Jump to content
Rankin

Temat growy

Recommended Posts

Ogrywam Final Fantasy XIII. W sumie zawsze mnie ciekawił ten tytuł, ale jakoś do tej pory nie było okazji kupić po jakiejś rozsądnej cenie. Dorwałem za 27zł. używkę na PS3, właściwie w idealnym stanie i gitara. Co do rozgrywki to mam na razie mieszane uczucia. System walki jest spoko, tylko nowe paradigmy dla postaci dostępne są trochę po zbyt długim czasie. Gdzieś do końca trzeciego rozdziału tłukłem właściwie jednym i mało nie usnąłem z nudów. Teraz jestem pod koniec 4 i też szału nie ma. Powinien do tego być jakiś osobny tutorial niż tak rozwlekać takie rzeczy. No i dobija trochę ta przesadna liniowość, chociaż widoczki są niezłe i trochę to rekompensuje tę wadę. Mam nadzieję, że jeszcze się rozkręci i tylko początkowe rozdziały są takie niemrawe.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Listopadowe humble monthly. Ujawniono pierwsze gry (i nie tylko). The Elder Scrolls Online: Tamriel Unlimited z jakimś petem i czymś tam jeszcze, Quake Champions early z dwoma bohaterami oraz jakąś walutą, a także dwie paczki kart, waluta i jakiś bilet do TES: Legends. Niby fajnie, tylko nie jestem przekonany, czy będę w te produkcje grał :/

Share this post


Link to post
Share on other sites

No i się rozkręcił ten trzynasty Fajnal. Teraz to mało się nie pogubię, by zmieniać paradigmy. O fabule raczej niewiele napiszę, bo jest trochę zagmatwana i nawet dla grającego przy siódmym rozdziale jest mało czytelna. Że też się nie zabrałem za przechodzenie tego tytułu wcześniej. Fajny.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Miałem do niedawna gości, którzy jak ja lubią pograć w Pinball, i to taki arcadowy. Jakieś tam rekordy pobiliśmy, ale tego gościa się nie dało. Z początku myślałem że czituje, ale wystarczy na danym stole "wpaść" w odpowiedni tunel i piłeczka się odbije sama od dna i wraca. Chociaż mimo tej wiedzy nic ciekawego nie ugraliśmy. Wrzucę rekordzistę na naszym ulubionym stole:
 


 

Edited by Deathroll2097
Bym zapomniał o tytule - FX2 Pinball. Polecam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

mgs5 wpadl mi z plusa. sam wahalem sie z zakupem ale po nabiciu kilkudziesieciu godzin przekonalem sie, ze mgs5 to wybitna skradanka. na pewno najlepszy mgs pod wzgledem gameplayu.

http://s3.amazonaws.com/digitaltrends-uploads-prod/2015/08/mgs5-pc-header.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Biedronko, nadchodzę!

Liczę na Blackhole'a i Deus Exa (w którego pewnie i tak nie zagram, gdyż studia+rpg=jakżyć), ale Far Cry 4 za 2 dychy...

 

Kurczę, nie chcę tracić tylu piniędzy, ale no co mam zrobić. :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Za dyszkę ewentualnie mógłbym wziąć Ace Combat (mógłbym, bo nie wiadomo czy u mnie w pobliskiej biedrze będzie), reszta prócz Residenta jakaś taka nijaka. Chociaż jak będzie Resident też wezmę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

OPgrywam Boringlandsy i na razie jestem zachwycony. Strzelanie jest cudowne, tryb Second Wind pompuje adrenalinę, Claptrap jest cudowny...

 

Trochę denerwuje spawnowanie wrogów, ale da się przeżyć. Póki co osiagnałem 15. poziom i jest naprawdę dobrze.

 

[yoyc]Za dwójkę byś się wziął.[/yoyc]

Share this post


Link to post
Share on other sites

No bo wziąłbyś się za dwójkę Arturzyn, wg mnie strzelanie w jedynce to koszmar, jedyne co się tam nadaje to rewolwery jak już wbijesz odpowiednio wysoki weapon proficiency

A Second Wind jest beznadziejny bo się nie można ruszać i się ekran kręci, na szczęście w dwójce to poprawili

Share this post


Link to post
Share on other sites

Skończyłem niedawno Dark Souls II i mam dosyć mieszane uczucia. To nadal jest dobra gra i całkiem niezłe soulsy ale ciężko nie odnieść wrażenia, że względem jedynki to jest krok w tył (Wrażenia dotyczą gry w wersję SotF, podobno są zasadnicze różnice miedzy tą, a "czystą" wersją. Jeśli ktoś byłby na siłach by wypunktować owe różnice, byłbym zobowiązany) Główne grzechy:

- Bossowie -  Pomimo, że jest ich aż ponad 40 (licząc z DLCkami), to są to albo odgrzewane kotlety z jedynki, albo odgrzewane kotlety z dwójki, albo rycerze buffujący się w pewnym momencie walki, albo po prostu kilku bossów naraz, tudzież różnorakie połączenie tych rzeczy.Takich naprawdę unikatowych, zapadających w pamięć bossów jest tu niewiele. To jak casus demona z asylum z jedynki, tylko wielokrotnie pomnożony.
- Konstrukcja świata - Dużo bardziej liniowa, nie ma się wrażenia uczestnictwa w jednym, dużym świecie. Nie pomaga udostępnienie od samego początku możliwości teleportacji między ogniskami, ale podejrzewam, że w przypadku takiej konstrukcji świata nie dało się tego zrobić inaczej.
- Lokacje - Pomimo trzech lat różnicy między jedną a drugą częścią, to właśnie w Dark Souls II lokacje są dużo brzydsze i słabiej zaprojektowane niż w swej poprzedniczce. Tereny zielone wyglądają wręcz jak czyjeś wymiociny, a ładnych widoków jest tu jak na lekarstwo. Ponadto odnoszę wrażenie, że część lokacji była zbyt jasna, niepasująca do mrocznego klimatu uniwersum, a druga część wręcz przeciwnie - zbyt ciemna, powstała jakby tylko po to, żeby uzasadnić bardziej używanie pochodni jako jednej z mechanik gry.
- Rozmieszczenie przeciwników - W miarę postępów się to trochę poprawia, ale z początku przeciwnicy są nawaleni w jednym miejscu w sposób jak najbardziej idiotyczny. Szczególny wyraz znajduje to w lokacji Zaginiona Twierdza, gdzie małych gnojków z dużymi mieczami jest stanowczo za dużo. Ogólnie początkowe godziny gry dominuje wrażenie, że twórcy postanowili określać trudność gry jedynie poprzez ilość wrogów na metr kwadratowy.
- Nierówny poziom trudności- Początkowe lokacje wydają się bardzo niesprawiedliwie wymagające, podczas gdy wraz z postępami w grze robi się przez spory okres czasu dosyć dziwnie łatwo, by potem znów mogły pojawić się satysfakcjonujące wyzwania. Przydałoby się to nieco wyrównać. Fakt, że startuje się z możliwością tylko jednokrotnego użycia butelki estusa ma z pewnością wpływ na pewne nierówności poziomu trudności.

Plusominusy:

+- Ograniczanie ilości mobków po pewnej liczbie zgonów: Z jednej strony i tak po pewnym czasie byś je omijał biegiem, byle tylko dotrzec do bossa, więc jest to pewne udogodnienie. Z drugiej jednak, gra pluje ci w ryj i mówi git gud, nie dając jednocześnie możliwości poprawy, abyś git gud. No nie fair trochę.

Plusy:

+ DLCki -  No oklaski. Ciekawie zaprojektowane lokacje*, interesujące mobki**, niektórzy bossowie są całkiem nieźle zrobieni***, wymagająca trudność, pozostająca jednak w granicach rozsądku****. Gdyby tylko tak była zrobiona cała gra.

 

Generalnie pomimo sporej ilości minusów (które są minusami głównie przez porównywanie gry do genialnej jedynki) to nadal stare, dobre souly. Myślę, jednak, że gdyby poprawić wymienione wyżej elementy, to gra byłaby o wiele mniej męcząca w samym środku rozgrywki. Jednak mimo wszystko daje się tu odczuć brak duchowego przewodnictwa Miyazakiego, który wolał się skupić w tamtym czasie na Bloodbornie.

 

Tak na zakończenie to podam TOP4 najtrudniejszych moim zdaniem Bossów z gry*****, bo tak:

4. Demon Kuźni - Jakoś nie mogłem go wyczuć i padł dopiero po kilkunastu próbach. Dojście do niego też do najłatwiejszych nie należy, ogólnie to dosyć upierdliwa lokacja była.

3. Niebieski Demon Kuźni - Bardziej wnerwiający brat bliźniak tego wyżej. Podczas trzech faz walki z nim, za każdym razem prędkość wymierzania ataków przez niego była inna, co wybijało z rytmu jak nic innego. Poza tym teoretycznie już się z nim biłeś wcześniej, więc niby wiesz z czym się go je, ale jednak się okazywało, że nie wiesz, co tylko wzmagało irytację.

2. Rycerz Kuźni - Miód na palce, najbardziej satysfakcjonujący boss, co nie zmienia też faktu, że jeden z tych najtrudniejszych. Wymagał wyuczenia się wszystkich jego ruchów, zdobycia wiedzy kiedy można sobie odpuścić fikołek, a kiedy nie, i nawet takich rzeczy, jak której jego strony i kiedy trzeba było się trzymać podczas walki. Dodatkowego smaczku dodawał fakt, że mógł się regenerować przy bocznych ścianach areny (jeśli przed walką nie poprzebijałeś klinami czegoś tam)

1. Strażnicy Ruin - Chyba najbardziej chamska wersja grupowego Bossa w Dark Souls II (bo pierwsza). Jeśli był jakiś moment podczas gry, w którym czułem się jakbym się ciągle odbijał od ściany, to ten. Jedyny Boss, który zmusił mnie do chwilowego odpuszczenia go i pogrindowania, a tego w Soulsach właściwie do tej pory nigdy nie robiłem.


* Nie ty, mroźne obrzeże.
** Nie wy, debilne mroźne jelenie.
*** Nie wy, dwa koty.
**** Jeszcze raz nie ty, mroźne obrzeże.
***** Nie walczyłem ze Starożytnym Smokiem, bo go polubiłem i z Mrocznym Łowcą, bo nie chciało mi się go szukać.

 

 

 

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@UP

Jestem akurat w trakcie przechodzenia DS2, zostało mi niecałe 2DLC i końcowe lokacje. Jak przejdę do końca to szerzej się wypowiem, ale póki co odniosę się tylko do kliku rzeczy:

  • Dla mnie (dotąd) najtrudniejszym bossem była Elana plugawa królowa. Co ja się przy niej naplułem jadu... Nie umiałem cholerstwa pokonać i nawet z 2 przywołańcami zajęło mi to ostatecznie ponad 20 prób.
  • Strażnicy Ruin - słyszałem właśnie, że wielu graczy miało z nimi niesamowite problemy, ale mi udało się samemu za 2-3 razem. 
  • Z którymś z rycerzy kuźni na pewno już walczyłem, ale nie pamiętam dokładnie walki, więc nie było za trudno.
  • Konstrukcja świata w dwójce to porażka po całej linii. Nie ma praktycznie żadnych skrótów pomiędzy lokacjami, nie licząc tego między Główną Wieżą i Zaginioną Twierdzą, a nawet on pokazywany jest za pomocą przerywnika.
  • Co do samych DLC wypowiem się tylko jeszcze, że nie wiem jak u ciebie, ale jak dla mnie odblokowanie wejścia co do niektórych praktycznie graniczy z cudem, jeżeli nie wie się, gdzie szukać, bo wskazówki to jakaś kompletna bzdura...
Edited by SerwusX

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z tego co widzę to różnym osobom różni bossowie sprawiają problemy. Eleana niespecjalnie była dla mnie uciążliwa, no ale to DLC przechodziłem na samym końcu, więc pewnie dlatego. Co do odblokowywania dodatków, to nauczony wcześniejszymi doświadczeniami, zacząłem w pewnym momencie nagminnie zaglądać do Darksoulsowej wiki. To mi istotnie ułatwiło mocno sprawę ale faktycznie, samemu za cholerę nie znalazłbym klucza do Korony Pogrzebanego Króla. To już chyba znak rozpoznawczy FromSoftware, że część zawartości jest tak mocno poukrywana. W sumie to polecam przed przejściem do NG+ przejrzeć gruntownie wiki, bo na bank zawsze coś się pominie :tongue:

Edited by doubler
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

dark souls 2 jest najgorsze w serii bo zrypali skuteczniosc rolek, tempo picia estusa, tempo atakow a poza tym swiat gry ma slaba konstrukcje i klimat. przechodzilem dwa razy zeby sie upewnic co do tych mankamentow. nie gram w to nigdy wiecej. inne odslony sa idealne, szczegolnie demons souls i bloodborne.

https://psmedia.playstation.com/is/image/psmedia/bloodborne-toh-screen-01-ps4-eu-19oct15?$MediaCarousel_Original$

Share this post


Link to post
Share on other sites

Poszwendałem się po Biedrach i zakupiłem Sleeping Dogs i F.3.A.R., każde po 2 dychy.

 

Feels good man.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Arturzyn

Szczególnie polecam Sleeping Dogs, to taki klon GTA dziejący się w Chinach, konkretnie w Honkongu, z tym że tu dużą wagę ma walka wręcz, broń palna jest tu trochę na uboczu, ale w paru misjach się przydaję. Trzeci F.E.A.R. nie ma sobie nic z horroru (podobnie było z dwójką, gdzie migające światła w szkole bardziej irytowały niż straszyły), ale to całkiem niezły FPS. To taki Call of Duty w świecie F.E.A.R. - szczególnie we znaki dali się Charonowie oraz mechy.

A co do mnie - pogrywam w Sonic Generations i muszę powiedzieć, że w stosunku do odsłony Lost World ta produkcja jest wściekle szybka oraz ma kapitalne projekty poziomów.

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, Arturzyn napisał:

Poszwendałem się po Biedrach i zakupiłem Sleeping Dogs i F.3.A.R., każde po 2 dychy.

W Sleeping Dogs polecam dialogi podczas misji w buddyjskiej dzielnicy. A najlepiej zanim rozpoczniesz zabawe obejrzyj sobie pierwsza czesc Infernal Affairs (made in HK), ktora idealnie wprowadza w klimat Spiacych Psow. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kupiłem se pudełkową wersję Elexa. Próbuję zainstalować i wyskakuje mi komunikat, że nie mogę zainstalować, bo gra nie miała jeszcze premiery XD

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.