Jump to content
Holy.Death

Polityka, gospodarka, społeczeństwo

Recommended Posts

Dnia 24.10.2017 o 18:11, Sttark napisał:

Tyle, że ten suchy fakt bez właściwej interpretacji, jest oderwany od rzeczywistości i nie znaczy praktycznie nic.

Sam wysil mózgownicę żeby zinterpretować ten fakt i co z tego może wyniknąć. Ktoś musi ci napisać czy to jest dobrze, czy źle? Chociaż ten portal ma clickbaitowe tytuły, z tym się zgodzę i tego akurat nie lubię.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cytuj

Sam wysil mózgownicę żeby zinterpretować ten fakt i co z tego może wyniknąć

Ale po co stosować ad personam? 

I nie chodzi o to, że ja mogę to zrobić, bo tak jest oczywiście, podobnie jak każdy inny, ale to w obowiązku dziennikarza jest by podawać całą informacje a nie jej polowe, albo tylko wycinek by później stawiać, lub w ogóle nie stawiać, tezy, która nie ma z samą informacją nic wspólnego. 

 

Cytuj

Ktoś musi ci napisać czy to jest dobrze, czy źle?

A gdzie tutaj rozważmy czy jest dobrze czy źle? 

Edited by Sttark
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 13.10.2017 o 20:39, Pzkw VIb napisał:

@KlaudiuszDruzus

Pisanie bez polfontów nie jest żadnym błędem, to przyjęta praktyka wśród wielu użytkowników sieci. Jeśli ktoś się tu bezpodstawnie czepia to Ty. W dodatku czepianie się usera, który dostał Smugglerka za poprawną polszczyznę wygląda dość komicznie.

Tylko jak została ta polszczyzna oceniona? Bez polskich znaków? Komicznie takie tłumaczenie będzie brzmiało w np. urzędzie (w którym polskie znaki są wymagane). :wink:

 

Dnia 23.10.2017 o 07:56, Holy.Death napisał:

... Co do unijnych armii - wystarczy spojrzeć na kraje takie jak Stany Zjednoczone, Niemcy czy nawet na Rosję. Przecież to wszystko są kraje federacyjne. I jakoś nikt nie podnosi larum, że oznacza to koniec dla krajów związkowych(/stanów/prowincji, itp.) ...

Rosja krajem federacyjnym? Ale tylko z nazwy i przepisów - praktyka jest inna. :wink:

 

Dnia 11.10.2017 o 22:05, Sttark napisał:

To interesujące co mówisz, masz na to jakieś dowody? Potwierdzone w danych czy czymś w tym stylu?

Dowody? Gdybyś oglądał dowolny program informacyjny w telewizji, to wiedziałbyś, że imigrantów zaprosiła pani kanclerz. To od jej "zaproszenia" zaczęło się zwiększenie strumienia napływu ludzi do Europy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cytuj

Dowody? Gdybyś oglądał dowolny program informacyjny w telewizji, to wiedziałbyś, że imigrantów zaprosiła pani kanclerz. To od jej "zaproszenia" zaczęło się zwiększenie strumienia napływu ludzi do Europy.

Nie chcę zabrzmieć jak jakiś głupi gimbus czy coś, ale naprawdę polecam znaleźć bardziej merytoryczne źródło informacji o niektórych sprawach niż tv. Zwłaszcza takich, które budzą wiele skrajnych emocji. 

Mhm..no dobra, tylko widzę u ciebie problemy z nazewnictwem. To nie są imigranci, tylko uchodźcy. Imigranci owszem tam są, ale Merkel ich nie zapraszała, albo inaczej, określenie, zapraszała, jest co najmniej, niewłaściwe. Powiedziała jedynie, że dadzą radę jako państwo sprostać wyzwaniom. Póki co obietnicy dotrzymała ;)

Co więcej Niemcy odsyłają ich najwięcej z wszystkich krajów Unii, więc, nie postępują tutaj bezmyślnie. Sam fakt, oferowania pomocy ludziom uciekającym z terenów wojennych to chwalebna idea. To, że do orszaków dołączyli inni, nie jest żadną tajemnica, jednak intencje są bardzo dobre, tak samo jak wymagania stawiane przed rządami państw członkowskich na podstawie konwencji. 

Edited by Sttark

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, KlaudiuszDruzus napisał:

Tylko jak została ta polszczyzna oceniona? Bez polskich znaków?

Coz, tak zadecydowali inni userzy tego forum najpierw zglaszajac kandydatury, a jakis czas pozniej oddajac glos na finalistow.

5 godzin temu, KlaudiuszDruzus napisał:

Komicznie takie tłumaczenie będzie brzmiało w np. urzędzie (w którym polskie znaki są wymagane). :wink:

Zastanawiam sie, jak wpadles na pomysl, ze internetowe forum i urzad to to samo... Smuggler na forum i w komentarzach na glownej tez nie uzywa polfontow, ale jego teksty w pismie juz je posiadaja. Czaisz roznice? Nie? To idz mu powiedz, ze zle robi. ;)

Zreszta jako osoba mieszkajaca na drugiej polkuli nie mam obowiazku posiadac zainstalowanej obslugi jezyka polskiego ani na komputerze z angielskim Windowsem, ani w telefonie, wiec jakos musisz przelknac brak tych wszystkich ogonkow i kresek w moich wypowiedziach. :) 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 23.10.2017 o 11:47, Santus Faustus I napisał:

No właśnie polska armia służy nieco do czegoś innego. Jej przeznaczeniem jest obrona przed wrogiem zewnętrznym, a nie pacyfikacja ludności w zbuntowanych landach (Altiero Spinelli, "Manifest z Ventotene", "Biała księga" - oficjalny program UE).

Chcesz powiedzieć, że gdyby Śląsk chciał aktywnie odłączyć się od Polski, to wojsko polskie nie kiwnęłoby palcem? Bo w "Zadaniach Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej" jest coś takiego: "Siły Zbrojne Rzeczypospolitej Polskiej służą ochronie niepodległości państwa i niepodzielności jego terytorium oraz zapewnieniu bezpieczeństwa i nienaruszalności jego granic". Ponadto, o ile się nie mylę, przynależność do Unii Europejskiej jest dobrowolna. Związku z tym można też od niej odstąpić, co uczyniła Wielka Brytania, a która jakoś się do pełnej separacji wcale nie pali. A szkoda, bo jestem zdania, że należy im się solidny kopniak w postaci przywrócenia ich do stanu sprzed utworzeniem Unii Europejskiej. Czyli brak swobodnego przepływu ludzi, towarów i usług.

16 godzin temu, KlaudiuszDruzus napisał:

Rosja krajem federacyjnym? Ale tylko z nazwy i przepisów - praktyka jest inna. :wink:

Mógłbyś rozwinąć?

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

@KlaudiuszDruzus

Prosiłbym bardzo o nieignorowanie moich moderatorskich uwag. Inaczej może się to skończyć dla Ciebie ostrzeżeniem.

@  All

Jeszcze raz powtarzam, pisanie na tym forum bez polfontów nie jest błędem, a wytykanie tego komukolwiek uznam za czepialstwo i odpowiednio nagrodzę. EoT.

Tak swoja drogą zastanawia mnie fakt jak często tzw. 'patrioci' strzegący dobrego imienia Ojczyzny, Narodu i Suwerena nie znają ojczystego języka. Błędy ortograficzne, fleksyjne, językowe są u nich na porządku dziennym. Pomijam już internetowych trolii i hejterów, których komentarze nawet translator Google by nie przepuścił. Odniosę się do sprawy, która zainicjowała ten spór. Błąd fleksyjny popełniony w słowie 'władza' jest porównywalny z ortograficznym  puchatkowym napisem 'mjut' na słoiczku. I zgadzam się z Tesu, że jeśli dziennikarz (chociaż to raczej pseudo-dziennikarz) wali takie byki, to do merytorycznej zawartości artykułu można mieć poważne obawy. Zostałem tak wychowany, że pierwszą oznaką patriotyzmu było jak najlepsze posługiwanie się językiem polskim. Teraz są nią łydki z wytatuowaną kotwicą Polski Walczącej i koszulka z napisem '44 Pamiętamy. A taki delikwent mówi 'poszłem' zamiast 'poszedłem' i podczas hymnu śpiewa 'póki my żyjemy' zamiast 'kiedy my żyjemy'. Zresztą gdyby takiemu 'patriocie' kazać zapisać tekst hymnu, to pewnie napisałby 'puki'. Dobrze chociaż, że jeszcze hymn z hymenem mu się nie myli.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 28.10.2017 o 08:31, Holy.Death napisał:

Chcesz powiedzieć, że gdyby Śląsk chciał aktywnie odłączyć się od Polski, to wojsko polskie nie kiwnęłoby palcem? Bo w "Zadaniach Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej" jest coś takiego: "Siły Zbrojne Rzeczypospolitej Polskiej służą ochronie niepodległości państwa i niepodzielności jego terytorium oraz zapewnieniu bezpieczeństwa i nienaruszalności jego granic".

Śląsk jest częścią Polski jako jednego państwa. Żyło tam sobie plemię Ślęzan, które zostało podbite przez Mieszka I i włączone do nowopowstającego tworu państwowego o nazwie Polska. Dokonując takiego porównania sugerujesz, że UE docelowo miałaby mieć charakter jednego państwa. W zasadzie masz rację i dlatego powinniśmy jak najbardziej się da blokować powstanie unioarmii.

Cytuj

Ponadto, o ile się nie mylę, przynależność do Unii Europejskiej jest dobrowolna.

Na razie można, bo jest jeszcze niedokończonym projektem. Ale właśnie o to chodzi, że jak my sobie z niej wystąpimy i np. jeszcze Węgry, to ona się natychmiast domyka i mamy na zachodzie potężnego wroga.

Cytuj

Związku z tym można też od niej odstąpić, co uczyniła Wielka Brytania, a która jakoś się do pełnej separacji wcale nie pali. A szkoda, bo jestem zdania, że należy im się solidny kopniak w postaci przywrócenia ich do stanu sprzed utworzeniem Unii Europejskiej. Czyli brak swobodnego przepływu ludzi, towarów i usług.

Podli bluźniercy! Wystąpili przeciwko przenajświętszej Unii - najlepszemu i najpiękniejszemu projektowi politycznemu od czasów ZSRR! I jeszcze chcą mieć swobodny przepływ ludzi, towarów i usług! To nic, że to samo mają np. Norwegowie, którzy ani przez sekundę nie byli w naszej matuszce Unii.

Cytuj

I zgadzam się z Tesu, że jeśli dziennikarz (chociaż to raczej pseudo-dziennikarz) wali takie byki, to do merytorycznej zawartości artykułu można mieć poważne obawy.

Jedno z drugim nie ma nic wspólnego. Nie wiemy, dlaczego jest tam ten durny błąd. Może to był pośpiech? Może to nawet nie od niego pochodzi? Ręce autora artykułu nie są jedynymi, przez które tenże artykuł przechodzi. Szczerze wątpię, że jest to wynik niewiedzy. Chwilę wcześniej Holy napisał "Związku z tym można też od niej odstąpić " zamiast "W związku z tym można też od niej odstąpić". I co? Mamy go za to teraz postawić pod pręgierzem? Czy to wynikało z jego niewiedzy? Po drugie to był błąd w leadzie, a te wbrew pozorom najciężej wychwycić. Działa tu prosty mechanizm psychologiczny "jak to jest napisane takimi większymi pogrubionymi literami, to tam nie może być błędu, bo przecież od razu byśmy zauważyli". Dlatego ludzie wnikliwiej przyglądają się temu, co jest drobnym drukiem.

Cytuj

Zostałem tak wychowany, że pierwszą oznaką patriotyzmu było jak najlepsze posługiwanie się językiem polskim.

Może pierwszą, ale nie jedyną i przesądzającą o byciu patriotą lub nie. Można pisać bez błędów, a być ostatnim zdrajcą i zaprzańcem lub przynajmniej nie uważać się za patriotę. Można też robić durne błędy, ale w chwili próby poświęcić dla swojego kraju i swojego narodu własne siły, zdrowie lub nawet życie. Na co dzień natomiast wykazywać się solidną, uczciwą pracą i uczciwym życiem dla ojczyzny.

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 godzin temu, Santus Faustus I napisał:

Śląsk jest częścią Polski jako jednego państwa. Żyło tam sobie plemię Ślęzan, które zostało podbite przez Mieszka I i włączone do nowopowstającego tworu państwowego o nazwie Polska

I został legalnie przehandlowany przez niejakiego Kazimierza zwanego Wielkim. Od XIV wieku znajdował się pod władztwem kolejno Czech, Austrii, Prus i Niemiec. Śląsk 'wrócił do macierzy' Dopiero w 1945 r. A Ślężanie nie zostali podbici przez Mieszka, tylko przeszli pod jego jurysdykcję w wyniku wojen toczonych z państwem wielkomorawskim i później czeskim. Zastanawiam się czy Czesi nie mogliby wystąpić do nas o jakieś reparacje w związku z tą sprawą. Jak czytam Twoje wypociny, to z jednej strony się śmieję, z drugiej płaczę. Patrząc się na Twoje podejście to każdy ląd, na którym stanęła noga 'Polaka' powinien należeć do Polski. Czyli Ameryka jest nasza, gdyż jak wiadomo pierwszy do niej dotarł Jan z Kolna. Ale jakby spojrzeć w drugą stronę, to Polanie wywodzą się gdzieś znad dolnej Wołgi. Wracamy do macierzy? W Twoim podejściu do prawa do własności ziemi widzę jedną dobra stronę - w okolicach Krakowa był swego czasu duży ośrodek państwotwórczy Celtów. Nie mam nic przeciwko przyłączeniu się do Szkocji. W końcu nie od dziś mówią, że Szkoci to Krakowianie wyrzuceni z miasta za rozrzutność. I proszę Cię, nie odpisuj w tym topiku. bo nie do tego on służy. Możesz w 'Historii', a le z sensem, gdyż na razie Twoje argumenty są ahistoryczne. W zasadzie pozostaje tylko temat o UFO.

12 godzin temu, Santus Faustus I napisał:

Jedno z drugim nie ma nic wspólnego. Nie wiemy, dlaczego jest tam ten durny błąd. Może to był pośpiech? Może to nawet nie od niego pochodzi? Ręce autora artykułu nie są jedynymi, przez które tenże artykuł przechodzi

To tym gorzej. Akurat znam drogę artykułu od autora do publikowanego tekstu, gdyż gdzieś na przełomie wieków pisałem do ogólnopolskiego czasopisma. Sam wiem, że mam problemy z interpunkcją, ale zawsze mi to korekta poprawiała. Natomiast jak redakcyjna korekta przepuszcza taki błąd, to do uwalenia jest i autor i korektor.

 

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cytuj

Na razie można, bo jest jeszcze niedokończonym projektem. Ale właśnie o to chodzi, że jak my sobie z niej wystąpimy i np. jeszcze Węgry, to ona się natychmiast domyka i mamy na zachodzie potężnego wroga.

To chcemy być w tej Unii, czy nie? Po to jest Unia, żeby na zachodzie nie było rywali, ani "potężnego wroga". Biorąc pod uwagę trendy światowe najlepsze co Europa może zrobić to właśnie dążenie do konsolidacji swojego potencjału gospodarczego (i, przy okazji, politycznego). To już nie te czasy, gdy poza Starym Kontynentem wszyscy posługiwali się włóczniami i każde większe państwo europejskie było na miarę mocarstwa. Mamy Chiny, Rosję, Stany Zjednoczone i Indie, z którymi trzeba konkurować. W takim kontekście konkurencja z europejskimi sąsiadami jest po prostu bez sensu.

Cytuj

I jeszcze chcą mieć swobodny przepływ ludzi, towarów i usług! To nic, że to samo mają np. Norwegowie, którzy ani przez sekundę nie byli w naszej matuszce Unii.

Norwegowie nie robią problemów w kontekście funkcjonowania europejskiego wolnego rynku, co czynią Brytyjczycy. Wielka Brytania chciałaby mieć ciastko i zjeść ciastko. Tu jest ciekawy tekst na ten temat: kliknij mnie!

Edited by Holy.Death
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 31.10.2017 o 01:56, Pzkw VIb napisał:

I został legalnie przehandlowany przez niejakiego Kazimierza zwanego Wielkim. Od XIV wieku znajdował się pod władztwem kolejno Czech, Austrii, Prus i Niemiec. Śląsk 'wrócił do macierzy' Dopiero w 1945 r. A Ślężanie nie zostali podbici przez Mieszka, tylko przeszli pod jego jurysdykcję w wyniku wojen toczonych z państwem wielkomorawskim i później czeskim.

Bez znaczenia. W każdym razie nie istniał jako osobne państwo.

Cytuj

To tym gorzej. Akurat znam drogę artykułu od autora do publikowanego tekstu, gdyż gdzieś na przełomie wieków pisałem do ogólnopolskiego czasopisma. Sam wiem, że mam problemy z interpunkcją, ale zawsze mi to korekta poprawiała. Natomiast jak redakcyjna korekta przepuszcza taki błąd, to do uwalenia jest i autor i korektor.

Nikt nie jest do uwalenia od jednego błędu. Coś takiego może się zdarzyć każdemu gdy np. pisze w pośpiechu, bo go terminy gonią.

Cytuj

To chcemy być w tej Unii, czy nie? Po to jest Unia, żeby na zachodzie nie było rywali, ani "potężnego wroga".

Chcemy żeby się rozwaliła. Do tego czasu chcemy w niej być żeby ją niszczyć od środka. Już o tym pisałem.

Cytuj

Biorąc pod uwagę trendy światowe najlepsze co Europa może zrobić to właśnie dążenie do konsolidacji swojego potencjału gospodarczego (i, przy okazji, politycznego).

Unia jest bankrutem ekonomicznym. Nawet w pełni zjednoczona nie jest w stanie dorównać takim Chinom. Chińczycy budują swój Jedwabny Szlak żeby wysyłać do Europy swoje towary. Pytanie tylko czym im Europa zapłaci. Pustymi eurosami bez pokrycia? Dokumentami z unijnymi dyrektywami? Przecież tu się prawie nic nie produkuje w porównaniu z Chinami. Ile jest osób w Europie, które wiedzą jak działają ich smartfony i potrafiłyby taki zbudować choćby z gotowych części? Gdzie tego uczą? Na socjologii, europeistyce, gender studies lub marketingu i zarządzaniu? Europejskie szkolnictwo to jest tragedia. Czego to uczy? Jakich konkretnych, przydatnych innym ludziom umiejętności?

Cytuj

To już nie te czasy, gdy poza Starym Kontynentem wszyscy posługiwali się włóczniami i każde większe państwo europejskie było na miarę mocarstwa. Mamy Chiny, Rosję, Stany Zjednoczone i Indie, z którymi trzeba konkurować. W takim kontekście konkurencja z europejskimi sąsiadami jest po prostu bez sensu.

Patrz wyżej. Kto powiedział, że musimy konkurować z europejskimi sąsiadami? Nie da się współpracować bez żadnych unii politycznych.

Cytuj

Norwegowie nie robią problemów w kontekście funkcjonowania europejskiego wolnego rynku, co czynią Brytyjczycy. Wielka Brytania chciałaby mieć ciastko i zjeść ciastko. Tu jest ciekawy tekst na ten temat: kliknij mnie!

Wspólnego rynku jeśli już. Wszelkie dotacje i normy unijne z zasady są sprzeczne z ideą wolnego rynku. Wielka Brytania po prostu dba o swoje interesy. Powinniśmy z nich raczej brać przykład.

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, Santus Faustus I napisał:

Bez znaczenia. W każdym razie nie istniał jako osobne państwo

Ale jak już pisałem leżał w granicach państwa wielkomorawskiego. No to jak? My się możemy domagać zwrotu Lwowa, a Czesi nie mogą Śląska? Ukrainy do niedawna nie było jako państwa, niech oddają. Problem polega na tym, że takie niewyedukowane jednostki jak Ty roznoszą po sieci takie głupoty. Pojęcie nowożytnego państwa narodowego pojawiło się w drugiej połowie XVIII wieku, gdy Polska już dogorywała. Kopernik, poza tym, że była kobietą, nie był Polakiem. Był poddanym polskiego króla. I wybrał nie narodowość, ale władzę, która mu bardziej odpowiadała. Prawdopodobnie w równym stopniu posługiwał się językiem polskim, niemieckim i łaciną. Jan Heweliusz tak samo.  Ale dla takich jak Ty oczywistym  jest, że od czasów postrzyżyn Siemowita każdy chłopczyk recytuje 'Kto ja jestem? Polak mały'. Jak masz jakieś argumenty to odpisz w 'Historii', ale argumenty a nie swoje miazmatyczne enuncjacje.

4 godziny temu, Santus Faustus I napisał:

Nikt nie jest do uwalenia od jednego błędu. Coś takiego może się zdarzyć każdemu gdy np. pisze w pośpiechu, bo go terminy gonią.

piszem w pośpiehy, wienc musisz mi wubaczyć, ale jezdem całowiciw qierygodny.

A pośpieh jezd z warszay go tczewa.

Ot tak mi się postukało po klawiaturze. Dorzucę jeszcze

MJUT

4 godziny temu, Santus Faustus I napisał:

Unia jest bankrutem ekonomicznym. Nawet w pełni zjednoczona nie jest w stanie dorównać takim Chinom. Chińczycy budują swój Jedwabny Szlak żeby wysyłać do Europy swoje towary. Pytanie tylko czym im Europa zapłaci. Pustymi eurosami bez pokrycia?

No i jak wiadomo pińcetmilionowa Unia z tymi Chińczykami poradzi sobie gorzej niż 38. milionowa Polska. Poznają co to polski pazur. Łomot dostaną jakiego nie pamiętali od czasu wojen opiumowych. Zgnieciemy tę żółtą gadzinę naszą myślą techniczną.

  • Upvote 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

No i chyba zostanę rotmistrzem. Kij z tym, że to nie ta formacja, ale ładnie brzmi. Do kumpla, komendanta Komisariatu Wodnego już dawno mówimy komandor podporucznik. Wprawdzie ma tylko jedną łódź odpalaną na pych, ale we włosach czuje fale. Gorzej z lotnictwem. Od ŚDM, kiedy wykorzystano wszystkie limity, nie przysłano żadnej nowej maszyny. Zamiast tego zaproponowano drona. który ma dwa zepsute silniki (na cztery). Jakbym nie zezłomował ze 30 lat temu swojej enerdowskiej kolejki PIKO, to pewnie zostałaby zaadoptowana na pociąg pancerny. Doprawdy wstajemy z kolan. A co do stopnia rotmistrza, to konno nie potrafię jeździć, ale mam dwa koty jeden jest ciapaty (szylkretka), drugi beżowy (jasna bura). Na kłocie pojadę, że hej. Jak się jeden zmęczy przesiądę się na drugiego.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 6.11.2017 o 02:14, Pzkw VIb napisał:

MJUT

SMRUT!

Cytuj

No i jak wiadomo pińcetmilionowa Unia z tymi Chińczykami poradzi sobie gorzej niż 38. milionowa Polska. Poznają co to polski pazur. Łomot dostaną jakiego nie pamiętali od czasu wojen opiumowych. Zgnieciemy tę żółtą gadzinę naszą myślą techniczną.

Zero razy 500 milionów to dalej zero. Ponawiam pytanie: co UE ma na wymianę z Chińczykami kiedy ogromna większość produkcji została przeniesiona do Chin? Puste euro bez pokrycia? Wątpię, żeby Chińczycy byli na tyle głupi żeby je przyjąć jako zapłatę. Dzisiejsi Europejczycy przestają pracować. To znaczy przestają wykonywać pracę pożyteczne. Ludzie nie chcą już pracować lub nawet jakby chcieli, to nie potrafią. I rządzący UE tego nie zmienią, bo jest im to na rękę. Ktoś niepotrafiący pracować musi ich wybrać do władzy. Dzisiaj jak szuka się jakiegoś fachowca w rodzaju elektryka, hydraulika lub innego takiego wykonującego konkretną pracę i coś potrafiącego, to zwykle trafimy na jakiegoś faceta po 50. Znajdź mi młodego człowieka potrafiącego dajmy na to naprawić silnik od hydroforu. Potrzebujemy programu reedukacji tych wszystkich magistrów psychologii, socjologii i innych takich. To możemy zrobić tylko sami. Trzeba przestać uwzględniać dotacje unijne w budżecie, wszystkie pieniądze muszą iść właśnie na ten program reedukacji i dużą ilość czołgów, artylerii i innego sprzętu wojskowego. A z Chinami nie musimy się bić. Możemy po prostu z nimi handlować. No i nie zapominajmy, że mamy tu "zakładników": montownie zachodnich koncernów (ani jedna śrubka z nich nie wyjdzie) i różne hipermarkety. Wojsku mogą się przydać takie materiały budowlane z jakiegoś Leroy Merlin lub zapasy żywności z Auchan, Carrefoura czy Lidla. To jest chamskie i wredne, ale to ostateczność.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czasem sie zastanawiam, czy Ty tak na powaznie to piszesz i szczerze w to wierzysz, czy tylko jaja sobie robisz. Duze pieniadze ida na reedukacje (a wlasciwie to na indoktrynacje) i wojsko w takim pieknym, gorzystym kraju, ktorym rzadzi juz trzeci z kolei Kim. I powszechnie wiadomo, ze jest to kraj mlekiem i miodem plynacy, w dodatku powszechnie lubiany i ceniony przez sasiadow oraz z wielkim wplywem swojego kapitalu na gospodarke regionu... 

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, Tesu napisał:

Czasem sie zastanawiam, czy Ty tak na powaznie to piszesz i szczerze w to wierzysz, czy tylko jaja sobie robisz. Duze pieniadze ida na reedukacje (a wlasciwie to na indoktrynacje) i wojsko w takim pieknym, gorzystym kraju, ktorym rzadzi juz trzeci z kolei Kim. I powszechnie wiadomo, ze jest to kraj mlekiem i miodem plynacy, w dodatku powszechnie lubiany i ceniony przez sasiadow oraz z wielkim wplywem swojego kapitalu na gospodarke regionu... 

No właśnie. "A właściwie to na indoktrynację" - i tu jest pies pogrzebany. Mi chodzi po prostu o nauczenie ludzi konkretnej, pożytecznej dla innych pracy, nie żadną indoktrynację ideologiczną, bo guzik mnie obchodzą poglądy polityczne np. wezwanego hydraulika. Chcę tylko, żeby dobrze wykonał swoją robotę. Korea Północna to akurat klasyczny przykład kraju komunistycznego, a komunistą, jak już pewnie zdążyliście się zorientować, nie jestem. Gdybym był, to pisałbym rzeczy dokładnie odwrotne od tych, które teraz piszę. A wojsko jest nam niezbędne. Możemy go potrzebować w sporej ilości. Lub drugie wyjście, to zwyczajna kapitulacja i bezwarunkowe zgodzenie się na wszystko co wymyślą w Brukseli. To byłoby łatwiejsze, ale ponoć zło kusi łatwością, przynajmniej na początku. Coś jak z narkotykami. Wzięcie ich jest łatwe, ale spróbuj później z tego wyjść. Oczywiście w przypadku tego drugiego wyjścia również nie będziemy lubiani ani szanowani przez sąsiadów. Będziemy zwyczajnym popychadłem. To nie jest szacunek, bo ciężko szanować kogoś, kto robi wszystko co mu każesz uważając cię za mądrzejszego i lepszego od ciebie i nigdy mu nawet przez myśl nie przejdzie porozmawiać z tobą jak równy z równym. To jak z koniem. Można dać mu kostkę cukru i poklepać po karku, ale przecież wiadomo, że to tylko zwierzak i ma nam służyć jako siła robocza, dostarczać rozrywki na wyścigach konnych lub w ostateczności jako źródło koniny. Czy to jest szacunek?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ło matko! Taka intelektualna stajnia Augiasza, że nie wiem za co się zabrać.

Zacznę od tego:

12 godzin temu, Santus Faustus I napisał:

a komunistą, jak już pewnie zdążyliście się zorientować, nie jestem.

A właśnie, że jesteś. Akurat chwilę przed wejściem na FA przeczytałem sobie felieton Anne Applebaum o neobolszewikach ubierających się w szaty prawicy. Wypisz, wymaluj prezentują właśnie takie poglądy. I takie jak prezentował Lenin, co autorka dość dobrze dokumentuje.

Jest jedna rzecz, która uparcie pomijasz: Kapitał. Staropolskie przysłowie mówi - jak się nie ma miedzi, to się na rzyci siedzi. A wybuduj kosmodrom i pięć wahadłowców z polskich pieniędzy. Tylko skąd te pieniądze weźmiesz? Nawet jak reparacje od Niemców ściągniesz, to będzie Ci brakowało jeszcze jednego. Kapitału. Ale tym razem ludzkiego, gdyż kapitał to nie tylko forsa. To także świetnie wyszkolona kadra. Bez tych dwóch rodzajów kapitału to faktycznie nadajemy się tylko do wkręcania śrubek. To już nawet Europa Zachodnia pojęła. Airbus jest europejską międzynarodową firmą, projekt Eurofighter też. USA może sobie pozwolić na własną produkcję, ale już specjalistów stara się pozyskiwać z całego świata. Popatrz choćby na branżę IT. Wracając do pomysłu samowystarczalności faktycznie, jak napisał Tesu, stajemy się czymś w rodzaju Korei Płn.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Dnia 5.11.2017 o 21:52, Santus Faustus I napisał:

Chcemy żeby się rozwaliła. Do tego czasu chcemy w niej być żeby ją niszczyć od środka. Już o tym pisałem.

Ogłaszam Cię Prawdziwym Polakiem Roku 2017, gdyż z tego cytatu wyziera niezaprzeczalna polskość.

Cytuj

Wspólnego rynku jeśli już. Wszelkie dotacje i normy unijne z zasady są sprzeczne z ideą wolnego rynku. Wielka Brytania po prostu dba o swoje interesy. Powinniśmy z nich raczej brać przykład.

Na resztę odpowiedzieli już inni, więc odniosę się do powyższego.

Niezależnie od tego jakie masz poglądy nazywa się toto "European Single Market" (stąd też zresztą moje tłumaczenie na "europejski wolny rynek") i dotyczy handlu wewnątrz czegoś, co określa się jako "Unia Europejska". To, że jest kilka wyjątków (Islandia, Lichtenstein, Norwegia oraz Szwajcaria) tego nie zmienia. Zatem nie, to nie jest "wspólny rynek" do którego dostęp ma każdy.

Co do twierdzenia, że "Wielka Brytania po prostu dba o swoje interesy" - no właśnie nie za bardzo, bo nie będąc w Unii nie są członkami tegoż rynku, a jeżeli chcą być jego uczestnikami bez bycia jego członkami (jak kraje-wyjątki), to zwyczajnie pozbawią się możliwości negocjacyjnych. O czym mówił link, który podrzuciłem post temu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 10.11.2017 o 11:33, Pzkw VIb napisał:

Ło matko! Taka intelektualna stajnia Augiasza, że nie wiem za co się zabrać.

To ja powinienem tak napisać gdy czytam wasze wypociny.

Cytuj

A właśnie, że jesteś. Akurat chwilę przed wejściem na FA przeczytałem sobie felieton Anne Applebaum o neobolszewikach ubierających się w szaty prawicy. Wypisz, wymaluj prezentują właśnie takie poglądy. I takie jak prezentował Lenin, co autorka dość dobrze dokumentuje.

Żona Radosława Sikorskiego. Rzeczywiście wielki autorytet w tej kwestii. Niemniej jednak podrzuć jakiegoś linka do tego artykułu żebym chociaż wiedział o kim faktycznie pisze. Najpewniej nie o mnie i jak zwykle się mylisz. Podejrzewam, że pisze o tzw. alt-prawicy, ale chcę się upewnić. Ja jestem takim konserwatywnym ordoliberałem. Podoba mi się katolicka nauka społeczna i etyka pracy z czasów "Rerum novarum". To jest kompletna antyteza komunizmu. Komunistów to raczej szukajcie w KE. Altiero Spinelli był komunistą i to w najgorszym, leninowsko-trockistowskim wydaniu. Jego "Manifest z Ventotene" to oficjalny program UE.

Cytuj

Jest jedna rzecz, która uparcie pomijasz: Kapitał. Staropolskie przysłowie mówi - jak się nie ma miedzi, to się na rzyci siedzi.

UE też go nie ma. To jest bankrut. Tyle w niej życia co w zombie. Niby jeszcze coś tam się rusza, ale to już nie życie. Może sobie dodrukować pieniądze, ale to akurat my też możemy. Jednak to ślepy zaułek.

Cytuj

A wybuduj kosmodrom i pięć wahadłowców z polskich pieniędzy.

A po co mam budować kosmodrom i wahadłowce? Mamy pilniejsze wydatki.

Cytuj

Tylko skąd te pieniądze weźmiesz? Nawet jak reparacje od Niemców ściągniesz, to będzie Ci brakowało jeszcze jednego. Kapitału. Ale tym razem ludzkiego, gdyż kapitał to nie tylko forsa. To także świetnie wyszkolona kadra.

Wstawił bym tu jakiś jingiel w rodzaju "Kyrie Eleison" w wykonaniu pani Frau. Jak myślisz: o co mi chodziło gdy pisałem o reedukacji prekariatu po durnych studiach? Cieszę się, że w czymś jednak się zgadzamy. My jeszcze mamy nauczycieli i możemy stworzyć świetnie wyszkoloną kadrę. Grecy już tego nie mają. Zabiły ich między innymi dotacje unijne. Zamiast brać się do faktycznej roboty, to kombinowali jak wyłudzić unijną forsę. Stworzyli choćby coś takiego jak gaje oliwne na kółkach. Wyobrażacie to sobie? Dostają kasę od ilości tych gajów oliwnych. Sprawdza to unijny dron latając i robiąc zdjęcia. Ale po co się wysilać? Wystarczy założyć kila takich i przenosić je w miejsca do których zmierza dron.

Cytuj

Bez tych dwóch rodzajów kapitału to faktycznie nadajemy się tylko do wkręcania śrubek. To już nawet Europa Zachodnia pojęła.

Nie wiem, co ona tam pojęła, ale my musimy kształcić własną kadrę. Zawsze lepiej mieć swoją niż szukać po świecie.

Cytuj

Airbus jest europejską międzynarodową firmą, projekt Eurofighter też. USA może sobie pozwolić na własną produkcję, ale już specjalistów stara się pozyskiwać z całego świata. Popatrz choćby na branżę IT.

Nie, jest firmą w pierwszej kolejności francuską. Może mieć swoje oddziały w innych państwach jak Kauffland (choć ten akurat jest niemiecki) w Polsce, ale macierz jest tam.

Cytuj

Wracając do pomysłu samowystarczalności faktycznie, jak napisał Tesu, stajemy się czymś w rodzaju Korei Płn.

Ale ja nie jestem zwolennikiem samowystarczalności więc nie będę bronił tej koncepcji. Handlować można z każdym (jeśli ma czym zapłacić), współpracować też. Natomiast jestem przeciwnikiem unii politycznej. To już co innego. To jak wymaganie od sklepikarza, żeby podporządkował nam się również w swoim życiu prywatnym. Będziemy mu ustalać co ma jeść, z kim się spotykać, czego słuchać, akie filmy ma oglądać po godzinach pracy, czy wolno mu palić. Podoba wam się coś takiego? Bo ja tu widzę jednak spore przegięcie. A zwolenników samowystarczalności to szukajcie we władzach UE i im tłumaczcie jakie to jest głupie. Według projektu Spinelliego Unia ma być ekonomicznie samowystarczalna.

Cytuj

Ogłaszam Cię Prawdziwym Polakiem Roku 2017, gdyż z tego cytatu wyziera niezaprzeczalna polskość.

Dziękuję bardzo i cieszę się z tego, że moje starania w tym kierunku zostały zauważone i docenione. To dla mnie ogromny komplement. Obraziłbym się za nazwanie mnie "nowoczesnym Europejczykiem" lub coś w tym stylu. To z kolei jest bardzo ciężka obelga mogąca się skończyć solówą lub nawet spotkaniem w sądzie.

Cytuj

Niezależnie od tego jakie masz poglądy nazywa się toto "European Single Market" (stąd też zresztą moje tłumaczenie na "europejski wolny rynek") i dotyczy handlu wewnątrz czegoś, co określa się jako "Unia Europejska".

Jak "Poland Single Market" dotyczy handlu wewnętrznego czegoś, co się określa, co się określa jako "Polska". To zupełnie normalne, że w obrębie jednego państwa nie występują granice celne.

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, Santus Faustus I napisał:

Niemniej jednak podrzuć jakiegoś linka do tego artykułu żebym chociaż wiedział o kim faktycznie pisze. Najpewniej nie o mnie i jak zwykle się mylisz. Podejrzewam, że pisze o tzw. alt-prawicy,

http://wyborcza.pl/7,75968,22625332,trump-kaczynski-i-ich-kumple-bolszewicy-wracaja.html

Proszę Cię, ale dostęp do serwisu jest płatny, więc nie wiem czy wyświetli Ci się cały artykuł.

8 godzin temu, Santus Faustus I napisał:

A po co mam budować kosmodrom i wahadłowce? Mamy pilniejsze wydatki

To był tylko trochę przejaskrawiony przykład porywania się z motyką na słońce. Chcesz bardziej realny? Otóż wywalono z przetargu na system łączności pola walki dla Rosomaków obce firmy, gdyż stwierdzono, że PGZ sobie z tym poradzi. Otóż sobie nie poradziła i transportery stoją na kołkach. Znaj proporcje, mocium panie. Poza tym Twoja gadka, że z każdym można handlować to fantasmagoria. Przytaczasz tu przykład Chin jako potencjalnego partnera handlowego. Oni handlują z silnymi i wielkimi. Dla nich partnerem do rozmów może być UE, nie osamotniona Polska. Bez wsparcia Unii skończymy jak państwa afrykańskie, które Chińczycy w zasadzie kolonizują.

9 godzin temu, Santus Faustus I napisał:

My jeszcze mamy nauczycieli i możemy stworzyć świetnie wyszkoloną kadrę.

Ale nie sami. To już komuna wiedziała. Mój wujek w latach 80. dostał pozwolenie na wyjazd do CERN, gdyż u siebie na uczelni miał taki akcelerator, że mógł jedynie badać swobodne opadanie kota z prędkością światła, przyczepiając mu uprzednio latarkę do ogona. Zbudujesz tu wielki zderzacz hadronów, żebyśmy mogli prowadzić własne badania? Wypinanie się na Unię doprowadzi nas do naukowej śmierci. Pomijam już dostęp wykwalifikowanej kadry do nowoczesnych urządzeń i technologii, ale prawdziwą tragedią będzie wywalenie nas z programu Erasmus, dzięki któremu studenci mają możliwość wymiany. Zamknij się we własnym grajdole to zlecimy do czarnej dziury. Oczywiście wtedy rozkwitną nauki historyczne, ale będą one skupione na Żołnierzach Wyklętych, Teorii Wielkiego Wybuchu Smoleńskiego i tym podobnych, nikogo na świecie nieinteresujących sprawach. W rankingu cytowań najwyżej jest UW, ale dopiero w szóstej setce. Jakoś to chyba nisko jak na nasze aspiracje. W dodatku ostatnio dobra zmiana odchodzi od nadawania habilitacji i profesur od wskaźnika Hirscha na rzecz znanej w komunie uznaniowości.

 

10 godzin temu, Santus Faustus I napisał:
Cytuj

Airbus jest europejską międzynarodową firmą, projekt Eurofighter też. USA może sobie pozwolić na własną produkcję, ale już specjalistów stara się pozyskiwać z całego świata. Popatrz choćby na branżę IT.

Nie, jest firmą w pierwszej kolejności francuską.

Wprawdzie z prawa gospodarczego miałem poprawkę, ale jeszcze mimo upływu lat pamiętam czym jest konsorcjum. Oczywiście Francuzi Wykorzystują Niemców, Hiszpanów i Brytyjczyków każąc im tylko wkręcać śrubki.

Share this post


Link to post
Share on other sites
17 godzin temu, Santus Faustus I napisał:

Jak "Poland Single Market" dotyczy handlu wewnętrznego czegoś, co się określa, co się określa jako "Polska". To zupełnie normalne, że w obrębie jednego państwa nie występują granice celne.

Fajno. Tylko że:

1) To jedna wielka bzdura - nie istnieje coś takiego jak "wspólny rynek" jednego kraju. Jak coś jest moje, to jest moje. Żeby coś było wspólne to trzeba się tym dzielić. Dlatego utworzenie wspólnego rynku wymaga współpracy z innymi rządami/państwami. W przypadku Polski jako takiej można co najwyżej mówić o rynku krajowym.

2) Unia Europejska nie jest jednym państwem.

3) Nawet gdyby wziąć pod uwagę czepianie się słówek, wspólny rynek pozostaje w tym kontekście wspólnym rynkiem określonego obszaru: Unii Europejskiej. Dlatego nie widzę sensu w "prostowaniu" terminu "europejski wolny rynek" na "wspólny rynek". Na jedno wychodzi, bo nie rozmawiamy przecież o AEC, CACM, CSME czy GCC.

17 godzin temu, Santus Faustus I napisał:

Dziękuję bardzo i cieszę się z tego, że moje starania w tym kierunku zostały zauważone i docenione. To dla mnie ogromny komplement.

O, bez wątpienia masz swój udział w tworzeniu krążących po świecie dowcipów o Polakach.

Share this post


Link to post
Share on other sites
20 godzin temu, Santus Faustus I napisał:

To ja powinienem tak napisać Żona Radosława Sikorskiego. Rzeczywiście wielki autorytet w tej kwestii.

Jest taki czlowiek w polskiej polityce, ktory nie ma konta bankowego, prawa jazdy, nie zalozyl wlasnej rodziny, sam sobie zakupow nie robi, od dwudziestu lat nie wykonuje normalnej pracy i zamiast tego grzeje swoimi posladkami lawy sejmowe, za granice nie jezdzi jesli nie wymaga tego interes polityczny i nigdzie nie rusza sie bez kilku ochroniarzy, a uwaza, ze ma autorytet, by mowic o tym, jak powinno wygladac zycie codzienne szarego Kowalskiego. 

20 godzin temu, Santus Faustus I napisał:

Podoba mi się katolicka nauka społeczna

W to nie watpie. Dobrze, ze nie napisales chrzescijanska, bo przeciez nauki Jezusa zalatuja lewactwem na kilometr.

20 godzin temu, Santus Faustus I napisał:

UE też go nie ma. To jest bankrut.

Tak samo zreszta jak m.in. USA, Japonia, Irlandia czy Singapur. I kazde z nich jest bogatsze i oferuje lepsze perspektywy od Polski. Cytujac Galileusza: A jednak sie kreci. 

20 godzin temu, Santus Faustus I napisał:

Tyle w niej życia co w zombie. Niby jeszcze coś tam się rusza, ale to już nie życie.

Wypisz, wymaluj opis od dawna wyludniajacych sie polskich wsi i malych miasteczek. 

20 godzin temu, Santus Faustus I napisał:

Jak myślisz: o co mi chodziło gdy pisałem o reedukacji prekariatu po durnych studiach?

Rozumiem, ze sam pracujesz jako stolarz, murarz, ewentualnie elektryk i zadnej durnej oraz nieprzynoszacej pozytku pracy umyslowej nie wykonujesz?

20 godzin temu, Santus Faustus I napisał:

Grecy już tego nie mają. Zabiły ich między innymi dotacje unijne. Zamiast brać się do faktycznej roboty, to kombinowali jak wyłudzić unijną forsę.

Bzdura na resorach. To jak powiedziec, ze Kowalskiego zabila elektrownia, a nie to, ze po pijaku wsadzil kawalek druta do gniazdka elektrycznego, bo chcial miec wiekszego kopa. No i przypominam, ze my jako narod tez lubimy kombinowac i "zalatwiac" rozne rzeczy. Wiecej nawet, wielu Polakow uwaza to nawet za zalete narodowa, ze tacy cwani jestesmy i potrafimy kiwac system. 

20 godzin temu, Santus Faustus I napisał:

Nie wiem, co ona tam pojęła, ale my musimy kształcić własną kadrę. Zawsze lepiej mieć swoją niż szukać po świecie.

Tyle teorii. Na poczatku 2004 roku, tuz przed przystapieniem Polski do UE, prezydent Irlandii Mary McAleese odwiedzila Polske i powiedziala m.in., ze Irlandia czeka na pracownikow z Polski, bo w tym zamieszkanym przez 4 miliony ludzi kraju byl liczacy 100 tysiecy deficyt pracownikow na rynku pracy. W dublinskich restauracjach, pubach czy hotelach 3/4 pracownikow stanowia cudzoziemcy, w korporacjach (przynajmniej tych z branzy IT takich jak Google, Facebook, PayPal czy Symantec) obcokrajowcy to okolo 60% zatrudnionych. Wszyscy placa podatki i wszyscy napedzaja irlandzka ekonomie wydajac zarobione przez siebie pieniadze.

20 godzin temu, Santus Faustus I napisał:

Dziękuję bardzo i cieszę się z tego, że moje starania w tym kierunku zostały zauważone i docenione. To dla mnie ogromny komplement.

Ja bym Cie nazwal nowoczesna eurocebula. Niby rdzennie polska, ale wyhodowana dzieki unijnym dotacjom. Gdyby nie one, to rolnik zasadzilby kartofle (pardon, ziemniaki), bo i placki z nich zrobisz, i obierkami swinie nakarmisz. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 godzin temu, Tesu napisał:

Gdyby nie one, to rolnik zasadzilby kartofle (pardon, ziemniaki), bo i placki z nich zrobisz, i obierkami swinie nakarmisz.

Ale nawet dzięki wrednej UE ziemniaki jakoś lepiej smakują. I wybór większy. Pomijam już czasy komuny, gdzie brało się takie ziemniaki jakie były, ale teraz jest tyle odmian, że brać, wybierać. Sam kupuję na lokalnym bazarku, gdyż wtedy droga od producenta do konsumenta jest krótsza, ale denerwuje mnie, gdy jakiś patafian usiłuje sprzedawać 'najlepsze polskie Janówki'.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 12.11.2017 o 00:24, Pzkw VIb napisał:

http://wyborcza.pl/7,75968,22625332,trump-kaczynski-i-ich-kumple-bolszewicy-wracaja.html

Proszę Cię, ale dostęp do serwisu jest płatny, więc nie wiem czy wyświetli Ci się cały artykuł.

Dobrze myślałem. Ogólnie pisze o alt-prawicy. Tylko ten Kaczyński tam nie pasuje, bo to lewicowiec, socjalista niepodległościowy, neopiłsudczyk. Artykuł wyświetla mi się do momentu o Trockim epatującym swoją błyskotliwością podczas zebrań socjalistów w NY, ale to wystarczy.

Cytuj

To był tylko trochę przejaskrawiony przykład porywania się z motyką na słońce. Chcesz bardziej realny? Otóż wywalono z przetargu na system łączności pola walki dla Rosomaków obce firmy, gdyż stwierdzono, że PGZ sobie z tym poradzi. Otóż sobie nie poradziła i transportery stoją na kołkach.

Nie widzę związku między tym wydarzeniem, a moją niechęcią do ogólnoeuropejskiej unii POLITYCZNEJ. Wykonywanie zleceń dla jednej firmy przez inną firmę jest rzeczą normalną. Zlecenie dla polskiej armii może wykonać firma zagraniczna, ale nie musimy tworzyć z państwem z którego ona pochodzi żadnych unii. A gdyby coś takiego robiła firma z USA, które siłą rzeczy do UE nie należą i należeć nie mogą?

Cytuj

Zbudujesz tu wielki zderzacz hadronów, żebyśmy mogli prowadzić własne badania? Wypinanie się na Unię doprowadzi nas do naukowej śmierci.

Przecież jestem za pozostaniem w UE. Jestem za tym, żeby brać z niej co się da samemu dając jak najmniej aż się rozleci. Bo UE nie jest na wieczność i jeszcze możemy dożyć jej upadku. Wielki zderzacz hadronów to zdaje się projekt francusko-szwajcarski, bo jest na granicy tych państw. Jedno z nich nie jest w UE.

Cytuj

Pomijam już dostęp wykwalifikowanej kadry do nowoczesnych urządzeń i technologii, ale prawdziwą tragedią będzie wywalenie nas z programu Erasmus, dzięki któremu studenci mają możliwość wymiany.

Jak wyżej: bierzemy co się da i co się nam przyda.

Cytuj

W rankingu cytowań najwyżej jest UW, ale dopiero w szóstej setce. Jakoś to chyba nisko jak na nasze aspiracje. W dodatku ostatnio dobra zmiana odchodzi od nadawania habilitacji i profesur od wskaźnika Hirscha na rzecz znanej w komunie uznaniowości.

Może dlatego, że publikacje UW ukazują się głównie po polsku. One wcale nie muszą być złe merytorycznie, ale mogą być dostępne tylko po polsku i/lub dotyczyć rzeczy nie interesujących nikogo zagranicą jak np. praca na temat zasad polszczyzn w XVI wieku (przykład zmyślony). Może być znakomita merytorycznie, ale przecież za granicą nikt tego nie przeczyta.

Cytuj

Wprawdzie z prawa gospodarczego miałem poprawkę, ale jeszcze mimo upływu lat pamiętam czym jest konsorcjum. Oczywiście Francuzi Wykorzystują Niemców, Hiszpanów i Brytyjczyków każąc im tylko wkręcać śrubki.

Nie mam pojęcia do czego ich wykorzystują, nie pytałem.

Cytuj

1) To jedna wielka bzdura - nie istnieje coś takiego jak "wspólny rynek" jednego kraju. Jak coś jest moje, to jest moje. Żeby coś było wspólne to trzeba się tym dzielić. Dlatego utworzenie wspólnego rynku wymaga współpracy z innymi rządami/państwami. W przypadku Polski jako takiej można co najwyżej mówić o rynku krajowym.

Trochę ironizowałem, ale tylko trochę. Mogę sobie bez trudu wyobrazić wspólny rynek np. Wielkopolski i Mazowsza bez żadnych granic celnych i innych takich. Więcej! Nie muszę go sobie nawet wyobrażać.

Cytuj

2) Unia Europejska nie jest jednym państwem.

JESZCZE nie jest, ale docelowo ma być. A w jednym państwie rzeczywiście rzadko pojawiają się granice celne między jego poszczególnymi częściami składowymi.

Cytuj

O, bez wątpienia masz swój udział w tworzeniu krążących po świecie dowcipów o Polakach.

Kwestia pochodzenia dowcipów o Polakach jest dość złożona i nie chce mi się o tym rozpisywać o 2 w nocy (o tej godzinie to piszę) w już i tak długim poście mającym być odpowiedzią trzem osobom. Ale 11 listopada przeczytać o sobie, że jest się Prawdziwym Polakiem Roku 2017... Ciągle jestem pod wrażeniem.

Cytuj

Jest taki czlowiek w polskiej polityce, ktory nie ma konta bankowego, prawa jazdy, nie zalozyl wlasnej rodziny, sam sobie zakupow nie robi, od dwudziestu lat nie wykonuje normalnej pracy i zamiast tego grzeje swoimi posladkami lawy sejmowe, za granice nie jezdzi jesli nie wymaga tego interes polityczny i nigdzie nie rusza sie bez kilku ochroniarzy, a uwaza, ze ma autorytet, by mowic o tym, jak powinno wygladac zycie codzienne szarego Kowalskiego.

No jest. I co w związku z tym? Czy ja go uznaję za jakiś autorytet? Przy okazji niezałożenia przez niego rodziny akurat znalazłem odpowiedni artykuł: http://pikio.pl/najwiekszy-sekret-kaczynskiego-ujawniony-oto-dlaczego-jest-samotny/

Cytuj

W to nie watpie. Dobrze, ze nie napisales chrzescijanska, bo przeciez nauki Jezusa zalatuja lewactwem na kilometr.

Chyba w mokrych snach lewicy. Nie napisałem "chrześcijańska" ponieważ nauka protestancka jest nieco inna. W szczególności kalwińska ze swoją teorią o predystynacji, łącząca doczesny sukces zawodowy ze zbawieniem (to znaczy jako znak, że się zostało wybranym do zbawienia).

Cytuj

Tak samo zreszta jak m.in. USA, Japonia, Irlandia czy Singapur. I kazde z nich jest bogatsze i oferuje lepsze perspektywy od Polski. Cytujac Galileusza: A jednak sie kreci.

Ale skąd się to bogactwo tam wzięło (faktycznie na razie jeszcze tam jest), to już takiego pytania sobie nie zadajesz?

Cytuj

Rozumiem, ze sam pracujesz jako stolarz, murarz, ewentualnie elektryk i zadnej durnej oraz nieprzynoszacej pozytku pracy umyslowej nie wykonujesz?

Pracuję dla gazety. Starczy? Co jeszcze chcesz wiedzieć? Numer buta? Kolor oczu? Wymiary siurka? Numer telefonu? Którą z tych jakże istotnych i wiele wnoszących do dyskusji informacji mam ujawnić?

Cytuj

Bzdura na resorach. To jak powiedziec, ze Kowalskiego zabila elektrownia, a nie to, ze po pijaku wsadzil kawalek druta do gniazdka elektrycznego, bo chcial miec wiekszego kopa.

Jeśli Kowalski miał skłonność do picia, ktoś mu podstawił alkohol wiedząc o tym i wmówił mu coś takiego gdy ten był zamroczony alkoholem, to nie tylko on jest winny. Chociaż on też.

Cytuj

No i przypominam, ze my jako narod tez lubimy kombinowac i "zalatwiac" rozne rzeczy. Wiecej nawet, wielu Polakow uwaza to nawet za zalete narodowa, ze tacy cwani jestesmy i potrafimy kiwac system.

I dlatego nie można dawać okazji do kombinowania jak Grekom. Dotacje zabijają i ktoś, kto o tym wie może to wykorzystać jeśli ma złą wolę. Choćby pozornie dając się kiwać i udawać, że o niczym nie wie.

Cytuj

Ja bym Cie nazwal nowoczesna eurocebula. Niby rdzennie polska, ale wyhodowana dzieki unijnym dotacjom. Gdyby nie one, to rolnik zasadzilby kartofle (pardon, ziemniaki), bo i placki z nich zrobisz, i obierkami swinie nakarmisz.

Nie dostałem ani jednego eurocenta dotacji i nie chcę ich.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 13.11.2017 o 02:21, Santus Faustus I napisał:

Wielki zderzacz hadronów to zdaje się projekt francusko-szwajcarski, bo jest na granicy tych państw.

A KFC jest polskie, bo na mojej ulicy jest ich knajpa.

Dnia 13.11.2017 o 02:21, Santus Faustus I napisał:
Cytuj

Wprawdzie z prawa gospodarczego miałem poprawkę, ale jeszcze mimo upływu lat pamiętam czym jest konsorcjum. Oczywiście Francuzi Wykorzystują Niemców, Hiszpanów i Brytyjczyków każąc im tylko wkręcać śrubki.

Nie mam pojęcia do czego ich wykorzystują, nie pytałem.

Bo nawet nie wiesz o co chodzi. W skrócie: jest to organizacja kilku niezależnych firm, które działają pod jednym szyldem dla stworzenia jednego projektu. W tym wypadku są to firmy z różnych krajów, więc jeśli ktoś wykorzystuje Hiszpanów, to tylko ich hiszpańska firma.

Dnia 13.11.2017 o 02:21, Santus Faustus I napisał:

Jestem za tym, żeby brać z niej co się da samemu dając jak najmniej aż się rozleci.

Dobrze, że nie jesteśmy współudziałowcami Airbusa, bo pewnie wziąłbyś opony z felgami i radio.

Jak widzę zupełnie obca Ci jest strategia zwana ostatnio modnie win-win, a kiedyś nazywana kooperacją. Takie zachowanie nie jest nowe. Jest stare jak świat. Jakby jeden nie kuł, a drugi w miechy nie dmuchał, to by epoki żelaza nie było. W dzisiejszym świecie weszliśmy na trochę wyższy level, ale tym bardziej liczy się łączenie sił. Wypnij się na to, to będziesz sobie mógł co najwyżej widły ze szwagrem wykuć. Ze szwagrem, bo z sąsiadem już nie, przeca to obcy.

 

Zdumiewa mnie również Twoje swobodne podejście do prawa własności. Skoro, jak twierdzisz, CERN jest szwajcarskie, bo leży pod Genewą, to dlaczego fabryka Opla w Gliwicach chciałbyś nazywać niemiecką? Na polskiej ziemi przecież jest. Polska ci ona.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...