Trzaskowski był bardziej agresywny od Dudy, więc prosiłem o przykłady. Dostałem kilka artykułów niezwiązanych z tematem + oskarżenie Trzaskowskiego o wspieranie Antify, co jest manipulacją. Zadałem sobie trud przeglądnięcia źródeł i on po prostu dał dotację Biennale Warszawa jako instytucji kultury. Lewicowej, ale to właśnie wykazuje jego zdolność porozumienia. Jak napisał już Holy Trzaskowskiemu daleko do Antify i skrajnie lewicowych poglądów, a dał. mam wrażenie, że wg Ciebie powinien dawać na 'jedynie słuszne cele'. Nie w ten sposób buduje się porozumienie. Co do samego szkolenia, to wg mnie nie powinno mieć miejsca, ale jest to taka sama manipulacja jak obarczanie Trzaskowskiego winą za ostanie wypadki autobusów w Warszawie. Może i była to wpadka, ale pewnie niezamierzona, natomiast dawanie 50 mln. zł. wprost z Funduszu Sprawiedliwości przez Ziobrę na fundację księdza, który salcesonem wygania demona wegetarianizmu uważam za skandal. I dalej czekam na przykłady, że Trzaskowski obrażał ludzi.

2 godziny temu, KlaudiuszDruzus napisał:

nie pisz z żółcią mieszając nazwy stacji telewizyjnej

To w zasadzie było stwierdzenie faktu. Telewizja już dawno przestała być polska, stała się pisowska. Nie, to nie moje wrażenie. Przeczytaj sobie raport OBWE. Tutaj masz wyimki: https://oko.press/obwe-o-kampanii-razacy-udzial-mediow-publicznych-urzednikow-panstwowych-oraz-mowa-nienawisci/

Jakbyś chciał twierdzić, że OBWE jest na usługach PO i KOD-u zobacz to: https://pl.wikipedia.org/wiki/Organizacja_Bezpieczeństwa_i_Współpracy_w_Europie

1 godzinę temu, Spooky Albert napisał:

Trudno, aby Duda nie miał poparcia obecnej władzy, PiS-u. To całkiem naturalne i byłoby trudne do zrozumienia, gdyby PiS nie popierał Dudy (sami mogliby na tym wiele stracić

Nie chodzi o poparcie, ale o zaangażowanie się aparatu państwowego i finansowanie ze środków publicznych. Znowu polecam raport OBWE.

 

Link to comment
Share on other sites

Odnośnie do różnicy między Dudą a Trzaskowskim to chciałbym zauważyć, że różnica mimo wszystko jest znaczna. Większa, niż mogłoby się wydawać po ogłoszeniu końcowych wyników wyborów prezydenckich. 

Spośród wszystkich oponentów konkurencją na prawej stronie dla Dudy był w zasadzie tylko Bosak, a ten nie stanowił poważnego zagrożenia (porównywalnie znacznie większym problemem był Hołownia dla Trzaskowskiego). To, że w drugiej turze różnica między Dudą a Trzaskowskim była minimalna wynika z tego, że w drugiej turze ludzie, którzy byli przeciwko PiSowi głosowali już "nie na PiS", a to nie to samo, co w pierwszej turze (gdzie ludzie mieli jednak jakiś wybór). Czyli Duda poparcie ma spore. Większe od Trzaskowskiego. Pytanie tylko, czy wynika to z niego samego, czy z tego, że jest z PiSu.

57 minut temu, Spooky Albert napisał:

Nie wydaje mi się, że społeczeństwo jest jakoś przesadnie bierne, wysokie frekwencje na ostatnich wyborach temu przeczą. Polityka jest w Polsce tematem numer jeden i po objęciu władzy przez PiS protestów nie brakowało (mnie KOD raczej bawił, ale to inna sprawa).

1/3 potencjalnych wyborców zostaje w domach, a przecież o wyniku tych wyborów zadecydował jeden milion osób starszych, które w pierwszej turze zostały w domu. Na pewno pod względem frekwencji jest lepiej, ale moim zdaniem to raczej sygnał alarmowy, że jest tak źle (albo ludzie tak to zaczynają postrzegać), że mobilizują się i idą na wybory, gdy w poprzednich latach mieli to gdzieś. Przy czym myślę, że wzrost jest na korzyść opozycji (przynajmniej mając w pamięci poprzednie wybory, gdy PiS znacząco wygrał w Sejmie. Pamiętajmy, że poprzednie wybory do Senatu opozycja "wygrała" tylko dlatego, że zastosowała sztuczkę PiSu i wspólnie wystawiła wszędzie jednego kandydata, co pomogło ludziom głosować przeciw PiSowi, a raczej - przeciw Zjednoczonej Prawicy).

Godzinę temu, Spooky Albert napisał:

Mnie natomiast niepokoi brak szerszego rozeznania, reagowanie społeczeństwa głównie na hasła (zarówno po jednej ,jak i drugiej stronie). Slogany "Zabiorą nam wolność" trzeba umieć uzasadnić. Niestety, od zwolenników KO rzadko słyszę takie uzasadnienia.

Zaczęło się bodajże od transformacji TVP w machinę propagandową PiSu (była też mowa o nacjonalizacji mediów, ale Amerykanie tupnęli nogą, więc prezes musiał oddać pole). Potem był cały ciąg spraw z sądownictwem. Jest tego tyle, że nie będę wymieniał. Podam tylko linki:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Protesty_przeciwko_zmianom_w_sądownictwie_w_Polsce#Nowelizacja_ustawy_o_Krajowej_Radzie_Sądownictwa

https://pl.wikipedia.org/wiki/Kryzys_wokół_Trybunału_Konstytucyjnego_w_Polsce

https://pl.wikipedia.org/wiki/Kryzys_wokół_Sądu_Najwyższego_w_Polsce

Godzinę temu, Spooky Albert napisał:

Dodam jeszcze, że ten niepokój o upadek demokracji w Polsce istniał i pięć lat temu. Wtedy również celebryci deklarowali natychmiastowy wyjazd z Polski. I co? Guzik. Nadal Nurowska z Jandą wypowiadają się niezwykle elokwentnie i jakoś nie są za to "prześladowane".

Niepokój był i jest, ponieważ cały proces jest rozłożony w czasie. Sytuacja np. sędziów znacznie się pogorszyła (przypomnę "farmę trolli" sterowaną z Ministerstwa Sprawiedliwości oraz bezprawne nieujawnianie list poparcia dla sędziów i jakie to miało skutki dla sędziego Juszczyna, a to przecież tylko dwa przypadki). Z TVP wykopano (mniej lub bardziej dosłownie) wszystkich, którzy nie chcieli trzymać linii partii (tutaj wspomnę konkretnie o Makłowiczu, co jest idiotyczne, bo gość prowadził program kuchenny, więc wydawałoby się, że powinien być poza politycznym polem minowym).

Na tym tle to, że Nurowska z Jandą mogą się nadal wypowiadać nie jest jakimś wielkim osiągnięciem. Brzmi to trochę jak ten dowcip "A mógł zabić!".

1 godzinę temu, Spooky Albert napisał:

Zobaczcie, jak działają środowiska LGBT. "Miesiąc dumy", firmy, które zmieniają swoje loga na tęczowe, kluby Premier League z tęczowymi obwódkami (mimo sprzeciwu kibiców).

To akurat "wina" firm, które albo nie chcą odstawać na tyle tych, którzy zmieniają loga, albo chcą zarobić punkty poprzez manifestowanie poparcia dla różnych grup społecznych, bo "tak wypada" na Zachodzie. Narzekano na Daniela Vavrę, że w Kingdom Come: Deliverance nie ma czarnoskórych, ale on postawił na swoim (bo tak uważał za słuszne) i koniec końców gra odniosła duży sukces. Można? Można.

1 godzinę temu, Spooky Albert napisał:

Agresja słowna to również agresja. Nie jestem jakoś przesadnie za PiS-em (wolę jednak, aby oni rządzili niż PO), ale zwolenników PiS-u znam sporo i raczej nie zauważyłem "ordynarnych ryjów"...

Zwrócę uwagę na jedno: to, że PiS lub zwolennicy PiSu niekoniecznie korzystają z wulgaryzmów nie znaczy, że nie stosują agresji słownej (powiedziałbym, że są na tym polu znacznie bardziej agresywni w tym sensie, że idą w ekstremalne negatywne porównania). W mojej ocenie agresja słowna jako taka stała się w polskiej polityce normą co najmniej od czasów, gdy PiS wygrał wybory w 2005 roku. Od tamtej pory było już tylko gorzej.

Link to comment
Share on other sites

Ale ja nie zamierzam nikogo do niczego przekonywać. To moje zdanie. Nie spodziewałem się z resztą innej reakcji jak odrzucenie moich argumentów i dzielenie włosa na czworo. Taki jeszcze jeden przykład tolerancji: https://wpolityce.pl/polityka/509579-skandaliczna-petycja-czas-najwyzszy-pozbyc-sie-tej-dziczy

Całe to środowisko jest dla mnie agresywne. 

Link to comment
Share on other sites

Czy to znaczy, że nie doczekamy się cytatów unaoczniających agresję Trzaskowskiego? Przecież w archiwach TVP musi znajdować się coś na ten temat.

5 godzin temu, helmud7543 napisał:

Nie spodziewałem się z resztą innej reakcji jak odrzucenie moich argumentów i dzielenie włosa na czworo.

No tak, jak ludzie śmią nie przyjmować czegoś na wiarę! Żądają dowodów? Aż cisną się na usta mocne słowa:

5ee06c299665b_o_medium.jpg

Edited by Holy.Death
Link to comment
Share on other sites

No nie przesadzaj, tak to nie wyzywam.

https://dorzeczy.pl/kraj/105316/trzaskowski-obrazil-uczestnikow-marszu-dla-zycia-i-rodziny-straszny-brak-klasy.html

Do archiwów TVP dostępu nie mam, ale jak coś znajdę to wstawię i skomentuję. No i cóż - wstawiłem trochę innych materiałów - czytelnik może się zapoznać, może też wyszukać coś pisane pod stronę przeciwną. 

Link to comment
Share on other sites

9 godzin temu, Holy.Death napisał:

Spośród wszystkich oponentów konkurencją na prawej stronie dla Dudy był w zasadzie tylko Bosak, a ten nie stanowił poważnego zagrożenia (porównywalnie znacznie większym problemem był Hołownia dla Trzaskowskiego).

Jeśli Dudę, a co za tym idzie, PiS, można w ogóle uznać za prawicę. Bosak raczej ma w tym miejscu poważne wątpliwości. PiS-owi powinno nade wszystko zależeć na Kościele, a wczoraj ks. Isakowicz-Zaleski, między innymi za sprawą PiS-u (ale i PO oraz Lewicy), nie został wybrany jako przedstawiciel do komisji ds. pedofilii. Bardzo przykre, bo to jest ksiądz z zasadami, niezłomny duchowny.

Warto natomiast zwrócić uwagę na Bosaka i spółkę. Konfederacja poszerza grono swoich zwolenników, chociaż trend ten w pewnym momencie zapewne się zatrzyma (jak wyżej pisałem, jestem przekonany, że za lat kilka, kilkanaście świat opanuje lewica). Są zbyt radykalni, ale wzrost zainteresowania Konfederacją pokazuje, że: a) istnieje silna potrzeba zmniejszenia biurokracji (co Konfederacja przecież obiecuje), b) wojna ideologiczna to nie są puste słowa, są wyborcy, którym rzeczywiście zależy na rozwiązaniu problemu aborcji, czy jasnego określenia się wobec LGBT. PiS, jak się okazuje, dla jakiejś części młodszych wyborców, jest tutaj za mało stanowczy (co, nawiasem mówiąc, jest dość zabawne, bo przecież zwolennicy Lewicy sądzą odwrotnie: PiS swoim stosunkiem do LGBT ma rzekomo korespondować ze stosunkiem hitlerowców do Żydów!).

 

10 godzin temu, Holy.Death napisał:

To, że w drugiej turze różnica między Dudą a Trzaskowskim była minimalna wynika z tego, że w drugiej turze ludzie, którzy byli przeciwko PiSowi głosowali już "nie na PiS", a to nie to samo, co w pierwszej turze (gdzie ludzie mieli jednak jakiś wybór). Czyli Duda poparcie ma spore. Większe od Trzaskowskiego. Pytanie tylko, czy wynika to z niego samego, czy z tego, że jest z PiSu.

Spojrzałbym jeszcze na to od drugiej strony, czyli jednak kwestii stosunku do trendów płynących z Zachodu (unikam słowa "ideologia", bo coś ostatnio budzi kontrowersje...). Mam wrażenie, że od jakiegoś czasu polityka w Polsce jest wręcz postrzegana jako nie spór polityczny, a znacznie poważniejszy: jako walka Dobra ze Złem (celowo używam dużych liter). W moim przekonaniu to przesada, być może gdybyśmy mieli pojedynek Bosak - Biedroń, czy (mówię o kandydatach z dolnej części stawki)  Piotrowski - Witkowski, taki kontrast miałby jakąś rację bytu. Natomiast Duda, a zwłaszcza Trzaskowski szukali zwolenników ze środka, raczej nie odwoływali się do grup przesuniętych radykalnie w lewo czy w prawo. Nie sądzę, aby Trzaskowski odważył się na próbę renegocjacji konkordatu, czy dokładanie oliwy do ognia w sprawie aborcji. O ile się nie mylę, zanim został prezydentem W-wy, "marzył", iż będzie udzielał homoseksualnych ślubów. Chyba do tego nie doszło...

Trzaskowski był bardzo stonowany w ostatnich tygodniach w swoich wypowiedziach. Niemniej te jego umizgi do wyborców Bosaka były całkiem zabawne (wzbogaciliśmy się o naprawdę niezły zestaw memów!).

Publicyści niemal zgodnie twierdzili, że temat LGBT stanowił temat zastępczy, nie powinien być najważniejszy w czasie minionej kampanii. Tutaj się nie zgodzę, gdyż jednak mówimy o kształcie cywilizacji. Dodam jeszcze, że dla większości ludzi, którzy nie rozumieją sporu o sądy, temat LGBT jest łatwiejszy do zrozumienia (a w moim przekonaniu, podkreślę ponownie, jest to jednak temat najwyższej wagi) i, jak podejrzewam, obawa przed chociażby LGBT mogła skłonić bardziej letnich wyborców do oddania głosu na Dudę.

10 godzin temu, Holy.Death napisał:

1/3 potencjalnych wyborców zostaje w domach, a przecież o wyniku tych wyborów zadecydował jeden milion osób starszych, które w pierwszej turze zostały w domu. Na pewno pod względem frekwencji jest lepiej, ale moim zdaniem to raczej sygnał alarmowy, że jest tak źle (albo ludzie tak to zaczynają postrzegać), że mobilizują się i idą na wybory, gdy w poprzednich latach mieli to gdzieś.

Jak wyżej. Wydaje mi się, że frekwencja jest wysoka, ponieważ Polacy zaczęli postrzegać politykę jako wojnę Dobra ze Złem. Zwolennicy PO i Trzaskowskiego (podobno mają zmienić nazwę, to też znaczące) chcą, aby w Polsce obowiązywały standardy (pojmuję szeroko to słowo) zachodnie. U nas wciąż działa mit rajskiego Zachodu (co wynika z polskiej historii), chociaż ostatnio uległ on spowolnieniu (m.in. dlatego PiS wygrywa). Natomiast zwolennicy PiS-u to, co dzieje się na Zachodzie, postrzegają jako Zło (tutaj w wielu kwestiach się zgadzam) i dlatego głosują na Dudę. Powiem prościej: choćby Duda był nie wiadomo jak słaby znaczna część społeczeństwa na niego zagłosuję w związku ze strachem przed owymi zachodnimi standardami (i ja rozumiem to stanowisko, ale nie chcę teraz rozmawiać o słuszności bądź niesłuszności praw dla LGBT, to temat na inną dyskusję, teraz zależy mi na zobrazowaniu procesu).

 

10 godzin temu, Holy.Death napisał:

Na tym tle to, że Nurowska z Jandą mogą się nadal wypowiadać nie jest jakimś wielkim osiągnięciem. Brzmi to trochę jak ten dowcip "A mógł zabić!".

Przykład zawsze będzie brzmiał jako jednostkowy, oderwany od całości. Jednak wydaje mi się dobry, bo ci, którzy najgłośniej krzyczą o ewentualnej cenzurze, nie są poddawani "represjom", mogą mówić, co chcą. A kto wie, czy to PiS-owi nie jest na rękę. Póki co to Nurowska sama się pogrąża poprzez swoje wypowiedzi. Tym samym wątpliwości, które kieruje PiS w stronę elit, wydają się bardzo uzasadnione.

 

10 godzin temu, Holy.Death napisał:

To akurat "wina" firm, które albo nie chcą odstawać na tyle tych, którzy zmieniają loga, albo chcą zarobić punkty poprzez manifestowanie poparcia dla różnych grup społecznych, bo "tak wypada" na Zachodzie. Narzekano na Daniela Vavrę, że w Kingdom Come: Deliverance nie ma czarnoskórych, ale on postawił na swoim (bo tak uważał za słuszne) i koniec końców gra odniosła duży sukces. Można? Można.

A to jest ten wątek, który mnie obecnie najbardziej interesuję. Nie chcę zaczynać nowego problemu, w końcu teraz dyskutujemy o wyborach, ale dzieją się rzeczy straszne. Muszę zdobyć Przeminęło z wiatrem na DVD, bo kto wie, czy za chwilę będzie można je dostać legalnie...

 

10 godzin temu, Holy.Death napisał:

Zwrócę uwagę na jedno: to, że PiS lub zwolennicy PiSu niekoniecznie korzystają z wulgaryzmów nie znaczy, że nie stosują agresji słownej (powiedziałbym, że są na tym polu znacznie bardziej agresywni w tym sensie, że idą w ekstremalne negatywne porównania). W mojej ocenie agresja słowna jako taka stała się w polskiej polityce normą co najmniej od czasów, gdy PiS wygrał wybory w 2005 roku. Od tamtej pory było już tylko gorzej.

W Polsce nastąpiła potężna wulgaryzacja języka, na różnych polach. Bluźnią i PiS-owcy, i PO-owcy.

Bez wątpienia rok 2005 był kluczowy; wyśmiewanie Lecha Kaczyńskiego czy słowa o "dorżnięciu watahy" są tego dobitnym przykładem.

Bardzo ciekawe badania w ubiegłym roku przeprowadziło UW. Jak się okazuje, to właśnie zwolennicy opozycji są bardziej skłonni do odczłowieczania swoich przeciwników! Warto zauważyć, że badania przeprowadziło UW; uczelnia, delikatnie mówiąc, "niechętna" PiS-owi: https://www.rp.pl/Spoleczenstwo/190129838-Badania-Wieksza-nienawisc-po-stronie-zwolennikow-opozycji-niz-PiS.html. W artykule pojawiają się słowa "Zwolennicy partii opozycyjnych [...] sami są błędnie przekonani, że są bardziej dehumanizowani przez swoich oponentów politycznych niż zwolennicy partii rządzącej". Te badania są bardzo znaczące, przeczytajcie ten artykuł!

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.



  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...