Jump to content
KafarPL

The Elder Scrolls V:Skyrim, poziom wrogów

Recommended Posts

Zakupiłem sobie Legendary Edition w promo na Steamie. Gra jest zacna, naprawdę mnie wciągnęła. Ale mam kilka problemów

Aktualnie jestem gdzieś na levelu 15. Do pewnego momentu byłem w stanie ubić sporo wrogów strzałem z łuku z zaskoczenia. Generalnie było ok. Magia a konkretnie te płomienie zadawały niskie dmg ale pewnie dlatego że nie rozwijam magii.

Problem w tym że teraz polazłem już "dalej w las" coby robić te questy. Jestem akurat w podziemiach jakiejś wieży (questu akurat tu nie mam, po prostu zwiedzam) i mam poważny problem z ubiciem wrogów. Zadają mi spory dmg a mój łuk gucio im robi (magia oczywiście już odpada). Jak wyjdzie koleś z dwuręcznym mieczem to mnie zajedzie dwoma uderzeniami.

Nie mam pojęcia czemu tak jest. Czytałem o levelu wrogów ale niewiele wyczytałem a do tego sporo informacji było sprzecznych. Nie mam pojęcia czy wlazłem na jakiś teren gdzie są OP bandyci. Według tego co wyczytałem to wrogowie powinni się mniej więcej skalować do mojego lvlu. Tymczasem jak piszę - jadą mnie jak szmatę.

Biegam tylko z łukiem po tym jak zobaczyłem że nie da się przypisać dual-wieldingu do hotkeyów (mogę wyposażyć 2 sztylety, dodać do ulubionych i przypisać ten od prawej ręki do hotkeya - wtedy przy jego wciśnięciu wyciągam oba sztylety ale jak tylko wybiorę magię to offhand już mi się "psuje" i zawsze będzie tam jakiś spell zamiast drugiego sztyletu) i po prostu mój damage spadł tak bardzo że walka jest uciążliwa a w zasadzie doszedłem już do momentu "niemożliwa" (właśnie w tych podziemiach co jestem, będę chyba musiał zwiewać bo wszyscy dookoła mnie kładą)

Jedyne co mi zostawało to przemiana w wilkołaka, jakoś dałem radę w ten sposób wyczyścić wieżę ponad tymi podziemiami ale i tak nie było łatwo.

Aha, ta miejscówka z wieżą zwie się bodajże Treva Watch czy jakoś tak. W niej jest przejście do jakiegośtam tunelu gdzie właśnie dostaję lanie

Oprócz tego ciężko mam też poza specjalnymi miejscówkami. Miśki miotają mną tu i tam. Ciężko jest też z szablozębnymi. Giganty są OP ale raczej logiczne (jak mnie pizdnął to leciałem i leciałem i spaść nie mogłem) ale mimo to udało mi się dwóch ubić (kitrając się po skałach).

Także niech mi ktoś wytłumaczy jak tu w zasadzie działa poziom wrogów bo nie wiem czy nagle stałem się w cholerkę słaby czy zaszedłem na jakieś tereny gdzie moby są silniejsze (z drugiej strony gdzie mam wtedy niby iść jak questy mam już porozrzucane po całym Skyrim...)

Zapoznaj się zasadami zakładania i nazywania tematów. Tak doświadczony forumowicz powinien wiedzieć jak się to robi.-mateusz(stefan)

Link to comment
Share on other sites

Poziom wrogów skaluje się z twoim przy czym to bardziej kwestia że pojawiają się coraz silniejsze warianty w miejscu słabych (np Bandit jest zastąpiony Bandit Thug który ma około 2-3 razy lepsze statsy). Problem może być taki jak w TYM komiksie gdzie przez to, że latasz tylko z łukiem, to mocno brakuje ci w defensywie i przez to mogą cię zdjąć na jeden cios. Masz rozwinięte Light Armor lub Heavy Armor?

Co do damagu, to jaki masz łuk i czy dawałeś perki w zwiększenie ich obrażeń? Początkowe łuki wolno rosną w siłę zwłaszcza bez perków no i trzeba pamiętać też że jedne strzały są silniejsze od drugich.

Link to comment
Share on other sites

Tak tak. Zacząłem od początku pakować w Łucznictwo, mam już bodajże +60 czy +80 procent do dmg, przybliżenie, zwolnienie czasu, szanse na krytyk. Light armor trochę napocząłem. Mimo tego i tak jest lipa. Strzelając do gościa w ciężkim pancerzu walnę mu może za 10-15 procent jego hapsów po czym on do mnie podleci i mi walnie za 40....

Aktualnie używam krasnoludzkiego łuku a strzałami nie wybrzydzam i walę tym co mam (najczęściej jakieśtam nordyckie lub orkowe)

Komiks niezły i raczej prawdziwy tylko że jak na razie nie ulepszałem tego typu pierdołek jak w nim :) (tylko skradanie lekko napocząłem). Ale z drugiej strony z tymi Draugrami problemu nie mam, tylko te najtwardsze wersje mi dają w kość ale rzadko je widuję.

Swoją drogą jeżeli dobrze ogarnąłem to gra ma dosyć ubogi system ekwipunku. Nie znalazłem żadnego armorka który nie wliczałby się do jakiegoś setu, czy to craftowanego (elfickie, stalowe, rzemieniowe) czy to nie craftowalnego (np armorki strażników). Patrząc po wiki z bronią jest to samo.

Link to comment
Share on other sites

Giętki pradawny norski łuk, żelazne strzały, poziom postaci 22, łucznictwo poziom 63, wypełnione całe drzewko perkami do tego poziomu, poziom trudności czeladnik. Z ukrycia zabijam giganta na 3 strzały, a większość słabszych wrogów pada po pierwszym.

Jedyne co IMO możesz robić źle, choć wątpię to walka z przeciwnikiem nie będąc w ukryciu. Wtedy nie masz mnożników do siły, chociaż to nie zmienia faktu, że moja postać i tak zabija wrogów skutecznie mimo tego. Może zbyt wysoki poziom trudności?

Link to comment
Share on other sites

Oczywiście walkę zaczynam z ukrycia ale tyczy się to tylko właśnie zaczęcia walki. Podkradnę się, walnę w typa no i powiedzmy zabiorę mu z 30-40 procent hapsów. Tyle że po tym wszyscy się na mnie rzucają i koniec. Na otwartej przestrzeni jeszcze jest ok ale jak właśnie piszę jestem teraz w tych tunelach a tutaj ni ma miejsca na manewry.

Poziom trudności mam na normalny ustawiony (nie pamiętam czy akurat tak się zwie ale w każdym razie jest to poziom środkowy smile_prosty.gif )

W ogóle zauważyłem że łuki mają czasem pewne odpały. Teraz w tym miejscu co jestem chciałem gościowi zaserwować headshota z ukrycia. Nie dość że łuk notorycznie wali ponad jego głowę (nawet jak celuję w szyję) to do tego czasem strzała zamiast do niego w ogóle dolecieć to zatrzymuje się na podporze w poprzednim "sektorze" levelu. Dokładniej to wygląda tak że jest pomieszczenie do którego dochodzi się tunelem. Stoję przy końcu tunelu i strzelam do gościa i właśnie strzała czasem "wbija" się w niewidzialną barierę gdzieś na oko 30 cm od drewnianej podpory która jest jeszcze w sektorze tunelu.

Nie mam bladego pojęcia co jest nie tak. Aktualnie będę musiał się cofnąć przez tunele i wyjść z lokacji bo po prostu nie jestem w stanie pokonać następnych wrogów. Ja im za małe kuku robię za to oni mi za duże :| To już smok mi mniej hapsów zabiera swym zionięciem niż koleś z dwuręcznym mieczem

EDIT: Postanowiłem zrobić to co robiłem wcześniej w trundych sytuacjach. Przyzwałem Archonta Burzy. Goście się na niego rzucili - fajnie, zdołam ich ubić albo chociaż zranić jak będą z nim walczyć. Jakież było moje zdziwienie gdy ubili owego Archonta w 5 sekund :| Tak czy siak jakimś cudem mi się udało. Rzucił się na mnie jak zwykle ork z dwuręcznym mieczem i udało mi się go zranić dosyć mocno, na tyle że gdy przylazł gościu z tarczą i mieczem to zdążyłem ubić orka.

Tak czy siak - dziwne i zdecydowanie za trudne

EDIT2: Muahahaha, no nie mogę. Wylazłem z tej warowni Trevy na tyły a tu mały obóz i 3 typków. Pogadałem z jednym i dał mi questa aby wejść do tej warowni tylnym wyjściem (czyli tym którym wylazłem) i otworzyć jakąś bramę. Ehh...

Edited by KafarPL
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.



  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...